czy to mnie dopadło - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy to mnie dopadło

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: czy to mnie dopadło

Witajcie. Nie wiem jak zacząć. Jak zadam tylko pytanie to nie będzie wiadomo o co chodzi a chcę wiedzieć jak to wygląda z boku. Jesteśmy razem od 2.5 roku. To jest mój pierwszy partner. Poznaliśmy się jak skończyłam szkołę i zaczęłam pierwszą pracę. Nie był to najlepszy czas bo byłam zajęta pracą i chciałam zostać w KR bo w mojej miejscowości nie znalazłabym zajęcia. Ja we wszystko muszę włożyć dużo pracy. W szkole też nie było łatwo i wszystkie sesje zabierały mi dużo czasu, były dla mnie trudne a oprócz tego pracowałam jak mogłam bo miałam małą pomoc z domu. Po prostu muszę wszystko mocno wypracować. Jak się poznaliśmy nie wierzyłam, że może mi się przytrafić coś takiego. Bardzo mi się podobał i szybko Go polubiłam ale wydawał mi się dziwny i za duży dla mnie, między nami jest różnica 38 cm a ja filigranowa i chyba mam z tym problem. Spotykaliśmy się często choć jest z WW i przyjeżdżał tylko do mnie.Zawsze wyszukiwał ciekawe miejsca bo lubi kameralnie tak jak ja i nie były to tylko kluby i kafejki. Z nim poznałam więcej fajnych miejsc niż sama przez 5 lat jak mieszkałam w akademiku. Jest inny i mieliśmy randki nawet  na rowerach. Na początku nie bardzo wiedziałam o co mu chodzi bo nigdy nic nie padło z jego strony, ani razu nie mówił o nas. Jak mnie zaprosił do siebie pierwszy raz to od razu odmówiłam a On śmiał się ze mnie, że podejrzewam Go o taką tanioszkę. Pojechałam i było wspaniale, żadnych niemiłych sytuacji. Ja przygotowałam się na jakieś wyjścia a było zwiedzanie rowerami a wieczorem squash. Potrafi zaskoczyć mnie do dzisiaj. Wracając do siebie  biłam się z myślami bo znów nic nie było o nas a do tego Jego status a mój to przepaść. Za drugim razem postanowiłam jakoś Go  wypytać ale z tego wszystkiego wyszło strasznie głupio bo ja pierwsza mu wszystko powiedziałam. Jak przeprowadziłam się do niego wszystko ułożyło się między nami fantastycznie pod każdym względem. W domu nigdy nie kwestionował zmian jakie zrobiłam. Wszystkie moje obawy i rozterki zniknęły. Nawet potrafi pogłaskać mnie jak ja siebie sama. Wszystko to co przedtem było dla mnie nie do przyjęcia i stanowiło nie istniejący margines to z nim takie nie jest. To najlepszy czas w moim życiu. Niestety w zeszłym roku podjęłam najgorszą decyzję jak moja młodsza siostra zdała maturę i załapała się na UW. Poprosiłam Go żeby na początku trochę z nami pomieszkała zanim się tu nie ogarnie. Na początku było bardzo dobrze, pomagała w kuchni i w sprzątaniu ale z czasem czuła się coraz bardziej swobodna. Ona prawie cały czas jest w domu, wiecie jak to teraz wygląda. Na początku zaczęła mu przyrządzać to co lubi, robić drobne prezenty np. kupiła żel do włosów i robiła mu masaż głowy. Strasznie mnie to złościło i zawsze zwracałam jej uwagę ale bez skutku. Innym razem zaczęła robić mu pazurki albo cmoknęła go w ramię w kuchni na dzień dobry i pogłaskała po plecach, czy po kąpieli przychodziła do niego tylko z małym ręcznikiem z przodu lub nago niby o coś zapytać. Wtedy wybuchały awantury i często o to się kłóciłyśmy a ona potrafiła powiedzieć, że to nic takiego bo jesteśmy przecież rodziną, jak byśmy były z różnych światów. Codziennie byłam zdenerwowana i czasami oberwało się mojemu facetowi za jego bierną postawę ale on zawsze powtarzał, że nigdy jej nie zachęcał i nie dotknął jej palcem w co mu wierzę bo nie zauważyłam zainteresowania jej osobą. To wszystko trochę  popsuło między nami i nie przytulaliśmy się jak poprzednio bo z tego zdenerwowania jakoś mi odeszło. Jak ona chciała mu zrobić stopy profesjonalnie i ściągnęła mu skarpetki znów wybuchła wielka awantura a moja siostra wykrzyczała mi że jestem chorobliwie zazdrosna i powinnam się leczyć.
Powiedzcie czy naprawdę dopadła mnie chorobliwa zazdrość i powinnam coś z tym zrobić czy raczej to są normalne reakcje ?  Można to u siebie rozpoznać ?
.............
Teraz jej nie ma, jest u rodziców i między nami jest jak poprzednio ale słyszałam jak składał noworoczne życzenia telefonicznie swoim znajomym, które znam, to wydawały mi się za bardzo osobiste i lekkiego nerwa miałam.
J.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy to mnie dopadło

Czy ja dobrze rozumiem że ona przychodzi do niego nago "niby się o coś spytać"? Czy to jakiś błąd w narracji?

3 Ostatnio edytowany przez prego (2021-01-11 22:07:18)

Odp: czy to mnie dopadło

Ja mam wrażenie, ze siostra chce ci wyrwać faceta, co jest po prostu mega świństwem.
Do tego mam tez wrażenie, że Ty nie jesteś jakoś do końca do niego przekonana. On Ci imponuje, może jest trampoliną do lepszego świata, ale czegoś tu brakuje.
Ostatnia sprawa to Twoja zazdrość, co zawsze wynika z niskiej samooceny. Trzeba coś z tym zrobić. Jeśli jesteś zazdrosna stajesz się strasznie mało atrakcyjna.

4 Ostatnio edytowany przez littleshy (2021-01-11 22:08:38)

Odp: czy to mnie dopadło

jjbp No, niestety i takie zdarzenia były, potrafiła przyjść do nas prosto spod prysznica bo nie może odkręcić jakiegoś tam żelu czy kremu lub suszarka nie działa itp. wymysły.

5 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-01-11 22:15:21)

Odp: czy to mnie dopadło

No zachowanie Twojej siostry jest totalnie nie na miejscu.... Sorry, ale ja nie wyobrażam sobie swojego szwagra miziać po pleckach. Jasne że jesteśmy rodziną i na pewnym stopniu znajomości poczuliśmy się ze sobą swobodniej ale nigdy by mi nie przyszło do głowy paradować przed nim nago albo go gdziekolwiek całować. Nie wiem co ona chce tym osiągnąć, czy go faktycznie podrywa, czy ma po prostu jakieś zupełnie inne granice zażyłości z ludźmi, nie mam pojęcia ale standardowym zachowaniem bym tego nie nazwała.


Ja bym pewnie postawiła sprawę jasno że albo się ogarnie albo z mojej gościnności sobie dużo nie pokorzysta. Zwłaszcza że zajęcia są wszędzie online więc spokojnie je sobie może robić z domu rodzinnego, co najmniej przez jakiś czas obecnośc na uczelni nie będzie konieczna

6 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2021-01-11 22:25:21)

Odp: czy to mnie dopadło
jjbp napisał/a:

Czy ja dobrze rozumiem że ona przychodzi do niego nago "niby się o coś spytać"? Czy to jakiś błąd w narracji?

Tez tak to zrozumiałam i jeśli to prawda to siostra Autorki przegina po całości. Rodziną to ona jest dla Autorki a nie jej faceta zeby przed nim nago paradowac. Zreszta nawet w rodzinie...przed Waszym ojcem Autorko tez lata z gołym tyłkiem?
I to juz nie chodzi o zazdrosc o partnera bo ze slow Autorki wynika ze jego wcale te sytuacje nie cieszą ale o zachowanie samej siostry. Bo dla mnie to jakaś manifestacja typu: jestem młodsza, zgrabna, nowa dla Twojego faceta i ciekawe czy w jego oczach przez to nie lepsza niż Ty. A jak chce sie odwdzięczyć za możliwość  mieszkania to niech sprząta, ogarnia zakupy i szybko szuka własnego lokum.
Jeśli rozmowa z siostra na temat przekraczania pewnych granic nie  przynosi skutków, jeśli tłumaczenie ze mieszkanie w Waszym domu to Wasze zasady a nie jej (a nie sądzę zeby Twój facet podobnie jak Ty czul sie komfortowo przy rozgogolonej siostrze swej partnerki)  tez nic nie daje to grzecznie aczkolwiek stanowczo powiedziałabym ze w takim razie pora by znalazla sobie swoje lokum i tam robila co chce i ubrana jak chce albo wcale. Jesli ona lub rodzice będą mieli pretensje ze nie pomagasz siostrze to powiedziałabym  ze w takim razie niech znajdą jej kwatere u jakiejś pary ktora lubi  nadmiernie spoufalajacych się lokatorów przekraczających granice tego co intymne i zarezerwowane dla określonych oczu. Wątpię żeby bylo swiadomi ze ich coreczka ma tak osobliwa "potrzebe integracji rodzinnej" z nawet jeszcze nie szwagrem. To jeszcze mloda gowniara w sumie i albo robi to bez wyczucia albo w swej niedojrzałości urzadza sobie jakąś rywalizacje z Toba bo zazdrości Ci faceta, związku i stabilizacji a etycznosc, moralność i lojalność względem najbliższy osoby -siostry ma gleboko w tym gołym tylku.

7

Odp: czy to mnie dopadło

prego  ; nigdy tak siebie nie odbierałam i nie wiem dlaczego to tak widzisz, to jest mój facet do końca, może to się uda. Dużo zrobię dla niego i nawet jak zrobiłby coś nie fair to i tak  chciałabym z nim być.

Dzięki feniks35, bo wyczułaś też moją sytuację rodzinną

8

Odp: czy to mnie dopadło

A jemu to nie wydaje się dziwne, nie przeszkadza mu to albo nie schlebia? Nic na ten temat nie mówi? Sorry, ale to on postawić powinien jasno granicę, bo jednak całować w ramię, głaskać po plecach, robić masaże i przychodzić nago do kogoś zwiastuje tylko jedną intencję. I nie wierzę w niewinność Twojej siostry.
Zapytaj go, czy sobie wyobraża odwrotną sytuację, że to Ciebie jakiś facet tak traktuje, czy uważa to za okej. Nie chcę tu nic wróżyć, ale dziwne jest to, że on wcale na to nie reaguje. Jesli nie będzie rozumiał, co mówisz, to jest bardzo dziwne.
A Ty jasno daj do zrozumienia siostrze, że dalsze takie zachowania spowodują, że nie będzie mile widziana w miejscu, w którym mieszkasz. Naprawdę, poprosić kogoś, żeby nie dotykał, miział mojego faceta i przed nim się nie rozbierał to nie jest wielka prośba.

NIE RÓB AWANTUR. Spokojnie, rzeczowo powiedz, co Ci się tu nie podoba i co czujesz, jak to się dzieje. Naprawdę, oboje musieli by mieć Cie gdzieś, żeby zignorować Twój dyskomfort na ich zachowanie.

9

Odp: czy to mnie dopadło

Monoceros ja z nim już o tym rozmawiałam i chciałam żeby ją wyrzucił ale On uważa, że mamy takie same uprawnienia w naszym domu i lepiej będzie jak ja to zrobię ale  doszły mnie te wątpliwości.

10

Odp: czy to mnie dopadło

Ja się akurat zgadzam że to Twoja działka. Wszak to Twoja siostra, Ty masz z nią inne układy niż on + to był Twój pomysł ją wprowadzić. Co innego jak ja odbędę ciężką i ostrą rozmowę z własną siostrą/matką/kuzynką a co innego jak zrobi to mój facet (no chyba że miałby z nią konflikt który mnie nie dotyczy ale to chyba nie w Twoim przypadku)

11 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-01-11 23:26:32)

Odp: czy to mnie dopadło

Ja bym poprosiła siostrę, aby poszukała pokoju gdzie indziej. Ona celowo przekracza granice, kokietuje go. Ładnie się odwdzięcza za twoją pomoc.. Ty nie czujesz się komfortowo, a poza tym po co kusić los. Nie musisz jej tak ułatwiać życia. To twój wybór, twoja i twojego chłopaka dobra wola. wygląda na to, że nie jesteś z tej decyzji zadowolona.
"Niestety w zeszłym roku podjęłam najgorszą decyzję jak moja młodsza siostra zdała maturę i załapała się na UW. Poprosiłam Go żeby na początku trochę z nami pomieszkała zanim się tu nie ogarnie."
Ciekawe czy siostra zrobiłaby to samo dla Ciebie.
Może powiedz jej, że chciałabyś już pomieszkać sama ze swoim chłopakiem.
"Monoceros ja z nim już o tym rozmawiałam i chciałam żeby ją wyrzucił ale On uważa, że mamy takie same uprawnienia w naszym domu i lepiej będzie jak ja to zrobię ale  doszły mnie te wątpliwości."
Tak, Ty z nią porozmawiaj. Ona tam jest grzecznościowo i tymczasowo zaproszona przez Ciebie. Prośba by się wyprowadziła powinna wystarczyć.

12

Odp: czy to mnie dopadło

Hm..., szybciej by poszło wspólnym frontem, niech się siostra wyniesie - póki co, a czy Wy się utrzymacie to już inny temat.

13

Odp: czy to mnie dopadło

a ona w ogole musi do ciebie wracac od tych rodzicow? ja bym ja spawala i po temcie.
siostra siostrą, ale sa peene granice. ona sie ich nie trzymala, a wiec ty tez nie musisz byc tak tolerancyjna.

14

Odp: czy to mnie dopadło
littleshy napisał/a:

Niestety w zeszłym roku podjęłam najgorszą decyzję jak moja młodsza siostra zdała maturę i załapała się na UW. Poprosiłam Go żeby na początku trochę z nami pomieszkała zanim się tu nie ogarnie.

Co dokładnie rozumiesz pod stwierdzeniem "zanim się tu nie ogarnie"? Mieszkanie, praca? Czy ona zrobiła cokolwiek, aby ten moment nastąpił? Rok akademicki rozpoczyna się w październiku, trzy miesiące na znalezienie sobie jakiegoś lokum to nie jest mało. Pomijam przy tym, że większość uczelni pracuje zdalnie, więc na dobrą sprawę ona w ogóle nie potrzebuje Waszego mieszkania.

W każdym razie siostra zachowuje się nieprzyzwoicie, w stosunku do Ciebie nielojalnie, wyraźnie naruszyła zasady gościnności, bawi się w jakieś gierki, burzy Twój, a być może także partnera spokój - na tym etapie poproszenie ją, aby się wyprowadziła, jest jak najbardziej na miejscu, a wręcz frajerstwem byłoby tego nie zrobić.

15

Odp: czy to mnie dopadło

Pogoniłabym siostrę już po pierwszym incydencie nieodpowiedniego zachowania się wobec mojego faceta.
A ty pozwoliłaś jej na mnóstwo takich sytuacji.

16

Odp: czy to mnie dopadło

Zastanawiam się, czy ten wątek jest prawdziwy? Serio Twoja siostra paraduje nago przed Twoim facetem? W głowie mi się to nie mieści. Wywal ją od razu z mieszkania, nie musisz być grzeczna.
Ja nie dałabym żadnej szansy, powiedziała rodzicom, co ona wyprawia.
U siebie zajmij się podnoszeniem poczucia własnej wartości, rozwojem. Potrzebujesz tego. Jest mnóstwo materiałów na ten temat.
Co robisz? Pracujesz, studiujesz? Chodzisz na sport, masz jakieś hobby?

17

Odp: czy to mnie dopadło

Zawsze niezmiernie mnie zadziwiają sposoby, w jakich ludzie próbują koniecznie zwrócić na siebie uwagę płci przeciwnej.Szczególnie, kiedy zanikają wszlekie jhamulce związane chociażby z faktem, że obiekt zainteresowania jest z kimś związany...
Próba odbijania faceta własnej siostrze to już szczyt wszystkiego.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy to mnie dopadło

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024