Seks a wiara narzeczonego - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks a wiara narzeczonego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1 Ostatnio edytowany przez CCCatch (2021-01-08 18:36:01)

Temat: Seks a wiara narzeczonego

Dziewczyny...
Właśnie się dowiedziałam, że mój narzeczony - o którym już tu pisałam - zakomunikowal mi ostatnio, że musimy ograniczyć uprawianie seksu. Nie wspominałam wcześniej, że on jest bardzo wierzący, ja niekoniecznie, ale dogadujemy się i nikt nikomu niczego nie narzucal..do tej pory.

Nasz seks był częsty, namiętny i bez żadnego skrępowania. Zdarzal się brak chęci, a dwa razy odmowa ze względu na spowiedź - dość dawno. Później nic, zero wzmianek o tym, że seks przedmalzenski to grzech i nagle bum.

Stwierdził, że się boi, ma lęki i prosi mnie o ograniczenie. Nie potrafił określić dokładnie co to znaczy, na jaki czas, o jaką częstotliwość. Z jednej strony go rozumiem, ale z drugiej nie wyobrażam sobie związku bez seksu i oczekiwania, kiedy zdecyduje, że chce go uprawiać, jak długie będą te przerwy. Kocham go bardzo, obiecałam sobie ostatnio, że mu zaufam, ale pierwsza moja reakcja to zapytanie, czy z innymi dziewczynami też by tak było oraz czy coś jest ze mną nie tak.
Obiecałam zaufanie, ale cholera boję się, że jak będzie wyposzczony, pójdzie gdzieś z kolegami, wypije kilka piwek, nawinie się jakaś laska i się stanie... Boję się, że jeśli do naszego seksu dojdzie, to ja będę tylko workiem na sperme, bo on już nie będzie mógł wytrzymać żeby zaspokoić siebie. Dodam, że do tej pory poświęcał mi mnóstwo uwagi i czułości w łóżku.

Boję się, że coś się zmieni między nami. Chcę z nim uprawiać seks i nie wyobrażam sobie że miałabym czekać na stosunek np. miesiąc... Nie chcę wyjść na egoistke, ale już w głowie mi siedzi, że to moja wina i rodzą się podejrzenia, które opisalam powyżej...moje poczucie kobiecości upada, wiem, że będzie mi ciężko - on twierdzi że jemu też, bo uwielbia się ze mną kochać...bardzo boję się, jak to będzie wyglądać. Przysięga, że mnie kocha, że mu się podobam, nie ma innej i nigdy mnie nie zdradzi, ale wiara jest dla niego bardzo ważna i prosi o zrozumienie.

Proszę o rady sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Dziwna ta jego wiara. Gdyby faktycznie chciał żyć zgodnie z jej zasadami, to seksu - w jakiejkolwiek postaci - do tej pory by nie było; z jego strony jakiegokolwiek świadomego rozładowania napięcia seksualnego - także nie. Dlaczego? Bo wg KK seks przed zawarciem sakramentem małżeństwa jest grzechem. A narzeczony chciałby tych zasad przestrzegać, ale tylko czasami, i tylko od niego będzie zależało to, kiedy zasady nie będą dla niego ważne. Ty zaś masz podporządkować się jego decyzjom. Kiepski prognostyk.

3 Ostatnio edytowany przez CCCatch (2021-01-08 18:52:09)

Odp: Seks a wiara narzeczonego
Wielokropek napisał/a:

Dziwna ta jego wiara. Gdyby faktycznie chciał żyć zgodnie z jej zasadami, to seksu - w jakiejkolwiek postaci - do tej pory by nie było; z jego strony jakiegokolwiek świadomego rozładowania napięcia seksualnego - także nie. Dlaczego? Bo wg KK seks przed zawarciem sakramentem małżeństwa jest grzechem. A narzeczony chciałby tych zasad przestrzegać, ale tylko czasami, i tylko od niego będzie zależało to, kiedy zasady nie będą dla niego ważne. Ty zaś masz podporządkować się jego decyzjom. Kiepski prognostyk.

Wiem, też to dla mnie dziwne. Wszystko było okej, niby powiedział, że miewal wyrzuty sumienia, ale ze jest tylko człowiekiem, ma swoje słabości, lubi seks, kocha mnie i lubi mnie w ten sposób zadowalac.
Ja nie chcę się temu podporządkowywac, ale staram się zrozumieć i chce dojść do jakiegoś kompromisu mając świadomość, że sporo krzywdy psychicznej mu wyrządziłam i przyznał się, że nie potrafi już sobie radzić z moją nieufnościa wobec niego.. Było o krok od rozstania.
Czy on to chce wymoc na mnie w ramach rekompensaty? Ja go naprawdę mocno kocham...

4

Odp: Seks a wiara narzeczonego
CCCatch napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Dziwna ta jego wiara. Gdyby faktycznie chciał żyć zgodnie z jej zasadami, to seksu - w jakiejkolwiek postaci - do tej pory by nie było; z jego strony jakiegokolwiek świadomego rozładowania napięcia seksualnego - także nie. Dlaczego? Bo wg KK seks przed zawarciem sakramentem małżeństwa jest grzechem. A narzeczony chciałby tych zasad przestrzegać, ale tylko czasami, i tylko od niego będzie zależało to, kiedy zasady nie będą dla niego ważne. Ty zaś masz podporządkować się jego decyzjom. Kiepski prognostyk.

Wiem, też to dla mnie dziwne. Wszystko było okej, niby powiedział, że miewal wyrzuty sumienia, ale ze jest tylko człowiekiem, ma swoje słabości, lubi seks, kocha mnie i lubi mnie w ten sposób zadowalac.
Ja nie chcę się temu podporządkowywac, ale staram się zrozumieć i chce dojść do jakiegoś kompromisu mając świadomość, że sporo krzywdy psychicznej mu wyrządziłam i przyznał się, że nie potrafi już sobie radzić z moją nieufnościa wobec niego.. Było o krok od rozstania.
Czy on to chce wymoc na mnie w ramach rekompensaty? Ja go naprawdę mocno kocham...

A jak wyobrażacie sobie seks po ślubie? Jaka antykoncepcja? Czy brak i dzieciak raz na rok? Jak wyobrażacie sobie wychowywanie dzieci, bo rozumiem, że on w wierze katolickiej?
To są w sumie pytania bardziej palące jak już myślę o temacie niż to, że seks jest rzadko.

Musisz z nim pogadać o tym, jak widzicie wspólne życie w kwestii religii. Jak bardzo jego wiara będzie ograniczała Wasze życie. To jest mega ważne.

A co do seksu i KK to tak trochę jest, że jak ktoś był wychowany w KK, a potem zaczyna żyć trochę poza i seks uprawia normalnie, to wątpliwości się pojawiają. Nie bez powodu jest się indoktrynowanym latami. Kwestia psychiki, moim zdaniem. Też do przegadania, to on się musi na tyle otworzyć, żeby Ci powiedzieć. Bo myślę, że on po prostu czuje, że ten seks jest zły. Fajny, ale zły. To bardzo siada w głowie, wiem, bo też z tym walczę.

Tylko chwilowo patrząc na rozbieżności między Wami skupiłabym się faktycznie na tym, jak on widzi zabezpieczanie się po ślubie i wychowywanie dzieci, bo to są ważniejsze rzeczy.

5 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2021-01-08 19:12:44)

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Są osoby, które będąc członkami KK żyją zgodnie z jego zasadami, są też tacy, którzy ni z gruszki, ni z pietruszki "przypominają" sobie o wymaganiach stawianych im przez KK. Twój narzeczony należy do drugiej grupy.


Myślisz o kompromisie. Hm... . Czyli o czym? Kochacie się w dni nieparzyste, w parzyste - przestrzegać będzie zasad? Współczuję Tobie, bo kochać się ze świadomością, że jest to dla narzeczonego grzeszne i poniesie on za to karę... . A gdy będziecie już w oczach KK mężem i żoną, to dalej będą go obowiązywały zasady - także - dotyczące życia seksualnego. Kiepsko to wróży.


Myślisz, że jego ostatnia decyzja ma być swoistą rekompensatą. Kiepsko to wróży.


On kiepsko radzi sobie z Twą nieufnością, Ty kiepsko radzisz sobie z jego decyzją o tym, że seks będzie zależny tylko od niego. Kiepsko to wróży.

6 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-01-08 19:51:01)

Odp: Seks a wiara narzeczonego

...

7

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Gary, w kontekście podstawowego problemu autorki, Twoje słowa są wodą na jej młyn. Gratuluję!

8 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-01-08 19:40:02)

Odp: Seks a wiara narzeczonego
Wielokropek napisał/a:

Są osoby, które będąc członkami KK żyją zgodnie z jego zasadami, są też tacy, którzy ni z gruszki, ni z pietruszki "przypominają" sobie o wymaganiach stawianych im przez KK. Twój narzeczony należy do drugiej grupy.


Myślisz o kompromisie. Hm... . Czyli o czym? Kochacie się w dni nieparzyste, w parzyste - przestrzegać będzie zasad? Współczuję Tobie, bo kochać się ze świadomością, że jest to dla narzeczonego grzeszne i poniesie on za to karę... . A gdy będziecie już w oczach KK mężem i żoną, to dalej będą go obowiązywały zasady - także - dotyczące życia seksualnego. Kiepsko to wróży.


Myślisz, że jego ostatnia decyzja ma być swoistą rekompensatą. Kiepsko to wróży.


On kiepsko radzi sobie z Twą nieufnością, Ty kiepsko radzisz sobie z jego decyzją o tym, że seks będzie zależny tylko od niego. Kiepsko to wróży.

Otóż to. Najbardziej w tym wszystkim niepokojące jest to "ni z gruszki ni z pietruszki". Znam przypadki młodych małżeństw, które podczas spowiedzi przedślubnej dostali zalecenie (nie wiem jak inaczej to określić) by po niej wstrzymać ze współżyciem do ślubu. I to poniekąd rozumiem. Poniekąd. Różni są jednak księża/spowiednicy tak jak i wiara. Ciężko powiedzieć co się zadziało w myślach Twojego chłopaka. Czy to jakiś rodzaj pokuty? Słyszałam o takich, kiedy księża za czy w ramach pokuty (wiedząc, że większość i tak współżyje), zalecali wstrzemięźliwość np. podczas lipca (miesiąca maryjnego), adwentu czy postu. Może Twój chłopak dostał taki przedział czasowy a może wmówiono mu, że seks to nieczystość i dlaczego wato z niego zrezygnować. Może to być trudne do pogodzenia. Ja bym chyba po prostu zapytała o co dokładnie chodzi. Wiele osób 'wierzących' tuż po spowiedzi unika swoich grzechów tylko dlatego, że byli i chcą choć przez jakiś czas iść do komunii a potem znów to samo. Nie raz słyszałam stwierdzenie typu: ale mnie wkurzył ale byłem/byłam u spowiedzi więc nie przekląłem, odpuściłem by uniknąć kłótni itp.

9

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Bardzo to dziwne. Jedna sprawa to jest Twoja nieufność, którą wprost komunikujesz i jaki ona wpływ ma Wasze relacje. Jeśli uważasz, że ten facet jest taki słaby, że przy kilku miesiącach nie uprawiania seksu puści się z pierwszą lepszą dziewczyną... no to mi trudno by było być w związku z kimś, wobec kogo mam takie podejrzenia. Pytanie czy to ma związek z obecną sprawą? Trudno stwierdzić, czy to nie próba jakiegoś odpłacenia się.
Inna sprawa to to, że teraz seks będzie pod jego dyktando, tylko i wyłącznie. Myślę, że gdyby stwierdził, że do ślubu nie będzie seksu, byłoby to przynajmniej fair. A tak, będziesz tylko czekać, kiedy on uzna, że może danego dnia odpuścić myślenie o bogu w czasie seksu, i na jakiś czas zawiesić poczucie winy i grzechu. Twoja inicjatywa będzie łatwo zbywana "to grzech", ale jego będzie Tobie się kojarzyć z czymś złym - ja bym się obawiała, że przez to on zacznie mnie uważać za kogoś złego, kto go do tych "złych" czynów prowadzi, pozwala, zamiast wspierać. I że będę się kojarzyć tylko z jednym. Myślę, że chcąc czy nie chcąc, zaburzy to waszą bliskość.
Jeszcze inna sprawa, że jego podejście trąci hipokryzją. Albo działasz zgodnie z KK i zero seksu przed ślubem, i się starasz tego dotrzymać, albo nie. Planowanie, że "organiczam" grzech powoduje, że spowiedź później i tak jest nie ważna, bo jak można wyrazić żal, jeśli się umówiło, że i tak ten seks będzie, tylko rzadziej. Absurdalne.
Mój znajomy, jak jego dziewczyna powiedziała (ale mówiła to od początku), że przed ślubem seksu nie będzie, szybko się zaręczył i doprowadził do ślubu.

Pytania, które zadaje Lady Loka, też są bardzo ważne. Co z antykoncepcją? Jakie wartości będzie wpajał dzieciom? Jakie jeszcze przykazania będzie nagle wprowadzał do swojego życia?

10 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-01-08 19:52:11)

Odp: Seks a wiara narzeczonego
Wielokropek napisał/a:

Gary, w kontekście podstawowego problemu autorki, Twoje słowa są wodą na jej młyn. Gratuluję!


Uznajmy to za chwilowy brak empatii. Zjadłem batonika i już mi lepiej.

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2021-01-08 19:54:49)

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Dorzucę kilka pytań, na które dobrze - dla Ciebie i dla was - będzie, gdy znajdziesz odpowiedź.

Co (i kiedy) zrobisz ze swą nieustającym brakiem zaufania?
Co (i kiedy) zrobisz ze swym pełzającym poczuciem własnej wartości?

W obu przypadkach odpowiedzi typu "staram się/postaram się zmienić" - pomiń.



***
Brak empatii? Hm... .

12 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-01-08 20:46:41)

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Nie wiemy jak głęboka jest jego wiara i na ile po spowiedzi mu się odmieniło. CCCatch, pisze o swoim facecie "narzeczony" i dodaje, że ostatnio mu się odmieniło. Może to jest ten przykład kiedy skoro narzeczeństwo, czyli raczej za niedługi czas małżeństwo, to przed ślubem warto zachować czystość i nie ma w tym innych ukrytych intencji (serio wielu księży/spowiedników tak radzi czy nakłania). Nie znam historii CCCatch, nie wiem czy przy tym narzeczeństwie mają wyznaczoną datę ślubu czy po prostu się zaręczyli i tak żyją. Problemem moim zdaniem jest brak szczerej komunikacji między nimi. Ile to potrwa, czym dokładnie to podyktowane itd. No bo jeśli narzeczony i niedługo wezmą ślub to ja bym większego problemu nie widziała. Tylko jak CCCatch pisze o dalszej perspektywie to rzeczywiście podatność narzeczonego może być problemem. Nie wiadomo co w jego głowie siedzi. Czy po prostu chce tylko trochę przeczekać od spowiedzi czy nie zacznie nagle wszelkie religijne nakazy/zakazy wcielać w życie, łącznie z antykoncepcją. Niemniej jednak jak dla mnie to za daleko idące sugestie, tym bardziej, że tylko co CCCatch o postanowieniach partnera dowiedziała.
Radzę szczerą rozmowę i nie tworzenie czarnych scenariuszy.

13 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-01-08 22:08:45)

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Nie wiem o co w tym chodzi, ale na pewno nie o wiarę smile Boi się ? Nagle się boi, ale nie na tyle, żeby w ogóle przestać ? Co to za wiara w ogóle ? big_smile Potępienia się boi ? Myśli, że dostanie karę w "zawiasach" jak będzie się bzykał co dwa tygodnie, zamiast co tydzień ? big_smile

W trosce o jego życie wiekuiste powinnaś zarządzić całkowity szlaban na seks, macanie, całowanie i inne czynności seksualne big_smile Jak religijnie to religijnie.

14 Ostatnio edytowany przez CCCatch (2021-01-08 22:24:45)

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Kochani,
odpowiem zbiórczo:

jego wiara jest silna, uprawianie seksu tłumaczy swoją słabością i tym, że ma potrzeby zdając jednocześnie sobie sprawę z tego, że grzeszy i ciąży mu to. Dziwne, wiem.

Czy planujemy ślub? Ja póki co o tym nie myślę, on mówi wprost że chce żebym w przyszłości została jego żoną, ale póki co nie okresla daty. Czyli jestem w zawieszonej czasoprzestrzeni, nie wiem kiedy to nastąpi.

Swoją decyzję argumentuje tym, że nagle poczuł lęk, lęk który ponoć towarzyszyl mu w latach młodości, kiedy się masturbowal. Nie wiadomo skąd ten lęk wrócił.

On nie powiedział, że 0 seksu, tylko że mamy ograniczyć. Macie rację, sam podjal za nas oboje decyzję która została spowodowana jego strachem i silną wiarą. Gdzie miejsce na moje zdanie? Brak! Wiem że popełnialam błędy, podejrzewałam go, oskarzalam bezpodstawnie, ale to nie tłumaczy go z takiego postępowania.

Co do życia po ślubie i dzieci - mówi że nie jest przeciw antykoncepcji (ja też mam problemy hormonalne), chyba, że będziemy chcieli miec dzieci, a seks wtedy bez żadnych ograniczeń.

Kocham go ale nie wiem czy nie będzie lepiej się rozstać. Boję się że będę czekać na jego zgodę miesiącami, będę sfrustrowana, wkurzona, a błagać go o to nie mam zamiaru. Boje się że to oslabi nasza więź.

15 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-01-08 22:25:16)

Odp: Seks a wiara narzeczonego
Misinx napisał/a:

Nie wiem o co w tym chodzi, ale na pewno nie o wiarę smile Boi się ? Nagle się boi, ale nie na tyle, żeby w ogóle przestać ? Co to za wiara w ogóle ? big_smile Potępienia się boi ? Myśli, że dostanie karę w "zawiasach" jak będzie się bzykał co dwa tygodnie, zamiast co tydzień ? big_smile

W trosce o jego życie wiekuiste powinnaś zarządzić całkowity szlaban na seks, macanie, całowanie i inne czynności seksualne big_smile Jak religijnie to religijnie.

Nie żartujmy z religii. Każdy ma swoje przekonania niemniej wiele osób traktuje spowiedź jako CHWILOWE oczyszczenie. A jak ma przywiązanie do sakramentów to chce w tym wytrwać. Może tu też o to chodzi? Czas świąt trzeba pójść do Komunii a seks przedmałżeński to grzech. Mnóstwo takich katolików.

16

Odp: Seks a wiara narzeczonego
CCCatch napisał/a:

Kochani,
odpowiem zbiórczo:

jego wiara jest silna, uprawianie seksu tłumaczy swoją słabością i tym, że ma potrzeby zdając jednocześnie sobie sprawę z tego, że grzeszy i ciąży mu to. Dziwne, wiem.

Czy planujemy ślub? Ja póki co o tym nie myślę, on mówi wprost że chce żebym w przyszłości została jego żoną, ale póki co nie okresla daty. Czyli jestem w zawieszonej czasoprzestrzeni, nie wiem kiedy to nastąpi.

Swoją decyzję argumentuje tym, że nagle poczuł lęk, lęk który ponoć towarzyszyl mu w latach młodości, kiedy się masturbowal. Nie wiadomo skąd ten lęk wrócił.

On nie powiedział, że 0 seksu, tylko że mamy ograniczyć. Macie rację, sam podjal za nas oboje decyzję która została spowodowana jego strachem i silną wiarą. Gdzie miejsce na moje zdanie? Brak! Wiem że popełnialam błędy, podejrzewałam go, oskarzalam bezpodstawnie, ale to nie tłumaczy go z takiego postępowania.

Co do życia po ślubie i dzieci - mówi że nie jest przeciw antykoncepcji (ja też mam problemy hormonalne), chyba, że będziemy chcieli miec dzieci, a seks wtedy bez żadnych ograniczeń.

Kocham go ale nie wiem czy nie będzie lepiej się rozstać. Boję się że będę czekać na jego zgodę miesiącami, będę sfrustrowana, wkurzona, a błagać go o to nie mam zamiaru. Boje się że to oslabi nasza więź.

Dziwna ta jego wiara, tak szczerze mówiąc.
Bo o ile ten lęk serio jestem w stanie zrozumieć to ograniczenie seksu tutaj niczego nie zmieni. Wg KK to i tak i tak jest grzechem. Antykoncepcja po ślubie też wg KK jest grzechem.

Wg KK też od zaręczyn do ślubu powinno minąć maksymalnie 1.5 roku, więc wypadałoby coś planować big_smile

może warto chłopaka zapytać, skąd wynika ten jego lęk i może to on powinien go przepracować? Może powinien się zastanowić, czy chce żyć zasadami KK czy nie. Może to dla niego pora na podjęcie decyzji czy chce w tym KK dalej być i żyć jego zasadami czy chce żyć po swojemu i nie patrzeć na to, co mu mówią inni?

Warto mu podrzucić to do reflekcji.

Tobie do refleksji zostawię to, że nie ufasz mu i od razu zakładasz, że Cię zdradzi. Słabo to świadczy o przyszłości.

17 Ostatnio edytowany przez Chingachgook (2021-01-08 22:47:39)

Odp: Seks a wiara narzeczonego

On nie powiedział, że 0 seksu, tylko że mamy ograniczyć.

Takie coś nie brzmi jakby miało cokolwiek wspólnego z wiarą.

jego wiara jest silna, uprawianie seksu tłumaczy swoją słabością i tym, że ma potrzeby zdając jednocześnie sobie sprawę z tego, że grzeszy i ciąży mu to. Dziwne, wiem.

Sam przestałem się przejmować czymkolwiek co ma do powiedzenia w tych sprawach kościół, bo nie chciałem żyć w fałszu. Jak czegoś żałuję, to tego nie powtarzam, a jak nie żałuję, to nie udaję, że żałuję na zasadzie "panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek". Znam takich "wierzących", którzy stosują się do zasad tylko gdy im akurat pasuje, jednocześnie szczycąc się tym jacy to są wielce wierzący i brzydzę się takim podejściem. 

No i trzeba pamiętać, że będą z tego same problemy.
Ta sama wiara zakazuje jakiejkolwiek antykoncepcji prócz naturalnej, jakiegokolwiek finału w seksie prócz standardowego itp. itd. 
Pomysl już teraz, czy jesteś w stanie na to pójść, jak ci znowu oznajmi, że mu wiara tego czy tamtego zabrania.


PS. Taki tips na spowiedź dla tych co się bzykają bez ślubu: "Żałuję, że nie żałuję, że się bzykam przed ślubem" - jakiś ksiądz to zasugerował smile Jakby nie to, że od blisko 20 lat nie chodzę do spowiedzi, pewnie bym wypróbował, choćby po to, by zobaczyć jaka będzie reakcja spowiednika.

18

Odp: Seks a wiara narzeczonego
CCCatch napisał/a:

(...) Kocham go ale nie wiem czy nie będzie lepiej się rozstać. (...)

Przypomnę, że to już drugi taki sam wniosek w ciągu niecałego miesiąca. Wówczas doszłaś do wniosku, że niszczysz wasz związek swym zachowaniem.

Jesteś jednym wielkim lękiem, jeśli nic z nim nie zrobisz, żyć będziesz pod jego (myślę o lęku, nie narzeczonym) dyktando; fundujesz sobie nieustanną karuzelę emocjonalną. Uciec przed sobą i swymi lękami nie uciekniesz; gdy zerwiesz zaręczyny, Twój lęk pójdzie z Tobą. A skoro wybrałaś życie z lękiem, to musisz mieć z tego niezłe profity.


De gustibus non est disputandum.

19

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Pytanie, czy to naprawdę wynika z wiary, czy jednak z jakiejś fobii, która po prostu znalazła sobie podstawę w wierze przypadkowo.

20

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Heh, przypomniało mi się jak spytałem żonę o jej podejście do kościoła bodaj na drugiej randce.
No i mogłem odetchnąć z ulgą smile

21

Odp: Seks a wiara narzeczonego
Roxann napisał/a:
Misinx napisał/a:

Nie wiem o co w tym chodzi, ale na pewno nie o wiarę smile Boi się ? Nagle się boi, ale nie na tyle, żeby w ogóle przestać ? Co to za wiara w ogóle ? big_smile Potępienia się boi ? Myśli, że dostanie karę w "zawiasach" jak będzie się bzykał co dwa tygodnie, zamiast co tydzień ? big_smile

W trosce o jego życie wiekuiste powinnaś zarządzić całkowity szlaban na seks, macanie, całowanie i inne czynności seksualne big_smile Jak religijnie to religijnie.

Nie żartujmy z religii. Każdy ma swoje przekonania niemniej wiele osób traktuje spowiedź jako CHWILOWE oczyszczenie. A jak ma przywiązanie do sakramentów to chce w tym wytrwać. Może tu też o to chodzi? Czas świąt trzeba pójść do Komunii a seks przedmałżeński to grzech. Mnóstwo takich katolików.

Jak chce wytrwać to zero bzykania przed ślubem, a nie raz na jakiś czas smile

22

Odp: Seks a wiara narzeczonego
Wielokropek napisał/a:

Dorzucę kilka pytań, na które dobrze - dla Ciebie i dla was - będzie, gdy znajdziesz odpowiedź.

Co (i kiedy) zrobisz ze swą nieustającym brakiem zaufania?
Co (i kiedy) zrobisz ze swym pełzającym poczuciem własnej wartości?

W obu przypadkach odpowiedzi typu "staram się/postaram się zmienić" - pomiń.



***
Brak empatii? Hm... .

Moim zdaniem twój chłopak ma chwilowe religijne uniesienia, które bardzo szybko zweryfikują potrzeby seksualne. Nie wierzę, że długa wytrwa, jeśli już wcześnie, pewnie też się "bał", ale sobie folgował smile

W tej sytuacji warto byś przyjrzała sie swoim emocjom, o których napisała Wielokropek, one są ciekawe delikatnie mówiąc.

23

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Twój Narzeczony ma prawo do takich, a nie innych poglądów. Wierzącym ludziom tez zdarzają się słabości, chwile upadków itd. Widocznie jednak gdzies z tylu głowy go to męczyło, ze nie postępuje zgodnie z zasadami wiary i postanowił sie nawrócić.
Ty z kolei masz pełne prawo takich poglądów nie akceptować. Natomiast  cieżko się dogadać w przypadku zupełnie odmiennego stosunku do wiary. Musicie porządnie przegadać ten temat.

24

Odp: Seks a wiara narzeczonego

CCCatch, byłaś już upominana, i to co najmniej dwukrotnie, że zgodnie z naszymi zasadami problemy jednego związku/jednej relacji opisujemy w jednym wątku, dzięki czemu czytelnicy mają możliwość zapoznać się z większą ilością szczegółów, wyrobić sobie szersze spojrzenie na dany problem i udzielić lepszej odpowiedzi. Twojemu narzeczonemu poświęciłaś już wątek, co znaczy, że ponownie złamałaś tę zasadę.

Tutaj pojawiło się już sporo odpowiedzi, dlatego tematu nie będę zamykać, ale uprzedzam, że kolejnym razem otrzymasz kolejne ostrzeżenie, co w Twoim przypadku będzie skutkować już blokada konta - za ignorowanie regulaminu i moderatorskich uwag.
W tym miejscu proszę o zapoznanie się z regulaminem (z naciskiem na punkt 4) i stosowanie do jego zapisów.

Z pozdrowieniami, Olinka

25

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Najbardziej sensownie odpowiada , jak mi sie zdaje wielokropek
jestem doświadczonym facetem
będę brutalny
owszem istnieje prawdopodobieństwo, że ma on jakiegoś, przyjaciela, guru czy coś w podobie, który/a wciska mu do głowy jakieś bzdury,
to prawdopodobieństwo moim prostym zdaniem wynosi całe 0,95 %
pomyśl o sobie
gdybyś to Ty najpierw uwielbiała sex z kolesiem a potem mu powiedziała, że musimy się ograniczyć to dlaczego ?
moim zdaniem powód może być jeden - inny koleś
owszem mogą istnieć inne powody
np
bzyknął na boku i coś mu wyskoczyło, musi sie przeleczyć, przeważnie ok 2 tyg to trwa, chociaż w przypadku kiły może to być dużo dłużej,
moze też być inny psychiczny powód
najczęściej do rozpadu związku dochodzi gdy zaburzona zostaje równowaga uczuć,
Ty chcesz czegoś bardziej niż on albo odwrotnie, to nie musi być w sexie,
ale bardzo prawdopodobne że jest,

najpewniej jednak inna dziewczyna

poobserwuj
albo pogadajcie o tym
dobry sex zawsze zbliża
a po kłótni ? ooooo mamma mia mniam mniam

26

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Zagumny to ja też będę brutalna. Mój eks narzeczony był tak niewygledny, że ludzie sugerowali mi desperacje a o nim mówili, że trafiło się ślepej kurze ziarno. Byłam jego pierwszą dziewczyną (i niewykluczone że był jeszcze prawiczkiem) i niech to nie zabrzmi źle, ale zdawałam sobie sprawę, że modelem to on nie jest i on sam wielokrotnie pytał mnie czemuś z nim jestem i co mi się w nim spodobało. Sama na początku wysnulam teorie o innej, ale każdy kto nas znał zgodnym głosem mówił 'NIE'.

27

Odp: Seks a wiara narzeczonego
CCCatch napisał/a:

Zagumny to ja też będę brutalna. Mój eks narzeczony był tak niewygledny, że ludzie sugerowali mi desperacje a o nim mówili, że trafiło się ślepej kurze ziarno. Byłam jego pierwszą dziewczyną (i niewykluczone że był jeszcze prawiczkiem) i niech to nie zabrzmi źle, ale zdawałam sobie sprawę, że modelem to on nie jest i on sam wielokrotnie pytał mnie czemuś z nim jestem i co mi się w nim spodobało. Sama na początku wysnulam teorie o innej, ale każdy kto nas znał zgodnym głosem mówił 'NIE'.

Chyba już jasne, dlaczego założyłaś wątek o brzydkim facecie, który odszedł od pięknej kobiety;) Już ci pisałem, że nawet brzydale jak mają do czynienia z... ujmijmy to bardzo delikatnie: "labilną osobą", odchodzą. Twój facet po prostu poznał cię i stwierdził, że nie chce z kimś takim dalej być. P.S. Jeżeli nadal nie będziesz przyjmowała tego do wiadomości, polecam zastanowić się, czy czasami kosmici nie lecieli lata świetlne, żeby go porwać, gmerać mu w odbycie, co sprawiło zmianę orientacji.

28

Odp: Seks a wiara narzeczonego
BEKAśmiechu napisał/a:

Chyba już jasne, dlaczego założyłaś wątek o brzydkim facecie, który odszedł od pięknej kobiety;) Już ci pisałem, że nawet brzydale jak mają do czynienia z... ujmijmy to bardzo delikatnie: "labilną osobą", odchodzą. Twój facet po prostu poznał cię i stwierdził, że nie chce z kimś takim dalej być. P.S. Jeżeli nadal nie będziesz przyjmowała tego do wiadomości, polecam zastanowić się, czy czasami kosmici nie lecieli lata świetlne, żeby go porwać, gmerać mu w odbycie, co sprawiło zmianę orientacji.

Czeka Cię teraz ciężkie zadanie, by przeszukać wszystkie moje posty na forum i znaleźć choć jeden, a którym ja sama określam siebie jako 'piękną kobietę' lol podkreślam - JA, a nie przytaczając opinie innych.

29

Odp: Seks a wiara narzeczonego

Kiedyś pracowałem w szkole i w tej szkole był katecheta, ksiądz, nawet normalny,  co mnie dziwiło, bo mam dość sceptyczny stosunek do KK jako organizacji. Czasem zdarzało się w pokoju nauczycielskim pogadać (okienka, dłuższe przerwy itp). Oj różne tematy, od lewa do prawa, od samochodów po właśnie seks przedmałżeński. I ten ksiądz mówił, że seks przed małżeński nie jest jakąś zbrodnią przeciwko Bogu, że normalni księża mają świadomość że większość współżyje przed i że normalni księża nie robią z tego powodu jakiś "halo afer" tylko mówią ludziom ogólnie to, co muszą z racji wykonywanego "zawodu". Mówił też, że ta zalecana wstrzemięźliwość jest po to, aby seks nie przysłonił istoty relacji (głębokie rozmowy, dojrzałe decyzje, bycie z sobą z miłości itp). Więc na zdrową logikę: jeśli Ty dojrzale podchodzisz do tej relacji i Partner dojrzale podchodzi do tej relacji, jeśli z sobą rozmawiacie, jeśli jesteście z sobą nie dla seksu lecz dla tego że się kochacie, to seks przed małżeński nie powinien być przeszkodą do szczęścia w przyszłości. Dlatego trochę się dziwię Twojemu Partnerowi, bo to trochę takie słabe podejście i brak empatii do Ciebie, tego jak Ty z tym możesz się czuć. Jeszcze jestem w stanie rozumieć, gdyby całkowicie zaniechał (wcześniej z Tobą przegadując ten temat co i dlaczego, że go ciągnie do seksu z Tobą, ale że wiara itp ), choć ja bym tak dziewczynie nie zrobił znając jej potrzeby i AKCEPTUJĄC jej potrzeby, a nie tylko własne widzi mi się. A jeśli możesz się podzielić, powiedz jaki był wcześniej w łóżku? W sensie, czy ta jego wiara nie przeszkadzała mu np. w seksie oralnym/ analnym/ antykoncepcji/finał poza/?

30

Odp: Seks a wiara narzeczonego
CCCatch napisał/a:
BEKAśmiechu napisał/a:

Chyba już jasne, dlaczego założyłaś wątek o brzydkim facecie, który odszedł od pięknej kobiety;) Już ci pisałem, że nawet brzydale jak mają do czynienia z... ujmijmy to bardzo delikatnie: "labilną osobą", odchodzą. Twój facet po prostu poznał cię i stwierdził, że nie chce z kimś takim dalej być. P.S. Jeżeli nadal nie będziesz przyjmowała tego do wiadomości, polecam zastanowić się, czy czasami kosmici nie lecieli lata świetlne, żeby go porwać, gmerać mu w odbycie, co sprawiło zmianę orientacji.

Czeka Cię teraz ciężkie zadanie, by przeszukać wszystkie moje posty na forum i znaleźć choć jeden, a którym ja sama określam siebie jako 'piękną kobietę' lol podkreślam - JA, a nie przytaczając opinie innych.

To akurat nie ma żadnego znaczenia. Jak na dłoni widać, że przyczyn rozpadu swojego związku szukasz nie tam gdzie trzeba. Najpierw usiądź sobie spokojnie i zastanów się co tam masz w głowie...

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks a wiara narzeczonego

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024