Czy to normalne? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1

Temat: Czy to normalne?

Witam naszła mnie taka refleksja po rozmowie z facetem. Mianowicie kiedyś zainteresowałam się tematem seks kamerek i zagłębiłam się trochę w temat. Odwiedziłam popularną stronkę w naszym kraju i parę transmisji odwiedziłam . Ogólnie nie mam nic do takich stron jeśli ktoś lubi to niech transmituje albo odwiedza takie stronki z kamerkami. Jednak coś innego we mnie wzbudziło negatywny odbiór w jednej z transmisji występowały dwie dziewczyny i miały tam różne cele ustawione np masturbację czy pocałunek. Wszystko ok ale faceci co tam siedzieli pisali do nich teksty typu ruchałbym jak dziwkę i taki różne w tym stylu. Dziewczyny były zachwycone takimi tekstami odpowiadając np " spuście się w naszych cip..." i dużo takich dygresji seksualnych.

Kurczę nie wiem czy ja jestem jakoś staroświecka ale dla mnie, to nie jest fajne i nie ma nic wspólnego z normalną seksualnością. Wiem że dziś się dużo mówi o tym,że wszytko jest w porządku do póki nikt nikogo nie krzywdzi ale mimo wszytko wydało mi się, to mocno nie smaczne i nie fajne. Jakoś nie mogę sobie poukładać, to w głowie i powiedzieć ale fajne dziewczyny i faceci super się bawią. Może to ze mną jest coś nie tak. Jetem dość wyzwolona w temacie seksu i jestem za tym aby w Polsce się skończyło te zaściankowe myślenie o seksie i romantycznej miłości a seks bez zobowiązań przestał być czymś złym i zepsutym. Natomiast, to chyba już moje granice przekracza i chyba jednak nie chciałabym aby moja córka tak się zachowywała jak w przykładzie wyżej.

Co o tym sądzicie.?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy to normalne?

Seks kamerki są nastawione na zarobek. Im bardziej wulgarna w czynie i słowie będzie, tym więcej zarobi na perwersach, a zwłaszcza tych majętnych. Jakiekolwiek słowa wypowiadane przez dziewczyny traktowałbym jako grę aktorską. Niekoniecznie są takie poza kamerą.

3

Odp: Czy to normalne?

Ale przecież nikt córki nie zmusza aby pokazywała się w kamerce. Jest wolność i każdy zarabia jak umie najlepiej. Tym dziewczynom się to podoba więc w czym problem?

4

Odp: Czy to normalne?
Janix2 napisał/a:

Ale przecież nikt córki nie zmusza aby pokazywała się w kamerce. Jest wolność i każdy zarabia jak umie najlepiej. Tym dziewczynom się to podoba więc w czym problem?

Tak i mam nadzieje że wybierze inną drogę. No  w tym,że ja mam  z tym jednak problem i jest, to dla mnie nie do końca akceptowalne jak już pisałam wyżej no i tyle. Miomo,że jestem otwarta ale, to dla mnie już jest nie seksualność a seksualizacja.

5

Odp: Czy to normalne?

To po co oglądasz? Pytam serio. Jest popyt to jest natychmiast podaż. Nie zawstydza Cię, nie gorszy to, że jesteś osobą, która to ogląda?

Ja uważam, że niech każdy żyje jak chce. Ja nigdy nie mialam potrzeby ani zarabiania ciałem, ani pokazywania się nago obcym ludziom. Natomiast jak ktoś ma, to nie moja sprawa.

6

Odp: Czy to normalne?

Julite, na świecie dzieje się o wiele więcej gorszych rzeczy w tej materii i to co jest pokazywane i wypisywane na kamerkach to... to małe piwo jest. Jak sobie nie radzisz z tą "stroną" świata to nie wystawiaj się na takie rzeczy. Świata nie zbawisz.

7

Odp: Czy to normalne?
R_ita napisał/a:

Julite, na świecie dzieje się o wiele więcej gorszych rzeczy w tej materii i to co jest pokazywane i wypisywane na kamerkach to... to małe piwo jest. Jak sobie nie radzisz z tą "stroną" świata to nie wystawiaj się na takie rzeczy. Świata nie zbawisz.

No ale jaki masz do tego stosunek?

8

Odp: Czy to normalne?
biankax99 napisał/a:

To po co oglądasz? Pytam serio. Jest popyt to jest natychmiast podaż. Nie zawstydza Cię, nie gorszy to, że jesteś osobą, która to ogląda?

Ja uważam, że niech każdy żyje jak chce. Ja nigdy nie mialam potrzeby ani zarabiania ciałem, ani pokazywania się nago obcym ludziom. Natomiast jak ktoś ma, to nie moja sprawa.

Ale napisałam wyraźnie,że nie chodzi mi o am fakt pokazywanie nagiego ciał a o co innego.

9 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2021-01-08 23:56:40)

Odp: Czy to normalne?
Julite napisał/a:

Ale napisałam wyraźnie,że nie chodzi mi o am fakt pokazywanie nagiego ciał a o co innego.

Oczekujesz potępienia pokazywania się w kamerkach nago. Nie, dla mnie niech robią sobie co chcą dopóki nikt nie jest krzywdzony. Chce to oglądam, nie to nie wchodzę. Ot, taki rodzaj delikatnej soft prostytucji.

**Btw, 2000 mój post, jakaś nagroda albo dyplom by się przydał Moderacjo smile

10

Odp: Czy to normalne?

Sytuacje w których ktoś mówi "Jak ona się pięknie rozbiera. Kupiłbym jej kwiaty" zdarzają się niezmiernie rzadko big_smile

11

Odp: Czy to normalne?
Janix2 napisał/a:
Julite napisał/a:

Ale napisałam wyraźnie,że nie chodzi mi o am fakt pokazywanie nagiego ciał a o co innego.

Oczekujesz potępienia pokazywania się w kamerkach nago. Nie, dla mnie niech robią sobie co chcą dopóki nikt nie jest krzywdzony. Chce to oglądam, nie to nie wchodzę. Ot, taki rodzaj delikatnej soft prostytucji.

**Btw, 2000 mój post, jakaś nagroda albo dyplom by się przydał Moderacjo smile

Nie nie oczekuje przeczytaj jeszcze raz.

12

Odp: Czy to normalne?
Julite napisał/a:

Wszystko ok ale faceci co tam siedzieli pisali do nich teksty typu ruchałbym jak dziwkę i taki różne w tym stylu. Dziewczyny były zachwycone takimi tekstami odpowiadając np " spuście się w naszych cip..." i dużo takich dygresji seksualnych.

To jest biznes. Widzów to kręci, a donajty same nie wpadną.
Nawet jak robisz nieerotyczny content na jutuba/inne streamy tongue to też robisz, przynajmniej trochę, pod publikę. Typ... a ja wiem? Jak np. twoim widzom podoba się jakiś żart, nawet kompletny suchar - godny samego Karola S. - to się go ciągnie. tongue

Albo jeszcze inaczej.
Jak facet idzie do prostytutki i ta mu mówi, "oh ahhh... jesteś najlepszym jakiego miałam!!!". To on serio jest najlepszym kochankiem w całej warszawie? roll

wspólnego z normalną seksualnością.

- płatny profesjonalny serwis,
- na którym ZAWODOWE cam girls,
- w profesjonalnym studiu stylizowanym na mieszkanie (tak, to jest całkiem popularny biznes. Zamiast normalnego domu publicznego masz boksy z kamerkami i dziewczyny zarabiają na czatach. Nawet w PL możesz się na taką pracę naciąć przy jakiejś "obsłudze klienta przez czat"),
- gdzie kasę mają z napiwków/dotacji,
mają cokolwiek wspólnego z normalną seksualnością? lol

Sorry, problem jest z czapy big_smile

13 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2021-01-09 00:33:49)

Odp: Czy to normalne?
Julite napisał/a:

Nie nie oczekuje przeczytaj jeszcze raz.

To napisz konkretnie co Cię tak bulwersuje w tych kamerkach? Wulgarność (bardziej udawana) dziewczyn czy to że są chętni aby to oglądać? I co tam zobaczyłaś co przekroczyło już Twoje granice?

Znerx napisał/a:

Sorry, problem jest z czapy big_smile

Pełna zgoda. Biznes to biznes, jest popyt jest podarz.
Do autorki: a sekstelefony 0700... Cię nie bulwersują?

14 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-01-09 00:34:57)

Odp: Czy to normalne?
Misinx napisał/a:

Sytuacje w których ktoś mówi "Jak ona się pięknie rozbiera. Kupiłbym jej kwiaty" zdarzają się niezmiernie rzadko big_smile

No padam ze śmiechu... a już wieczór i muszę być cicho...
Twoje sytuacyjne poczucie humoru Misinx mnie rozwala...


Jeśli chodzi o kamerki... Jak tam wchodzę (np. chaturbate), to przewijam ekrany i potem wyłączam, bo jakoś nie cieszy. Potem słyszę kamerki, kamerki... jak ktoś zachwala, albo o tym się mówi, znowu wchodzę, przewijam ekrany... i wyłączam, bo nie cieszy.

Kamerki to ani realny seks, ani przedstawienie teatralne "porno". smile

Wielu pewnie się dobrze tam bawi, płacą, dziewczyny zarabiają... Niektórzy lubią "dirty talking"...

Mam do tego takie uczucie jak do hazardu/alkoholu/papierosów -- nie bawi mnie to. Innych pewnie tak... więc niech się bawią.

15

Odp: Czy to normalne?
Janix2 napisał/a:
Julite napisał/a:

Nie nie oczekuje przeczytaj jeszcze raz.

To napisz konkretnie co Cię tak bulwersuje w tych kamerkach? Wulgarność (bardziej udawana) dziewczyn czy to że są chętni aby to oglądać? I co tam zobaczyłaś co przekroczyło już Twoje granice?

Znerx napisał/a:

Sorry, problem jest z czapy big_smile

Pełna zgoda. Biznes to biznes, jest popyt jest podarz.
Do autorki: a sekstelefony 0700... Cię nie bulwersują?

Po pierwsze chodzi mi o nie udawane i nie koniecznie wszystkie tam laski są dla kasy a poza tym nie mam nic do tego ,że chcą oglądać i się rozbierać tylko, to ,że kupa facetów pisze do laskie,że by ją wyje... jak dziwkę a ona się  z tego cieszy ok jeśli nie reaguje, bo zarobek ale swoje myśli ale jeśli, to toleruje z własnej woli, to już tego nie rozumiem i tyle. Trcohę takie sprowadzanie siebie do roli obiektu seksualnego. Nie wydaje mi się normalne,że podchodzi jakiś facet do laski na imprezie i mówi do niej ale bym cię wyruchał a ona jest szczęśliwa i przyjmuje , to z radością ok wiadomo pewnie są takie dziewczyny ale czemu reagują pozytywnie, to inna sprawa. Nie znam jak te dziewczyny się zachowują prywatnie ale jeśli tak samo w relacjach, jak na kamerkach, to dla mnie słabo.

16 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-01-09 00:50:34)

Odp: Czy to normalne?
Znerx napisał/a:

(...)

mają cokolwiek wspólnego z normalną seksualnością? lol

Mają. Wypaczają.

Autorko, czy Tobie czasem nie chodzi o to, że to może mieć zgubny i opłakany wpływ na tych mężczyzn, bo już pal licho z tymi Paniami, skoro same się na to decydują? W sensie- że np. potem taki z Tobą rozmawia a ma mózg spaczony i wynaturzony takimi bodźcami i takimi praktykami i czujesz, że to będzie miało przełożenie na traktowanie i postrzeganie Ciebie jako istoty ludzkiej (w sensie no właśnie nie istoty, a obiektu seksualnego)? Tak mi wpadło do głowy, bo ktoś mi kiedyś opowiadał o takich rozkminach. Albo, że nawet nie wiesz czy nie rozmawiasz z gościem, który wczoraj wieczorem pisał jakiejś lasce, że ją... jak... ? Bo jeżeli to robią nastolatkowie i potem z taką wizją seksu i stosunkiem do kobiet wchodzą w seks to ja współczuje tym dziewczynom, naprawdę. Autorko, w ten sposób to rozkminiasz?

Zapytałaś mnie jaki ja mam do tego stosunek- zły. Ale ja to sobie mogę... wiesz.

17

Odp: Czy to normalne?

Nie wiem, czy są autentycznie zachwycone czy po prostu takie grają... jak na osobę prezentującą się jako "wyzwolona" być może niewiele rozumiesz z tego, co ludzi podnieca. Ludzka seksualność jest bardzo złożona, dużo bardziej niż tradycyjne myślenie o tym, że dwie osoby w pozycji misjonarskiej przy delikatnym świetle świec. Ludzie włączają do seksu różne elementy, np. zabawy słowami, odgrywanie scenek, łączenie bólu z przyjemnością, dominacja i poddanie, i wiele wiele innych. Są ludzie, których pisanie takich tekstów rozgrzewa, są ludzie, których czytanie czy słyszenie takich tekstów podnieca. Dopóki nikogo to nie krzywdzi, w czym problem? To tylko słowa, to tylko seks.
Nie musisz uważać tego za fajne, nie ma takiego obowiązku. Tylko zastanawiam się co dla Ceibie znaczy "wyzwolona" i dlaczego jest dla Ciebie ważne, żeby tak się określać?

18

Odp: Czy to normalne?
R_ita napisał/a:
Znerx napisał/a:

(...)

mają cokolwiek wspólnego z normalną seksualnością? lol

Mają. Wypaczają.

Autorko, czy Tobie czasem nie chodzi o to, że to może mieć zgubny i opłakany wpływ na tych mężczyzn, bo już pal licho z tymi Paniami, skoro same się na to decydują? W sensie- że np. potem taki z Tobą rozmawia a ma mózg spaczony i wynaturzony takimi bodźcami i takimi praktykami i czujesz, że to będzie miało przełożenie na traktowanie i postrzeganie Ciebie jako istoty ludzkiej (w sensie no właśnie nie istoty, a obiektu seksualnego)? Tak mi wpadło do głowy, bo ktoś mi kiedyś opowiadał o takich rozkminach. Albo, że nawet nie wiesz czy nie rozmawiasz z gościem, który wczoraj wieczorem pisał jakiejś lasce, że ją... jak... ? Bo jeżeli to robią nastolatkowie i potem z taką wizją seksu i stosunkiem do kobiet wchodzą w seks to ja współczuje tym dziewczynom, naprawdę. Autorko, w ten sposób to rozkminiasz?

Zapytałaś mnie jaki ja mam do tego stosunek- zły. Ale ja to sobie mogę... wiesz.

Oczywiście,że maja też tak uważam. Facet, który tak pisze do obcej laski jest dla mnie totalnym oblechem. Odnośnie kobiet na kamerkach pewnie część ich za takich uważa ale nie reaugje bo zarabia tam ale za pewne jest grupa dziewczyn co takie coś nie przeszkadza i nawet dowartościowuje a to już mnie martwi.

19 Ostatnio edytowany przez Julite (2021-01-09 01:00:54)

Odp: Czy to normalne?
Monoceros napisał/a:

Nie wiem, czy są autentycznie zachwycone czy po prostu takie grają... jak na osobę prezentującą się jako "wyzwolona" być może niewiele rozumiesz z tego, co ludzi podnieca. Ludzka seksualność jest bardzo złożona, dużo bardziej niż tradycyjne myślenie o tym, że dwie osoby w pozycji misjonarskiej przy delikatnym świetle świec. Ludzie włączają do seksu różne elementy, np. zabawy słowami, odgrywanie scenek, łączenie bólu z przyjemnością, dominacja i poddanie, i wiele wiele innych. Są ludzie, których pisanie takich tekstów rozgrzewa, są ludzie, których czytanie czy słyszenie takich tekstów podnieca. Dopóki nikogo to nie krzywdzi, w czym problem? To tylko słowa, to tylko seks.
Nie musisz uważać tego za fajne, nie ma takiego obowiązku. Tylko zastanawiam się co dla Ceibie znaczy "wyzwolona" i dlaczego jest dla Ciebie ważne, żeby tak się określać?

Sorki nie do końca rozumiem. Dla mnie, to aż słowa i widzę różnice między związkiem gdzie jest miłość i jest włączona gra słów i takie słówka są ok a gdzieś w szerszym gronie i w internecie.

20

Odp: Czy to normalne?
Misinx napisał/a:

Sytuacje w których ktoś mówi "Jak ona się pięknie rozbiera. Kupiłbym jej kwiaty" zdarzają się niezmiernie rzadko big_smile


Znałam takiego, który twierdził, że na seks kamerki wchodzi po to, żeby się utwierdzić w przekonaniu, jak bardzo go to obrzydza big_smile

21

Odp: Czy to normalne?
niepodobna napisał/a:

Znałam takiego, który twierdził, że na seks kamerki wchodzi po to, żeby się utwierdzić w przekonaniu, jak bardzo go to obrzydza big_smile

To zapewne był Wicia Pawlak smile
Ludzie tam wchodzą bo mają wszystko w jednym miejscu: les, bi, gej, trójkąty, wielokąty, murzynki, azjatki, młode, starsze, fetysze itp. Nie musi się wysilać aby szukać w necie. Biznes i to chyba nieźle prosperujący.

22 Ostatnio edytowany przez Znerx (2021-01-09 01:12:36)

Odp: Czy to normalne?
Julite napisał/a:

Po pierwsze chodzi mi o nie udawane i nie koniecznie wszystkie tam laski są dla kasy a poza tym nie mam nic do tego ,że chcą oglądać i się rozbierać tylko, to ,że kupa facetów pisze do laskie,że by ją wyje...

Znaczy pokazy dla sportu czy erotyczne społecznościówki?
Podbijają sobie ego, niską samoocenę, zbierają tzw. atencję... to samo co wiele osób robi np. na insta czy tłukąc pary na tinderze.

edit:
Kupa facetów, tak samo jak kupa lasek na kamerkach.
Jaki to jest % społeczeństwa?
Że na ranadkach online też tak piszą? Bo to pewnie ci sami... a kobietę widują tylko na streamach i jpgach. Więc sobie kompensują na maczo. Czy jakieś podobne psychologiczne wyjaśnienie.

23

Odp: Czy to normalne?

A mnie to obrzydza i się do tego jawnie przyznaje. Nie chciałabym mieć partnera, który z takich kamerek koszytał ani koleżanki, która takie transmituje prowadziła. Niestety ale granice intymności się zacierają.

24

Odp: Czy to normalne?
Wyspiarka napisał/a:

A mnie to obrzydza i się do tego jawnie przyznaje. Nie chciałabym mieć partnera, który z takich kamerek koszytał ani koleżanki, która takie transmituje prowadziła. Niestety ale granice intymności się zacierają.

Jestem tego samego zdania.

25 Ostatnio edytowany przez Julite (2021-01-09 01:17:01)

Odp: Czy to normalne?
Znerx napisał/a:
Julite napisał/a:

Po pierwsze chodzi mi o nie udawane i nie koniecznie wszystkie tam laski są dla kasy a poza tym nie mam nic do tego ,że chcą oglądać i się rozbierać tylko, to ,że kupa facetów pisze do laskie,że by ją wyje...

Znaczy pokazy dla sportu czy erotyczne społecznościówki?
Podbijają sobie ego, niską samoocenę, zbierają tzw. atencję... to samo co wiele osób robi np. na insta czy tłukąc pary na tinderze.

edit:
Kupa facetów, tak samo jak kupa lasek na kamerkach.
Jaki to jest % społeczeństwa?
Że na ranadkach online też tak piszą? Bo to pewnie ci sami... a kobietę widują tylko na streamach i jpgach. Więc sobie kompensują na maczo. Czy jakieś podobne psychologiczne wyjaśnienie.


No dokładnie pewnie sobie i pobijają swoje ego i swoją samoocenę. Generalnie nie uważam,że zawsze wszytko jest ok jeśli nikt nikogo nie krzywdzi. Nie mam zamiaru nikogo obrażać ani wyzywać ale pewne rzeczy trudno mi zaakceptować.

26

Odp: Czy to normalne?
Znerx napisał/a:
Julite napisał/a:

Po pierwsze chodzi mi o nie udawane i nie koniecznie wszystkie tam laski są dla kasy a poza tym nie mam nic do tego ,że chcą oglądać i się rozbierać tylko, to ,że kupa facetów pisze do laskie,że by ją wyje...

Znaczy pokazy dla sportu czy erotyczne społecznościówki?
Podbijają sobie ego, niską samoocenę, zbierają tzw. atencję... to samo co wiele osób robi np. na insta czy tłukąc pary na tinderze.

edit:
Kupa facetów, tak samo jak kupa lasek na kamerkach.
Jaki to jest % społeczeństwa?
Że na ranadkach online też tak piszą? Bo to pewnie ci sami... a kobietę widują tylko na streamach i jpgach. Więc sobie kompensują na maczo. Czy jakieś podobne psychologiczne wyjaśnienie.

Wiesz ale jak facet wchodzi na kamerkę do laski i pisze do niej jak bardzo by ją wyruchał a potem pisze do laski na tinderze tak romantycznie i subtelnie, to tylko się kamufluje  a tak na prawdę jest zwykłym prostakiem ale tutaj mu zależy aby wpaść jak najlepiej w oczach potencjalnej partnerki.

27 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-01-09 01:21:29)

Odp: Czy to normalne?

To nie jest kwestia tylko podbijania ego i samooceny Juliete. Ale też w dużej mierze złych wzorców dotyczących posiadania i kultury tego, że określają nas rzeczy. Słynne "kup mi dżinsy, a zrobię Ci loda" nie powstał na potrzeby filmu, tylko film powstał, bo taka jest rzeczywistość.

Przy okazji wystarczy się zapoznać ze statystykami i działalnością stowarzyszeń... Juliete o tym wspominała. Łatwo znaleźć informacje które szacują, jak duży procent ludzi pracujących w branży pornograficznej i seksualnej jest do tego zmuszana albo nie ma wyboru. I nie, nie muszą to być porwania i przetrzymywania, bo instrumentów do zastraszania i sterowania tymi ludźmi jest multum.  Wszystko do odszukania. A patrząc na statystyki to tak naprawdę, każdy kto korzysta z treści pornograficznych być może właśnie wspomaga te procedery. Możemy odwracać wzrok, możemy być ignorantami... i jesteśmy.

28

Odp: Czy to normalne?

Gdy bym miał córkę i obnażała by się przed kamerką  ,to na pewno nie byłbym z tego zadowolony. Jak dla mnie to jest prostytucja w wersji light .

29

Odp: Czy to normalne?
Julite napisał/a:
Monoceros napisał/a:

Nie wiem, czy są autentycznie zachwycone czy po prostu takie grają... jak na osobę prezentującą się jako "wyzwolona" być może niewiele rozumiesz z tego, co ludzi podnieca. Ludzka seksualność jest bardzo złożona, dużo bardziej niż tradycyjne myślenie o tym, że dwie osoby w pozycji misjonarskiej przy delikatnym świetle świec. Ludzie włączają do seksu różne elementy, np. zabawy słowami, odgrywanie scenek, łączenie bólu z przyjemnością, dominacja i poddanie, i wiele wiele innych. Są ludzie, których pisanie takich tekstów rozgrzewa, są ludzie, których czytanie czy słyszenie takich tekstów podnieca. Dopóki nikogo to nie krzywdzi, w czym problem? To tylko słowa, to tylko seks.
Nie musisz uważać tego za fajne, nie ma takiego obowiązku. Tylko zastanawiam się co dla Ceibie znaczy "wyzwolona" i dlaczego jest dla Ciebie ważne, żeby tak się określać?

Sorki nie do końca rozumiem. Dla mnie, to aż słowa i widzę różnice między związkiem gdzie jest miłość i jest włączona gra słów i takie słówka są ok a gdzieś w szerszym gronie i w internecie.


A rozumiesz seks bez miłości? Seks dla zabawy, seks dla pieniędzy? Seks, który nic nie znaczy poza tym, że jest... seksem?

30 Ostatnio edytowany przez prego (2021-01-09 11:53:29)

Odp: Czy to normalne?

Są prostytutki, które są wzorowymi żonami. Podczas II wojny światowej, kaci obozowi, którzy nadzorowali gazowanie ludzi, pisali ckliwe listy do swoich żon i dzieci, że tęsknią, że kochają, że wynagrodzą rozłąkę na czas pracy.

31

Odp: Czy to normalne?

Jestem na 99% pewna że dla tych dziewczyn to jest gra. W wielu zawodach płacą pracownikom za to co maja mówić big_smile

Osobiście temat mnie ani ziebi ani grzeje. Sama nie potrafilabym tak zarabiać ale jak komuś to pasuje to nie będę potepiac. Też nie uważam żebym była autorytetem w wyznaczaniu granicy wyzwolenia seksualnego, co jest jeszcze w normie a co już nie. Jedynym wyznacznikiem jest dla mnie to czy obie osoby wyraziły zgodę - jeśli tak to róbta co chceta

32

Odp: Czy to normalne?
Monoceros napisał/a:
Julite napisał/a:
Monoceros napisał/a:

Nie wiem, czy są autentycznie zachwycone czy po prostu takie grają... jak na osobę prezentującą się jako "wyzwolona" być może niewiele rozumiesz z tego, co ludzi podnieca. Ludzka seksualność jest bardzo złożona, dużo bardziej niż tradycyjne myślenie o tym, że dwie osoby w pozycji misjonarskiej przy delikatnym świetle świec. Ludzie włączają do seksu różne elementy, np. zabawy słowami, odgrywanie scenek, łączenie bólu z przyjemnością, dominacja i poddanie, i wiele wiele innych. Są ludzie, których pisanie takich tekstów rozgrzewa, są ludzie, których czytanie czy słyszenie takich tekstów podnieca. Dopóki nikogo to nie krzywdzi, w czym problem? To tylko słowa, to tylko seks.
Nie musisz uważać tego za fajne, nie ma takiego obowiązku. Tylko zastanawiam się co dla Ceibie znaczy "wyzwolona" i dlaczego jest dla Ciebie ważne, żeby tak się określać?

Sorki nie do końca rozumiem. Dla mnie, to aż słowa i widzę różnice między związkiem gdzie jest miłość i jest włączona gra słów i takie słówka są ok a gdzieś w szerszym gronie i w internecie.


A rozumiesz seks bez miłości? Seks dla zabawy, seks dla pieniędzy? Seks, który nic nie znaczy poza tym, że jest... seksem?

Seks dla pieniedzy nie ale bez miłości tak.

33

Odp: Czy to normalne?
jjbp napisał/a:

Jestem na 99% pewna że dla tych dziewczyn to jest gra. W wielu zawodach płacą pracownikom za to co maja mówić big_smile

Osobiście temat mnie ani ziebi ani grzeje. Sama nie potrafilabym tak zarabiać ale jak komuś to pasuje to nie będę potepiac. Też nie uważam żebym była autorytetem w wyznaczaniu granicy wyzwolenia seksualnego, co jest jeszcze w normie a co już nie. Jedynym wyznacznikiem jest dla mnie to czy obie osoby wyraziły zgodę - jeśli tak to róbta co chceta

Ja właśnie nie do końca. Ok pewnie jakaś część tak zarabia i dlatego taką retorykę przyjmuje aby zbawić klijenta ale część pewne jest taka  z natury.

34 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-01-09 19:12:57)

Odp: Czy to normalne?

Jasne, że jakiś procent robi to dla własnej frajdy. Ale tak samo różne inne fetysze i preferencje mogą być niezrozumiałe. Ja np nie czaję jak kogoś mogą podniecać stopy a podobno sporo takich panów po świecie chodzi. Zachowania seksualne są bardzo indywidualną sprawą i nie widzę czemu panie z kamerek są bardziej szokujące od chociażby tych wspomnianych fetyszystów stóp

35

Odp: Czy to normalne?
Julite napisał/a:
Janix2 napisał/a:
Julite napisał/a:

Nie nie oczekuje przeczytaj jeszcze raz.

To napisz konkretnie co Cię tak bulwersuje w tych kamerkach? Wulgarność (bardziej udawana) dziewczyn czy to że są chętni aby to oglądać? I co tam zobaczyłaś co przekroczyło już Twoje granice?

Znerx napisał/a:

Sorry, problem jest z czapy big_smile

Pełna zgoda. Biznes to biznes, jest popyt jest podarz.
Do autorki: a sekstelefony 0700... Cię nie bulwersują?

Po pierwsze chodzi mi o nie udawane i nie koniecznie wszystkie tam laski są dla kasy a poza tym nie mam nic do tego ,że chcą oglądać i się rozbierać tylko, to ,że kupa facetów pisze do laskie,że by ją wyje... jak dziwkę a ona się  z tego cieszy ok jeśli nie reaguje, bo zarobek ale swoje myśli ale jeśli, to toleruje z własnej woli, to już tego nie rozumiem i tyle. Trcohę takie sprowadzanie siebie do roli obiektu seksualnego. Nie wydaje mi się normalne,że podchodzi jakiś facet do laski na imprezie i mówi do niej ale bym cię wyruchał a ona jest szczęśliwa i przyjmuje , to z radością ok wiadomo pewnie są takie dziewczyny ale czemu reagują pozytywnie, to inna sprawa. Nie znam jak te dziewczyny się zachowują prywatnie ale jeśli tak samo w relacjach, jak na kamerkach, to dla mnie słabo.

Jeśli partnerka w pozycji na łyżeczkę, gdy mozna mocno przytrzymać, wręcz zniewolić w swoich ramionach i szepnąć jej do ucha "zerżnę cię teraz jak sukę" , na co ona odpowiada ciężko dysząc "tak mi zrób", bo to lubi, słyszeć i robić, to mam myśleć, że nie jest to normalne? Że to słabe?
Nie, to jest szalenie podniecające i dające dozę pikanterii w łóżku i w związku, w którym obie strony wzajemnie się szanują.

W przypadku dziewczyn z seks kamerek uważam to, za udawane. Aczkolwiek wierzę, że są kobiety, które lubią być traktowane przedmiotowo. Mógłbym wskazać dziesiątki profili z tweetera. Ciebie to osłabia, innych cieszy.
Jeden lubi kokainę, ja narkotykami gardzę. Po prostu ich unikam.

36 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-01-09 21:59:23)

Odp: Czy to normalne?
m4jkel napisał/a:

Jeśli partnerka w pozycji na łyżeczkę, gdy mozna mocno przytrzymać, wręcz zniewolić w swoich ramionach i szepnąć jej do ucha "zerżnę cię teraz jak sukę" , na co ona odpowiada ciężko dysząc "tak mi zrób", bo to lubi, słyszeć i robić, to mam myśleć, że nie jest to normalne? Że to słabe?
Nie, to jest szalenie podniecające i dające dozę pikanterii w łóżku i w związku, w którym obie strony wzajemnie się szanują..

Tylko wiesz. Żeby ta NORMALNA partnerka, chcąca zdrowej i równościowej relacji, do czasu kiedy usłyszy tekst "zerżnę cię teraz jak sukę" i odpowiadając "tak mi zrób" musi mieć pełne zaufanie do partnera, pełne zaufanie do jego stosunku do relacji damsko męskich, pełne zaufanie co do równościowego  stosunku do kobiet... i dopiero, jeżeli ona wie, że jest pełen szacunek, pełna akceptacja seksualności i akceptacje różnych fetyszy i ma gwarancję, że jak wstaną rano, to dalej będą równymi partnerami a nie relacją "suczka i jego Pan" jak ktoś to napisał wcześniej (ble) to dopiero można się w to bawić. Bo jeśli tego nie ma- to będą jak autorka-  rozkminiać i roztrząsać, czy w nie to nie godzi i to im nie umniejsza.

W przypadku dziewczyn na kamerkach, w jakiś 98% jest to zapewne udawane- ale nie jest udawaniem to, że niedoświadczeni, nastoletni chłopcy wchodząc w życie seksualne mają spaczone mózgi traktują normalne dziewczyny przedmiotowo i myślą, że jak będą je pieprzyć jak na filmach porno, to one będą zadowolone. Co chwila tu powstaje taki wątek o jakiś osławionych "20 minutach" pchania. I to jest obrzydliwe. Ja akceptuje tę stronę świata, tego nie zmienimy, ale rozumiem autorkę i jej oburzenie i wstręt do tego.

37

Odp: Czy to normalne?
R_ita napisał/a:
m4jkel napisał/a:

Jeśli partnerka w pozycji na łyżeczkę, gdy mozna mocno przytrzymać, wręcz zniewolić w swoich ramionach i szepnąć jej do ucha "zerżnę cię teraz jak sukę" , na co ona odpowiada ciężko dysząc "tak mi zrób", bo to lubi, słyszeć i robić, to mam myśleć, że nie jest to normalne? Że to słabe?
Nie, to jest szalenie podniecające i dające dozę pikanterii w łóżku i w związku, w którym obie strony wzajemnie się szanują..

Tylko wiesz. Żeby ta NORMALNA partnerka, chcąca zdrowej i równościowej relacji, do czasu kiedy usłyszy tekst "zerżnę cię teraz jak sukę" i odpowiadając "tak mi zrób" musi mieć pełne zaufanie do partnera, pełne zaufanie do jego stosunku do relacji damsko męskich, pełne zaufanie co do równościowego  stosunku do kobiet... i dopiero, jeżeli ona wie, że jest pełen szacunek, pełna akceptacja seksualności i akceptacje różnych fetyszy i ma gwarancję, że jak wstaną rano, to dalej będą równymi partnerami a nie relacją "suczka i jego Pan" jak ktoś to napisał wcześniej (ble) to dopiero można się w to bawić. Bo jeśli tego nie ma- to będą jak autorka-  rozkminiać i roztrząsać, czy w nie to nie godzi i to im nie umniejsza.

W przypadku dziewczyn na kamerkach, w jakiś 98% jest to zapewne udawane- ale nie jest udawaniem to, że niedoświadczeni, nastoletni chłopcy wchodząc w życie seksualne mają spaczone mózgi traktują normalne dziewczyny przedmiotowo i myślą, że jak będą je pieprzyć jak na filmach porno, to one będą zadowolone. Co chwila tu powstaje taki wątek o jakiś osławionych "20 minutach" pchania. I to jest obrzydliwe. Ja akceptuje tę stronę świata, tego nie zmienimy, ale rozumiem autorkę i jej oburzenie i wstręt do tego.

Rozwinęłaś i słusznie moją wypowiedź o oczywistości, które powinny same się nasuwać normalnemu człowiekowi i podpisuję się pod Twoimi słowami.
Ostatnie zdanie jest prawdziwe, ale jak sama piszesz, tego nie zmienimy. Jak czuje się do czegoś wstręt, to tego się nie tyka. Pissing omijam szerokim łukiem o promieniu z Polski gdzieś za Kamczatkę, a ilu ludzi traktuje to jako normalność, jak picie wody? Dla jednego wstręt, dla innego rarytas, więc ogólnie wątek sprowadza się do tematu, że "wolność Tomku, w swoim domku" i można się rozejść.

Odp: Czy to normalne?
Julite napisał/a:

Kurczę nie wiem czy ja jestem jakoś staroświecka ale dla mnie, to nie jest fajne i nie ma nic wspólnego z normalną seksualnością. Wiem że dziś się dużo mówi o tym,że wszytko jest w porządku do póki nikt nikogo nie krzywdzi ale mimo wszytko wydało mi się, to mocno nie smaczne i nie fajne. Jakoś nie mogę sobie poukładać, to w głowie i powiedzieć ale fajne dziewczyny i faceci super się bawią. Może to ze mną jest coś nie tak. Jetem dość wyzwolona w temacie seksu i jestem za tym aby w Polsce się skończyło te zaściankowe myślenie o seksie i romantycznej miłości a seks bez zobowiązań przestał być czymś złym i zepsutym. Natomiast, to chyba już moje granice przekracza i chyba jednak nie chciałabym aby moja córka tak się zachowywała jak w przykładzie wyżej.

Co o tym sądzicie.?

Myślimy, że seksualność człowieka jest pokrętna i tajemnicza.....a w ciemnych zakamarkach ludzkiej duszy tkwią czasem mroczne żądze.....o których się nawet filozofom nie śniło.....i one czasem potrafią wypełznąć....  smile smile

Mnie za to ciekawi inna rzecz - skąd u kobiet taka fascynacja literaturą i filmami typu "50 twarzy Greya" czy "365 dni".
W dobie powszechnego potępienia przemocy seksualnej porzadne kobiety, matki, żony z wypiekami na twarzy oglądają (czytają) takie pozycje. Kiedyś próbowałem to zgłębić, ale po kilkunastu stronach dałem sobie spokój....średnio ciekawe, napisane kiepskim językiem ....zwłaszcza ta druga pozycja. Niemniej fanki zniewolenia oczekują na ciąg dalszy....
Ewidentnie opisywany przez psychologów zespół "madonny i ladacznicy" (rycerza i rozpustnika) jest powszechniejszy niż przypuszczamy smile

39 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-01-10 11:21:48)

Odp: Czy to normalne?
m4jkel napisał/a:

Dla jednego wstręt, dla innego rarytas, więc ogólnie wątek sprowadza się do tematu, że "wolność Tomku, w swoim domku" i można się rozejść.

Zgadzam się szczególnie ze nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak by miało wyglądać podzielenie na zachowania normalne i zbyt wyuzdane. Nie mówimy przy tym o zachowaniach którzy krzywdza druga osobę bo to można na logikę uznać za coś zdroznego natomiast takie gdzie wszystkie osoby zaangazowane są happy - każdy sobie nakresli granicę gdzie indziej. To tak jakby chcieć narzucić który gust muzyczny jest normalny a który nie. Dla mnie np niepojete jest słuchanie metalu i nie ogarniam co można w tym widzieć ale znam osoby które się lubują. Albo jak z jedzeniem - u nas jedzenie robaków jest jakąś anomalia a w niektórych częściach świata uswiadczysz na co drugim straganie. Tylko teraz czy ma sens kłócenie się z tamtą częścią świata że są wariatami big_smile


Rozumiem natomiast argument Rity odnośnie tego że to wypacza mózg co po niektórym młodym osobnikom. Natomiast wedlug mnie to problem trochę głębszy. Weźmy na przykład sztukę kochania - historia sprzed czasów porno a akt seksualny był już wtedy traktowany głównie jako przyjemność strony męskiej, ta żeńska seksualność to co najwyżej tam gdzieś na marginesie sobie stała. Przykłady moznaby pewnie mnożyć. Tak więc wpływ porno widzę bardziej jako kolejny etap tego co już panowało x czasu temu. Taka moja luźną dywagacja, nie spędziłam lat na tym przemysleniu więc jak ktoś ma jakieś kontrargumenty to chętnie poczynam smile

40

Odp: Czy to normalne?
jjbp napisał/a:
m4jkel napisał/a:

Dla jednego wstręt, dla innego rarytas, więc ogólnie wątek sprowadza się do tematu, że "wolność Tomku, w swoim domku" i można się rozejść.

Zgadzam się szczególnie ze nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak by miało wyglądać podzielenie na zachowania normalne i zbyt wyuzdane. Nie mówimy przy tym o zachowaniach którzy krzywdza druga osobę bo to można na logikę uznać za coś zdroznego natomiast takie gdzie wszystkie osoby zaangazowane są happy - każdy sobie nakresli granicę gdzie indziej. To tak jakby chcieć narzucić który gust muzyczny jest normalny a który nie. Dla mnie np niepojete jest słuchanie metalu i nie ogarniam co można w tym widzieć ale znam osoby które się lubują. Albo jak z jedzeniem - u nas jedzenie robaków jest jakąś anomalia a w niektórych częściach świata uswiadczysz na co drugim straganie. Tylko teraz czy ma sens kłócenie się z tamtą częścią świata że są wariatami big_smile


Rozumiem natomiast argument Rity odnośnie tego że to wypacza mózg co po niektórym młodym osobnikom. Natomiast wedlug mnie to problem trochę głębszy. Weźmy na przykład sztukę kochania - historia sprzed czasów porno a akt seksualny był już wtedy traktowany głównie jako przyjemność strony męskiej, ta żeńska seksualność to co najwyżej tam gdzieś na marginesie sobie stała. Przykłady moznaby pewnie mnożyć. Tak więc wpływ porno widzę bardziej jako kolejny etap tego co już panowało x czasu temu. Taka moja luźną dywagacja, nie spędziłam lat na tym przemysleniu więc jak ktoś ma jakieś kontrargumenty to chętnie poczynam smile


Ale mi nie chodzi o to ,że ktoś jest w jakieś romantycznej relacji a używa takich słów, ja nie mam nic przeciwko temu absolutnie raczej chodzi mi o ogół np na portalach randkowych. Jak byłam na tinderze, to wielokrotnie mi faceci walili takimi tekstami a nie szukałam seksu. Nawet jeśli bym szukała, to raczej i tak by mnie facet  który pisze " lubisz być ruchana w dupe" był by dla mnie skreślony. Tak samo oglądając ekipe z Warszawy można wywnioskować jak część społeczeństwa jest prymitywna. Także nie do końca zgadzam się,że jak się nikomu krzywda nie dzieje, to jest wszytko ok. Pewnych rzeczy nie wypada robić i mówić. To co jest normalne w łóżku miedzy parą nie konieczne musi być w internecie w stosunku do obcych. Myślę,że szanująca się kobieta nie cieszy się na tekst faceta typu alby cię rżnął od faceta, którego poznała przed chwilą i nie ma to nic wspólnego z podejściem ani z luzacką naturą jest, to po prostu prostactwo.

41

Odp: Czy to normalne?
Julite napisał/a:

Ale mi nie chodzi o to ,że ktoś jest w jakieś romantycznej relacji a używa takich słów, ja nie mam nic przeciwko temu absolutnie raczej chodzi mi o ogół np na portalach randkowych. Jak byłam na tinderze, to wielokrotnie mi faceci walili takimi tekstami a nie szukałam seksu. Nawet jeśli bym szukała, to raczej i tak by mnie facet  który pisze " lubisz być ruchana w dupe" był by dla mnie skreślony. Tak samo oglądając ekipe z Warszawy można wywnioskować jak część społeczeństwa jest prymitywna. Także nie do końca zgadzam się,że jak się nikomu krzywda nie dzieje, to jest wszytko ok. Pewnych rzeczy nie wypada robić i mówić. To co jest normalne w łóżku miedzy parą nie konieczne musi być w internecie w stosunku do obcych. Myślę,że szanująca się kobieta nie cieszy się na tekst faceta typu alby cię rżnął od faceta, którego poznała przed chwilą i nie ma to nic wspólnego z podejściem ani z luzacką naturą jest, to po prostu prostactwo.

Wydaje mi się, że tu chodzi po prostu o to, że pewne miejsca, szczególnie internet (tym bardziej kamerki czy tinder), przyciągają pewien typ ludzi czy pozwalają na pewne zachowania. W codziennym życiu nie spotkałam się z takimi prymitywnymi tekstami od obcych, czy tylko co poznanych facetów. Nawet jak ktoś "na ulicy" zaczepiał, to raczej używał innych słów. Internet i anonimowość z nim związana pozwala na więcej. O ile w przypadku kamerek rzeczywiście pewnie chodzi o większą zachętę, a co za tym idzie zarobek, tak np. na tinderze często o znalezienie kogoś na szybki seks albo erotyczną rozmowę. Ktoś, kto chce znaleźć szybki seks w necie (darmowy), nie będzie przecież do kobiety pisał, że ma piękne oczy i pytał o jej zainteresowania, no chyba że łóżkowe. Jak kobieta podlapie taki tekst, to już z górki.
A to, że ktoś w necie pisze takie teksty, a w życiu codziennym jest dżentelmenem.. no cóż. Nie raz słyszałam, że faceci (możliwe, że kobiety też) robią tak "dla beki" na jakichś zakrapianych imprezach. A jak przychodzi co do czego to albo nigdy nie przychodzi do spotkania w realu a nawet jak przychodzi, to się okazuje, że ktoś tylko tak pisał, że to tylko fantazje... czyli słynne "krowa, która dużo muczy..." itd.

42

Odp: Czy to normalne?
zwyczajny gość napisał/a:

Mnie za to ciekawi inna rzecz - skąd u kobiet taka fascynacja literaturą i filmami typu "50 twarzy Greya" czy "365 dni".

Dla emocji... to taki teatr... jak Romeo&Julia. To tak jak mężczyźni oglądają filmy z Bruce Lee....
Też tego nie rozumiałem, ale zaczaiłem, że nie tylko o seks chodzi, ale o cały romans, przygodę.

43 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-01-11 09:21:59)

Odp: Czy to normalne?

Ale Julite to gdzie chcesz postawić granicę? Sprośne teksty w związku są ok a przez neta nie, no dobra. A co z eventami typy kink party? A co z umawianiem się na sam seks, może do tego w jakichś ostrzejszy klimatach? A co z fetyszami wspomnianymi wyzej? Co, robimy rozgraniczenie że w związku można wszystko a w relacjach przygodnych tylko misjonarza? To co wtedy ze swingersami, toż to oni i są w związku ale wiele osób uznaloby ich aktywność za zdrożną, nie prawdaż?

Bo wiesz np dla mnie osobiście bdsm nawet w mega czułym i zdrowym związku byłoby nie okej. Ale znam osoby które lubią takie klimaty nawet i w przelotnych relacjach, na pierwszych spotkaniach niemalże. A gdyby moja mocno katolicka babcia miała ustalać granicę to wgl byśmy byli wszyscy tylko po ciemku na misjonarza raz w tygodniu.

To kojarzy mi się z ta granica od ilu partnerów się jest 'latwym'. Chociażby tu na forum byli tacy co mówili że jak nie dziewica to be, jak >10 to be a jeszcze innym to zwisało i powiewało. A jeszcze kolejni włączali czynnik tego czy ci partnerzy to w związku czy przelotni. Widzisz o co mi chodzi?

44

Odp: Czy to normalne?
Julite napisał/a:
jjbp napisał/a:
m4jkel napisał/a:

Dla jednego wstręt, dla innego rarytas, więc ogólnie wątek sprowadza się do tematu, że "wolność Tomku, w swoim domku" i można się rozejść.

Zgadzam się szczególnie ze nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak by miało wyglądać podzielenie na zachowania normalne i zbyt wyuzdane. Nie mówimy przy tym o zachowaniach którzy krzywdza druga osobę bo to można na logikę uznać za coś zdroznego natomiast takie gdzie wszystkie osoby zaangazowane są happy - każdy sobie nakresli granicę gdzie indziej. To tak jakby chcieć narzucić który gust muzyczny jest normalny a który nie. Dla mnie np niepojete jest słuchanie metalu i nie ogarniam co można w tym widzieć ale znam osoby które się lubują. Albo jak z jedzeniem - u nas jedzenie robaków jest jakąś anomalia a w niektórych częściach świata uswiadczysz na co drugim straganie. Tylko teraz czy ma sens kłócenie się z tamtą częścią świata że są wariatami big_smile


Rozumiem natomiast argument Rity odnośnie tego że to wypacza mózg co po niektórym młodym osobnikom. Natomiast wedlug mnie to problem trochę głębszy. Weźmy na przykład sztukę kochania - historia sprzed czasów porno a akt seksualny był już wtedy traktowany głównie jako przyjemność strony męskiej, ta żeńska seksualność to co najwyżej tam gdzieś na marginesie sobie stała. Przykłady moznaby pewnie mnożyć. Tak więc wpływ porno widzę bardziej jako kolejny etap tego co już panowało x czasu temu. Taka moja luźną dywagacja, nie spędziłam lat na tym przemysleniu więc jak ktoś ma jakieś kontrargumenty to chętnie poczynam smile


Ale mi nie chodzi o to ,że ktoś jest w jakieś romantycznej relacji a używa takich słów, ja nie mam nic przeciwko temu absolutnie raczej chodzi mi o ogół np na portalach randkowych. Jak byłam na tinderze, to wielokrotnie mi faceci walili takimi tekstami a nie szukałam seksu. Nawet jeśli bym szukała, to raczej i tak by mnie facet  który pisze " lubisz być ruchana w dupe" był by dla mnie skreślony. Tak samo oglądając ekipe z Warszawy można wywnioskować jak część społeczeństwa jest prymitywna. Także nie do końca zgadzam się,że jak się nikomu krzywda nie dzieje, to jest wszytko ok. Pewnych rzeczy nie wypada robić i mówić. To co jest normalne w łóżku miedzy parą nie konieczne musi być w internecie w stosunku do obcych. Myślę,że szanująca się kobieta nie cieszy się na tekst faceta typu alby cię rżnął od faceta, którego poznała przed chwilą i nie ma to nic wspólnego z podejściem ani z luzacką naturą jest, to po prostu prostactwo.

To nie pisz z takimi osobami i będziesz miała problem z głowy.

45 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2021-01-11 12:10:05)

Odp: Czy to normalne?
biankax99 napisał/a:
Julite napisał/a:
jjbp napisał/a:

Zgadzam się szczególnie ze nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak by miało wyglądać podzielenie na zachowania normalne i zbyt wyuzdane. Nie mówimy przy tym o zachowaniach którzy krzywdza druga osobę bo to można na logikę uznać za coś zdroznego natomiast takie gdzie wszystkie osoby zaangazowane są happy - każdy sobie nakresli granicę gdzie indziej. To tak jakby chcieć narzucić który gust muzyczny jest normalny a który nie. Dla mnie np niepojete jest słuchanie metalu i nie ogarniam co można w tym widzieć ale znam osoby które się lubują. Albo jak z jedzeniem - u nas jedzenie robaków jest jakąś anomalia a w niektórych częściach świata uswiadczysz na co drugim straganie. Tylko teraz czy ma sens kłócenie się z tamtą częścią świata że są wariatami big_smile
Rozumiem natomiast argument Rity odnośnie tego że to wypacza mózg co po niektórym młodym osobnikom. Natomiast wedlug mnie to problem trochę głębszy. Weźmy na przykład sztukę kochania - historia sprzed czasów porno a akt seksualny był już wtedy traktowany głównie jako przyjemność strony męskiej, ta żeńska seksualność to co najwyżej tam gdzieś na marginesie sobie stała. Przykłady moznaby pewnie mnożyć. Tak więc wpływ porno widzę bardziej jako kolejny etap tego co już panowało x czasu temu. Taka moja luźną dywagacja, nie spędziłam lat na tym przemysleniu więc jak ktoś ma jakieś kontrargumenty to chętnie poczynam smile

Ale mi nie chodzi o to ,że ktoś jest w jakieś romantycznej relacji a używa takich słów, ja nie mam nic przeciwko temu absolutnie raczej chodzi mi o ogół np na portalach randkowych. Jak byłam na tinderze, to wielokrotnie mi faceci walili takimi tekstami a nie szukałam seksu. Nawet jeśli bym szukała, to raczej i tak by mnie facet  który pisze " lubisz być ruchana w dupe" był by dla mnie skreślony. Tak samo oglądając ekipe z Warszawy można wywnioskować jak część społeczeństwa jest prymitywna. Także nie do końca zgadzam się,że jak się nikomu krzywda nie dzieje, to jest wszytko ok. Pewnych rzeczy nie wypada robić i mówić. To co jest normalne w łóżku miedzy parą nie konieczne musi być w internecie w stosunku do obcych. Myślę,że szanująca się kobieta nie cieszy się na tekst faceta typu alby cię rżnął od faceta, którego poznała przed chwilą i nie ma to nic wspólnego z podejściem ani z luzacką naturą jest, to po prostu prostactwo.

To nie pisz z takimi osobami i będziesz miała problem z głowy.

Dobrze @Biankax90 mówisz.
Do autorki: uważasz że faceci naoglądali się kamerek i dlatego Ci takie teksty zapodają? 90% facetów na tinderze szuka seksu i tylko seksu a teksty tego typu świadczą tylko o buractwie i prostactwie gości.

46

Odp: Czy to normalne?
Janix2 napisał/a:

Dobrze @Biankax90 mówisz.
Do autorki: uważasz że faceci naoglądali się kamerek i dlatego Ci takie teksty zapodają? 90% facetów na tinderze szuka seksu i tylko seksu a teksty tego typu świadczą tylko o buractwie i prostactwie gości.

Ewentualnie desperacji i/lub pewnych seksualnych zaburzeniach. Pomijając fakt, że kogoś ot tak takie rozmowy mogą kręcić, podobnie jak oglądanie porno czy seks rozmowy, ja zwyczajnie z takim facetem/takiego faceta bałabym się spotkać. Mało to popaprańców chodzi po tym świecie?
Trzeba naprawdę mieć (delikatnie mówiąc) mało wyobraźni by planować spotkanie z nieznajomym, który na wstępie wulgarnie się wyraża. Dlatego chcę wierzyć, że kobiety wiedzą co robią i potrafią mimo wszystko zadbać o swoje bezpieczeństwo ograniczając tylko do netu i nie zdradzając swojego wizerunku i szczegółów (gdzie mieszkają itd.).
A co do kamerek... znam jedną kobietę, która w to się 'bawiła', tyle że nie wiem na ile sama tego chciała a na ile facet ją zmusił (ona Niemka, on Turek). Podobno niezłą kasę na tym robili. Tzn żadne nie pracowało a na wszystko było ich stać. Ona była bardzo młoda, on dużo starszy. Zmanipulował ją. Kiedy ona doszła do wniosku, że nie chce już tego robić tylko normalnie pracować, facet od razu ulotnił.
Także zgadzam się z jedną z powyższych wypowiedzi, że większość kobiet jest do tego typu rzeczy zmuszana, dlatego osoby, które z tego korzystają/oglądają, wspierają niejako ten proceder.
Moja znajoma się ogarnęła i zaczęła normalną pracę... niemniej psychę ma mega zrytą.

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024