Hej wszystkim, na wstępie chciałbym się przywitać, mam na imię Marcin i nastukało mi 28 wiosen. Przychodzę po poradę oraz mam kilka pytań. Mój problem polega na tym że już od najmłodszych lat przejawiałem objawy wysokiego libido, interesowałem się tym kiedyś gdy miałem 16-17 lat i czytałem że hormony, dojrzewanie, młodość i że przejdzie a kiedyś będę marzył o takim libido jak teraz. Problem polega na tym że nie przeszło, moje libido jest ogromne, ciągle myślę o seksie. Mam dziewczynę i nasz seks nie trwa zwykle dłużej niż 5-10 minut, a gdy nie robimy tego przez 3-4 dni lub więcej to potrafię dojść po minucie. Gdy widzę swoją dziewczynę nago to jestem tak podniecony że często trzęsą mi się ręce i drży ciało, i nie są to nerwy, jeżeli dodatkowo seksownie się ubierze i ustawi w pozycji od tyłu (na pieska) to nie trwa to wszystko nawet minuty, często jest też tak że po pierwszym orgazmie mój penis nie opada, tzn wzwód delikatnie się zmniejsza ale wystarczy że zacznę ja pieścić oralnie i jestem gotowy po minucie od poprzedniego orgazmu i wzwód jest tak samo mocny. Drugi stosunek trwa trochę dłużej do około 5 minut, po nim muszę odpocząć z 10 minut i mogę znów, niby fajnie.. ale męczy mnie to fizycznie, usypia mnie. Od gówniaka bardzo dużo sie masturbowalem i oglądałem porno. Chciałbym móc kontrolować orgazm, uprawiać seks 15-20 minut, zaspokoić dziewczynę, później siebie i wszyscy zadowoleni, a ja się mecze i ona też. Jak słyszę że jęczy to dochodzę jeszcze szybciej, tragedia. Nie wiem co mam zrobić. Uprawiamy seks ponad pół roku. Zapomniałem dodać że myślę o seksie przez pół dnia, jak ja widzę w ciągu dnia to zawsze do niej podchodzę czy to w kuchni czy w łazience, przedpokoju, złapie za pupę albo dam klapsa albo się poocieram na początku było to miłe i się uśmiechała, natomiast widzę że jej zaczyna to przeszkadzać gdy w ciągu połowy dnia "napastuje" ją 10 raz. I wcale jej się nie dziwię. Często zdarza mi się że np po seksie zasypiamy na łyżeczkę, ja po paru minutach mam wzwód gdy czuje jej tyłek, mnie samego osobiście zaczyna to denerwować, to samo gdy usiądzie mi na kolanach. Gdy mnie zaczyna dotykać to mam pełną "stójkę" po kilkunastu sekundach, no i oczywiście seks też trwa niewiele więcej. Zacząłem ostatnio czytać o hiperseksualnosc ale nie do końca mi się to łączy, ponieważ ja potrafię się hamować, nie masturbuje się w pracy czy gdziekolwiek indziej. Odstawiłem masturbacje i porno ponieważ seks z dziewczyną daje mi więcej przyjemności, a gdy się masturbuje to później nie ma tego silnego podniecenia i pożądania i ten seks jest taki jałowy. W sylwestra było to samo, ubrała krótka obcisła sukienkę, poszliśmy do znajomych, siedzieliśmy przy stole i wystarczyło że patrzyłem na jej obciśniete uda w tej sukience i w kilkanaście sekund wzwód prawie na full, gdyby ktoś mnie wtedy zawołał to wstyd przy wszystkich znajomych, dlatego wtedy staram się myśleć o czymś przykrym żeby jak najszybciej pozbyć się tego podniecenia, po powrocie do domu nawet nie dałem jej dojść do połowy przedpokoju i zrobiliśmy prawie przy drzwiach wejściowych, nawet nie wiem czy trwało to minutę. I żeby była jasność opisuje to wszystko ze szczegółami żeby bardziej nakreślić problem. Czuję się jak 15 latek który pierwszy raz zobaczył dziewczynę. Czy takie coś w ogóle się leczy? Minuta seksu to nie jest coś normalnego a dochodzę tak szybko przez ogromne podniecenie. Po alkoholu jest delikatnie dłużej ale też bez szału a przecież nie będę pił przed każdym stosunkiem,nie biorę żadnych leków, suplementów.
Wiem i rozumiem że dla Ciebie to problem, ale ja czytając to bardzo zazdroszczę Twojej dziewczynie i bardzo bym się cieszyła gdyby mój facet tak miał. Niestety nie umiem pomoc, może jakaś wizyta u seksuologa na początek? Myślałeś o tym?
Eeee.. pół roku seksu... cóż to jest... Pogadamy jak będziecie ze sobą parę lat.
Róbcie aby ona miała orgazmy, niekoniecznie przez penetrację.
A Ty się wyładowuj seksem na tyle na ile ona jest zadowolona.
Nie widzę żadnego problemu... jest erekcja, pierwszy raz szybko, następne wolniej. Dlatego myślę, że ten wątek nie jest prawdziwy.
4 2021-01-06 22:11:17 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-01-06 22:12:48)
Wiem i rozumiem że dla Ciebie to problem, ale ja czytając to bardzo zazdroszczę Twojej dziewczynie i bardzo bym się cieszyła gdyby mój facet tak miał. Niestety nie umiem pomoc, może jakaś wizyta u seksuologa na początek? Myślałeś o tym?
Mogę podpytać, dlaczego zazdrościsz i byś się cieszyła?
Wybacz ciekawość, ale z moim partnerem było/jest podobnie z tą różnicą, że wcale krótko ten seks nie trwał i to jednak bywało irytujące. Dlatego pytam.
Też autorowi doradzałabym pójście do seksuologa skoro ON widzi w tym problem. I pytanie jak ona to odbiera.
5 2021-01-06 22:29:00 Ostatnio edytowany przez Wardogs (2021-01-06 22:58:27)
Lacrymossa55 nie myślałem o seksuologu natomiast czytałem o lekach przeciwdepresyjnych że obniżają trochę libido i wydłużają stosunek ale to psychotropy
Gary ten wątek jest prawdziwy, problem jest w tym że jestem nadpobudliwy, napastuje ją w ciągu dnia jak gimbus który widzi pierwszy raz dziewczynę i tak jest codziennie, a jeżeli chodzi o seks to ja widzę że jej to przeszkadza, mogę doprowadzić ją do orgazmu językiem i palcami ale ona chce seksu, a wygląda to tak że jej zaczyna być dobrze zaczyna jęczeć a ja nie dość że cały czas jestem bardzo podniecony aż drże to słysząc jak pojękuje strzelam w parę sekund. Ona z tego seksu nic nie ma generalnie bo gdy zaczyna się jej robić fajnie to ja już kończę. Wydaje mi się że chciała by zaznać mocnego seksu, nie godzinnych maratonów ale np te 15 minut a nie minutę czy 5.
6 2021-01-06 23:33:50 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-01-06 23:35:06)
Wardogs, skoro piszesz, że wzwód nie opada po pierwszym razie, a drugi może być dłuższy, to może zamiast tym przejmować, po prostu niech ten pierwszy będzie bardziej dla Ciebie, a kolejny raz czy kolejne dla niej? Mój facet też ma podobnie, no może nie aż tak co też może wynikać z tego, że jest jednak trochę starszy ale u nas to na początku trochę podobnie wyglądało. Nie wiem co u Ciebie może wydłużyć stosunek, może zmiana pozycji czy chwilowa przerwa? Podniecenie u kobiety aż tak szybko nie spada więc nic straconego. Rozumiem też, że może być to fizycznie męczące dla Ciebie, ale jest tyle pozycji, że można wybierać. Może niech ona przejmie inicjatywę?
O ile krótki seks by mi nie przeszkadzał - od zadowolenia kobiety masz jeszcze język i palce, to napastowana po kilkanaście razy dziennie bym już być nie chciała.
Może to kwestia ćwiczenia własnego opanowania na początek? Samokontrola? Panowanie nad sobą? Nauczenie organizmu odpowiednich reakcji, że nie zawsze odsłonięte uda partnerki to bodziec seksualny? To zajmuje czas, ale może jest do zrobienia?
Seksuolog to też dobre rozwiązanie.
Na pewno dobrym rozwiązaniem nie jest łykanie bez potrzeby jakichś tabletek.
Jej orgazm najpierw. A potem rób jak chcesz.
Wstrzymanie wytrysku może spowodować, że nie skończysz szybko, a erekcja będzie dalej... ale nie polecam bo jak kiedyś spróbowałem to nie mogłem dojść.
Czytam właśnie Sztuka obsługa penisa i tam autor który jest seksuologiem mówi, że stosunek normalny trwa od 3-10 minut.
Jak długo jesteś w związku z tą dziewczyną? czy to czasem nie jest krótki jeszcze staż? Poza tym czemu umniejszasz seks w którym ona doznaje przyjemności z twoich działań ręczno ustnych. Może skoro zauważyłeś, ze po pierwszym orgazmie możesz działać dłużej to umówcie się, ze ona pierwsza cię zaspokoi, a ty potem ją (skoro nie opada z ciebie podniecenie). Możesz tez masturbować się częściej (ale bez pornosów) by wyładować się seksualnie. Co z aktywnością fizyczną, Coś ćwiczysz?
Chłopie Ty masz złe podejście do sprawy
Ty się ciesz z tego, że tak jest
To minie z wiekiem i jeszcze zatęsknisz za takimi reakcjami.
11 2021-01-07 13:39:48 Ostatnio edytowany przez Wardogs (2021-01-07 13:40:17)
Lady Loka Ją właśnie denerwuje to ciągle napastowanie, dla przykładu, stoi w kuchni i coś robi do jedzenia, ma na sobie leginsy albo krótkie obcisłe spodenki, mi już z daleka widząc ją zaczyna się robić gorąco, podchodzę łapie za biodra, poocieram się trochę, podotykam po piersiach, wycałuje po szyi, dam klapsa i odchodzę, ale np dla przykładu po godzinie robię to samo i tak kilkukrotnie w ciągu dnia. Próbuje się kontrolować bo ją to męczy i to widać. Wydaje mi się że mój szybki orgazm jest spowodowany właśnie tym silnym podnieceniem, gdybym nie był tak napalony jak prawiczek na pierwszy seks to pewnie trwało by to dłużej. Zauważyłem że irytuje ja również to że tak szybko kończę, wiadomo że palce i język robią swoje ale widzę po niej że chciała by ostrego seksu nawet takiego jak z porno, a ja jej czegoś takiego nie mogę dać bo im jest ostrzej i posuwam ja mocniej tym szybciej dochodzę, mocne szybkie pchnięcia + jej jęki + odgłosy obijania się ciała o ciało = wystrzał szybszy niż Usain Bolt. Próbowałem Durex performa ale nie zadziałało. Czytałem historię jakiegoś faceta który brał antydepresanty i seks przeciągał się w nieskończoność ale u niego seks wcześniej trwał normalna ilość czasu, więc w moim przypadku może wydłużyło by do tego momentu do którego chce, tylko że antydepresanty to nie są cukierki. Jeżeli chodzi o sport, to tylko siłownia 3 razy w tygodniu.
Mnie to wygląda na przedwczesny wytrysk, nie znam sie na tym, ale z tego co mi wiadomo to w zależności od przyczyny roznie sie to zaburzenie leczy. Także najpierw wizyta u seksuologa i albo leczenie farmakologiczne albo psychoterapia, a probowales autorze np metody stop-start? czyli jak czujesz ze dochodzisz to przerywasz, skupiasz sie na partnerce albo zmiana pozycji? nie wiem skąd zachwyty u innych, wg mnie nie ma z czego sie cieszyć, bo to może z czasem wygenerować inne problemy
13 2021-01-07 14:18:34 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-01-07 14:22:11)
Ja bym na Twoim miejscu nie próbowała antydepresantów, tylko w jakiś sposób próbowała zapanować nad tym 'molestowaniem'. Może to tylko chwilowe, jesteście jeszcze dość krótko razem, a Ty masz obok maga seksowną kobietę (z tego co zrozumiałam po dłuższym czasie z porno, tak?). Może to porno zbyt Ci weszło w głowę, że wydaje Ci się, że ona by tak chciała. Mnie osobiście też by bardziej irytowało to ciągłe seksualne napastowanie bo o ile raz na jakiś czas, jest ok (nawet wskazane), tak nie non stop. Zbyt dużo seksu też może się przejeść. Z kolei sama nie widzę problemu z samym seksem u Ciebie bo jak pisałam, nie jesteś jedyny, który tak ma i z punktu widzenia kobiety to raczej zaleta niż wada. Nie wiem dlaczego aż tak bardzo przykładasz wagę do czasu? Tym bardziej, że jak skoro sam mówisz, zaraz jesteś gotów na kolejny raz? Może warto popracować nad kondycją (wiadomo, że seks to nie raz wyciskacz potów
) albo za drugim razem dać przejąć kontrolę partnerce? Pokombinować z pozycjami?
Moim zdaniem to wszystko jest do ogarnięcia i większego problemu tu nie widzę.
EDIT: Nie wiem czy Autor rzeczywiście ma problem z przedwczesnym wytryskiem bo 5 min (samej penetracji?) to ogólnie chyba nie jest jakoś mało (tak mi się wydaje), poza tym pisze, że zaraz może więcej i dłużej. Mi się bardziej wydaje, że ma mylny obraz seksu wyciągnięty z porno, gdzie facet może i pół h.
minuta czy 5 to nie jest mało? hmmm...to w takim razie ja mam chyba błędny obraz seksu :-D jednak zbierając to wszystko, co autor tutaj napisał, wg mnie jest problem i wizyta u specjalisty byłaby wskazana, wtedy wiedziałby na czym stoi
15 2021-01-07 15:00:38 Ostatnio edytowany przez Wardogs (2021-01-07 15:02:15)
Ja czuję że jest problem i to duży, moja kobieta chce konkretnego seksu a nie zmieniania gumy dwa razy w ciągu 5 minut i ciągłego przerywania, mogę ją doprowadzić do orgazmu językiem czy palcami ale to powinno być jako dodatek a nie główny "seks"
Lody Miętowe. Próbowałem czasami wstrzymać się przed orgazmem gdy ten się zbliżał ale to się udaje tylko na chwilę i tylko za drugim czy trzecim razem, za pierwszym razem nawet gdy się zatrzymam w momencie gdy czuje że dochodzę to potrafię dojść bez poruszania się gdy czuje jak się w środku zaciska, za duże podniecenie. Zresztą ja nawet potrafię dojść przy ocieraniu się w ubraniu, i nie potrzebuje do tego 20 minut.
Ja czuję że jest problem i to duży, moja kobieta chce konkretnego seksu a nie zmieniania gumy dwa razy w ciągu 5 minut i ciągłego przerywania, mogę ją doprowadzić do orgazmu językiem czy palcami ale to powinno być jako dodatek a nie główny "seks"
Lody Miętowe. Próbowałem czasami wstrzymać się przed orgazmem gdy ten się zbliżał ale to się udaje tylko na chwilę i tylko za drugim czy trzecim razem, za pierwszym razem nawet gdy się zatrzymam w momencie gdy czuje że dochodzę to potrafię dojść bez poruszania się gdy czuje jak się w środku zaciska, za duże podniecenie. Zresztą ja nawet potrafię dojść przy ocieraniu się w ubraniu, i nie potrzebuje do tego 20 minut.
No to faktycznie, jest problem. Początkowo odniosłam wrażenie, że może trochę przesadzasz.
Chyba nie zaszkodzi wizyta u seksuologa.
Z tym obłapianiem jej i ocieraniem się to faktycznie powinieneś z bastować, jak to jej robisz co chwilę. Bo to jest fajne, ale jak za często to robi sie obleśne.
Jak długo jesteście ze sobą? Nie wiem czy ja przeoczyłam twoją odpowiedź?
Fajnie byłoby poznać wersję twojej dziewczyny. Bo w tą męską nie do końca daję wiarę.
Jak sie tak męczysz to idź do seksuologa, na co czekasz? Wolisz się faszerować prochami niż spróbować konsultacji ze specjalistą? Chyba się nie wstydzisz? Jeśli ci zależy na doznaniach twojej kobiety to nie trać czasu na gdybania, tylko biegnij do seksuologa.
Wardogs, jeżeli znalazłeś dziewczynę po dłuższym czasie, a wcześniej często korzystałeś z porno, to może tu tkwi problem? Jak widać może mieć ono negatywny wpływ na późniejsze pożycie w postaci problemów z erekcją lub właśnie wcześniejszego wytrysku. Jednym za mało bodźców jest (potem) przy normalnym seksie, innym aż za wiele (jak u Ciebie). Może za jakiś czas to się samo unormuje i przestaniesz patrzeć na swoją kobietę jak tylko na obiekt seksualny i Twoje myśli nie będą koncentrowały się wokół seksu. Nie jestem facetem więc nie wiem czy można i do jakiego stopnia nad tym zapanować ale ... na początku związku często jest dużo seksu i ciągła ochota, choć może nie aż do tego stopnia jak u Ciebie. Z czasem to trochę słabnie albo w jakiś sposób przekształca.
Jesteśmy ze sobą 8 miesięcy.
Roxannn coś w tym może być, wczoraj trochę szukałem o tym informacji w internecie i jest jedna rzecz która może pogarszać mój problem. Napinanie mięśni pc, ja oglądając kiedyś dużo porno i masturbując się zauważyłem że jak napinam te mięśnie to mam mocniejszy wzwód, większą wrażliwość penisa i mocniejszy orgazm i tak zacząłem się za każdym razem masturbować, na jednym z forum znalazłem informację że trening mięśni pc może pomóc w przedwczesnym wytrysku ale może też i znacznie go pogorszyć, może tutaj jest problem. Natomiast faktycznie seks mi w głowie przez cały czas.
20 2021-01-07 16:35:17 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-01-07 16:36:14)
... widzę po niej że chciała by ostrego seksu nawet takiego jak z porno, a ja jej czegoś takiego nie mogę dać bo im jest ostrzej i posuwam ja mocniej tym szybciej dochodzę, mocne szybkie pchnięcia + jej jęki + odgłosy obijania się ciała o ciało = wystrzał szybszy niż Usain Bolt.
Ciekawe ile kobiet chce taki szybki seks -- w sensie że szybkie posuwanie.
Niestety ten wątek mi trochę przypomina inny wątek "Jestem nimfomanką"... w którym chyba nie chodziło o pragnienie seksu, tylko o emocje związane z pisaniem w tym wątku.
Fajnie byłoby poznać wersję twojej dziewczyny. Bo w tą męską nie do końca daję wiarę.
Plus jeden jak to młodzież mówi... ![]()
Wardogs napisał/a:... widzę po niej że chciała by ostrego seksu nawet takiego jak z porno, a ja jej czegoś takiego nie mogę dać bo im jest ostrzej i posuwam ja mocniej tym szybciej dochodzę, mocne szybkie pchnięcia + jej jęki + odgłosy obijania się ciała o ciało = wystrzał szybszy niż Usain Bolt.
Ciekawe ile kobiet chce taki szybki seks -- w sensie że szybkie posuwanie.
Niestety ten wątek mi trochę przypomina inny wątek "Jestem nimfomanką"... w którym chyba nie chodziło o pragnienie seksu, tylko o emocje związane z pisaniem w tym wątku.
Był też wątek chłopaka, który szukał sposobu na obniżenie libido ale on nie miał kobiety (i na to nie liczył nawet) i miał dość porno (o ile dobrze pamiętam). Pisała też pewna kobieta, która narzekała, że mąż ją ciągle obmacuje co stało się nie do zniesienia. Poza tym wielokrotnie była mowa o tym, że uzależnienie od porno i masturbacji ma często negatywny wpływ na późniejsze pożycie.
Długi, intensywny seks bywa męczący (fizycznie) tak dla kobiety, jak i dla mężczyzny. Nie mam tu na myśli pieszczot czy seksu oralnego ale samą penetrację (no nie wiem czy te 5 czy 10 min to tak mało, szczególnie bez przerwy, w końcu to niezłe kardio). Wydaje mi się, że znacznie lepszym rozwiązaniem jest doprowadzenie kobiety do orgazmu pieszczotami (a to jest stosunkowo łatwe), a potem 'poprawienie' stosunkiem lub szybki pierwszy numerek (jak napięcie jest zbyt duże) i późniejszy dłuższy, skoncentrowany bardziej na kobiecie.
22 2021-01-07 16:54:12 Ostatnio edytowany przez Wardogs (2021-01-07 16:55:23)
Nie wiem ile kobiet chce taki szybki seks, nie wiem ile kobiet lubi 1-5 minutowy seks i nie wiem jak to jest od kilku miesięcy nie zaznać mocniejszego seksu który trwa dłużej od zagotowania się wody w czajniku, nie jestem kobietą natomiast po części rozumiem jej frustrację.
Znalazłem przed chwilą na reddicie podobny problem gdzie facet dochodził w 30 sekund i całe życie zaciskał mięśnie pc przy masturbacji i porno, może tu jest problem, nie zaszkodzi spróbować. Ćwiczenie które ma pomóc to Reverse Kegels
Jak twoja kobieta okazuje ci frustrację? Opisz dokładnie wasze seksualne działanie, jak wygląda po kolei. Od początku jak się zaczyna robić miło i oboje macie ochotę na małe co nieco. Tylko nie kopulację, a wszystko. Szczerze, a nie to co tobie się wydaje.
Nie wiem ile kobiet chce taki szybki seks, nie wiem ile kobiet lubi 1-5 minutowy seks i nie wiem jak to jest od kilku miesięcy nie zaznać mocniejszego seksu który trwa dłużej od zagotowania się wody w czajniku, nie jestem kobietą natomiast po części rozumiem jej frustrację.
My też nie wiemy na ile Twoja kobieta jest rzeczywiście sfrustrowana a na ile to Tobie się tak wydaje. My (kobiety) tu pisałyśmy, że bardziej irytujące wydaje się to Twoje ciągłe obmacywanie/molestowanie. Pisałam wyżej jakie może być rozwiązanie satysfakcjonujące dla kobiety (choć każda z nas inna ale myślę, że większość ze mną zgodzi), poza tym jest różnica między 1 a 5 min, a pisałeś też o 10. Zresztą, takie liczenie czasu jest dla mnie trochę zabawne posobnie, jak mierzenie wielkości penisa.
Znalazłem przed chwilą na reddicie podobny problem gdzie facet dochodził w 30 sekund i całe życie zaciskał mięśnie pc przy masturbacji i porno, może tu jest problem, nie zaszkodzi spróbować. Ćwiczenie które ma pomóc to Reverse Kegels
Nie znam się ale na pewno warto spróbować. U kobiet ćwiczenia mięśni kegla też znacząco poprawia jakość seksu.
Nie będę tu opisywał naszego seksu bo ktoś zaraz znowu napiszę że to jakaś moja fantazja erotyczna czy coś w tym stylu. Czy moja dziewczyna jest sfrustrowana na początku nie była, to bardziej mi było wstyd a ona nie widziała w tym żadnego problemu, ale problem zaczyna przeciągać się w czasie, nie wiem może miała nadzieję że po czasie mi przejdzie. To nie jest tak że patrzy na mnie złowrogo po wszystkim czy strzela focha, ale widzę po niej że chciała by dłużej, to da się poznać po pół słówkach, mimice twarzy. Lubi jak jej sprzedaje mocne klapsy czy lekko przyduszam, porno też ogląda i to dość mocne, kiedyś mi zaproponowała ale odmówiłem, wystarczająco długo byłem uzależniony od tego syfu. Wydaje mi się że raz ją jakiś czas chciała by zaznać mocnego seksu, tym bardziej jak wypije lampkę wina czy dwie. Nie wiem w jaki sposób mam wam wytłumaczyć że ona tego chce, widzę to po niej po prostu, nigdy mi nie powiedziała "przelecieć mnie jak dziwke" może dlatego że wie że nie dam rady. Jeżeli chodzi o życie to jest bardzo grzeczną, ułożoną dziewczyną, dość nieśmiałą i do 22 roku życia była dziewicą.
Był też wątek chłopaka, który szukał sposobu na obniżenie libido ale on nie miał kobiety (i na to nie liczył nawet) i miał dość porno (o ile dobrze pamiętam). Pisała też pewna kobieta, która narzekała, że mąż ją ciągle obmacuje co stało się nie do zniesienia.
Faktycnzie, był taki wątek. Pamiętam.
lepszym rozwiązaniem jest doprowadzenie kobiety do orgazmu pieszczotami ... 'poprawienie' stosunkiem lub szybki pierwszy numerek (jak napięcie jest zbyt duże) i późniejszy dłuższy, skoncentrowany bardziej na kobiecie.
Też tak myślę.
Ludzie mają problemy z seksem. A w tym wątku nie ma problemów.
27 2021-01-07 17:58:23 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-01-07 18:00:19)
Wardogs, może i jej to porno trochę zaburzyło/skrzywiło postrzeganie seksu, że facet może przez 20 min i kobieta jęczy albo, że facet z 20 cm tylko może doprowadzić ją do takiego stanu itd. Dla wielu kobiet zwykły stosunek jest poniekąd rozczarowujący. Nawet badania/statystyki mówią, że większość nie osiąga w ogóle tą drogą orgazmu albo udaje (co nie oznacza, że nie jest przyjemny). Seksu nawzajem trzeba nauczyć, własnego ciała... ani wielkość penisa ani długoś stosunku mierzona w czasie nie ma tu zbyt wielkiego znaczenia.
Za dużo porno i tyle. Moim zdaniem Wasze wyobrażenia mijają z rzeczywistością i w tym tkwi problem. U Ciebie jeszcze to ciągłe 'molestowanie'.
Nauczcie się czerpać radość z bliskości, pieszczot, poznajcie siebie, swoje ciała, reakcje, potrzeby. Znacznie lepiej na tym wyjdziecie niż przez niemal desperackie dążenie do seksu jak z porno.
Czy ten temat o kobiecie która miała dość obmacywania mógłbym gdzieś znaleźć ?
Czy ten temat o kobiecie która miała dość obmacywania mógłbym gdzieś znaleźć ?
Trochę podobnie się zachowuje.. może lata porno spowodowało takie zmiany.
31 2021-01-08 08:11:56 Ostatnio edytowany przez Chingachgook (2021-01-08 08:23:48)
Wstrzymanie wytrysku może spowodować, że nie skończysz szybko, a erekcja będzie dalej... ale nie polecam bo jak kiedyś spróbowałem to nie mogłem dojść.
Po pierwsze - nie wytrysk trzeba wstrzymywać, tylko orgazm.
Na przedłużanie stosunku (w moim przypadku przynajmniej) najlepiej się sprawdza częściowy wytrysk bez orgazmu (lub nawet kilka takich,co parę minut). \
Trzeba to przećwiczyć, ale jak się to opanuje, rezultaty są bardzo satysfakcjonujące i dają szereg ciekawych możliwości (z tym, że nie współgra to za bardzo z używaniem gumki...).
Poza tym przerwy na zasadzie - parę minut normalnego stosunku / parę minut minetki czy innych pieszczot / znów parę minut stosunku itd.
Trochę podobnie się zachowuje.. może lata porno spowodowało takie zmiany.
Przeczytałam ten wątek, podrzucony przez Roxann. O masakra. Jak uważasz, że zachowujesz się podobnie (twój pierwszy post nie miał aż tak negatywnego wydźwięku jednak) to zdecydowanie poszukaj pomocy albo chociaż pracuj nad sobą bo strach się bać w co się to może rozwinąć. Ale może przesadzam.
Tzn to nie jest tak że ja dotykam przy rodzinie czy w miejscach publicznych, ale dla przykładu leży na brzuchu i czyta książkę i jak widzę jej okrągły tyłek to zaczyna mi się gorąco robić, położę się obok niej i zaczynam ja dotykać po pupie, albo się położę na niej i ją "dociskam" raz mocniej raz lżej jak przy stosunku, całuje ją po szyi w trakcie itd to samo jak gdzieś stoi, np przygotowuje obiad, często podchodzę od tyłu ocieram się mocniej o pupę, jedną ręką jeżdżę jej między nogami a drugą po piersiach, całuje ją itd po prostu czuje się cały czas napalony jakbyśmy nie uprawiali seksu przez tydzień. Ostatnio zacząłem się kontrolować i walczę sam ze sobą żeby tego nie robić, bo ją to denerwuje, nie robi awantur ale mówi "kochanie no daj spokój, przestań już". Najgorsze jest też to że ja np nie potrafię przebywając z nią nie myśleć o seksie.
Lata porno i masturbacji zrobiły swoje. Z ręką na sercu przyznaj się, że nadal nie oglądasz i nie masturbujesz się ![]()
Swoje zachowanie ogranicz do minimum. Jeśli partnerka wyraźnie jest z tego nie zadowolona, to musisz odpuścić, bo pogorszysz sytuację, do momentu jak ona eksploduje i wyzwie od erotomanów. Mnie również zdarzają się tego typu zachowania, ale z umiarem, trzeba je umiejętnie dozować, nie nachalnie i nie każdego dnia. Zamiast macać po tyłku po prostu przytul. Jak stanie, to za chwilę opadnie. Żona też mnie klepie, maca, też z umiarem, bo sama to lubi, ale gdybym robił tak każdego dnia i nachalnie, to efekt odwrotny murowany.
Do tego, co pisał Chingachgook dodaj ćwiczenia mięśni Kegla i Simansa - masturbacja do momentu zbliżającego się orgazmu i odpuszczasz, aż oklapnie i znowu, do poczucia orgazmu i na flaczka, bez wytrysku. Jeśli żona Ci w tym pomoże, to jeszcze lepiej, np. oralnie - nie dopuszczajcie do szybkiego orgazmu. Niektórym pomaga, innym nie. Mnie takie ćwiczenia coś dały.
35 2021-01-11 13:54:12 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-11 17:11:19)
Mnie to nie przeszkadza, mój mąż też miał problemy w tym zakresie, ale zaczęliśmy nad tym pracować. Oboje mamy wysokie libido i zaczęliśmy się nim cieszyć, są sposoby, by spowolnić orgazm. My korzystamy z różnych zabawek, i gadżetów erotycznych, wszystkie kupiliśmy w sklepie internetowym
spam.pl Tam wybraliśmy rzeczy i dla mnie i dla niego, które pomagają nam w sypialni. Fajne są różne olejki erotyczne, które szybciej rozpalają moje zmysły. Ceny mają korzystne, a są wykonane ze świetnej jakości materiałów, no i działają cuda.