Problemy w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Problemy w związku

Cześć, mam 31 lat. Marzy mi się małżeństwo i szczęśliwa rodzina. Proszę Was o pomoc i opinię w mojej sprawie. Znam się z chłopakiem już 7 lat i od samego początku jak się poznaliśmy i ustaliliśmy, że ze sobą jesteśmy, to po każdej naszej kłótni on odchodził do innych kobiet po czym wracał, kiedyś po miesiącu dwóch czasem po paru tygodniach, a w ostatnim przypadku wrócił po ponad roku ze słowami, że on sobie wszystko przemyślał i chce ze mną być. Nasze kłótnie były głównie z tego powodu, że ja robiłam awantury o to, że co chwilę dodaje sobie jakieś nowe dziewczyny czy to na fb czy insta, o to że lajkuje im zdjęcia, a wszystko zaczęlo się po pierwszym jego odejściu do innej kobiety i potem powrocie do mnie. Oczywiście każde jego odejście i przerwa wiązało się z tym ze miał kogoś innego. Zaznaczam, że jak byłam w innym związku to nie byłam nigdy zazdrosna i nie miałam tego typu problemów. Za każdym razem jak wracałam do niego, on prosi żebym przedłużała paznokcie i malowała na taki kolor jak on sobie życzy, robiła mejkapy bardzo mocne. Przed każdym wyjazdem do niego muszę pakować całą torbę ciuchów (typowo do seksu) i oczywiście szpilki i pończochy. Wymaga tez ode mnie żebym chodziła na solarium i ostatnio poprosił o ścięcie włosów które, zapuszczam już 2 lata. Ja po ostatnim powrocie, czyli pare dni temu poprosiłam go o test na HIV zanim zaczniemy współżyć, po czym on powiedział ze nie będzie tego robił bo to moje urojenia. Cała sytuacja miała miejsce w piątek, dziś mamy niedzielę i on już siedzi na tinderze i dodaje sobie dziewczyny na instagramie lajkuje im całe galerie zdjęć a ja siedzę zapłakana i tak od 7 lat z większymi lub mniejszymi przerwami. Proszę pomóżcie mi, bo ja mam klapki na oczach i jestem w tym człowieku zakochana.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy w związku
Byiconby napisał/a:

a ja siedzę zapłakana i tak od 7 lat z większymi lub mniejszymi przerwami.

To to chyba czas na zmiane big_smile

Byiconby napisał/a:

Proszę pomóżcie mi, bo ja mam klapki na oczach i jestem w tym człowieku zakochana.

Czyli zmiany nie bedzie big_smile. Wybierz sie na terapie dla uzaleznionych.

3

Odp: Problemy w związku

Może pora zdjąć klapki z oczu i znaleźć własną godność
Bo co my Ci tu mamy powiedzieć? Przecież sama widzisz, że to nie jest normalne.

4

Odp: Problemy w związku

No cóż, urok kobieciarza. smile Z całą pewnością, facet zapewnia niezłe emocje.

5 Ostatnio edytowany przez kamiloo86 (2020-12-13 21:17:21)

Odp: Problemy w związku

nie jesteś zakochana w nim tylko uzależniona od emocji które w Tobie generuje, typowe uzależnienie od huśtawki emocji, mylone z miłością, co najwyżej jest tu pożądanie + ta dziwna relacja trwa już długo wiec dochodzi do tego wszystkiego reguła zaangażowania (dużo już poświeciłaś/zainwestowałaś emocji i czasu, trudniej to zostawić), pytanie do Ciebie jak wyglądały Twoje poprzednie związki? (jeżeli były), jaka jest Twoja samoocena, czy jesteś asertywna? jak wyglądało Twoje życie rodzinne? kontakt z matką, ojcem?

Po takim czasie chyba nie masz wątpliwości że on się nie zmieni, pytanie co Ty zamierzasz z tym zrobić? oraz jaki jest powód tego posta? szukasz rozwiązania czy pocieszenia?
bo rozwiązaniem jest zakończenie tej relacji, ale może warto zrozumieć najpierw czemu sobie na to pozwalasz?

6

Odp: Problemy w związku
kamiloo86 napisał/a:

nie jesteś zakochana w nim tylko uzależniona od emocji które w Tobie generuje, typowe uzależnienie od huśtawki emocji, mylone z miłością, co najwyżej jest tu pożądanie + ta dziwna relacja trwa już długo wiec dochodzi do tego wszystkiego reguła zaangażowania (dużo już poświeciłaś/zainwestowałaś emocji i czasu, trudniej to zostawić), pytanie do Ciebie jak wyglądały Twoje poprzednie związki? (jeżeli były), jaka jest Twoja samoocena, czy jesteś asertywna? jak wyglądało Twoje życie rodzinne? kontakt z matką, ojcem?

Po takim czasie chyba nie masz wątpliwości że on się nie zmieni, pytanie co Ty zamierzasz z tym zrobić? oraz jaki jest powód tego posta? szukasz rozwiązania czy pocieszenia?
bo rozwiązaniem jest zakończenie tej relacji, ale może warto zrozumieć najpierw czemu sobie na to pozwalasz?

Właśnie ja nie wiem co mam ze sobą zrobić, żeby mu w końcu powiedzieć nie. Ciągle do niego wracam. Powód tego posta jest taki, że mi się już nie chce żyć po kolejnym jego odejściu. Nie radzę sobie z tym że on mnie rzuca. Jak nie jesteśmy ze sobą to cały czas go obserwuje w mediach gdzie tylko mogę, nawet pod dom podjeżdżam żeby sprawdzić czy się nie spotyka z kimś. Nie mogę zasnąć spokojnie jak mam atak paniki. To jest straszne i nie mogę się od tego uwolnić. Z nerwów już dostaje wysypki na całym ciele, mało jem prawie nic. Szukam rozwiązania i pomocy.

Przed nim byłam z chłopakiem z którym skończyłam znajomość bo przestałam coś do niego czuć. Potem jak go poznałam i mnie zostawiał albo zdradzał to w końcu weszłam w związek z chłopakiem który by mi nieba uchylił, ale po 2 miesiącach on się odezwał, że chce wrócić, bo sobie wszystko przemyślał i jestem tą jedyną jego wymarzoną, idealną. Zostawiłam tego chłopaka i wróciłam do niego. Po powrocie, dalej były dodawane dziewczyny na instagramie, ja wtedy wybuchałam złością po czym mnie zostawiał bo on tego nie może wytrzymać. Nie mogę sobie nikogo znaleźć bo mało wychodzę do ludzi a ostatnio to już prawie w ogóle.

Moja samoocena pod względem wyglądu jest bardzo wysoka, natomiast pod względem pochodzenia (rodziny) bardzo niska. Mój tata zginął w wypadku samochodowym jak miałam 5 lat a mama od zawsze piła robiła awantury i sprowadzała facetów do domu. Byłam przez dwa lata w rodzinie zastępczej, potem 3 lata w internacie. Od 1roku studiów mieszkam sama.

Z matką teraz mam sporadyczny kontakt przez to ze nie chce mieć częstego, bo po każdej rozmowie z nią czy spotkaniu muszę to „odchorować”. Dalej pije, mieszka w melinie z jakimś konkubentem.

Innym ludziom potrafię powiedzieć Nie natomiast jemu nie umiem.

7 Ostatnio edytowany przez kamiloo86 (2020-12-13 23:21:44)

Odp: Problemy w związku

ewidentnie trudne doświadczenia rodzinne (zbyt szybkie odejście taty i brak tego poprawnego wzorca faceta w domu)  i zachowania matki w jakiś sposób wpływają na Twoje zachowanie, obawiam się że potrzebujesz terapii i kontaktu ze specjalistą,
sytuacja z boku wygląda tak: komunikujesz swojemu facetowi że jego zachowanie Ciebie krzywdzi a jego reakcja jest taka że on z tego kpi i robi dokładnie odwrotnie, w dodatku traktuję Ciebie jak zabawkę, która służy spełnianiu jego potrzeb, sytuacja jest bardzo kiepska, nie czekaj ze zwróceniem się o pomoc,

być może w jakiś dziwny sposób myślisz o tym facecie jak o tacie, w sensie boisz się że zniknie z Twojego życia( wskazują na to te słowa: ''Powód tego posta jest taki, że mi się już nie chce żyć po kolejnym jego odejściu.''), może w jakiś sposób Ci go przypomina, ale to czysta spekulacja, tutaj potrzebny już ktoś bardziej biegły w temacie

8

Odp: Problemy w związku
kamiloo86 napisał/a:

ewidentnie trudne doświadczenia rodzinne (zbyt szybkie odejście taty i brak tego poprawnego wzorca faceta w domu)  i zachowania matki w jakiś sposób wpływają na Twoje zachowanie, obawiam się że potrzebujesz terapii i kontaktu ze specjalistą,
sytuacja z boku wygląda tak: komunikujesz swojemu facetowi że jego zachowanie Ciebie krzywdzi a jego reakcja jest taka że on z tego kpi i robi dokładnie odwrotnie, w dodatku traktuję Ciebie jak zabawkę, która służy spełnianiu jego potrzeb, sytuacja jest bardzo kiepska, nie czekaj ze zwróceniem się o pomoc,

być może w jakiś dziwny sposób myślisz o tym facecie jak o tacie, w sensie boisz się że zniknie z Twojego życia( wskazują na to te słowa: ''Powód tego posta jest taki, że mi się już nie chce żyć po kolejnym jego odejściu.''), może w jakiś sposób Ci go przypomina, ale to czysta spekulacja, tutaj potrzebny już ktoś bardziej biegły w temacie

Byłabym dobrą żoną i matką ja nie wiem dlaczego on mi to robi. Mam jakieś dziwne przeświadczenie że to On (ten jedyny) i nie mogę się tego z głowy pozbyć.

9

Odp: Problemy w związku

ja myślę że boisz się że odejdzie, tak raz na zawsze jak tata, godzisz się na to całe zło żeby go zatrzymać zachowując jak mama, miałaś faceta który był dla Ciebie dobry i go zostawiłaś od tak bo on zadzwonił, a jak wrócił to dalej sobie z Tobą pogrywa, a uważasz że on jest tym jedynym bo dokonujesz racjonalizacji czyli usprawiedliwiasz fakt dlaczego wciąż z nim jesteś, prawda jest taka że tkwisz w patorelacji, która Ciebie wyniszcza, ratuj siebie kobieto póki jest czas, pewnego dnia zamiast wysypki to już odechce Ci się z łóżka wstawać

10

Odp: Problemy w związku
kamiloo86 napisał/a:

ja myślę że boisz się że odejdzie, tak raz na zawsze jak tata, godzisz się na to całe zło żeby go zatrzymać zachowując jak mama, miałaś faceta który był dla Ciebie dobry i go zostawiłaś od tak bo on zadzwonił, a jak wrócił to dalej sobie z Tobą pogrywa, a uważasz że on jest tym jedynym bo dokonujesz racjonalizacji czyli usprawiedliwiasz fakt dlaczego wciąż z nim jesteś, prawda jest taka że tkwisz w patorelacji, która Ciebie wyniszcza, ratuj siebie kobieto póki jest czas, pewnego dnia zamiast wysypki to już odechce Ci się z łóżka wstawać

Bardzo mi przykro, że on mnie nie docenia i tego co do niego czuje. Dziękuję, że uważnie przeczytałeś co napisałam, czuje ogromne zrozumienie z Twojej strony. Bardzo tego dziś potrzebowałam, żeby ktoś obcy mi powiedział o co w tym wszystkim chodzi. Nigdy wcześniej nie pisałam o niczym na forum, ale dzisiejszy mój stan psychiczny jest tak kiepski, że koleżanka mi podsunęła pomysł żebym napisała o tym tu. Cieszę się że na Ciebie trafiłam i jestem Ci bardzo wdzięczna. Trochę mnie uratowałeś a może całkiem. Pójdę do specjalisty tylko zastanawiam się czy psycholog czy psychoterapeuta ? Bo psychiatra daje lekarstwa a tego nie chce. No chyba ze już będzie bardzo źle to wtedy tam też pójdę

11

Odp: Problemy w związku

zdecydowanie do psychologa, cierpisz w tym wszystkim i coraz bardzo zatracasz, możliwe że koleżanka w ostatniej chwili Ci pomogła, pewnego dnia Twój układ nerwowy tego już nie udzwignie, ale teraz z pomocą psychologa, jak wszystko przepracujesz to jeszcze będziesz miec upragnioną rodzine i spelnisz sie w roli mamy:)

12

Odp: Problemy w związku
kamiloo86 napisał/a:

zdecydowanie do psychologa, cierpisz w tym wszystkim i coraz bardzo zatracasz, możliwe że koleżanka w ostatniej chwili Ci pomogła, pewnego dnia Twój układ nerwowy tego już nie udzwignie, ale teraz z pomocą psychologa, jak wszystko przepracujesz to jeszcze będziesz miec upragnioną rodzine i spelnisz sie w roli mamy:)

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale może być tak, że uratowałeś mi życie i dziękuję to za mało, ale tu tylko to mogę Ci powiedzieć. Z całego serca dziękuję i Bóg zapłać. Życzę Ci wszystkiego co najwspanialsze

13

Odp: Problemy w związku

na spokojnie, wiele pracy przed Tobą, nie tak łatwo zerwać z przeszłością, zwłasza jak trwało to tyle lat, jak już przepracujesz wszystko z psychologiem i dojrzejesz do zakończenia tej relacji to pozbądź się wszystkich rzeczy ze swojego otoczenia które są z nim związane, skasuje jego fcb, przestań śledzić media i zablokuj numer, musisz się odciąć od tych emocji totalnie inaczej bedzie Ciebie dalej to kusic, to jak odstawienie narkotyku, ale będzie dobrze, poradzisz sobie, wierze w Ciebie a Ty wierz w swoją wizje bycia mamą w szczęśliwej rodzinie, czas w koncu po to siegnac, juz dosc wycierpiałaś, czas przerwać ten zaklęty krąg.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024