Jak się odciac - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Jak się odciac

Witam. Związek 15 letni, 2 dzieci. Mąż ponad 2 lata temu poszedł na leczenie od uzależnienia od alkoholu, gdyż złożyłam pozew o rozwód. Zmienił się a ja byłam szczęśliwa. Zaufałam mu na tyle ze zaryzykowałam i wzięłam kredyt aby spełnić jego marzenie. Wstrzymałam pozew rozwodowy. Piękna bańka pękła po ponad roku, kiedy to przerwał leczenie, wrócił do nałogów. Oprócz alkoholu, hazard narkotyki. Ja się wycofałam z pomagania mu w lokalu. Anon jak się okazało z czasem żalił się swoim nowym „koleżankom” jaki jest nieszczęśliwy w małżeństwie. Kazałam się mu wyprowadzić zamieszkał u siostry oczywiście mi wciskał kity ze nie jara ze nie pije ale widać było co innego. Z czasem stwierdził ze wyjeżdża za granice tak zrobił. Od siostry dowiedziałam się ze ma długi u niebezpiecznych osób. Ponoć ktoś mu groził. Na drugi dzień po jego wyjeździe ja dostałam komentarz pod moim zdjęciem z dziećmi od „ koleżanki” której on nie zna o treści „mąż tez był.... pizzerie już prze....”. Oczywiście on udaje glupa ze mnie nie zdradził ze kocha ze chce szanse. Do niczego się nie potrafi przyznać. Młodsza córka bardzo za kim tęskni a on jeszcze jej obiecuje prezenty i ze przyjedzie choć tam już 3 raz zmienił prace. Jestem w trakcie ogarniania nowego pozwu o rozwód i szykowaniu się aby złożyć wniosek o alimenty z mopsu. Jaka od czuje okropnie mam zmienne nastroje. Raz go nienawidzę, a zaraz kocham. Wiem ze to nie życie ze to mnie wykańcza ale jak się odciąć od tego wszystkiego.

2

Odp: Jak się odciac
asia549 napisał/a:

Witam. Związek 15 letni, 2 dzieci. Mąż ponad 2 lata temu poszedł na leczenie od uzależnienia od alkoholu, gdyż złożyłam pozew o rozwód. Zmienił się a ja byłam szczęśliwa. Zaufałam mu na tyle ze zaryzykowałam i wzięłam kredyt aby spełnić jego marzenie. Wstrzymałam pozew rozwodowy. Piękna bańka pękła po ponad roku, kiedy to przerwał leczenie, wrócił do nałogów. Oprócz alkoholu, hazard narkotyki. Ja się wycofałam z pomagania mu w lokalu. Anon jak się okazało z czasem żalił się swoim nowym „koleżankom” jaki jest nieszczęśliwy w małżeństwie. Kazałam się mu wyprowadzić zamieszkał u siostry oczywiście mi wciskał kity ze nie jara ze nie pije ale widać było co innego. Z czasem stwierdził ze wyjeżdża za granice tak zrobił. Od siostry dowiedziałam się ze ma długi u niebezpiecznych osób. Ponoć ktoś mu groził. Na drugi dzień po jego wyjeździe ja dostałam komentarz pod moim zdjęciem z dziećmi od „ koleżanki” której on nie zna o treści „mąż tez był.... pizzerie już prze....”. Oczywiście on udaje glupa ze mnie nie zdradził ze kocha ze chce szanse. Do niczego się nie potrafi przyznać. Młodsza córka bardzo za kim tęskni a on jeszcze jej obiecuje prezenty i ze przyjedzie choć tam już 3 raz zmienił prace. Jestem w trakcie ogarniania nowego pozwu o rozwód i szykowaniu się aby złożyć wniosek o alimenty z mopsu. Jaka od czuje okropnie mam zmienne nastroje. Raz go nienawidzę, a zaraz kocham. Wiem ze to nie życie ze to mnie wykańcza ale jak się odciąć od tego wszystkiego.

Witaj oprócz prawnika ,mopsu idź dla siebie po pomoc i wsparcie psychologiczne - o współuzależnieniu pewnie już kiedyś słyszałaś .
Twój opis emocji i stanów psychicznych pozwala przypuszczać ,że ten fenomen dotyczy Ciebie ,samej może być bardzo trudno wyjść z tego ,możesz też iść na Al Anon to grupy rodzinne osób w takiej sytuacji jak Ty związane j z kimś uzależnionym od alkoholu i narkotyków,hazardu.To anonimowe ,dyskretne grupy wsparcia oparte na programie 12 kroków.Dobrowolność i anonimowość jest tam podstawą nic nie musisz ,ani zobowiązywać się podpisywać itp właściwie udział jest darmowy wspólnoty tego typu utrzymują się z dobrowolnych datków ,żeby utrzymać miejsca na spotkania na przykład,może też być potrzebna pomoc psychoterapeutyczna w mops powinni Ci dać namiary .Potrzebujesz odwyku od męża i spokoju ,nie wahaj się zwracać po pomoc to ważne bo za jakiś czas stłumisz emocje i zasypiesz to co czujesz,a doświadczenia podpowiada mi że często po rozwodzie rozstaniu możesz spotkać faceta który wyda Ci się inny po jakimś czasie okazuje się że tylko z pozoru,a nowy facet ma ten sam problem co poprzedni.Trochę wybiegłem w przyszłość,ale takie rzeczy bardzo często się zdarzają.Inna miłość nie jest lekiem to znaczy właściwie jest jak morfina ,nie leczy tego co jest problemem,przyczyną -  uśmierza tylko skutki i  ból.

3

Odp: Jak się odciac

Chodziłam na terapie dla współuzależnionych i ja ukończyłam ponad rok temu. Nadal korzystam z pomocy terapeutki. Temu między innymi odcięła się od pomocy mężowi jak prowadził biznes. Co do nowego faceta nie zamierzam nikogo szukać dostałam tak po dup ze nie zaufam nikomu. Zastanawiam się nad zmiana numeru telefonu i wykasowaniu wszystkich wiadomości od m choć wiem ze jeszcze je potrzebuje do rozowdu, który i tak nie będzie łatwy bo nie znam jego miejsca zamieszkania. Wiem ze jest w Holandii. Adwokat mówił ze nie będzie łatwo ale ze jest to wykonalne poza tym maja wcześniejsze akta a tam mąż zgodził się wtedy na rozowd wiec nie powinno być problemu. Bardziej chodzi o mnie co ze sobą zrobić żeby nie rozpamiętywać, żeby wymazać z głowy te cudowne obietnice.

4 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-13 15:43:01)

Odp: Jak się odciac
asia549 napisał/a:

Chodziłam na terapie dla współuzależnionych i ja ukończyłam ponad rok temu. Nadal korzystam z pomocy terapeutki. Temu między innymi odcięła się od pomocy mężowi jak prowadził biznes. Co do nowego faceta nie zamierzam nikogo szukać dostałam tak po dup ze nie zaufam nikomu. Zastanawiam się nad zmiana numeru telefonu i wykasowaniu wszystkich wiadomości od m choć wiem ze jeszcze je potrzebuje do rozowdu, który i tak nie będzie łatwy bo nie znam jego miejsca zamieszkania. Wiem ze jest w Holandii. Adwokat mówił ze nie będzie łatwo ale ze jest to wykonalne poza tym maja wcześniejsze akta a tam mąż zgodził się wtedy na rozowd wiec nie powinno być problemu. Bardziej chodzi o mnie co ze sobą zrobić żeby nie rozpamiętywać, żeby wymazać z głowy te cudowne obietnice.

To Aśka nie jesteś nowicjuszką w tym temacie ,czas i kontynuacja terapii po prostu Ciebie czeka wprowadzanie zmian i ich akceptacja.
Nie przestawaj pracować nad sobą choć czasem wydaje się to beznadziejne,sprawia opór,męczy okresami ,znam to z drugiej strony jako ponury ćpun,ale znam też sporo osób związanych z osobami uzależnionymi,kiedyś były takie mieszane terapie,z resztą to taki ukryty mały świat osób z różnymi problemami.Jestem w tym prawie 30 lat .
Jak dalej będziesz robić dla samej siebie  to co robisz ,to jest ogromna szansa że obsesja na temat jm minie tak gdzieś po roku powinna zelżeć bardzo poczujesz ulgę,rozważ ten Al Anon możesz tam na początku wywalić cały żal i nikt nie ma prawa Ciebie za to oceniać.Większość osób tam to kobiety niektóre są długo we wspólnocie ,masz do dyspozycji wśród osób takich jak Ty olbrzymią skarbnicę doświadczenia ,poczucie akceptacji,życzliwość i poczucie bezpieczeństwa,wydajesz się życiowo osobą dość samodzielną i myślę że sobie poradzisz,emocje jeżeli nie manipuluje się nimi, tłumiąc je, czy lgnąc do niektórych tych niby dobrych, nałogowo podtrzymując - blakną i odchodzą spokojnie ,mijają nie raniąc.

Twój jm nie ukryje się skutecznie na dłuższą metę przed odpowiedzialnością holenderska policja jest skuteczna w tym ,a strefa Schengen bywa pomocna ,trzeba trochę czasu.Jeżeli będziesz musiała mieć z nim kontakt to staraj się to robić przez prawnika.
Nie jesteś za niego odpowiedzialna .Jeśli masz rozdzielność majątkową to bardzo dobrze.

5

Odp: Jak się odciac

Asiu, mamy na forum już trzy aktywne wątki dotyczące Twojego małżeństwa, które założyłaś od momentu swojej rejestracji u nas.
https://www.netkobiety.pl/t54932.html

https://www.netkobiety.pl/t90668.html
https://www.netkobiety.pl/t105337.html
Ponieważ mimo upływu czasu ciągle zmagasz się z tymi samymi kłopotami, a w Twoim małżeństwie nie zmieniło się nic - lepiej będzie, jeśli będziesz kontynuowała dyskusję w którymkolwiek z tych tematów.
Dodatkowo tworzenie dubli jest niezgodne z naszym regulaminem.
Moderator IsaBella77

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024