Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

Kobieta stosuje antykoncepcyjne metody hormonalne, w pierwszym związku, partner stosował prezerwatywę mimo to. Związek się rozpada, poznajecie nowego partnera i wszystko wskazuje na to, że zaczniecie współżyć. W którym momencie rozpoczynacie jakąś partnerską rozmowę o antykoncepcji ? Bezpośrednio przed, czy jednak trochę wcześniej ? Czy często taka rozmowa o antykoncepcji zabija spontaniczność i seks zamiast być dopełnieniem miłości, staje się po prostu czynnością ?
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to ? Próbujecie wtedy najpierw porozmawiać partnersko o antykoncepcji ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
joamiku napisał/a:

Kobieta stosuje antykoncepcyjne metody hormonalne, w pierwszym związku, partner stosował prezerwatywę mimo to. Związek się rozpada, poznajecie nowego partnera i wszystko wskazuje na to, że zaczniecie współżyć. W którym momencie rozpoczynacie jakąś partnerską rozmowę o antykoncepcji ? Bezpośrednio przed, czy jednak trochę wcześniej ? Czy często taka rozmowa o antykoncepcji zabija spontaniczność i seks zamiast być dopełnieniem miłości, staje się po prostu czynnością ?
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to ? Próbujecie wtedy najpierw porozmawiać partnersko o antykoncepcji ?

Jeżeli brałabym tabletki, a partner nie chciał używać prezerwatyw to spoko, pod warunkiem, że pokazałby aktualne badania na choroby weneryczne.

A o antykoncepcji trzeba porozmawiać po prostu. Kiedy uważasz za stosowne.

3

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

To nie jest jakaś wybitna rozmowa na temat antykoncepcji tylko zwykły temat który trzeba obgadać. Normalnie zapytać się czy bierze jakieś tabsy co by jej odpowiadało bardziej itp. Nie jest to fizyka jądrowa:)
A propos drugiego to ja zawsze z tabelami plus  bez finału w środku. Nie lubię prezerwatyw ale tez może jestem naiwna w swoim myśleniu ale ufam ze facet nie lata i nie wsadza gdzie popadnie chociaż rozsądnym by było robić to co napisała Lady Locka aczkolwiek życie to życie.

4

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

Nie chce zakładać gumki? To koniec relacji...
Prezerwatywa to jedyna rozsądna antykoncepcja dla ludzi, którzy dopiero się poznają.

5

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
Bbaselle napisał/a:

A propos drugiego to ja zawsze z tabelami plus  bez finału w środku. Nie lubię prezerwatyw ale tez może jestem naiwna w swoim myśleniu ale ufam ze facet nie lata i nie wsadza gdzie popadnie chociaż rozsądnym by było robić to co napisała Lady Loka aczkolwiek życie to życie.

To nie jest kwestia zaufania bądź braku zaufania. To jest kwestia tego, że jak poznaję nowego faceta to nie mam zielonego pojęcia ile o swojej przeszłości mi powiedział, a też niezbyt sama chcę wypytywać na tym etapie. Więc jedyna możliwość jaka istnieje na seks bez gumek to aktualne badania. Można na nie iść razem i przy okazji porozmawiać o zabezpieczeniu.

Zaufanie zaufaniem, ja nie mam zamiaru leczyć chorób, bo on mógł nawet nie być świadomy, że coś złapał.

6

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
joamiku napisał/a:

Kobieta stosuje antykoncepcyjne metody hormonalne, w pierwszym związku, partner stosował prezerwatywę mimo to. Związek się rozpada, poznajecie nowego partnera i wszystko wskazuje na to, że zaczniecie współżyć. W którym momencie rozpoczynacie jakąś partnerską rozmowę o antykoncepcji ? Bezpośrednio przed, czy jednak trochę wcześniej ? Czy często taka rozmowa o antykoncepcji zabija spontaniczność i seks zamiast być dopełnieniem miłości, staje się po prostu czynnością ?
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to ? Próbujecie wtedy najpierw porozmawiać partnersko o antykoncepcji ?

Z moim pierwszym partnerem w ogóle nie przeprowadziłam rozmowy o antykoncepcji, po prostu seks nam sie przydarzył, bez żadnej wcześniejszej rozmowy trochę, miałam dużo szczęścia, albo wiedzy o swoim cyklu, 22 dzień przy 29-30 dniowym cyklu, dlatego.
Z chłopakiem drugim partnerem to mieszkałam i poszłam do lekarza po recepte na pigułki, zanim się do niego wprowadziłam powiedziałam mu, że będę brać tabletki, nie używał prezerwatyw. Rozmowa była kilka dni przed naszą wspólna pierwszą nocą.

Po rozstaniu z drugim partnerem, przestałam brać tabletki, bo po prostu mi się skończyły, a do lekarza po nową receptę nie poszłam bo nie miałam kiedy, nie chciało mi się i takie tam nieistotne powody.
Nawet jeśli bym brała tabletki i weszła w kolejny związek, to czy on miałby załozyć prezerwatywe czy nie, uzależniłabym od miejsca, gdzie to nasze kochanie miałoby się zdarzyć. Pamiętam mój pierwszy raz był w mieszkaniu u niego, po skończeniu cała sperma mi się wylała i ciekła po nodze, na szczęście było to w mieszkaniu, gdzie był dostęp do łazienki, więc taki czynnik ma znaczenie, kolejne spotkania były z prezerwatywą, nie ma tego problemu, a gdy bez prezerwatywy, to byliśmy już na to przygotowani z jakimś ręcznikiem.
Jeśli będę w kolejnym związku, nie wiem, jeszcze gdzie nam się to przytrafi, zależy, jeśli będzie pod ręką coś co może wchłonąć wylewającą się spermę, to brak prezerwatywy nie stanowi problemu, ale jeśli nie, to jednak prezerwatywa będzie konieczna.
Pamiętam swoje sytuacje na wycieczkach, seks bez wytrysków, aby nie zaplamić, ale jak był ręcznik pod ręką, to i wytrysk mógł się być, więc ja to widzę od tej strony. Może kto inny będzie miał inne spostrzeżenia.

Uważam, że jesli jesteś w związku, lub przed związkiem, ale coś ci podpowiada, że będzie sex, to trzeba o tym pogadać, chociażby w ten sposób: Kup sobie trochę gumek, bo mogą się Tobie przydać smile

7

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
karolinadd napisał/a:

Z moim pierwszym partnerem w ogóle nie przeprowadziłam rozmowy o antykoncepcji, po prostu seks nam sie przydarzył, bez żadnej wcześniejszej rozmowy trochę, miałam dużo szczęścia, albo wiedzy o swoim cyklu, 22 dzień przy 29-30 dniowym cyklu, dlatego.
Z chłopakiem drugim partnerem to mieszkałam i poszłam do lekarza po recepte na pigułki, zanim się do niego wprowadziłam powiedziałam mu, że będę brać tabletki, nie używał prezerwatyw. Rozmowa była kilka dni przed naszą wspólna pierwszą nocą.

Po rozstaniu z drugim partnerem, przestałam brać tabletki, bo po prostu mi się skończyły, a do lekarza po nową receptę nie poszłam bo nie miałam kiedy, nie chciało mi się i takie tam nieistotne powody.
Nawet jeśli bym brała tabletki i weszła w kolejny związek, to czy on miałby załozyć prezerwatywe czy nie, uzależniłabym od miejsca, gdzie to nasze kochanie miałoby się zdarzyć. Pamiętam mój pierwszy raz był w mieszkaniu u niego, po skończeniu cała sperma mi się wylała i ciekła po nodze, na szczęście było to w mieszkaniu, gdzie był dostęp do łazienki, więc taki czynnik ma znaczenie, kolejne spotkania były z prezerwatywą, nie ma tego problemu, a gdy bez prezerwatywy, to byliśmy już na to przygotowani z jakimś ręcznikiem.
Jeśli będę w kolejnym związku, nie wiem, jeszcze gdzie nam się to przytrafi, zależy, jeśli będzie pod ręką coś co może wchłonąć wylewającą się spermę, to brak prezerwatywy nie stanowi problemu, ale jeśli nie, to jednak prezerwatywa będzie konieczna.
Pamiętam swoje sytuacje na wycieczkach, seks bez wytrysków, aby nie zaplamić, ale jak był ręcznik pod ręką, to i wytrysk mógł się być, więc ja to widzę od tej strony. Może kto inny będzie miał inne spostrzeżenia.

Uważam, że jesli jesteś w związku, lub przed związkiem, ale coś ci podpowiada, że będzie sex, to trzeba o tym pogadać, chociażby w ten sposób: Kup sobie trochę gumek, bo mogą się Tobie przydać smile

Myślę, że pytanie o prezerwatywę jest pytaniem bardziej o choroby weneryczne i możliwą ciążę, a nie pytaniem o higienę... A jeśli uważasz, że fakt, że sperma wycieka, chroni przed ciążą, to proszę, doedukuj się, zanim staniesz się niechcący matką.

8

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

W mojej opinii pojscie do lozka z kimkolwiek bez omowienia antykoncepcji jest nieodpowiedzialne. Taka rozmowa powinna byc totalnie naturalna, zeby nie bylo zadnych niespodzianek.

9

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

Dzieki za odpowiedzi, ale zmierzają one w bok.
Ponawiam pytanie:
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to ?

10

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
joamiku napisał/a:

Dzieki za odpowiedzi, ale zmierzają one w bok.
Ponawiam:
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to ?

Przeszkadzałoby.

11

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
joamiku napisał/a:

Dzieki za odpowiedzi, ale zmierzają one w bok.
Ponawiam pytanie:
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to ?

To co napisał Gary:

Gary napisał/a:

Nie chce zakładać gumki? To koniec relacji...
Prezerwatywa to jedyna rozsądna antykoncepcja dla ludzi, którzy dopiero się poznają.

12

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
joamiku napisał/a:

Dzieki za odpowiedzi, ale zmierzają one w bok.
Ponawiam pytanie:
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to ?

Nie, bo tabletki to wystarczające zabezpieczenie, ale przed seksem musiałby się przebadać.

13

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
joamiku napisał/a:

Dzieki za odpowiedzi, ale zmierzają one w bok.
Ponawiam pytanie:
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to ?


A ja bym mu zadał pytanie dlaczego nie?
Bo mu się nie chce, nie umie założyć żeby nie spadała czy za drogo wychodzi?

14

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
Ein napisał/a:

Bo mu się nie chce, nie umie założyć żeby nie spadała czy za drogo wychodzi?

Albo "bo nie lubi lizać cukierka przez papierek".

15

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

Ja sobie nie wyobrażam nawet, aby facet sam nie wiedział, że ma użyć gumki.

16

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

aniuu1 dziękuję za odpowiedź
Lady Loka dziekuję za podwójną odpowiedź
Bbaselle doczytałam twoją odpowiedź
karolinadd dziekuję
R_ita dziekuję

ale żadnego głosu o zabijaniu spontaniczności gdy zaczynacie rozmowę, poznajecie drugiego czy trzeciego partnera po drugim i warto pogadać o antykoncepcji

17

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
joamiku napisał/a:

ale żadnego głosu o zabijaniu spontaniczności gdy zaczynacie rozmowę, poznajecie drugiego czy trzeciego partnera po drugim i warto pogadać o antykoncepcji

A dlaczego zdroworozsądkowe podejście do seksu miałoby zabijać spontaniczność?

Gorszym zabijaczem jest moment kiedy w trakcie np. seksu oralnego Ty mówisz:
- no to wyciągaj gumkę
a on Ci powie
- yyy a możemy bez?

I co wtedy? tongue
Ja taki moment miałam raz i kazałam facetowi spadać. To jest dopiero wkurzające big_smile

18 Ostatnio edytowany przez TypowyCharlie (2020-12-07 21:19:41)

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

Przecież takiej rozmowy nie przeprowadza się przed każdym seksem z tym samym partnerem, więc jakim cudem to może zabić spontaniczność? Dodatkowo każda dojrzała osoba wie że temat antykoncepcji jest w związku (i nie tylko) ważny, chyba że nie zamierza się uprawiać seksu.
Jeżeli mowa o przypadkowym seksie z obcą osobą to tutaj ochota i spontaniczność by legła zapewne.
Ze swoją aktualną partnerką taką rozmowę odbyłem długo przed tym jak doszło do seksu, normalna luźna atmosfera, nikt z nas nie traktował tego jak temat tabu gdzie trzeba się wstydzić, po cichu mówić pod nosem itp.

19

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
Lady Loka napisał/a:

A dlaczego zdroworozsądkowe podejście do seksu miałoby zabijać spontaniczność?

Gorszym zabijaczem jest moment kiedy w trakcie np. seksu oralnego Ty mówisz:
- no to wyciągaj gumkę
a on Ci powie
- yyy a możemy bez?

I co wtedy? tongue
Ja taki moment miałam raz i kazałam facetowi spadać. To jest dopiero wkurzające big_smile

Do seksu oralnego tez sie zaleca uzywac prezerwatyw, zeby jakiegos dziadostwa nie zlapac (jezeli nie ma wynikow badan do pokazania).


joamiku napisał/a:

Dzieki za odpowiedzi, ale zmierzają one w bok.
Ponawiam pytanie:
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to

Przeszkadzaloby, chyba, ze by mial zrobione badania.
Co do zabijania spontanicznosci to nie uwazam tego za problem, bo takie rozmowy przeprowadza sie wczesniej, a nie w czasie gry wstepnej smile

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

U mnie z każdym partnerem był seks tylko w prezerwatywie. Nigdy takich rozmów nie było wcześniej, ale jak już miało do czegoś dojść, padało pytanie z jego strony ' to co, bez gumki? ' albo ' z gumka czy bez ' I zawsze mówiłam, ze tylko z. I nawet raz powiedziałam, ze bez się nie bzykam bo skąd mam wiedzieć czy czegoś nie ma. On sam może nie wiedzieć, a też nikt się na początku nie przyzna z iloma I z jakimi spał.
Żaden nie dyskutował nigdy. A nie, przepraszam, raz  było tak, ze mowie ' tylko zaloz prezerwatywe' .. A on, ze akurat nie ma. To mu mowie, ok, a ja akurat mam. - swoją droga nigdy nie bralam, a tu się przydaly.

A takie pytanie ode mnie. Faceci sie nie boją, ze coś zlapia?

21

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
CzasemSlonceCzasemDeszcz napisał/a:

A takie pytanie ode mnie. Faceci sie nie boją, ze coś zlapia?


Nie wiem jak inni ale ja głównie używam że względu na możliwą ciąże. Choroby tak średnio.
Jak laska mi mówi, że bierze tabletki to i tak nie wiem czy to prawda. Jak jej dobrze nie znam, to zakładam z góry że nie bierze (nie mówimy tu o związkach)

Słyszałem o historii, gdzie dziewczyna sama chciała bez gumki tylko po to żeby zajść w ciążę z tym facetem bo był ogarnięty i miał pieniądze.
Nie wiem na ile prawda ale takich sytuacji też wolę się wystrzegać tongue

22

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
joamiku napisał/a:

Dzieki za odpowiedzi, ale zmierzają one w bok.
Ponawiam pytanie:
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to ?

Bardzo chyba że alternatywą byłby badania nasze obojga

23

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
joamiku napisał/a:

Dzieki za odpowiedzi, ale zmierzają one w bok.
Ponawiam pytanie:
Nawet jeśli stosujecie tabletki antykoncepcyjne, a nowy partner, w nowym związku zmierza to stosunku, ale nie zamierza zastosować prezerwatywy, przeszkadzałoby wam to ?

Tak. Bardzo. Dla mnie to by świadczyło po prostu o braku odpowiedzialności, a nawet szacunku tak do siebie (własnego ciała, zdrowia), jak i kobiety.

24

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

Ja nigdy takiej rozmowy nie przeprowadzałam, ale chyba zacznę. U mnie pierwszy seks dotąd wychodził bez planowania, ale dla mnie oczywiste jest, że w takiej sytuacji facet musi używać prezerwatywy dla obupulnego bezpieczeństwa. Dotąd trafiałam na panów, którzy co najmniej to akceptowali. Tylko, że właśnie sama zaliczyłam pierwszy raz sytuację, kiedy facet odmówił założenia gumki. Wykształcony, kulturalny, wydawałoby się rozsądny i odpowiedzialny. Wyszło to w trakcie i powiem szczerze, że nie polecam. Co więcej moją odmowę potraktował jako nierozwiązywalny problem kończący relację i od tamtego momentu przestał się do mnie odzywać. Przy kolejnej znajomości pomyślę o jakiejś rozmowie wcześniej.

25 Ostatnio edytowany przez Znerx (2020-12-20 22:22:57)

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

Ale co tu zabijać?
Wyjmujesz prezerwatywę i tyle. Może jestem nieromantyczny? big_smile Co w tym dziwnego i w czym to przeszkadza.
Pamiętaj czym się można zarazić od nowego parnera/ki, który nie zrobił sobie pełnego pakietu na weneryki. wink To już nie są lata 50te tongue i normalnie uspołecznieni młodzi ludzie lol nie są prawiczkami/dziewicami do ślubu.

No już pomijając fakt, że facet idzie z panną, świeżo poznaną/krótkiej znajoomosci do łózka, i nie zakład gumki. To świadczy o poważnych deficytach instynktu samozachowawczego. cool
A z takimi ludźmi to się raczej nie warto wiązać na dłużej. Jeżeli takie prostej sprawie nie potrafią ogarnąć możliwych konsekwencji swoich działań... to co będzie później?

26

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

A ja mam pytanie do Loki: seks oralny bez gumki ale normalny z gumka, bo może mieć jakaś chorobę? Wiesz, ze biorąc do buzi, tez możesz zarazić się jakimś świństwem?:D

27 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2020-12-21 00:27:02)

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
Jazzmine napisał/a:

A ja mam pytanie do Loki: seks oralny bez gumki ale normalny z gumka, bo może mieć jakaś chorobę? Wiesz, ze biorąc do buzi, tez możesz zarazić się jakimś świństwem?:D

Pocisk przyjęty.

Ja przede wszystkim nie stosuję innej antykoncepcji niż gumka tongue więc generalnie seks bez gumki i tak odpada. Stąd też dla mnie pytanie o zabezpieczenie nie jest niczym dziwnym, w dalszym ciągu nie uważam, żeby psuło to spontana i atmosferę.
Nie jest też dla mnie niczym dziwnym myślenie o potencjalnym zakażeniu chorobą, chociaż z racji, że mam stałego partnera od kilku lat, nie zajmuje to już mojej głowy aż tak, jak w momencie, kiedy partnera zmieniałam tongue

Gdybym miała przygodnego partnera, to pewnie i tak nie byłoby seksu oralnego (swoją drogą ciekawe spostrzeżenia, bo nie napisałam w poprzednim komentarzu, w którą stronę ten seks oralny mógłby być big_smile) (edit. Tak, wiem, że dla seksu oralnego w stronę kobiety też jest zabezpieczenie, ale bawi mnie to, że od razu akurat myśli poszły w tę stronę), ale fakt, że może z tym oralnym za bardzo popłynęłam w wyobrażeniach, bo jak teraz myślę, to nie wzięłabym raczej na spontana nieznanego penisa do ust big_smile

28

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

No, ja wychodzę z założenia, ze seks i dawanie przyjemności działa w dwie strony, wiec tak czy siak w końcu tez polizesz :-P

Ok:) rozumiem

29

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

Tylko z prezerwatywa. Bez prezerwatywy nie ma opcji.
Czy zabija spontaniczność, jeśli facet oponuje i dyskutuje to tak zabija, a nawet nieźle wkurza ale jeśli wie, ze tsk trzeba to jest to ok.

30 Ostatnio edytowany przez Verdnal (2020-12-27 18:05:14)

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa
Lady Loka napisał/a:

[...] Tak, wiem, że dla seksu oralnego w stronę kobiety też jest zabezpieczenie [...]

Słyszałem coś kiedyś o jakichś "chusteczkach", ale jak sobie wyobrażę zastosowanie tego to musi to wyglądać bardzo śmiesznie big_smile. Jakoś tak wydaje mi się to bardzo niepraktyczne.

31

Odp: Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

ANTYKONCEPCJA MOŻE DZIAŁAĆ W SPOSÓB WCZESNOPORONNY! Nie pozwala zagnieździć się zarodkowi w macicy matki - dochodzi do poronienia, bo miało już miejsce zapłodnienie (A ŻYCIE CZŁOWIEKA ZACZYNA SIĘ WŁAŚNIE W CZASIE ZAPŁADNIANIA, TAKIE SĄ FAKTY. Z BIOLOGICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ZA MOMENT (AKT) POCZĘCIA UWAŻA SIĘ MOMENT ZAPŁODNIENIA. TO WTEDY ZACZYNA SIĘ ŻYCIE / ISTNIENIE CZŁOWIEKA, A NIE DOPIERO PO ZAGNIEŻDŻENIU / IMPLANTACJI ZARODKA W MACICY.), poczęło się dziecko, zarodek (uwaga: TO JUŻ CZŁOWIEK!) obumiera i zostaje wydalony z organizmu. Życie zostaje przerwane...

Korzekwa-Kaliszuk zaznaczyła, ze tzw. tabletka "dzień po" może działać na dwa sposoby. Jedno z tych działań to jest rzeczywiście działanie antykoncepcyjne, czyli takie, które zapobiega poczęciu dziecka. Jednak jeśli do poczęcia już doszło, albo dojdzie do niego mimo zastosowania pigułki - a jest to możliwe - wówczas działanie pigułki polega na utrudnieniu przemieszczania się już zapłodnionej komórki jajowej, powoduje zmiany w błonie śluzowej macicy, które uniemożliwiają jej zagnieżdżenie się - powiedziała.

Co do tzw. "spirali" - "Każda wkładka (zarówno z kategorii obojętnych, miedzianych, jak i hormonalnych) ma także działanie antynidacyjne. Jeśli zapytamy lekarza, co to właściwie znaczy, najczęściej usłyszymy bardzo naukowo brzmiące zdanie: „Antynidacyjne to znaczy uniemożliwiające implantację zapłodnionej komórki jajowej w endometrium". I właściwie nadal niewiele będziemy wiedzieć... Powiedzmy więc językiem bardziej zrozumiałym: „implantacja" to zagnieżdżenie, „w endometrium", czyli w śluzówce jamy macicy. Trudniej będzie wyjaśnić, co oznacza określenie „zapłodniona komórka jajowa", ponieważ w istocie rzeczy nie o zapłodnioną komórkę jajową tu chodzi. Po zapłodnieniu komórka jajowa w ciągu kilku godzin zaczyna się dzielić. Powstają dwie komórki, cztery itd. I wtedy w języku medycznym nie nazywa się ich już „zapłodnioną komórką jajową", tylko po prostu zarodkiem. A każda kobieta oczekująca dziecka wie, że to po prostu mały (bardzo mały!) człowiek. Zatem spirala nie dopuszcza do zagnieżdżenia dziecka w jamie macicy, co powoduje jego obumarcie. Spirala ma więc działanie wczesnoporonne!"

TABLETKI ANTYKONCEPCYJNE TAKŻE DZIAŁAJĄ WCZESNOPORONNIE!!!

Do czynienia mamy z aborcją farmakologiczną...

Dr. n.med. Dorota Łucja Jarczewska - "Zasadniczo producent środków hormonalnych musi opisać zarówno mechanizmy działania, jak i działania niepożądane. Czasami spotykamy się z takimi określeniami jak poronienie zapłodnionego jaja, czyli takie określenia, które nie wskazują na poczęcie się życia, tylko jakąś tam utratę komórki jajowej. Tak to brzmi niejasno. Jak ktoś nie ma ogromnej motywacji, by to zgłębić, to może ulec sugestii, że to nie do końca chodzi o podniesienie ręki na życie poczęte.

Na pewno nie jest w interesie firm farmaceutycznych pisanie wprost o działaniu wczesnoporonnym tych pigułek. Tego jestem pewna. W polskim społeczeństwie wiązałoby się to z refleksją wielu kobiet".

Nie wspomina się o właściwościach aborcyjnych sztucznych metod antykoncepcji. Mimo iż ulotki dla pacjentek w teorii mają opisywać mechanizm ich działania, to w ostatnich latach większość koncernów zmieniła ulotki i mechanizm działania albo nie jest podany wcale albo uwzględnia tylko mechanizmy antykoncepcyjne. Tylko kilka z nich podaje, że pigułki powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, co nie pozwala się zagnieździć – i tu kolejna manipulacja językowa – „zapłodnionej komórce jajowej”, a więc poczętemu dziecku."


Warto dodać, że do SZTUCZNYCH METOD ANTYKONCEPCJI zalicza się: metody hormonalne, niehormonalne, antykoncepcję awaryjną, metody chemiczne, mechaniczne, barierowe, oraz metody chirurgiczne. A METODY SZTUCZNE OPRÓCZ DZIAŁANIA ANTYKONCEPCYJNEGO WYKAZUJĄ TAKŻE WŁAŚCIWOŚCI PORONNE. A więc wczesnoporonne zadziałać może między innymi KAŻDY RODZAJ plastrów anty, implantów, pierścieni, zastrzyków, krążków, chipów, wkładek, błon dopochwowych, kapturków, "spirali", tabletek antykoncepcyjnych, antykoncepcji "awaryjnej", zabiegów chirurgicznych, globulek, żelów, kremów, itd. Niestety, ale zawsze jest to ryzyko...

Tylko naturalne metody antykoncepcji dają tą gwarancję, że nie wyrządzi się dziecku krzywdy, że dopiero co rozwijającego się dziecka nie spotka śmierć. Nie ma tego ryzyka, tej niewiadomej, tej niepewności.

METODY SZTUCZNE SĄ WIĘC BARDZO NIEBEZPIECZNE!

Jest to także niebezpieczne dla samej kobiety. Antykoncepcja to ogrom efektów ubocznych...


Antykoncepcja niszczy zdrowie i życie - zarówno dziecka, jak i kobiety. Może dojść do spadku gęstości kości, udarów, zakrzepicy, nowotworów, chorób serca, nadciśnienia... U dziecka powoduje wady rozwojowe i choroby. Do tego zabija! Naprawdę, nie warto iść tą drogą... To nie jest rozwiązanie. KAŻDY MA PRAWO ŻYĆ. Nie wolno ryzykować cudzym życiem, nie wolno w to ingerować. Jeśli istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo, choćby małe (choć w przeważającej ilości przypadków to prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie), że antykoncepcja może zadziałać w ten sposób, że może zabić malutkie dziecko - to takie rozwiązania nie wchodzą w grę....


KRWAWIENIA I PLAMIENIA, KTÓRE MAJĄ MIEJSCE PODCZAS STOSOWANIA ANTYKONCEPCJI W RZECZYWISTOŚCI ŚWIADCZĄ O PORONIENIU, UTRACIE DZIECKA...


A o tym nieczęsto się mówi. Ukrywa się ten fakt. Lekarze i farmaceuci rzadko wspominają o tym, że matka może stracić w ten sposób swoje dziecko... A powinni... Powinni ostrzec innych przed niebezpieczeństwem. Tymczasem większość z nich o tym nie wspomina. Z tego powodu bardzo wielu ludzi o tym najzwyczajniej w świecie nie wie lub tego nie rozumie, a co za tym idzie - nie są oni w stanie przyjąć tego do wiadomości. Większość kobiet może nie być świadomych tego, że mogą w ten sposób zabić swoje własne dziecko...

Co więcej - Antykoncepcja działa na organizm kobiety RÓWNIEŻ PO ZAGNIEŻDŻENIU ZARODKA W MACICY, a więc wpływa na ciążę i na dziecko (uśmiercając je). DZIAŁA WCZESNOPORONNIE, ZABIJA!

Najbezpieczniejsze i najlepsze dla zdrowia i życia dziecka oraz kobiety są metody naturalne. One nie zabijają. W PRZECIWIEŃSTWIE DO METOD SZTUCZNYCH. Są zdrowe i bezpieczne...

Wartą przeczytania książką, a właściwie publikacją naukową mówiącą o szkodliwości i działaniu wczesnoporonnym antykoncepcji jest opracowanie napisane pod redakcją Doroty Ł. Jarczewskiej (lek. medycyny rodzinnej). Polecam przeczytać, aby dowiedzieć się jak to z tą antykoncepcją jest w rzeczywistości... Proszę przeczytać... Warto... Autorzy korzystali z najnowszych publikacji światowych , a jeśli to było możliwe - z metaanaliz i dużych badań klinicznych; przeglądali także bazy informacji medycznych.

Proszę obejrzeć także webinar "Antykoncepcja. Wielka historia małej pigułki". Tam również mowa o wczesnoporonnym działaniu antykoncepcji. Przytoczone zostały także badania naukowe na ten temat. Potwierdzają one fakt, że podczas stosowania antykoncepcji może dojść do owulacji i zapłodnienia, a wtedy zaczyna działać mechanizm przeciwzagnieżdżeniowy. Dziecko nie moze zagnieździć się w macicy matki. Jest mu to skutecznie uniemożliwiane. Dziecko umiera i zostaje wydalone z organizmu. DOCHODZI DO PORONIENIA... A więc antykoncepcja działa wczesnoporonnie!!! Może wywołać poronienie!

ANTYKONCEPCJA DZIAŁA TEŻ PO WIELU MIESIĄCACH / LATACH OD ODSTAWIENIA. Więc nawet jeśli kobieta planuje ją odstawić, bo chce zajść w ciążę, może spotkać się z przykrymi konsekwencjami (z wadami rozwojowymi i chorobami u dziecka, włącznie z ryzykiem poronienia ciąży, śmierci dziecka). To ryzyko jest realne... Prawdopodobieństwo jest bardzo wysokie. Podczas starań o dziecko może dochodzić do poronień albo różnych uszkodzeń, chorób, nieprawidłowości w budowie narzadów, patologii, zaburzeń rozwoju lub genetycznych u dziecka. Potrzeba bardzo wiele czasu, żeby organizm usunął toksyny. Nie dzieje się to nagle, na zawołanie. Nie wystarczy tydzień ani miesiąc. Więc nawet jak się antykoncepcję odstawi, to ona dalej ma bardzo wielki wpływ na organizm, na zdrowie a nawet życie - zarówno matki, jak i dziecka. Mija bardzo wiele czasu aż to wszystko się unormuje a organizm zwalczy toksyny. Najczęściej jest to wiele miesięcy, aż do roku włącznie albo dłużej...

ZABÓJSTWO
TO NIE ROZWIĄZANIE. TO WIELKIE ZŁO... NIE POWINNO SIĘ PRZEDKŁADAĆ PONAD LUDZKIE ŻYCIE ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI (typu bezpieczeństwo, przyjemność, wolność, niezależność, kariera, itd.). Nie należy ryzykować ludzkim życiem... Jeśli nie ma opcji stosowania metod naturalnych należy po prostu powstrzymać się od współżycia... A NIE RYZKOWAĆ ZDROWIEM, A NAWET ŻYCIEM SWOJEGO NIENARODZONEGO DZIECKA... Nie nam decydować kto może żyć, a kto nie. Nie wolno w to ingerować. My otrzymaliśmy cudowny dar życia, nie odbierajmy tego daru innym... Nie wolno zabijać drugiego człowieka. NIGDY... ŻADNEGO... W ŻADNYM WYPADKU... Z ŻADNEGO POWODU... DLA ŻADNEJ WARTOŚCI...

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pierwszy sex z kolejnym partnerem, rozmowy i prezerwatywa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024