Cześć, zdecydowałam się zapytać o radę kogoś kto spojrzy na to obiektywnie, bez żadnych uprzedzeń. Poznałam pewnego faceta 3 miesiące temu, poznaliśmy się zupelnie przypadkowo, ale świetnie nam się rozmawiało więc zaproponował mi spotkanie i przy okazji pomoc w mieszkaniu. Dla mnie to było coś nowego że zapraszam nowo poznanego faceta do własnego mieszkania, ale jakoś czułam że jest uczciwym człowiekiem i nie bałam się wcale. Rzeczywiście, przyszedł mi pomóc, pozniej wypiliśmy kawę i tyle
spotkaliśmy się pozniej jeszcze kilka razy, ale dwa ostatnie spotkania były niestety proponowane przeze mnie. I stąd moje pytanie - bo jest to dla mnie nowa sytuacja, zazwyczaj to faceci namiawiali mnie na randki - czy wypada do niego pisac? Ostatnio proponowal wyjscie na drugi dzien, ale musialam odmowic bo mialam juz plany. Sam sie nie odzywa między spotkaniami, wszystkie plany oprocz tych ostatnich wymyslanych przeze mnie byly ustalane w trakcie spotkań. Cz te moje pisanie moze byc odbierane jako narzucanie sie? Czy pokazalam ze za bardzo sie staram? To naprawde swietny, ogarniety facet i zastanawiam sie jak to najlepiej rozegrac.
Jeśli Ci na nim zależy, to powinnaś się starać się tak samo jak on.
Jeśli Ci na nim zależy, to powinnaś się starać się tak samo jak on.
Przecież on się wcale nie stara, bo nie daje znaku życia.
jak facet jest spoko to zdecydowanie napisz:), świat się zmienia, wygrywają ludzie zdeterminowani, płeć nie ma znaczenia i nie musimy tkwić w tym paradygmacie przeszłości, to czy jemu zależy na relacji z Tobą to wyjdzie już na dalszym etapie, trzymam za Was kciuki, na około tyle marności że jak się spotyka kogoś na poziomie to na prawdę warto wykazać trochę inicjatywy ![]()
ja bym nie pisała. chcesz mieć takiego faceta za ktorego trzeba robic wszystko? nawet inicjować randki?
niech się wykaże trochę.