Mobber w pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Mobber w pracy

Cześć Wam,
Mam problem z kierowniczką mobberem w pracy. Nie mogę się z tą kobietą w żaden sposób dogadać. Jednego dnia każe mi zrobić jedno a drugiego twierdzi, że w ogóle czegoś takiego mi nie mówiła albo mówiła inaczej. Ostatnio miało to miejsce po godzinie i zwrócenie jej uwagi pogorszyło tylko moją sytuację. Zdarza się, że wmawia mi, że coś mi mówiła i że dawno powinno być to zrobione. Niestety, nie mówi co mam zrobić a później tego ode mnie oczekuje. I znów mówienie jej, że nic nie mówiła, kompletnie nic nie daje. Powoduje tylko, że ona się denerwuje jeszcze bardziej. Dodam, że zatrudniłam się 7 miesięcy temu. Miałam mieć szkolenie - wdrożeniowe. Takowego nie miałam. Przez miesiąc siedziałam i nic nie robiłam, bo powiedziała mi, że nie ma mi co dać. Później nagle kazała nam (całej nowej załodze) robić dokumentację produktu, oczywiście też nic nie tłumacząc albo tłumacząc tak, że przez pół dnia wymyślałyśmy, jak to zrobić. Dodam, że każda prośba z naszej strony, o jakąkolwiek informację, kończyła się bezsensowna jej gadką o wszystkim i o niczym. Jeśli coś mówiła odnośnie pracy, to za chwilę okazywało się, że zmieniła zdanie i trzeba robić od nowa, ale wina zawsze była po mojej stronie czy koleżanek z działu. Sytuacji mogłabym wymieniać mnóstwo. Problem pojawia się niestety taki, że ta owa kierowniczka już miałam niejedną rozmowę z prezesem firmy, gdyż były na nią skargi te strony dziewczyn, które pracowały na tym samym stanowisku co ja. Pomagało to na góra pół roku, a dziewczyny same się zwalniały. Skąd to wiem, cała firma o tym trąbi. Zatrudniałam się będąc fair wobec pracodawcy i mówiłam o dobrej atmosferze, może słaby argument, ale już wtedy powinni mnie odrzucić jako pracownika. Nieważne. O to jestem ja, na samą myśl o pójściu do pracy boli mnie brzuch, mam problem z koncentracja i pamięcią. Nie chcę mi się dosłownie nic. Pod wpływem tego napięcia, przestaje myśleć. Kiedy usłyszałam, że jestem niepotrzebna w sumie, to mnie dobiło, ale jednocześnie zrozumiałam, że muszę intensywnie szukać pracy i tak też zrobiłam. Dodam, że kiedyś byłam w związku z facetem przemocowym, przy którym czułam się tak samo, jak przy tej pani. Właściwie przeżywam to samo. Nikt nie jest w stanie tego zrozumieć z moich bliskich, bo w sumie nie wiedzą nic o mnie z tamtych czasów ani nie wiedzą, ile kosztowało mnie dojście do jakiegokolwiek normalnego stanu psychicznego. Bez pomocy psychologicznej, na którą mnie po prostu nie było stać. Obecnie jestem w szczęśliwym związku i mój partner wie, co się dzieje. Jednak zastanawiam się nad rzuceniem tej pracy, nie z dnia na dzień, żeby nie mieć w ogóle pieniędzy ale z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Boję się strasznie, że w tym czasie nie znajdę pracy albo przynajmniej pracy podobnej do tej tylko z normalną atmosfera. Boję się też tego, że jedyną pracę, jaką znajdę to praca na produkcji albo magazynie. Dla mnie to nie problem pracować nawet ciężko, jednak będę źle się czuła ze względu na rodziców, że nie będę spełniać ich oczekiwań co do mojej pracy. W końcu włożyli we mnie pieniądze na studia. Tak w swoim kierunku też szukam pracy, chociaż nie czuje się za pewnie w pracy z dziećmi. Boję się też, że partner na mnie spojrzy inaczej, że nie będę już przebojowa dziewczyną, która chce się rozwijać. Po tych wszystkich przeżyciach, po prostu potrzebuje czegoś lżejszego psychicznie, coś co pozwoli mi po 8 h pracy wrócić do domu i nie myśleć o pracy, a gdy będę do niej szła, nie chce czuć się przygnębiona, zdenerwowana, smutna czy nawet histeryczna. Potrzebuję pomocy. Nie chcę się użalać nad sobą, chce w końcu dojść do czegoś takiego jak harmonia.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mobber w pracy

Ja bym najpierw zaczęła szukać pracy. Bez spiny, takiej, jaka by Ci odpowiadała. Gdy już ją znajdziesz, możesz spokojnie odejść. Z okresem wypowiedzenia lub za porozumieniem stron.

3

Odp: Mobber w pracy

Jestem zdania, ze jeśli w jakimś miejscu jest nam zle, to po prostu stamtąd odchodzimy. Poszukaj pracy i złóż wypowiedzenie, w imię czego masz się męczyć?

less is more

4

Odp: Mobber w pracy

Nie chce się męczyć i nie mam zamiaru tego robić. Wiem, że najrozsądniej jest znaleźć pracę i dopiero wtedy złożyć wypowiedzenie. Boję się tylko, że jeśli nie złożę wypowiedzenie teraz, to znów będę czekać, żeby to zrobić, bo np moja kierowniczka ma lepszy humor i przez tydzień jest nazwijmy to normalna. Bo już tak było, dała mi w kość, ale nagle się zmieniła, więc dałam sobie jeszcze szanse. Po prostu któregoś dnia przyszła do pracy i powrócił potwór i trwa to do dziś. Na dodatek obcięła mi całą premię. Mam zamiar tak czy siak, porozmawiać z kadrami nt tego co tu się dzieje. Jeśli odejdę oczywiście. Chcę żeby miały świadomość dlaczego. Nie wiem, czy to pomoże, czy nie następnym dziewczynom, ale warto spróbować. Ja wiem, że już nie chcę tam pracować. Na dodatek, dzisiaj dowiedziałam się, że koleżanka odchodzi z tego samego powodu, co ja, ale obawiam się, że nie odezwie się albo zmieni decyzję. Ostatnio przekonałam się, że dopóki nie podejmę decyzji o zmianie pracy i faktycznie jej nie zmienię, to nigdy nie dowiem się, czy w tej pracy nie spotkam po raz kolejny mobbera, a jak już zauważyłyście, nie jestem odporna psychicznie. Wymiękłam.

5

Odp: Mobber w pracy

Staraj się nie przejmować i uciekać jak najszybciej, rób to co zgodne z Toba

Stronka o galach [tu był nieregulaminowy link i został usunięty przez moderatora]

6

Odp: Mobber w pracy

Moim zdaniem musisz szukać pracy. Wydaje mi się, że pozycja mobbera w tej firmie jest już na tyle stabilna, że nawet szkoda Twojej energii na walkę. Może będą osoby, które uważają, że powinnaś spróbować dać jej nauczkę czy coś w stylu zemsty. Ale wydaje mi się niemożliwe żeby ludzie w tej firmie byli ślepi, żeby nie widzieli co się dzieje. Sądzę, że wiedzą i dają ciche przyzwolenie na takie traktowanie ludzi. A Ty stracisz tyle energii bez sensu. Skupiłabym się na szukaniu pracy. Głowa do góry. Trzymaj się. Nie daj się zniszczyć. Uwierz w siebie. To tylko praca. Twoje życie (nie rodziców)

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018