Miło było ale się skończyło - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Miło było ale się skończyło

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Arizona2020 (2020-06-27 09:56:40)

Temat: Miło było ale się skończyło

Napisałam długi post ale go wcięło..:/ ten będzie krótszy, najwyzej doedytuje.
To, do czego od Was potrzebuje to kubeł zimnej realnej wody na głowę, wiem ze jesteście w tym dobrzy, czytam Was od dawna.
Przez dwa lata byłam w relacji friends with benefits. Kolega z pracy. Dużo namiętności, wyznań, spojrzeń itp. Ja dość szybko wiedziałam ze związku z tego nie będzie ale układ fwb mi odpowiadal. Jemu tez choc jak się okazało potem nie do końca. Poznał inna kobietę, zabolało mnie to ale uznałam ze mu przyjdzie bo w końcu to ja jestem najwazniejsza i nikt go nie rozumie jak ja ( jak mówił). I to był moment zwrotny bo to wtedy powinnam brac nogi za pas. A zostałam kochanka. Sobie tłumaczyłam ze ja i tak nie chce być z nim w związku, on mi mówił ze mnie kocha ale skoro ja nie chce z nim być, to on zwiaze się z kimś innym. No chora sytuacja. Nie wiedziałam ze on pije. Okazało się ze ma bardzo duży problem z alkoholem. Ja chyba miałam jakieś poczucie misji żeby mu pomoc ( nie z alkoholem tylko w pracy). Przez kilka miesięcy wyglądało to tak ze on tam wije gniazdko, w pracy spojrzenia i flirt ze mną a wieczorem od czasu do czasu namiętne pisanki ( jak się okazało pod wpływem alkoholu). Nie zgadzałam się na zadne spotkania mimo ze zapraszal mnie do siebie. Kilka razy to kończyłam ale ponieważ na drugi dzień widzieliśmy się w pracy to za chwile to wracało. Zmierzam do tego,ze on odszedł z pracy. A ja na rozum wiem ze to dla mnie dobrze ale i tak cholernie tęsknie. On mi jeszcze pisze ze jestem dla niego zbyt ważna abym zniknęła, ze nawet nie wiem jak za mną tęskni. Ze ma nadzieje ze będziemy jeszcze razem pracować, ze pójdzie za mną wszędzie w ciemno. Po to aby za chwile napisać ze ważna jest dla niego nowa rodzina i nie ma dla mnie czasu.
To tak cholernie boli. Z koleżanki stałam się przyjaciółka, z przyjaciółki kochanka a z kochanki porzucona kochanka. Wiem ze napiszecie,ze sama jestem sobie winna, trzeba było to przerwać. Ale kto był w takiej sytuacji ten wie ze to nie takie łatwe. Jego odejście to wybawienie dla mnie tylko ze mimo wszystko żal mi tej znajomosci, brakuje mi jego adoracji i uwielbienia, nie umiem sobie z tym poradzić mimo ze mam się czym zając po pracy. W pracy wszystko mi go przypomina. Zdałam sobie sprawę Ze się zakochałam w jego słowach mimo ze nie chciałam. Trafił w jakas dziure potrzeb u mnie i został tam na dłużej. Nie umiem się go pozbyć, nie wiem co z tym zrobić i dlaczego tak się stało. Wydawało mi sie
Ze mam nad tym kontrole ale nie mam.
Oboje jestemy po 30stce, on po rozwodzie ( żona odeszła do innego ) ja wolna bo dwóch dłuższych związkach.
Jak czytam takie historie to sobie mysle no w czym problem? Dobrze się stało, zajmij się sobie dziewczyno. Tylko jak mówię to do siebie to nie działa;-)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Miło było ale się skończyło

Masz więc szansę na to, by dalej być jego kochanka, coraz bardziej przez niego pomiatana i w trakcie trwania tego niezwykle przyszłościowego pseudo związku czekać licząc na to, że wszystko, co do niego czujesz samo ci przejdzie i wtedy bez żalu wymierzysz mu kopa w doope. Nie będziesz wtedy myśleć o nim ani cierpieć, a jedyna strata, jaką poniesiesz będzie kilka lat w plecy. Przed takim oto wyborem teraz stoisz.
Ja radzę ci, byś wykorzystała teraz obecną sytuację i potraktowała ja, jako szansę dla siebie. Raz na zawsze wytnij ten wrzod. Raz poboli porządnie, ale w końcu przestaniesz robić w życiu głupoty, skończysz po prostu z tym absurdem.
Przecież ten facet widzi twoje zachowanie i chyba potrafi zliczyć do czterech. Widzi więc kobiete, która godzi się na coraz podlejsze warunki i niczym wierna psina czeka na jego gwizdniecie. On widzi to i jak sądzisz, jego szacunek do ciebie przez to wzrasta, czy raczej obniża się?
A ty szanowałaby faceta, który daje się tak tobie traktować? No przecież wiadomo że nie. Rosłaby w tobie pogardą do kogoś takiego oraz zniecierpliwienie głupota ludzka.
Zakończ to tu i teraz. Nie czekaj na kolejny dobry moment.

3

Odp: Miło było ale się skończyło

Potrzebujesz czasu.  Byłam w relacji,  która opierała  się na tym samym.  Wiesz,  w takich relacjach nawet nie kochamy człowieka ale to co Nam daje,  te emocje,  adoracje,  czułość.  I to za tym tęsknisz. 
Spójrz na tego człowieka oczyma osoby trzeciej,  co widzisz? Ja widzę alkoholika,  niestalego emocjonalnie,  i współczuję  Jego nowej  kobiecie,  pi co Ci taki? Tak jak myślisz,  skup się na sobie,  zapomnij o Nim i uwierz,  będzie lepszy smile

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

4 Ostatnio edytowany przez Arizona2020 (2020-06-27 10:24:06)

Odp: Miło było ale się skończyło

Ulle- Uhhh dzięki. O to mi chodziło, chce więcej!
Najbardziej przemówił do mnie poczatek.... tak chyba właśnie myslalam. Ze to SAMO przejdzie i odejdę z godnością.
Nie do końca jednak zgodzę się z tym ze czekam jak pies. Bo to co tu pisze o swoich uczuciach - on tego nie wie. Od ponad pół roku probuje mnie do siebie zaprosić okraszając to poematami na moj temat, wyznaniami, piosenkami miłosnymi. I gdyby nie to ze jakoś nie do końca w to wierzyłam to pewnie bym pojechała. Czułam podskórnie ze coś jest w tym dziwnego. Ze facet dwa tyg potrafi nie pisać, w pracy opowiada jak spędza czas ze swoją kobieta a tu nagle miłosna piosenka, zaproszenie na drinka i wyznania ze jestem wyjątkowa. Wtf?! Jak pytałam o co mu chodzi to bidulek był zawsze pogubiony albo nie ogarniał rzeczywistości albo za dużo rzeczy mu się zwaliło naraz na głowę i jedynie ja go mogłam zrozumieć. To ze za tym stał alkohol dowiedziałam się później.
Ale tak zgadza się, wrzoda muszę wyciąć tylko.... jak? Na social media go nie mam, już dawno go wycięłam. Telefon potrzebuje jeszcze chwile to załatwiania spraw służbowych. Ale potem....

5

Odp: Miło było ale się skończyło
Istotka6 napisał/a:

Potrzebujesz czasu.  Byłam w relacji,  która opierała  się na tym samym.  Wiesz,  w takich relacjach nawet nie kochamy człowieka ale to co Nam daje,  te emocje,  adoracje,  czułość.  I to za tym tęsknisz. 
Spójrz na tego człowieka oczyma osoby trzeciej,  co widzisz? Ja widzę alkoholika,  niestalego emocjonalnie,  i współczuję  Jego nowej  kobiecie,  pi co Ci taki? Tak jak myślisz,  skup się na sobie,  zapomnij o Nim i uwierz,  będzie lepszy smile

Dziękuje, a ja Ty sobie z tym poradziłaś? Ja wiem ze ja nie kocham człowieka tylko to co mi dawał, to jak się czułam...dlatego mnie do niego ciagnie.

6

Odp: Miło było ale się skończyło
Arizona2020 napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Potrzebujesz czasu.  Byłam w relacji,  która opierała  się na tym samym.  Wiesz,  w takich relacjach nawet nie kochamy człowieka ale to co Nam daje,  te emocje,  adoracje,  czułość.  I to za tym tęsknisz. 
Spójrz na tego człowieka oczyma osoby trzeciej,  co widzisz? Ja widzę alkoholika,  niestalego emocjonalnie,  i współczuję  Jego nowej  kobiecie,  pi co Ci taki? Tak jak myślisz,  skup się na sobie,  zapomnij o Nim i uwierz,  będzie lepszy smile

Dziękuje, a ja Ty sobie z tym poradziłaś? Ja wiem ze ja nie kocham człowieka tylko to co mi dawał, to jak się czułam...dlatego mnie do niego ciagnie.

Normalnie,  trochę się przyzwyczailiśmy  do swojej obecności,  ale mieliśmy ustalone,  że po ilus spotkaniach kończymy to. Zaczęło się coś pojawiać więcej wiec znak że koniec.  Trochę przykro mi było  ale przeszło. Chodziłam na zakupy, spotykałam się ze znajomymi,  żylam dla siebie,  chociaż brakowało mi naszych długich rozmów itp,  ale u mnie on był bardzo ok,  nie toksyk,  fajny facet.  U Ciebie też tak będzie,  z czasem coraz mniej będziesz myśleć o nim,  tęsknić za tym co dawał,  spokojnie.  Czas  to Twój przyjaciel,  tylko mu zaufaj smile

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

7

Odp: Miło było ale się skończyło

W związku z tym, że Autorka ma u nas i inne konta i inne wątki - ten temat zamykam.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Miło było ale się skończyło

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018