Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Nie wiem od czego zacząć i nie wiem co zrobić.
Przez ponad pół roku byłam z facetem. Mam 29 lat on 32. Oboje mieszkamy za granicą, tu się poznaliśmy. Zakochaliśmy się w sobie. Były gorsze momenty i sygnały które bagatelizowalam.
Ten mężczyzna za każdym razem kiedy była kłótnia strasznie krzyczał, doszło do tego że nie chciałam z nim rozmawiać z powodu tych wrzasków i odwracałam się lub wracalam do swojego domu. Niestety apogeum jego. Złości miało miejsce kiedy go sprawdziłam na portalach społecznościowych bo widziałam że loguje się i pisze na portalu randkowym. Nic wielkiego tam nie było ale zawsze.. A on wpadł w szał, krzyczał, wyzywal od najgorszych i szarpał... Rozstaliśmy się. Po 2 tyg dowiedzialam się o ciąży. On bardzo się ucieszył i obiecuje poprawę.
Boję się go. Wiem że jest to człowiek który zniszczy mi życie, jak odejdę to on będzie mi próbował odebrać dziecko. Ma też długi więc mam tylko moje pieniądze.
Mieszkam w kraju, w którym aborcja farmakologiczna jest legalna do 12 tyg.. Chcę tego dziecka ale ten człowiek nas zniszczy i wiem to... Kompletnie nie wiem co robić sad

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2020-04-23 18:54:03)

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Chcesz dziecka. Więc bierz dziecko i wiej od faceta. Zmien numer telefonu, wypriwadz sie od niego i zyj wlasnym zyciem.

3

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Rada jest oczywista - pozwól swojemu dziecku przyjść na świat i bądź dla niego dobrą mamą, a los Ci się odwdzięczy. Do faceta nie wracaj, bo toksycznych związków nie ma co ciągnąć. Kwestia zabicia dziecka w swoim łonie to najgorsza zbrodnia jaką może popełnić kobieta, po czymś takim nie będzie już nigdy życia w pokoju, bo ta krew z Ziemi będzie ciągle wołała, nieustannie. Głowa do góry, módl się, a Bóg pomoże Ci wyjść z kłopotów. Pozdrawiam!

4

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Mam koleżankę, która kilkanaście lat temu usunęła ciążę. Z podobnych powodów. Do dziś się nie pozbierała. Żałuje strasznie.
Znalazłaś się w trudnej sytuacji, ale nie ma takiego bagna, z którego nie da się wyjść. Druga moja koleżanka 2 dni po rozstaniu z facetem, zdradzaczem zrobiła test i okazało się, że jest w ciąży. Miesiąc temu urodziła ślicznego synka smile Z facetem na razie się zeszli, ale ona to wie, że ich rozstanie i tak jest nieuniknione. To takie trochę reanimowanie trupa, żeby jakoś sobie poradzić przy noworodku.
Mogę się tylko domyślac, że może jesteś sama za granicą, bez rodziny i wsparcia najbliższych. Rozwiązanie na pewno istnieje i nie musi być wcale trudne. Może powrót do Polski? Może pomoc jednak jakichś znajomych za granicą?
Proszę Cię o jedno: nie zabijaj własnego dziecka! Ono się nie pchało na świat. Mój brat kiedy jego żona zaszła w 2 ciążę był załamany. Nie mieli pieniędzy, żyli na 1pokoju w 3 a tu kolejne dziecko. Jednak sytuacja spowodowała, że przeorganizowali swoje życie. Bratowa z czasem też poszła do pracy. Kupili mieszkanie. Teraz syn jest jego oczkiem w głowie smile
Twoja ciąża nie oznacza powrotu do chłopaka tyrana. Wiej od niego jak najdalej. Dobrze czujesz, że zniszczy Ci życie. Ale weź odpowiedzialność za swoje życie i nie usuwaj ciąży. Tyle osób stara się o dziecko a nie może mieć. Ostatecznie lepszym wyborem jest nawet oddać dziecko do adopcji, do kochającej rodziny niż zabić maleństwo chemią sad
Z Twojego posta bije rozsądek. Myślę, że jesteś dobrą osobą. Napisałaś, bo targają Tobą wątpliwości. Boisz się, co jest normalną reakcją na niepewną przyszłość. Życzę Ci powodzenia i będę trzymać za Ciebie kciuki.

5

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Tylko nie zabijaj własnego dziecka!
ja zerwałam, gdy miałam 2 miesięcznego bobasa, choć początkowo miałam zamiar już w trakcie ciąży. dziś dzieciak 7 lat. też sama, zagranicą, bez nikogo do pomocy. będzie ciężko, ale dasz rade. jużnigdy nie będziesz sama.

6

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner
Marianna 12334 napisał/a:

Nie wiem od czego zacząć i nie wiem co zrobić.
Przez ponad pół roku byłam z facetem. Mam 29 lat on 32. Oboje mieszkamy za granicą, tu się poznaliśmy. Zakochaliśmy się w sobie. Były gorsze momenty i sygnały które bagatelizowalam.
Ten mężczyzna za każdym razem kiedy była kłótnia strasznie krzyczał, doszło do tego że nie chciałam z nim rozmawiać z powodu tych wrzasków i odwracałam się lub wracalam do swojego domu. Niestety apogeum jego. Złości miało miejsce kiedy go sprawdziłam na portalach społecznościowych bo widziałam że loguje się i pisze na portalu randkowym. Nic wielkiego tam nie było ale zawsze.. A on wpadł w szał, krzyczał, wyzywal od najgorszych i szarpał... Rozstaliśmy się. Po 2 tyg dowiedzialam się o ciąży. On bardzo się ucieszył i obiecuje poprawę.
Boję się go. Wiem że jest to człowiek który zniszczy mi życie, jak odejdę to on będzie mi próbował odebrać dziecko. Ma też długi więc mam tylko moje pieniądze.
Mieszkam w kraju, w którym aborcja farmakologiczna jest legalna do 12 tyg.. Chcę tego dziecka ale ten człowiek nas zniszczy i wiem to... Kompletnie nie wiem co robić sad

Chcesz dziecka? To odejdź od toksyka i wychowaj je sama, w czym problem?

7 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-04-24 07:29:28)

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Dobrze wiesz, ze jesli zostaniesz z partnerem, to zmarnujesz życie sobie i dziecku. Nie będziesz mogła wiele zdziałać, jesli urodzisz a on to dziecko uzna. Nawet nie chce mi sie pisać, przez co będziesz przechodzić. Możesz nawet stracić prawa do tego dziecka, gdy np. będziesz chciała wrócić z nim na stałe do Polski. Powinnas zacząć działać już teraz. Zniknij po prostu i nie zostaw żadnych namiarów na siebie. Najlepiej powiedz partnerowi, ze to była pomyłka i wcale w ciąży nie jesteś a potem wyjedź jak najdalej od niego. Mam znajomą, która zaszła w ciążę z Arabem, nie wiem dokładnie skąd on był, chyba z Iranu. Też źle ją traktował, a jak urodziła dziecko własciwie nie miala nic do powiedzenia, była przez niego poniżana i nawet bita. Jego rodzina, siostry i matka decydowały o wszystkim dotyczącym dziecka. W końcu od niego odeszla gdy dziecko miało ok. dwóch lat. Dziś jest kilka lat lat od tego czasu, a ona wciąż boi spać przy zgaszonym świetle, bo boi się że on znów przyjdzie, zrobi "rozróbę" albo porwie dziecko. Nie funduj sobie takiej przyszłości, jesli już teraz wiesz, jaki on jest. Trzymaj się.

8

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

przeniesione z kolejnego wątku Autorki:

Marianna 12334 napisał/a:

Dobry wieczór,

sama nie wiem od czego zacząć. Jestem w 4 tygodniu ciąży . Od ponad 2 lat mieszkam w Norwegii , tutaj poznałam mojego bylego partnera, z ktorym na poczatku ukladalo sie swietnie . Z czasem zaczal pokazywac jaki jest naprawde . Wyzywal mnie od najgorszych, popychal .Postanowilam odejsc . Po dwoch tygodniach okazalo sie ze jestem w ciazy. Nie moge byc w ciazy .. Nie z tym czlowiekiem. Nie w momencie kiedy nie moge zapewnic temu dziecku godnych warunkow. Mam 28 lat i czas na to zeby cieszyc sie z ciazy z czlowiekiem ktory bedzie mnie szanowal i wspieral. Moj byly partner dowiadujac sie o ciazy bardzo sie ucieszyl,bardzo chce tego dziecka. Chce powrotu do mnie . Ale nawet kiedy dowiedzial sie o ciąży i powiedzialam mu ze balam sie go kiedy tak mnie szarpal , w piewszej kolejnsci odpowiedzial : kontroluj slowa idiotko,to dobrze ze sie balas na drugi raz zastanowisz sie dwa razy zanim cos powiesz.
Wtedy mnie zmroziło . Oczywiście potem obiecywał poprawę , ale czy taki człowiek może się zmienić .. Gdybym miala normalnego partnera , wsparcie to urodzilabym to dziecko ale w obecnej sytuacji nie moge sobie na to pozwolic . W kraju w ktorym mieszkam farmakologiczne usunięcie ciąży jest dozwolone do 12 tygodnia. Kiedy dowiedzialam sie o tym poczulam ulgę, czy to zle ..dzis lekarz powiedzial ze tam nic nie ma , ze jajeczko jest puste i tak male ze jeszcze nie ma tam zycia .
Wiem ze ten czlowiek zniszczy mi zycie, robil w przeszlosci straszne rzeczy , mysli o tym jak i gdzie kupic trawke , bo pali codziennie . Tym chce handlowac..Boje sie tego czlowieka i tego ze zrobilby nam z zycia pieklo. A decydujac sie na dziecko musialabym sie temu poddac, miec z nim kontakt , drżeć ze strachu ze nie bedzie chcial oddac mi dziecka w złości, szarpać się .. Nie chce tego dla siebie , dla nas.

9

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Ale nie bardzo rozumiem - na jakie dziecko chcesz się decydować, skoro stwierdzono u Ciebie pusty pęcherzyk?

10

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

To 4 tydzień wiec on jeszcze jest pusty , jeszcze nic tam nie ma. Ale za tydzien - dwa juz nie bedzie

11 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2020-04-26 09:55:49)

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner
Marianna 12334 napisał/a:

To 4 tydzień wiec on jeszcze jest pusty , jeszcze nic tam nie ma. Ale za tydzien - dwa juz nie bedzie

A skąd wiesz? Puste to puste. Mała szansa, że się nagle zapełni.

Przeczytałaś rady, które tu dostałaś zanim założyłaś drugi temat? Czemu nie odejdziesz od tego faceta?

12

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

witaj

Na pewno to nie jest łatwa decyzja dla ciebie.

Współczuje ci, ale mam radę :
Wybieraj sercem, a zobaczysz wszystko się ułoży.
pozdrawiam

13

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Jeśli nie jesteś pewna czy chcesz dziecka to usuń, szczególnie jeśli masz szczęście mieszkać w kraju który traktuje te sprawy normalnie. Trauma poaborcyjna to mit, aborcja farmakologiczna jest bezpieczna i większość kobiet po aborcji odczuwa ulgę (nie wierz w to co propaganda anty-choice ci wmawia). Nie ma nic gorszego niż dziecko z musu, pomyśl czy chciałabyś żeby twoja mama cię urodziła z takiego związku i z poczucia że nie ma wyjścia, zamiast jako upragnione i wyczekane dziecko. Jeśli chcesz dziecka to koniecznie odejdź of przemocowego faceta, bo narażasz się na prawdziwe niebezpieczeństwo, skazujesz siebie i dziecko na życie w strachu, przemocy i nadużyciach, a im dłużej zwlekasz, tym trudniej się niestety z takiego piekła wyrwać. Z powrotem do Polski też bym poczekała bo jeśli masz stabilność w Norwegii to skorzystaj z tego, to kraj przyjazny ludziom, a w Polsce los samotnej matki jest raczej gorzki (chyba, że masz zamożnych rodziców, którzy się tobą zaopiekują). Powodzenia!

14 Ostatnio edytowany przez Anma (2020-04-26 22:02:28)

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Ja bym nie usunęła na Twoim miejscu.

I nie rozumiem. Jak to nic tam nie ma, pusty pęcherzyk? Jeśli nie ma, to tym bardziej nie musisz nic usuwać.
Jeśli jest to to już jest -dla mnie- bardzo małe ale przyszłe dziecko. Człowiek. Bardzo mały człowiek.
Jeśli nie chcesz tego dziecka, możesz je urodzić i oddać. W ten sposób uchronisz go od toksycznego partnera i nie weźmiesz na siebie zobowiązan.
Równocześnie nie pojmuje sytuacji. Dlaczego zdecydowałaś się na związek i seks z taką osobą jak mężczyzna którego opisujesz? Jeśli on faktycznie jest taki zły, odejdź.

15

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Po pierwsze jesli zatrzymam dziecko to musze sie liczyc z tym ze rodzina mi nie pomoze bo jest za granica i nie chca go znac przez to co mi zrobił. Po drugie zostane tu sama z malym dzieckiem w obcym kraju bez wlasnego mieszkania , bez warunkow dla tego dziecka, wiec musialabym przyjac jego pomoc jaka by ona nie byla mimo ze byloby to toksyczne , ale musze miec tutaj kogos kto mi pomoze .
Nie mam warunków dla tego dziecka..
A facet ..na poczatku taki nie byl . Zapalała mi sie lampka, ale to bagatelizowałam bo bylam zakochana az wybuchł tak ze odeszłam

16

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner
Marianna 12334 napisał/a:

Po pierwsze jesli zatrzymam dziecko to musze sie liczyc z tym ze rodzina mi nie pomoze bo jest za granica i nie chca go znac przez to co mi zrobił.

Ale masz przecież własną rodzinę nawet jeśli na odległość, na miejscu na pewno znajomych, przecież nie jesteś pustelnicą, mieszkając jakiś czas w jakimkolwiek miejscu nawiązuje się przecież jakieś relacje. Dodatkowo, na świecie są miliony samotnych rodziców pozbawionych pomocy i spokojnie dają sobie radę i nie tylko z jednym dzieckiem. Wiele kobiet zostaje wdowami w okresie ciąży, różne rzeczy się zdarzają, i samotne rodzicielstwo nie jest jakąś katastrofą nie do ogarnięcia.

Marianna 12334 napisał/a:

Po drugie zostane tu sama z malym dzieckiem w obcym kraju bez wlasnego mieszkania , bez warunkow dla tego dziecka, wiec musialabym przyjac jego pomoc jaka by ona nie byla mimo ze byloby to toksyczne , ale musze miec tutaj kogos kto mi pomoze .

To gdzie mieszkasz teraz, że nie masz warunków dla dziecka? Pod mostem? Przecież do tej pory musiałaś gdzieś mieszkać, za coś żyć i zaspokajać swoje podstawowe potrzeby. Mieszkasz w kraju, gdzie jest dobry socjal i pomoc socjalna. Jeśli pragniesz zatrzymać dziecko, to rozważ skorzystanie z tych form pomocy. Dodatkowo będą Ci się przecież należały alimenty i świadczenia na dziecko. Nie musisz mieć swojego mieszkania. Możesz mieszkać w wynajętym lokalu, bądź w mieszkaniu socjalnym, na które jako samotna matka będziesz miała dużo większe szanse. Jesteś zdrowa, masz dwie ręce, dwie nogi - dlaczego nie miałabyś sobie poradzić sama. Nie musisz mieć koniecznie pomocy akurat od psychola.

Marianna 12334 napisał/a:

Nie mam warunków dla tego dziecka..

Jeśli nie masz dla niego warunków, to nie powołuj go na świat. Masz jeszcze trochę czasu na podjęcie decyzji, ciągle możesz się na spokojnie zastanowić nad tym, co chcesz zrobić.

Marianna 12334 napisał/a:

A facet ..na poczatku taki nie byl . Zapalała mi sie lampka, ale to bagatelizowałam bo bylam zakochana az wybuchł tak ze odeszłam

Na jakim początku? Jesteście razem pół roku, gdzie jest to raptem dwadzieścia kilka tygodni. Tu powinny fruwać jeszcze różowe motylki nad Wami ... bo to jest absolutny początek.
Moim zdaniem szukasz sobie powodów i pretekstów do pozostania w tym "związku".
I o ile masz prawo swobodnie dysponować własnym losem i podejmować decyzje, które mogą zniszczyć Ci życie i Ciebie samą - o tyle proszę, rozważ sprawę dziecka, które takiej możliwości nie będzie miało.
Przecież teraz nie masz żadnej pomocy z jego strony, a jakoś żyjesz i dajesz sobie radę. Jeśli pragniesz tego dziecka, to dlaczego jego narodziny miałyby uczynić z Twojego życia nagle taką katastrofę?

17

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Pozwól swojemu dziecku przyjść na świat i nie marnuj jego życia dla jakiegoś porypanego faceta. Dasz sobie radę, wychowasz dobrze. Możesz starać się o ograniczenie czy odebranie praw rodzicielskich potem.

18

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

"Puste jajo płodowe, inaczej ciąża bezzarodkowa, to patologia ciąży, która polega na niewytworzeniu się elementów płodu w rozwijającej się ciąży. Oznacza to, że po zapłodnieniu komórka jajowa zagnieździła się w macicy, lecz nie rozwija się w embrion. Puste jajo płodowe jest wykrywane podczas pierwszego badania USG." - za edziecko

Więc tak naprawdę nie jesteś w ciąży. Ciesz się z tego a do faceta absolutnie nie wracaj!

19 Ostatnio edytowany przez XKasandraX (2020-05-05 23:59:29)

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Jeżeli chcesz (nigdy dla kogoś) to usuń ciążę  ja usunęłam nie żałuje.

20

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Jezeli jestes w prawdziwej ciazy to musisz byc pewna tego czego chcesz.
Ja bym usunela bez zastanowienia. Z kolei jezeli chcialabym dziecka? To bym NIGDY nie powiedziala temu facetowi o ciazy po tym calym jego zachowaniu tylko bym sie wyprowadzila z dala od niego i poprosila o pomoc panstwa, instytucji przeznaczonych do pomagania ludziom w takiej sytuacji.

21 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-05-06 10:54:23)

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner
Salomonka napisał/a:

Powinnas zacząć działać już teraz. Zniknij po prostu i nie zostaw żadnych namiarów na siebie. Najlepiej powiedz partnerowi, ze to była pomyłka i wcale w ciąży nie jesteś a potem wyjedź jak najdalej od niego.

Kurde, mi się to wydaje skrajnie nieetyczne...
Moim zdaniem każdy ma prawo wiedzieć, że jest rodzicem!
Nie można decydować za kogoś.
Facet źle się do niej odzywa, ale nie jest powiedziane że byłby złym ojcem (przykładowo są złe żony, puszczalskie suki, wredne dla facetów, ale jako matki sprawdzają się, bo to zupełnie inny rodzaj relacji) - zresztą nie to nawet jest ważne. Koleś ma po prostu moralne prawo wiedzieć że gdzieś tam jest jego dziecko!
Jeśli już to niech ona wróci do Polski, ale jeśli zdecyduje się zatrzymać dziecko, to facet ma prawo wiedzieć!

Czy wyobrażacie sobie odwrotną sytuację? Choć byłaby pokraczna - ale że kobieta krzyczy na faceta i go popycha, więc gdy rodzi im się dziecko, on kradnie to dziecko i ucieka do innego kraju nie zostawiając jej namiarów? Doradzałybyście to facetowi?

Doradzanie jej żeby nie usuwała bo na pewno będzie miała traumę też jest głupie, bo znam kilka kobiet które żadnej traumy nie mają.
Ja osobiście bym dziecka nie usunęła, ale uważam że każda kobieta ma prawo taką decyzję podjąć.

Ogólnie dyskusja trochę bez sensu, bo w ciąży nie jesteś.

Po co się wiążecie z takimi facetami, dziewczyny? hmm

22 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-05-06 11:01:29)

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner
madoja napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Powinnas zacząć działać już teraz. Zniknij po prostu i nie zostaw żadnych namiarów na siebie. Najlepiej powiedz partnerowi, ze to była pomyłka i wcale w ciąży nie jesteś a potem wyjedź jak najdalej od niego.

Kurde, mi się to wydaje skrajnie nieetyczne...
Moim zdaniem każdy ma prawo wiedzieć, że jest rodzicem!
Nie można decydować za kogoś.
Facet źle się do niej odzywa, ale nie jest powiedziane że byłby złym ojcem (przykładowo są złe żony, puszczalskie suki, wredne dla facetów, ale jako matki sprawdzają się, bo to zupełnie inny rodzaj relacji) - zresztą nie to nawet jest ważne. Koleś ma po prostu moralne prawo wiedzieć że gdzieś tam jest jego dziecko!
Jeśli już to niech ona wróci do Polski, ale jeśli zdecyduje się zatrzymać dziecko, to facet ma prawo wiedzieć!

Czy wyobrażacie sobie odwrotną sytuację? Choć byłaby pokraczna - ale że kobieta krzyczy na faceta i go popycha, więc gdy rodzi im się dziecko, on kradnie to dziecko i ucieka do innego kraju nie zostawiając jej namiarów? Doradzałybyście to facetowi?

Doradzanie jej żeby nie usuwała bo na pewno będzie miała traumę też jest głupie, bo znam kilka kobiet które żadnej traumy nie mają.
Ja osobiście bym dziecka nie usunęła, ale uważam że każda kobieta ma prawo taką decyzję podjąć.

Ogólnie dyskusja trochę bez sensu, bo w ciąży nie jesteś.

Po co się wiążecie z takimi facetami, dziewczyny? hmm

no i oto jest pytanie:

madoja napisał/a:

Po co się wiążecie z takimi facetami, dziewczyny? hmm

Gdyby ktoś znał na nie odpowiedź, to nie byłoby życiowych dramatów, a świat byłby rajem, nie mówiąc o tym, ze ten portal byłby całkowicie zbedny smile

Jednak jesli kobieta już ten błąd zrobiła, to trzeba jakoś z tego wyjść tak, aby jak najmniej ucierpieć samej, a i na cierpienie nie narażać dziecka. Wierz mi Madoja, że są na świecie faceci, którzy nie powinni nigdy zostawać ojcami. Etyka to tylko zbór reguł, a życie pisze rożne scenariusze i nie zawsze i wszedzie da się te reguły sztywno zastosować.

23

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Dziewczyny ale ona nie jest w ciąży, skoro ma puste jajo płodowe - pisałam już o tym wyżej. Więc sprawy nie ma. Autorko, odezwij się!

24

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Hallo, autorko, jesteś tutaj. Odezwij się zanim coś zrobisz sad((

25 Ostatnio edytowany przez Stella18 (2020-05-17 18:34:16)

Odp: Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner
Marianna 12334 napisał/a:

Nie wiem od czego zacząć i nie wiem co zrobić.
Przez ponad pół roku byłam z facetem. Mam 29 lat on 32. Oboje mieszkamy za granicą, tu się poznaliśmy. Zakochaliśmy się w sobie. Były gorsze momenty i sygnały które bagatelizowalam.
Ten mężczyzna za każdym razem kiedy była kłótnia strasznie krzyczał, doszło do tego że nie chciałam z nim rozmawiać z powodu tych wrzasków i odwracałam się lub wracalam do swojego domu. Niestety apogeum jego. Złości miało miejsce kiedy go sprawdziłam na portalach społecznościowych bo widziałam że loguje się i pisze na portalu randkowym. Nic wielkiego tam nie było ale zawsze.. A on wpadł w szał, krzyczał, wyzywal od najgorszych i szarpał... Rozstaliśmy się. Po 2 tyg dowiedzialam się o ciąży. On bardzo się ucieszył i obiecuje poprawę.
Boję się go. Wiem że jest to człowiek który zniszczy mi życie, jak odejdę to on będzie mi próbował odebrać dziecko. Ma też długi więc mam tylko moje pieniądze.
Mieszkam w kraju, w którym aborcja farmakologiczna jest legalna do 12 tyg.. Chcę tego dziecka ale ten człowiek nas zniszczy i wiem to... Kompletnie nie wiem co robić :(

 
Natychmiast uciekaj.To.psychopata,mający problemy z emocjami.Nie licz na to że się zmieni,chyba że lubisz ryzykować,że będziesz brała ciągle łomot, bo...zupa była za słona.W tej relacji bedziesz traktowana niczym scierka do podłogi. Dziecko niczemu nie jest winne,nie musisz usuwac ciąży tylko ze strachu przed nim.Sa chyba tam,gdzie mieszkasz środki prawne,które będą chronić Ciebie i dziecko?

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Urodzić czy usunąć? Toksyczny partner

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024