Rezygnacja z kariery czy związek na odległość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Cześć dziewczyny.

Po 3 latach zwiazku mój partner otrzymał świetną propozycję pracy zagranicą (ok. 7 godzin lotu od obecnego miejsca zamieszkania). Oboje dobrze obecnie zarabiamy ale ta propozycja przebiła nasze najśmielsze oczekiwania. Nawet gdybym ja zostala w domu i zdecydowała się nie pracować, bylibyśmy w stanie odłożyć o wiele więcej niż obecnie pracując we dwoje, dodam rownież że przy dużo wyższym standardzie życia. Mój partner oczywiście chce przyjąć propozycję, powiedział mi że nawet mogę nie szukać tam pracy jak nie mam ochoty. Ja w kraju w którym obecnie mieszkamy mam fajną prace, lubie ją i się rozwijam.. No i mam spory dylemat.

Oczywiście kocham partnera i zerwanie nawet nie wchodzi w grę, wiem że to ten jedyny ale obawiam się przeprowadzki, kolejnych zmian, wywrócenia życia do góry nogami..

Co byście zrobiły na moim miejscu? Zostawić wszystko i wyjechać z nim? Czy może zostać tu gdzie teraz jestem dopóki w tamtym kraju nie znajdę pracy (licząc że nie zajmie to dłużej niż kilka miesięcy)? Mam mętlik w głowie..

Czy była któraś z Was w podobnej sytuacji? Co zrobić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Miałam sytuację zupełnie inną. Poznałam partnera dość daleko od mojego miejsca zamiezskania, oboje mieliście w swoich miejscach zamieszkania prace. Po ok 2 latach bycia razem zamieszkaliśmy razem i w 1 miejscu oboje poszukaliśmy nowej pracy, aby być razem.

3

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Ludzie powinni byc ze soba razem. Zwiazek na odleglosc dluzszy niz kilka miesiecy to proszenie sie o klopoty.

4

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Jesli go kochasz to jedz z Nim. Razem przejdziecie przez trudne poczatki w nowym kraju.

5

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Musisz wybrac to co Cie bardziej uszczesliwi. Nikt tego nie moze wiedziec.

6 Ostatnio edytowany przez 12miecio12 (2020-02-11 01:34:42)

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

w starozytnym Rzymie przysiega malzenska zawierala zwwrot: ,,gdzie ty Kajus, tam ja Kaja", i to mialo sens, w zwiazki na odleglosc nie wierze, a kariera zawodowa, jest mozliwa wszedzie, sami nawet nie wiemy jaka
Moja odpowiedz, tak jedz za partnerem, koledzy, kolezanki z pracy, atmosfera to wszystko cymes, ale zwiazek najswietsza rzecz na swiecie

7 Ostatnio edytowany przez Realista (2020-02-11 02:52:43)

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
12miecio12 napisał/a:

w starozytnym Rzymie przysiega malzenska zawierala zwwrot: ,,gdzie ty Kajus, tam ja Kaja", i to mialo sens, w zwiazki na odleglosc nie wierze, a kariera zawodowa, jest mozliwa wszedzie, sami nawet nie wiemy jaka
Moja odpowiedz, tak jedz za partnerem, koledzy, kolezanki z pracy, atmosfera to wszystko cymes, ale zwiazek najswietsza rzecz na swiecie


Co to za głupoty pleciesz człowieku? Związek najświętsza rzecz na świecie? Najświętszą rzeczą na świecie jest zdrowie i szczęście własne smile Jeśli nie będziesz sam ze sobą dobrze czuł to z drugą osobą też nie tak samo jeśli zdrowia nie ma to praktycznie nic nie ma w życiu. Przekonanie, że związek w życiu jest najważniejszy to droga do uzależnienia szczęścia od relacji i współuzależnienia od partnera.


Zastanowiłbym się bardziej czy pieniądze są aż tak ważne dla was by zmieniać wszystko w życiu jeśli się dobrze zarabia, dobrze się tu czujecie i dobrze się między wami układa. Prawdopodobnie tam może być gorzej, bo zmiana tylu rzeczy nie wróży dobrze szczególnie jeśli ktoś ma parcie tylko i wyłącznie z pobudek pieniężnych dosyć płytkie. W Polsce jak się chce to można lepiej zarabiać niż za granicą jak się chce to można otworzyć własną firmę i zostać bogatym człowiekiem ale to naprawdę trzeba chcieć.

8

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Rzecz, ktorej nie bierzecie tu ppd uwage to to, ze oni nie sa malzenstwem. W takiej sytuacji nigdy w zyciu nie rzucalabym pracy zeby suedziec na garnuszku chlopaka. Na emeryturze tez Cie partner utrzyma, jak nie bedziesz miala naliczonych lat pracy?
Nie sa malzenstwem, w tej sytuacji Autorka powinna przede wszystkim zadbac o siebie.

9 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-02-11 21:16:41)

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Lady Loka napisał/a:

Rzecz, ktorej nie bierzecie tu ppd uwage to to, ze oni nie sa malzenstwem. W takiej sytuacji nigdy w zyciu nie rzucalabym pracy zeby suedziec na garnuszku chlopaka. Na emeryturze tez Cie partner utrzyma, jak nie bedziesz miala naliczonych lat pracy?
Nie sa malzenstwem, w tej sytuacji Autorka powinna przede wszystkim zadbac o siebie.

Chwilowo moze byc na garnuszku, a pozniej moze znalezc inna prace. Zreszta mowa tu o innym kraju, wiec jak bedzie sie naliczac?

Wydaje mi sie, ze masz z lekka obsesyjne podejcie do pieniedzy i niezaleznosci od wszystkich (tez tak kiedys mialam), ale ostatecznie zwiazek nie ma sensu jezeli nie ma takiego zaufania.
Zycie tez nie ma sensu, jezeli autorka nie ma zaufania do siebie.
Jezeli ona chcialaby jechac, a jedynym powodem jest ta sytuacja finansowa... To ani nie wierzy w zwiazek z partnerem, ani we wlasne mozliwosci pokonania problemow czy utrzymania sie.

10

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Na jak długo ten wyjazd? Różnica zarobków jest chyba 5 cyfrowa? Skoro tak przeważająca? pytanie też czy w ogóle On może ja odrzucić. Parę tysięcy nie zrobi różnicy w stylu życia, ale parędziesiąt już sporą.
Pytanie też na jak długo?
Bo np rok czasu to dobry test dla związku, tylko kiepski go nie przetrwa.
Można zaplanować 3- 4 przyjazdy do siebie.
Ty znasz sytuację w swojej branży, czy łatwo będzie wrócić. A może wyjazd z nim daje szansę na Twój rozwój po powrocie? Język, doświadczenia.

Gdzie Ty Kajus.. piękne Mieciu, ale nie zawsze wspieranie kariery męża się opłaca. Bo różne są Kajusy..:)

11

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Nie uzależniaj się finansowo od faceta, nawet na kilka miesięcy. To własnie może zniszczyć wasz związek bardziej, niż chwilowa rozłąka. Jeżeli, to najpierw znajdź pracę tam gdzie wyjeżdża partner i dopiero się przenieś. Wystarczy już, że wywrócisz swoje życie do góry nogami, nie musisz przy tym wylądować bez srodków do życia w obcym kraju. Nie jesteście malżeństwem i choć to w sumie niewielka  różnica, to jednak w razie "W" nie będziesz mieć nawet prawa do ubezpieczenia. Bez pracy zwykle nie ma się nic.

12 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-02-11 21:59:41)

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Salomonka napisał/a:

Nie uzależniaj się finansowo od faceta, nawet na kilka miesięcy. To własnie może zniszczyć wasz związek bardziej, niż chwilowa rozłąka. Jeżeli, to najpierw znajdź pracę tam gdzie wyjeżdża partner i dopiero się przenieś. Wystarczy już, że wywrócisz swoje życie do góry nogami, nie musisz przy tym wylądować bez srodków do życia w obcym kraju. Nie jesteście malżeństwem i choć to w sumie niewielka  różnica, to jednak w razie "W" nie będziesz mieć nawet prawa do ubezpieczenia. Bez pracy zwykle nie ma się nic.

To tez bardzo zalezy od tego jaka on jest osoba i ona.
Czy ja to by uwieralo i czy dla niego trzeba robic byle robic?

Druga sprawa, ze szukac jest pracy na odleglosc trudniej i szanse sa mniejsze. Moj maz mial problem znalezc cos z miasta do miasta. Po przyjezdzie prace znalazl w ciagu jednego dnia. Bo poszedl osobiscie, a to robi duza roznice, szczegolnie w niektorych krajach.

Wazne jest to jaki to jest kraj. Czy autorka potrzebuje wizy, jaka tam jest sytuacja.

13 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-02-11 22:13:06)

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Winter.Kween napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Nie uzależniaj się finansowo od faceta, nawet na kilka miesięcy. To własnie może zniszczyć wasz związek bardziej, niż chwilowa rozłąka. Jeżeli, to najpierw znajdź pracę tam gdzie wyjeżdża partner i dopiero się przenieś. Wystarczy już, że wywrócisz swoje życie do góry nogami, nie musisz przy tym wylądować bez srodków do życia w obcym kraju. Nie jesteście malżeństwem i choć to w sumie niewielka  różnica, to jednak w razie "W" nie będziesz mieć nawet prawa do ubezpieczenia. Bez pracy zwykle nie ma się nic.

To tez bardzo zalezy od tego jaka on jest osoba i ona.
Czy ja to by uwieralo i czy dla niego trzeba robic byle robic?

Druga sprawa, ze szukac jest pracy na odleglosc trudniej i szanse sa mniejsze. Moj maz mial problem znalezc cos z miasta do miasta. Po przyjezdzie prace znalazl w ciagu jednego dnia. Bo poszedl osobiscie, a to robi duza roznice, szczegolnie w niektorych krajach.

Wazne jest to jaki to jest kraj. Czy autorka potrzebuje wizy, jaka tam jest sytuacja.

Niezależnie od sytuacji Winter. Kween i jaką kto jest osobą. Zdarzają się sytuacje losowe, które nie muszą mieć związku z tym  jaki on jest. Poza tym, przez kilka miesięcy także on przekona się, czy ten wyjazd nie był pomyłką. Autorka także może pojechac do niego np. na urlop i w tym czasie się rozejrzeć. Nie musi rzucać wszystkiego, może to spokojnie zorganizować. Tym bardziej, że może stracić dobrą prace na rzecz ...niczego.

14

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Autorko, ja nie jestem zwolenniczka takich ostrych życiowych chęć dla partnera bo źle się na tym wychodzi. Ja tak zrobiłam, wróciłam do małej miejscowości dla miłości życia, zostawiłam przyjaciół, pasje, prace a później i tak mnie zostawił więc miałam wielkie nic.
Ale, ale zawsze możesz szukać pracy tam gdzie on przy takich kwalifikacjach jakie masz a podejrzewam że bardzo dobre, to nie będzie problemu żeby coś znaleść równie godnego i ciekawego.
Podejmij dobra decyzje, dla siebie.

15 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-02-11 22:41:58)

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Salomonka napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Nie uzależniaj się finansowo od faceta, nawet na kilka miesięcy. To własnie może zniszczyć wasz związek bardziej, niż chwilowa rozłąka. Jeżeli, to najpierw znajdź pracę tam gdzie wyjeżdża partner i dopiero się przenieś. Wystarczy już, że wywrócisz swoje życie do góry nogami, nie musisz przy tym wylądować bez srodków do życia w obcym kraju. Nie jesteście malżeństwem i choć to w sumie niewielka  różnica, to jednak w razie "W" nie będziesz mieć nawet prawa do ubezpieczenia. Bez pracy zwykle nie ma się nic.

To tez bardzo zalezy od tego jaka on jest osoba i ona.
Czy ja to by uwieralo i czy dla niego trzeba robic byle robic?

Druga sprawa, ze szukac jest pracy na odleglosc trudniej i szanse sa mniejsze. Moj maz mial problem znalezc cos z miasta do miasta. Po przyjezdzie prace znalazl w ciagu jednego dnia. Bo poszedl osobiscie, a to robi duza roznice, szczegolnie w niektorych krajach.

Wazne jest to jaki to jest kraj. Czy autorka potrzebuje wizy, jaka tam jest sytuacja.

Niezależnie od sytuacji Winter. Kween i jaką kto jest osobą. Zdarzają się sytuacje losowe, które nie muszą mieć związku z tym  jaki on jest. Poza tym, przez kilka miesięcy także on przekona się, czy ten wyjazd nie był pomyłką. Autorka także może pojechac do niego np. na urlop i w tym czasie się rozejrzeć. Nie musi rzucać wszystkiego, może to spokojnie zorganizować. Tym bardziej, że może stracić dobrą prace na rzecz ...niczego.

Czy ja wiem?
Moim zdaniem jak duzo zarabiam to nie ma sensu by druga osoba pracowala.
A gdybym umarla to wtedy tez sobie przeciez poradzi. Ubezpieczenie jest.
Nie jestem zwolenniczka zycia ostroznego. Dla mnie zycie to rozrywka i przygoda, tylko i wylacznie.
Z kolei racja Twoja jest w tym, ze ona ma prace jaka lubi. I tutaj jest ten konflikt interesow. Bo szkoda by bylo to wyrzucic.


Moze i racja jest w tym co piszecie. Przez to jak wygladalo moje zycie, to nie mysle w takich katagoriach. Mam pewne klapki na oczach bo wydaje mi sie, ze kazdy da sobie rade i kazdy moze i umie i jest wytrzymaly.
Zostanie samemu na lodzie, bez kasy i w obcym kraju wydaje mi sie dziecinnie prostym do rozwiazania problemem i dlatego nie widze ryzyka zadnego.

16

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Winter, ale jakie ubezpieczenie? To Autorka musiałaby się wypowiedzieć, czy jej partner się ubezpieczył. I czy wpisał ją jako kogoś, kto z tego ubezpieczenia będzie mógł potem skorzystać. Bo inaczej to sayonara, dostanie jego rodzina, którą ona na ten moment nie jest.
Na ten moment jeżeli ona rzuci pracę, to on będzie musiał jej opłacać wszystko. Łącznie z ubezpieczeniem zdrowotnym. A potem jak będzie chciała szukać pracy, to będzie mieć problem z dziurą w życiorysie. Im dziura większa, tym trudniej.
Wiesz, tu nie chodzi o ostrożność tylko o zdrowy rozsądek. Ja nie chciałabym prosić partnera o kasę na podpaski.

17

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Lady Loka napisał/a:

Winter, ale jakie ubezpieczenie? To Autorka musiałaby się wypowiedzieć, czy jej partner się ubezpieczył. I czy wpisał ją jako kogoś, kto z tego ubezpieczenia będzie mógł potem skorzystać. Bo inaczej to sayonara, dostanie jego rodzina, którą ona na ten moment nie jest.
Na ten moment jeżeli ona rzuci pracę, to on będzie musiał jej opłacać wszystko. Łącznie z ubezpieczeniem zdrowotnym. A potem jak będzie chciała szukać pracy, to będzie mieć problem z dziurą w życiorysie. Im dziura większa, tym trudniej.
Wiesz, tu nie chodzi o ostrożność tylko o zdrowy rozsądek. Ja nie chciałabym prosić partnera o kasę na podpaski.

To jedno, ale ja także myslałam o zwykłym ubezpieczeniu zdtowotnym i chorobowym. Przecież jako osoba niepracująca, w chwili gdy np. partner ją porzuci, albo co innego się zdarzy, nie będę teraz wymyslać, to ona zostaje bez niczego. Będzie w obcym kraju, bez pracy, bez prawa do żadnego zasiłku i bez ubezpieczenia. Ja w ogole nie rozumiem, jak można się na coś takiego świadomie narażać? Mam nadzieje, że autorka w ogóle takiej opcji nie bierze pod uwagę.

18 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-02-11 22:52:27)

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Lady Loka napisał/a:

Winter, ale jakie ubezpieczenie? To Autorka musiałaby się wypowiedzieć, czy jej partner się ubezpieczył. I czy wpisał ją jako kogoś, kto z tego ubezpieczenia będzie mógł potem skorzystać. Bo inaczej to sayonara, dostanie jego rodzina, którą ona na ten moment nie jest.
Na ten moment jeżeli ona rzuci pracę, to on będzie musiał jej opłacać wszystko. Łącznie z ubezpieczeniem zdrowotnym. A potem jak będzie chciała szukać pracy, to będzie mieć problem z dziurą w życiorysie. Im dziura większa, tym trudniej.
Wiesz, tu nie chodzi o ostrożność tylko o zdrowy rozsądek. Ja nie chciałabym prosić partnera o kasę na podpaski.

Nigdy w zyciu nie prosilam nikogo o pieniadze na podpaski, a bylam kilka razu na utrzymaniu kogos. I nigdy nikt nie prosil mnie o kase na nic, a byl kilka razy na utrzymaniu moim.
Moj byly mial pin do mojej karty bankowej i sobie bral pieniadze. Z mezem trzymalam gotowke w domu, a teraz mamy konto wspolne.
Moj maz jest ubezpieczony w pracy i tam  mozna wpisac nawet kolege. Tez mialam taka sytuacje i w razie mojej smierci kase dostalby moj przyjaciel poniewaz osobe wyroznialo sie w kazdej umowie o prace, jaka kiedykolwiek podpisalam. Nie wiem jak to jest w jego wypadku.
Poza tym, to male szanse na to, ze on umrze i tez z drugiej strony jak mowilam... To jest maly problem. W obcym kraju bez kasy i po smierci osoby?
Nie jest to koniec swiata.

Co do ubezpieczenia zdrowotnego, to nigdy mnie to nie zajmowalo. W krajach Europejskich to nie jest wielki problem, trafic do szpitala nawet bez ubezpieczenia. Z kolei isc do lekarza? Place gotowka.

To jest dla mnie ostroznosc, bo nie widze tych rzeczy jako koniecznosc. Nic takiego strasznego sie nie stanie.
Przeciez ona nie umrze czy nie stanie sie smierletnie chora, jezeli cos pojdzie zle.
Najwyzej zacznie od zera.


Mowa tutaj o kilku miesiacach, a nie reszcie zycia.

19

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Winter.Kween napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Winter, ale jakie ubezpieczenie? To Autorka musiałaby się wypowiedzieć, czy jej partner się ubezpieczył. I czy wpisał ją jako kogoś, kto z tego ubezpieczenia będzie mógł potem skorzystać. Bo inaczej to sayonara, dostanie jego rodzina, którą ona na ten moment nie jest.
Na ten moment jeżeli ona rzuci pracę, to on będzie musiał jej opłacać wszystko. Łącznie z ubezpieczeniem zdrowotnym. A potem jak będzie chciała szukać pracy, to będzie mieć problem z dziurą w życiorysie. Im dziura większa, tym trudniej.
Wiesz, tu nie chodzi o ostrożność tylko o zdrowy rozsądek. Ja nie chciałabym prosić partnera o kasę na podpaski.

Nigdy w zyciu nie prosilam nikogo o pieniadze na podpaski, a bylam kilka razu na utrzymaniu kogos. I nigdy nikt nie prosil mnie o kase na nic, a byl kilka razy na utrzymaniu moim.
Moj byly mial pin do mojej karty bankowej i sobie bral pieniadze. Z mezem trzymalam gotowke w domu, a teraz mamy konto wspolne.
Moj maz jest ubezpieczony w pracy i tam  mozna wpisac nawet kolege. Tez mialam taka sytuacje i w razie mojej smierci kase dostalby moj przyjaciel poniewaz osobe wyroznialo sie w kazdej umowie o prace, jaka kiedykolwiek podpisalam. Nie wiem jak to jest w jego wypadku.
Poza tym, to male szanse na to, ze on umrze i tez z drugiej strony jak mowilam... To jest maly problem. W obcym kraju bez kasy i po smierci osoby?
Nie jest to koniec swiata.

Co do ubezpieczenia zdrowotnego, to nigdy mnie to nie zajmowalo. W krajach Europejskich to nie jest wielki problem, trafic do szpitala nawet bez ubezpieczenia. Z kolei isc do lekarza? Place gotowka.

To jest dla mnie ostroznosc, bo nie widze tych rzeczy jako koniecznosc. Nic takiego strasznego sie nie stanie.
Przeciez ona nie umrze czy nie stanie sie smierletnie chora, jezeli cos pojdzie zle.
Najwyzej zacznie od zera


Mowa tutaj o kilku miesiacach, a nie reszcie zycia.


Winter, ja ostatnio byłam w szpitalu, nic wielkiego  wypadek. Pobyt dosłownie dwutygodniowy. Dostalam rachunek za leczenie szpitalne w wysokości 12.000€, ktore na szczęście pokrylo ubezpieczenie. Jednak w pierwszej kolejności rachunek dostaje delikwent. Dziękuję, zaczynać od "0" z takim rachunkiem do zapłacenia.

20

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Lady Loka napisał/a:

Winter, ale jakie ubezpieczenie? To Autorka musiałaby się wypowiedzieć, czy jej partner się ubezpieczył. I czy wpisał ją jako kogoś, kto z tego ubezpieczenia będzie mógł potem skorzystać. Bo inaczej to sayonara, dostanie jego rodzina, którą ona na ten moment nie jest.
Na ten moment jeżeli ona rzuci pracę, to on będzie musiał jej opłacać wszystko. Łącznie z ubezpieczeniem zdrowotnym. A potem jak będzie chciała szukać pracy, to będzie mieć problem z dziurą w życiorysie. Im dziura większa, tym trudniej.
Wiesz, tu nie chodzi o ostrożność tylko o zdrowy rozsądek. Ja nie chciałabym prosić partnera o kasę na podpaski.

W związku z tym, że wspomniało o tym kilka z Was, wyjaśnię że jesteśmy zaręczeni a przez jego potencjalną przeprowadzkę zastanawiamy się nad przyspieszeniem ślubu właśnie z tego względu, że ułatwi to wiele papierkowej roboty, np. 1) automatycznie dostanę wizę na stały pobyt i prawo do pracy (co napewno ułatwi mi jej szukanie), 2) jako jego żona, firma w której dostał pracę będzie również płaciła za moje ubezpieczenie, przeprowadzkę itd.

Nie martwię się kwestiami finansowymi ponieważ mam spore oszczędności, jedyne czego się obawiam to że szukanie pracy zajmie mi długo i będzie mi ciężko wrócić do branży na podobne stanowisko na jakim teraz jestem.. Poza tym mam tu znajomych, rodzinę i bardzo lubię obecną pracę sad

21 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-02-11 23:24:55)

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Salomonka napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Winter, ale jakie ubezpieczenie? To Autorka musiałaby się wypowiedzieć, czy jej partner się ubezpieczył. I czy wpisał ją jako kogoś, kto z tego ubezpieczenia będzie mógł potem skorzystać. Bo inaczej to sayonara, dostanie jego rodzina, którą ona na ten moment nie jest.
Na ten moment jeżeli ona rzuci pracę, to on będzie musiał jej opłacać wszystko. Łącznie z ubezpieczeniem zdrowotnym. A potem jak będzie chciała szukać pracy, to będzie mieć problem z dziurą w życiorysie. Im dziura większa, tym trudniej.
Wiesz, tu nie chodzi o ostrożność tylko o zdrowy rozsądek. Ja nie chciałabym prosić partnera o kasę na podpaski.

Nigdy w zyciu nie prosilam nikogo o pieniadze na podpaski, a bylam kilka razu na utrzymaniu kogos. I nigdy nikt nie prosil mnie o kase na nic, a byl kilka razy na utrzymaniu moim.
Moj byly mial pin do mojej karty bankowej i sobie bral pieniadze. Z mezem trzymalam gotowke w domu, a teraz mamy konto wspolne.
Moj maz jest ubezpieczony w pracy i tam  mozna wpisac nawet kolege. Tez mialam taka sytuacje i w razie mojej smierci kase dostalby moj przyjaciel poniewaz osobe wyroznialo sie w kazdej umowie o prace, jaka kiedykolwiek podpisalam. Nie wiem jak to jest w jego wypadku.
Poza tym, to male szanse na to, ze on umrze i tez z drugiej strony jak mowilam... To jest maly problem. W obcym kraju bez kasy i po smierci osoby?
Nie jest to koniec swiata.

Co do ubezpieczenia zdrowotnego, to nigdy mnie to nie zajmowalo. W krajach Europejskich to nie jest wielki problem, trafic do szpitala nawet bez ubezpieczenia. Z kolei isc do lekarza? Place gotowka.

To jest dla mnie ostroznosc, bo nie widze tych rzeczy jako koniecznosc. Nic takiego strasznego sie nie stanie.
Przeciez ona nie umrze czy nie stanie sie smierletnie chora, jezeli cos pojdzie zle.
Najwyzej zacznie od zera


Mowa tutaj o kilku miesiacach, a nie reszcie zycia.


Winter, ja ostatnio byłam w szpitalu, nic wielkiego  wypadek. Pobyt dosłownie dwutygodniowy. Dostalam rachunek za leczenie szpitalne w wysokości 12.000€, ktore na szczęście pokrylo ubezpieczenie. Jednak w pierwszej kolejności rachunek dostaje delikwent. Dziękuję, zaczynać od "0" z takim rachunkiem do zapłacenia.

Moze zmienic kraj i nie zaplacic. Moja kolezanka wieksze dlugi miala w swoim kraju. Prawie siegajace miliona euro i zyje jak paczek w masle w chatce nad morzem w Szkocji.
Rozwiazanie zawsze jest, tylko zalezne od tego do czego ktos jest zdolny.
Jednak to jest takie gdybanie. Jak facet ma kase to moze zaplacic jej leczenie, to ze cos jej sie stanie w przeciagu kilku pierwszych miesiecy to male szanse.
Jak kto woli. Jezeli ktos lubi byc ostrozny to pewnie. Niech tak robi.
Szanse na to, ze cos pojdzie zle sa nie, az tak wielkie. Osobiscie wole patrzec na to co moze pojsc dobrze, a nie na to co moze pojsc zle.
Ciezko tutaj cos na serio doradzac, bo:
Nie wiemy jaki to kraj
Nie wiemy jaka to praca

Moze na przyklad, zawod autorki to cos bardzo branego i latwo znalezc prace. Moze kraj do ktorego jedzie jest bardzo wygodny.
Moze wrecz przeciwnie. Moze to jakies Chiny czy Brazylia, a autorka nie zna jezyka lub nie moze wykonywac pracy z domu.
Moze autorce nie przeszkadza zrobic sobie dluzsze wakacje, nawet roczne. Moze to dla niej tragedia?
Moze autorka radzi sobie swietnie w kazdej sytuacji kryzysowej? Moze panikuje i nie radzi sobie wcale.


Autorka wydawalo mi sie, ze ma dylemat bo lubi swoja prace. Co jest wyborem miedzy pasja, fajnym zajeciem, a zwiazkiem. To jest cos co tylko autorka moze wiedziec.

Po prostu mowie z innej troche perspektywy, bo taka ostrozna perspektywa jest bardzo znana w naszej Polskiej kulturze. Sama wiem jak mi doradzano w podobnej sytuacji. Bo moja sytuacja byla praktycznie taka sama jak autorki, powody inne troche do wyjazdu faceta.

22

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Winter.Kween napisał/a:

Moze zmienic kraj i nie zaplacic. Moja kolezanka wieksze dlugi miala w swoim kraju. Prawie siegajace miliona euro i zyje jak paczek w masle w chatce nad morzem w Szkocji.
Rozwiazanie zawsze jest, tylko zalezne od tego do czego ktos jest zdolny.
Jednak to jest takie gdybanie. Jak facet ma kase to moze zaplacic jej leczenie, to ze cos jej sie stanie w przeciagu kilku pierwszych miesiecy to male szanse.
Jak kto woli. Jezeli ktos lubi byc ostrozny to pewnie. Niech tak robi.
Szanse na to, ze cos pojdzie zle sa nie, az tak wielkie. Osobiscie wole patrzec na to co moze pojsc dobrze, a nie na to co moze pojsc zle.

Ta koleżanka to pewnie rzeczywiście mieszka w chacie bez prądu i wody nad morzem w Szkocji i żyje z dojenia baranów, to jest owiec chciałam powiedzieć. Nigdy żadnej umowy na telefon nie dostanie bo przy takich dlugach nikt jej nie da to raz, a dwa zaraz ją dopadną windykatorzy. Nie może się ujawnić nigdzie ze swoim adresem, nawet o kupnie samochodu, czy jego ubezpieczeniu może zapomnieć przy takich długach. Desperatka smile

23 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-02-11 23:39:36)

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Salomonka napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Moze zmienic kraj i nie zaplacic. Moja kolezanka wieksze dlugi miala w swoim kraju. Prawie siegajace miliona euro i zyje jak paczek w masle w chatce nad morzem w Szkocji.
Rozwiazanie zawsze jest, tylko zalezne od tego do czego ktos jest zdolny.
Jednak to jest takie gdybanie. Jak facet ma kase to moze zaplacic jej leczenie, to ze cos jej sie stanie w przeciagu kilku pierwszych miesiecy to male szanse.
Jak kto woli. Jezeli ktos lubi byc ostrozny to pewnie. Niech tak robi.
Szanse na to, ze cos pojdzie zle sa nie, az tak wielkie. Osobiscie wole patrzec na to co moze pojsc dobrze, a nie na to co moze pojsc zle.

Ta koleżanka to pewnie rzeczywiście mieszka w chacie bez prądu i wody nad morzem w Szkocji i żyje z dojenia baranów, to jest owiec chciałam powiedzieć. Nigdy żadnej umowy na telefon nie dostanie bo przy takich dlugach nikt jej nie da to raz, a dwa zaraz ją dopadną windykatorzy. Nie może się ujawnić nigdzie ze swoim adresem, nawet o kupnie samochodu, czy jego ubezpieczeniu może zapomnieć przy takich długach. Desperatka smile

To nie jest prawda. Jej dlugi sa w Czechach, nie w Szkocji i Szkocja nie ma nic wspolnego z tym. Ma tez dom, ktory zostal jej przydzielony od panstwa w Birmingham.
I mieszka ze swoim facetem, Szkotem tam.
Ma nawet swoja firme, na swoje imie.

W Czechach jej dom zostal zajety przez bank, wziela rozwod. Byly maz mial splacac, ale oglosil upadlosc majatkowa. Ona nic nie splaca i zyje normalnie, plus dobrze zarabia.

Ale to jest off top. Wzmianka o niej miala jedynie na celu powiedzenie, ze da sie wszystko jakos ogarnac. Swoja droga taka kwota jaka wspomnialas to nie jest tak wiele. Szybko mozna to splacic.

Zreszta to takie typowo Polskie rozumowanie, ktore maja moje babcie. Statystycznie szanse na to, ze autorka trafi do szpitala (jezeli zdrowa i nie uprawia dziwnych sportow) w ciagu kilku miesiecy pobytu plus, ze jej chlop nie zaplaci rachunku... to sa marne. Bardzo marne. Nie ma nawet sensu tego w takich kategoriach brac.
Sama wyjechalam w podobnej sytuacji. Nic mi sie nie stalo i nie stanie zapewne do konca pobytu. Dluzszego niz kilka miesiecy.
W szpitalu nie bylam nigdy w zyciu. Nie dlatego, ze mam szczescie. Dlatego, ze nie chronicznie chora i mloda osoba ma male na to szanse by trafic do szpitala.

24

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Jeśli nie są małżeństwem, to na miejscu Autorki zostałbym w dotychczasowym miejscu pracy. Przynajmniej na jakiś czas, skoro praca daje jej tyle satysfakcji. Może w tym samym czasie szukać ciekawych ofert w miejscu pracy partnera.

25

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Winter, nie ma się czym chwalić i dawac przyklad, jak się narobilo dlugow i sienich nie splaca... serio. Takich rzeczy to sie czlowiek powinien wstydzic, a nie pokazywac innym, ze tak mozna.

26

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
Lady Loka napisał/a:

Winter, nie ma się czym chwalić i dawac przyklad, jak się narobilo dlugow i sienich nie splaca... serio. Takich rzeczy to sie czlowiek powinien wstydzic, a nie pokazywac innym, ze tak mozna.

Masz rację w 100%. Wygodne myślenie Winter, szczególnie, że ktoś chce odzyskać pieniądze.

27

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Pytanie za milion punktów, w jakim wieku jesteście??

28

Odp: Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?
assassin napisał/a:

Pytanie za milion punktów, w jakim wieku jesteście??

Ja 28, on 30 smile

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rezygnacja z kariery czy związek na odległość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024