zakochałam się w 60-cio latku... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » zakochałam się w 60-cio latku...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: zakochałam się w 60-cio latku...

cześć. na wstępie chciałbym zaznaczyć , że nie jest to fake a cała sytuacja ma miejsce naprawdę. jestem młodą dziewczyną, za rok kończę 18 lat, a zakochałam się w mężczyźnie, który jest starszy ode mnie o 43 lata! wiem jak to brzmi, ale zaraz wam wszystko wyjaśnię.
pierwszy raz spotkalam go 3-4 lata temh i nie za bardzo to pamiętam bo średnio mnie wtedy interesował. później dwa lata temu w wakacje i nadal mało mnie obchodziło kim on jest. stwierdziłam, że to jakiś zwykły starszy pan, który robił zakupy w sklepie. jeździ bardzo ładnym samochodem i potem właśnie z niego go kojarzyłam. ale kiedy zobaczyłam go kilka miesięcy później na pogrzebie mojej ciotki coś we mnie pękło? sama nie wiem jak to nazwać poprostu musiałam się dowiedzieć kim on jest. i tak też zrobiłam. jeszcze tego samego dnia wiedziałam jak ma na imię, nazwisko, gdzie mieszka i pracuje. następnego dnia poszlam pod jego miejsce pracy, bo wiedziałam o której będzie kończył, ale dyskretnie żeby mnie nie zauważył, zresztą i tak nie wiedział kim jestem. i od tamtej pory nie mogę przestać o nim myśleć. dosłownie. kiedy zbliżała że godzina o której kończył ja wychodziłam z psem żeby go zobaczyć, to poprostu stała się moja rutyna, czułam, że muszę to zrobić. zresztą kiedy go spotkalam poprawiał mi się humor. z miesiąca na miesiąc dowiadywalam się więcej rzeczy na jego temat. wiedziałam, że nie ma żony, ma córkę i wnuczke. kiedy dowiedziałam się ile ma lat przerazilam się i zalowalam, że nie urodziłam się pare dziesiąt lat później. może wtedy miałabym u niego jakieś szanse. pewnego dnia powiedziałam mu dzień dobry on mi odpowiedział i na tym nasza relacja się kończy. chciałbym przestać o nim myśleć, ale nie potrafię. próbowałam wiele razy, rok temu miałam takie postanowienie noworoczne, że koniec z tym. wytrzymałam 3 miesiące. mi już nawet nie chodzi o związek (zresztą co to za związek kiedy on umrze zanim ja dożyję 40) chciałabym poprostu wiedzieć co u niego, jakie ma zainteresowania, co lubi robić, zwyczajnie... z nim porozmawiać. nawet jakbym była pełnoletnia to i tak boję się mu tego powiedzieć ze względu na to jakie pełni stanowisko w pracy. mieszkam z małym miasteczku. zaraz by ludzie gadali. miał ktoś podobną sytuację i jest mi w stanie powiedzieć czy to kiedyś minie? bo jest to dla mnie męczące, ale ciągnie mnie do tego człowieka. pomoże mi ktoś? jak o nim zapomnieć raz na zawsze? zdaje sobie sprawę, że nie będzie to łatwe bo mogę widywać go niemal codziennie i w tym jest największy problem.
wiem co teraz myślicie. jak taka młoda dziewczyna może się zakochać w starym mężczyźnie. że lecę na kasę, ale ja nie wiem ile on zarabia. chciałabym o nim zapomnieć bo to nie jest normalne, ale nie potrafię. chciałabym jeszcze dodać, że nie jest to żaden stary obleśny dziad. tylko przystojny, kulturalny i miły mężczyzna. zawsze z szacunkiem traktuje kobiety. dba o siebie. jeździ bardzo ładnym samochodem. nie lysieje nie ma wielkiego brzucha. elegancko się ubiera i zawsze ładnie pachnie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zakochałam się w 60-cio latku...

Coraz tu dziwniej.
Przyznam, że nie rozumiem Twojego zauroczenia, ale na szczęście nie muszę. Natomiast faceta podejrzewałabym o zapędy quasi-pedofilskie.

3

Odp: zakochałam się w 60-cio latku...
anawojtowicz6 napisał/a:

cześć. na wstępie chciałbym zaznaczyć , że nie jest to fake a cała sytuacja ma miejsce naprawdę. jestem młodą dziewczyną, za rok kończę 18 lat, a zakochałam się w mężczyźnie, który jest starszy ode mnie o 43 lata! wiem jak to brzmi, ale zaraz wam wszystko wyjaśnię.
pierwszy raz spotkalam go 3-4 lata temh i nie za bardzo to pamiętam bo średnio mnie wtedy interesował. później dwa lata temu w wakacje i nadal mało mnie obchodziło kim on jest. stwierdziłam, że to jakiś zwykły starszy pan, który robił zakupy w sklepie. jeździ bardzo ładnym samochodem i potem właśnie z niego go kojarzyłam. ale kiedy zobaczyłam go kilka miesięcy później na pogrzebie mojej ciotki coś we mnie pękło? sama nie wiem jak to nazwać poprostu musiałam się dowiedzieć kim on jest. i tak też zrobiłam. jeszcze tego samego dnia wiedziałam jak ma na imię, nazwisko, gdzie mieszka i pracuje. następnego dnia poszlam pod jego miejsce pracy, bo wiedziałam o której będzie kończył, ale dyskretnie żeby mnie nie zauważył, zresztą i tak nie wiedział kim jestem. i od tamtej pory nie mogę przestać o nim myśleć. dosłownie. kiedy zbliżała że godzina o której kończył ja wychodziłam z psem żeby go zobaczyć, to poprostu stała się moja rutyna, czułam, że muszę to zrobić. zresztą kiedy go spotkalam poprawiał mi się humor. z miesiąca na miesiąc dowiadywalam się więcej rzeczy na jego temat. wiedziałam, że nie ma żony, ma córkę i wnuczke. kiedy dowiedziałam się ile ma lat przerazilam się i zalowalam, że nie urodziłam się pare dziesiąt lat później. może wtedy miałabym u niego jakieś szanse. pewnego dnia powiedziałam mu dzień dobry on mi odpowiedział i na tym nasza relacja się kończy. chciałbym przestać o nim myśleć, ale nie potrafię. próbowałam wiele razy, rok temu miałam takie postanowienie noworoczne, że koniec z tym. wytrzymałam 3 miesiące. mi już nawet nie chodzi o związek (zresztą co to za związek kiedy on umrze zanim ja dożyję 40) chciałabym poprostu wiedzieć co u niego, jakie ma zainteresowania, co lubi robić, zwyczajnie... z nim porozmawiać. nawet jakbym była pełnoletnia to i tak boję się mu tego powiedzieć ze względu na to jakie pełni stanowisko w pracy. mieszkam z małym miasteczku. zaraz by ludzie gadali. miał ktoś podobną sytuację i jest mi w stanie powiedzieć czy to kiedyś minie? bo jest to dla mnie męczące, ale ciągnie mnie do tego człowieka. pomoże mi ktoś? jak o nim zapomnieć raz na zawsze? zdaje sobie sprawę, że nie będzie to łatwe bo mogę widywać go niemal codziennie i w tym jest największy problem.
wiem co teraz myślicie. jak taka młoda dziewczyna może się zakochać w starym mężczyźnie. że lecę na kasę, ale ja nie wiem ile on zarabia. chciałabym o nim zapomnieć bo to nie jest normalne, ale nie potrafię. chciałabym jeszcze dodać, że nie jest to żaden stary obleśny dziad. tylko przystojny, kulturalny i miły mężczyzna. zawsze z szacunkiem traktuje kobiety. dba o siebie. jeździ bardzo ładnym samochodem. nie lysieje nie ma wielkiego brzucha. elegancko się ubiera i zawsze ładnie pachnie.

Różne cuda się zdarzają na tym świecie smile Ty "zakochałas" się w starszym panu, bo jeździ ładnym samochodem i dba o higienę osobistą, ktoś inny podkochuje się w znanym aktorze z telewizji, a jeszcze ktoś platonicznie darzy uczuciem bohatera komiksu z dzieciństwa i podświadomie wciąż szuka w realu kogoś, kto mu go przypomina.

Raczej pomyśl, dlaczego tak się dzieje? Możesz coś więcej o sobie napisać? O swojej rodzinie itd.

4 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-01-03 22:10:32)

Odp: zakochałam się w 60-cio latku...
MagdaLena1111 napisał/a:

Coraz tu dziwniej.
Przyznam, że nie rozumiem Twojego zauroczenia, ale na szczęście nie muszę. Natomiast faceta podejrzewałabym o zapędy quasi-pedofilskie.

on o tym nie wie.

Salomonka napisał/a:
anawojtowicz6 napisał/a:

cześć. na wstępie chciałbym zaznaczyć , że nie jest to fake a cała sytuacja ma miejsce naprawdę. jestem młodą dziewczyną, za rok kończę 18 lat, a zakochałam się w mężczyźnie, który jest starszy ode mnie o 43 lata! wiem jak to brzmi, ale zaraz wam wszystko wyjaśnię.
pierwszy raz spotkalam go 3-4 lata temh i nie za bardzo to pamiętam bo średnio mnie wtedy interesował. później dwa lata temu w wakacje i nadal mało mnie obchodziło kim on jest. stwierdziłam, że to jakiś zwykły starszy pan, który robił zakupy w sklepie. jeździ bardzo ładnym samochodem i potem właśnie z niego go kojarzyłam. ale kiedy zobaczyłam go kilka miesięcy później na pogrzebie mojej ciotki coś we mnie pękło? sama nie wiem jak to nazwać poprostu musiałam się dowiedzieć kim on jest. i tak też zrobiłam. jeszcze tego samego dnia wiedziałam jak ma na imię, nazwisko, gdzie mieszka i pracuje. następnego dnia poszlam pod jego miejsce pracy, bo wiedziałam o której będzie kończył, ale dyskretnie żeby mnie nie zauważył, zresztą i tak nie wiedział kim jestem. i od tamtej pory nie mogę przestać o nim myśleć. dosłownie. kiedy zbliżała że godzina o której kończył ja wychodziłam z psem żeby go zobaczyć, to poprostu stała się moja rutyna, czułam, że muszę to zrobić. zresztą kiedy go spotkalam poprawiał mi się humor. z miesiąca na miesiąc dowiadywalam się więcej rzeczy na jego temat. wiedziałam, że nie ma żony, ma córkę i wnuczke. kiedy dowiedziałam się ile ma lat przerazilam się i zalowalam, że nie urodziłam się pare dziesiąt lat później. może wtedy miałabym u niego jakieś szanse. pewnego dnia powiedziałam mu dzień dobry on mi odpowiedział i na tym nasza relacja się kończy. chciałbym przestać o nim myśleć, ale nie potrafię. próbowałam wiele razy, rok temu miałam takie postanowienie noworoczne, że koniec z tym. wytrzymałam 3 miesiące. mi już nawet nie chodzi o związek (zresztą co to za związek kiedy on umrze zanim ja dożyję 40) chciałabym poprostu wiedzieć co u niego, jakie ma zainteresowania, co lubi robić, zwyczajnie... z nim porozmawiać. nawet jakbym była pełnoletnia to i tak boję się mu tego powiedzieć ze względu na to jakie pełni stanowisko w pracy. mieszkam z małym miasteczku. zaraz by ludzie gadali. miał ktoś podobną sytuację i jest mi w stanie powiedzieć czy to kiedyś minie? bo jest to dla mnie męczące, ale ciągnie mnie do tego człowieka. pomoże mi ktoś? jak o nim zapomnieć raz na zawsze? zdaje sobie sprawę, że nie będzie to łatwe bo mogę widywać go niemal codziennie i w tym jest największy problem.
wiem co teraz myślicie. jak taka młoda dziewczyna może się zakochać w starym mężczyźnie. że lecę na kasę, ale ja nie wiem ile on zarabia. chciałabym o nim zapomnieć bo to nie jest normalne, ale nie potrafię. chciałabym jeszcze dodać, że nie jest to żaden stary obleśny dziad. tylko przystojny, kulturalny i miły mężczyzna. zawsze z szacunkiem traktuje kobiety. dba o siebie. jeździ bardzo ładnym samochodem. nie lysieje nie ma wielkiego brzucha. elegancko się ubiera i zawsze ładnie pachnie.

Różne cuda się zdarzają na tym świecie smile Ty "zakochałas" się w starszym panu, bo jeździ ładnym samochodem i dba o higienę osobistą, ktoś inny podkochuje się w znanym aktorze z telewizji, a jeszcze ktoś platonicznie darzy uczuciem bohatera komiksu z dzieciństwa i podświadomie wciąż szuka w realu kogoś, kto mu go przypomina.

Raczej pomyśl, dlaczego tak się dzieje? Możesz coś więcej o sobie napisać? O swojej rodzinie itd.

jestem młoda tak jak pisałam za rok kończę 18 lat. mieszkam w małym miasteczku z rodzicami i mam starszego brata. od zawsze ciagnelo mnie do dużo starszych mężczyzn. nie wiem dlaczego. wychowałam się z ojcem. nigdy nie straciłam z nim kontaktu. to nie jest pierwszy starszy mężczyzna, który mi się spodobał, ale zazwyczaj zapomniałam po kilku tygodniach, a o nim nie mogę i sama już nie wiem co jest tego przyczyną. nie lecę na kasę. nie wiem ile on zarabia, ani jak wygląda jego dom, wiem tylko jakim jeździ samochodem, ale czy to coś dziwnego, że ten samochód też mi się podoba? a wcale nie jest to nowy model.

5

Odp: zakochałam się w 60-cio latku...

Nic tylko się cieszyć z tego że jestem facetem. Mam jeszcze z 15 - 20 lat czasu aby jakaś 18 letnia dziewczyna się we mnie zakochała wink

Tak na poważnie. To raczej nie jest miłość tylko fascynacja młodej dziewczyny poważnym i przystojnie wyglądającym mężczyzną w sile wieku który zapewne już coś w życiu osiągnął. Jestem pewny że Ci przejdzie jak zaczniesz dorosłe życie, wyjedziesz na studia, czy przeniesiesz się do innego miasta.

6

Odp: zakochałam się w 60-cio latku...

Przykro mi, ale rejestracja na naszym forum jest możliwa wyłącznie dla pełnoletnich użytkowników.
Moderator IsaBella77

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » zakochałam się w 60-cio latku...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018