Mam szansę na miłość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam szansę na miłość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Mam szansę na miłość?

Witam.

Post będzie dotyczył mojego życia uczuciowego.

W swoim życiu umawiałam się nie raz na randki z chłopakami - różne zawody, charaktery, typ, wygląd.

Zawsze uśmiechnięta, miła, rozgadana, zadbana, ubrana skromnie nie wyzywajaco,też nie raz pierwsza się odezwę, bo wiem że niektórzy mężczyźni po prostu się wstydzą albo nie wiedzą czy się zgodzę, mają uraz itp. Nie narzucam się.

Niestety nie wiem czy mam po prostu pecha w tej sferze ale nie wychodziło.

Najdłuższa i najpoważnijesza relacja z mężczyzną trwała niecałe pół roku. Po tym okresie zaczął mnie zaniedbywać by na koniec rozstać się ze mną,ponieważ nie czuł do mnie poważniejszego uczucia a te motylki początkowe się wypaliły. Bardzo to przeżyłam, bo myślałam że trafiłam na tego właściwego.

W sumie podejrzewam i chyba jestem pewna czemu tak się dzieje.

Nie wiem jak to napisać ale nie jestem tzw. zołzą tylko odwrotnością - kobieta zbyt miła.

Staram się łagodzić konflikty, nie krytykować nikogo, nie przeklinam, pocieszam jak mają z czymś problem, służę pomocą, można na mnie zawsze liczyć, nie marudzę, nie pije, palę itp.

Usłyszałam kilka razy że peszę i ktoś może czuć się niepewnie w moim towarzystwie.

Tylko jest jedno ale... Ja nie gram nikogo, nie udaje, po prostu taka już jestem, byłam od zawsze. Od dziecka taka spokojna i nieśmiała. Po prostu jestem sobą. Tak mnie w domu wychowani, relacje z rodziną mam bardzo dobre.

Rzadko się kłócimy, możemy na siebie liczyć, nie bierzemy używek itp.

Mam pasje i zainteresowania, lubię wyjść z domu, do ludzi.

Myślę, że wydaje się dla kogoś nudna i przewidywalna i dlatego ciężko mi, to znaczy ja tak myślę.

Chciałabym właśnie stworzyć stały i spokojny związek. Bez jakiś niepotrzebnych wrażeń (nie mówię o seksie, o to partner nie musiałby się martwić : ) ), kłótni, nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Po prostu że wiedziałabym że zawsze mogę porozmawiać z nim, wyżalić się lub pochwalić się wrażeniami dnia codziennego, móc się przytulić, wiedzieć że co się nie wydarzy będziemy po swojej stronie i będzie mnie wspierał jak ja jego smile

Taka proza dnia codziennego.


Pisze do was z pytaniem czy mam szansę, by z takim charakterem znaleźć miłość, kogoś dla kogo będę miała to coś w sobie, czy będę musiała zmienić swoje, zachowania, nawyki?

Pozdrawiam

Na pytania odpowiem

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mam szansę na miłość?

Szansę na uczucie i dobry związek ma każdy człowiek bez patologicznej osobowości i nie będący rażąco brzydkim.
Ale oprócz szansy muszą być okoliczności i trochę szxzęścia. Nikt Ci przecież na podstawie twojego opisu nie powie, czy Tobie się to trafi.
No chyba, że ten post to taka reklama i zachęta do nawiązania kontaktu? wink Próbować można, ale tu jest większość kobiet.

3

Odp: Mam szansę na miłość?

Jakie jest moje wrażenie?
Żyjesz w nierealnym harlekinowym świecie róż i kwiatów. Żadem facet w tym świecie, na dłuższą metę nie wytrzyma.

4

Odp: Mam szansę na miłość?
balin napisał/a:

Jakie jest moje wrażenie?
Żyjesz w nierealnym harlekinowym świecie róż i kwiatów. Żadem facet w tym świecie, na dłuższą metę nie wytrzyma.

Skad takie wrazenie? Bo chce zwyklego zwiazku?
To co opisuje to jakby chciala chleba z maslem, a nie kawioru.

5 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-12-12 11:15:19)

Odp: Mam szansę na miłość?

Żeby znaleźć coś, to trzeba wiedzieć gdzie tego szukać, to podstawa. Jesli do tej pory nie znalazłaś, to może warto poczekać a nie desperacko się zmieniać licząc na to, że trafi się ktoś, komu się spodobasz? Więc co? Zaczniesz pić/palić, szlajac się po nocnych barach i wtedy znajdziesz tego, którego chcesz? Pewnie będziesz wygladała bardziej zachęcająco, ale dla pewnego rodzaju facetów, jednak na pewny i stabilny związek z takim bym nie liczyła. Poza tym nie ma nic gorszego w życiu, niż udawać kogoś, kim się nie jest.

Może przestań się umawiać z każdym, kto wpadnie ci w ręce, bo potem zaliczasz tylko kolejne rozczarowania i zwyczajnie poczekaj na takiego, który będzie ci odpowiadał. I nie śpiesz się z mysleniem o facetach, że to twoj partner/kandydat, wystarczy gdy będzie kumplem, przynajmniej przez jakis czas.

6 Ostatnio edytowany przez balin (2019-12-12 11:54:47)

Odp: Mam szansę na miłość?
Winter.Kween napisał/a:
balin napisał/a:

Jakie jest moje wrażenie?
Żyjesz w nierealnym harlekinowym świecie róż i kwiatów. Żadem facet w tym świecie, na dłuższą metę nie wytrzyma.

Skad takie wrazenie? Bo chce zwyklego zwiazku?
To co opisuje to jakby chciala chleba z maslem, a nie kawioru.

Ok spoko. Super dziewczyna, tylko ci faceci ślepi i źli. smile

7

Odp: Mam szansę na miłość?
balin napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
balin napisał/a:

Jakie jest moje wrażenie?
Żyjesz w nierealnym harlekinowym świecie róż i kwiatów. Żadem facet w tym świecie, na dłuższą metę nie wytrzyma.

Skad takie wrazenie? Bo chce zwyklego zwiazku?
To co opisuje to jakby chciala chleba z maslem, a nie kawioru.

Ok spoko. Super dziewczyna, tylko ci faceci ślepi i źli. smile

Po co wlasciwie tutaj jestes? W sensie na forum kobiet?
Caly czas wchodzisz na jakies dziwne myslenie paranoiczne, ze kazda kobieta kazda popiera.
Projekcje uprawiasz.  Umiesz odpowiadac merytorycznie, wiec skorzystaj z tego.

Po tym co autorka pisze nie widze zeby jej myslenie to bylo jakies o ksieciu z Harlequina
Nie widze zadnych oczekiwan wyolbrzymionych. Dlatego pytam Ciebie skad taki wniosek.
Czy to jest trudne pytanie?

Po tresci tekstu nie da sie stwierdzic co z autorka jest nie tak. Nie wiadomo jaki jest tutaj powod samotnosci.

8

Odp: Mam szansę na miłość?

Wydajesz się Autorko przyzwoitą i wartościową kobietą. Jedyne co może sprawiać, iż nie masz do tej pory szczęścia, to branie wszystkiego tak od razu na poważnie. Czujesz, że chcesz koniecznie wejść w związek i skupiasz się nad tym, aby wyszło wszystko perfekcyjnie, zamiast podejśc na luzie. Na początek nie ma co się nastawiać na jakiś wielki sukces, warto życ chwilą i czerpać z tego, co akurat t achwila daje. Może tez szukasz niewłaściwych miejscach, wybierajać nie tych kandydató, jacy Ci odpowiadają?

9

Odp: Mam szansę na miłość?
niepodobna napisał/a:

Szansę na uczucie i dobry związek ma każdy człowiek bez patologicznej osobowości i nie będący rażąco brzydkim.

Patologia nie przeszkadza w budowie związków. Może "dobry" byłoby dyskusyjne... tylko, że to też kwestia zainteresowanych.
Raczej trzeba być "jakimś".

10

Odp: Mam szansę na miłość?
Różaikwiaty napisał/a:

Mam pasje i zainteresowania, lubię wyjść z domu, do ludzi.

A więc jak piszą w podobnych wątkach tutaj: rozwijaj swoje pasje, wychodź jak najczęściej I poznawaj jak najwięcej ludzi, natomiast co do sedna to:

Różaikwiaty napisał/a:

Staram się łagodzić konflikty, nie krytykować nikogo, nie przeklinam, pocieszam jak mają z czymś problem, służę pomocą, można na mnie zawsze liczyć, nie marudzę, nie pije, palę itp.

No i właśnie w tym rzecz. Czy Ty nie jesteś zbyt "ugrzeczniona" I nijaka? Wiesz, taka dobra KOLEŻANKA, co to zawsze znajdzie dobre słowo, do każdego się uśmiechnie, pomoże jak trzeba ale do umawiania się zbyt nudna ...
Nie musisz od razu przeklinać jak szewc, palić jak smok i pić na umór ale w miłości na początku liczą się emocje. Stabilizacja i rutyna przychodzi później – Ty (ja tak to odbieram) od początku „oferujesz” rutynę

słowo klucz dla Ciebie: WYRAZIZSTOŚć
Pozdrawiam I powodzenia !

11

Odp: Mam szansę na miłość?
tyafu napisał/a:
Różaikwiaty napisał/a:

Mam pasje i zainteresowania, lubię wyjść z domu, do ludzi.

A więc jak piszą w podobnych wątkach tutaj: rozwijaj swoje pasje, wychodź jak najczęściej I poznawaj jak najwięcej ludzi, natomiast co do sedna to:

Różaikwiaty napisał/a:

Staram się łagodzić konflikty, nie krytykować nikogo, nie przeklinam, pocieszam jak mają z czymś problem, służę pomocą, można na mnie zawsze liczyć, nie marudzę, nie pije, palę itp.

No i właśnie w tym rzecz. Czy Ty nie jesteś zbyt "ugrzeczniona" I nijaka? Wiesz, taka dobra KOLEŻANKA, co to zawsze znajdzie dobre słowo, do każdego się uśmiechnie, pomoże jak trzeba ale do umawiania się zbyt nudna ...
Nie musisz od razu przeklinać jak szewc, palić jak smok i pić na umór ale w miłości na początku liczą się emocje. Stabilizacja i rutyna przychodzi później – Ty (ja tak to odbieram) od początku „oferujesz” rutynę

słowo klucz dla Ciebie: WYRAZIZSTOŚć
Pozdrawiam I powodzenia !



Właśnie tutaj uważam, że trafiłeś w sedno. Też odbieram takie wrażenia, że przez bycie taką zbyt miłą ludzie mają mnie za nijaką i nudną, nawet usłyszałam od pewnego chłopaka że nudzi się w moim towarzystwie. 

Tylko właśnie dlatego napisałam ten post, ponieważ taka już jestem, ciężko to mi zmienić a nie chcę grać kogoś kim nie jestem, staram się jak mogę zrobić dobre wrażenie a właśnie mi pasuje taka rutyna i spokój w relacji.

Chodzi mi o to czy mimo tego,, braku wyrazistości,, mam szansę kiedyś poznać kogoś dla kogo będę miała w sobie to coś i będzie mu zależało czy będę musiała się zmienić?

12

Odp: Mam szansę na miłość?

Pomimo tego, że być może sporo facetów woli nieco tajemnicze, niedostępne i emocjonalne kobiety, to jednak jest pewna frakcja takich nieśmiałych facetów, którzy pewnie takie dziewczyny jak Ty uznałyby za idealne.
Spróbuj szukać w swoim środowisku, staraj się wybierać osoby mające podobne podejście, wyznające podobne wartości czy mające zbliżone podejście. Rozwijaj się, wchodź  relacje z ludźmi i nie bierz wszystkiego od razu tak na serio smile

13

Odp: Mam szansę na miłość?

Wiesz ja też  szukam miłej, spokojnej ,przewidywalnej dziewczyny z którą stworzylbym stabilny związek i jak narazie nie udało mi się takiej znaleźć. Nie uważam że gdyby dwie spokojne osoby stworzyły związek to życie stałoby się nudne ,bo gdy taka para jest dla siebie wszystkim i są ze sobą szczęśliwi to po co zmieniać się na siłę? Dlatego droga autorko nie probój zmieniać się dla kogoś tylko poczekaj  na faceta który Cię zaakceptuje taką jaką jesteś bo ja wiem po sobie że udawanie przed kimś kogoś kim się nie jest na dłuższą  metę się nie uda. Tylko szczerość i zaufanie jest podstawą do udanego związku dlatego też się nie poddaję i liczę że  gdzieś  jest mi pisana druga połówka i nie zamierzam zmieniać swojego charakteru
żeby komuś się przypodobać

14

Odp: Mam szansę na miłość?
Różaikwiaty napisał/a:

Tylko właśnie dlatego napisałam ten post, ponieważ taka już jestem, ciężko to mi zmienić a nie chcę grać kogoś kim nie jestem, staram się jak mogę zrobić dobre wrażenie a właśnie mi pasuje taka rutyna i spokój w relacji.

Chodzi mi o to czy mimo tego,, braku wyrazistości,, mam szansę kiedyś poznać kogoś dla kogo będę miała w sobie to coś i będzie mu zależało czy będę musiała się zmienić?

Jeśli pokazujesz się dokładnie taką, jaka jesteś, taką pozostań, bo dzięki temu jesteś prawdziwa. Udawanie niestety się mści, bo raz, że samą siebie w końcu unieszczęśliwisz, a dwa - sztuczność również się 'nie sprzedaje'. Zresztą ile można udawać? <pytanie retoryczne>
Pytasz czy pomimo braku wspomnianej wyrazistości masz szansę na miłość - odpowiadam, że oczywiście, że masz. Czy rozglądając się dookoła wśród tych, którzy są w szczęśliwych związkach, naprawdę widzisz tylko samych wyróżniających się, przebojowych, entuzjastycznie i żywo podchodzących do życia ludzi? Na pewno nie. W tym miejscu wniosek już chyba nasuwa się sam.

My, kobiety, jesteśmy różne i mężczyźni są różni, wszyscy mamy różne charaktery, ale i oczekiwania od życia, od związku. Musisz po prostu spotkać na swojej drodze kogoś, dla kogo Twoja osobowość będzie wartością, bo nie będzie szukał wrażeń, związkowej adrenaliny, ale osoby, przy której będzie mógł poczuć stabilizację, spokój i która w przyszłości być może stworzy mu przystań, do której z ochotą będzie wracał.
Być może okaże się, że znalezienie takiego mężczyzny nie będzie łatwe, ale przecież nie o to chodzi, by było łatwo, ale żeby było warto wink.

15

Odp: Mam szansę na miłość?

Sądzę, że jesteś fajną dziewczyną. Nie zmieniaj się i nie udawaj innej. Sam w młodości szukałem takiej dziewczyny jak się opisałaś.
A ten, co mówił, że nudzi się przy tobie, to dobrze, że poszedł se w cholerę, bo to nie ta liga.
Powodzenia.

Odp: Mam szansę na miłość?

Kiedyś pewien zespół śpiewał pewną piosenkę:


Tobie Karolino i tej drugiej pani
słodkiej jak sułtański krem
Od tych słodkich minek gdy spoglądam na nie
Wybacz robi mi się źle

Wybacz Karolino że ci wypominam skłonność do lirycznych scen
Nie płacz Karolino nie tyś jedna winna inne zawiniły też

Słodycz Karolino jest potrzebna także i nie dobrze gdy jej brak
Gdy ją mam w nadmiarze szkodzić mi zaczyna
I zabija wszelki smak

Życie Karolino to nie legumina przesłodzone nudzi się oj tak
Nie płacz Karolino nie tyś jedna winna inne zawiniły też


Ale jest też dobra wiadomość: Szukaj, a zapewne znajdziesz swojego. Tylko nie staraj się każdemu nieba przychylić.

17 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2019-12-13 08:46:54)

Odp: Mam szansę na miłość?
Różaikwiaty napisał/a:

(...) Nie wiem jak to napisać ale nie jestem tzw. zołzą tylko odwrotnością - kobieta zbyt miła. (...)

przez bycie taką zbyt miłą ludzie mają mnie za nijaką i nudną (...)

Diabeł tkwi w szczególe. Tu, w Twym przypadku, szczegółem jest stwierdzenie "zbyt miła". Między byciem miłą a zbyt miłą jest olbrzymia różnica.
Wypij słodką kawę/herbatę/kompot i zbyt słodką. Jakie wrażenia?


Pytanie zawarte w tytule wymusza jedną odpowiedź: masz.
Nikt jednak, będąc przytomnym człowiekiem, nie zagwarantuje żadnej osobie, nawet chodzącemu ideałowi (tak, wiem, nie ma idealnych ludzi), że ta spotka wymarzonego mężczyznę/kobietę i stworzy z nim/nią związek.

18

Odp: Mam szansę na miłość?

Musisz pamiętać Autorko, że udawanie czy zmienianie się na siłę, szkodzi zarówno Tobie, gdy postępujesz wbrew sobie i swojej naturze jak i również innym, którzy potem mogą się czuć rozczarowani Twoim udawaniem.
Wiadomo, że w życiu musimy być często elastyczni na pewne kwestie smile Ale jeśli masz taką a nie iną naturę, to naprawdę bez sensu jest ją zmieniać, bo to rodzi tylko niepotrzebne frustracje smile Tak poza tym to pozerstwo i robienie czegoś na pokaz, żęby tylko innym pokazać, jakim jest się świetnym i czego to się nie potrafi jest zwyczajnie żałosne. Widać, że daleko Ci do takiej postawy, więc ją utrzymaj smile

19

Odp: Mam szansę na miłość?

Teraz zwróciłam uwagę jeszcze i na to:

Różaikwiaty napisał/a:

(...) Staram się łagodzić konflikty (...)

W pierwszej chwili wydało się to zaletą, ale przyszła refleksja - zamiast rozwiązać konflikt, wyjaśnić, dojść do porozumienia, łagodzenie konfliktu? Przecież to prosta droga do budowania coraz większych podziałów, cóż z tego że ukrytych.


I dalej

(...) staram się jak mogę zrobić dobre wrażenie (...)

Ten zwrot wydaje mi się znajomy, wydaje mi się że to samo czytałam niedawno, w poście kogoś, kto wydaje się być Twym alter ego. Niezależnie od tego, zacytowane "staranie się" nie jest w mych oczach zaletą. Bo co robi osoba starająca się o wywarcie dobrego wrażenia? Jeśli jest się - używając popularnego w tym wątku stwierdzenia - sobą (a można być kimś innym?), to wywiera się różne wrażenia, jeśli się "stara", to swe zachowanie podporządkowuje nadrzędnemu celowi: zdobyciu aprobaty.

20

Odp: Mam szansę na miłość?

Niestety w życiu nie ma tylko róż i kwiatów. Są też pokrzywy i osty. Łatwo się sparzyć i zranić.

21

Odp: Mam szansę na miłość?

Masz szansę, tylko nie szukaj winy w sobie. Bądź sobą, a wcześniejsze doświadczenia potraktuj jak sytuacje z ludźmi, którzy do ciebie nie pasowali, a ty do nich przecież. Wręcz należy to docenić, bo nie ma nic gorszego niż tkwić w związku z człowiekiem, który do nas nie pasuje. Nie widzę tutaj nic więcej do dodania, bo tak naprawdę znamy cię tylko tyle ile nam o sobie powiedziałaś. Powodzenia .

22

Odp: Mam szansę na miłość?
Wielokropek napisał/a:

(...) staram się jak mogę zrobić dobre wrażenie (...)

Ten zwrot wydaje mi się znajomy, wydaje mi się że to samo czytałam niedawno, w poście kogoś, kto wydaje się być Twym alter ego. Niezależnie od tego, zacytowane "staranie się" nie jest w mych oczach zaletą. Bo co robi osoba starająca się o wywarcie dobrego wrażenia? Jeśli jest się - używając popularnego w tym wątku stwierdzenia - sobą (a można być kimś innym?), to wywiera się różne wrażenia, jeśli się "stara", to swe zachowanie podporządkowuje nadrzędnemu celowi: zdobyciu aprobaty.

Przeoczyłam, choć nie wiem jak to się stało, a przecież to stwierdzenie mówi bardzo, bardzo wiele. Przede wszystkim z hukiem burzy teorię "ja taka właśnie jestem".

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam szansę na miłość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024