Morsowanie - sposób na zdrowie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Morsowanie - sposób na zdrowie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Morsowanie - sposób na zdrowie

Nie wiem czy jest to powszechne, czy może za sprawą mody, jaka nastała w moim otoczeniu, ale co najmniej od kilku lat obserwuję coraz żywsze zainteresowanie propagowanymi jako prozdrowotne kąpielami w zimnej, a nawet lodowatej wodzie, czyli tzw. morsowaniem. 

Morsowanie to dla jednych przede wszystkim dobra zabawa, sposób spędzania wolnego czasu, ale dla innych metoda, by wspomóc swoje zdrowie, głównie odporność. 

Morsować nie powinny osoby z niewydolnością krążeniowo-oddechową lub przebytą chorobą, o której wiadomo, że nie toleruje zimna (np. borelioza), niemniej nie zawsze tak jest, dlatego mimo wszystko warto skonsultować się ze specjalistą. Poza tym z zimnych kąpieli może korzystać w zasadzie każdy z nas. Odpowiedzialnie byłoby jednak, zwłaszcza jeśli się na coś choruje lub chorowało, zapytać swojego lekarza czy nie widzi jakichś przeciwwskazań, na przykład wynikających z podjętego sposobu leczenia. Poza tym nie ma znaczenia ani tężyzna fizyczna, ani wiek.
Należy jedynie, już podczas samej kąpieli, obserwować swój organizm, by jej czas optymalnie dostosować do własnych predyspozycji. Pierwsza kąpiel powinna być krótka.

Przed rozpoczęciem morsowania warto skorzystać z porad kogoś doświadczonego. Dobrze byłoby również wcześniej się do tego przygotować, przyzwyczajając organizm do niskiej temperatury wody. W tym celu można hartować ciało zimnymi prysznicami, choć niektórzy na przykład spacerują bosymi stopami po zimnym piasku na plaży lub innej zimnej powierzchni.

Każdy szanujący się mors na kąpiel zabiera: ręcznik, strój kąpielowy, klapki lub buty do wody, czapkę i rękawiczki, rzeczy do przebrania po zakończeniu kąpieli. Jak widać żaden specjalny sprzęt nie jest potrzebny, ale warto zabrać ze sobą termos z jakimś gorącym napojem, który przyda się po kąpieli. 

Technik kąpieli w zimnej wodzie jest dużo i w zasadzie każdy sam musi znaleźć własną. To co się nie zmienia, to rozgrzewka, którą bezwzględnie (!) trzeba wykonać przed wejściem do wody. Może to być klasyczna rozgrzewka w miejscu, ale można na przykład chwilę pobiegać. Robimy to na tyle intensywnie, by rozgrzać wszystkie mięśnie i stawy, ale (to ważne!) nie spocić się.
Samą technikę zanurzania musimy wypracować indywidualnie - jednym odpowiada szybkie zanurzenie, innym powolne przyzwyczajanie się do wody. Początkującym morsom zaleca się, by w wodzie przebywali nie dłużej niż 30 do 60 sekund, ale już bardziej doświadczeni kąpią się przez kilka minut. Po kąpieli natychmiast osuszamy ciało ręcznikiem i ubieramy się - by nadmiernie nie wychłodzić organizmu. Dobrym pomysłem jest powtórzenie rozgrzewki. Następnie pozostaje jeszcze jeden rytuał... kubek gorącej herbaty lub kawy wink.

Zimno Wam od samego czytania wink, a może sami morsujecie lub przymierzacie się?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-12-07 17:10:17)

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Wprawdzie nigdy nie morsowałem, ale obserwuję coraz częściej tego typu aktywność w moim otoczeniu. W Krakowie swego czasu było organizowane morsowanie na Bagrach w okresie luty-marzec, o ile się nie mylę.
Może Lady Loka będzie wiedzieć coś więcej smile WIdywałem regularnie również "morsów" w dość ekstremalnych warunkach, bo w pełni zimy nad Bałtykiem, przy silnym wietrze smile Także coś w tym musi być smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

3

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Chyba bym umarła, gdybym miała wejść do lodowatej wody. Zdecydowanie jestem ciepłolubna.

4

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Wszystko zależy od jakiej temperatury zaczyna się lodowata woda smile Mam znajomego, dla którego lodowata woda zaczyna się poniżej 20 stopni smile Wśród morsujących obserwuję sporo ludzi starszych, co może oznaczać, że traktują tą zabawę, jako pewne prozdrowotne działania.  W skrajnych przypadakch to nawet chyba niektróe kozaki kąpią się w przeręblach smile Ja do tej pory odważuyłem się wejść jedynie po kolana do wody w Bałtyku w okolicach poczatku lutego. Uczucie zimna po kilku sekundach zamienia sięw uczucie bólu..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

5

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

U nas sezon na grupowe, zorganizowane morsowanie zaczął się trzy lub cztery tygodnie temu, tradycyjnie kończy się kąpielą w przebraniach, czyli gdzieś w końcu karnawału. W ubiegłą niedzielę na kąpielisku listę podpisały 304 osoby, gapiów oczywiście nie liczę smile.

Rok temu morsować zaczął mój syn, a teraz i mnie namawia, a ja coraz poważniej zastanawiam się czy się nie skusić wink.
Chłód mi niestraszny, zimna woda również, krążenie krwi mam dobre, krio komora to była bułka z masłem, ale podobno nie da się tego porównywać. Junior (znaczy syn smile) uczucie kontaktu całego ciała z lodowatą wodą opisuje jak szczypanie skóry z zimna, ale za każdym razem wracał z bananem na twarzy. Twierdzi ponadto, że - przynajmniej dla niego - zimny prysznic w wannie jest znacznie gorszym uczuciem.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

6

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Właziłem tylko do oceanu atlantyckiego, który ciepły nie był. Po parunastu minutach i wyjściu z wody w głowie mi się kręciło. Kto wie czy nie spróbuję prawdziwego morsowania, bo znajomi organizują. Tylko trochę na innych zasadach, bardziej surwiwalowych co oznacza, że po wyjściu z wody trzeba jeszcze o siebie zadbać. Bardziej chodzi o symulację prawdziwego kontaktu z wodą w warunkach zimowych i poradzenia sobie z tą sytuacją. Bez termosika z gorącą herbatą tongue

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

7

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Dla mnie zimna woda zaczyna sie od ponizej 26 stopni, ale moze ma to zwiazek z niska zawartoscia tkanki tluszczowej w organiizmie ( ponizej 15%). Morsowanie dla chudzielcow nie jest łatwe.

8

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Eee. Też jestem szczupła, a kąpałam się już w marcu, w wodzie o temperaturze 10 stopni. Do zimniejszej pewnie też bym weszła. Oceniam to jako wykonalne.;) Wtedy była wiosna i kąpiel "na dziko", na własną rekę. Czasem mnie korci, żebys próbować prawdziwego morsowania. Niestety w miejskim klubie morsów spotkałabym osoby, za którymi nie przepadam. Więc chyba tylko gdzieś indziej.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

9

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Z całym szacunkiem, ale chyba by mi cycki odpadły tongue

10

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie
Cyngli napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale chyba by mi cycki odpadły tongue

No i prawie odpadły, ale i tak byłam zadowolona big_smile

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

11

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie
niepodobna napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale chyba by mi cycki odpadły tongue

No i prawie odpadły, ale i tak byłam zadowolona big_smile

Naprawdę podziwiam.
Nie dałabym rady.

12

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie
Cyngli napisał/a:

Z całym szacunkiem, ale chyba by mi cycki odpadły tongue

Faceci mają trochę gorzej, bo zdecydowanie niżej niż cycki są jajka wink Jak już się jajka zanurzy, to idzie wytrzymać tongue

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

13

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie
foggy napisał/a:

Dla mnie zimna woda zaczyna sie od ponizej 26 stopni, ale moze ma to zwiazek z niska zawartoscia tkanki tluszczowej w organiizmie ( ponizej 15%). Morsowanie dla chudzielcow nie jest łatwe.

Jak z Twoją aktywnością fizyczną? Mój poziom tkanki tłuszczowej też jest na niskim poziomie i doskonale pamiętam te okresy, gdy wiecznie było mi zimno. Szczerze tego nie znosiłam. Odkąd jednak zaczęłam regularnie się ruszać, krążenie tak bardzo mi się poprawiło, że pomimo, że przecież nadal nie mam tłuszczowej kołderki, która mogłaby mnie ogrzać, to częściej narzekam, że jest zbyt ciepło, a nawet gorąco niż na chłód.
Czasem zdarza się, że koleżanki mają na sobie swetry i nadal drżą z zimna, a ja stoję w krótkim rękawku i nie odczuwam żadnego dyskomfortu - przykład z ubiegłego tygodnia. Zresztą wiele mówi termoregulator na grzejniku w moim pokoju, który w ubiegłym roku nie przekroczył drugiej pozycji na pięciostopniowej skali. Fakt, budynek jest ocieplony, ale ja przez cały okres zimowy nawet nie miałam potrzeby zakładać niczego z długim rękawem, zaś śpię w cienkiej koszulce na ramiączkach. 

Tak na marginesie, to morsowanie bardzo poprawia krążenie, więc tym bardziej polecam wink.

Snake napisał/a:

Faceci mają trochę gorzej, bo zdecydowanie niżej niż cycki są jajka wink Jak już się jajka zanurzy, to idzie wytrzymać tongue

Jajka to w ogóle natura Wam kiepsko wymyśliła cool I niby w pewnych sytuacjach to jest bardzo na plus, że są tak wrażliwe na dotyk, ale w innych właśnie ta wrażliwość bywa przekleństwem.

Snake napisał/a:

Właziłem tylko do oceanu atlantyckiego, który ciepły nie był. Po parunastu minutach i wyjściu z wody w głowie mi się kręciło. Kto wie czy nie spróbuję prawdziwego morsowania, bo znajomi organizują. Tylko trochę na innych zasadach, bardziej surwiwalowych co oznacza, że po wyjściu z wody trzeba jeszcze o siebie zadbać. Bardziej chodzi o symulację prawdziwego kontaktu z wodą w warunkach zimowych i poradzenia sobie z tą sytuacją. Bez termosika z gorącą herbatą tongue

Syn marzy, że kiedyś da radę wziąć udział w wejściu na Śnieżkę w krótkich spodenkach, oczywiście... zimą. Od jakiegoś czasu coraz wnikliwiej zgłębia temat, a równocześnie śledzi pewną grupę zapaleńców (to oni organizują takie wejścia), którzy potrafią wpływać na obszar mózgu odpowiedzialny za procesy termoregulacji organizmu. Jak go znam, to jeśli się uprze, to kiedyś dopnie swego. Sama temat trochę liznęłam i wydaje się, że nawet przeciętny Kowalski jest w stanie wejść na taki poziom, choć oczywiście trzeba włożyć w to sporo wysiłku.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

14

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Do tej pory się zastanawiam, dlaczego nie próbowałem morsować smile Woda o temeperaturze 25 stopni( przynajmniej w warunkach naszego kraju) to już zupa. Wiadomo, że jak temperatura powietrza w takiej Grecji czy Tym bardziej Egipcie sięga 40 stopni w cieniu to wtedy woda, mająca niecałe 30 stopni nawet wydaje się chłodna smile
Jeśli chodzi o temperaturę powietrza, to optimum dla mnie to gdzieś między 18 a 25 stopni. Powyżej 35 stopni to już zdecydowanie za dużo. Przychodzi jesień to zdecydowanie później wkładam coś cieplejszego od reszty otoczenia. Temperatura na podkoszulek zaczyna się spokojnie od 15 stopni.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

15

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Ja teraz, kiedy bywa -2/3 rano wychodzę do roboty w podkoszulku tongue Tylko narzucam na niego ciepłą kurtkę, dlatego właśnie ten podkoszulek, bo coś więcej i jest mi za gorąco. Tyle, że rzadko zapinam kurtkę, więc tors mam cały czas wystawiony na mrozik. Mnie to nie przeszkadza w niczym. Ważne żebym dłonie miał chronione, bo przy nawet takiej temperaturze parę minut pracy dłońmi na zewnątrz i prawie odpadają. Wiem, bo właśnie wczoraj musiałem odciąć z drzewa kilka naderwanych gałęzi i po dwóch minutach pobiegłem szukać w bagażniku starych, skórzanych rękawiczek.
Samo morsowanie dla zdrowia jest ok. ale warto pójść dalej i przejść szkolenie co robi z człowiekiem wpadnięcie zimą do wody. Tak całkiem w ubraniu wink Ja nie wpadłem ale słuchałem człowieka, który na własne życzenie tak robi i nagrywa relacje. W pewnym momencie mózg i ciało nadają na różnych falach, a to już jest znak, że jeśli się tego nie zatrzyma, to nie skończy się dobrze...

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

16

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

To jest największy problem, jak się człowiek ubiera na cebulkę i potem przyjdzie mu zapie**ać kilka albo kilkanaście kilometrów w terenie. Potem wystarczy lekki przeiwem i zapalenie płuc gotowe smile Łapska mają to do siebie, że rzeczywiśćie się strasznie szybko oziębiają.
Takie morsowanie połączone z radzeniem sobie w kryzysowych sytuacjach mogłoby być dobre, jako element programu szkoleniowego dla ratowników takiego WOPRU chociażby. W jednym programie, gdzie facet opowidała swoje autentyczne przygody, kiedy się rozbił awionetką na Alasce i wpadł do wody, to pierwsze co zrobił po wyjściu z wody to rozpalił ognisko i zdjął swoje, jedyne zresztą przemoczone ubranie aby je wysuszyć. Podkreślał, że to uratowało mu najprawdopodobniej życie. Rozebrqał się do gaci przy temperaturze kilku stopni poniżej zera i kuląc się przy nikłym płomieniu rozcierał ręce aż się ogrzał i wysuszył swoje ciuchy. Sam wspominał wtedy, że móżg musi przezwyciężyć ciało, bo inaczej jest po tobie.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

17 Ostatnio edytowany przez Snake (2019-12-08 19:33:16)

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie
bagienni_k napisał/a:

W jednym programie, gdzie facet opowidała swoje autentyczne przygody, kiedy się rozbił awionetką na Alasce i wpadł do wody, to pierwsze co zrobił po wyjściu z wody to rozpalił ognisko i zdjął swoje, jedyne zresztą przemoczone ubranie aby je wysuszyć. Podkreślał, że to uratowało mu najprawdopodobniej życie. Rozebrqał się do gaci przy temperaturze kilku stopni poniżej zera i kuląc się przy nikłym płomieniu rozcierał ręce aż się ogrzał i wysuszył swoje ciuchy. Sam wspominał wtedy, że móżg musi przezwyciężyć ciało, bo inaczej jest po tobie.

I tu jest ten drobny problem, że większość ludzi, a szczególnie tych w wieku młodszym niż ok. 30 lat nie potrafi rozpalić ogniska mając wszystkie niezbędne przedmioty w zasięgu rąk i to w warunkach komfortowych tj. mają upiec kiełbaski. Taki ewolucyjny regres tongue Sam rozumiesz. Dziś ognisko rozpala się polanami kupionymi w centrum budowlano - ogrodniczym korzystając z płynnej lub stałej rozpałki lol Rozpalenie ogniska przy pomocy jakichś gałęzi, starych gazet, papierów i zapałek, to jest obecnie dla młodych ludzi wersja hard. Umiejętność rozpalenia ogniska bez papieru itp. wspomagaczy, jedynie z pomocą tego co się znajdzie w terenie przygodnym, to już jest poziom survivalowy dostępny dla nielicznych. Teraz dodaj do tego warunki takie jak opisałeś, czyli szybko postępujące wyziębienie powodujące coraz większą niezborność myślenia i działania. No i teraz palenie jest niemodne więc kto nosi zapałki czy zapalniczkę? Umarł w butach... tongue
Tymczasem jest parę gadżetów mieszczących się razem w kieszeni, które powiązane z podstawową wiedzą jak ich używać mogą wydatnie pomóc w uratowaniu sobie życia. No ale o tym wiedzą tylko jacyś pasjonaci, dziwaki...
Ludzie umierają na wyjeździe do lasu na grzyby. Bo się gubią w lesie i błąkają się. Tymczasem w Polsce praktycznie nie ma lasu, z którego nie można wyjść po góra kilku godzinach marszu ale trzeba się po prostu orientować w kierunkach stron świata i najzwyczajniej w świecie iść w jednym kierunku. Zwróćcie uwagę na amerykańskie filmy, gdzie bohaterowie przeróżni bardzo często podają sobie wskazówki: to jest stąd dwie godziny na wschód. Czarna magia tongue Kto dziś umie określić się w mieście czy poza nim wobec stron świata? Kto wie ile w ciągu godziny pieszy może pokonać kilometrów?

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

18 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-12-08 22:51:06)

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Zrobił sie trochę mały off-topic, ale jeszcze pozwolę sobie dopisać smile

Niestety muszę Ci przynzać rację Snake. Nasza "kochana" cywilizacja uczyniła z ludzi inwalidów, jak chodzi o podstawowe umiętności radzenia sobie w dziczy. Co więcej uważają często, że wszystko co dzikie jest ich wrogiem. Bywa że przejawiają jakiś paniczny, chory lęk przed przebywaniem w lesie czy poza betonową dżunglą. Chyba w jakimś starym wątku rozrywkowym( "X" czy "Y" bodajże) kiedy ktoś tam ma wybrac między biegiem czy przejściem przez las a jazdą rowerem panicznie wręcz odrzuca opcję z lasem. Zabrzmiało to tak, jakby ktoś bał się wejśc do lasu głębiej niż na 10 metrów.
Ja czerpałem od małego taką dziką satysfakcję przy kontakcie z naturą, że nic tak naprawe nie sprawia mi więcej przyjemności, niż samo przebywanie poza wszelkimi śladami cywlizacji.Pracując przez ostatnie kilka lat na Podlasiu, przemierzałem Puszczę Białowieską takimi "ścieżkami", które raczej nie mieszczą się w przeciętym pojęciu lasu, podczas gdy tak właśnie las powinien wyglądać smile Jak chodzi o rozpalanie ognia, to jak dla mnie, kora brzozowa potrafi zdziałać cuda smile Hubki i krzesiwa jeszcze nie próbowałem, ale możę się kiedyś uda. Podpałek nie używam, bo tak okropnie cuchną, że robi sie od tego mdło..A sama przyjemność z ustawienia stosika pod ognisko - bezcenne smile Do orientowania się w terenie czy innych umiejętności survivalowych dołożyłbym jeszcze coś, co dla mnie jako biologa, jest równie ciekawe tropienie zwierzyny smile Z tydzień temu w górach, po świeżym śniegu szedłem śladem wilka wzdłuż drogi leśnej przez około 1,5 km Widać było wszystko, nic tylko czytać - niesamowite smile

Wracając do tematu wątku, to właśnie wybrzebałem stronkę o krakowskich morsach. Klub nazywa się KALORYFER smile Istnieją od 2001 roku, mają swój zarząd, regulamin i zaplanowane imprezy. Kąpią się w każdą niedzielę nad Bagrami przez dwie godziny, z tym, że każda osoba nie powinna siedzieć w wodzie dłużej niż 5 minut. Zatem nawet takie ciekawe rzeczy można sobie dobrze zorganizować smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

19

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Kora brzozowa i krzesiwo, coś pięknego wink
Co do morsowania, to trochę  zabawa sytych ludzi. 18 lat dzieciństwa myłem się przeważnie w zimnej wodzie, w niezbyt ciepłej zimą kamienicznej łazience. Stąd i dziś nie przeszkadza mi konieczność  umycia się w zimnej wodzie.
Dla chętnych silnych wrażeń mogę wywieźć na wieś do znajomej sławojki. Obstawiam, że  większość zrezygnuje z "dwójki".

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

20

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie
bagienni_k napisał/a:

Wracając do tematu wątku, to właśnie wybrzebałem stronkę o krakowskich morsach. Klub nazywa się KALORYFER smile Istnieją od 2001 roku, mają swój zarząd, regulamin i zaplanowane imprezy. Kąpią się w każdą niedzielę nad Bagrami przez dwie godziny, z tym, że każda osoba nie powinna siedzieć w wodzie dłużej niż 5 minut. Zatem nawet takie ciekawe rzeczy można sobie dobrze zorganizować smile

U nas dzisiaj odbyło się morsowanie pod patronatem Mikołaja big_smile - większość odważnych miała na głowie czerwone, charakterystyczne czapki.

Organizacja samej kąpieli odbywa się nieco inaczej niż to opisałeś, bo nie jest tak bardzo rozciągnięta w czasie.
Na kąpielisku morsy co niedzielę pojawiają się ok. godziny 15.00, każdy uczestnik musi podpisać listę, która jest równoważna z wzięciem odpowiedzialności za ewentualne skutki nieodpowiedzialnej (wynikające ze stanu zdrowia) kąpieli oraz zgodę na wykonanie i publikację zdjęć - czasem są robione. 15 minut przed wejściem do zimnej wody wykonuje się rozgrzewkę, którą prowadzi osoba wyznaczona przez organizatora. Rozgrzewkę wykonuje się w ubraniach, ale nie wszyscy się do tego stosują, bo niektórzy od razu wskakują w stroje kąpielowe, co jednak - jak zauważyłam - niespecjalnie się sprawdza, bo chyba lepiej jest się rozgrzać, wtedy zrzucić ubrania i wtedy 'z rozpędu' wejść do wody. Po zakończeniu rozgrzewki i na wyraźny znak osoby prowadzącej można zacząć korzystać z kąpieli. Jej długość jest oczywiście indywidualna, niektórzy wchodzą dwukrotnie, ale całość kończy się mniej więcej po kwadransie. Wtedy morsy wycierają się, ubierają i rozgrzewają ciepłymi napojami.

Przy okazji nadmienię, że zalecany czas trwania zimnej kąpieli wynosi odpowiednio:
- od 20 sekund do maksymalnie 3 minut - osoby dopiero rozpoczynające morsowanie,
- do 10 minut - osoby ze stażem od roku do trzech aktywnego korzystania z zimnych kąpieli,
- do 15 minut - osoby ze stażem powyżej trzech lat aktywnego korzystania z zimnych kąpieli.

Snake napisał/a:

Co do morsowania, to trochę  zabawa sytych ludzi. 18 lat dzieciństwa myłem się przeważnie w zimnej wodzie, w niezbyt ciepłej zimą kamienicznej łazience. Stąd i dziś nie przeszkadza mi konieczność  umycia się w zimnej wodzie.

W domu co prawda miałam cywilizowaną, ciepłą wodę, ale już u babci na wsi, gdzie wodę czerpało się ze studni, a ja niemal co roku spędzałam wakacje, można się było nieźle zahartować. Z kolei zimą, gdy czasem przyjeżdżaliśmy na święta, spało się w pokoju, w którym, żeby w ogóle dało się wejść do łóżka pod pierzynę, mama najpierw wkładała nam butelkę z gorącą wodą - taka zimnica w nim panowała.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

21

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Minęło sporo czasu, dlatego piszę w nowym oknie.

Wczoraj zdecydowałam się wykonać pierwszy praktyczny krok w kierunku morsowania - przyjrzeć się jak to wygląda w realu, bo teoretycznych podstaw mam już chyba wystarczająco dużo. Tak, wiem, bardzo to odważne big_smile, ale... temat oswojony wydaje się mniej przerażający.

Byłam gapiem, a przy okazji kibicowałam synowi, dwóm jego kolegom i mojemu dobremu znajomemu. Że ten ostatni chciał mnie wrzucić do lodowatej wody, znacząco pominę cool.
Było naprawdę zimno, przyglądałam się temu ponad pół godziny i nie czułam się komfortowo, choć zmarzluchem zdecydowanie nie jestem. Uznałabym, że moje odczuwanie nie było w tym przypadku miarodajne, bo stałam niemal w bezruchu, a morsujący przed wejściem do basenu zrobili solidną rozgrzewkę, jednak oni sami twierdzili, że jest gorzej niż było w poprzednich tygodniach. Powiem szczerze, że na samą myśl, że miałabym rozebrać się prawie do rosołu i wejść do wody, miałam gęsią skórkę, a ci (syn z kolegą) weszli dwa razy - raz na prawie cztery minuty, a za drugim jakąś minutę mniej. Znajomy zachęcony też zamoczył się dwukrotnie, przy czym tamci szli w rekord, a on twierdził, że wystarczy mu sam fakt kąpieli. Wśród kąpiących było kilkoro dzieci, były osoby obojga płci, ale chyba najwięcej młodych mężczyzn. Były wrzaski, wyraźne przerażenie po pierwszym zetknięciu się z wodą (to chyba głównie świeżaki), słyszałam głosy w typie "nie czuję stopy", "nigdy więcej!" albo "spójrz jaki mam czerwony brzuch".
W każdym razie przyjrzałam się temu z bliska, zrobiłam kilka fotek (frekwencja była spora), a na koniec jedyne, co mogłam powiedzieć, to "szacun, chłopaki!" - "chłopaki", bo to było do tych "moich".

Reasumując: nie poczułam się bardziej zachęcona niż byłam do tej pory cool. Z drugiej strony ja nie dam rady, ja??? Nie ma mowy! big_smile To tylko kwestia czasu.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

22

Odp: Morsowanie - sposób na zdrowie

Też słyszałam, że morsowanie dobrze wpływa na zdrowie. Jednak wcześniej należy się odpowiednio przygotować i brać zimne prysznice

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Morsowanie - sposób na zdrowie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018