Czy prosic go o przysluge ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy prosic go o przysluge ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Czy prosic go o przysluge ?

Poznalam faceta, po jakims czasie sie spotkalismy, wszystko bylo z jego strony ok, az w koncu kontakt zaczal przygasac. Zapytalam go o co chodzi powiedzial, ze ma sporo problemow i duzo pracy, chcialby sie ze mna widziec jeszcze raz, ale totalnie nie moze znalezc czasu. Dalam wiec spokoj, juz od 1.5 tygodnia nie mamy kontaktu. Jak sie widzielismy to wspominalam, ze mam do zlozenia kilka mebli, on sie zaoferowal, ze pomoze, pozniej jeszcze kilka razy pytal czy juz je odebralam. W koncu te meble do mnie dojechaly i nie ma kto mi ich zlozyc, stad moje pytanie do Was. Odezwac sie do niego i zapytac czy jego pomoc jest nadal aktualna, czy juz lepiej nie robic z siebie glupka ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy prosic go o przysluge ?
Whitestar napisał/a:

Poznalam faceta, po jakims czasie sie spotkalismy, wszystko bylo z jego strony ok, az w koncu kontakt zaczal przygasac. Zapytalam go o co chodzi powiedzial, ze ma sporo problemow i duzo pracy, chcialby sie ze mna widziec jeszcze raz, ale totalnie nie moze znalezc czasu. Dalam wiec spokoj, juz od 1.5 tygodnia nie mamy kontaktu. Jak sie widzielismy to wspominalam, ze mam do zlozenia kilka mebli, on sie zaoferowal, ze pomoze, pozniej jeszcze kilka razy pytal czy juz je odebralam. W koncu te meble do mnie dojechaly i nie ma kto mi ich zlozyc, stad moje pytanie do Was. Odezwac sie do niego i zapytac czy jego pomoc jest nadal aktualna, czy juz lepiej nie robic z siebie glupka ?


Ja bym napisała, że meble już mam i czy podtrzymuje swoją deklarację pomocy w złożeniu ich jeszcze przed świętami/ w tym tygodniu/ do dnia../.
W zależności od tego co odpowie i czy w ogóle odpowie będziesz wiedziała na czym stoisz.
Te meble to dobry pretekst do tego aby kontakt został nawiązany lub znikł na zawsze.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

3

Odp: Czy prosic go o przysluge ?
Kleoma napisał/a:
Whitestar napisał/a:

Poznalam faceta, po jakims czasie sie spotkalismy, wszystko bylo z jego strony ok, az w koncu kontakt zaczal przygasac. Zapytalam go o co chodzi powiedzial, ze ma sporo problemow i duzo pracy, chcialby sie ze mna widziec jeszcze raz, ale totalnie nie moze znalezc czasu. Dalam wiec spokoj, juz od 1.5 tygodnia nie mamy kontaktu. Jak sie widzielismy to wspominalam, ze mam do zlozenia kilka mebli, on sie zaoferowal, ze pomoze, pozniej jeszcze kilka razy pytal czy juz je odebralam. W koncu te meble do mnie dojechaly i nie ma kto mi ich zlozyc, stad moje pytanie do Was. Odezwac sie do niego i zapytac czy jego pomoc jest nadal aktualna, czy juz lepiej nie robic z siebie glupka ?


Ja bym napisała, że meble już mam i czy podtrzymuje swoją deklarację pomocy w złożeniu ich jeszcze przed świętami/ w tym tygodniu/ do dnia../.
W zależności od tego co odpowie i czy w ogóle odpowie będziesz wiedziała na czym stoisz.
Te meble to dobry pretekst do tego aby kontakt został nawiązany lub znikł na zawsze.

Myslisz, ze to dobry pomysl? Ja sie juz nawet ni obawiam odmowy itd, bo tak jak mowisz da mi to odpowiedz na czym stoje, ale widzielismy sie tylko raz i jakos mi tak jest niezrecznie prosic go o to i tym samym zapraszac juz do domu sad

4

Odp: Czy prosic go o przysluge ?

Szczerze mówiąc gdybym to ja była w podobnej sytuacji, nie odezwałabym się przenigdy.
Wolałabym zapłacić komuś za złożenie tych mebli, zamiast wymuszać, czy też wypraszać kontakt na kimś, kto ma mnie gdzieś.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

5

Odp: Czy prosic go o przysluge ?
IsaBella77 napisał/a:

Szczerze mówiąc gdybym to ja była w podobnej sytuacji, nie odezwałabym się przenigdy.
Wolałabym zapłacić komuś za złożenie tych mebli, zamiast wymuszać, czy też wypraszać kontakt na kimś, kto ma mnie gdzieś.

No wlasnie ja tez mam w sumie o tym takie zdanie, niby jest zapracowany itd, poza tym podejrzewam co zlego moglo sie stac innego w jego zyciu, ale jesli to sie naprawde wydarzylo to nie bede go jeszcze meblami dobijac. Wiec stad tez moje pytanie, bo mam mieszane uczucia caly czas jednak

6

Odp: Czy prosic go o przysluge ?
IsaBella77 napisał/a:

Szczerze mówiąc gdybym to ja była w podobnej sytuacji, nie odezwałabym się przenigdy.
Wolałabym zapłacić komuś za złożenie tych mebli, zamiast wymuszać, czy też wypraszać kontakt na kimś, kto ma mnie gdzieś.

Gdyby chodziło o same meble to faktycznie nie ma sensu pytać tylko szukać kogoś innego.
Ale autorce chodzi chyba jeszcze o coś.
O odpowiedź na pytanie czy to definitywny koniec znajomości czy coś innego.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

7

Odp: Czy prosic go o przysluge ?
Kleoma napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Szczerze mówiąc gdybym to ja była w podobnej sytuacji, nie odezwałabym się przenigdy.
Wolałabym zapłacić komuś za złożenie tych mebli, zamiast wymuszać, czy też wypraszać kontakt na kimś, kto ma mnie gdzieś.

Gdyby chodziło o same meble to faktycznie nie ma sensu pytać tylko szukać kogoś innego.
Ale autorce chodzi chyba jeszcze o coś.
O odpowiedź na pytanie czy to definitywny koniec znajomości czy coś innego.

Właśnie. Problem w tym że nie chodzi o meble, one by miały raczej być pretekstem do kontaktu.
Ale powiem Ci autorko, że miałam kiedys podobną sytuację. Kontakt przygasał, ale były obietnice pomocy to w tym, to w owym. No niemalże na pstryknięcie. Odbierałam to jako uspokajanie własnego sumienia smile Oczywiście nigdy nie poprosiłam o żadną pomoc. Nie musiałam długo czekać, by się przekonać, że zrobiłam dobrze.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

8

Odp: Czy prosic go o przysluge ?
niepodobna napisał/a:
Kleoma napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Szczerze mówiąc gdybym to ja była w podobnej sytuacji, nie odezwałabym się przenigdy.
Wolałabym zapłacić komuś za złożenie tych mebli, zamiast wymuszać, czy też wypraszać kontakt na kimś, kto ma mnie gdzieś.

Gdyby chodziło o same meble to faktycznie nie ma sensu pytać tylko szukać kogoś innego.
Ale autorce chodzi chyba jeszcze o coś.
O odpowiedź na pytanie czy to definitywny koniec znajomości czy coś innego.

Właśnie. Problem w tym że nie chodzi o meble, one by miały raczej być pretekstem do kontaktu.
Ale powiem Ci autorko, że miałam kiedys podobną sytuację. Kontakt przygasał, ale były obietnice pomocy to w tym, to w owym. No niemalże na pstryknięcie. Odbierałam to jako uspokajanie własnego sumienia smile Oczywiście nigdy nie poprosiłam o żadną pomoc. Nie musiałam długo czekać, by się przekonać, że zrobiłam dobrze.

Czyli radzicie mi zebym odpuscila ? Bo macie racje zlozenie mebli to jedno, a spotkanie z nim i moze jakies rozjasnienie sprawy to drugie. Mysle, ze jednak dam spokoj z tym, bedzie chcial to sam sie odezwie i wtedy zobaczymy

9

Odp: Czy prosic go o przysluge ?
Whitestar napisał/a:
niepodobna napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Gdyby chodziło o same meble to faktycznie nie ma sensu pytać tylko szukać kogoś innego.
Ale autorce chodzi chyba jeszcze o coś.
O odpowiedź na pytanie czy to definitywny koniec znajomości czy coś innego.

Właśnie. Problem w tym że nie chodzi o meble, one by miały raczej być pretekstem do kontaktu.
Ale powiem Ci autorko, że miałam kiedys podobną sytuację. Kontakt przygasał, ale były obietnice pomocy to w tym, to w owym. No niemalże na pstryknięcie. Odbierałam to jako uspokajanie własnego sumienia smile Oczywiście nigdy nie poprosiłam o żadną pomoc. Nie musiałam długo czekać, by się przekonać, że zrobiłam dobrze.

Czyli radzicie mi zebym odpuscila ? Bo macie racje zlozenie mebli to jedno, a spotkanie z nim i moze jakies rozjasnienie sprawy to drugie. Mysle, ze jednak dam spokoj z tym, bedzie chcial to sam sie odezwie i wtedy zobaczymy

Ja bym załatwiła sobie kogoś innego do mebli, a z tym facetem poczekała na jego inicjatywę w kontakcie.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

10

Odp: Czy prosic go o przysluge ?

Zamiast rozmyślać co by było, sama zacznij te meble składać.

11

Odp: Czy prosic go o przysluge ?
balin napisał/a:

Zamiast rozmyślać co by było, sama zacznij te meble składać.

Zakładamy, że nie umie albo są za ciężkie.  wink

W temacie idzie bardziej o rozmowę z tym gościem niż kto złoży meble.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

12

Odp: Czy prosic go o przysluge ?
niepodobna napisał/a:
Whitestar napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Właśnie. Problem w tym że nie chodzi o meble, one by miały raczej być pretekstem do kontaktu.
Ale powiem Ci autorko, że miałam kiedys podobną sytuację. Kontakt przygasał, ale były obietnice pomocy to w tym, to w owym. No niemalże na pstryknięcie. Odbierałam to jako uspokajanie własnego sumienia smile Oczywiście nigdy nie poprosiłam o żadną pomoc. Nie musiałam długo czekać, by się przekonać, że zrobiłam dobrze.

Czyli radzicie mi zebym odpuscila ? Bo macie racje zlozenie mebli to jedno, a spotkanie z nim i moze jakies rozjasnienie sprawy to drugie. Mysle, ze jednak dam spokoj z tym, bedzie chcial to sam sie odezwie i wtedy zobaczymy

Ja bym załatwiła sobie kogoś innego do mebli, a z tym facetem poczekała na jego inicjatywę w kontakcie.

Tak wlasnie zrobie, za 2 tyg bedzie mial mi kto je zlozyc, wiec chwile poczekam, a jego narazie olewam smile

13 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-12-04 15:27:18)

Odp: Czy prosic go o przysluge ?
Whitestar napisał/a:

Tak wlasnie zrobie, za 2 tyg bedzie mial mi kto je zlozyc, wiec chwile poczekam, a jego narazie olewam smile

To dobrze, ze olewasz. Choć w tym twoim "olewaniu" wybrzmiewa celowość, przynajmniej poniekąd.
Najlepiej byłoby nie mieszać mebli z chęcią na spotkanie tego faceta.
A rozjaśniać z nim nie masz czego raczej. Może sam się kiedyś odezwie, a moze nie, ale sama nic nie inicjuj.
I jeszcze, skoro kontakt wam wygasa, a on tłumaczy się z tego brakiem swojego czasu, problemami czy tam zapracowaniem, to proszenie go o pomoc przy tych meblach tym bardziej byłoby wyrazem twojego cwaniactwa i trochę braku wyczucia też.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy prosic go o przysluge ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018