Krzyki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-10-23 17:21:21)

Temat: Krzyki

Hej mam problem z oceną sytuacji, 

mój partner nie wrócił na noc, nie dal znać ze nocuje poza domem nie napisał nie zadzwonił ostatnią rozmowę przez telefon odbyliśmy po 19 nic nie wspomniał. (ma warsztat w rodzinnym domu) Wkurzyłam sie gdy obudziłam sie o 4 a miejsce obok puste, poczulam sie jak jakas frajerka osoba ktora nic nie znaczy... Jak to znowu nie wrocil mimo ze przy ostatniej rozmowie mowilam by tego nie robil bo ma spac w domu jestesmy rodzina a takie zachowania sa zbedne.. Od rana byłam wsciekla nie napisal a ja chodzilam jak bomba, mial mnie totalnie w dupie o 9 nagle mu sie przypomnialo o mnie, nie odebralam... oddzwonilam o 12 wrzeszcząc na niego co on wulgaryzm ze co sobie wyobraża, jestem impulsywna zwłaszcza gdy ktoś mnie tak traktuje, przeklinam no niestety jestem taka kobietą... Oczywiscie on ze mam ochlonac a ja nie ochlone gdy mnie ktos tak bezczelnie olewa... On w ogole nie widzi problemu twierdzi ze nie mialam prawa sie wkurzyc... On byl w domu w warsztacie i dla niego to ok, dla niego nie ma problemu ze nie napisal ze go nie bedzie, ze robi z domu hotel ze mnie olał.... Nie zamierzam go przepraszać za to ze wyprowadził mnie z rownowagi, totalnie olał.. 


Co robić?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez SM (2019-10-23 16:58:19)

Odp: Krzyki

Nie znam kobiety, która nie jest nerwowa. Jestem jaka jestem--za tym znamiennym stwierdzeniem zazwyczaj kryje się niekontrolowana impulsywność kobiet. Ty nigdy nie nauczysz się tego kontrolować i nawet nie jest to wskazane, bo stracisz na kobiecości. Dobrze byłoby z nim pogadać żeby oszczędzał ci powodów do zdenerwowania, bo jemu też to się opłaci. On nie rozumie kobiet. Gdyby rozumiał ten aspekt kobiecości to działałby w celu złagodzenia tych konsekwencji i przekierowania twojej energii na znacznie przyjemniejsze tory.

3

Odp: Krzyki

Zacznij od spokojnej rozmowy, dlaczego od razu taka wojna?

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

Tadeusz Boy-Żeleński - Słówka

4 Ostatnio edytowany przez Kobieta xxx (2019-10-23 17:15:09)

Odp: Krzyki

Już nie ma czego zaczynać bo jest śmiertelnie obrażony i na 55% się wyprowadza.. Byłam wściekła jak on mógł tak nie wrócić do mnie do rodziny? To ja na niego czekałam... Odrazu 100 mysli na raz lekcewazenie, moze pił z kumplem moze jakas baba... jak to kobiece mysli a on tylko o sobie ze na niego nawrzeszczalam...

5 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-10-24 05:52:44)

Odp: Krzyki

Moze, moze moze - sama nie wiesz dlaczego a od razu robisz wojne, a jak zemdlal w robocie i sie ocknal rano bo sie gazu przy spawaniu nawdychal? tez mu z tego powodu od razu zrobisz bure?

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

Tadeusz Boy-Żeleński - Słówka

6

Odp: Krzyki

Wierz?? Wiesz a nie wierz...
Znam sporo  lat nie wiem w jaki sposób mógłby się gazu nawąchac haha co za teoria...
Nic mu sie nie stało bo nie robi nic takiego poza tym o 9 dzwonił gdyby cos sie stalo jego rodzice by dzwonili...
Chodzi mi o brak informacji ze nie bedzie go w domu i wiedzial o tym juz wczesniej jestem o tym swiecie przekonana...

7

Odp: Krzyki

Kobieta - rozumiem Twoją wściekłość. Też bym pewnie zrobiła awanturę w pierwszym momencie, bo przecież jeśli nie dał znaku to człowiekowi przychodzą różne scenariusze do głowy. Nie dopuszczalne dla mnie jest nie ustalenie wcześniej noclegu poza domem i po prostu nie wrócenie na noc. Natomiast nawet tu na forum jak piszesz, to mam wrażenie jakbyś na nas krzyczała czy się unosiła. Emocje z Ciebie buchają. Wściec już się wściekłaś, niewiele to wniosło a jedynie Ty się wyładowałaś. Co możesz zrobić? Szczerze porozmawiać. Powiedzieć o swoich uczuciach- że czułaś się zlekceważona, mało ważna i do tego przestraszona że coś się mogło stać i że w przyszłości oczekujesz informacji , że na noc zostanie u rodziców. Zapytaj też dlaczego nie uzgadnia tego z Tobą.
Czy w ogóle w Waszym związku macie taką zasadę, że sami bez siebie wychodzicie? nocujecie poza domem? Jak wygląda Wasz związek na co dzień? Wybuchłaś, bo facet Cię olewa notorycznie? A może wybuchasz często/kontrolujesz i on bał się cokolwiek powiedzieć?

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

8

Odp: Krzyki

Na jego miejscu bym Cie wysmiala, a na Twoim miejscu wyszlabym sama z domu czy pojechalabym na wycieczke bez niego.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

9

Odp: Krzyki
Kobieta xxx napisał/a:

Co robić?

Bez żadnej złośliwości z mojej strony: iść do psychiatry/psychologa/psychoterapeuty. Dlaczego i po co żyjesz z kimś, kto cię olewa, skoro nie znosisz bycia olewaną?

10

Odp: Krzyki
SM napisał/a:

Nie znam kobiety, która nie jest nerwowa. Jestem jaka jestem--za tym znamiennym stwierdzeniem zazwyczaj kryje się niekontrolowana impulsywność kobiet. Ty nigdy nie nauczysz się tego kontrolować i nawet nie jest to wskazane, bo stracisz na kobiecości. Dobrze byłoby z nim pogadać żeby oszczędzał ci powodów do zdenerwowania, bo jemu też to się opłaci. On nie rozumie kobiet. Gdyby rozumiał ten aspekt kobiecości to działałby w celu złagodzenia tych konsekwencji i przekierowania twojej energii na znacznie przyjemniejsze tory.

Mało kobiet znasz.
Kobieca kobieta nie musi krzyczeć i nic przez to nie traci.
Wulgarnej kobiecie bardzo daleko do kobiecości.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11

Odp: Krzyki

Nie krzycze na codzień zawsze rozmawiam duuuużo rozmawiam, staram sie wyjaśniać wszystko tak aby było wszystko jasne przedstawić sytuacje z obu stron...
Nie mogę zgodzić się z twierdzeniem że pisząc do Was krzycze, nie używam wielkich liter lub też wykrzykników.
Owszem zdarza mi się krzyknąć tyle że mój partner o tyle o ile jest przekochany pomocny itp to gdy cos sie dzieje on patrzy hm sprobuje zobrazowaź... x(zrobił coś co mi sie nie spodobalo tak jak w tej sytuacji zostal na noc bez informacji) y(ja jestem wsciekla rozżalona czuje sie jak przedmiot) z (on jest wciekly ze na niego nawrzeszczałam i zupelnie pomija punkt y oraz na x mowi ze byl u rodzicow nie byl nigdzie) nie respektuje tego co ja czułam gdy go nie było...

12

Odp: Krzyki

Właśnie, wszystko się rozbija o metodę załatwiania takich sytuacji konfliktowych. Facet powinien uprzedzić, zadzwnonić, poinformować, przede wszystkim dlatego, żeby się  Autorka nie martwiła czy coś mu się nie stało.
Do tego dochodzi szacunek do partnera, aby nie poczuć się lekceważonym. Jednak akurat jestem na takie sprawy wyczulony, tzn. na przewrażliwienie pod katem informowania o miejscu pobytu i czasie powrotu do domu, wprawdzie jeszcze z dzieciństwa, ale miałęm okazję przeżywać wiele dość denerwujących momentów. Znam osoby wybuchowe, zarówno kobiety jak i mężczyzn. Powiem tyle, że NIC nie jest tak destrukcyjne, jak awantury, wrzaski, wściekanie się czy inne przejawy złości. Nic takie emocje nie wznoszą konstruktywnego ani nie pomagają rozwiązać problemu.
Z drugiej strony, kto z Was tutaj od razu nabiera podejrzeń czy czarnych myśli, po tym jak ktoś bliski się długo nie odzywa czy nie przyjezdża z pracy/delegacji/sklepu itp.? Spóźnia się ktoś godzinę czy dwie i nie ma kontaktu? Ano różne trzeczy się zdarzają i nie od razu musi to być to, co ludziom zazwyczaj po głowach zaczyna chodzić...

Więc tak naprawe jedynym problemem jest to żę on CIę nie poinformował o tym fakcie. Inna sprawa to to, czy też nie wkurzyłaś się za sam fakt, że on zamierzał tą noc spędzić poza domem. Rozumim, czego od niego oczekujesz, ale nie używaj takich słów jak: on MA/MUSI spać w waszym domu". Nie jest Twoim niewolnikiem, jest wolnym człowiekiem, mającym święte prawo przebywać gdzie chce, uprzejmie informujać Cię o tym. NIe zadzwonił - fakt: zrobił błąd. Tylko ewidentnie musisz ianczej rewagować na takie rzeczy. Jeśli odpukać tfu, tfu coś by mu się stało: to co byłoby ważniejsze: fakt, że uległ wypadkowi czy to, że Cię nie poinformował( czyli stricte: nie traktuje Cie poważnie).Pytanie, też czy takie rzeczy się nagminnie powtarzają? Jeśli to był pojedynczy incydent, to naprawdę warto spokojnie pogadać, bo takie pojedyncze przypadki nie oznaczja od razu, że nasz partner nas całkowicie zlewa. Gdyby sytuacja powtarzała się nagminnie, to rzecz jasna co innego..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

13 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-10-24 10:33:02)

Odp: Krzyki
Lady Loka napisał/a:
SM napisał/a:

Nie znam kobiety, która nie jest nerwowa. Jestem jaka jestem--za tym znamiennym stwierdzeniem zazwyczaj kryje się niekontrolowana impulsywność kobiet. Ty nigdy nie nauczysz się tego kontrolować i nawet nie jest to wskazane, bo stracisz na kobiecości. Dobrze byłoby z nim pogadać żeby oszczędzał ci powodów do zdenerwowania, bo jemu też to się opłaci. On nie rozumie kobiet. Gdyby rozumiał ten aspekt kobiecości to działałby w celu złagodzenia tych konsekwencji i przekierowania twojej energii na znacznie przyjemniejsze tory.

Mało kobiet znasz.
Kobieca kobieta nie musi krzyczeć i nic przez to nie traci.
Wulgarnej kobiecie bardzo daleko do kobiecości.

też nigdy nie krzyczę,  nikt mi nigdy z kobiecości nie ujmował. Ale może zależy jaki kto miał wzór z domu, do takich kobiet go ciągnie.
Impulsywność to co innego, ale wrzaskiem kończyć się nie musi. Z takowym kojarzy mi się bezsilność, mała refleksyjność i egocentryzm. A także słabość.
Więc jak ktoś lubi wybierać słabsze kobiety, to ma szansę na krzyki.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

14

Odp: Krzyki

Przeniesione z kolejnego wątku Autorki:

Kobieta xxx napisał/a:

Zdarza się że krzycze albo zwyczajnie podnosze ton ale mam juz sam w sobie dosyc donosny głos i na prawde musze sie postarac by go ściszyć, ostatnio moj partner nie wrocil na noc nie poinformowal mnie o tym ( byl w warsztacie w domu swoich rodzicow w ktorym on sam ma "mieszkanie" ) mimo to cala noc nie spalam nie wiedzialam gdzie jest cos sie z nim dzieje... on smiertelnie sie obrazil i powiedzial ze go nie szanuje bo dzwoniac do niego nawrzeszczalam na niego byłam rozżalona, wściekła i bezsilna i krzyki zazwyczaj sa gdy juz do niego racjonalne argumenty nie docieraja... Czy naprawde krzyk w jego kierunku to brak szacunku? Robie to sporadycznie i naprawde w momencie totalnej bezsilnosci...

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

15 Ostatnio edytowany przez Amethis (2019-10-24 10:47:38)

Odp: Krzyki

komunikacja szwankuje z obydwu stron

ciekawym dla mnie jest, że o godzinie 19 nic nie wspominał, a o 4 rano nadszedł szok

i wypłata w postaci złości i jej wyładowania, rozumiem że cyklicznie się to powtarza, powody nie będą miały znaczenia

są tylko przykrywką, do tej gry smile

to że się dużo rozmawia, tłumaczy, nie oznacza że się słyszy w relacji, w pewnym sensie może prowadzić do takich zachowań i ich utrwalania

ale wedle mitu "kto się czubi ten się lubi" tu można potwierdzić ostatecznie, że zależy obydwu stronom, tyle że dziecinna to forma smile zwracania uwagi i jej dostawania

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

16 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-10-24 11:04:53)

Odp: Krzyki
chomik9911 napisał/a:

Kobieta - rozumiem Twoją wściekłość. Też bym pewnie zrobiła awanturę w pierwszym momencie, bo przecież jeśli nie dał znaku to człowiekowi przychodzą różne scenariusze do głowy. Nie dopuszczalne dla mnie jest nie ustalenie wcześniej noclegu poza domem i po prostu nie wrócenie na noc. Natomiast nawet tu na forum jak piszesz, to mam wrażenie jakbyś na nas krzyczała czy się unosiła. Emocje z Ciebie buchają. Wściec już się wściekłaś, niewiele to wniosło a jedynie Ty się wyładowałaś. Co możesz zrobić? Szczerze porozmawiać. Powiedzieć o swoich uczuciach- że czułaś się zlekceważona, mało ważna i do tego przestraszona że coś się mogło stać i że w przyszłości oczekujesz informacji , że na noc zostanie u rodziców. Zapytaj też dlaczego nie uzgadnia tego z Tobą.
Czy w ogóle w Waszym związku macie taką zasadę, że sami bez siebie wychodzicie? nocujecie poza domem? Jak wygląda Wasz związek na co dzień? Wybuchłaś, bo facet Cię olewa notorycznie? A może wybuchasz często/kontrolujesz i on bał się cokolwiek powiedzieć?


No gdy on jechał na zlot ja jechałam do przyjaciółki na weekend, lub gdy on wyjeżdżał do pracy za granice na ok 2 tyg ja jechałam na weekend w gory ale wracałam normalnie do domu, nie łaziłam nigdzie tylko zajmowalam sie domem... nasz zwiazek na codzien jestesmy razem ponad 5 lat bywa różnie ale męczą mnie juz takie sytuacje gdzie on chce postawic swoja racje swój "ból" ponad wszystko nawet nie nadmienia o problemie ktory ja mu przedstawiam... on pracuje wl dzialalnosc, czasami wstaje o 5 wraca o 23 przyjezdza ew na obiad... czasami tez sniadanie i kolacje, roznie, ja pracuje na um o prace, niedziele spedzamy zazwyczaj razem chociaz czasami tez leci by cos zrobic w warsztatcie... bo ja np polozylam sie by odpoczac... jest pracoholikiem. Nie wiem czy notorycznie, wyprowadzilismy sie z jego domu bo mieszkanie  z jego rodzicami... miałam dosyc on tez zreszta ma slabe relacje z ojcem, od tej pory 4 raz własnie byl jak nocowal niby tam.. nigdy mnie nie poinformowal po ostatnim razie powiedzialam mu ze ma dom i chciałabym by nocowal w domu... no i stalo sie tak jak sie stalo. Raczej ja nie wychodze bez niego on czasami wychodzil do kumpla do garazu dom dalej... jakos przymykalam na to oko chociaz bylam wsciekla mowilam mu o tym nie unosilam sie... On nie z tych ze sie boi cokolwiek powiedziec, raczej swiadomie cos zataja lub kłamie podczas tego zwiazku baaaardzo duzo razy przylapalam go na klamstwie a potem wsciekal sie i mowil ze to moja wina.. także on jest z tych co odwraca kota ogonem byle on byl św, kilka razy pokazalam mu ze nie ma racji, przperaszanie skrucha itp ale jest baaaardzo bardzo uparty tak jak w tym wypadku...

bagienni_k napisał/a:

Właśnie, wszystko się rozbija o metodę załatwiania takich sytuacji konfliktowych. Facet powinien uprzedzić, zadzwnonić, poinformować, przede wszystkim dlatego, żeby się  Autorka nie martwiła czy coś mu się nie stało.
Do tego dochodzi szacunek do partnera, aby nie poczuć się lekceważonym. Jednak akurat jestem na takie sprawy wyczulony, tzn. na przewrażliwienie pod katem informowania o miejscu pobytu i czasie powrotu do domu, wprawdzie jeszcze z dzieciństwa, ale miałęm okazję przeżywać wiele dość denerwujących momentów. Znam osoby wybuchowe, zarówno kobiety jak i mężczyzn. Powiem tyle, że NIC nie jest tak destrukcyjne, jak awantury, wrzaski, wściekanie się czy inne przejawy złości. Nic takie emocje nie wznoszą konstruktywnego ani nie pomagają rozwiązać problemu.
Z drugiej strony, kto z Was tutaj od razu nabiera podejrzeń czy czarnych myśli, po tym jak ktoś bliski się długo nie odzywa czy nie przyjezdża z pracy/delegacji/sklepu itp.? Spóźnia się ktoś godzinę czy dwie i nie ma kontaktu? Ano różne trzeczy się zdarzają i nie od razu musi to być to, co ludziom zazwyczaj po głowach zaczyna chodzić...

Więc tak naprawe jedynym problemem jest to żę on CIę nie poinformował o tym fakcie. Inna sprawa to to, czy też nie wkurzyłaś się za sam fakt, że on zamierzał tą noc spędzić poza domem. Rozumim, czego od niego oczekujesz, ale nie używaj takich słów jak: on MA/MUSI spać w waszym domu". Nie jest Twoim niewolnikiem, jest wolnym człowiekiem, mającym święte prawo przebywać gdzie chce, uprzejmie informujać Cię o tym. NIe zadzwonił - fakt: zrobił błąd. Tylko ewidentnie musisz ianczej rewagować na takie rzeczy. Jeśli odpukać tfu, tfu coś by mu się stało: to co byłoby ważniejsze: fakt, że uległ wypadkowi czy to, że Cię nie poinformował( czyli stricte: nie traktuje Cie poważnie).Pytanie, też czy takie rzeczy się nagminnie powtarzają? Jeśli to był pojedynczy incydent, to naprawdę warto spokojnie pogadać, bo takie pojedyncze przypadki nie oznaczja od razu, że nasz partner nas całkowicie zlewa. Gdyby sytuacja powtarzała się nagminnie, to rzecz jasna co innego..


Nie kontorluje go tak jak napisalam wczesniej pracuje baaardzo duzo czasami od 5 do 23, jezdzi do klientow do domu wielokrotnie, nie pytam gdzie byl u kogo itp, powie to powie zapytam jak mu dzień minął, ale tyle  z "kontrolowania" chyba ze dzwonie w jakiejs sprawie i jakos tak doruchowo zapytam co robi albo gdzie jest zeby zorientowac sie w sytuacji czy mu nie bd przeszkadzac bo mam dluzszy temat, czasami odpala sie i wyrzuca mi to ze go zapytalam gdzie jest ale ech.. ciężki egzemplarz.

Wiem że nie powinnam wybuchac ale wiedzialam ze nic mu sie nie stalo odebral z takim radosnym glosem jeszcze bardziej mnie to wkurzyło (w glowie, jak on mogl potraktował mnie jak jakas rzecz same negatywne mysli).

Nie musi? Dom to nie hotel a jak sie jest w zwiazku to sie powinno.. ale ok jak czasami jest cos do zrobienia tylko kurcze zeby poinformowac a nie zlekceważyć...

17

Odp: Krzyki

kobieto xxx, proszę, byś nie publikowała postu pod postem. Jeśli chcesz coś dopisać do swojej wypowiedzi, użyj opcji "edytuj".

18

Odp: Krzyki

To już drugi wątek na forum, w którym mężczyzna okłamuje kobietę, lub zataja przed nią pewne rzeczy, z uwagi na to, że ta na niego wrzeszczy i awanturuje się.
Rozumiem Autorko, że trudno jest Ci się powstrzymać, ale zapanowanie nad sobą jest możliwe.
NIC wielkiego by się nie stało, gdybyś dzwoniąc do niego rankiem spokojnym głosem zapytała gdzie spędził noc, a po uzyskaniu odpowiedzi równie spokojnie powiedziała, że prosisz, aby następnym razem kiedy będzie miał zamiar nocować poza domem, poinformował Cię o tym wcześniej, i że masz nadzieję, że nie będzie Cię swoim lekceważeniem narażał po raz kolejny na stres i zmartwienia.
Po tym można się rozłączyć i zobaczyć jakie będą efekty.
Jeśli jednak Ty dzwonisz i zaczynasz wrzeszczeć, to jest to naturalny odruch z jego strony, że on również zaczyna wrzeszczeć w odpowiedzi.
Agresja rodzi agresję. W ten sposób NIGDY nie uda Wam się porozumieć.
Tak, przesadzasz i tak, masz problem.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

19

Odp: Krzyki

IsaBella77 chyba mnie ubiegłaś we wspomnieniu wątku Kleomy, ale warto będzie chyba go tutaj wkleić smile

Może byc tak, ze facet ma zwyczajnie taki charakter, że nie lubi się zawsze i ze wszystkiego tłumaczyć. Nie mówię, żew to jest całkowicie słuszne podejście, ale może takie wzorce wyniósł. On nie widzi problemu i według NIEGO, absolutnie niepowinnaś się czuć lekceważona, nie dlatego, ze zapomniał Ci powiedzieć, tylko dlatego, iz on uważa ten akurat problem za OBIEKTYWNIE niewielki. W pewnych granicach mogę się z takim podejściem zgodzić. Bo czy taką samą awanture należałoby mu urządzić, jeśli:

- nie poinformował Cię, gdzie jedzie czy gdzie zostaje na noc

- czy np zapomniał wynieść śmieci czy zakupił jakiś drobiazg do domu bez Twojej wiedzy

Fakt, jest taki, ze on rzeczywiście mimo powagi sytuacji, może czuć się osaczony i w stresie reaguje złością na złość. Jeśli byłbym związany z osobą, która ma skłonnośc do wybuchów agresji i awantur, to sam szczerze bym z nią porozmawiał nad zmianami w jej zachowaniu. U niego moze zaczyna się wytwarzać pewien mechanizm obronny, który każe mu nie informować Cię o pewnych rzeczach w obawie, czy nie zareagujesz Tak samo, nawet kiedy on Cię zawiadomi.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

20 Ostatnio edytowany przez Amethis (2019-10-24 12:28:09)

Odp: Krzyki
IsaBella77 napisał/a:

.
NIC wielkiego by się nie stało, gdybyś dzwoniąc do niego rankiem spokojnym głosem zapytała gdzie spędził noc, a po uzyskaniu odpowiedzi równie spokojnie powiedziała, że prosisz, aby następnym razem kiedy będzie miał zamiar nocować poza domem, poinformował Cię o tym wcześniej, i że masz nadzieję, że nie będzie Cię swoim lekceważeniem narażał po raz kolejny na stres i zmartwienia.

zmiana, wyrażenia tego może zdziałać cuda, póki będzie oceną i roszczeniem, efekt ten sam

do odpowiedzialności można w zdecydowanie lepszy sposób zapraszać smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

21

Odp: Krzyki

Na razie chodzi o zredukowanie poziomu agresji, w przypadku której porozumienie się jest niemożliwe, i zapanowanie nad odruchami wściekłości i wrzaskiem.
Cyzelować słówka można sobie później.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

22

Odp: Krzyki
IsaBella77 napisał/a:

Na razie chodzi o zredukowanie poziomu agresji, w przypadku której porozumienie się jest niemożliwe, i zapanowanie nad odruchami wściekłości i wrzaskiem.
Cyzelować słówka można sobie później.

popraw mnie jeśli jestem w błędzie, manipulacją to ma nastąpić ?

autorka musi wyrazić zapewnienie, że nie ma nic przeciwko temu, pod warunkiem że będzie miała o tym wiedzę, bo brak informacji sprawia że czuje się xxxx

to stawia dwie osoby w pozycji OK-OK, i tą droga ja bym szedł smile

sądzę że bardziej problem lezy w tym iż zgody nie ma wewnętrznej ale to już wynika z czegoś innego

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

23

Odp: Krzyki
Amethis napisał/a:

popraw mnie jeśli jestem w błędzie, manipulacją to ma nastąpić ?

autorka musi wyrazić zapewnienie, że nie ma nic przeciwko temu, pod warunkiem że będzie miała o tym wiedzę, bo brak informacji sprawia że czuje się xxxx

Dokładnie to miałam na myśli. Może niejasno się wyraziłam, stosując skrót myślowy.
Tu problemem jest nie tylko nerwowość i nieopanowanie Autorki, które odbiera im możliwość porozumienia się, ale też dodatkowo fakt, że Autorka ma jakiś problem z osobnym spędzaniem czasu.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

24

Odp: Krzyki
Lady Loka napisał/a:
SM napisał/a:

Nie znam kobiety, która nie jest nerwowa. Jestem jaka jestem--za tym znamiennym stwierdzeniem zazwyczaj kryje się niekontrolowana impulsywność kobiet. Ty nigdy nie nauczysz się tego kontrolować i nawet nie jest to wskazane, bo stracisz na kobiecości. Dobrze byłoby z nim pogadać żeby oszczędzał ci powodów do zdenerwowania, bo jemu też to się opłaci. On nie rozumie kobiet. Gdyby rozumiał ten aspekt kobiecości to działałby w celu złagodzenia tych konsekwencji i przekierowania twojej energii na znacznie przyjemniejsze tory.

Mało kobiet znasz.
Kobieca kobieta nie musi krzyczeć i nic przez to nie traci.
Wulgarnej kobiecie bardzo daleko do kobiecości.

A właśnie dokładnie tak jest. Typowa kobieta łatwo się denerwuje, wrzeszczy bez powodu lub nie a przy tym oczywiście przekleństwa lecą strugami.

25

Odp: Krzyki
SM napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
SM napisał/a:

Nie znam kobiety, która nie jest nerwowa. Jestem jaka jestem--za tym znamiennym stwierdzeniem zazwyczaj kryje się niekontrolowana impulsywność kobiet. Ty nigdy nie nauczysz się tego kontrolować i nawet nie jest to wskazane, bo stracisz na kobiecości. Dobrze byłoby z nim pogadać żeby oszczędzał ci powodów do zdenerwowania, bo jemu też to się opłaci. On nie rozumie kobiet. Gdyby rozumiał ten aspekt kobiecości to działałby w celu złagodzenia tych konsekwencji i przekierowania twojej energii na znacznie przyjemniejsze tory.

Mało kobiet znasz.
Kobieca kobieta nie musi krzyczeć i nic przez to nie traci.
Wulgarnej kobiecie bardzo daleko do kobiecości.

A właśnie dokładnie tak jest. Typowa kobieta łatwo się denerwuje, wrzeszczy bez powodu lub nie a przy tym oczywiście przekleństwa lecą strugami.

Totalna bzdura.
Siłą kobiety jest opanowanie, dojrzała osoba nie wrzeszczy, a wulgarna kobieta na pewno nie jest kobieca.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

26

Odp: Krzyki
Kobieta xxx napisał/a:

Nie krzycze na codzień...

Niemożliwe! Krzyczysz tylko wtedy kiedy musisz:D. Nie różnisz się od innych kobiet.

27

Odp: Krzyki
bagienni_k napisał/a:

Właśnie, wszystko się rozbija o metodę załatwiania takich sytuacji konfliktowych. Facet powinien uprzedzić, zadzwnonić, poinformować, przede wszystkim dlatego, żeby się  Autorka nie martwiła czy coś mu się nie stało.
Do tego dochodzi szacunek do partnera, aby nie poczuć się lekceważonym. Jednak akurat jestem na takie sprawy wyczulony, tzn. na przewrażliwienie pod katem informowania o miejscu pobytu i czasie powrotu do domu, wprawdzie jeszcze z dzieciństwa, ale miałęm okazję przeżywać wiele dość denerwujących momentów. Znam osoby wybuchowe, zarówno kobiety jak i mężczyzn. Powiem tyle, że NIC nie jest tak destrukcyjne, jak awantury, wrzaski, wściekanie się czy inne przejawy złości. Nic takie emocje nie wznoszą konstruktywnego ani nie pomagają rozwiązać problemu.

Oprócz autorki wątku żadna z kobiet tu nie przyzna, że rozwiązuje takie konflikty metodą szantażu emocjonalnego czyli wrzeszcząc w bezsilności, bo autorka ma "problem", który trzeba "leczyć" a one nie, ależ skąd! Chyba słabo znasz kobiety.

28

Odp: Krzyki

SM, nie wiem, z jakimi kobietami miałeś do tej pory do czynienia i czy przyczyniły się do wyznawania teorii, którymi nas tu raczysz, ale bardzo proszę, byś darował sobie generalizowanie mające na celu obrażanie kobiet - jesteś na KOBIECYM forum.

29

Odp: Krzyki
IsaBella77 napisał/a:

Na razie chodzi o zredukowanie poziomu agresji, w przypadku której porozumienie się jest niemożliwe, i zapanowanie nad odruchami wściekłości i wrzaskiem.
Cyzelować słówka można sobie później.

Bardzo słusznie! Też nazwałbym to agresją i dodałbym, że jej poziom wzrasta w okresie napięcia przedmiesiączkowego, ale pewnie znowu nie mam racji:D

30

Odp: Krzyki

W życiu nie nawrzeszczałam na żadnego z moich partnerów. Problemy rozwiązuje się rozmową, nie wrzaskiem.
Od lat też nie używam wulgaryzmów, uważam je za nieodpowiednie, zresztą dla facetów też. Nie znoszę przebywać w pobliżu osób przeklinających.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

31

Odp: Krzyki
SM napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:

Na razie chodzi o zredukowanie poziomu agresji, w przypadku której porozumienie się jest niemożliwe, i zapanowanie nad odruchami wściekłości i wrzaskiem.
Cyzelować słówka można sobie później.

Bardzo słusznie! Też nazwałbym to agresją i dodałbym, że jej poziom wzrasta w okresie napięcia przedmiesiączkowego, ale pewnie znowu nie mam racji big_smile

Oczywiście, że nie masz racji. Cóż możesz wiedzieć na ten temat? Cierpisz na zespół napięcia przedmiesiączkowego?
Albo może chcesz powiedzieć, że w pozostałej części każdego miesiąca Autorka jest dla swojego partnera słodka jak cukrzący się miód i tolerancyjna, że aż mdli?
Naprawdę, daj sobie spokój z ogólną szyderą w stronę kobiet, bo takie nieuzasadnione, złośliwe przytyki, nie skończą się dobrze.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

32 Ostatnio edytowany przez Amethis (2019-10-24 19:34:22)

Odp: Krzyki
SM napisał/a:
Kobieta xxx napisał/a:

Nie krzycze na codzień...

Niemożliwe! Krzyczysz tylko wtedy kiedy musisz:D. Nie różnisz się od innych kobiet.

Nie odrożniasz roli matki o roli kobiety, to częsty problem

Wynika to z braku wzorca również, ale mam nadziej ze że wiesz jak bardzo otworzyles się wink

SM

Ty odczuwasz napięcie przedmiesiaczkowe?

Wow

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

33 Ostatnio edytowany przez marakujka (2019-10-25 02:19:15)

Odp: Krzyki
Kobieta xxx napisał/a:

Owszem zdarza mi się krzyknąć tyle że mój partner o tyle o ile jest przekochany pomocny itp to gdy cos sie dzieje on patrzy hm sprobuje zobrazowaź... x(zrobił coś co mi sie nie spodobalo tak jak w tej sytuacji zostal na noc bez informacji) y(ja jestem wsciekla rozżalona czuje sie jak przedmiot) z (on jest wciekly ze na niego nawrzeszczałam i zupelnie pomija punkt y oraz na x mowi ze byl u rodzicow nie byl nigdzie) nie respektuje tego co ja czułam gdy go nie było...


A co takiego potężnego poczułaś, że miałaś trudności w wytrzymaniu bez niego tych paru godzin? Może po prostu boisz się zostawać sama w domu nocą?

34

Odp: Krzyki

Jak na mój gust, to facet zataja albo Cię z czymś okłamuje tylko po to, żebyś nie robiła mu kolejnej awantury. Jesteś nerwowa furiatka, a w ten sposób nic nie ugrasz, wręcz przeciwnie - dużo stracisz. Wez się za siebie, zacznij bardziej panować nad emocjami, a problemy załatwiaj ze spokojem - nie krzykiem. Agresja rodzi agresje i wcale się nie dziwie, ze on również zaczyna atakować, kiedy Ty na niego wrzeszczysz.

less is more

35

Odp: Krzyki
Jazzmine napisał/a:

Jak na mój gust, to facet zataja albo Cię z czymś okłamuje tylko po to, żebyś nie robiła mu kolejnej awantury. Jesteś nerwowa furiatka, a w ten sposób nic nie ugrasz, wręcz przeciwnie - dużo stracisz. Wez się za siebie, zacznij bardziej panować nad emocjami, a problemy załatwiaj ze spokojem - nie krzykiem. Agresja rodzi agresje i wcale się nie dziwie, ze on również zaczyna atakować, kiedy Ty na niego wrzeszczysz.


przecież logicznym i widocznym jest, iż forma w jakiej rozwiązywane są sporne, wymagające obecności dwóch stron, sprawy w relacji i przyjęte pozycje

tak się właśnie zadziewać będą, a facet idealnie się dopasowywuje smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

36

Odp: Krzyki
Amethis napisał/a:
SM napisał/a:
Kobieta xxx napisał/a:

Nie krzycze na codzień...

Niemożliwe! Krzyczysz tylko wtedy kiedy musisz:D. Nie różnisz się od innych kobiet.

Nie odrożniasz roli matki o roli kobiety, to częsty problem

Wynika to z braku wzorca również, ale mam nadziej ze że wiesz jak bardzo otworzyles się wink

SM

Ty odczuwasz napięcie przedmiesiaczkowe?

Wow

Każdy mężczyzna, który ma kobietę odczuwa napięcie przedmiesiączkowe... na własnej skórze big_smile

37

Odp: Krzyki

SM, jeśli chcesz podyskutować o napięciu przedmiesiączkowym, to zachęcam Cię, abyś zrobił to w nowym wątku.
Umieść go proszę w dziale 'Zdrowie'. Dzięki temu mam nadzieję, że zakończysz off top tutaj. Z góry dziękuję.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

38

Odp: Krzyki

Autorko droga, po co Ty chcesz odzyskiwać zaufanie do tego partnera?
Po co Ci człowiek, który Cię oszukuje i nie szanuje?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

39

Odp: Krzyki

I kolejny wątek Autorki o tym związku:

Kobieta xxx napisał/a:

Jak odzyskać zaufanie do partnera który kiedyś nas zawiódł, okłamał, pisał z innymi kobietami, dzwoni proponował sex(wpadniesz do mnie mam wolna chate) twierdzil ze chcial pokazac kumplowi jakie sa baby teraz i to niby dla jaj bylo... dziewczynie która widzialam pierwszy raz w zyciu pozwolil usiasc sobie na kolana od twirdzi ze zna ja dluzej ode mnie wiec dlaczego nie... mogłabym długo wymieniać, natomiast przyłapałam go na drobnych kłamstwach od momentu gdy odeszlam od niego po czym swtwierdzilismy ze chcemy sprobowac...
Nie wiem jak sobie poradzic z brakiem zaufania w tym momencie jest ono moze na poziomie 60%...
Chce się z tym uporac nie chce go podejrzewac z akazdym razem gdy jest na whatsup albo gdy odpala inne komunikatory... próbuje walcze z soba ale co jakis czas zapytam "czy pisales, czy cos tam" i potem sprawdzam... wiem że to nie dobre, nie mam metody.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

40

Odp: Krzyki

To ten sam który nie wracał do domu bez informacji bo rzekomo był w warsztacie? Na pewno sam?

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018