Infamia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Infamia

Nie było odpowiedniego działu dla tej historii, więc umówmy się - niesamowitość weźmy w duży nawias. W pewnym mieście z szesnaście lat temu, szedłem deptakiem prowadząc rower. Złapałem gumę i szedłem wkurzony dobre dwadzieścia minut. Z daleka szły w moim kierunku dwie kobiety. Gdy były bliżej, wiedziałem już, to znajoma ze swoją córką. Młodsza z kobiet - bardzo ładna i ciekawa dziewczyna, od dawna bardzo mi się podobała. Wyprostowałem się i czekam aż się zrównamy żeby powiedzieć dzień dobry. Kiedy nadszedł ten moment z pewnością z rozbrajającym uśmiechem wypowiedziałem słowa powitania a w tym samym momencie wyszedł mi z nosa ogromny bąbel zielonkawego koloru, tak wielki iż zobaczyłem go jednym okiem i pękł. Nie czekając na nic ciąłem powietrze do przodu, tak szybko jak tylko mogłem prowadząc nieszczęsny rower aż do samego domu. Od tamtej pory nie widziałem już więcej tych pań. Taa... Pozdrawiam wszystkie panie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Infamia
sir_stary napisał/a:

Nie było odpowiedniego działu dla tej historii, więc umówmy się - niesamowitość weźmy w duży nawias. W pewnym mieście z szesnaście lat temu, szedłem deptakiem prowadząc rower. Złapałem gumę i szedłem wkurzony dobre dwadzieścia minut. Z daleka szły w moim kierunku dwie kobiety. Gdy były bliżej, wiedziałem już, to znajoma ze swoją córką. Młodsza z kobiet - bardzo ładna i ciekawa dziewczyna, od dawna bardzo mi się podobała. Wyprostowałem się i czekam aż się zrównamy żeby powiedzieć dzień dobry. Kiedy nadszedł ten moment z pewnością z rozbrajającym uśmiechem wypowiedziałem słowa powitania a w tym samym momencie wyszedł mi z nosa ogromny bąbel zielonkawego koloru, tak wielki iż zobaczyłem go jednym okiem i pękł. Nie czekając na nic ciąłem powietrze do przodu, tak szybko jak tylko mogłem prowadząc nieszczęsny rower aż do samego domu. Od tamtej pory nie widziałem już więcej tych pań. Taa... Pozdrawiam wszystkie panie.

:-D
You made my day :-D
Dzięki :-)
I poznałam nowe słowo „infamia”

A w ogóle dlaczego opisałeś tę historię? Co za tym stoi?

3

Odp: Infamia

Jest temat - jest moja historia:

Bankiet służbowy, a właściwie bal w bajecznym, bardzo eleganckim miejscu. Długie przygotowania, kreacja, kłafiura, makijaż pokrywający bladość i ślady niedyspozycji "tych dni"... Ktoś telefonuje, przywołuje, więc szybko torebka, a do niej pierwsza z brzegu, niezapakowana, duża i gruba podpaska. Potem drinki - umiarkowanie, bo po proszkach przeciwbólowych, koledzy z pracy proszą do tańca, szalejemy do rytmów rockowych, jazzowych. Orkiestra przygrywa do angielskiego walca, a w moją stronę zbliża się ON. Przystojny nieznajomy, z którym były wcześniej, podczas konferencji wymieniane spojrzenia... Prosi mnie do tańca, okazuje się świetnym tancerzem, płyniemy po parkiecie... Odprowadza mnie na miejsce i pochylony nade mną pyta, co sobie życzę z baru. Ja zdyszana, czuję, że jestem czerwona, jak piwonia, więc sięgam do torebki po chusteczkę... i wyciągam, tuż, przed jego twarzą... nieopakowaną prymitywną dużą podpaskę...  Mój książę nie wrócił z baru...
Koledzy do dziś, po wielu latach, rechoczą.

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

4 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-05-07 19:12:43)

Odp: Infamia

Zdarzają się takie wpadki, ale nazwać je infamią?
Najwyżej auto infamią, o ile takie określenie funkcjonuje w języku polskim.
Zakłada się w ten sposób, że następnego dnia "wszyscy będą wiedzieć" i zareagują, jak według Autora zareagowały owe kobiety, na ten fizjologiczny bąbelek z nosa, choć ich reakcji nie zarejestrował nawet!
Przypomina mi się pewien stary dowcip.
Matką posyła nieśmiałego syna do sąsiadki po dużą patelnię, której w ich domu nie było, a sąsiadka miała taką i użyczała wcześniej.
Chłopak ze zwieszoną głową wylicza z każdym stopniem schodów: "Pożyczy. Nie, nie pożyczy" Na koniec, pod drzwiami sąsiadki, gdy wyszło mu "nie pożyczy", w akcie desperacji zapukał mocno. Sąsiadka otworzyła, a ten: "Niech pani wsadzi sobie ten rondel!"

facet po przejściach

5

Odp: Infamia

Yyyyy, co? xD

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018