Zazdroszczę innym. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Zazdroszczę innym.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Zazdroszczę innym.

Codziennie przeglądam instagram i zazdroszczę innym. Tym co podróżują , mieszkają w innym kraju niż Polska. Od zawsze marzyłam , aby wyprowadzić się z Polski ale zawsze coś mi staje na drodze. Jak byłam dzieckiem marzyłam o Niemczech. Być może z racji dobrych stopni z tego języka. W wieku 19 lat urodziłam córkę i marzyłam o Hiszpanii. Już byłam jedną nogą spakowana. Już się orientowałam jak z pracą , a tu kryzys ekonomiczny i moja choroba... bardziej nieszczęśliwa być nie mogłam. W czasie choroby myślałam o Anglii , o lepszym życiu ale mój mąż za bardzo się bał.

Wciąż jestem nieszczęśliwa...Ja po prostu nie chcę tu mieszkać. Mam dość Polski, mam jej powyżej uszu. Z wielu powodów. Męczy mnie mentalność ludzi, polityka, sprawy ekonomiczne i wiele wiele innych.  Na chwilę obecną marzy mi się nadal Anglia, ale Brexit. Co dalej ? Czy będzie równie tak samo łatwo o pracę ? Mój mąż zmienia zupełnie branżę.Teraz idzie w kierunku IT. Chciałabym żyć godnie. Nie mówię , że mamy żyć nie wiadomo jak, ale tak żeby żyło nam się dobrze.

Jak wam żyje się poza granicami naszego kraju ? Chodzi mi głównie o sprawy finansowe.

" Nie uczysz się chodzić przestrzegając zasad. Uczysz się próbując i upadając. "
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zazdroszczę innym.

Nie narzekam, jest o wiele lepiej niż w Polsce, ludzie pomagają sobie, są milsi itp. Jakbym miał tutaj pracować i martwić się o wszystko to równie dobrze bym mógł się powiesić. Co do brexitu to raczej nic z tego nie będzie, a jak już to pracy o wiele więcej będzie niż teraz.

3

Odp: Zazdroszczę innym.

Myślę że tracisz czas i energię na tego instagrama, nawet są badania na ten temat które wskazują że zbyt dużo czasu spędzonego na tego typu portalach prowadzi do depresji. Wszyscy przecież maja tam takie cudowne i bezproblemowe życie, są na wiecznych wakacjach z drinkami pod palemką... w zetknięciu z naszym szarym światem faktycznie można się zdołować.

Ale wracając do głównego motywu, mieszkam jedną nogą w UK a drugą w Polsce i powiem Ci w skrócie tak: na jakąś poprawę warunków ekonomicznych nie liczyłbym zbytnio, od wielu lat pensje niemal stoją a koszty życia rosną. W IT w Polsce można zarobić całkiem przyzwoicie, rozmawiałem wczoraj z kolegą z IBMa i nawet są to porównywalne stawki jak w UK. Aby tutaj do czegoś dojść to trzeba się urządzić, podszkolić z języka, wyrobić sobie markę, poznać ludzi itp. a to wymaga lat pracy. No i przez wspomniany Brexit firmy mogą się nieco obawiać zatrudniać nowoprzyjezdnych...

Jakbyś miała pytania to pisz, mieszkam w UK lat naście, przez ten czas w 7 miastach i widziałem dużo.

4 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-06-19 15:09:17)

Odp: Zazdroszczę innym.

Bardzo dobrze Cie rozumiem, ze nie chcesz mieszkac w Polsce, ja juz od ponad 30 lat zyje w Niemczech, a w Polsce wytrzymuje tydzien, bo (jak dla mnie) tam wytrzymac sie nie da. Zaznaczam, ze to jest tylko i wylacznie moje osobiste zdanie i nie jest to sprawa finasow.
Ty pytasz tylko o finanse (!)  a na zycie w obcym kraju sklada sie o wiele wiecej....

Zbyt malo wiem o was (wyksztalcenie, jaka konkretnie znajomosc jezyka, wiek it.), zeby napisac ci, jakie masz tu szanse. Te finansowe i te ogolne. A na to sklada sie wiele spraw.
Ale ty pytasz o nasze doswiadczenia, wiec ci powiem tak, ale napisze tylko o Niemczech:


-wbrew opinii wielu Polakow Niemcy sa pomocni i zyczliwi. Bez tej pomocy wtedy nie dalabym tu rady. Bardzo pomogli mi obcy, zyczliwi ludzie.
-pracowac trzeba wszedzie- ale zarobki niemieckie (jesli ma sie wyksztalcenie i zna sie B. DOBRZE  jezyk) sa godziwe i nieporownywalne do polskich ochlapow, ktore czesto pracodawca oferuje. I nie gadajcie mi, ze w PL zarabia sie super, bo to bajka z mchu i paproci. Nauczyciel  w DE (moja corka) zarabia NETTO  na pelny etat 3,5 tys. euro. Pracownik socjalny 2.5 tys. NETTO. Murarz z doswiadczeniem tyle samo, pielegniarka, fizjoterapeutka tez 2,5 na reke. Podalam grupy zawodowe z mojej rodziny- wiem na pewno.
Czy to jest porownywalne do polskich zarobkow? jesli tak, to przepraszam, bo dokladnie nie wiem.

-nie boje sie o jakies tam decyzje NFZ, refundacje, srefundacje, bo udaje sie do lekarza i dostaje pomoc, jaka mi sie nalezy; wszystkie leki, jakie sa dostepne na rynku refunduje kasa chorych. Lekarze, pielegniarki (ich kompetencje, wiedza i zachowanie ws.do pacjenta), warunki szpitalne nie do porownania z polskimi. Na operacje biodra/kolana itp. nie czeka sie latami, bynajmniej.
-nie boje sie, ze bede na rencie przymierac glodem
-religia- co dla mnie wazne- nie odgrywa tu zadnej wielkiej roli. Ja nawet nie wiem, jakiego wyznania sa moi wspolpracownicy, bo NIKT TU SIE TYM NIE INTERESUJE. Szarogeszenia krk nie trawie i Polska jest dla mnie juz z tego wzgledu skreslona
-nie ma korupcji w polityce, na policji, gdziekolwiek. Nie ma mowy o lapowkach dla lekarzy. Lekarzowi daje sie za sukces i opieke np. w szpitalu bukiet kwiatow, a w dyzurce dla pielegniarek zostawia sie paczke porzadnej kawy i dobre czekoladki.
-nie boje sie tu jezdzic samochodem, w PL tak, bo tam kazdy orze, jak moze. Pasy dla pieszych sa...DLA PIESZYCH.
-stac mnie na porzadny urlop 2 razy do roku, wypoczynek jest dla mnie wazny, mam tu 35 dniu urlopu, a jak ide na zwolnienie, to zarabiam mniej dopiero od 7-mego tygodnia chorobowego

Jesli zna sie jezyk na poziomie B2 (nie daj sobie wmowic, ze podstawowa znajomosc A1 czy A2 wystarczy, chyba, ze do sprzatania/opieki) ma sie godziwe i solidne wyksztalcenie (a z polskimi ukonczonymi zawodami bywa niestety roznie, bo nieraz maja wyksztalcenie, niby dobry zawod itd. i umieja b. niewiele...to sa realia, bo ja mam do czynienia z ludzmi, ktorzy probowali tu sil i mimo uznanego swiadectwa/studiow nie umieli NIC. Nie przesadzam i nie obrazajcie sie. Moja siostra pracuje w sluzbie zdrowia. Dostala polska pielegniarke na przyuczenie. Ona miala po 30-tce i pracowala w PL caly czas zawodzie. Nie umiala zrobic porzadnie prostego opatrunku, pobrac krwi, zalozyc cewnika. I wiem, ze to nie jest jedyny przypadek).

Problem w tym, ze obecnie sytuacja z mieszkaniami jest kiepska. Drogie mieszkania w stosunku do zarobkow. I nawet i te trudno zdobyc.

Teraz huzia na Jozia, bo bedzie, ze krytykuje ojczyzne (ktora dala mi wtedy wielkie G).
Pozdrawiam.


-

5

Odp: Zazdroszczę innym.

Pamiętasz może, była taka afera z influancerką z instagrama, miała na zdjęciach życie jak z bajki, a się potem okazało, że wręcz przeciwnie...

To jest zakłamywanie rzeczywistości. Uwierz, że każdy niesie swój krzyż, każdy ma jakieś problemy i NIKT nie ma idealnego życia, na jakie wygląda.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Odp: Zazdroszczę innym.
Gosia1962 napisał/a:

Bardzo dobrze Cie rozumiem, ze nie chcesz mieszkac w Polsce, ja juz od ponad 30 lat zyje w Niemczech, a w Polsce wytrzymuje tydzien, bo (jak dla mnie) tam wytrzymac sie nie da. Zaznaczam, ze to jest tylko i wylacznie moje osobiste zdanie i nie jest to sprawa finasow.
Ty pytasz tylko o finanse (!)  a na zycie w obcym kraju sklada sie o wiele wiecej....

Zbyt malo wiem o was (wyksztalcenie, jaka konkretnie znajomosc jezyka, wiek it.), zeby napisac ci, jakie masz tu szanse. Te finansowe i te ogolne. A na to sklada sie wiele spraw.
Ale ty pytasz o nasze doswiadczenia, wiec ci powiem tak, ale napisze tylko o Niemczech:


-wbrew opinii wielu Polakow Niemcy sa pomocni i zyczliwi. Bez tej pomocy wtedy nie dalabym tu rady. Bardzo pomogli mi obcy, zyczliwi ludzie.
-pracowac trzeba wszedzie- ale zarobki niemieckie (jesli ma sie wyksztalcenie i zna sie B. DOBRZE  jezyk) sa godziwe i nieporownywalne do polskich ochlapow, ktore czesto pracodawca oferuje. I nie gadajcie mi, ze w PL zarabia sie super, bo to bajka z mchu i paproci. Nauczyciel  w DE (moja corka) zarabia NETTO  na pelny etat 3,5 tys. euro. Pracownik socjalny 2.5 tys. NETTO. Murarz z doswiadczeniem tyle samo, pielegniarka, fizjoterapeutka tez 2,5 na reke. Podalam grupy zawodowe z mojej rodziny- wiem na pewno.
Czy to jest porownywalne do polskich zarobkow? jesli tak, to przepraszam, bo dokladnie nie wiem.

-nie boje sie o jakies tam decyzje NFZ, refundacje, srefundacje, bo udaje sie do lekarza i dostaje pomoc, jaka mi sie nalezy; wszystkie leki, jakie sa dostepne na rynku refunduje kasa chorych. Lekarze, pielegniarki (ich kompetencje, wiedza i zachowanie ws.do pacjenta), warunki szpitalne nie do porownania z polskimi. Na operacje biodra/kolana itp. nie czeka sie latami, bynajmniej.
-nie boje sie, ze bede na rencie przymierac glodem
-religia- co dla mnie wazne- nie odgrywa tu zadnej wielkiej roli. Ja nawet nie wiem, jakiego wyznania sa moi wspolpracownicy, bo NIKT TU SIE TYM NIE INTERESUJE. Szarogeszenia krk nie trawie i Polska jest dla mnie juz z tego wzgledu skreslona
-nie ma korupcji w polityce, na policji, gdziekolwiek. Nie ma mowy o lapowkach dla lekarzy. Lekarzowi daje sie za sukces i opieke np. w szpitalu bukiet kwiatow, a w dyzurce dla pielegniarek zostawia sie paczke porzadnej kawy i dobre czekoladki.
-nie boje sie tu jezdzic samochodem, w PL tak, bo tam kazdy orze, jak moze. Pasy dla pieszych sa...DLA PIESZYCH.
-stac mnie na porzadny urlop 2 razy do roku, wypoczynek jest dla mnie wazny, mam tu 35 dniu urlopu, a jak ide na zwolnienie, to zarabiam mniej dopiero od 7-mego tygodnia chorobowego

Jesli zna sie jezyk na poziomie B2 (nie daj sobie wmowic, ze podstawowa znajomosc A1 czy A2 wystarczy, chyba, ze do sprzatania/opieki) ma sie godziwe i solidne wyksztalcenie (a z polskimi ukonczonymi zawodami bywa niestety roznie, bo nieraz maja wyksztalcenie, niby dobry zawod itd. i umieja b. niewiele...to sa realia, bo ja mam do czynienia z ludzmi, ktorzy probowali tu sil i mimo uznanego swiadectwa/studiow nie umieli NIC. Nie przesadzam i nie obrazajcie sie. Moja siostra pracuje w sluzbie zdrowia. Dostala polska pielegniarke na przyuczenie. Ona miala po 30-tce i pracowala w PL caly czas zawodzie. Nie umiala zrobic porzadnie prostego opatrunku, pobrac krwi, zalozyc cewnika. I wiem, ze to nie jest jedyny przypadek).

Problem w tym, ze obecnie sytuacja z mieszkaniami jest kiepska. Drogie mieszkania w stosunku do zarobkow. I nawet i te trudno zdobyc.

Teraz huzia na Jozia, bo bedzie, ze krytykuje ojczyzne (ktora dala mi wtedy wielkie G).
Pozdrawiam.


-

Dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź. Tego było mi trzeba smile

" Nie uczysz się chodzić przestrzegając zasad. Uczysz się próbując i upadając. "

7

Odp: Zazdroszczę innym.

Ojczyzna nie jest od dawania czegokolwiek. Czy Polska, Niemcy czy USA. 'Nie mysl o tym co ameryka moze zrobic dla ciebie, ale co ty mozesz zrobic dla ameryki'. Idealizujemy inne kraje bo ich nie znamy. Choc umiemy poroxumiec sie w uch jezyku to ich historii nie znamy, kontekstu wydarzen nie znamy. Polska jest dobrym miejscem aby mieszkac a wady Polski znasz bo tu mieszkasz. Wady Niemiec poznasz za 10 lat o ile zechcesz je dostrzec. ... nikt sie nie interesuje tym ze do kosciola nie chodze, ksiedza po koledzie nie wpuszczam, po zeszlorocznym pobycie w polskim szpitalu nikt ode mnie łapówki nie brał a przy wyjsciu zostawiłem Merci dla pielegniarek. Sama sobie wytworzyłaś taka wizje Polski, moze wiecej spacerów a mniej ogladania tv by pomogło.

8

Odp: Zazdroszczę innym.

Gosia1962, że tak  zapytam:

Nie boisz się, że pewnego pięknego dnia jakiś islamista czy inny "uchodźca" z Syrii zgwałci i zamorduje Twoją córkę? Nie boisz się, że któraś z was nagle zostaniesz brutalnie okaleczona przez oblanie kwasem przez jakiegoś fanatyka z ISIS? Nie boisz się, że pewnego dnia dowiesz się o zamachu polegającym na tym, że w tłum ludzi wjechała rozpędzone ciężarówka, a wśród kilku(nastu) ofiar śmiertelnych będzie Twoja córka/wnuk/ktokolwiek z Twoich bliskich bądź przyjaciół?

To tylko niewielka próbka z tego co potrafią zrobić ci "biedni" Syryjczycy.

I co wtedy zrobisz? Pójdziesz na policję? To wiedz, że pomocy w tej sprawie nigdy nie uzyskasz, ba... nawet więcej - sama możesz zostać oskarżona o rasizm/islamofobię/ksenofobię. Zwłaszcza, jak się dowiedzą, że próbowałaś się bronić przed islamistą/agresywnym afrykańczykiem.
Może KRK w Niemczech jest zjawiskiem marginalnym, ale za to ISIS ma się tam bardzo dobrze.

Wiesz dlaczego Polska jest teraz tak biedna i marna? Za to przede wszystkim należy podziękować wszelkim wrogim aberracjom które zasiadały u władzy naszego kraju już od 89 roku i działając na rzecz Niemiec, Rosji(oraz żydów) sukcesywnie ogałacały nasz kraj, wyprzedając za bezcen każdy majątek narodowy, niszcząc polskie fabryki, banki i wszelkie inne obiekty wpływające na polską produkcję i finanse, tym samym starając się nas wszystkich jak najbardziej uzależnić od innych krajów. To wszystko dzięki szajkom działających na szkodę Polski a w interesie innych krajów(zwłaszcza Niemiec) począwszy od Wałęsy i Balcerowicza, a skończywszy na Tusku i Kopacz.
Tak jest! Jak do tej pory nikt, kto działaby w interesie Polski, ani nawet  prawie żaden Polak, NIE BYŁ jeszcze u władzy. Donald Tusk już od ok 1992 roku bardzo aktywnie działał, gdzie tylko mógł, przeciwko Polsce i ma w tym bardzo duży wkład.
Polska jest teraz meksykiem Europy, bo do tej pory rządzili nią Niemcy i Żydzi.

Wracając do metrium sprawy, ja już bym nie chciał jechać za zachód(zwłaszcza do Francji) - jak sam nie cierpię religii, to już z dwojga złego wolę mieć do czynienia z tym ciemnym KrK(przynajmniej w obecnej formie już nie jest tak niebezpieczny) niż z islamem, gdzie Koran nakazuje swoim odbiorcom, by każdy kto nie jest i nie chce być islamistą, został zamordowany - czyt. święta wojna Dżihad.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

9

Odp: Zazdroszczę innym.
ruda_gwiazdeczka napisał/a:

Dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź. Tego było mi trzeba smile

--------------------------

Hahahahaha! Widzicie?! big_smile

Tylko po to tu przyszła autorka tematu. Zatem temat już możecie zamknąć, bo jakiekolwiek inne argumenty do niej nie trafią. smile

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

10 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2019-06-20 19:35:49)

Odp: Zazdroszczę innym.

No coz...liczylam sie z tym, ze ktos bedzie tu argumentowac islamistami albo wadami Niemcow. Standard.

Polacy oczywiscie nie maja wad, a Polska to bardzo bezpieczny kraj, gdzie nie morduja i nie gwalca na przyklad 10-letnich dziewczynek (!!!).

Kosciol? moja kuzynka nie poslala corki do komunii i byla wytykana palcami, a w szkole inne dzieci przezywaly ja "kociowiarus". Nauczycielka nie reagowala, matka poprosila ja o rozmowe. Pani nauczycielka powedziela" no coz...tym krokiem (nieposlanie do komunii) pani sprowokowala ta sytuacje" (!). Nie gadajcie mi, ze w Polsce jest wolnosc religijna, bo jest parcie na kosciol i kto go odrzuca, moze miec nieprzyjemnosci, chocby ze strony wierzacej czesci rodziny albo durnowatej pani nauczycielki.

Napisalam z wlasnego doswiadczenia. Ja w Polsce boje sie wyjsc na ulice po zmierzchu, w Niemczech nie.
Nie zapinam rowera, nie zamykam samochodu. Nic mi nigdy nic nie  ukradnie.

Mieszkam w malutkiej wsi, gdzie czuje sie swojsko i bezpiecznie. Islamistow tu nie widze, bo ich tu nie ma. Nie mam potrzeby chodzic czy jezdzic tam, gdzie sa jacys  islamisci, a zreszta cala ta sytuacja sie uspokoila, bo oni wreszcie poczuli konsekwencje karne (Niemcy zbyt dlugo z tym czekali, zgadzam sie). Ale sytuacja sie zmienila: Nie ma juz tych zdarzen, uciekinierzy poczuli bata prawnego. A zreszta...gdyby Niemcy nie przyjmowali uciekinierow, to Polak pierwszy by marudzil, ze Niemcy to nazisci, rasisci i nie lubia obcokrajowcow. Przeciez wam nie dogodzi….
A jesli chodzi o scislosc, to porownujac wiadomosci o mordach i gwaltach, tudziez innych przestepstwach zwycieza w tej smutnej konkurencji. Jest to wynikiem polskiego durnego prawodawstwa glaskajacego oprawce, a nie jest po stronie ofiary, bo ani ofiara, ani rodziny nie sa nalezycie wspomagane, a oprawca ma w celi psychologa.

Poszukiwania winnego za sytuacje w Polsce ( dinozaury, epoka lodowcowa, niskie temperatury w jaskiniach homo sapiens, Mieszko I, rozbiory...wojny...komuna…ZYDZI, Niemcy...) jest smieszne i groteskowe. Nawet mi sie tego nie chce komentowac. Puknij sie w czolo. Niemcy maja Polske gdzies, ten kraj ani ziebi ani grzeje niemiecka polityke. Oni patrza swego i efekty widac jak na dloni. Zyje sie tu dostatnio bez strachu o jutro.

Ktos pisze, ze ojczyzna nie ma dawac. Nieprawda! Nie uwazales na lekcji propedeutyki….

Panstwo ma zobowiazania co do kazdego do obywatela: opieka zdrowotna, ochrona prawna i socjalna.

Z tego Polska sie w stosunku do obywatela nie wywiazuje.

Rencisci szukaja po smietnikach i czasami przymieraja glodem. Czekaja na operacje kolana 15 lat!!! Polacy mieszkaja nieraz w gorszych warunkach, niz moje kury. Przeciez ja to  to widze.  Tak czesto  mieszkaja malutkie dzieci i nikogo to nie interesuje. MOPS czy inne instytucje maja to w dupie. Rzucono ochlap 500+, zeby im zatkac geby.
I nie gadajcie, ze w polskich szpitalach nie ma lapowkarstwa. Moja ciocia miala czekac 2 lata na operacje zacmy. Posmarowali i za tydzien byla operacja. Merci -bynajmniej- tam nie dali. W Niemczech dzis mam taka diagnoze, za 3 dni operacja. Punkt.

Nie smolcie mi tu farmazonow, bo oba kraje znam b.dobrze. Nie piszcie, ze nie znam kraju, jakiegos tam kontekstu itd. Tu ukonczylam wszystkie  szkoly, studia, tu zyje od ponad 30 lat. Znam i Polske i jeszcze lepiej Niemcy. TU MNIE NIE SPOTKA NIC ZLEGO, a przede wszystkim otrzymam w kazdej chwili pomoc socjalna, zdrowotna i prawna bez czekania, skamlenia , placenia lapowek i kumoterstwa. Nie musze szukac "wplywowego pana Zdzicha-znajomego szwagra od siostry kuzyna", zeby cos otrzymac. Otrzymuje to, co mi sie prawnie nalezy.
Do Polski nie wroce ani zywa, ani umarla.
A jesli  mi sie w Niemczech nie bedzie juz podobalo,  to sobie na rencie wyjade mieszkac tam, gdzie jest fajnie i nie ma islamistow (Azory, Madera, Majorka), bo mnie bedzie na to stac.

Polski rencista, ktory przepracowal w pocie czola cale zycie pojedzie palcem po mapie.

To tyle. Chciala Autorka odpowiedzi- to ma. A ze nie kazdemu to pasuje i bedzie tu mi bzdety walil, ze...Zydzi sa winni, ze Polak klepie biede, z tym sie liczylam. Czcza dyskusja, przelewanie z pustego w prozne.
Wine za sytuacje ponosi mentalnosc, w duzej mierze wszechobecny alkoholizm, ktory ze wzgledu na biede i brak zaplecza socjalnego ma w Polsce bardzo tragiczne, menelskie  oblicze (np.kobieta z malutkimi dziecmi pozostaje w tym samym mieszkaniu po rozwodzie z mezem pijakiem), sklocona, cyrkowa polska  polityka (chore prawodawstwo, baaaardzo chore szkolnictwo, chora sluzba zdrowia), parcie na kumoterswo, kolesiostwo, kosciol, ktory przynajmniej polowie Polakow mydli oczy, a  oni zamiast skupic sie na tym, zeby bylo lepiej, staraja sie polepszenie warunkow wymodlic u bozi.

Autorko, masz parcie na wyjazd, ucz sie jezyka, pakuj manele i wyrywaj.
W Polsce lepiej nie bedzie, bo tam Zyd, Niemiec, Tusk i epoka lodowcowa, tudziez wojna, komuna i rozbiory beda aktualne jeszcze za 150 lat....

Odp: Zazdroszczę innym.

Ogólnie nie lubię czarnowidztwa. Wyzbyłam się go dawno temu. Wyszłam ze starego schematu. Tylko ludzie o ograniczonych umysłach żyją w swoich pudełkach.
Staram się nie wracać do swojego pudła strachu.
Takie rzeczy jak gwałty, porwania itp mogą zdarzyć się wszędzie. Nie dalej jak kilka dni temu zamordowano dziewczynkę-głośna sprawa. Czy przez to przestanę wypuszczać moją córkę na dwór ? NIE.  Nie popadnę w obłęd.

Osobiście wkurza mnie mieszanie religii do państwa pomimo, że jestem osobą wierzącą. Nie lubię tego w naszym kraju. Takie jest moje zdanie i tego nie zmienię. Kiedyś miałam inne zdanie, ale dorosłam.

Cieszę się , że otrzymałam tak wyczerpującą odpowiedź odnośnie Niemiec i była to odpowiedź zwięzła, myślę że rzetelna coś wnosząca a nie bełkot o tym kto rządził nami i kto wyprowadził pieniądze z Polski. Taki rząd wybieraliśmy MY i teraz wcale nie jest lepiej , bo dostajemy 500 + tylko jakim kosztem ? Bo mnie cena pietruszki poraża ( i nie tylko ) Mam jedno dziecko i odczułam wzrost cen dość boleśnie.

" Nie uczysz się chodzić przestrzegając zasad. Uczysz się próbując i upadając. "

12

Odp: Zazdroszczę innym.
Gosia1962 napisał/a:

No coz...liczylam sie z tym, ze ktos bedzie tu argumentowac islamistami albo wadami Niemcow. Standard.

Polacy oczywiscie nie maja wad, a Polska to bardzo bezpieczny kraj, gdzie nie morduja i nie gwalca na przyklad 10-letnich dziewczynek (!!!).

Kosciol? moja kuzynka nie poslala corki do komunii i byla wytykana palcami, a w szkole inne dzieci przezywaly ja "kociowiarus". Nauczycielka nie reagowala, matka poprosila ja o rozmowe. Pani nauczycielka powedziela" no coz...tym krokiem (nieposlanie do komunii) pani sprowokowala ta sytuacje" (!). Nie gadajcie mi, ze w Polsce jest wolnosc religijna, bo jest parcie na kosciol i kto go odrzuca, moze miec nieprzyjemnosci, chocby ze strony wierzacej czesci rodziny albo durnowatej pani nauczycielki.

Napisalam z wlasnego doswiadczenia. Ja w Polsce boje sie wyjsc na ulice po zmierzchu, w Niemczech nie.
Nie zapinam rowera, nie zamykam samochodu. Nic mi nigdy nic nie  ukradnie.

Mieszkam w malutkiej wsi, gdzie czuje sie swojsko i bezpiecznie. Islamistow tu nie widze, bo ich tu nie ma. Nie mam potrzeby chodzic czy jezdzic tam, gdzie sa jacys  islamisci, a zreszta cala ta sytuacja sie uspokoila, bo oni wreszcie poczuli konsekwencje karne (Niemcy zbyt dlugo z tym czekali, zgadzam sie). Ale sytuacja sie zmienila: Nie ma juz tych zdarzen, uciekinierzy poczuli bata prawnego. A zreszta...gdyby Niemcy nie przyjmowali uciekinierow, to Polak pierwszy by marudzil, ze Niemcy to nazisci, rasisci i nie lubia obcokrajowcow. Przeciez wam nie dogodzi….
A jesli chodzi o scislosc, to porownujac wiadomosci o mordach i gwaltach, tudziez innych przestepstwach zwycieza w tej smutnej konkurencji. Jest to wynikiem polskiego durnego prawodawstwa glaskajacego oprawce, a nie jest po stronie ofiary, bo ani ofiara, ani rodziny nie sa nalezycie wspomagane, a oprawca ma w celi psychologa.

Poszukiwania winnego za sytuacje w Polsce ( dinozaury, epoka lodowcowa, niskie temperatury w jaskiniach homo sapiens, Mieszko I, rozbiory...wojny...komuna…ZYDZI, Niemcy...) jest smieszne i groteskowe. Nawet mi sie tego nie chce komentowac. Puknij sie w czolo. Niemcy maja Polske gdzies, ten kraj ani ziebi ani grzeje niemiecka polityke. Oni patrza swego i efekty widac jak na dloni. Zyje sie tu dostatnio bez strachu o jutro.

Ktos pisze, ze ojczyzna nie ma dawac. Nieprawda! Nie uwazales na lekcji propedeutyki….

Panstwo ma zobowiazania co do kazdego do obywatela: opieka zdrowotna, ochrona prawna i socjalna.

Z tego Polska sie w stosunku do obywatela nie wywiazuje.

Rencisci szukaja po smietnikach i czasami przymieraja glodem. Czekaja na operacje kolana 15 lat!!! Polacy mieszkaja nieraz w gorszych warunkach, niz moje kury. Przeciez ja to  to widze.  Tak czesto  mieszkaja malutkie dzieci i nikogo to nie interesuje. MOPS czy inne instytucje maja to w dupie. Rzucono ochlap 500+, zeby im zatkac geby.
I nie gadajcie, ze w polskich szpitalach nie ma lapowkarstwa. Moja ciocia miala czekac 2 lata na operacje zacmy. Posmarowali i za tydzien byla operacja. Merci -bynajmniej- tam nie dali. W Niemczech dzis mam taka diagnoze, za 3 dni operacja. Punkt.

Nie smolcie mi tu farmazonow, bo oba kraje znam b.dobrze. Nie piszcie, ze nie znam kraju, jakiegos tam kontekstu itd. Tu ukonczylam wszystkie  szkoly, studia, tu zyje od ponad 30 lat. Znam i Polske i jeszcze lepiej Niemcy. TU MNIE NIE SPOTKA NIC ZLEGO, a przede wszystkim otrzymam w kazdej chwili pomoc socjalna, zdrowotna i prawna bez czekania, skamlenia , placenia lapowek i kumoterstwa. Nie musze szukac "wplywowego pana Zdzicha-znajomego szwagra od siostry kuzyna", zeby cos otrzymac. Otrzymuje to, co mi sie prawnie nalezy.
Do Polski nie wroce ani zywa, ani umarla.
A jesli  mi sie w Niemczech nie bedzie juz podobalo,  to sobie na rencie wyjade mieszkac tam, gdzie jest fajnie i nie ma islamistow (Azory, Madera, Majorka), bo mnie bedzie na to stac.

Polski rencista, ktory przepracowal w pocie czola cale zycie pojedzie palcem po mapie.

To tyle. Chciala Autorka odpowiedzi- to ma. A ze nie kazdemu to pasuje i bedzie tu mi bzdety walil, ze...Zydzi sa winni, ze Polak klepie biede, z tym sie liczylam. Czcza dyskusja, przelewanie z pustego w prozne.
Wine za sytuacje ponosi mentalnosc, w duzej mierze wszechobecny alkoholizm, ktory ze wzgledu na biede i brak zaplecza socjalnego ma w Polsce bardzo tragiczne, menelskie  oblicze (np.kobieta z malutkimi dziecmi pozostaje w tym samym mieszkaniu po rozwodzie z mezem pijakiem), sklocona, cyrkowa polska  polityka (chore prawodawstwo, baaaardzo chore szkolnictwo, chora sluzba zdrowia), parcie na kumoterswo, kolesiostwo, kosciol, ktory przynajmniej polowie Polakow mydli oczy, a  oni zamiast skupic sie na tym, zeby bylo lepiej, staraja sie polepszenie warunkow wymodlic u bozi.

Autorko, masz parcie na wyjazd, ucz sie jezyka, pakuj manele i wyrywaj.
W Polsce lepiej nie bedzie, bo tam Zyd, Niemiec, Tusk i epoka lodowcowa, tudziez wojna, komuna i rozbiory beda aktualne jeszcze za 150 lat....

Heh, mogłem się domyśleć że istnieją tacy, którym lewactwo całkiem wyprało mózg w stopniu nieodwracalnym.
A już w ogóle zidioceniem jest zwalanie całej winy za najgorsze zło całego świata na Polaków i jednocześnie ignoranckie krycie prawdziwych zbrodniarzy. Jakie to lewackie!

No ale przecież Tusk(niemiec), Rostowski(żyd), Balcerowicz(żyd), Kopacz(żyd), Komorowski(???), Palikot(???), Belka(żyd), Schetyna, Wałęsa(komunistyczny zdrajca) i kilkunastu innych którzy byli u władzy, są oczywiście niewinni. To nie oni rozsprzedawali(głównie Niemcom) majątek narodowy, za bezcen, to nie oni zlikwidowali/sprzedali wszelkie polskie fabryki/firmy, banki, niszcząc tym samym produktywność i względną samowystarczalność naszego kraju, tym samym pozbawiając pracy ogromną rzesze Polaków, to nie oni wyprowadzali ze skarbu państwa ogromną ilość pieniędzy na zachód(głównie do Niemiec), to nie oni uchwalili ogromną ilość bzdurnych przepisów prawnych które tępią bądź zdzierają każdy przejaw zaradności obywatela, to nie oni na wszelkie sposoby sabotowali polską gospodarkę, to nie PO i Tusk tak drastycznie zadłużyli Polskę(zwłaszcza w ciągu ich ośmiu lat rządów), nie, oni wszyscy są niewinny. Winna jest tylko Polska i Polacy.

No tak, dla Niemiec Polska ani ziębi ani grzeje, więc to nie z niemieckich pieniędzy została sfinansowana mafia przestępcza PO, ani też Merkel nie wspierała Tuska przez ten cały czas.
To niby czemu przez te 8 lat Polska była dla Niemiec kurą znoszącą złote jajka?

Co jeszcze usłyszymy/przeczytamy od tej lewackiej patologii propagandowej? Może jeszcze o "Polskich obozach śmierci"? Albo najlepiej od razu o tym, ze to Polska wywołała II Wojnę Światową napadając na "biednych" Niemców a biedny Hitler był ofiarą?

W końcu "Polskość to nienormalność" jak to mawiał pewien idol lewackiej grupy antypolskich idiotów.

-----------------------------
Nie będę ci mówił kobieto, żebyś się leczyła na głowę, bo po tym co przeczytałem to już wiem, że jest na to za późno.
Pamiętaj jednak że te luksusy w których się opływasz, są w sporej części za pieniądze zgrabione Polsce(i tym "podłym" Polakom) przez "niewinnych" sabotażystów i twoje pseudo-sarkastyczne ignoranctwo próbujące mnie wyśmiewać, tego nie zmieni.

Ale skoro tak bardzo chcesz obwiniać Polskę, to wiedz że owszem, Polska jest winna..... że pozwoliła uciec tym postkomunistycznym zbrodniarzom z tym co zrobili i ukradli. W każdym innym kraju to oni już by wisieli(za zdradę stanu jest tylko jedna kara) a "ich" zrabowane majątki zostałyby z powrotem zwrócone do skarbu państwa.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

13 Ostatnio edytowany przez X77 (2019-06-20 21:39:26)

Odp: Zazdroszczę innym.
ruda_gwiazdeczka napisał/a:

Ogólnie nie lubię czarnowidztwa. Wyzbyłam się go dawno temu. Wyszłam ze starego schematu. Tylko ludzie o ograniczonych umysłach żyją w swoich pudełkach

Ograniczonych umysłach? Masz na myśli lewaków, dla których wszystko co zachodnie/niemieckie/amerykańskie jest idealne i wspaniałe a to co polskie jest najgorsze?

ruda_gwiazdeczka napisał/a:

Takie rzeczy jak gwałty, porwania itp mogą zdarzyć się wszędzie. Nie dalej jak kilka dni temu zamordowano dziewczynkę-głośna sprawa. Czy przez to przestanę wypuszczać moją córkę na dwór ? NIE.  Nie popadnę w obłęd.

Tak, mogą się zdarzyć i co oczywiście potępiam, jak i to, co się zdarzyło kilka dni temu.

Ale potępiam też hipokryzję polegającą na tym, że wszystko co zrobi Polak w Polsce jest głośno szkalowane i potępiane na całym świecie, zaś jak to samo zrobi jakich islamista/uchodźca/murzyn gdzieś we Francji to o tym można nawet nie usłyszeć, a z pewnością wtedy jest to umniejszane przez lewackie środowiska i jeszcze nazywane kolejnym "incydentem".

ruda_gwiazdeczka napisał/a:

Osobiście wkurza mnie mieszanie religii do państwa pomimo, że jestem osobą wierzącą. Nie lubię tego w naszym kraju. Takie jest moje zdanie i tego nie zmienię. Kiedyś miałam inne zdanie, ale dorosłam.

A jak przybysze z Syrii głośno domagają się wycofania wszelkiego alkoholu, bądź mięsa wieprzowego(i wszystkich wyrobów zawierających wieprzową żelatynę) ze wszystkich sklepów w całym danym kraju to czym to innym jest jak nie mieszaniem się ich religii do kraju do którego przybyli? Czy ktoś im kazał czy każe to kupować?

ruda_gwiazdeczka napisał/a:

Cieszę się , że otrzymałam tak wyczerpującą odpowiedź odnośnie Niemiec i była to odpowiedź zwięzła, myślę że rzetelna coś wnosząca a nie bełkot o tym kto rządził nami i kto wyprowadził pieniądze z Polski.

Bełkot? Czyli co? Kryjemy/bronimy prawdziwych winowajców, postkomunistycznych zbrodniarzy-sabotażystów którym to wszystko zawdzięczamy i zwalamy winę na tych, którzy przez nich cierpieli? Do prawdy, nie mam więcej pytań. 
A jak cię zgwałcą i dotkliwie pobiją, to rozumiem, że będzie w porządku gdy winą obarczy się ciebie(bo byłaś letnio ubrana) a nie gwałcicieli? Bo skoro będziesz oskarżała gwałciciela to uznam to ze bełkot.
Tak samo jak nie będziesz miała za co opłacić rachunków bo akurat w drodze zostałaś okradziona przez kieszonkowca, to i tak uznamy to za Twoją winę, a nie tego złodzieja.

Bo jak czytam takie wypowiedzi to się za bardzo niczym od siebie nie różnią.

ruda_gwiazdeczka napisał/a:

i teraz wcale nie jest lepiej , bo dostajemy 500 + tylko jakim kosztem ?

Nie to, żebym popierał te nieudaną formę pomocy społecznej, ale za pewnie lepiej byś się poczuła, jakby PO te pieniądze wyprowadziło do Niemiec(bo tak by na pewno było)?
A nie, zaraz.... przecież to i tak byłaby wina Polski i Polaków.

------------------------------
Zaiste, "logika" lewaków jest wręcz porażająca.
Mają rację ci, którzy twierdzą, ze lewactwo jest chorobą psychiczną.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

14

Odp: Zazdroszczę innym.
ruda_gwiazdeczka napisał/a:

Jak wam żyje się poza granicami naszego kraju ? Chodzi mi głównie o sprawy finansowe.

Mieszkam od niemal 10 lat w UK.

Powiem Ci tak - życie za granicą to nie tylko kwestie finansowe. Wiadomo, że zarabia się lepiej. Nawet mając pracę na najniższą krajową stać Cię na więcej.

Często sie spotykam z takim podejściem jak Twoje w tej kwestii: wszyscy pytają tylko, czy mam pracę i czy dobrze zarabiam. Nikt nie spyta, czy lubię tę pracę, nikt nie spyta, czy nie tęsknię albo za czym/kim tęsknię najbardziej, nikt nie spyta, czy mam tu przyjaciół, znajomych. Wszyscy tylko w kółko o pieniądzach.

Obecną pracę lubię, ale pracowałam 5 lat w takiej, której nie znosiłam, bo jak jesteś za granicą to jesteś sama. Nikt Ci nie da na rachunki, liczysz na siebie, ewentualnie na męża. W Polsce nie ma takiej presji, bo zawsze jest rodzina. Za granicą w każdej kwestii trzeba liczyć na siebie - przynajmniej na początku.

Jesteś gotowa wyjechać i zostawić wszystko, co znasz i lubisz: miejsca, w których lubisz spędzać czas, ulubiony pub czy restaurację, rodzinę, przyjaciół? Nie tak od ręki znajduje się nowych przyjaciół. Za lasem, przy którym dorastałam tęsknię chyba bardziej niż za przyjaciółmi.

Jestem z natury niezręczna w kwestiach towarzyskich, zdecydowanie introwertyczna - trudno przychodzi mi poznawanie nowych ludzi i w zasadzie poza kilkoma osobami, z którymi zdarzy się pójśc na kawę (a i to raz na ruski rok, bo nikt nie ma czasu, każdy mieszka daleko) to nie mam żadnych bliskich przyjaciół. A Tobie jak idzie nawiązywanie znajmości?

Po jakimś czasie od wyjazdu zaczęłam dostrzegać, że niejako wypadłam z toru - życie mojej rodziny się toczy, ludzie chorują, umierają, dorastają, a mnie przy tym nie ma. Albo jestem raz na pół roku.

Dobre zarobki Ci tego nie zrekompensują, a i gwarancji nie masz żadnej, że faktycznie będą dobre.

Ja Cię nie zniechęcam - radzę tylko, byś wzięła pod uwagę całokształt, nie tylko zarobki.

15

Odp: Zazdroszczę innym.

Myślę, że CatLady dobrze tą kwestię wyjaśniła.

I to nawet jest bardziej wiarygodne, niż bezkrytyczny lewacki i pozbawiony logiki bełkot Gosi1962.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

16

Odp: Zazdroszczę innym.

Mimo, ze od jakiegos czasu temat nie jest 'zywy' to pomyslalam, ze Ci odpowiem dlatego, ze mowisz o takim marzeniu, ktore ja sama zawsze mialam.
Od kiedy bylam mala dziewczynka marzylam o wielu podrozach, o przygodach o mieszkaniu w innym kraju. Twoj post jakos tak przemowil do mnie dlatego, ze wyobrazam sobie, ze Ty mialas takie same marzenia, ale u Ciebie zycie potoczylo sie inaczej. Wiec powiem Ci jak potoczylo sie moje zycie.

Moje marzenia (nie tylko o podrozach) byly dla mnie tak wazne, ze nie stworzylam zadnych trwalych zwiazkow w mlodym wieku i nie chcialam miec rodziny. Bo jak juz jest wiecej osob niz jedna to albo sa swietnie zgrane, albo ktos komus plany zmienia.
Tak wiec w wieku 18 lat spakowalam wszystkie swoje rzeczy w jedna walizke i wyprowadzilam sie do Anglii z niewielkimi pieniedzmi, ktore udalo mi sie oszczedzic.
W Anglii spotkalo mnie duzo roznych rzeczy. Stracilam dach nad glowa np ale takze mialam super prace. Mialam no takie wyzyny finansowe i zyciowe i doly duze.
Oczywiscie bycie w Anglii samo nie wystarczalo mi poniewaz chcialam podrozowac wiec po kilku latach zaczelam sie tym zajmowac.
Najpierw pojechalam do Hiszpanii do pracy na tylko miesiac. Ta praca byla z gory ustalona i bylo to takie zlecenie. Bylam tam miesiac i naprawde bardzo mi sie podobalo w Hiszpanii. Po powrocie juz nie zamierzalam wracac do swojego zycia, ktore mialam wczesniej.
Nie mialam oszczednosci czy duzych pieniedzy, ale nadal chcialam podrozowac wiec ja i moj przyjaciel (przyjaciel jeszcze z lat szkolnych) postanowalismy zostac squatterami (jesli ktos nie wie co to jest to chetnie wyjasnie). Pozniej przejechalismy pol Szkocji i Irlandie wydajac na to tylko 150 funtow. Spalismy u ludzi z uzyciem strony couchsurfing. Byla to dobra i ciekawa przygoda. Nastepnie polecielismy do Polski, z Polski do Mediolanu pozniej autobusem do Rzymu i do Genoi  i autobusem znow do Paryza i z Paryza do Londynu.
Mielismy jeszcze bilety do Aten, ale porzucilismy je z powodu choroby.
Spalismy w hostelach lub na couchsurfingu. W Londynie nadal squatowalismy i mielismy duzo przygod z tym zwiazanych. Pozniej poznalam mojego przyszlego meza i pojechalismy do Polski, pozniej do Madrytu, a na sam koniec do Meksyku i tutaj w Meksyku mieszkam w tej chwili juz od roku. W przyszlym roku zamierzam sie przeniesc do Barcelony, a pozniej prawdopodobnie do Irlandii lub Szkocji. A pozniej to juz gdzie mnie poniesie.

Moim zdaniem mialam najlepsze zycie, bo zycie naprawde pelne przygod. Naprawde takie jak chcialam.
Ciesze sie, ze trafilam do Meksyku.
Rzecz jest taka, ze wiele razy mialam problemy finansowe (ale nie dlugi) wiele razy mialam rozne ciezkie sytuacje, czy to bylam zmeczona, czy to gdzies utknelam. Wiec ma to swoja cene. Na takie podroze trzeba miec albo kreatywne pomysly i odwage, albo duzo pieniedzy.

Co moge powiedziec to, ze praca online to jest metoda na kase wszedzie i mozliwosc podrozy. I umiejtnosci pozadane w tych krajach.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Zazdroszczę innym.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018