Dzień dobry,
Internet nie daje mi odpowiedzi, przyjaciółki też, może Wy pomożecie.
Pokrótce: masturbując się doznaję niefortunnie nazwanego przez Internet "kobiecego wytrysku", dzięki kilku partnerom również miewałam, ale byłą to zawsze zasługa ich palców, nie penisa.
W zeszłym tygodniu, z nowym partnerem i po raz pierwszy w życiu doświadczyłam tego zjawiska podczas penetracji (w pozycji na jeźdźca). W grę wchodziło bardzo silne podniecenie po kilkuletnim związku i seksie z jednym partnerem.
Powiedzcie mi proszę, czy to zasługa jedynie niesamowicie silnego podniecenia (sama przed sobą muszę przyznać, że nie wiem czy w życiu miałam tak dobry seks ? ), czy po prostu trafiłam na penisa idealnego do mojej pochwy?
Seks był dwa razy tej samej nocy, a ja zrobiłam to cztery razy.
Chciałabym się dowiedzieć, czy to podniecenie, idealne dopasowanie anatomiczne, czy przypadek i nie doszukiwać się niczego konkretnego?
Dzięki ![]()