Porada w związku. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez Marcin194 (2019-03-25 15:44:43)

Temat: Porada w związku.

Witam wszystkich czytelników, na początek oznajmiam, że mój problem jest nietypowy i jest to moja pierwsza miłość w życiu i miejmy nadzieję, że tak zostanie.
Poznałem kogoś z kim jestem już za chwile pół roku, jest to relacja typu, że mówimy sobie wszystko, lecz ja potrzebuje spojrzeć na to z innej strony i zobaczyć jakie zdanie ma ktoś inny, bo wiadomo, ta druga strona nie zawsze Ci powie wszystko w twarz.
No, więc mimo, że jestem już w tym związku to szczerze nie czuje się szczęśliwy tak do końca mimo, że wciąż tego szukałem.
Wszystko idzie ku dobrej drodze, ale i tak niektórych zachowań nie rozumiem i tego się będę starał tutaj dowiedzieć.
Mianowicie, na początku wszystko było takie fajne, było to zafascynowanie, lecz z czasem zauważyłem, że moja druga połówka okazuje znacznie więcej uczuć psu niż mi (mnie też to się wydaje śmieszne). Nigdy nie usłyszałem od niej "tęsknię", mimo, że bywały rozłąki na pare dni,  a jak tylko "pies" wyjechał to od razu jej smutno i cicho. Trochę jakby wychłodniała w tym wszystkim, jakby na każdym kroku chciała mi pokazać "hej, Ty wcale nie jesteś dla mnie taki ważny" chociaż twierdzi inaczej. Nie zostaje na noc, ja również nie mogę. Dlaczego? Ma siostrę, doszło do takiego etapu to wszystko, że ona jest o nią zazdrosna, nie mogę się przy niej normalnie przytulić, dać buziaka czy cokolwiek innego. Przez właśnie wzgląd na nią nie zostaje u mnie, mimo, że mieszka w innym mieście. Twierdzi, że "tamta" będzie zazdrosna czy coś tego typu. Siostra nie mieszka na co dzień w tym samym mieście co my, ale jak tylko przyjeżdża to od razu jestem tym drugoplanowcem mimo, że piszemy to i tak się czuję odrzucony, jakbym marnował czas, nie idzie nic normalnie zaplanować, bo wiecznie jest jakieś "ale". Zamiast dzielić łóżko ze mną, dzieli je ze siostrą. Już nawet nie wspominając o tym, że ta druga jest zła jak tylko się jedzie ze mną spotkać i rzuca fochami na lewo i prawo, bo ja chcę raz spędzić chociaż jeden weekend z moją drugą połówką. To wszystko dzieje się tak cholernie wolno, że się w tym wszystkim gubie. Czy ona myśli o mnie na poważnie czy jestem takim jakimś dodatkiem na samotne wieczory i zły nastrój. Moja druga połówka wcześniej nie była w związku jak i również ja, mówiłem jej tyle razy, że chciałbym więcej czasu z nią spędzać, budzić się koło niej czasem, już nie mówię codziennie, nawet ta jedna noc starczy, po prostu mi tego brakuje, rozumiecie? Czuje, że w takim tempie to i za 2 lata nic nie osiągniemy, a będziemy się tylko mijać i jak już napisałem "marnować" czas osobno będąc razem niż przy sobie. Może ja za bardzo chcę? Pierwszy raz tak naprawdę mi na kimś zależy, nie mogę normalnie spać, jeść, non stop mam złe nastroje. Nie chce jej zrzucać nic na głowę, bo też ma ciężki okres ani tym bardziej niszczyć dziewczyny tylko dlatego, że mogę okazać się tutaj egoistą. No, więc jak to jest. Jestem tym egoistą i powinienem odrobinkę zbastować czy nie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Porada w związku.
Marcin194 napisał/a:

Witam wszystkich czytelników, na początek oznajmiam, że mój problem jest nietypowy i jest to moja pierwsza miłość w życiu i miejmy nadzieję, że tak zostanie.
Poznałem kogoś z kim jestem już za chwile pół roku, jest to relacja typu, że mówimy sobie wszystko, lecz ja potrzebuje spojrzeć na to z innej strony i zobaczyć jakie zdanie ma ktoś inny, bo wiadomo, ta druga strona nie zawsze Ci powie wszystko w twarz.
No, więc mimo, że jestem już w tym związku to szczerze nie czuje się szczęśliwy tak do końca mimo, że wciąż tego szukałem.
Wszystko idzie ku dobrej drodze, ale i tak niektórych zachowań nie rozumiem i tego się będę starał tutaj dowiedzieć.
Mianowicie, na początku wszystko było takie fajne, było to zafascynowanie, lecz z czasem zauważyłem, że moja druga połówka okazuje znacznie więcej uczuć psu niż mi (mnie też to się wydaje śmieszne). Nigdy nie usłyszałem od niej "tęsknię", mimo, że bywały rozłąki na pare dni,  a jak tylko "pies" wyjechał to od razu jej smutno i cicho. Trochę jakby wychłodniała w tym wszystkim, jakby na każdym kroku chciała mi pokazać "hej, Ty wcale nie jesteś dla mnie taki ważny" chociaż twierdzi inaczej. Nie zostaje na noc, ja również nie mogę. Dlaczego? Ma siostrę, doszło do takiego etapu to wszystko, że ona jest o nią zazdrosna, nie mogę się przy niej normalnie przytulić, dać buziaka czy cokolwiek innego. Siostra nie mieszka na co dzień w tym samym mieście co my, ale jak tylko przyjeżdża to od razu jestem tym drugoplanowcem mimo, że piszemy to i tak się czuję odrzucony, jakbym marnował czas, nie idzie nic normalnie zaplanować, bo wiecznie jest jakieś "ale". Zamiast dzielić łóżko ze mną, dzieli je ze siostrą. Już nawet nie wspominając o tym, że ta druga jest zła jak tylko się jedzie ze mną spotkać i rzuca fochami na lewo i prawo, bo ja chcę raz spędzić chociaż jeden weekend z moją drugą połówką. To wszystko dzieje się tak cholernie wolno, że się w tym wszystkim gubie. Czy ona myśli o mnie na poważnie czy jestem takim jakimś dodatkiem na samotne wieczory i zły nastrój. Moja druga połówka wcześniej nie była w związku jak i również ja, mówiłem jej tyle razy, że chciałbym więcej czasu z nią spędzać, budzić się koło niej czasem, już nie mówię codziennie, nawet ta jedna noc starczy, po prostu mi tego brakuje, rozumiecie? Czuje, że w takim tempie to i za 2 lata nic nie osiągniemy, a będziemy się tylko mijać i jak już napisałem "marnować" czas osobno będąc razem niż przy sobie. Może ja za bardzo chcę? Pierwszy raz tak naprawdę mi na kimś zależy, nie mogę normalnie spać, jeść, non stop mam złe nastroje. Nie chce jej zrzucać nic na głowę, bo też ma ciężki okres ani tym bardziej niszczyć dziewczyny tylko dlatego, że mogę okazać się tutaj egoistą. No, więc jak to jest. Jestem tym egoistą i powinienem odrobinkę zbastować czy nie?

A ona, od niespełna pół roku 'Twa połówka', może jeszcze samodzielnie oddychać?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Porada w związku.

Czyli przesadzam, dobra, rozumiem:). Wszystko wiem, dzięki;d

4

Odp: Porada w związku.

czytam ten tekst i mam niejasny niepokój chociaż to niedorzeczne. miałbym chęć uciekać na samą myśl o sytuacji, że ktoś w takim stopniu mógłby analizować moje zachowania i oczekiwać nie wiadomo czego. Też mam zwierzęta m.in. kotkę która lubi położyć się pod kołdrą albo wskoczyć na kolana, nie mam rodzeństwa ale wiem że życie rodzinne może wymagać dużo czasu i kompromisów. Podana sytuacja to dla dziewczyny doświadczanie stresu z dwóch stron oczekujących sprzecznych rzeczy - z jednej strony chłopak, z drugiej siostra. Równowaga oczywiście jest potrzebna, ale z tekstu nie wynika żeby dla dziewczyny liczyła się tylko siostra i pies, dla Ciebie też jest rozsądna ilość czasu. Rozłąki na parę dni podajesz jako najdłuższy czas - czyli wyobrażam sobie chęć bycia razem właściwie zawsze, a ta druga osoba nie ma przestrzeni dla siebie, bo piszesz do niej nawet w tym czasie. Presja na poważne myślenie nie wiadomo o czym i stwierdzenie że wszystko dzieje się wolno - to też kojarzy mi się z chęcią jeszcze większego sprawowania kontroli nad kimś. Siostry dziewczyny na pewno nie ma w pobliżu cały czas, więc zakładam że są noce gdy możesz z nią spać. Staram się uświadomić Ci jak może czuć się druga osoba, bo piszesz głównie o swoich uczuciach, chyba brakuje empatii dla drugiej strony. a może przypomnij sobie jakie były jej odpowiedzi na Twoje prośby o spędzanie więcej czasu, stąd pewnie dałoby się dużo wywnioskować:)

5

Odp: Porada w związku.

Po ile macie lat?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6

Odp: Porada w związku.

To jest taki wątek, że jako facet zostaniesz zjechany, ale gdybyś był kobietą, to by Cię forumowiczki poparły wink. Dla mnie opisywane sytuacje są nieco dziwne, ale jesteście młodzi i może zwyczajnie nowa sytuacja (pierwszy związek) trochę przerasta tę dziewczynę.  No, ale to wszystko nie wygląda zbyt poważnie. Moim zdaniem powinieneś chłodno, ale stanowczo oznajmić co Ci nie pasuje i niech laska się określi.

-

7

Odp: Porada w związku.
Burzowy napisał/a:

To jest taki wątek, że jako facet zostaniesz zjechany, ale gdybyś był kobietą, to by Cię forumowiczki poparły wink. Dla mnie opisywane sytuacje są nieco dziwne, ale jesteście młodzi i może zwyczajnie nowa sytuacja (pierwszy związek) trochę przerasta tę dziewczynę.  No, ale to wszystko nie wygląda zbyt poważnie. Moim zdaniem powinieneś chłodno, ale stanowczo oznajmić co Ci nie pasuje i niech laska się określi.

Bzdura. Masa była tutaj wątków o kobietach, które na różne sposoby próbowały kontrolować swojego faceta i wyciągały wnioski z kosmosu i żadna nie została poparta.

Zostałeś zraniony, ok, ale nie przenoś swoich uprzedzeń na wszystkie działania wszystkich kobiet, bo możesz przeszkadzać zamiast pomagać.

Mnie np. jej zachowanie zupełnie nie gra. Jedynym wytłumaczeniem byłoby to, że jest młoda i po prostu sama nie wie co chce. Więc zobaczę jak Autor mi odpisze.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-03-25 20:28:44)

Odp: Porada w związku.

Czyli wpierw odnosisz jego post do tematów o laskach kontrolujących swoich facetów, a koniec końców popierasz jego obawy, czyli... ja tu widzę nieścisłość. Resztę pomijam. To dziewczę chyba go nie chce do końca, może jej się odmieni, jak on huknie.

Edit: Nieważne tongue

-

9

Odp: Porada w związku.

Burzowy, odnosiłam się do Twojego komentarza jeżeli chodzi o analogiczne tematy w wersji kobiecej.

Laska jest nie teges i on też. On zazdrosny o psa i siostr€, ona pozwala żeby do takich sytuacji dochodziło. Zero porozumienia między nimi.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018