Myślę, że chciałabym umrzeć - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Myślę, że chciałabym umrzeć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

Temat: Myślę, że chciałabym umrzeć

Dobry wieczór. Jakiś czas temu stopniowo zaczął pogarszać się mój stan psychiczny. W sylwestra rozpoczęłam terapie indywidualną. Obecnie tydzień przerwy w terapii z uwagi na urlop terapeutki. Obecnie nie widzę żadnego sensu w swoim życiu ani żadnego potencjału w sobie żeby cokolwiek zmienić. Proszę nie pisać żebym postarała się wziąć w garść, zareczam ze próbuje cały czas. Nie potrafię pomyśleć o sobie dobrze w żadnej kwestii. Uważam że jestem do dupy pod każdym względem. Zestarzał am się, zbrzydlam, zgrublam. W pracy nie potrafię wykrzesać z siebie entuzjazmu bo przecież jestem tak do dupy że cokolwiek zrobię i tak to będzie beznadziejne. Nie docierają do mnie żadne pochwaly. Doszukuje się w nich interesowności. Do tej pory cieszyłam się że mam kreatywna pracę dopóki straciłam własną kreatywność i zapal. Faceta brak, poza internetowa znajomością skazana na niepowodzenie. Znajomi - Ci którzy zostali, nie spotykam się z nimi często ani zbyt chętnie, bo po co? Narzekać tak jak teraz na tym forum jaki że mnie i z mojego życia beznadziejny przypadek ? Coraz częściej wracają myśli o tym że chciałabym to skończyć, tylko jestem na to zbyt tchórzliwa. Nigdy nie miałam tak niskiego a w zasadzie zerowego poczucia własnej wartości jak teraz. I takiego wypalenia. sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
nic_ponadto napisał/a:

Zestarzał am się, zbrzydlam, zgrublam.

Ludzie z wiekiem statystycznie stają się bardziej szczęśliwi. Wszystko przemija smutek i wypalenie też przeminie. A do tego czasu nie katuj się myślami które Cie osłabiają . Pomyśl co możesz zrobić aby Ci było odrobinę lepiej. Choćby to miało być sprzątniecie w pokoju zawsze jest coś co możesz zrobić. Zapytasz po co ? Po to aby Ci było lepiej.

3

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Pewnie nie ma cudownego i szybkiego sposobu na zmianę Twojego samopoczucia. Mogę Ci jedynie towarzyszyć w tym, że ja również zestarzałam się, zbrzydłam i przytyłam. Tak działa na mnie czas i szarobura zima. Praca mnie wyczerpuje i nie jest najlepiej płatna. Przeszłość mam niesłodką. Życie jest popieprzone. W powietrzu jednak czuć już zbliżającą się wiosnę. Lubię czytać - łatwo się ekscytuję, to dobrze na mnie działa smile)) Poza tym kawa - jej zapach - uwielbiam. W domu jest ciepło, cicho, spokojnie, czuję się bezpiecznie. Tyle samo szczęścia, co nieszczęścia. Nie pamiętam dobrze, jak to się dzieje, że powraca wiara w siebie i poczucie sensu. Może staje się to bardzo powoli, gdy wygrzebujemy się spod ziemi i zmierzamy w stronę życia? Może każdy mały krok wpływa na wzmocnienie siebie? Wygrzebać się z otchłani - trzeba mieć niezłe jaja, ups... niezłą waginę!

Polecam #jestemsilnabo Marty Frej

4

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Potrzebujesz psychiatry i być może leczenia farmakologicznego równolegle z terapią.

5

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Nie napiszę Ci kazania ale podsunę pewien pomysł

Idź na wolontariat pomóż trochę np. w hospicjum dla dzieci jako wolontariusz - nie wyszczuplejesz, nie znajdziesz faceta, nie będziesz ładniejsza, a twój portfel będzie znacznie szczuplejszy - po prostu zobaczysz niewinne istoty które nigdy nie dorosną , nie będą martwić się sobą, nie będą miały takich problemów jak Ty. Zobaczysz osoby dla których może taka rzeczywistość jaką ty masz i jakiej nie znosisz jest czymś o czym mogą tylko marzyć - nauczy Cie to czegoś więcej niż terapie i wszelkie drogi do szczęścia przez cokolwiek nabytego nauczy Cie to wdzięczności za to jak wiele w życiu masz.

Musisz zaakceptować ewentualność, że Bóg nie lubi cię, nigdy cię nie chciał i prawdopodobnie cię nienawidzi.

6

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Pracuję w zawodzie pomocowym. Z pomaganiem innym mam do czynienia na co dzien. Mysle, że człowiek jest jednak zbyt egoistyczny by zadowolił się jedynie uszczesliwianiem kogoś/ innych, może za wyjatkiem dzieci/ rodziny ale i tu mam wątpliwości.

7

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Bardzo Ci współczuję, to co czujesz jest straszne i wygrzebywanie się z takiego stanu to ogromny wysiłek.
Nie będę Ci pisać, żebyś się wzięła, ogarnęła etc. Napiszę Ci za to, że też się zestarzałam, pogrubiłam, a dodatkowo od karmienia piersią zaczęłam się garbić i wisi mi biust.
Są jednak filmy, książki, spacer, kąpiel, coś pysznego, malownicze chmury, czy inne takie-takie i one potrafią sprawić przyjemność, albo oderwać myśli od siebie przynajmniej na chwilę.
Wpisy tych wszystkich osób, które poruszył Twój temat, mówią mi, że oni (i ja) rozumieją Twoje uczucia.

8

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
Cyngli napisał/a:

Potrzebujesz psychiatry i być może leczenia farmakologicznego równolegle z terapią.

Z całym szacunkiem do wypowiedzi innych, to jest jedyna sensowna rada.

W tym momencie nie widzisz sensu w niczym. Ani w wolontariacie, ani w cierpieniu innych, ani w ładnych chmurkach.

Jest szaro. I tego sama nie zmienisz.

9 Ostatnio edytowany przez uleshe (2019-02-28 23:46:03)

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
beckett napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Potrzebujesz psychiatry i być może leczenia farmakologicznego równolegle z terapią.

Z całym szacunkiem do wypowiedzi innych, to jest jedyna sensowna rada.

W tym momencie nie widzisz sensu w niczym. Ani w wolontariacie, ani w cierpieniu innych, ani w ładnych chmurkach.

Jest szaro. I tego sama nie zmienisz.

Tak bo psychiatra to taki cudotwórca co przepisze magiczną tabletkę i już będzie dobrze będzie widzieć sens w życiu. Niestety to tak nie działa. Psychiatra przepisze w prawdzie tabletki ale one nie sprawią cudu.

10

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
uleshe napisał/a:

Tak bo psychiatra to taki cudotwórca co przepisze magiczną tabletkę i już będzie dobrze będzie widzieć sens w życiu. Niestety to tak nie działa. Psychiatra przepisze w prawdzie tabletki ale one nie sprawią cudu.

Owszem, psychiatra nie jest cudotwórcą i sama magiczna pigułka nie wystarczy, by wyzdrowieć, ale jest tym, co wpływa na stan umysłu i co w sposób znaczący może poprawić funkcjonowanie, zwłaszcza na początku. Potem jest czas na psychoterapię i naukę radzenia sobie z problemami.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

11

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
uleshe napisał/a:
beckett napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Potrzebujesz psychiatry i być może leczenia farmakologicznego równolegle z terapią.

Z całym szacunkiem do wypowiedzi innych, to jest jedyna sensowna rada.

W tym momencie nie widzisz sensu w niczym. Ani w wolontariacie, ani w cierpieniu innych, ani w ładnych chmurkach.

Jest szaro. I tego sama nie zmienisz.

Tak bo psychiatra to taki cudotwórca co przepisze magiczną tabletkę i już będzie dobrze będzie widzieć sens w życiu. Niestety to tak nie działa. Psychiatra przepisze w prawdzie tabletki ale one nie sprawią cudu.

Cudu nie sprawiają, ale na początku drogi ułatwią np. zasypianie, co już jest dużą ulgą (znam z autopsji), wyrównają nastrój, pobudzą lub wyciszą, w zależności od potrzeb. Same leki nie pomogą, ale równolegle z terapią? Jest duża szansa na poprawę całości funkcjonowania, może nawet na wyleczenie. Jak się nie zrobi nic, to na pewno nic się nie zmieni.

12

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Masz przerwę w terapii- to może powodować nasilenie Twoich objawów. Dobrze, że masz terapię, trzymaj się jej. I nie chodzi o to, by wziąć się w garśc, tylko dać sobie prawo do złego samopoczucia, zadbać o siebie, bez wyrzutów sumienia. Możliwe, że masz depresję, więc Twoje czarnowidztwo to nic innego jak objaw choroby. Daj sobie czas- terapia pomaga, ale wymaga dużo czasu. Może warto też udać się do psychiatry po leki jeśli nie możesz normalnie funkcjonować ?

13

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Zadbaj o wysypianie się (regularne godziny snu), nawet z pomocą farmakologiczną, poproś o lek antydepresyjny ułatwiający zasypianie (nie mogę podać sugerowanych bo to forum publiczne), ogranicz stres i sytuacje stresowe, zadbaj o zdrową dietę ze wskazaniem na substancje dla zdrowia i chemii mózgu (bardzo ważne !!, dodatkowo suplementacja określonych substancji), zwiększ aktywność fizyczną, nawet w formie zwykłych długich spacerów, dodatkowo możesz zainteresować się medytacją, jogą. To oczywiście bardzo ogólne wskazania i w tym stanie jest ciężko się zmusić do czegokolwiek, ale jeżeli znajdziesz mobilizację to w tych kierunkach powinnaś pójść. Możesz pisać przez PM.

14

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Cześć mam myśli samobójcze nie chce mi się żyć cały czas problemy czuje się samotna że nie mam na kim polegać w moim życiu nie ma już nikogo kto by mnie kochał już nic nie będzie takie jak kiedyś przez chwilę mam 2 dzieci ale czuję że zawiodłam jako matka.. Nie chcę żyć wiedząc ze moje dzieci mogą być nieszczęśliwe.. Już nikt mnie nie kocha jestem sama i nie chce już żyć.. Tak bardzo bym chciała by ktoś mnie polubił bym mogła z kimś porozmawiać..

15

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Hej Angelika, napisz- jakie masz problemy?
Jesli kochasz swoje dzieci i im to okazujesz to na pewno ich nie zawodzisz smile ile mają lat?

16

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Poszukaj zapału jeszcze tej odrobinki, która być może została i poszukaj nowe hobby, zacznij robić coś co by Cię interesowało, a nie wymagało od Ciebie dodatkowego zaangażowania. Myślę, że każdy taki etap w życiu kiedy czuje, że jest beznadziejny i do niczego się nie nadaje. Weź urlop i przemyśl wszystko na spokojnie.

[tu był nieregulaminowy link - został usunięty przez moderację]

17

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

[post przeniesiony]

nic_ponadto napisał/a:

Jak w temacie postu. Nie chce mi się żyć. Rodzina trudna, brak wsparcia. Przy życiu trzyma mnie tylko praca, w której boję się że ludzie poznają prawdę o mnie. Nie umiem wyciągnąć ręki do rodziny.  Czuję dużo bólu przez to ale nie potrafię. To toksyczne osoby a ja muszę uważać na siebie żeby się nie posypać. Wiem, że to egoistyczne. Jestem w trakcie terapii, która ciężko pogodzić mi z pracą. Nie potrafię spędzić świat z rodziną tak po prostu a jednocześnie jest mi z tego powodu bardzo źle. Boje się że nie ułoże sobie już życia. Że tkwię w schematach i to ciągnie mnie na dno. Z roku na rok ta depresja jest coraz gorsza i nadziei coraz mniej.:(

18 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2019-12-25 09:22:50)

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

-stracilam dobre imię, nikt we mnie nie wierzył, oprocz mojego czarnego kota i psa od kuzyna
-straciłam ciążę-samotnosc
-odeszlam z pracy, ktora pomogla mi odbudowac wszystko- i tu nagle musialam odejsc.
Nigdy, nigdy nie mialam mysli samobojczych, choc dobre zdanie mial o mnie tylko moj kot i tylko on czule dziugał mnie w kolano łebkiem, a reszta nazywała looserem. Nawet jedna obca pani dawała moim rodzicom "dobre rady" zamknięcia mnie w psychiatryku.
Chodzilam na dlugie spacery z psem, zbierałam te moje ruiny do kupy. Nie wiem, jak dałam radę.
Czuję jedynie przyjemnosc z mojego wlasnego towarzystwa, swieta wlasnie spedzamy osobno. Niestety. Moze pomaga mi to, ze czytałam dużo ksiazek a tam los kobiet- no chocby takich w Afganistanie, jest okropny. Znam ich losy, wtedy doceniam mój byt. Wiem, ze ludzie cieszą się z moich niepowodzen. WIiem o tym. I mimo to umiem duzo dobrego znalezc, bo bylam samotna i smutna jako dziecko i dziewczyna dorastajaca. Teraz ciesze sie bo mam stowe w kieszeni, paczkę fajek i trochę pomysłów kulinarnych.
Tobie potrzebny jest psychiatra, bo ja nigdy o sobie az tak zle nie myslalam.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

19

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Ja też coraz częściej mam podobne myśli. Ale niestety brak mi odwagi żeby zrobić sobie krzywdę choć bardzo często myślę o tym, że moje istnienie na tym świecie to jakaś pomyłka, błąd. Nie wierzę, że kiedykolwiek będę naprawdę szczęśliwa. Zdarza mi się odczuwać nienawiść do rodziców za to, że dzięki nim jestem na świecie. Jednocześnie mam wielkie poczucie niesprawiedliwości, że śmierć zabiera tych którzy chcą żyć a oszczędza tych, którzy nie chcą. Proszę, nie piszcie ze mam doła bo facet mnie olał, bo takie myśli miałam wcześniej.

20

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
beacia96 napisał/a:

Ja też coraz częściej mam podobne myśli. Ale niestety brak mi odwagi żeby zrobić sobie krzywdę choć bardzo często myślę o tym, że moje istnienie na tym świecie to jakaś pomyłka, błąd. Nie wierzę, że kiedykolwiek będę naprawdę szczęśliwa. Zdarza mi się odczuwać nienawiść do rodziców za to, że dzięki nim jestem na świecie. Jednocześnie mam wielkie poczucie niesprawiedliwości, że śmierć zabiera tych którzy chcą żyć a oszczędza tych, którzy nie chcą. Proszę, nie piszcie ze mam doła bo facet mnie olał, bo takie myśli miałam wcześniej.

Terapia?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

21

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
beacia96 napisał/a:

Ja też coraz częściej mam podobne myśli. Ale niestety brak mi odwagi żeby zrobić sobie krzywdę choć bardzo często myślę o tym, że moje istnienie na tym świecie to jakaś pomyłka, błąd. Nie wierzę, że kiedykolwiek będę naprawdę szczęśliwa. Zdarza mi się odczuwać nienawiść do rodziców za to, że dzięki nim jestem na świecie. Jednocześnie mam wielkie poczucie niesprawiedliwości, że śmierć zabiera tych którzy chcą żyć a oszczędza tych, którzy nie chcą. Proszę, nie piszcie ze mam doła bo facet mnie olał, bo takie myśli miałam wcześniej.

Jeśli chcesz faktycznej pomocy, a nie tylko poużalać się nad Twoim losem, to zadzwoń do najbliższego szpitala i powiedz, że masz myśli samobójcze. Zajmą się Tobą.

Ew. wizyta u psychiatry.

22

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Czy przyjmujesz jakies anstydepresanty?

23

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Idź do psychiatry. Sensu życia może nie odzyskasz, ale poczujesz się lepiej. Naprawdę. To wszystko, co Cię dręczy zrobi się nieistotne, będziesz się zastanawiać, po co aż tak się tym przejmowałaś. Jednocześnie fizycznie też będzie lepiej. Uwierz mi, znam to z autopsji. Trzeci rok biorę lek, nie mam z tego tytułu żadnych dolegliwości ubocznych.
Miał podobnie, jak Ty. Wszystko, co lubiłam robić przestało sprawiać mi przyjemność, na przykład jestem na świetnym koncercie, i myślę sobie "nie czuję radości, po co tu przyszłam, chcę w kąt i spać". Nie wiedziałam, co zrobić, żebyi się cokolwiek chciało robić. Potem zwyczajne codzienne czynności zaczęły mnie przerastać. Zdarzało mi się nie zdjąć piżamy, założyć dżinsy, bluzę i pójść tak do pracy.
Relacje z otoczeniem się pogorszyły. Smutek podawany był jakby dożylnie. Cały czas zmęczenie, senność, drażliwość, krytykanctwo.
Nikt nie chce tak żyć.
Pani doktor trafiła z lekiem (Setaloft), i naprawdę wróciłam do żywych.
Idź, nie zastanawiaj się.
Pozdrawiam

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

24

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
beacia96 napisał/a:

Ja też coraz częściej mam podobne myśli. Ale niestety brak mi odwagi żeby zrobić sobie krzywdę choć bardzo często myślę o tym, że moje istnienie na tym świecie to jakaś pomyłka, błąd. Nie wierzę, że kiedykolwiek będę naprawdę szczęśliwa. Zdarza mi się odczuwać nienawiść do rodziców za to, że dzięki nim jestem na świecie. Jednocześnie mam wielkie poczucie niesprawiedliwości, że śmierć zabiera tych którzy chcą żyć a oszczędza tych, którzy nie chcą. Proszę, nie piszcie ze mam doła bo facet mnie olał, bo takie myśli miałam wcześniej.

Idź koniecznie skonsultować się z psychiatrą. Daj sobie szansę. Wiele osób przechodzi doły, depresje, z czasem udaje im się to pokonać i cieszą się życiem. Daj sobie pomóc, nie męcz się sama.
Pamiętam 2 koleżanki, które w młodym wieku przechodziły takie stany, jedna w tym czasie zrobiła sobie jeszcze dziecko z przestępcą (na wakacjach z rodzicami :-)) Długo to trwało, ale po latach pokonały problemy, realizują się, są już lata po ślubie, mają rodziny i wydają się szczęśliwe. Wydaje mi się, że lepiej ode mnie ułożyły sobie życie, może dlatego, że miały terapie.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

25

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Dla mnie już chyba nie ma ratunku. Jestem skazana na gówniane życie, nic mnie nie cieszy i tak chyba będzie zawsze. Nie zależy mi już na niczym

26

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
beacia96 napisał/a:

Dla mnie już chyba nie ma ratunku. Jestem skazana na gówniane życie, nic mnie nie cieszy i tak chyba będzie zawsze. Nie zależy mi już na niczym

Chyba z czegoś to wynika i  jakaś przyczyna musi być. Co się dzieje u ciebie?

27

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
Tamiraa napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Dla mnie już chyba nie ma ratunku. Jestem skazana na gówniane życie, nic mnie nie cieszy i tak chyba będzie zawsze. Nie zależy mi już na niczym

Chyba z czegoś to wynika i  jakaś przyczyna musi być. Co się dzieje u ciebie?

Becia z własnej woli wplątała się w seks relację z facetem. A teraz będzie narzekać, żeby być w csntrum uwagi i robi to w rożnych tematach smile
Beciu, kolejny raz, terapia.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

28 Ostatnio edytowany przez beacia96 (2021-04-19 00:03:21)

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
Tamiraa napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Dla mnie już chyba nie ma ratunku. Jestem skazana na gówniane życie, nic mnie nie cieszy i tak chyba będzie zawsze. Nie zależy mi już na niczym

Chyba z czegoś to wynika i  jakaś przyczyna musi być. Co się dzieje u ciebie?

Byłam w relacji FwB licząc że przemieni się w związek. Przywiązywałam się coraz bardziej, a on jak się domyślasz miał mnie gdzieś. Prawdopodobnie nie byłam jedyną z którą się widywał. Raz się rozszeliśmy, ale potem znów się jakiś czas spotykaliśmy. Teraz nienawidzę mężczyzn, brzydzę się samej siebie i nie mam ochoty żyć. Nie mam przyjaciół, rodzina ma mnie gdzieś. Fajna perspektywa, co?

29

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
beacia96 napisał/a:

Byłam w relacji FwB licząc że przemieni się w związek. Przywiązywałam się coraz bardziej, a on jak się domyślasz miał mnie gdzieś. Prawdopodobnie nie byłam jedyną z którą się widywał. Raz się rozszeliśmy, ale potem znów się jakiś czas spotykaliśmy. Teraz nienawidzę mężczyzn, brzydzę się samej siebie i nie mam ochoty żyć. Nie mam przyjaciół, rodzina ma mnie gdzieś. Fajna perspektywa, co?

Ale wiesz, że sama sobie to robisz? Świadomie bawisz się zapałkami, igrasz z ogniem, a potem jesteś zaskoczona, kiedy się oparzysz. Na domiar złego nie uczysz się na doświadczeniu, nie zauważasz własnych błędów i na koniec masz pretensje do wszystkich, ale nie do siebie.
Doprawdy nie wiem na co liczyłaś odnawiając tę ostatnią relację, po której już wcześniej deklarowałaś, że nienawidzisz wszystkich facetów.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

30

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
Olinka napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Byłam w relacji FwB licząc że przemieni się w związek. Przywiązywałam się coraz bardziej, a on jak się domyślasz miał mnie gdzieś. Prawdopodobnie nie byłam jedyną z którą się widywał. Raz się rozszeliśmy, ale potem znów się jakiś czas spotykaliśmy. Teraz nienawidzę mężczyzn, brzydzę się samej siebie i nie mam ochoty żyć. Nie mam przyjaciół, rodzina ma mnie gdzieś. Fajna perspektywa, co?

Ale wiesz, że sama sobie to robisz? Świadomie bawisz się zapałkami, igrasz z ogniem, a potem jesteś zaskoczona, kiedy się oparzysz. Na domiar złego nie uczysz się na doświadczeniu, nie zauważasz własnych błędów i na koniec masz pretensje do wszystkich, ale nie do siebie.
Doprawdy nie wiem na co liczyłaś odnawiając tę ostatnią relację, po której już wcześniej deklarowałaś, że nienawidzisz wszystkich facetów.

Te słowa o nienawiści to tylko efekt złamanego serca i związanego z tym doła.  Oj do siebie też mam mega pretensje i chyba siebie samej naprawdę najbardziej nie znoszę. Tkwiłam w tej relacji bo liczyłam, że kiedyś zmieni zdanie i mnie pokocha.I ta durna nadzieja sprawiała, że nie chciałam tego zakończyć. No i on mi się podobał nie tylko pod względem fizycznym i myślałam, że lepszego nie znajdę. Z doświadczenia wiem, że zawsze lecieli na mnie faceci totalnie nie w moim typie, na których bym nigdy nie zwróciła uwagi. Nie robiłam tego dla zabawy, nie jestem jakąś szmatą, która zalicza mężczyzn dla sportu.

31

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Nie chodzi o intencje z jakimi to robiłaś.
Chodzi o wiedzę jaką miałaś wchodząc w ten układ.
Miałaś jasno powiedziane, czarno na białym, że to są wyłącznie spotkania dla seksu.
Mogłaś się nie decydować.
Tymczasem Ty weszłaś w to i teraz masz pretensje do wszystkich, że to się jednak nie przerodziło w trwały związek, ślub i gromadkę dzieci.
To tak, jakby adoptować/ kupić jamnika - wiedząc o tym, że to jamnik, i czekać aż wyrośnie z niego wielki wilczur, i frustrować się i złościć, kiedy to się nie dzieje.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

32

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Przykład z psem do mnie przemówił wink Niby człowiek wiedział, ale się łudził, bo gdzieś tam kiedyś słyszał o przypadkach, gdzie mimo deklaracji coś tam powstało. On czasem tez mi mieszał w głowie niejednoznacznymi gestami czy słowami. Cóż, widocznie nie jestem na tyle dobra by być częścią życia kogoś sensownego.

33

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć
nic_ponadto napisał/a:

....... Coraz częściej wracają myśli o tym że chciałabym to skończyć, tylko jestem na to zbyt tchórzliwa.......

To dobrze, ten brak odwagi niech ci zawsze towarzyszy, nie opuszcza, skoro jest gwarancją twojego życia.
Tego "kwiatu" jest pół światu, a ty akurat trafiłaś na "chwasta".
Cóż, czasem tak bywa.....

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

34

Odp: Myślę, że chciałabym umrzeć

Kilka lat temu dodałam tutaj podobny wpis i bardzo mi się oberwało. Ludzie posądzali mnie o trollowanie, o próbę wzbudzenia w nich litości, o kłamstwa. Ciesze się, że czytając Twój wpis, nie widzę już takich przykrych komentarzy.

Nie wiem co mam Ci napisać, jedynie tyle że na pewno Twoje samopoczucie ma głębsze podłoże. Ja swoje doskonale znałam, a w nabraniu wiatru w żagle pomogła mi nowa znajomość i poznanie cudownego człowieka. On mnie wyratowała tak to nazywam. Jest bardzo pozytywnym i uśmiechniętym człowiekiem, słońcem które mnie ogrzewa.

Terapia to na pewno dobry pomysł, ale o dobrego terapeutę trudno. Kiedyś wybrałam się do Pani psycholog, które na zakończenie sesji powiedziała: Pani mnie nie potrzebuje, Pani sobie poradzi.Pamiętaj, że musisz czuć wsparcie, a nie tylko zostać wysłuchaną.

W wyjściu z depresji na pewno pomagają bliscy. Nie wiem jakie są stosunki Twoje z rodziną? Być może warto o tym mówić i poszukać tam wsparcia? Ja nie mogłam na nikogo liczyć i jakoś przypadkiem moje życiu ułożyło się tak, a nie inaczej. Może u Ciebie też tak będzie?

Nie gdybając, może warto wybrać się również do psychiatry, on lepiej rozpoznana w jaki sposób można to leczyć. Czy farmakologicznie czy sesje z psychologiem wystarczą.
Przytulam!

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Myślę, że chciałabym umrzeć

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021