Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 85 ]

Temat: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Witajcie,
Od niedawna jestem w związku z pewną dziewczyną, oboje byliśmy wcześniej w związkach trwających około 2 lat. Oboje mamy około 20lat.
Mój związek nie był najciekawszy z powodu zachowań byłej dziewczyny (minęło już 2 lata od tego), ponieważ dawała mi specjalnie powody do zazdrości, niszczyła mnie psychicznie. Mam wrażenie, że przez to jestem mniej ufny w stosunku do obecnej dziewczyny, ponieważ boje się przeżyć drugi raz ten sam zawód.
Jeśli o mnie chodzi to trochę dziewczyn mnie podrywa, ale rozmowa to maks co im oferuje, taki typ. Dziewczyna prawdopodobnie też tak robi, aczkolwiek ma jednego specyficznego adoratora, który zabiega o jej względy już od długiego czasu (rok? może dłużej).
Martwi mnie to, a nie chce być przesadnie zazdrosny o nią bo chce w końcu wybyć się tego paskudztwa.
Do tej pory nie okazywałem zazdrości w złym świetle np. podrywał ją wspólny kolega to zaśmiałem się mówiąc, że nic dziwnego, że ją podrywa skoro jest atrakcyjna.
Z tego co mi powiedziała to poinformowała go, że jest w związku, ale nie wiem nic więcej.
Mam zamiar zapytać się jej przy najbliższym spotkaniu czy utrzymuje z nim kontakt i jeżeli to nadal robi to zakończyć tę znajomość, dopóki jest to początkowa faza, ponieważ myślę, że jest to niesprawiedliwe w stosunku do mnie.

Czy słusznie postępuje?
Jestem typem człowieka, który dużo rozmyśla i bierze za dużo do siebie, wiem, że to męczący typ osobowości dla drugiej osoby, dlatego staram się zmienić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Autorze, nie wiem czy dobrze zrozumiałam, więc proszę o uściślenie.
Napisałeś, że będziesz rozmawiał z tą dziewczyną czy zakończyła znajomość z tym swoim adoratorem i jeśli nie zakończyła, to ty zakończysz znajomosc z nia. Czy dobrze cię zrozumiałam?

3

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Nie wiem jak wygląda Wasz związek po Twoim opisie.

Aproksymator napisał/a:

Czy słusznie postępuje?

Nie. Czemu tak sądzę zapytasz.. dziewczyna testuje Ciebie. To są takie gierki dziewczyn, w tym wieku około 20 lat. Ten "adorator" tak naprawdę nic nie znaczy.

4

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
ulle napisał/a:

Autorze, nie wiem czy dobrze zrozumiałam, więc proszę o uściślenie.
Napisałeś, że będziesz rozmawiał z tą dziewczyną czy zakończyła znajomość z tym swoim adoratorem i jeśli nie zakończyła, to ty zakończysz znajomosc z nia. Czy dobrze cię zrozumiałam?

Tak, myślę, że z jednej strony dlaczego miałaby zrywać kontakt z "kolegą" skoro krótko jesteśmy razem, ale z drugiej strony jest to niefair wobec mnie.

Poker napisał/a:

Nie wiem jak wygląda Wasz związek po Twoim opisie.

Aproksymator napisał/a:

Czy słusznie postępuje?

Nie. Czemu tak sądzę zapytasz.. dziewczyna testuje Ciebie. To są takie gierki dziewczyn, w tym wieku około 20 lat. Ten "adorator" tak naprawdę nic nie znaczy.

Nie daje mi większych powodów do zazdrości, tylko wspomina, że ktoś ją tam podrywał. Sądzisz, że powinienem zbyć ten temat?

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Nie, no, masz jak najbardziej rację. Od razu zażądaj, żeby zerwała kontakt z wszystkimi możliwymi kolegami. Przecież każdy może ją w jakiejś chwili zacząć podrywać.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

6

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Aproksymator napisał/a:

Nie daje mi większych powodów do zazdrości, tylko wspomina, że ktoś ją tam podrywał. Sądzisz, że powinienem zbyć ten temat?

Tylko wspomina?! Tak, olać kompletnie. Rób swoje, prawdopodobnie bada Twoją reakcję. Po prostu ignoruj to. W przyszłości pojawią się inne "sprawdziany". Musisz być czujny. Rozwijaj się, zajmij się sobą, i będzie ok.

7 Ostatnio edytowany przez Aproksymator (2019-01-09 21:28:11)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Poker napisał/a:

Nie wiem jak wygląda Wasz związek po Twoim opisie.

Aproksymator napisał/a:

Czy słusznie postępuje?

Nie. Czemu tak sądzę zapytasz.. dziewczyna testuje Ciebie. To są takie gierki dziewczyn, w tym wieku około 20 lat. Ten "adorator" tak naprawdę nic nie znaczy.

santapietruszka napisał/a:

Nie, no, masz jak najbardziej rację. Od razu zażądaj, żeby zerwała kontakt z wszystkimi możliwymi kolegami. Przecież każdy może ją w jakiejś chwili zacząć podrywać.

Dodam, że ma z nim sporo wspólnych zdjęć i on otwarcie mówił jej, że chce z nią być.
Nie chodzi mi żeby nie rozmawiała z innymi, źle mnie zrozumiałeś, chodzi mi o przypadek, w którym ona zna się z nim od dłuższego czasu, a on usilnie próbuje ją zdobyć, a to jest lekka różnica...

Poker napisał/a:
Aproksymator napisał/a:

Nie daje mi większych powodów do zazdrości, tylko wspomina, że ktoś ją tam podrywał. Sądzisz, że powinienem zbyć ten temat?

Tylko wspomina?! Tak, olać kompletnie. Rób swoje, prawdopodobnie bada Twoją reakcję. Po prostu ignoruj to. W przyszłości pojawią się inne "sprawdziany". Musisz być czujny. Rozwijaj się, zajmij się sobą, i będzie ok.

Próbuje tym sprawdzić jak bardzo mi zależy? Po mnie widać emocje od razu więc ciężko jest mi to maskować, ale chce posłuchać waszych rad i się do nich zastosować bo wiem, że nie myślę obiektywnie bo sprawa dotyczy bezpośrednio mnie.
Wspomina, mówi, że ten i ten mówił to i to, albo jak się zachował, z jednej strony traktuje to jako szczerość, tzn. nie ukrywa tego przede mną, z drugiej strony jako chęć wzbudzenia zazdrości?

8

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Aproksymator napisał/a:

Dodam, że ma z nim sporo wspólnych zdjęć i on otwarcie mówił jej, że chce z nią być.

Taki kolega z.., no ten.

Chce być, powiadasz.. Zawsze lepiej niż chciałby być - może założy temat tutaj i zada jakieś ciekawe pytania. wink

A tak poważnie - Ty z nią jesteś. I tego nie spierdziel takim bzdetami, rozmyślaniami.

Ładna jest mówisz. Nie wiem czy wiesz, ale dziewczyny mają swoje wianuszki wzajemnej adoracji, chłoptasiów, którzy piszą, proszą je, są mili itp. Nie stań się jednym z nich.

Aproksymator napisał/a:

Próbuje tym sprawdzić jak bardzo mi zależy? (...) nie ukrywa tego przede mną, z drugiej strony jako chęć wzbudzenia zazdrości?

No nie da końca. Czy Ci zależy to ona już dawno wie. Bardziej sprawdza, Twoją pewność siebie, czy jesteś tym z jednym z powszechnych, czy jesteś koleżką, którego będzie mogła zwodzić przez rok, czy jesteś materiałem na faceta.
Zazdrość? Pewnie trochę też, ale co to ma za znaczenie. To się wszystko pokrywaj z tym napisanym powyżej.

Z resztą kobieta jedno mówi, drugie myśli, trzecie robi. Nauczysz się z czasem. Sam ciągle się uczę.

Ja z mojej strony wyczerpałem temat. Reszta należy do Ciebie. Powodzenia! smile

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Aproksymator napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Nie, no, masz jak najbardziej rację. Od razu zażądaj, żeby zerwała kontakt z wszystkimi możliwymi kolegami. Przecież każdy może ją w jakiejś chwili zacząć podrywać.

Dodam, że ma z nim sporo wspólnych zdjęć i on otwarcie mówił jej, że chce z nią być.
Nie chodzi mi żeby nie rozmawiała z innymi, źle mnie zrozumiałeś, chodzi mi o przypadek, w którym ona zna się z nim od dłuższego czasu, a on usilnie próbuje ją zdobyć, a to jest lekka różnica...

No, on bidok próbuje bez skutku, Ty zdobyłeś. W czym więc problem? Proponuję samoocenę sobie zacząć poprawiać, bo jak kompleksy zaczną z Ciebie wychodzić, to Ty będziesz ten bidok, żadna normalna kobieta z zakompleksionym nie będzie chciała być...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

10

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Poker napisał/a:
Aproksymator napisał/a:

Dodam, że ma z nim sporo wspólnych zdjęć i on otwarcie mówił jej, że chce z nią być.

Taki kolega z.., no ten.

Chce być, powiadasz.. Zawsze lepiej niż chciałby być - może założy temat tutaj i zada jakieś ciekawe pytania. wink

A tak poważnie - Ty z nią jesteś. I tego nie spierdziel takim bzdetami, rozmyślaniami.

Ładna jest mówisz. Nie wiem czy wiesz, ale dziewczyny mają swoje wianuszki wzajemnej adoracji, chłoptasiów, którzy piszą, proszą je, są mili itp. Nie stań się jednym z nich.

Aproksymator napisał/a:

Próbuje tym sprawdzić jak bardzo mi zależy? (...) nie ukrywa tego przede mną, z drugiej strony jako chęć wzbudzenia zazdrości?

No nie da końca. Czy Ci zależy to ona już dawno wie. Bardziej sprawdza, Twoją pewność siebie, czy jesteś tym z jednym z powszechnych, czy jesteś koleżką, którego będzie mogła zwodzić przez rok, czy jesteś materiałem na faceta.
Zazdrość? Pewnie trochę też, ale co to ma za znaczenie. To się wszystko pokrywaj z tym napisanym powyżej.

Z resztą kobieta jedno mówi, drugie myśli, trzecie robi. Nauczysz się z czasem. Sam ciągle się uczę.

Ja z mojej strony wyczerpałem temat. Reszta należy do Ciebie. Powodzenia! smile

Nie mam zamiaru stać się jednym z nich, odstaje od "przymilania" się do dziewczyn, dzięki za wypowiedzi, dały mi świeże spojrzenie na sytuację.

santapietruszka napisał/a:
Aproksymator napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Nie, no, masz jak najbardziej rację. Od razu zażądaj, żeby zerwała kontakt z wszystkimi możliwymi kolegami. Przecież każdy może ją w jakiejś chwili zacząć podrywać.

Dodam, że ma z nim sporo wspólnych zdjęć i on otwarcie mówił jej, że chce z nią być.
Nie chodzi mi żeby nie rozmawiała z innymi, źle mnie zrozumiałeś, chodzi mi o przypadek, w którym ona zna się z nim od dłuższego czasu, a on usilnie próbuje ją zdobyć, a to jest lekka różnica...

No, on bidok próbuje bez skutku, Ty zdobyłeś. W czym więc problem? Proponuję samoocenę sobie zacząć poprawiać, bo jak kompleksy zaczną z Ciebie wychodzić, to Ty będziesz ten bidok, żadna normalna kobieta z zakompleksionym nie będzie chciała być...

W jaki sposób poprawić samoocenę? Może i jest to przez brak pewności siebie, chociaż nie mam z tym wielkich problemów to ciągle jest coś co chciałbym zmienić, kiedyś było znacznie gorzej.
Próbuje, ja zdobyłem, ciekawe spostrzeżenie, ale rozchodzi się tu też o zachowanie dziewczyny, czy w przypadku, w którym wciąż utrzymywałaby kontakt byłaby warta zachodu?

11 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-09 21:55:17)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Aproksymator napisał/a:

Próbuje, ja zdobyłem, ciekawe spostrzeżenie, ale rozchodzi się tu też o zachowanie dziewczyny, czy w przypadku, w którym wciąż utrzymywałaby kontakt byłaby warta zachodu?

A co to ma do rzeczy, czy ona ma kontakt z kolegą, który dla niej nic nie znaczy? Popraw samoocenę, powtórzę... Nie masz prawa zabraniać jej kontaktów z kimkolwiek, to przede wszystkim - a co za tym idzie, nie masz prawa uzależniać jej wartości od tego, czy z jakimś kolegą zerwała kontakt. Sam piszesz, że kolega zarywa od roku bez skutku, więc dla niej to jest zwykły kolega.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

12

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Jeszcze dodam tak na szybko, to też zależy jak często się widujecie, ale..

nie pisz z nią za dużo smsów/fejsubków/messengerów/skajpajów, skup się na relacji "w realu", wyróżnisz się na tle reszty i nie zabijesz zainteresowania.

Rozmawiaj głównie na żywo z dziewczyną, nawet jak pozornie gorzej Ci idzie. Oczywiście nie wchodź w skrajność, jak tam też gdzieś przeczytasz w necie, że na smsa się odpisuje po godzinie, czy trzech godzinach, dziesięciu minutach i piętnastu sekundach to takie pierdoły dla dzieciaczków.

smile

13

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

1 Miej wy**ane, a będzie Ci dane, serio.
2 Jak ma za dużo kolegów to skończy się to zapewne źle, ale na ten moment punkt 1.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

14

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Burzowy niczym parowóz wjechał w temat i w dwóch punktach przedstawił sedno sprawy, nieźle!

Kurde byłem zbyt łaskawy. lol

15 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-09 22:05:41)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Poker napisał/a:

Burzowy niczym parowóz wjechał w temat i w dwóch punktach przedstawił sedno sprawy, nieźle!

Tak. Jak laska ma kolegów, to na pewno zdradzi. Jak się ma/już się dorwało jakąś laskę, to należy od razu zamknąć ją w piwnicy i czekać, aż rozwinie się u niej syndrom sztokholmski.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

16

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

???

A bo się czepiasz tych kolegów.. Zbyt poważnie. no fakt punkt 2) raczej niesłuszny.

Nie. Przecież pisałem wyżej.

17

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
santapietruszka napisał/a:
Aproksymator napisał/a:

Próbuje, ja zdobyłem, ciekawe spostrzeżenie, ale rozchodzi się tu też o zachowanie dziewczyny, czy w przypadku, w którym wciąż utrzymywałaby kontakt byłaby warta zachodu?

A co to ma do rzeczy, czy ona ma kontakt z kolegą, który dla niej nic nie znaczy? Popraw samoocenę, powtórzę... Nie masz prawa zabraniać jej kontaktów z kimkolwiek, to przede wszystkim - a co za tym idzie, nie masz prawa uzależniać jej wartości od tego, czy z jakimś kolegą zerwała kontakt. Sam piszesz, że kolega zarywa od roku bez skutku, więc dla niej to jest zwykły kolega.

Dlatego nie chciałem zabronić jej kontaktu tylko sam się odsunąć, spokojnie.

Poker napisał/a:

Jeszcze dodam tak na szybko, to też zależy jak często się widujecie, ale..

nie pisz z nią za dużo smsów/fejsubków/messengerów/skajpajów, skup się na relacji "w realu", wyróżnisz się na tle reszty i nie zabijesz zainteresowania.

Rozmawiaj głównie na żywo z dziewczyną, nawet jak pozornie gorzej Ci idzie. Oczywiście nie wchodź w skrajność, jak tam też gdzieś przeczytasz w necie, że na smsa się odpisuje po godzinie, czy trzech godzinach, dziesięciu minutach i piętnastu sekundach to takie pierdoły dla dzieciaczków.

smile

No średnio mi idzie rozmowa przez messangera, rzadko to robię, na spotkaniach jest o wiele lepiej.

Burzowy napisał/a:

1 Miej wy**ane, a będzie Ci dane, serio.
2 Jak ma za dużo kolegów to skończy się to zapewne źle, ale na ten moment punkt 1.

Może się kiedyś tego nauczę, wątpię, że przyjdzie to z czasem.

santapietruszka napisał/a:
Poker napisał/a:

Burzowy niczym parowóz wjechał w temat i w dwóch punktach przedstawił sedno sprawy, nieźle!

Tak. Jak laska ma kolegów, to na pewno zdradzi. Jak się ma/już się dorwało jakąś laskę, to należy od razu zamknąć ją w piwnicy i czekać, aż rozwinie się u niej syndrom sztokholmski.

Myślę, ze nie o to mu chodziło, nie chce robić jazd dziewczynie z powodu zazdrości, przerabiałem podobny schemat, nic przyjemnego dla żadnej ze stron.

18

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
santapietruszka napisał/a:
Poker napisał/a:

Burzowy niczym parowóz wjechał w temat i w dwóch punktach przedstawił sedno sprawy, nieźle!

Tak. Jak laska ma kolegów, to na pewno zdradzi. Jak się ma/już się dorwało jakąś laskę, to należy od razu zamknąć ją w piwnicy i czekać, aż rozwinie się u niej syndrom sztokholmski.

Dokładnie tak, oczywiście jeżeli chce się dobrze na tym wyjść.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

19 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-09 23:20:01)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Aproksymator napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Aproksymator napisał/a:

Próbuje, ja zdobyłem, ciekawe spostrzeżenie, ale rozchodzi się tu też o zachowanie dziewczyny, czy w przypadku, w którym wciąż utrzymywałaby kontakt byłaby warta zachodu?

A co to ma do rzeczy, czy ona ma kontakt z kolegą, który dla niej nic nie znaczy? Popraw samoocenę, powtórzę... Nie masz prawa zabraniać jej kontaktów z kimkolwiek, to przede wszystkim - a co za tym idzie, nie masz prawa uzależniać jej wartości od tego, czy z jakimś kolegą zerwała kontakt. Sam piszesz, że kolega zarywa od roku bez skutku, więc dla niej to jest zwykły kolega.

Dlatego nie chciałem zabronić jej kontaktu tylko sam się odsunąć, spokojnie.

Teraz to całkiem Cię, Autor, nie kumam... chcesz się odsuwać, bo jakiś gość napinkala od roku do panny, która wybrała Ciebie??? A co Ciebie ten gość interesuje?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

20 Ostatnio edytowany przez Aproksymator (2019-01-09 23:35:39)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
santapietruszka napisał/a:
Aproksymator napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

A co to ma do rzeczy, czy ona ma kontakt z kolegą, który dla niej nic nie znaczy? Popraw samoocenę, powtórzę... Nie masz prawa zabraniać jej kontaktów z kimkolwiek, to przede wszystkim - a co za tym idzie, nie masz prawa uzależniać jej wartości od tego, czy z jakimś kolegą zerwała kontakt. Sam piszesz, że kolega zarywa od roku bez skutku, więc dla niej to jest zwykły kolega.

Dlatego nie chciałem zabronić jej kontaktu tylko sam się odsunąć, spokojnie.

Teraz to całkiem Cię, Autor, nie kumam... chcesz się odsuwać, bo jakiś gość napinkala od roku do panny, która wybrała Ciebie??? A co Ciebie ten gość interesuje?

No właśnie łatwo jest to tak określić(w sensie "Olej typa co Cię on obchodzi"), ale on działa mi na nerwy przez to co robi, wątpię, że będę w stanie olać temat bo mnie to po prostu gryzie.
Chce się odsunąć, jeżeli uważa, że utrzymywanie kontaktu z nami obojga jest w porządku, a według mnie nie jest.
Z prostego względu, po co ma utrzymywać kontakt z kimś kto dla niej nic nie znaczy, a ten ktoś do niej dużo czuje?
Może jednak ona też coś czuje? Jeżeli nie to daje mu tym tylko nadzieje, gościu chce być ciągle przy niej nawet jakby miała się do niego słowem nie odezwać.
Rozumiem, że nie mogę zakazać jej czegokolwiek, ale czy to powód do tego żebym i ja się maltretował?(Wiem, że będzie mi to ciążyło).
Kurczowo trzymasz się jej strony, nie szukam uznania, ale spójrz na to z drugiej.
Załóżmy, że twój facet miałby taką adoratorkę, jakby się z nią spotykał to też byłabyś w skowronkach i udawała, że Cię to nie rusza? Też jestem człowiekiem i też może mi być przykro jeżeli ktoś potraktuje mnie po macoszemu.

21 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-09 23:48:50)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Aproksymator napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Aproksymator napisał/a:

Dlatego nie chciałem zabronić jej kontaktu tylko sam się odsunąć, spokojnie.

Teraz to całkiem Cię, Autor, nie kumam... chcesz się odsuwać, bo jakiś gość napinkala od roku do panny, która wybrała Ciebie??? A co Ciebie ten gość interesuje?

No właśnie łatwo jest to tak określić(w sensie "Olej typa co Cię on obchodzi"), ale on działa mi na nerwy przez to co robi, wątpię, że będę w stanie olać temat bo mnie to po prostu gryzie.
Chce się odsunąć, jeżeli uważa, że utrzymywanie kontaktu z nami obojga jest w porządku, a według mnie nie jest.
Z prostego względu, po co ma utrzymywać kontakt z kimś kto dla niej nic nie znaczy, a ten ktoś do niej dużo czuje?
Może jednak ona też coś czuje? Jeżeli nie to daje mu tym tylko nadzieje, gościu chce być ciągle przy niej nawet jakby miała się do niego słowem nie odezwać.
Rozumiem, że nie mogę zakazać jej czegokolwiek, ale czy to powód do tego żebym i ja się maltretował?(Wiem, że będzie mi to ciążyło).
Kurczowo trzymasz się jej strony, nie szukam uznania, ale spójrz na to z drugiej.
Załóżmy, że twój facet miałby taką adoratorkę, jakby się z nią spotykał to też byłabyś w skowronkach i udawała, że Cię to nie rusza? Też jestem człowiekiem i też może mi być przykro jeżeli ktoś potraktuje mnie po macoszemu.

No i Ci powtórzę. Jak gupiemu na roli, sorry. Nad samooceną popracuj. Panna wybrała Ciebie i jest z Tobą w związku. Co Cię boli jakiś gość, który od roku do niej uderza i nic nie zyskał? Jakby miał zyskać, to by zyskał... a kolegów ona może mieć ile chce, i mogą się wszyscy w niej bujać, ona wybrała Ciebie...
Ale spotyka się ta Twoja panna z nim? Na randki?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

22

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
santapietruszka napisał/a:
Aproksymator napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Teraz to całkiem Cię, Autor, nie kumam... chcesz się odsuwać, bo jakiś gość napinkala od roku do panny, która wybrała Ciebie??? A co Ciebie ten gość interesuje?

No właśnie łatwo jest to tak określić(w sensie "Olej typa co Cię on obchodzi"), ale on działa mi na nerwy przez to co robi, wątpię, że będę w stanie olać temat bo mnie to po prostu gryzie.
Chce się odsunąć, jeżeli uważa, że utrzymywanie kontaktu z nami obojga jest w porządku, a według mnie nie jest.
Z prostego względu, po co ma utrzymywać kontakt z kimś kto dla niej nic nie znaczy, a ten ktoś do niej dużo czuje?
Może jednak ona też coś czuje? Jeżeli nie to daje mu tym tylko nadzieje, gościu chce być ciągle przy niej nawet jakby miała się do niego słowem nie odezwać.
Rozumiem, że nie mogę zakazać jej czegokolwiek, ale czy to powód do tego żebym i ja się maltretował?(Wiem, że będzie mi to ciążyło).
Kurczowo trzymasz się jej strony, nie szukam uznania, ale spójrz na to z drugiej.
Załóżmy, że twój facet miałby taką adoratorkę, jakby się z nią spotykał to też byłabyś w skowronkach i udawała, że Cię to nie rusza? Też jestem człowiekiem i też może mi być przykro jeżeli ktoś potraktuje mnie po macoszemu.

No i Ci powtórzę. Jak gupiemu na roli, sorry. Nad samooceną popracuj. Panna wybrała Ciebie i jest z Tobą w związku. Co Cię boli jakiś gość, który od roku do niej uderza i nic nie zyskał? Jakby miał zyskać, to by zyskał... a kolegów ona może mieć ile chce, i mogą się wszyscy w niej bujać, ona wybrała Ciebie...
Ale spotyka się ta Twoja panna z nim? Na randki?

Tego nie wiem dlatego chciałem ją o to zapytać i wyciągnąć wnioski.
Zastanawia mnie po prostu po co z kimś takim utrzymywać kontakt?

23

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Aproksymator napisał/a:

Tego nie wiem dlatego chciałem ją o to zapytać i wyciągnąć wnioski.
Zastanawia mnie po prostu po co z kimś takim utrzymywać kontakt?

Bo można chcieć mieć kolegów i tyle. Na piwo z nimi chadzać albo gdzieś, nie wiem, w góry. Czasem tak się zdarza, że jakiś kolega się zauroczy i uderza, mówię Ci to z punktu widzenie kobiety, uwierz, że wiem smile No i sobie uderza. I nikogo to nie rusza... oprócz ewentualnie chorobliwie zazdrosnego gościa, z którym się aktualnie jest, a wtedy dwie drogi - chorobliwie zazdrosny gość z niską samooceną odpuszcza, albo nad nią pracuje, nad tą samooceną... Jest jeszcze trzecia droga - panna nie będzie chciała, żebyś jej czegoś zakazywał i stroił fochy... i to ona odpuści...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

24 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-01-10 01:30:36)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Powiem tak. To nie Islam. Kobiety wychodzą z domów, poznają ludzi- w tym przewaga facetów. W jakieś układy z nimi wchodzą, coś razem robią.
I jakby się tych gości chciało odganiać, bo mąż/chłopak/kochanek zazdrosny to by było duuużo pracy z tym. bo dlaczego przeprowadzać klasyikację- którego? To może wszystkich out.. I co zamknąć się przed światem?
Jak kobieta wybrała Ciebie- to wybrała- uwierz w to.
Jak kobieta Ci mówi- że jesteś dla niej ważny- to jesteś.
Co tam gość sobie roi w głowie- to jego problem.
Fajna dziewczyna? Nie odsuwaj się, tylko zbliżaj. Inaczej spieprzysz..
Albo wybierz tak nieciekawą laskę, ze nikt się nią nie zainteresuje.
Męska zazdrość powoduje u kobiety dyskomfort/ vice versa też zresztą. Chciałbyś mieć zazdrosną żonę.?
Więc skup się na sobie i swojej kobiecie a nie jakimś tam gościu- szkoda czasu.. naprawdę..
O tym wiesz, są inni o których nie wiesz i co?
Waszą więż wzmacniaj, bo na smyczy jej trzymać nie będziesz..

I jeszcze jedno- nie widzę nic złego w tym, gdy ktoś będąc zazdrosny- powie o tym. w normalny sposób, bez focha. Bo to wtedy informacja- a takie są potrzebne. Co z tym zrobi kobieta- jej już sprawa. Czyli- ten gość mnie wkurza- ok
Nie spotykaj się z nim- to za dużo..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

25

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Aproksymator napisał/a:

Zastanawia mnie po prostu po co z kimś takim utrzymywać kontakt?

bo może go lubi. Pisałeś, ze znają się dłużej...

Aproksymator napisał/a:

Chce się odsunąć, jeżeli uważa, że utrzymywanie kontaktu z nami obojga jest w porządku, a według mnie nie jest.
Z prostego względu, po co ma utrzymywać kontakt z kimś kto dla niej nic nie znaczy, a ten ktoś do niej dużo czuje?
Może jednak ona też coś czuje? Jeżeli nie to daje mu tym tylko nadzieje, gościu chce być ciągle przy niej nawet jakby miała się do niego słowem nie odezwać.
Rozumiem, że nie mogę zakazać jej czegokolwiek, ale czy to powód do tego żebym i ja się maltretował?(Wiem, że będzie mi to ciążyło).


Znów - może go po prostu lubi, darzy go uczuciem sympatii, takiej zwykłej koleżeńskiej sympatii. Gdyby go nie lubiła - nie spotykałaby się z nim. Gdyby  go za bardzo lubiła, to nie byłaby już z tobą.
Jak tak cię czytam, to mam wrażenie, zę jedyną osoba mającą jakiś problem jesteś ty sam. I jedynym powodem przez który jesteś zmaltretowany również jesteś ty sam.

A nie stać cię na to, by kolesiowi coś przebomknąć w taki sposób (oczywiście cywilizowany lecz stanowczy), by zrozumiał, że koleżanka ma już chłopa - ciebie -  skoro już tak bardzo nie możesz przeżyć (być może tylko dość wesołego i żartownego) kolegi? - Tak zachowałby się mężczyna. Zakompleksiony kogucik natomiast zwali całą winę na swoją połówkę tylko dlatego, że sam się boi angażować w rozjaśnienie komuś pewnych kwestii.


Więc strasznie dziwne jest, że sądzisz, twoja luba ponosi winę za jakiegoś napalonego kolesia, który nie umie się powstrzymać i do niej sam przyłazi... to co, gdy on przyjdzie, to ma dosłownie przed nim uciekać żebyś czuł się zadowolony i spokojny? bo nie pisnąłeś, że to ona go nawołuje i to ona robi jakieś podchody.

26

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Aproksymator napisał/a:

No średnio mi idzie rozmowa przez messangera, rzadko to robię, na spotkaniach jest o wiele lepiej.

No to dobrze robisz, o to mi chodziło. Chyba coś nie doczytałeś.

Burzowy napisał/a:

1 Miej wy**ane, a będzie Ci dane, serio.
2 Jak ma za dużo kolegów to skończy się to zapewne źle, ale na ten moment punkt 1.

Aproksymator napisał/a:

Może się kiedyś tego nauczę, wątpię, że przyjdzie to z czasem.

To taki slogan, nic nie wnoszący tak naprawdę. Ty masz się skupić na sobie i tyle. I za dużo nie analizuj.

27

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Poker napisał/a:
Aproksymator napisał/a:

No średnio mi idzie rozmowa przez messangera, rzadko to robię, na spotkaniach jest o wiele lepiej.

No to dobrze robisz, o to mi chodziło. Chyba coś nie doczytałeś.

Burzowy napisał/a:

1 Miej wy**ane, a będzie Ci dane, serio.
2 Jak ma za dużo kolegów to skończy się to zapewne źle, ale na ten moment punkt 1.

Aproksymator napisał/a:

Może się kiedyś tego nauczę, wątpię, że przyjdzie to z czasem.

To taki slogan, nic nie wnoszący tak naprawdę. Ty masz się skupić na sobie i tyle. I za dużo nie analizuj.

może nie na sobie- tylko na związku po prostu w tej sprawie?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

28 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-01-10 10:13:16)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Aproksymator napisał/a:

Czy słusznie postępuje?
Jestem typem człowieka, który dużo rozmyśla i bierze za dużo do siebie, wiem, że to męczący typ osobowości dla drugiej osoby, dlatego staram się zmienić.

Moim zdaniem, postępujesz niesłusznie. To nie chodzi o typ osobowości, ale zaborczość i zazdrość, u podłoża których leżą Twoje kompleksy, czyli niskie poczucie własnej wartości, bo tylko mając kontrolę nad znajomościami swojej dziewczyny będziesz się czuł bezpieczny. To oznacza, że od początku masz wypaczoną koncepcję bycia w związku, skoro uważasz, że jako partner masz przesłaniać swojej dziewczynie cały świat a kaźda zanjomość z facetem jest potencjalnym źródłem zagrożenia dla Ciebie. Pewnie myślisz, że ona jest taka jak Ty i w chwili kryzysu łatwo wpadnie w ramiona innego, żeby podreperować nadwyrężone kryzysem poczucie własnej wartości.

29 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-01-10 10:45:36)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Bullshit, jak ktos nie jest zazdrosny to ma raczej wywalone w to, co partner zrobi. Teoretycznie nic wielkiego się nie dzieje, ale jak dla mnie to proszenie się o nieszczęście, do którego prędzej, czy później dojdzie. Ona na pewno wie, ze jej chłopak jest zazdrosny, tylko nic sobie z tego nie robi. Dlatego najlepiej tez miej wywalone, bo nic z tym nie zrobisz. A jeszcze lepiej sam sobie znajdź fajną koleżankę i to z duzymi cyckami.

PS Bywałem takim kolegą i zawsze sobie cos wkrecaly po czasie.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

30 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-01-10 10:53:34)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Niewielka dawka zazdrości pojawiająca się w tle może zapewniać o uczuciach, ale nie zaborczość, która pcha do potrzeby kontroli relacji partnera albo jak w tym przypadku wycofywanie się z sytuacji zagrożenia, że autor okaże się tym odrzuconym. Aproksymator nie wierzy w siebie i w to, że kobieta może mieć wiele relacji z mężczyznami, ale tylko z nim wyjątkową, bliską, przejawiająca się szacunkiem i nieprzekraczaniem granic, które związek i para sobie nakreśla.

31 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-01-10 10:55:43)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Po pierwsze- to niekoniecznie wie. Może myśli, że ma najbardziej tolerancyjnego faceta na świecie- a chodzi z kwaśną miną, bo go brzuch boli..
Więc powiedzieć może- gość mnie wkurza.
Zapytać -Co to za znajomość?
to się mieści  w normie.
odhaczone. Ona wie, że to go wkurza. Co z tym zrobi, jej wola, poinformowana.
Może będzie go zapraszać częściej, by tym grać.
Może ograniczy kontakt
A może pogadają spokojnie i gość będzie miał spokój.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

32 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-01-10 11:12:46)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
MagdaLena1111 napisał/a:

Niewielka dawka zazdrości pojawiająca się w tle może zapewniać o uczuciach, ale nie zaborczość, która pcha do potrzeby kontroli relacji partnera albo jak w tym przypadku wycofywanie się z sytuacji zagrożenia, że autor okaże się tym odrzuconym. Aproksymator nie wierzy w siebie i w to, że kobieta może mieć wiele relacji z mężczyznami, ale tylko z nim wyjątkową, bliską, przejawiająca się szacunkiem i nieprzekraczaniem granic, które związek i para sobie nakreśla.

Nie wierzy, bo nie ma możliwości by byl super najlepszy dla niej pod kazdym względem. Początkowe motylki opadną, a ona dalej bedzie otaczać się facetami. Jak to sie skończy? Chyba wiadomo.

Ela, każdy kto ma więcej niz 12 lat chyba wie, ze nasz partner wolałby, byśmy nie spotykali się z przedstawicielami obcej płci. Całkiem kontaktu ograniczyć nie można, ale jezeli ta potrzeba spotykania się jest dość duża, to cos nie gra.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

33

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Burzowy napisał/a:

Nie wierzy, bo nie ma możliwości by byl super najlepszy dla niej pod kazdym względem. Początkowe motylki opadną, a ona dalej bedzie otaczać się facetami. Jak to sie skończy? Chyba wiadomo.

Mógłbyś nie udzielać nonsensownych rad?

34 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-01-10 11:24:39)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Burzowy napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Niewielka dawka zazdrości pojawiająca się w tle może zapewniać o uczuciach, ale nie zaborczość, która pcha do potrzeby kontroli relacji partnera albo jak w tym przypadku wycofywanie się z sytuacji zagrożenia, że autor okaże się tym odrzuconym. Aproksymator nie wierzy w siebie i w to, że kobieta może mieć wiele relacji z mężczyznami, ale tylko z nim wyjątkową, bliską, przejawiająca się szacunkiem i nieprzekraczaniem granic, które związek i para sobie nakreśla.

Nie wierzy, bo nie ma możliwości by byl super najlepszy dla niej pod kazdym względem. Początkowe motylki opadną, a ona dalej bedzie otaczać się facetami. Jak to sie skończy? Chyba wiadomo.

Ależ oczywiście, że Aproksymator może się okazać dla niej niewystarczający na całe życie, albo przynajmniej dłużej niż kilka-kilkanaście miesięcy. Tak samo zresztą, jak ona dla niego. Wyrugowanie z najbliższego otoczenia innych potencjalnych konkurentów nic nie zmieni. Jak będzie chciała go wymienić na inny model to za tych kilka- kilkanaście mieisięcy znajdzie nowego.

35

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Poker napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Nie wierzy, bo nie ma możliwości by byl super najlepszy dla niej pod kazdym względem. Początkowe motylki opadną, a ona dalej bedzie otaczać się facetami. Jak to sie skończy? Chyba wiadomo.

Mógłbyś nie udzielać nonsensownych rad?

Nie, nie mógłbym. A to co zacytowałes to zadna rada akurat.

@MagdaLena1111

Owszem, ale w rzeczywistości właśnie rozbije się o porownanie i wybór. To brutalne, ale nawet jak puscisz wieloletniego partnera między innych, to odejdzie, bo zawsze ktos inny wyda sie na ten moment ciekawszy, choćby jednorazowo.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

36

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Burzowy napisał/a:

To brutalne, ale nawet jak puscisz wieloletniego partnera między innych, to odejdzie, bo zawsze ktos inny wyda sie na ten moment ciekawszy, choćby jednorazowo.

Dawno nie czytałam większych bzdur, dziękuję, Burzowy, kawy nie musiałam słodzić big_smile big_smile big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

37 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-01-10 11:35:18)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?
Burzowy napisał/a:

@MagdaLena1111

Owszem, ale w rzeczywistości właśnie rozbije się o porownanie i wybór. To brutalne, ale nawet jak puscisz wieloletniego partnera między innych, to odejdzie, bo zawsze ktos inny wyda sie na ten moment ciekawszy, choćby jednorazowo.

Burzowy, za bardzo mierzysz innych swoją miarą.
Chciałbyś chyba od początku relacji gwarancji, że to na wieczność a tak się nie da. Znajdź sobie kobietę, która będzie świadoma, że po świecie chodzą ciekawsi, przystojniejsi, mądrzejsi, zaradniejsi, bardziej błyskotliwi, z większym poczuciem humoru,..., ale dla której taki, jaki jesteś będziesz w sam raz i nie będzie chciała ryzykować utraty Ciebie. To się nazywa chyba miłość.

38 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-01-10 11:38:39)

Odp: Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

@santapietruszka To następnym razem czytaj co piszesz. A tak w ogóle to polowa Twoich wpisow ostatnio tak wygląda, więc naprawdę masz dobry humor. Chętnie za to pierwszy raz przeczytam merytoryczny komentarz z Twojej strony i dowiem się, gdzie popełniłem błąd. Bo to, ze lazisz po tematach i zaczepiasz wszystkich wokół to już wiem.

@MagdaLena1111 Jak dla mnie wierzycie w bajki, ale luz. Bardzo to wszystko piękne, ale mi wystarczylo 20 lat by sie zorientować, ze to chyba tak nie dziala.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

Posty [ 1 do 38 z 85 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Adoratorzy dziewczyny, zazdrość, możliwa zmiana?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018