Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 41 ]

Temat: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Witam!
Mam do was drogie Panie dosc nietypowa rzecz. Chcialbym zasiegnac rady, od dobrego serca. Przytoczę pewna historie i prosze o pomoc...

24grudnia , wieczorem w wigilie 2018roku, z.nudow wszedlem na czat. Nie pisalem z nikim, gdzie napisala do mnie kobieta. Nie wiem sam jak to nazwać( milosc od pierwszego klikniecia, rozmowy...)Wariatka, w pozytywnym znaczeniu, na luzie, z glowa na karku. Zaczelismy rozmawiac sobie o wszystkim, ale od pierwszego zdania, rozmowy, byl ogien, iskry( w sensie pozytywnym:-)  ) Znamy sie juz dwa tygodnie.
Rozmawialismy na kazdy temat na czacie, bez zadnego tabu(seks-co lubimy,jak , czego nie. Tematy zyciowe, wszystko co mozna. Gemba nam sie nie zamykala,kulinaria,taniec,hobby,podejscie i myslenie do zycia, o roznych sytuacjach. Doslownie wszystko tak samo. Poglady na swiat,zycie. Zrozumienie od pierwszego zdania, zgodnosc,takie same temperamenty,charaktery. Okazuje sie, ze jestesmy tacy sami, wszystko tal samo robimy, lubimy myslimy. Pełne toralnie uzupelnienie...

Oboje mieszkamy za granica, dzieli nas godzina pociagiem. Od.tamtego czasu rozmawiamy 24 na dobre prawie, tematy nam.sie kończą, a wrecz rozwijaja sie mysli, inne tematy, na ktore gadamy tak zachlannie, jak nastolatki( ja mam 39rocznikowo, ona 29 juz. Nie widzialem jej, ona mnie. Po czasie wyslalismy foto i jest dobrze:-) Jest piekna kobieta,.Wrocilem z Pl, postanowilismy sie spotkac. Do czasu spotkania, caly czas gadsmy i teraz tez. Przyjechalem do niej, milo bylo, ale.ma problem.
Kochala mocno bylego, mimo, ze zranil ja, jeszcze wraca pamięcią do tego co bylo, mimo tych zlych chwil. Powiedzialem, ze jej pomoge, chciala wrecz pomocy, aby przejsc przez to, by w ko cu sie zatarlo to.co ma w glowie. Wiele godzin spedzilismy na rozmowie, co powinna zrobic, co robi czy jak ma.sobie w glowie to ulozyc.Wypilismy drinka, nie duzo. Przy pierwszym wciaz czuc bylo.chemie.miedzy nami, wiez, poprostu cos....
Problem ma w glowie, z bylym, pomagam jej to.poukladac,tlumacze, ze czas leczy rany, ze jest swierze to wszystko, ze potrzebuje czasu i bedzie lepiej. Wykasaowala foty wiadomosci z telefonu..maly krok? Prawda? wszak jak wielki dla niej....
Patrzylismy na siebie z wielkim porzadaniem, fajnie przegadalismy cala prawie noc przy drinku. Zaczely sie pocalunki, nakrecanie sie, bylo naprawde suoer.Nie zalezy mi na seksie z nia, ale na niej....
Bylo cudownie ja pocalowac, obiac przytulac. Jej rowniez bylo super, to cieplo poczuc.
Polozylismy sie spać, a wciaz nakrecalismy sie na seks, z jednej strony chcieliśmy, dorykalismy sie w kazda czesc ciała,namietnie tulilismy,sponrzenia gesty. Uprawialismy petting ale.przez bielizne....
Na nastepny dzien super bylo.
Sobota, ja wrocilem do siebie, ona musiala isc do pracy. Wyszlismy, poszla do pracy a ja wrocilem. Pozniej napisala mi sms, ze ma wyrzuty sumienia, ze nie odpprowadzila mnie, oraz to, ze wyszla taka sytuacja bo nie powinna, zważywszy na to , ze powiezielismy sobie przyjazn....
Sporo znowu gadamy, jak zawsze, caly czas mowimy sobie, przyjazn kolezenstwo, ale zachowujemy sie tak, jak bysmy byli ze soba...czy wspolne robienie kanapek jak jestem u niej...spojrzenia i usmiechy...Bajka.
Jak stare dobre malzenstwo.
Ale wciaz wlasnie mowimy przyjazn....
Powiedziałem jej wczesniej , jak rozmawialismy ze zrobie wszystko aby byla najszczesliwsza kobieta na ziemi i  jej synek.
Ona w glowie ma rane po tym eks...Jest nam wspolnie cudownie, dogadujemy ssie i rozumiemy bez slow.....
Jednak na drugi dzien juz tak sie jie calujemy nie przyrualmy jak poniwnie przyjechalem. Sporo rozmawialismy o jej bylym, o tym co przeszla, co.ma w glowie, ze to jest wciaz swierze.
Z jednej strony, chcialaby byc ze.mna...ale wciaz ma problem w sobie ..Ona zdaje sobie z tego sprawe i to wie.
Boi sie, ze moze znowu cos bedzie nie tak...
Jednak rozmawiamy l tym, aby wspopnie.zamieszkac, dzieci czy cywilny
....
Rozmawialiśmy powiedziala mi,ze jesli teraz wejdzie w zwiazek, bedzie dobrze przez chwile, a pozniej ona sie odsunie z tego zwiazku...ucieknie...a nie chce tego.
Powoedziala, przyjazn,kolezenstwo to na nia sposb. Sama mi powiedziala, ze wlasnie orzez to, tym brzydkie slowo napisze ale w przenosni( wezme ja) wtedy bedzie...ale potrrzeba czasu.
Ja czuje, jaka mamy wiez, jest bardzo silna, ale czuje, ze ja sie w niej zakochuje do szalesntwa. Tesknie za nia, jak nie rozmawiamy, mysle aby o niej tylko, z nia chce byc ..ona tez w podwiadomosci,jednak jest ten bol...to co bylo miedzy nia a bylym. Bylaby zazdrosna, jesli np jej byly wyslalby foto z jakas nowa kobieta.
Wiele o tym rozmaiwamy, jestem naprawde dobrym kumplem dla niej, przyjacielem, pomagam jak moge i tlumacze. Wiem czas potrzeba i to duzo....
Ale co ja mam zrobic jak te mysli o niej, sa silniejsze ode mnie, ta tęsknota za nia, ale nie mowie jej tego( przeciez jestesmy zarabistymi kumplami) Po jaszych spotkaniach, spontanach na nocne piwo np wiasto na stscje hehe, sama zobaczyla, ze moze byc tez fajnie, pieknie znowu....nie tylko jak bylo z ex, ale z kims innym.

Ktoregos dnia rozmwaialismy , powoedzialem ze dam nazwisko dla.synka, ( ale nie z bylym, kiedys maz jej zmarl, ma cos w sobie..Wie o tym, ze tak ma. Widzi u siebie ten problem, powiedziala tak...oki chce. Pozjiej wlasnie, znowu od tego tematu odbila, moze wlasnie ta obawa ze znowu steacic moze kogos blisiego, ze cos znowu bedzie nie tak,)

Do tego powiem wlasnie to, ze taki zwiazek sobie wyobrazala, wyobraza, chcialaby..
Przyjazn,kolezenstwo,partnerstwo, zwiazek..


Teraz wlasnie drogie panie powiedzcie prosze, co moglbym zrobic wiecej, wiem ze sama musi sobie z tym uporac, poukladac w glowie, na to trzeba czasu. Ona tez wie...
Ale co.moglbym zrobic, by i ona sie otworzyla jakos wiecej wlqsnie....Co zrobic, cokolwiek. Wiem ze czas.... serce nie sluga, a boje sie ja stracic. Beda walentynki planujemy razem i chcemy razem spedzic.Rozmwaiamy o wspopnym wypadzie gdzoes we dwoje, np fory wekend, czy cokolwiek...

Blagam pomozcie...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

I to wszystko od Wigilii? wow...

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

3 Ostatnio edytowany przez evalougo (2019-01-08 01:05:16)

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

(1)To nie miłość, a fascynacja. To tak po pierwsze
(2)Po drugiej: w jej głowie raczej nie siedzą piękne wspomnienia z byłym, tylko sam były.
(3)Po trzecie: zrobiłeś aż za dużo.
(4)Po czwarte: ona baaardzo się otworzyła- zostałeś jej darmowym psychoterapeutą. Sorry, ale większość ludzi takich psychoterapeutów uwielbia, bo może przed nimi uzewnętrznić praktycznie wszystko.
(5)Po piąte: ona na pewno potrzebuje czasu, a rozwiązania widzę tu dwa:
*zapomni o byłym i będzie gotowa na nowy związek (ale niekoniecznie z Tobą)
*jakimś cudem się zejdą
(6)Po szóste: jesteś na najlepszej drodze do zrobienia sobie kuku.

Ela210- bo kolega to z tych, co to zakochują się od pierwszego stuknięcia (w klawiaturę) big_smile

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

4

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Na tym polega zakochanie smile
chodziło mi o dalekosiężne plany dalsze..
Jak się chce zamiszkać razem, całuje, przytula, pieści to nie opowiada o koleżeństwie..
Autorze, jesteś w amoku.. Jak się z nią spotykasz i nie będzie seksu, wylądujesz w friendzonie. Zabroniłabym jej mówić o byłym podczas tych spotkań.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

5

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Nie pchaj się w to.. Ona nie przerobiła poprzedniego związku.
Dopiero gdy to zrobi będzie mogła wejść w następny związek.
Ale wtedy już wasza relacja nie będzie wzbudzała u niej takich emocji i wątpię że jej wybrankiem będziesz Ty.

6

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

No wlasnie problem jest taki, ze sie nie zejdzie.
To naprawde nie jest fascynacja, ale czuje to od srodka...zresztą jak rozmawiamy, rowniez i ona. Chce tak jak ja...ale wlasnie czas.
Zgadzam sie, psychoterauta jestem, pomagam isc w tym. Rozmawiamy stale, to tak jak wlasnie bysmy oara byli caly czas.
czas wlasnie czas, tutaj potrzeba...chofiaz chcialbym by to minelo juz...
Zwlaszcza ze powopi walentynki będą, sama wychodzi z inicjatywa, co i jaka aby ee deoje je soedzic ze soba. Widac ze chce ona..Prawda?
Kuku sobie nie zrobie...ale zdaje sobie sprawę z tego tez, ze moge pozniej cierpiec.Mam nadzieje ze nie, ze szybko zleci ten czas, bedzie lepiej. Pokazuje jej wlasnie ze jesyem dobrym kumplem, zaskakuje ja...

Poprostu nie rozmawiamy w ten sposob ze go chwali czy cos, ale mowi i ona zdaje sobie sprawe co jej zrobił, dlaczego, skoro byla dobra ..najlepsza jaka oze byc...rozmowa uswiadamia sobie tez to, ze nie moze tak wracac do tego co bylo

7

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

a do tego tak chcemy zamieszkac razem...Wybrac sie wspolnie gdzies na weekend, myślę, ze to bedzie fajna opcja i walentynki razem wlasnie i wspolny wypad , wtedy moze cos peknie na tyle, ze moze byc o wielw lepiej. Ona chxialaby ze mna, che mnie takiego jaki jestem, ale wlasnie tw demony , ktore sa w niej z tej orzeszlosci, bo to swierze jest, stad tez i ja ja rozumiem. Ona jak wspomnialem, jest po paycholofii i zdajw sobie sprawe jaki ma problemm, ale wlasnie potrzebuje pomocy, by pomoc jej wyjsc.
Sami wiemy ze czas tutaj jest potezebny...ale naprawde zaczynam ja kochac, zalezy mi bardzo.

Zreszta jak wspomnialem, rozmawialismy na twn temat nasz, o byciu ze soba, dzieciach, rozmawiamy o tym . Tak chce, ale gotowa nie jest...czas i czas leczy rany...ale wiecie jak to jest wlasnie...czlowiek by juz zrobil wszystko..tak jak ja..nawet sie przeprowadzil do niej do miasta, nowa praca...

Jeszcze tskiej istoty nie spotkalem, takiej samej jak ja...dlatego bardzo sie uzupelniamy, co wiem i ja i ona...

Moze jej lwiaty wyslac np...od tak spontanicznie??:-) poprosru cos porobic by widziala , nie wiem tylko co...wlasnie

8

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Spontanicznie to już byś te kwiaty wysłał, a nie na forum pytał.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

9

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

ale sek w tym wlasnie, iz nie chce, aby nie wiem pomyslala, ze nie mysle jak przyjaciel - kolega a ze wiesz..Poprostu nie chce soeszyc czy cokolwiek tego. mhm

O to chodzi:-)  czy kwiaty albo cos innego np.
Wyśle te kwiaty po przyjacielsku poprostu
i musze czekac....na rozwoj wyoadkow, chociaz licze  ze moze cos ssybciej sie wyklaruje...

10

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

a czym mozna jakos zaskoczyc..jak np...co zrobic, czy cokolwiek procz kwiatow...jakas rada??

11

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

wiecie co jest najgorsze..wlasnie to...ze...Caly cxas myślę, co robi..jsk sie czuje...ogolnie o wszystkim. Nie nastawialem sie na nic bedac wtedy na czacie, a mnie zaskoczylo zycie i dopadlo cos..co poprostu sie tego niespodziawalem..jest wszystkiego warta...
Tylko ze sam sie wkurzam na siebie za te mysli...ze zalezy mi, ze czuje cos takiego( kochalem kiedys kogos bardzo mocno, po rozstaniu rok dochodzilem do siebie...nie chcialbym ponownie tego przezywac..ciezkie to dla mnie ahhhhb )

wiem czlowiek ktory kocha, zakochal się

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Od wigilii minęło 16 dni, czyli "znacie się" raptem 2 tygodnie a tu:

takijedenon napisał/a:

a do tego tak chcemy zamieszkac razem...

takijedenon napisał/a:

Zreszta jak wspomnialem, rozmawialismy na twn temat nasz, o byciu ze soba, dzieciach, rozmawiamy o tym

Do tego, deklarujesz, że dasz jej dziecku swoje nazwisko, serio?
Pachnie od Ciebie desperacją, piszesz, że kiedyś mocno kochałeś, może Twoim problemem jest kochanie za mocno?
Naprawdę nie uważasz, że to wszystko za szybko się dzieje? Wy się nie znacie, nawet rozmawiając ze sobą cały dzień, są to tylko słowa.

Swojego obecnego Partnera poznałam przez internet, mieliśmy wspólnego znajomego i jakoś tak zaczęliśmy ze sobą pisać. Po 3 tygodniach pisaniny, postanowiliśmy się spotkać i tak się to wszystko kręci trzeci rok. Ale do głowy by mi nie przyszło, rozmawiać, pisać z nim o takich rzeczach jak nasza wspólna przyszłość. Nie wiesz, czy spotykając się w realu będzie między Wami to coś, ta iskra. Pisząc z kimś, wyobrażamy sobie tę osobę, nie widzimy jaka jest naprawdę.
To wymaga czasu.

Kwiaty są na pewno miłym gestem, ale nie polecam robić niczego więcej, póki się nie poznacie.

Kobieta jest organizmem ultradoskonałym.
Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.
Przetrwa wszystko.

13

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

a mam do Ciebie pytanie. Jestes np na ulicy czy gdzies sie z kims poznajesz. Np niech bedzie prywatka. Nagke dostajesz poprostu tak w twarz takim uczuciem, jak bys znala te osobe wieki, nie wiess co sie dzieje. Poprostu cos w stylu milosc od pierwszego wejrzenia...Mozna ? Mozna :-)
Tutaj to jest, ze znamy sie krotko, ale bardzo dobrze jak lyse konie. Ja chce cos zrobic..ona mowi to albo robi to..i na odwrot..Nue musze znac jej miesiac aby moc wiedziec jaka jest .
Nie mowila o sobie , o oewnych rzeczach itp.
Ja sam w rozmowie jej powoedziapem , ze jest taka i taka, ze wiem ze np zrobilaby tak i tak w danej sytuacji, poprosru nie majac wielu informacji o niej, ja wiedziapem juz wszystki o niej jaka jest..itp.
Nuc nie mowila, a byla sama w  szoku wlasnie, ze jak to jest mozliwe, skoro sie nie znamy...gadamy chwile a ja wiem o niej tyle co malo kto.
Ona zreszta to samo mogla powiedziec o mnie , na moj temat. Jak sie zacjowalbym, czy co zrobil. Jestesmy tacy sami,  a najleoeze jedt ti ze sie uzupepniamy stanowiqc calosc. Wiem ze to dziwne jest.

Tak kiedys kochalem, myslalem  ,ze wlasnie to jest to...Zobaczylem kobiete, czulem poprostu jak bym ja znal wieki. Od podszewki. Tak wlasnie czuje , mysle, poprostu to wiem ze znam ja. Ona tak samo.
z drugoej strony, to wydaje sie dziwne, niepojete jak ja wam przeestawiam...Jednak myślę, ze jesli ktos od drufiej strony, byl na moim miejscu mialby pepny obraz tego co i jak. To tez roznica.

No wlasnie o tym mowie
..przegadalismy tysiace minut...spotkanie wekendowe,dalo i pokazalo tyle nam, ze tak samo jak przez telefon tak na zywo buzia nam sie nie zamyka, nie ma chwili zaniechania, zamyslenia, tylko cal6 czas wymiana zdan. Caly czas cos nowego do powiedzenia.

Jak to sie mowi? Niekiedy czlowieka ze by tak mowic, musisz poznac, czasu musi uplynac i spedzic z nim wiecej czasu, by moc np zaplanowqc, czy cos konkretnie stwoerdzic.
a co w przypadku kiedy poprostu oby dwie strony to czuja ??? Chca tego rowniez,sa świadomi tak samo swoich wyborow, ale nie jest to spowodowane byciem samemu, braku drugoej osoby...tylko wlqsnie ze to sie czuje, to sie wie, ze wspolnie mozna hyc zajebiscie szczesliwym:-)))

Widzisz wam nie przyszlo, a nam owszem bo tego chcemy to czujemy. Tylko wlasnie to co pisalem ten czas jest najciezszy, aby wlasnie ona tez zrobila porzadek u siebie z glowa, bo swierze ...odzywa sie, jeszcze tkwi.

Ja nawet poznajac kogos, niech ta isiva mi sie podobala,byla suoer ladna i fajna pod kazdym względem,tez bylo zrozumienie jtp ale nigdy nie pomyslalem o wspolnym mieszkaniu czy cokolwiek. A Tu jest taka bomba, peyatda wlasnie umyslowa, bo to trzeba czuc. ona tez czuje, dlatego chcemy zamieszkac. Mysle,ze nienjest to az takie dziwne, Ile jest par, co sie poznaly, na imprezie, na necie, gdzies tam, a slub wzidli np po 3 mscach i sa juz latami suoer mega dobrana oara, malzenstwem? Bardzooo duzo.

Pewne rzeczy uwazam czlowiek czuje, czlowi3k wie,ale nie chodzi ze tego z kims chce, czy cos brakuje. To cos takiego trzeba poczuc naprawde calym soba, od srodka.
Wiadomo euforia, zauroczenie itp Mozna wiele mowic, ale jesli czlowiek potrafi spojrzec na to wszystko obiektywnie, stanac z boku i wyjsc z siebie( z jednej strony mozna pomyśleć, ok zwariowali,albo cos, jednak zawsze sa dwie strony medalu. Prawda? Tylko nie kazdy potrafi wlasnie tak spojrzec na to. Krytycznie i obiektywnie..)

14

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Owieczka, my sie znamy..wnet bardzo dobrze. To moze byc dziwne wlasnie.owszem dopiero jak wrocilwm do niemoec spotkalismy sie i co? To samo jak przez tel..bomba wielka, ale minusem jest psychika ktora siedzi.
Czlowieka mozna znac cale zycie i taj go nie poznasz.Tak uwazam. Jednak tutaj to poprostu zupelnie cos innego..zupelnie inna bajka jest, a najlepsze...wroxka jej powiedziała, pozna czlowieka o 10 lat syarszego, opisala pewne szczegoly ktore  akurat poprostu je mam....Ja wierze w przeznaczenie ,ze sa dwie duszy polowki...ktore zesoalaja sie w calosc.Niestety na to tez trzeba czasu...

Widzisz po jakims czasie u was, dopiero cos tam...a tu w przypadku jak byla bomba tak jest caly czas...ehhh

15

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

i ps..Owieczka na zywo wlasnie ...bo nie doczytalas chyba
..spedzilismy wspolnie super fajny wekend..ktory byl potwierdzeniem, tego co mowilismy. zapomnialsm powiedziec, ze tez byl taki temat..a co jak na zywo, jak sie spotkamy nie bedziemy mieli zbytnio jak gadac, bedzie inaczej? A wlasnie na zywo jest wieksza bomba:-)

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Nie, u mnie to trwa 3 rok, nie z czasem się zaczęło, tylko od razu. Miłość przyszła z czasem, ale fascynacja trwała od pierwszego dnia.

Jak się znacie, jak piszesz, że zaczęliście w wigilię? To jaka znajomość jak łyse konie?

Nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, sorry. Fascynację, zauroczenie, owszem.

Kobieta jest organizmem ultradoskonałym.
Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.
Przetrwa wszystko.

17

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Ciężko się to czyta. Po pierwsze literówki.
I nie, wcale nie znacie się jak łyse konie. I to ani nie miłość, ani przyjaźń. Z Twojej strony fascynacja. Silna, masz- w pewnym sensie- bzika na punkcie tej dziewczyny. Z jej strony- trudno powiedzieć. Najpewniej dobrze jej się z Tobą gada. I To twoje pisanie, że czujecie to samo... No nie, nie czujecie, zwłaszcza jeśli ona podkreśla, że jesteście przyjaciółmi (co jakoś mnie nie dziwi- znacie się zbyt krótko na niewiadomo jakie deklaracje). Poza tym nikt nie siedzi w głowie drugiemu człowiekowi, nawet kochający małżonek z 40-letnim stażem, których łączy nie tyle miłość, przyjaźń, ,, braterstwo dusz", może kredyt, wnuki...
Wróżka? I co z tego? Pewnie gdybym do niej poszła, też dowiedziałabym się wielu, ciekawych rzeczy.
Weź, chłopie, wyluzuj. Daj tej relacji czas i- powiedzmy- za dwa miesiące napisz coś więcej.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

18

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Może i Twoja koleżanka do byłego nie wróci, ale to że on siedzi jej w głowie wiesz dlaczego? Bo ona go wciąż kocha..
Taki układ Ci odpowiada? Ona chce z Tobą zamieszkać bo czuje że jesteś odpowiednim partnerem na przyszlosc, bezpieczna opcja, taki jej rozsądek ..
I ta relacja z jej strony jako przyjaciele. Ona trzyma dystans, na tym nie zbudujesz z nią związku. Pomysł o związku i o niej poważnie jak dystans jej minie. Powoli...

19

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Owieczka, masz po czesci racje ale to poza.schematami jakiekolwiek logicznego myslenia jest...
Fascynaja, owszem tak. Lecz jesli chodzi o znamy sie dobrze, to wiem co mowie. Wr wszystkim jestesmy tacy sami, wiemy kto jak sie zachowa, tak soe dzieje, naprawdę.
Ja wierze od pierwszego wejrzenia...

20

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Ewa9095, tak nie kocha, ale dzieki mnie tez pomaga i sobie zapomniec powoli. Dzisiaj chociazby sama powiedziała, ze mimo iz jest ciezko, ale do przodu jest tez cos. Wiadomo po rozstaniu jak to swierze jest wszystko, n8e znam człowieka, ktory by w mig sie wyleczyl z tego...
Owszem jest ten dystans, mow8my przyjaciele, ale defakto sie tak nie zachowujemy. Rozmawiamy ze soba rowniez jak sie widzimy, jak bysmy para byli, nawet dzisiaj cos mowilismy to ...napisala ze teściowa zrobi....
Jedt ten dystans i nie ma wlasnie...

21

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Ewalugo, wiadomo, czas jest tutaj najwiekszym sprzymierzencem wszystkiego i nas:-) Teraz na wekendzie bedziemy sie widziec ponownie, zobacze jak to bedzie wygladalo dalej. Ja poczekam, oczywiscie.:-)

Niestety ale niekiedy tak jest, ze budzisz zie jak by ze snu i poprostu czujesz,wiesz, jaka jest druga osoba czy cokolwiek. Nie wiem jak to sie dzieje, ale ja opisujac ja w rozmowie,jaka jest, poeejscie mysli etc..byla w szoku ze powiedizapem tyle o niej, a ona mi takich rzeczy nie mowila,a dokladnie to co ja powiedzialem, dokladnie ona taka wlasnie jest.

Teraz daje sobie dwa msce..max...jesli bedzie daje...będziemy, jesli nie......to nie wiem

Chcialbym napisac tutaj za jakis czas....
Udalo sie mieszkamy ze soba alno jestesmy para

22

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Posłuchaj. Masz takie tempo, że ja osobiście bym się przestraszyła. Bałabym się, że trafiłam na jakiegoś desperata albo wariata. To ma się szansę udać, bo takie rzeczy się zdarzają, ale zwolnij trochę!!  Zwolnij i daj jej się poznawać czynami, nie tylko gadaniem. Bo się udusi w tej relacji.

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Mallwusia, takie rzeczy się zdarzają? gdzie? W komediach romantycznych.
Facet jest zaślepiony, nawija farmazony o wielkim uczuciu, pokrewieństwu dusz z kimś, kogo widział może raz na oczy a pisze od dwóch tygodni.
Takie rzeczy się nie zdarzają. Ja bym się go bała, serio. Jego myślenie jest niebezpieczne.

Kobieta jest organizmem ultradoskonałym.
Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.
Przetrwa wszystko.

24

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Malwusia, wiesz jak to jest kiedy sie zakochujesz w kims..kiedy przychodzi taki moment, ze wiesz ze to ra osoba...kiedy jestes z druga osoba , a razem stanowicie jednosc.
To zadna desperacja..ani frustracja..
Ja sam to mówię czyny...plus czas.
A takie sie rzeczy zdarzaja wlasnie, nie tylko w filmach, ale bardzo rzadko:)

25

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Owieczka wlasnie sie zdarzaja, jwsli tego nie mialas to szkoda, bo chociaz ciezko w to uwierzyc, ale przezyj to kiedys, to zobaczysz jakie piekne to i fascynujace ..nic sie nie nastawiajac, a dostajesz cios ze wariujesz...tez w to nie wierzylem,a jednak sie zdarzylo.


Owszem na tyle czasu widzielismy sie trzy razy...ale dww pierwsze to 3dni ze soba spedzilismy.Tak pokrewienstwo, to sie czuję, pod kazdym wzgledem :
zycia myski podejścia oraz spojrzenia na swiat. wszystko takie same mamy..pod kazdym wzgledem:-)

26 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-01-09 13:15:21)

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Takie rzeczy zdarzają się całkiem często i to takie, ze filmy wysiadają. wink
rzecz w tym, że ta faza gorączki trwa krótko- parę tygodni- i co jest, okaże się potem.
Dziewczyna  Cię trochę schładza, bo się wystraszyła, to się dostosuj.
Odpowiednio- jak się spotykacie, kwiaty mogą być- czy 1 róża.
I żadnych sztuczności- chłodu na siłę..
Nie przejmowałbym się tak bardzo- jak takie pokrewieństwo dusz, to nie zniknie zadusić się nie da..
No teraz masz pełnoobjawowe "wariactwo" big_smile piękny obraz kliniczny..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

27 Ostatnio edytowany przez 1990rusałka (2019-01-09 13:31:30)

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Tez bym sie wystraszyla.Moze mam jakis problem ze sobą,nie wiem. Ale widze nie tylko ja tak mysle.

Tematy wam sie nie koncza??Przy takiej ilosci rozmow szybko sie skonczą i co wtedy?

Masz 39lat i takie cos??No blagam...Moze ją meczy taka ilosc rozmow,ale nie uswiadamia sobie tego albo boi sie przyznac??Powinienes byc bardziej odpowiedzialny w tym wieku.I wiedziec ze przestrzen do zycia jest potrzebna

Rozmowy ile dzieci i czy slub cywilny po 2 tygodniach? I to kobieta w moim wieku,mezczyzna 10lat starszy? Tylko ze chyba ona jednak widzi ze cos jest nie tak.

28 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-01-09 13:46:11)

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....
1990rusałka napisał/a:

Tez bym sie wystraszyla.Moze mam jakis problem ze sobą,nie wiem. Ale widze nie tylko ja tak mysle.

Tematy wam sie nie koncza??Przy takiej ilosci rozmow szybko sie skonczą i co wtedy?

Masz 39lat i takie cos??No blagam...Moze ją meczy taka ilosc rozmow,ale nie uswiadamia sobie tego albo boi sie przyznac??Powinienes byc bardziej odpowiedzialny w tym wieku.I wiedziec ze przestrzen do zycia jest potrzebna

Rozmowy ile dzieci i czy slub cywilny po 2 tygodniach? I to kobieta w moim wieku,mezczyzna 10lat starszy? Tylko ze chyba ona jednak widzi ze cos jest nie tak.

Gdyby się tak całkiem wystraszyła- to by nie było kontaktu. Jakaś wzajemność musi być w tym, bo tak to działa.
Myslisz że w jakim wieku jest się uodpornionym?:)
Mimo wszystko z tym ślubem to bym do marca poczekała tongue
Tematy się kończą? no coś Ty.. przecież to nie konferencja z grafikiem i wykładami.. To życie smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach
Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....
takijedenon napisał/a:

Owieczka wlasnie sie zdarzaja, jwsli tego nie mialas to szkoda, bo chociaz ciezko w to uwierzyc, ale przezyj to kiedys, to zobaczysz jakie piekne to i fascynujace ..nic sie nie nastawiajac, a dostajesz cios ze wariujesz...tez w to nie wierzylem,a jednak sie zdarzylo.

Ależ ja to przeżyłam, ba! nadal przeżywam, tylko inaczej niż Ty.
Ja też się zachłysnęłam fascynacją, telepatią i pokrewieństwem dusz, tylko że w początkowej fazie znajomości, dalekie nam były plany związane z przyszłością. Żadne z nas nie było w stanie przewidzieć następnego dnia, liczyły się chęci poznania. Po kilkunastu tygodniach, fascynacja przerodziła się w zakochanie a te w miłość.  Wchodzę z założenia, że co nagle to po diable, dlatego te Twoje deklaracje, wielkie słowa, traktowałabym ostrożnie.
Nikt nie broni Wam miłości, tylko zalecam opanowanie właśnie w tych deklaracjach.

Kobieta jest organizmem ultradoskonałym.
Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.
Przetrwa wszystko.

30

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....
takijedenon napisał/a:

Malwusia, wiesz jak to jest kiedy sie zakochujesz w kims..kiedy przychodzi taki moment, ze wiesz ze to ra osoba...kiedy jestes z druga osoba , a razem stanowicie jednosc.
To zadna desperacja..ani frustracja..
Ja sam to mówię czyny...plus czas.
A takie sie rzeczy zdarzaja wlasnie, nie tylko w filmach, ale bardzo rzadko:)

No widzisz, sam wiesz, że potrzebny jest czas, więc nie ponaglaj, bo ona za Tobą nie nadąży! Dużo już w życiu przeszła, ma dziecko, za które jest odpowiedzialna i dlatego próbuje stonować Cię trochę. Pozwól jej także postarać się o Ciebie. Nie dawaj od razu wszystkiego na talerzu. Pokaż, że jesteś odpowiedzialny. Odpowiedzialny facet nie deklaruje po 2 randkach, że da nazwisko dziecku.  Daj jej się poznać i zaufać Tobie.

31

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Macie rację, za co tez dziekuje. Wdzystko biore do serca, no z nami jest inaczej, bo ciagnie nas bardzo do siebie, nie bylo by dnia , abysmy nie rozmawiali i tematy sie nie koncza.To sa dopiero poczatki wiem o tym. Wczorwj np rozmawialismy o nas jako o orzyjaloach i sama  z siebie wlasnie mowila ze fajnie ze wzialem sobie to co mi powiedziala by ja zdobyc i byc razem. Nic na sile wiadomo, aczkolwiwk w raki aby sposob i ja i ona...dojdzoe ..w sumie glownie ona..ze calkowicie przestannie poprostu kiec w sobie bol pp ostatnim razie, jak i pojdzie jak sama mowila w masza strone..na wssystko czasu yrzrba...a czlpwiek zakochany..chcialby juz spedzac kazda chwile z druga osoba

32

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Macie rację, za co tez dziekuje. Wdzystko biore do serca, no z nami jest inaczej, bo ciagnie nas bardzo do siebie, nie bylo by dnia , abysmy nie rozmawiali i tematy sie nie koncza.To sa dopiero poczatki wiem o tym. Wczorwj np rozmawialismy o nas jako o orzyjaloach i sama  z siebie wlasnie mowila ze fajnie ze wzialem sobie to co mi powiedziala by ja zdobyc i byc razem. Nic na sile wiadomo, aczkolwiwk w raki aby sposob i ja i ona...dojdzoe ..w sumie glownie ona..ze calkowicie przestannie poprostu kiec w sobie bol pp ostatnim razie, jak i pojdzie jak sama mowila w masza strone..na wssystko czasu yrzrba...a czlpwiek zakochany..chcialby juz spedzac kazda chwile z druga osoba

33

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Malwusia ona to wszystko wie....wlssnie to co napisalas...nie na talerzu. Masz racje, tez mowila mi, stad wlasnie jak kumple itp a nie jak para. Ona wie ze jestem odpowiedzialny..ma dziecko owszem...
Wlasnie ona ufa, to ..co w ostm zwiazku w ogole nie ufala, a nawet bala sie zaufac...bo ciagle cos zle bylo.
Teraz przyjdzie wekend kolejny raz sie widzimy...az sie doczekac nie lmoge:-)))

34

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

ps Malwusia..odnosnie tego nazwiska to jak rozmawialismy...to sama byla milo zaskoczona tym ze tsk chcialem..xieszyla sie...ale pozniej wlasnie takie zawadhanie...a co jal bedzie zle...znowu ze sie przejedzie..stad wlasnie przyjaxiele...by sama dojrzala ze mozna. Ostatni wekend...cieszyla sie wlasnie z tego, ze znowu moze czuc sie fsjnie, z koms innym, ze swiat sie nie konczy na tej jednej osobie wlasnie. To jest suoer.

35

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

zbliza sie wekend...byc moze dzisiaj pojade do niej...albo jutro.Trzymajcie kciuki:-) Nic na siłę, powoli....musialem sie wygadac..nie mam komu. A jak wiadomo, latwiej czlowiekowi powoedziec cos komus, kogo sie nie zna, niz temu kogo sie zna.
Uzbrojony w cierpliwość, wytrwalosc, spokoj i wielkie jak dzwkn serce....
Co bedzie to będzie...oby po walentynkach bylo lepiej:-)))

36

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

powiem wam....jestem u nuej od piątku, ..cudownie jest....mialem dzisiaj wracac do siebie. .zostaje u niej. Jutro biore wolne od pracy!..
Chyba jednnsk sie pezeprowadze bysmy ze soba mieszkali.
Bartek syn jej, bardzo mnie polubil-) js jego tez.
Ona nie chce abyn wracal.....

czyz nie jest to piekne:':-)

37

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

wiecie co...jest wszystko ladnie pieknie. Dalej przyjazn, ale proszę, powiedzcie mi...o.co.chodzi.
Jetesmy przyjaciolmi....co to jest ze spiac ze soba...kochamy sie, dotykamy, mowimy o.wszystkim, na drugi dzien jest inaczej..taka chłodniejsza relacja...aczkolwiek działamy na siebie.
Ostatnio wlasnie, lezymy, rozmawiamy...a ona mowi ze tęskni za ex. Fakt , byl tez alkohol, ale pomijajc go, caly czas mega sie dogadujemy...rozumiemy. Patrzac na wszystko, jednak dobrze jest nam razem(nie jestesmy ze soba) ale chodzi o takie codzienne sprawy. Jestem u niej od piatku...powiedzialaa mi ze nie chce abym jechal...z drugiej strony wiem ze wciaz ma w glowie ex...
Trzeba byc cierpliwym prawda:-)??!?
Stad jestem, robie inne rzeczy, ktorych nie miala, nie bylo, nie klocimy sie, z synem suoer relaxje mam...
Jeszcze go kocha tak uważam, mam nadzieje ze bedzie lepiej.
Bylismy po drinkach, zamiast moje imie, zle sie czuła..mowila jego wlasnie...
udalem ze nie slysze....

Kurde nieważne ile ma sie lat, wazne na ile sie czuje czlowiek. A wiadomo jak cos sie rodzi, to czlowiek wariuje:-)

38

Odp: Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

a do tego...sam widze. Jest taka mieszanina nastrojow, zmiennosc, raz np jest mega ze jestem, a dwa zupełnie inaczej...mysle ze z czasem przejdzie, ze wlasnie uda sie jej wymazac, ale dlugo to potrwa, a dwa, pokazac zupelnie inaczej. Jestem przeciwienstwem co miala..ma swoje plusy i minusy...
Bede pisal, moze to moja jakas terapia tutaj, wygadanie sie, nie wiem.

Tak pisze...w formie bloga ,bo zwierzam sie co czuje, co sie dzieje..jal jest. Moze tego potrzebuje?!?!?
Sam nie wiem, ale wiem jedno....licze na czaa, ktory dla mnie jest sprzymierzencem i wrogiem.
Z jednej strony go potrzebuhe, na swoj plus, a z drugiej nie. Bo chcialbym nuz.
Jestem cierpliwy. Jest takie powiedzenie...
Trwaj w tym co kochasz:-)
Bede walczyc, bede mega cierpliwy, spokojny...ale jak kiedys ppwie mi tak....bede najszczesliwszym czlowiekiekiem na ziemi

Tak mysle, czy np w walentynki , ktore spedzimy razem, nie oswiadczyc sie...chcialbym.Aczkolwiek wiwm , ze za szybko to bedzie, poki w glowie jest jej ex...

Planujemybwakacjr  wspolne, zakopane...super by bylo...jak rodzina:-)

Posty [ 1 do 38 z 41 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przyjazn, kolezenstwo,zwiazek....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018