Powiedzcie mi, że to nie było fair :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Powiedzcie mi, że to nie było fair :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(

Temat stale powracajacy jak bumerang. Ja i on i praca razem. Podobał mi się od poczatku, niemniej zawsze trzymaliśmy dystans. Aż rok temu znienacka pod pretekstem chyba czasu świąt i nowego roku przytulił mnie do siebie i trzymał.. koleżankę z pracy? Zawsze był super miły dla mnie ale nie brałam tego za coś więcej. Od tamtej pory zaczęłam dążyć do czestszego kontaktu. Dotykaliśmy się niby przypadkiem. Gadał ze mną godzinami gdy sprawy nasze możnaby w 1o minut załatwić. Stawanie zbyt blisko, gapienie, uśmiechy. Chemia spora z obu stron.. ale przyszły zmiany w pracy. Stracilismy kontakt. Jednocześnie jest szansa na kolejne zmiany wskutek ktorych moglibysmy widywać się znowu. Przez cały czas mnie zapewniał, że tak wlasnie będzie. Ale (do sedna) gdy na te obietnice powołałam się to  i stąd ni zowąd usłyszałam, że bez problemu znajdę sobie do współpracy kogoś innego (!?!?!) a tak w ogóle to on nie wie skąd moja opinia dobra o nim bo nie zrobił nigdy nic poza tym, co do niego należało. Hmm serio? Jestem załamana, straciłam kontakt,kumpla i wszystko inne. Ale po tym przestałam się odzywać. Zinterpretowałam tamte teksty jako-kobieto, odczep się i nie licz na nic. On też nie inicjuje kontaktu, chodzę po ścianach ale szanuję to milczenie. Pocieszcie, powiedzcie mi że on nie grał fair mimo, że za takiego chce we własnych oczach uchodzić..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(

Ten wątek nie jest pierwszym na tym forum, gdy ktoś pada ofiarą własnej wyobraźni. Wszystkie jego gesty, słowa przemnożyłaś X 10 i wyszła z tego miłosna historia, której w rzeczywistości nie było. Chemia może i była, ale tylko z Twojej strony, facet był po prostu miły, zapewne, jak do większości współpracowników, a Ty wymyśliłaś całą resztę.

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(

Ja chrzanię, gdybym miała brać na poważnie każde przytulenia i gadki ze strony męskich współpracowników, to bym się nie wyrobiła z romansami. Daj sobie spokój, dziewczyno.

Zabiję się z miłości do ciebie. Gdybym kochała siebie, zabiłabym ciebie.

4

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(
Malwina2019 napisał/a:

Temat stale powracajacy jak bumerang. Ja i on i praca razem. Podobał mi się od poczatku, niemniej zawsze trzymaliśmy dystans. Aż rok temu znienacka pod pretekstem chyba czasu świąt i nowego roku przytulił mnie do siebie i trzymał.. koleżankę z pracy? Zawsze był super miły dla mnie ale nie brałam tego za coś więcej. Od tamtej pory zaczęłam dążyć do czestszego kontaktu. Dotykaliśmy się niby przypadkiem. Gadał ze mną godzinami gdy sprawy nasze możnaby w 1o minut załatwić. Stawanie zbyt blisko, gapienie, uśmiechy. Chemia spora z obu stron.. ale przyszły zmiany w pracy. Stracilismy kontakt. Jednocześnie jest szansa na kolejne zmiany wskutek ktorych moglibysmy widywać się znowu. Przez cały czas mnie zapewniał, że tak wlasnie będzie. Ale (do sedna) gdy na te obietnice powołałam się to  i stąd ni zowąd usłyszałam, że bez problemu znajdę sobie do współpracy kogoś innego (!?!?!) a tak w ogóle to on nie wie skąd moja opinia dobra o nim bo nie zrobił nigdy nic poza tym, co do niego należało. Hmm serio? Jestem załamana, straciłam kontakt,kumpla i wszystko inne. Ale po tym przestałam się odzywać. Zinterpretowałam tamte teksty jako-kobieto, odczep się i nie licz na nic. On też nie inicjuje kontaktu, chodzę po ścianach ale szanuję to milczenie. Pocieszcie, powiedzcie mi że on nie grał fair mimo, że za takiego chce we własnych oczach uchodzić..

Sądzę, że nadinterpretowałaś jego zachowanie, jako odpowiadające Twemu zauroczeniu.
W końcu zorientował się i uciął w zarodku.
Jesteś zawiedziona. Zdarza się, ale nie należy złych intencji mu przypisywać zbyt pochopnie, choć samo rozgoryczenie, rozumiem. Głowa do góry. smile

facet po przejściach

5

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(

To właśnie usiłuję zrobić, dać spokoj i wmawiać sobie że nic nie było. Ale to nie tak, że  nie było nic. Przy czym.. kurczę serio to normalne tak jak piszecie? Przytulanki w pracy i chwilami bezczelny wręcz flirt? Tyle tego macie u siebie pracy? Ja jakoś nie. Dlatego głupia sądzilam, że to obustronne zauroczenie hmm

6

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(
Excop napisał/a:
Malwina2019 napisał/a:

Temat stale powracajacy jak bumerang. Ja i on i praca razem. Podobał mi się od poczatku, niemniej zawsze trzymaliśmy dystans. Aż rok temu znienacka pod pretekstem chyba czasu świąt i nowego roku przytulił mnie do siebie i trzymał.. koleżankę z pracy? Zawsze był super miły dla mnie ale nie brałam tego za coś więcej. Od tamtej pory zaczęłam dążyć do czestszego kontaktu. Dotykaliśmy się niby przypadkiem. Gadał ze mną godzinami gdy sprawy nasze możnaby w 1o minut załatwić. Stawanie zbyt blisko, gapienie, uśmiechy. Chemia spora z obu stron.. ale przyszły zmiany w pracy. Stracilismy kontakt. Jednocześnie jest szansa na kolejne zmiany wskutek ktorych moglibysmy widywać się znowu. Przez cały czas mnie zapewniał, że tak wlasnie będzie. Ale (do sedna) gdy na te obietnice powołałam się to  i stąd ni zowąd usłyszałam, że bez problemu znajdę sobie do współpracy kogoś innego (!?!?!) a tak w ogóle to on nie wie skąd moja opinia dobra o nim bo nie zrobił nigdy nic poza tym, co do niego należało. Hmm serio? Jestem załamana, straciłam kontakt,kumpla i wszystko inne. Ale po tym przestałam się odzywać. Zinterpretowałam tamte teksty jako-kobieto, odczep się i nie licz na nic. On też nie inicjuje kontaktu, chodzę po ścianach ale szanuję to milczenie. Pocieszcie, powiedzcie mi że on nie grał fair mimo, że za takiego chce we własnych oczach uchodzić..

Sądzę, że nadinterpretowałaś jego zachowanie, jako odpowiadające Twemu zauroczeniu.
W końcu zorientował się i uciął w zarodku.
Jesteś zawiedziona. Zdarza się, ale nie należy złych intencji mu przypisywać zbyt pochopnie, choć samo rozgoryczenie, rozumiem. Głowa do góry. smile

7

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(

Hmm a o jakich innych intencjach mogę myśleć? Że miało być miło przez chwilę i to chyba tyle... zabawa świetna, teraz cierpię hmm

8

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(
Malwina2019 napisał/a:

Hmm a o jakich innych intencjach mogę myśleć? Że miało być miło przez chwilę i to chyba tyle... zabawa świetna, teraz cierpię hmm

Nieodwzajemnione uczucie, wielką rzadkością nie jest.
Odchorujesz, jak ci wszyscy pozostali. W tym ja, swego czasu. I pójdziesz dalej. Jak większość. smile

facet po przejściach

9

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(

Mysle że osoby ktore wczesniej wpisywały siè w tym wątku mają racje. Widocznie on ciebie w taki sposób nie odbierał jak ty jego.

10

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(

Przykro mi, ale i ja Cię nie pocieszę.
Tak, koleżeńskiej przytulanie i flirty to nic nadzwyczajnego w pracy. Takich rzeczy nigdy nie traktuje się poważnie, nawet jak Ci ktoś wspomina, że Piotrkowi czy innemu Mateuszowi się podobasz.
Flirtowałaś, zapewne nie raz dałaś do zrozumienia, że jesteś zainteresowana, a facet absolutnie nic z tym fantem nie zrobił- chyba wszystko jest jasne.
Jedyne, czym mogę Cię pocieszyć, to fakt, że chłopak mógłby Ci delikatnie dać znać, że to tylko niezobowiązujące flirty i pogawędki, a w domu czeka na niego narzeczona- wyświadczyłby Ci ogromną przysługę, ale.... Nie miał takiego obowiązku, przecież byliście tylko znajomymi.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

11

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(
Malwina2019 napisał/a:

To właśnie usiłuję zrobić, dać spokoj i wmawiać sobie że nic nie było. Ale to nie tak, że  nie było nic. Przy czym.. kurczę serio to normalne tak jak piszecie? Przytulanki w pracy i chwilami bezczelny wręcz flirt? Tyle tego macie u siebie pracy? Ja jakoś nie. Dlatego głupia sądzilam, że to obustronne zauroczenie hmm

A odróżniasz flirt i zauroczenie? Czy wg Ciebie żeby flirtować trzeba być zauroczonym?

12

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(
Airuf napisał/a:
Malwina2019 napisał/a:

To właśnie usiłuję zrobić, dać spokoj i wmawiać sobie że nic nie było. Ale to nie tak, że  nie było nic. Przy czym.. kurczę serio to normalne tak jak piszecie? Przytulanki w pracy i chwilami bezczelny wręcz flirt? Tyle tego macie u siebie pracy? Ja jakoś nie. Dlatego głupia sądzilam, że to obustronne zauroczenie hmm

A odróżniasz flirt i zauroczenie? Czy wg Ciebie żeby flirtować trzeba być zauroczonym?

Odróżniam. I wiem,że podobaliśmy się sobie nawzajem. Bez tego nie byłoby tego wszystkiego.. Przynajmniej nie z mojej strony.

13 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2019-01-11 00:42:22)

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(

Nawet, jesli jest tak jak mowisz to niestety - flirt to żadna obietnica. Straw to.

Optymiści maja wiecej energii!!! ;D

14

Odp: Powiedzcie mi, że to nie było fair :(
Malwina2019 napisał/a:

Odróżniam. I wiem,że podobaliśmy się sobie nawzajem. Bez tego nie byłoby tego wszystkiego.. Przynajmniej nie z mojej strony.

Nadinterpretujesz, a nie lepiej zejść z obłoków na ziemię i wreszcie przyjąć do wiadomości, że z jego strony nic nie było, że może ma taki styl bycia, że widziałaś to, co chciałaś widzieć, a on miał zupełnie inne podejście do Waszej znajomości, że odpłynęłaś w marzeniach, a teraz masz żal, że się nie spełniły?

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Powiedzcie mi, że to nie było fair :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018