Jak Wy to rozumiecie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak Wy to rozumiecie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Jak Wy to rozumiecie?

Od dwóch tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną (jesteśmy około 30tki). Wszystko póki co jest dobrze. Oboje jesteśmy zdystansowani na spotkaniach. Ale pisząc ze sobą ostatnio on się bardzo "otworzył", pisze, że odczuwa mój brak itp. On bardzo dużo pracuje, więc nie możemy widzieć się codziennie. I tutaj chciałabym poruszyć dwie kwestie i poznać Wasze zdanie na ten temat:
1. Jak postąpić jeśli mężczyzna nie odpowie na moje pytanie na komunikatorze, a po kilku godzinach rozpoczyna inny temat, nie wracając do mojego pytania?
2. Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na pewien dzień. Dzień wcześniej nie ma tematu spotkania. Ja poruszyłam ten temat, czy tak jest ok?
Nie lubię narzucania się, lubię jak wszystko odbywa się z własnej nieprzymuszonej woli.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak Wy to rozumiecie?

1. Powtórzyć pytanie.
2. Nienawidzę nic złego w poruszeniu tematu spotkania, bo w razie czego nie będzie się czekało na darmo, a czas inaczej spożytkuje.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

3

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
jagodas.1989 napisał/a:

Od dwóch tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną (jesteśmy około 30tki). Wszystko póki co jest dobrze. Oboje jesteśmy zdystansowani na spotkaniach. Ale pisząc ze sobą ostatnio on się bardzo "otworzył", pisze, że odczuwa mój brak itp. On bardzo dużo pracuje, więc nie możemy widzieć się codziennie. I tutaj chciałabym poruszyć dwie kwestie i poznać Wasze zdanie na ten temat:
1. Jak postąpić jeśli mężczyzna nie odpowie na moje pytanie na komunikatorze, a po kilku godzinach rozpoczyna inny temat, nie wracając do mojego pytania?
2. Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na pewien dzień. Dzień wcześniej nie ma tematu spotkania. Ja poruszyłam ten temat, czy tak jest ok?
Nie lubię narzucania się, lubię jak wszystko odbywa się z własnej nieprzymuszonej woli.


Ciągnie dwie sroki za ogon i nie wie, którą wybrać . Coś tu jest nie tak . Jak facet jest zainteresowany sam dąży do spotkania.

4

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
jagodas.1989 napisał/a:

Od dwóch tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną (jesteśmy około 30tki). Wszystko póki co jest dobrze. Oboje jesteśmy zdystansowani na spotkaniach. Ale pisząc ze sobą ostatnio on się bardzo "otworzył", pisze, że odczuwa mój brak itp. On bardzo dużo pracuje, więc nie możemy widzieć się codziennie. I tutaj chciałabym poruszyć dwie kwestie i poznać Wasze zdanie na ten temat:
1. Jak postąpić jeśli mężczyzna nie odpowie na moje pytanie na komunikatorze, a po kilku godzinach rozpoczyna inny temat, nie wracając do mojego pytania?
2. Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na pewien dzień. Dzień wcześniej nie ma tematu spotkania. Ja poruszyłam ten temat, czy tak jest ok?
Nie lubię narzucania się, lubię jak wszystko odbywa się z własnej nieprzymuszonej woli.

Jeśli obie sytuacje są pierwszy czy drugi raz to nic takiego, warto powtórzyć pytanie i przypomnieć o spotkaniu, ale jeśli to się notorycznie będzie powtarzać to nie ma sensu kopać się z koniem.

5

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
Jacenty89 napisał/a:
jagodas.1989 napisał/a:

Od dwóch tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną (jesteśmy około 30tki). Wszystko póki co jest dobrze. Oboje jesteśmy zdystansowani na spotkaniach. Ale pisząc ze sobą ostatnio on się bardzo "otworzył", pisze, że odczuwa mój brak itp. On bardzo dużo pracuje, więc nie możemy widzieć się codziennie. I tutaj chciałabym poruszyć dwie kwestie i poznać Wasze zdanie na ten temat:
1. Jak postąpić jeśli mężczyzna nie odpowie na moje pytanie na komunikatorze, a po kilku godzinach rozpoczyna inny temat, nie wracając do mojego pytania?
2. Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na pewien dzień. Dzień wcześniej nie ma tematu spotkania. Ja poruszyłam ten temat, czy tak jest ok?
Nie lubię narzucania się, lubię jak wszystko odbywa się z własnej nieprzymuszonej woli.

Jeśli obie sytuacje są pierwszy czy drugi raz to nic takiego, warto powtórzyć pytanie i przypomnieć o spotkaniu, ale jeśli to się notorycznie będzie powtarzać to nie ma sensu kopać się z koniem.

Sytuacje miały miejsce pierwszy raz. Ja uważam, że rozmowa to podstawa, dlatego nie lubię takiej "ciszy"/unikania tematu.

6

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
evalougo napisał/a:

1. Powtórzyć pytanie.
2. Nienawidzę nic złego w poruszeniu tematu spotkania, bo w razie czego nie będzie się czekało na darmo, a czas inaczej spożytkuje.

Jakbys zinterpretowala takie zachowanie, kiedy to on ma dać znać do umówionej godziny czy się spotkamy (jest wtedy w pracy) i nie odzywa się?

7

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
jagodas.1989 napisał/a:

Od dwóch tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną (jesteśmy około 30tki). Wszystko póki co jest dobrze. Oboje jesteśmy zdystansowani na spotkaniach. Ale pisząc ze sobą ostatnio on się bardzo "otworzył", pisze, że odczuwa mój brak itp. On bardzo dużo pracuje, więc nie możemy widzieć się codziennie. I tutaj chciałabym poruszyć dwie kwestie i poznać Wasze zdanie na ten temat:
1. Jak postąpić jeśli mężczyzna nie odpowie na moje pytanie na komunikatorze, a po kilku godzinach rozpoczyna inny temat, nie wracając do mojego pytania?
2. Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na pewien dzień. Dzień wcześniej nie ma tematu spotkania. Ja poruszyłam ten temat, czy tak jest ok?
Nie lubię narzucania się, lubię jak wszystko odbywa się z własnej nieprzymuszonej woli.

Jak nie odpowiada to znak że pytanie jest nie na rękę mu więc zmienia temat. Co do spotkania, albo się decyduje na daną godzinę albo nie ma o czym rozmawiać. Nie ma sensu tracić czas na niezdecydowanego typa który sam nie wie czego chce.

8 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-12-17 19:44:39)

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
jagodas.1989 napisał/a:

Od dwóch tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną (jesteśmy około 30tki). Wszystko póki co jest dobrze. Oboje jesteśmy zdystansowani na spotkaniach. Ale pisząc ze sobą ostatnio on się bardzo "otworzył", pisze, że odczuwa mój brak itp. On bardzo dużo pracuje, więc nie możemy widzieć się codziennie. I tutaj chciałabym poruszyć dwie kwestie i poznać Wasze zdanie na ten temat:
1. Jak postąpić jeśli mężczyzna nie odpowie na moje pytanie na komunikatorze, a po kilku godzinach rozpoczyna inny temat, nie wracając do mojego pytania?

Pominąć pytanie. W żadnym wypadku nie naciskać w stylu "a pytałam o to i o to", i do tego pretensje typu "no i nie odpowiedziałeś". Co najwyżej za jakiś czas można ponownie zagadnąć.

jagodas.1989 napisał/a:

2. Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na pewien dzień. Dzień wcześniej nie ma tematu spotkania. Ja poruszyłam ten temat, czy tak jest ok?

Jest ok, ale jak nie bedzie odpowiedzi, to jak wyżej.

Oddam cnotę w dobre ręce.

9

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
TypowyCharlie napisał/a:
jagodas.1989 napisał/a:

Od dwóch tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną (jesteśmy około 30tki). Wszystko póki co jest dobrze. Oboje jesteśmy zdystansowani na spotkaniach. Ale pisząc ze sobą ostatnio on się bardzo "otworzył", pisze, że odczuwa mój brak itp. On bardzo dużo pracuje, więc nie możemy widzieć się codziennie. I tutaj chciałabym poruszyć dwie kwestie i poznać Wasze zdanie na ten temat:
1. Jak postąpić jeśli mężczyzna nie odpowie na moje pytanie na komunikatorze, a po kilku godzinach rozpoczyna inny temat, nie wracając do mojego pytania?
2. Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na pewien dzień. Dzień wcześniej nie ma tematu spotkania. Ja poruszyłam ten temat, czy tak jest ok?
Nie lubię narzucania się, lubię jak wszystko odbywa się z własnej nieprzymuszonej woli.

Jak nie odpowiada to znak że pytanie jest nie na rękę mu więc zmienia temat. Co do spotkania, albo się decyduje na daną godzinę albo nie ma o czym rozmawiać. Nie ma sensu tracić czas na niezdecydowanego typa który sam nie wie czego chce.

Jakbys zinterpretowala takie zachowanie, kiedy to on ma dać znać do umówionej godziny czy się spotkamy (jest wtedy w pracy) i nie odzywa się? Tak było wczoraj.

10

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
jagodas.1989 napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:
jagodas.1989 napisał/a:

Od dwóch tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną (jesteśmy około 30tki). Wszystko póki co jest dobrze. Oboje jesteśmy zdystansowani na spotkaniach. Ale pisząc ze sobą ostatnio on się bardzo "otworzył", pisze, że odczuwa mój brak itp. On bardzo dużo pracuje, więc nie możemy widzieć się codziennie. I tutaj chciałabym poruszyć dwie kwestie i poznać Wasze zdanie na ten temat:
1. Jak postąpić jeśli mężczyzna nie odpowie na moje pytanie na komunikatorze, a po kilku godzinach rozpoczyna inny temat, nie wracając do mojego pytania?
2. Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na pewien dzień. Dzień wcześniej nie ma tematu spotkania. Ja poruszyłam ten temat, czy tak jest ok?
Nie lubię narzucania się, lubię jak wszystko odbywa się z własnej nieprzymuszonej woli.

Jak nie odpowiada to znak że pytanie jest nie na rękę mu więc zmienia temat. Co do spotkania, albo się decyduje na daną godzinę albo nie ma o czym rozmawiać. Nie ma sensu tracić czas na niezdecydowanego typa który sam nie wie czego chce.

Jakbys zinterpretowala takie zachowanie, kiedy to on ma dać znać do umówionej godziny czy się spotkamy (jest wtedy w pracy) i nie odzywa się? Tak było wczoraj.

Zinterpretował* Umówiliście się na daną godzinę itp, to niech się dostosuje. Przecież wie kiedy kończy pracę, dla mnie to on ma na te całe spotkania "wywalone" i woli żeby wszystko pozostało tak jak jest. Albo druga opcja, próbuje Ciebie ustawić pod siebie.

11

Odp: Jak Wy to rozumiecie?

Nie ma obowiązku odpowiadania na wszystkie pytania.. to nie przesłuchanie.
Ale gorzej, gdy miał się odezwać ws spotkania, a zapomniał sad
Mimo wszystko chyba przypomniałabym mu 1 raz .
A potem nich zainstaluje kalendarz .. smile)))

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

12

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
TypowyCharlie napisał/a:
jagodas.1989 napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:

Jak nie odpowiada to znak że pytanie jest nie na rękę mu więc zmienia temat. Co do spotkania, albo się decyduje na daną godzinę albo nie ma o czym rozmawiać. Nie ma sensu tracić czas na niezdecydowanego typa który sam nie wie czego chce.

Jakbys zinterpretowala takie zachowanie, kiedy to on ma dać znać do umówionej godziny czy się spotkamy (jest wtedy w pracy) i nie odzywa się? Tak było wczoraj.

Zinterpretował* Umówiliście się na daną godzinę itp, to niech się dostosuje. Przecież wie kiedy kończy pracę, dla mnie to on ma na te całe spotkania "wywalone" i woli żeby wszystko pozostało tak jak jest. Albo druga opcja, próbuje Ciebie ustawić pod siebie.

Jak napisalam swoje zdanie to odp że przeprasza ale nie miał dojścia do tel. Do końca dnia zero tematu spotkania. Tylko czemu nie napisze wprost że nie chce?

13

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
jagodas.1989 napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:
jagodas.1989 napisał/a:

Jakbys zinterpretowala takie zachowanie, kiedy to on ma dać znać do umówionej godziny czy się spotkamy (jest wtedy w pracy) i nie odzywa się? Tak było wczoraj.

Zinterpretował* Umówiliście się na daną godzinę itp, to niech się dostosuje. Przecież wie kiedy kończy pracę, dla mnie to on ma na te całe spotkania "wywalone" i woli żeby wszystko pozostało tak jak jest. Albo druga opcja, próbuje Ciebie ustawić pod siebie.

Jak napisalam swoje zdanie to odp że przeprasza ale nie miał dojścia do tel. Do końca dnia zero tematu spotkania. Tylko czemu nie napisze wprost że nie chce?

daj spokój-- to jest już wprost powiedziane..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

14

Odp: Jak Wy to rozumiecie?

Wyluzuj, to dopiero 2 tyg. Nie nagabuj go już w kwestii spotkania, poczekaj na jego inicjatywę. Jeśli się nie odezwie, to wiadomo o co chodzi, ale jeśli spotkacie się, a następnie on po raz kolejny wystawi Cię do wiatru, to... patrz wyżej.

15

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
jagodas.1989 napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:
jagodas.1989 napisał/a:

Jakbys zinterpretowala takie zachowanie, kiedy to on ma dać znać do umówionej godziny czy się spotkamy (jest wtedy w pracy) i nie odzywa się? Tak było wczoraj.

Zinterpretował* Umówiliście się na daną godzinę itp, to niech się dostosuje. Przecież wie kiedy kończy pracę, dla mnie to on ma na te całe spotkania "wywalone" i woli żeby wszystko pozostało tak jak jest. Albo druga opcja, próbuje Ciebie ustawić pod siebie.

Jak napisalam swoje zdanie to odp że przeprasza ale nie miał dojścia do tel. Do końca dnia zero tematu spotkania. Tylko czemu nie napisze wprost że nie chce?

Na jakim stanowisku pracuje że w czasie przerwy nie miał chwili by odpowiedzieć na wiadomość itp? Dla mnie to jest ucieczka od tematu i spotkania. Tylko zamiast powiedzieć wprost to zachowuje się jak dzieciak.

16

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
Jacenty89 napisał/a:
jagodas.1989 napisał/a:

Od dwóch tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną (jesteśmy około 30tki). Wszystko póki co jest dobrze. Oboje jesteśmy zdystansowani na spotkaniach. Ale pisząc ze sobą ostatnio on się bardzo "otworzył", pisze, że odczuwa mój brak itp. On bardzo dużo pracuje, więc nie możemy widzieć się codziennie. I tutaj chciałabym poruszyć dwie kwestie i poznać Wasze zdanie na ten temat:
1. Jak postąpić jeśli mężczyzna nie odpowie na moje pytanie na komunikatorze, a po kilku godzinach rozpoczyna inny temat, nie wracając do mojego pytania?
2. Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na pewien dzień. Dzień wcześniej nie ma tematu spotkania. Ja poruszyłam ten temat, czy tak jest ok?
Nie lubię narzucania się, lubię jak wszystko odbywa się z własnej nieprzymuszonej woli.

Jeśli obie sytuacje są pierwszy czy drugi raz to nic takiego, warto powtórzyć pytanie i przypomnieć o spotkaniu, ale jeśli to się notorycznie będzie powtarzać to nie ma sensu kopać się z koniem.


Napisałam co myślę i czuję na ten temat. On zaznaczył że dużo pracuje ale zależy mu na tym kontakcie. Po czym zaproponował spotkanie u siebie. Odmówiłam. Więc wyszedł z inicjatywą zadzwonienia do mnie. I już nie zadzwonił.

17

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
TypowyCharlie napisał/a:
jagodas.1989 napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:

Zinterpretował* Umówiliście się na daną godzinę itp, to niech się dostosuje. Przecież wie kiedy kończy pracę, dla mnie to on ma na te całe spotkania "wywalone" i woli żeby wszystko pozostało tak jak jest. Albo druga opcja, próbuje Ciebie ustawić pod siebie.

Jak napisalam swoje zdanie to odp że przeprasza ale nie miał dojścia do tel. Do końca dnia zero tematu spotkania. Tylko czemu nie napisze wprost że nie chce?

Na jakim stanowisku pracuje że w czasie przerwy nie miał chwili by odpowiedzieć na wiadomość itp? Dla mnie to jest ucieczka od tematu i spotkania. Tylko zamiast powiedzieć wprost to zachowuje się jak dzieciak.

Pracuje w branży kulinarnej. Moim zdaniem to pracoholizm.

18

Odp: Jak Wy to rozumiecie?

Jeśli ktoś nie odpowiada na pytanie tzn, że unika odpowiedzi. Być może to pytanie było dla niego niewygodne. Nie wierzę, że nie ma czasu. Dla chcącego nic trudnego. Z resztą, zaprosił Cię do siebie, odmówiłaś, więc odpuścił. Proste.

19

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
jagodas.1989 napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:
jagodas.1989 napisał/a:

Jak napisalam swoje zdanie to odp że przeprasza ale nie miał dojścia do tel. Do końca dnia zero tematu spotkania. Tylko czemu nie napisze wprost że nie chce?

Na jakim stanowisku pracuje że w czasie przerwy nie miał chwili by odpowiedzieć na wiadomość itp? Dla mnie to jest ucieczka od tematu i spotkania. Tylko zamiast powiedzieć wprost to zachowuje się jak dzieciak.

Pracuje w branży kulinarnej. Moim zdaniem to pracoholizm.

Nie ma sensu się okłamywać, typ ma na Ciebie wywalone po całości i tyle. Cały czas przecież nie pracuje ze nie może wysłać szybkiego sms'a czy coś.  Zacznij go trochę ignorować to chociaż będziesz miała podgląd na sprawę czy mu zależy czy nie.

20 Ostatnio edytowany przez 1990rusałka (2018-12-20 03:10:46)

Odp: Jak Wy to rozumiecie?

1.pisze ze odczuwa brak
2.proponuje spotkanie u siebie
3.odmawiasz, on juz nie odzywa sie

Dla mnie to jednoznaczne. Nie warty uwagi, pewnie oczekiwal tylko jednego. Znajdziesz lepszego:))

21

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
1990rusałka napisał/a:

1.pisze ze odczuwa brak
2.proponuje spotkanie u siebie
3.odmawiasz, on juz nie odzywa sie

Dla mnie to jednoznaczne. Nie warty uwagi, pewnie oczekiwal tylko jednego. Znajdziesz lepszego:))

Spotkaliśmy się i wyjasnilismy sobie pewne kwestie. Jest ok. Zobaczymy w praktyce.

22

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
josz napisał/a:

Wyluzuj, to dopiero 2 tyg. Nie nagabuj go już w kwestii spotkania, poczekaj na jego inicjatywę. Jeśli się nie odezwie, to wiadomo o co chodzi, ale jeśli spotkacie się, a następnie on po raz kolejny wystawi Cię do wiatru, to... patrz wyżej.

I sytuacja się powtórzyła. Zaproponował spotkanie. Miał dać o której dokładnie i cisza.

23

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
Dolce666 napisał/a:

Jeśli ktoś nie odpowiada na pytanie tzn, że unika odpowiedzi. Być może to pytanie było dla niego niewygodne. Nie wierzę, że nie ma czasu. Dla chcącego nic trudnego. Z resztą, zaprosił Cię do siebie, odmówiłaś, więc odpuścił. Proste.

Nie odpuścił. Dalej mieliśmy kontakt. Spotkaliśmy się. Zaproponował termin kolejnego spotkania i miał dać znać co do godziny i nie dał.

24

Odp: Jak Wy to rozumiecie?

Co z tymi facetami się dzieje...

gdykochamy

25

Odp: Jak Wy to rozumiecie?

Moze jest zajety i umawia sie,a potem ma zmiane planow.Moze nie zawsze zajety jest praca,a moze czyms innym

26

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
GabrielaKlym napisał/a:

Co z tymi facetami się dzieje...

Nie generalizukmy. Zainteresowany facet by się tak nie zachowywał.

27

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
Dolce666 napisał/a:

Moze jest zajety i umawia sie,a potem ma zmiane planow.Moze nie zawsze zajety jest praca,a moze czyms innym

Dla autorki nie powinno mieć to żadnego naczenia. Fakt jest taki, że olewa temat spotkania i nie tłumaczy się z tego.

28

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
Dolce666 napisał/a:

Moze jest zajety i umawia sie,a potem ma zmiane planow.Moze nie zawsze zajety jest praca,a moze czyms innym

On twierdzi, że on tak ze znajomymi swoimi też. Ze potrafi 2h przed spotkaniem je potwierdzić. I tak też tutaj robi. Rozmawialiśmy na ten temat i powiedział, że będzie na to zwracał większą uwagę. Zobaczymy.

29

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
Jacenty89 napisał/a:
Dolce666 napisał/a:

Moze jest zajety i umawia sie,a potem ma zmiane planow.Moze nie zawsze zajety jest praca,a moze czyms innym

Dla autorki nie powinno mieć to żadnego naczenia. Fakt jest taki, że olewa temat spotkania i nie tłumaczy się z tego.

Tak jak napisałam wyżej. Dla niego to normalne że odzywa się 2h przed spotkaniem w celu potwierdzenia go. Rozmawialiśmy na ten temat i powiedział że będzie na to zwracał uwagę. Zobaczymy.

30

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
Jacenty89 napisał/a:
Dolce666 napisał/a:

Moze jest zajety i umawia sie,a potem ma zmiane planow.Moze nie zawsze zajety jest praca,a moze czyms innym

Dla autorki nie powinno mieć to żadnego naczenia. Fakt jest taki, że olewa temat spotkania i nie tłumaczy się z tego.

Ja go absolutnie nie tłumaczę. Pisząc zajęty miałam na myśli, że może z kimś już się spotyka. Tłumaczy się pracą, ale nie wiadomo czy to prawda.

31

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
monia666 napisał/a:
jagodas.1989 napisał/a:

Od dwóch tygodni spotykam się z pewnym mężczyzną (jesteśmy około 30tki). Wszystko póki co jest dobrze. Oboje jesteśmy zdystansowani na spotkaniach. Ale pisząc ze sobą ostatnio on się bardzo "otworzył", pisze, że odczuwa mój brak itp. On bardzo dużo pracuje, więc nie możemy widzieć się codziennie. I tutaj chciałabym poruszyć dwie kwestie i poznać Wasze zdanie na ten temat:
1. Jak postąpić jeśli mężczyzna nie odpowie na moje pytanie na komunikatorze, a po kilku godzinach rozpoczyna inny temat, nie wracając do mojego pytania?
2. Wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na pewien dzień. Dzień wcześniej nie ma tematu spotkania. Ja poruszyłam ten temat, czy tak jest ok?
Nie lubię narzucania się, lubię jak wszystko odbywa się z własnej nieprzymuszonej woli.


Ciągnie dwie sroki za ogon i nie wie, którą wybrać . Coś tu jest nie tak . Jak facet jest zainteresowany sam dąży do spotkania.

Wszystko wskazuje na to, że miałaś rację. Odwołał zaplanowanego Sylwestra, i od tego czasu cisza.

32

Odp: Jak Wy to rozumiecie?

Wszyscy wiedza ze odwolal sylwestra. Nie musisz pisac po 10 razy to samo.

Widocznie wie od kogo uciekac.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

33

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
Lady Loka napisał/a:

Wszyscy wiedza ze odwolal sylwestra. Nie musisz pisac po 10 razy to samo.

Widocznie wie od kogo uciekac.


Odpisuje na konkretne komentarze.
Nie musisz używać złośliwości, wystarczy szczerość.

34

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
jagodas.1989 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Wszyscy wiedza ze odwolal sylwestra. Nie musisz pisac po 10 razy to samo.

Widocznie wie od kogo uciekac.


Odpisuje na konkretne komentarze.
Nie musisz używać złośliwości, wystarczy szczerość.

No to całkowicie szczerze Ci mówię, że wystarczyło raz dla wszystkich a nie 10 postów pod postem o tej samej treści.

Facet się przestał odzywać to widocznie nie jest zainteresowany dalszą znajomością.

W kolejnej doradzałabym tylko mniej analizować.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

35

Odp: Jak Wy to rozumiecie?
jagodas.1989 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Wszyscy wiedza ze odwolal sylwestra. Nie musisz pisac po 10 razy to samo.

Widocznie wie od kogo uciekac.


Odpisuje na konkretne komentarze.
Nie musisz używać złośliwości, wystarczy szczerość.

Lady Loka ma rację.
Wystarczy, że raz napiszesz co się stało, nie ma potrzeby pisać do każdego z użytkowników tego samego.
Dodatkowo pisanie postów pod postami przez jednego użytkownika jest niezgodne z naszym regulaminem.
Wprowadza bałagan w wątkach i przysparza pracy moderatorom.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak Wy to rozumiecie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018