Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 70 ]

1 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2018-12-06 07:49:18)

Temat: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Cześć.
Postaram się po krótce streścić moją sytuację. W lutym nawiązałam bliską relację ze starszym facetem, o którym zawsze marzyłam. Radość była więc ogromna, zaskoczenie podobne. Dzwonił do mnie bardzo często, gadaliśmy po nocach, spotykaliśmy się średnio co dwa tygodnie, ponieważ mieszkamy daleko od siebie. Było po prostu super, czułam się cudownie. Wylądowaliśmy kilka razy w łóżku. On cały czas mnie adorował. Aż po 3/4 miesiącach takiej sytuacji kontakt nagle się ograniczył, przestał dzwonić, pisać. Ja też tego od razu nie zrobiłam. Któregoś razu dodałam post na portalu społecznościowym, że jadę do jego miasta. Od razu zadzwonił, powiedział że jak będę to może uda się spotkać, o ile nie wyjedzie służbowo. Oczywiście się nie udało bo jednak wyjechał. Później spotkaliśmy się jeszcze przypadkowo w innym okolicznościach, zaprosił mnie na obiad. Pogadaliśmy, było ciut dziwnie, ale jakoś poszło. Znowu się nie odezwał. Kiedyś powiedział mi żebym czasami się odezwała więc to zrobiłam. Napisałam mu smsa z propozycją spotkania, nie odpisał. W ten weekend spotkaliśmy się w gronie wspólnych znajomych, bardziej z nimi niż ze sobą. Ze sobą nie rozmawialiśmy. Widziałam, że mnie obserwuje, ale gdy tylko zobaczył mój wzrok, opuszczał spojrzenie. Wyglądało to tak jakbyśmy się ledwo znali. Dopiero na pożęgnanie, na dworze. Przytulał mnie z dwie minuty. Nie wytrzymałam i napisałam mu po tym spotkaniu, w śodku nocy sms. Co się stało nagle, że tego nie rozumiem, że nie lubię wyjaśniać takich sytuacji przez milczenie. Odpisał tak : "wiem, mogę zadzwonić?". Zadzwonił, odebrała. Był podpity. Przepraszał mnie sto razy, nazywał się debilem, idiotą, mówił że ostatnio miał strasznego doła. Nie ma na nic czasu, jest ciągle w drodze. Nie ma nikogo z kim by mógł pogadać. Prawie płakał mi do tego telefonu. Mówił, że nie miał jescze głowy do mnie dzwonić a ja też nie  wykazałam inicjatywy. Jak zwróciłam mu uwagę, że olał moją propozycję spotkania, to powiedział "a ja nie odpisałem? cholera". I znowu wrócił do użalania się nad sobą.
Powiedział, że czeka na styczeń bo wyjeżdża sam za granicę na dwa tygodnie, żeby nie zwariować i wyrzucić telefon. Zapytał czy nie pojadę z nim, od razu się z tego wycofał, (zanim odpowiedziałam), że pewnie nie mam czasu. Zapytał też czy jakby podczas spotkania w weekend, spytał czy zostanę to czy bym została. Mówił, że mówię bardzo emocjonalnie. Powiedziałam też, że nie potrafimy szczerze pogadać, a on : "tak uważasz?". Mówił, że chciałby ze mną przebywać, całować, rozmawiać... tylko co z tego wynika. Nagle się rozłączył, gdy zorientował się, która godzina a on wstawał za 2h. Wczoraj napisałam smsa, że chce pogadać. Odpisał, że sorry, ale nie tym razem bo jest znowu w drodze, jedzie pociągiem, potem ma event i rano wstaje i że sle całusy i że marzy o odpoczynku. Ok. To była prawda. Wczoraj mógł nie mieć chwili bo wiem, że jeżeli jedzie w takie trasy to bywa, że jest sam jedynie gdy śpi. Ale... jak ja się mam zachować? Chciałabym z nim pogadać, poważnie. Dokończyć tą rozmowę z weekendu. Czuje, że on nie zadzwoni bo tez z mojej winy... jak mu odpisałam, nie można było odczuć, że chodzi mi o coś ważnego. A chciałabym zapytać czy chce mieć ze mną dalej kontakt czy nie, że to co się między nami stało jest dla mnie ważne, nie wiem jak dla niego i nie umiem takich spraw załatwiać przez milczenie. Jeszcze raz poprosić go o rozmowę? Wypada? Jak się do tego zabrać? Dlaczego on się tak zachowuje, że proponuje spotkanie, przeprasza, potem znowu się wycofuje i tak w kółko? Nie radzę sobie. Nie wiem co teraz zrobić . Mam potrzebę wyjaśnienia tego, a nawet tego nie ma jak zrobić. Bez tego będzie mi trudno. Wyjaśniać coś bez słów. On mówi, że chce, przeprasza po sto razy, bije się w pierś, czuć że ma wyrzuty sumienia a potem znowu to samo...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

"zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
nawiązałam bliską relację ze starszym facetem, o którym zawsze marzyłam.

Czy Ty w ogóle siebie czytasz? "Marzysz o toksycznym człowieku."
Przecież już 2 pierwsze zdania pokazują, że coś "nie halo". Pomyśl o tej "poważnej rozmowie", ale nie z facetem a z jakimś psychoterapeutą od DDA/DDD. Serio piszę.

Wylądowaliśmy kilka razy w łóżku.  (...)że jadę do jego miasta

ech...

3

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Nie miałam problemów w dzieciństwie w domu. W żadnym aspekcie. Po prostu tutaj chodziło o moją długoletnią fascynację tym facetem i jak coś z tego wyszło... przerosło mnie to. Nie umiałam zapanować nad emocjami. Chciałabym to sobie teraz jakoś unormować, najchętniej szczerą rozmową a nie wiem jak się za to zabrać i czy to w ogóle dobry pomysł. Muszę coś zrobić bo takie milczenie, cisza, niepewność nie jest dla mnie...

4

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Nie zmusisz nikogo do rozmowy.
A ten mężczyzna starannie unika poważnych rozmów z Tobą.

Odpuść.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

5 Ostatnio edytowany przez Pokręcona Owieczka (2018-12-06 08:52:49)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Muszę coś zrobić bo takie milczenie, cisza, niepewność nie jest dla mnie...

Ale ta cisza jest bardzo wymowna. Nie wiem czego jeszcze chcesz. Facet nie jest Tobą zainteresowany, wziął co chciał i tyle.
Pokazał Ci to na spotkaniu w gronie znajomych, ignorował Cię totalnie a Ty nie wiesz o co chodzi. Nie dzwoni, nie pisze, nie ma czasu na spotkanie.
To co powinnaś zrobić, to odciąć się i zapomnieć.

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska

6

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Muszę coś zrobić bo takie milczenie, cisza, niepewność nie jest dla mnie...

Ale ta cisza jest bardzo wymowna. Nie wiem czego jeszcze chcesz. Facet nie jest Tobą zainteresowany, wziął co chciał i tyle.
Pokazał Ci to na spotkaniu w gronie znajomych, ignorował Cię totalnie a Ty nie wiesz o co chodzi. Nie dzwoni, nie pisze, nie ma czasu na spotkanie.
To co powinnaś zrobić, to odciąć się i zapomnieć.

Tylko dlaczego zadzwonił w środku nocy, przepraszał po sto razy za swoje zachowanie, mówił że chciałby ze mną przebywać, domagał się mojej inicjatywy... tego nie rozumiem. Nie pasuje mi do tego zachowania pod tytułem "mam cię gdzieś"...

7

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Muszę coś zrobić bo takie milczenie, cisza, niepewność nie jest dla mnie...

Ale ta cisza jest bardzo wymowna. Nie wiem czego jeszcze chcesz. Facet nie jest Tobą zainteresowany, wziął co chciał i tyle.
Pokazał Ci to na spotkaniu w gronie znajomych, ignorował Cię totalnie a Ty nie wiesz o co chodzi. Nie dzwoni, nie pisze, nie ma czasu na spotkanie.
To co powinnaś zrobić, to odciąć się i zapomnieć.

Tylko dlaczego zadzwonił w środku nocy, przepraszał po sto razy za swoje zachowanie, mówił że chciałby ze mną przebywać, domagał się mojej inicjatywy... tego nie rozumiem. Nie pasuje mi do tego zachowania pod tytułem "mam cię gdzieś"...

Może taka zasłona dymna. W sensie, zadzwonię do niej i wymyślę jakąś tkliwą historię, żeby ona nie pomyślała, że jestem totalnym draniem i dupkiem''.
To działa, jak widać...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

8 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2018-12-06 09:14:11)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
Cyngli napisał/a:
ikara25 napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Ale ta cisza jest bardzo wymowna. Nie wiem czego jeszcze chcesz. Facet nie jest Tobą zainteresowany, wziął co chciał i tyle.
Pokazał Ci to na spotkaniu w gronie znajomych, ignorował Cię totalnie a Ty nie wiesz o co chodzi. Nie dzwoni, nie pisze, nie ma czasu na spotkanie.
To co powinnaś zrobić, to odciąć się i zapomnieć.

Tylko dlaczego zadzwonił w środku nocy, przepraszał po sto razy za swoje zachowanie, mówił że chciałby ze mną przebywać, domagał się mojej inicjatywy... tego nie rozumiem. Nie pasuje mi do tego zachowania pod tytułem "mam cię gdzieś"...

Może taka zasłona dymna. W sensie, zadzwonię do niej i wymyślę jakąś tkliwą historię, żeby ona nie pomyślała, że jestem totalnym draniem i dupkiem''.
To działa, jak widać...


Czyli chciał się wybielić sam przed sobą, zagłuszyć swoje wyrzuty sumienia, spowodowane tym jak traktuje ludzi, moim kosztem? Do tego domaga się inicjatywy, gdy ją otrzyma... czuję się zlana. Pewnie liczy na to, że odpuszczę i nie będzie musiał się tłumaczyć? Chciałabym to od niego usłyszeć... wydawało mi się, że zasługuje na to, że każdy zasługuje. Bez tego jest się ciężko pozbierać.

9

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Z facetem jest coś nie tak, wiesz o tym, bo sama określiłaś go, że jest ''toksyczny''.
Po co się w to pakujesz na siłę? Gdyby mu zależało na Tobie, to czas by się znalazł na poważną rozmowę i to już dawno temu.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

10 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2018-12-06 09:22:30)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Pewnie masz rację... po prostu nie umiem zrozumieć, że to się skończyło ot tak... przegadaliśmy sporo godzin, byliśmy blisko. On się zachowuje jak gdyby nigdy nic... ja bym chciała czuć, że coś jest zakończone i nikt nigdy do nikogo się nie odezwie. Bo po prostu taka by była sytuacja, jasna.
Nie mogę go prosić znowu o kontakt... wyjdę na desperatkę... przynajmniej tak myślę,

11

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Powinnaś po prostu odpuścić, zamknąć ten rozdział i iść dalej.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

12

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Facet chciał przeżyć małą przygodę z Tobą i zrealizował swój cel. Teraz chciałby się z tego wycofać, ale jest z tych miękkich co najchętniej wyszliby po mleko i nigdy nie wrócili.

A to, że użył sformułowania "przebywać" prawdopodobnie oznacza, że fajnie jakbyś była jego koleżanka do seksu i pogadania.

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Pewnie masz rację... po prostu nie umiem zrozumieć, że to się skończyło ot tak... przegadaliśmy sporo godzin, byliśmy blisko. On się zachowuje jak gdyby nigdy nic... ja bym chciała czuć, że coś jest zakończone i nikt nigdy do nikogo się nie odezwie. Bo po prostu taka by była sytuacja, jasna.
Nie mogę go prosić znowu o kontakt... wyjdę na desperatkę... przynajmniej tak myślę,

Bo dla niego to było nic. Odezwał się do Ciebie w nocy po pijaku, nie brałabym tego na poważnie.
Pewne rzeczy kończą się same, nie próbuj tego na nim wymuszać, bo naprawdę wyjdziesz na desperatkę.

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska

14

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Najgorsze jest to, że ciągle będę o nim słyszeć... ciągle będę go widywać. Jest to osoba powiedzmy dość znana i nie zapomnę o nim nigdy na stałe bo ciągle będzie ... w opowieściach, na zdjęciach, gdzieś w jakikolwiek mediach. Straszne.

15 Ostatnio edytowany przez Pokręcona Owieczka (2018-12-06 10:20:34)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

No i co.
Nie byliście w związku, było kilka spotkań a Ty już się zaangażowałaś. Oczywiście, Facet Twoich marzeń zachował się jak palant, co powinno dać Ci tylko motywację do szybkiego zapomnienia o nim. Im wcześniej tym lepiej. Metoda 34 kroków się kłania.
Z czasem przestaniesz go zauważać, ale tylko wtedy kiedy uczciwie podejdziesz do tematu.  Zacznij wierzyć, że jesteś warta kogoś lepszego niż takiego "toksyka".

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska

16

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Myślę, że te chwile szczęścia, niesamowite emocje... nie były warte tego co jest teraz. Boję się, że ta sytuacja zbyt bardzo wpłynie na moje dalsze życie, że będzie gdzieś z tyłu głowy i ... każdego będę porównywać, że mnie to zmieni. Cóż. Wypada się wziąć za siebie.

17

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Tylko dlaczego zadzwonił w środku nocy, przepraszał po sto razy za swoje zachowanie, mówił że chciałby ze mną przebywać, domagał się mojej inicjatywy... tego nie rozumiem. Nie pasuje mi do tego zachowania pod tytułem "mam cię gdzieś"...

Po pierwsze - zadzwonił dlatego, że był pod wpływem alkoholu - o czym sama napisałaś.
Po drugie - toksycy tak robią. To standard ich postępowania. Nie jest Tobą zainteresowany, ALE jeśli zbyt mocno oddalasz się emocjonalnie, on będzie manipulował Tobą właśnie po to, abyś zbyt daleko nie odeszła od niego. Możesz go adorować, okazywać mu zainteresowanie, podtrzymywać Waszą relację - to jest dla niego fajne i dobrze się z tym czuje.
Jeśli jednak będziesz chciała czegoś więcej, natychmiast usłyszysz że:
- nie okazujesz mu zainteresowania / sympatii
- za mało się starasz
- on nie ma czasu, dużo pracuje, dużo wyjeżdża
- nie ma czasu / możliwości na związek z Tobą, ale pozostańmy w kontakcie big_smile
- on ma doła / stres / depresję

Prawda jest taka, że nie jesteś w stanie zmusić nikogo do szczerej rozmowy, a już toksyka zwłaszcza.
To mistrzowie świata w unikach.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

18

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
IsaBella77 napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Tylko dlaczego zadzwonił w środku nocy, przepraszał po sto razy za swoje zachowanie, mówił że chciałby ze mną przebywać, domagał się mojej inicjatywy... tego nie rozumiem. Nie pasuje mi do tego zachowania pod tytułem "mam cię gdzieś"...

Po pierwsze - zadzwonił dlatego, że był pod wpływem alkoholu - o czym sama napisałaś.
Po drugie - toksycy tak robią. To standard ich postępowania. Nie jest Tobą zainteresowany, ALE jeśli zbyt mocno oddalasz się emocjonalnie, on będzie manipulował Tobą właśnie po to, abyś zbyt daleko nie odeszła od niego. Możesz go adorować, okazywać mu zainteresowanie, podtrzymywać Waszą relację - to jest dla niego fajne i dobrze się z tym czuje.
Jeśli jednak będziesz chciała czegoś więcej, natychmiast usłyszysz że:
- nie okazujesz mu zainteresowania / sympatii
- za mało się starasz
- on nie ma czasu, dużo pracuje, dużo wyjeżdża
- nie ma czasu / możliwości na związek z Tobą, ale pozostańmy w kontakcie big_smile
- on ma doła / stres / depresję

Prawda jest taka, że nie jesteś w stanie zmusić nikogo do szczerej rozmowy, a już toksyka zwłaszcza.
To mistrzowie świata w unikach.


Zastanawiam się czy nie napisać mu smsa, że liczę na prostą odpowiedź. Czy chce mieć kontakt czy nie, że takich spraw, nie wyjaśnia się milczeniem. Jeżeli coś ustalimy, nie będzie kwasów jak się gdzieś przypadkowo spotkamy i po prostu zależy mi na określeniu się szczerym... wypada? To dobry pomysł? Wtedy może podetnę mu możliwość zatruwania mnie.

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Zastanawiam się czy nie napisać mu smsa, że liczę na prostą odpowiedź. Czy chce mieć kontakt czy nie, że takich spraw, nie wyjaśnia się milczeniem. Jeżeli coś ustalimy, nie będzie kwasów jak się gdzieś przypadkowo spotkamy i po prostu zależy mi na określeniu się szczerym... wypada? To dobry pomysł? Wtedy może podetnę mu możliwość zatruwania mnie.

Nie.
To jest najgorszy pomysł, jaki wpadł Ci do głowy. Zostaw to.

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska

20

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Zastanawiam się czy nie napisać mu smsa, że liczę na prostą odpowiedź. Czy chce mieć kontakt czy nie, że takich spraw, nie wyjaśnia się milczeniem. Jeżeli coś ustalimy, nie będzie kwasów jak się gdzieś przypadkowo spotkamy i po prostu zależy mi na określeniu się szczerym... wypada? To dobry pomysł? Wtedy może podetnę mu możliwość zatruwania mnie.

Możesz pisać co zechcesz oczywiście.
Jednak musisz być szczera sama w stosunku do siebie, jeśli chodzi o intencje takiego pisania smile
Wiem, że chcesz to zrobić po to, żeby podtrzymać kontakt między Wami i skłonić go do kontaktowania się z Tobą.
Liczysz na to, że on będzie się tłumaczył, albo wręcz udowadniał Ci, że takiego kontaktu sobie życzy i chce.

Tymczasem sytuacja taka, jaką jest teraz - jest jasna, klarowna i czysta.
Takie zachowanie ze strony mężczyzny jest bardzo wymowne i nie wymaga dodatkowych wyjaśnień.
Jesteś dużą dziewczynką i potrafisz to chyba zinterpretować ?

On przecież nie kontaktuje się z Tobą, więc jakie zatruwanie masz konkretnie na myśli ?

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

21

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Zastanawiam się czy nie napisać mu smsa, że liczę na prostą odpowiedź. Czy chce mieć kontakt czy nie, że takich spraw, nie wyjaśnia się milczeniem. Jeżeli coś ustalimy, nie będzie kwasów jak się gdzieś przypadkowo spotkamy i po prostu zależy mi na określeniu się szczerym... wypada? To dobry pomysł? Wtedy może podetnę mu możliwość zatruwania mnie.

Nie.
To jest najgorszy pomysł, jaki wpadł Ci do głowy. Zostaw to.

A jeżeli zadzwoni? Wtedy powiedzieć mu co myślę czy udawać, że nic się nie stało i go olać?

22 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2018-12-06 10:46:49)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
IsaBella77 napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Zastanawiam się czy nie napisać mu smsa, że liczę na prostą odpowiedź. Czy chce mieć kontakt czy nie, że takich spraw, nie wyjaśnia się milczeniem. Jeżeli coś ustalimy, nie będzie kwasów jak się gdzieś przypadkowo spotkamy i po prostu zależy mi na określeniu się szczerym... wypada? To dobry pomysł? Wtedy może podetnę mu możliwość zatruwania mnie.

Możesz pisać co zechcesz oczywiście.
Jednak musisz być szczera sama w stosunku do siebie, jeśli chodzi o intencje takiego pisania smile
Wiem, że chcesz to zrobić po to, żeby podtrzymać kontakt między Wami i skłonić go do kontaktowania się z Tobą.
Liczysz na to, że on będzie się tłumaczył, albo wręcz udowadniał Ci, że takiego kontaktu sobie życzy i chce.

Tymczasem sytuacja taka, jaką jest teraz - jest jasna, klarowna i czysta.
Takie zachowanie ze strony mężczyzny jest bardzo wymowne i nie wymaga dodatkowych wyjaśnień.
Jesteś dużą dziewczynką i potrafisz to chyba zinterpretować ?

On przecież nie kontaktuje się z Tobą, więc jakie zatruwanie masz konkretnie na myśli ?



Po prostu boli mnie to , że nie był w stanie tego zakończyć chociażby jednym słowem. Gdy go o to pytam, dalej się nie przyznaje, że nie ma ochoty na kontakt tylko zwala winę na mnie, na dużą ilość obowiązków, swojego doła i jeszcze dodaje, że on to by w sumie chciał. Po co? Lepiej jakby powiedział wówczas, że nie miał ochoty na kontakt i tyle... a nie przepraszać i mówić, że może uda się spotkać, że chce. Po co... kto tak robi jeżeli ma kogoś gdzieś.
I poza tym, co zrobić jeżeli zadzwoni? Udawać, że jest ok czy powiedzieć to co Wam.

23 Ostatnio edytowany przez Pokręcona Owieczka (2018-12-06 10:46:59)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:
Pokręcona Owieczka napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Zastanawiam się czy nie napisać mu smsa, że liczę na prostą odpowiedź. Czy chce mieć kontakt czy nie, że takich spraw, nie wyjaśnia się milczeniem. Jeżeli coś ustalimy, nie będzie kwasów jak się gdzieś przypadkowo spotkamy i po prostu zależy mi na określeniu się szczerym... wypada? To dobry pomysł? Wtedy może podetnę mu możliwość zatruwania mnie.

Nie.
To jest najgorszy pomysł, jaki wpadł Ci do głowy. Zostaw to.

A jeżeli zadzwoni? Wtedy powiedzieć mu co myślę czy udawać, że nic się nie stało i go olać?

Nie odbierać telefonu. Zmuś się do asertywności. Gryź palce, by nie pisać, nie dzwonić. Najlepiej zablokować mu taką możliwość.
Jesteś uzależniona emocjonalnie, będzie ciężko, ale wierz mi że warto.
Związku z tego nie będzie, tylko relacja oparta na łóżku, chcesz tego?

Ja wiem, że Ci ciężko, ale włącz myślenie.
Jest mistrzem manipulacji, tak jak napisała Isabella, prowadzi gierki.

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska

24 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2018-12-06 10:56:18)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Sama prosiłam go o kontakt, jeżeli zadzwoni to dlatego powinnam odebrać. Może od razu powiedzieć mu, że zakończmy to w końcu jednym słowem i dajmy sobie spokój bo udawanie, że jest ok rodzi problemy, również towarzyskie i na tym skończyć? Potem faktycznie najlepiej zablokować numer....

25

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Sama prosiłam go o kontakt, jeżeli zadzwoni to dlatego powinnam odebrać. Może od razu powiedzieć mu, że zakończmy to w końcu jednym słowem i dajmy sobie spokój bo udawania, że jest ok bo to rodzi problemy, również towarzyskie i na tym skończyć? Potem faktycznie najlepiej zablokować numer....

To napisz SMS, że już nie jesteś zainteresowana znajomością i wtedy zablokuj numer.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

26 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2018-12-06 10:58:51)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
Cyngli napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Sama prosiłam go o kontakt, jeżeli zadzwoni to dlatego powinnam odebrać. Może od razu powiedzieć mu, że zakończmy to w końcu jednym słowem i dajmy sobie spokój bo udawania, że jest ok bo to rodzi problemy, również towarzyskie i na tym skończyć? Potem faktycznie najlepiej zablokować numer....

To napisz SMS, że już nie jesteś zainteresowana znajomością i wtedy zablokuj numer.

To jest chyba dobry pomysł... ulżyłoby mi... wtedy pewnie zadzwoni. A ja nie odbiorę... myślę, że by go to mocno zaskoczyło. Uważasz, że naprawdę powinnam tak zrobić? to by mi chyba psychicznie pomogło się podnieść, nie czułabym się poniżona

27

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Po prostu boli mnie to , że nie był w stanie tego zakończyć chociażby jednym słowem. Gdy go o to pytam, dalej się nie przyznaje, że nie ma ochoty na kontakt tylko zwala winę na mnie, na dużą ilość obowiązków, swojego doła i jeszcze dodaje, że on to by w sumie chciał. Po co? Lepiej jakby powiedział wówczas, że nie miał ochoty na kontakt i tyle... a nie przepraszać i mówić, że może uda się spotkać, że chce. Po co... kto tak robi jeżeli ma kogoś gdzieś.
I poza tym, co zrobić jeżeli zadzwoni? Udawać, że jest ok czy powiedzieć to co Wam.

Wiem, o czym piszesz i co masz na myśli, bo każdy normalny człowiek tak właśnie by postąpił.
Można komuś przekazać swój brak zainteresowania w sposób kulturalny i klarowny, co będzie dla tej osoby oczywiście przykre - jednak da jej jasność odnośnie sytuacji w jakiej się znajduje.
Jeśli mogę Ci coś radzić - to nie rozkminiaj za bardzo jego słów, które dodatkowo stoją w jawnej sprzeczności z jego zachowaniem. Patrz na to, jak postępuje. Nie słuchaj tego co gada smile
Mówię Ci, on nigdy nie przyzna, że nie ma ochoty na kontakt z Tobą. Będzie manipulował i wzbudzał w Tobie poczucie winy. Wtedy Ty będziesz czuła się niekomfortowo i będziesz czyniła zarzuty sobie z tego powodu, że relacja między Wami nie funkcjonuje.
I jeszcze jedno ... wielu dorosłych mężczyzn pracuje i nie jest to jakaś śmiertelna aktywność big_smile wiele dorosłych kobiet również pracuje.
Jednak mimo tego - utrzymują relacje z innymi ludźmi, związki, mają rodziny.
Ja sama zachrzaniam w korpo, gdzie w okresie operacyjnym pracuję naprawdę po 14 godzin na dobę. A mam męża i dzieci ... praca zawodowa nie jest przeszkodą nie do przejścia, żeby utrzymywać związki, serio smile

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

28

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Sama prosiłam go o kontakt, jeżeli zadzwoni to dlatego powinnam odebrać. Może od razu powiedzieć mu, że zakończmy to w końcu jednym słowem i dajmy sobie spokój bo udawania, że jest ok bo to rodzi problemy, również towarzyskie i na tym skończyć? Potem faktycznie najlepiej zablokować numer....

To napisz SMS, że już nie jesteś zainteresowana znajomością i wtedy zablokuj numer.

To jest chyba dobry pomysł... ulżyłoby mi... wtedy pewnie zadzwoni. A ja nie odbiorę... myślę, że by go to mocno zaskoczyło. Uważasz, że naprawdę powinnam tak zrobić? to by mi chyba psychicznie pomogło się podnieść, nie czułabym się poniżona

Tak, bo inaczej będziesz wiecznie czekała na jego odpowiedź, bo przecież powiedział, że zadzwoni..

Zakończ to sama i potem już nie kontaktuj się z nim.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

29

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Myślę, że te chwile szczęścia, niesamowite emocje... nie były warte tego co jest teraz. Boję się, że ta sytuacja zbyt bardzo wpłynie na moje dalsze życie, że będzie gdzieś z tyłu głowy i ... każdego będę porównywać, że mnie to zmieni. Cóż. Wypada się wziąć za siebie.

Przede wszystkim musisz dojrzeć. Byłaś z facetem 3-4 miesiące, w trakcie których widywaliście się co 2 tygodnie. Czyli de facto było mniej niż 10 spotkań. Facet Cię przeleciał i próbuje spławić a Ty się przejmujesz, że będzie każdego następnego porównywać do niego, chociaż prawie wcale go nie znasz. W tą pustą przestrzeń dorysowujesz sobie zestaw jakiś niewiarygodnie wspaniałych, unikalnych cech, których nie posiada nikt inny. A tam w rzeczywistości nie ma nic niezwykłego. Niedojrzały emocjonalnie stary facet, duże niezrozumiałe dziecko.

ikara25 napisał/a:

Najgorsze jest to, że ciągle będę o nim słyszeć... ciągle będę go widywać. Jest to osoba powiedzmy dość znana i nie zapomnę o nim nigdy na stałe bo ciągle będzie ... w opowieściach, na zdjęciach, gdzieś w jakikolwiek mediach. Straszne.

Pewnie kręci Cię jego status społeczny, uważasz że jesteś kimś tylko dzięki niemu a nie, że po prostu jesteś kimś wartościowym bo na to zapracowałaś.

30

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
IsaBella77 napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Po prostu boli mnie to , że nie był w stanie tego zakończyć chociażby jednym słowem. Gdy go o to pytam, dalej się nie przyznaje, że nie ma ochoty na kontakt tylko zwala winę na mnie, na dużą ilość obowiązków, swojego doła i jeszcze dodaje, że on to by w sumie chciał. Po co? Lepiej jakby powiedział wówczas, że nie miał ochoty na kontakt i tyle... a nie przepraszać i mówić, że może uda się spotkać, że chce. Po co... kto tak robi jeżeli ma kogoś gdzieś.
I poza tym, co zrobić jeżeli zadzwoni? Udawać, że jest ok czy powiedzieć to co Wam.

Wiem, o czym piszesz i co masz na myśli, bo każdy normalny człowiek tak właśnie by postąpił.
Można komuś przekazać swój brak zainteresowania w sposób kulturalny i klarowny, co będzie dla tej osoby oczywiście przykre - jednak da jej jasność odnośnie sytuacji w jakiej się znajduje.
Jeśli mogę Ci coś radzić - to nie rozkminiaj za bardzo jego słów, które dodatkowo stoją w jawnej sprzeczności z jego zachowaniem. Patrz na to, jak postępuje. Nie słuchaj tego co gada smile
Mówię Ci, on nigdy nie przyzna, że nie ma ochoty na kontakt z Tobą. Będzie manipulował i wzbudzał w Tobie poczucie winy. Wtedy Ty będziesz czuła się niekomfortowo i będziesz czyniła zarzuty sobie z tego powodu, że relacja między Wami nie funkcjonuje.
I jeszcze jedno ... wielu dorosłych mężczyzn pracuje i nie jest to jakaś śmiertelna aktywność big_smile wiele dorosłych kobiet również pracuje.
Jednak mimo tego - utrzymują relacje z innymi ludźmi, związki, mają rodziny.
Ja sama zachrzaniam w korpo, gdzie w okresie operacyjnym pracuję naprawdę po 14 godzin na dobę. A mam męża i dzieci ... praca zawodowa nie jest przeszkodą nie do przejścia, żeby utrzymywać związki, serio smile



Masz rację, bardzo Ci dziękuję. Może jemu taka "relacja" jest na rękę. Może to buduje jego ego i nie czuje, że ja mam z tym problem. Może dla niego to normalność... możliwe, ze nawet nie dociera do niego, że w taki sposób krzywdzi ludzi. Powinnam chyba naprawdę napisać mu kiedyś, że dziękuję za znajomość . Bardzo dziękuję za te słowa.

31

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Po prostu boli mnie to , że nie był w stanie tego zakończyć chociażby jednym słowem. Gdy go o to pytam, dalej się nie przyznaje, że nie ma ochoty na kontakt tylko zwala winę na mnie, na dużą ilość obowiązków, swojego doła i jeszcze dodaje, że on to by w sumie chciał. Po co? Lepiej jakby powiedział wówczas, że nie miał ochoty na kontakt i tyle... a nie przepraszać i mówić, że może uda się spotkać, że chce. Po co... kto tak robi jeżeli ma kogoś gdzieś.
I poza tym, co zrobić jeżeli zadzwoni? Udawać, że jest ok czy powiedzieć to co Wam.

Wiem, o czym piszesz i co masz na myśli, bo każdy normalny człowiek tak właśnie by postąpił.
Można komuś przekazać swój brak zainteresowania w sposób kulturalny i klarowny, co będzie dla tej osoby oczywiście przykre - jednak da jej jasność odnośnie sytuacji w jakiej się znajduje.
Jeśli mogę Ci coś radzić - to nie rozkminiaj za bardzo jego słów, które dodatkowo stoją w jawnej sprzeczności z jego zachowaniem. Patrz na to, jak postępuje. Nie słuchaj tego co gada smile
Mówię Ci, on nigdy nie przyzna, że nie ma ochoty na kontakt z Tobą. Będzie manipulował i wzbudzał w Tobie poczucie winy. Wtedy Ty będziesz czuła się niekomfortowo i będziesz czyniła zarzuty sobie z tego powodu, że relacja między Wami nie funkcjonuje.
I jeszcze jedno ... wielu dorosłych mężczyzn pracuje i nie jest to jakaś śmiertelna aktywność big_smile wiele dorosłych kobiet również pracuje.
Jednak mimo tego - utrzymują relacje z innymi ludźmi, związki, mają rodziny.
Ja sama zachrzaniam w korpo, gdzie w okresie operacyjnym pracuję naprawdę po 14 godzin na dobę. A mam męża i dzieci ... praca zawodowa nie jest przeszkodą nie do przejścia, żeby utrzymywać związki, serio smile



Masz rację, bardzo Ci dziękuję. Może jemu taka "relacja" jest na rękę. Może to buduje jego ego i nie czuje, że ja mam z tym problem. Może dla niego to normalność... możliwe, ze nawet nie dociera do niego, że w taki sposób krzywdzi ludzi. Powinnam chyba naprawdę napisać mu kiedyś, że dziękuję za znajomość . Bardzo dziękuję za te słowa.

Dlaczego kiedyś, a nie od razu?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

32

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

ikara25 powiem to brutalnie, to najpewniej nie jest przypadek toksyka, choć Ty sobie tak tłumaczysz, bo Ci tak łatwiej. To najpewniej jest przypadek starszego faceta. który chciał poruchać młodszą dziunię, kiedy akurat miał okazję, ale niekoniecznie chciał, żeby ktokolwiek o tym wiedział (dlatego nie odzywał się do Ciebie na tej imprezie).

33

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
Entropia napisał/a:

ikara25 powiem to brutalnie, to najpewniej nie jest przypadek toksyka, choć Ty sobie tak tłumaczysz, bo Ci tak łatwiej. To najpewniej jest przypadek starszego faceta. który chciał poruchać młodszą dziunię, kiedy akurat miał okazję, ale niekoniecznie chciał, żeby ktokolwiek o tym wiedział (dlatego nie odzywał się do Ciebie na tej imprezie).

Nic dodać nic ująć wink ja pomyślałam jeszcze, że może ma żonę.
ikara, nie masz co się zastanawiać, dorabiać ideologii do tego. Było miło, dostał co chciał, zniknął. Są po prostu tacy ludzie na świecie, którzy w ten sposób żyją. Wyciągnij z tego pewną lekcję i na przyszłość lepiej wybieraj partnerów.

34

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Możliwe, że jemu chodziło o jedno... tylko dlaczego teraz przeprasza, nie umie powiedzieć do widzenia. Sam sobie przeczy i tego do końca nie rozumiem, nie rozumiałam. Mam ochotę mu napisać, że dziękuję za znajomość. Tylko czy on wówczas nie odbierze mnie jako psychicznej... czy to jest na pewno dobry pomysł? Czy to pomoże mi wyjśc z tej sytuacji z twarzą?

35

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Możliwe, że jemu chodziło o jedno... tylko dlaczego teraz przeprasza, nie umie powiedzieć do widzenia. Sam sobie przeczy i tego do końca nie rozumiem, nie rozumiałam. Mam ochotę mu napisać, że dziękuję za znajomość. Tylko czy on wówczas nie odbierze mnie jako psychicznej... czy to jest na pewno dobry pomysł? Czy to pomoże mi wyjśc z tej sytuacji z twarzą?

A po co ma się definitywnie rozstawać? Przecież przyjedziesz jeszcze czasem do jego miasta, to po co ma rezygnować z opcji seksu?

36

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
Entropia napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Możliwe, że jemu chodziło o jedno... tylko dlaczego teraz przeprasza, nie umie powiedzieć do widzenia. Sam sobie przeczy i tego do końca nie rozumiem, nie rozumiałam. Mam ochotę mu napisać, że dziękuję za znajomość. Tylko czy on wówczas nie odbierze mnie jako psychicznej... czy to jest na pewno dobry pomysł? Czy to pomoże mi wyjśc z tej sytuacji z twarzą?

A po co ma się definitywnie rozstawać? Przecież przyjedziesz jeszcze czasem do jego miasta, to po co ma rezygnować z opcji seksu?

Chyba tutaj zawarłaś wszystko... teraz dopadła mnie kolejna myśl, za kogo on mnie uważa i co o mnie myśli. Kiedyś powiedział mi, że wpieprza mi się w życie z butami, że on nie lubi niczego niszczyć...
Ponawiam pytanie, czy napisać jeżeli nie zadzwoni w ciągu dwóch dni, że "w sumie chciałam Ci tylko powiedzieć, że dziękuję za znajomość. "? Czy to dobry pomysł? Jeszcze tylko to i będę wiedzieć co robić...

37

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Ale po co się w ogóle odzywać, teatralnie "kończyć znajomość"? Nie pisz do niego, nie odbieraj jego telefonów. Nie musisz mu nic pisać.

38

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
Rising_Sun napisał/a:

Ale po co się w ogóle odzywać, teatralnie "kończyć znajomość"? Nie pisz do niego, nie odbieraj jego telefonów. Nie musisz mu nic pisać.

Po prostu jestem osobą, która nie umie wyjaśniać problemów milczeniem... dlatego tak mnie to trapi. Bo na pozór wszystko jest niby ok. Przecież nikt się na nikogo nie obraził , nie powiedział. On pewnie ma to gdzieś, dla niego to żaden problem, a ja cóż.. potrzebowałabym jakiegokolwiek słowa.

Posty [ 1 do 38 z 70 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018