Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Witajcie kochani,po długim czasie niestety znowu muszę poprosić o zdanie innych.Myślę,że to najbardziej obiektywne będzie.Zacznę od początku:jestem po 40-tce,mężatka ale bez dzieci.Niestety, w moim małżeństwie brakuje ważnego dla mnie elementu-sexu.Od sierpnia tego roku istnieje znajomość internetowa między mną a 33 letnim turkiem.Z czasem mam pełno zdjęć całej jego rodziny.On wie,że jestem zajęta a nie samotna.Ta znajomość ewoluuje cały czas.Dużo rozmawiamy.W języku angielskim.Jest nauczycielem j.angielskiego w Turcji.Mam kaca moralnego,bo ostatnio uprawialiśmy cybersex.Wiem,to nie  jest prawdziwe.Tylko łącze,monitor itp. Ale obojgu było nam dobrze.Niestety w mojej głowie powstał temat: zdrada i moralność.Bo jakby nie było wirtualnie czy nie-zdradziłam. Jak sobie poukładać w głowie na ten temat?

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Jeśli jesteś nieszczęśliwa w małżeństwie, może dobrze byłoby rozstać się z mężem i wtedy droga wolna...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

3

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

A jeśli nie chcę zostawiać męża? Po za tym moje pytanie dotyczyło kaca moralnego po cybersexie.

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

4 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-12-05 22:17:24)

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Sandra77 napisał/a:

A jeśli nie chcę zostawiać męża? Po za tym moje pytanie dotyczyło kaca moralnego po cybersexie.

Możesz dalej tkwić w nieszczęśliwym związku i uprawiać cybersex z innymi. Tylko czy będziesz wtedy szczęśliwsza? Mając wyrzuty sumienia I moralniaka, że okłamujesz męża...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

5 Ostatnio edytowany przez Excop (2018-12-06 00:07:04)

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Dla porządku, odradzam panów znad Bosforu albo przygranicznych innej nacji, obywateli Republiki Tureckiej. Kurdów także. I o politykę w tym wypadku mi nie chodzi akurat.
Powiedz zaś, jak długo szukałaś, by ten właśnie pan, mógł oglądać Twoje cuda?
Wiesz o nim tyle przynajmniej, co nam przekazałaś o sobie?

facet po przejściach

6 Ostatnio edytowany przez prudencja (2018-12-06 09:11:35)

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Na hasło "turek" pukam się w czoło. Dobrze, że to tylko światłowód. I mam nadzieję, że nie przejdzie w real.
Znajome były z turkami. Fatalne historie.

Próbowałaś z mężem przegadać temat seksu? Co jest nie tak?

7

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Ale co tu sobie układać? DEL i zapomnieć. No i usuń konto z tych randek.

Tak przy okazji, jakbyś jednak się zdecydowała.
Jak pojedziesz do niego to pamiętaj: nie bierz żadnych paczek dla jego rodziny z Europt :trolololo:. Sporo Polek siedzi w Tureckich więzieniach lol.

8

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Excop-dla twojej informacji to ja na niego patrzę a nie on na mnie wink
Do Turcji się nie wybieram,za mąż też nie zamierzam wychodzić,bo już jestem mężatką.Chodzi mi o moralniaka. Całą tą znajomość zawarłam przypadkowo.Całkiem.Żadne portale randkowe.Nawet na nie nie wchodzę-bo po co?Ale znajomość trwa od sierpnia tego roku i zaczyna mnie martwić bo "on" się zakochał.Jest młodszy ode mnie . I tu mój kac moralny.Nie chcę nikogo zranić.Ani siebie,ani jego.
Pytanie padło o mojego męża:problemem jest libido.Zerowe.

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

9

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Jeśli  Twojego męża ta sfera życia nie interesuje, to o co moralniak?
Obiecujesz mu coś?
I czy Tobie to naprawdę wystarcza? Cyberseks?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

10 Ostatnio edytowany przez Sandra77 (2018-12-07 09:14:02)

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Ela210- a co mam się łajdaczyć,bo mąż nie rozumie moich potrzeb . Moralniaka mam,bo jakby nie było to zdrada-to raz.Dwa-on jest młodszy ode mnie i ma skłonności destrukcyjne.Raz chciał popełnić samobójstwo,bo nie odzywałam się 2 dni.Nie chciałam tego.Nie planowałam. Nie jestem dz...ką,myślę o sobie i drugiej stronie.Zresztą druga strona też to robi.Chcę być fer.I chronić siebie.Żadnych zdjęć,adresów,danych.Z drugiej strony płynie to strumieniami.Mnóstwo zdjęć o które nie proszę i nigdy nie prosiłam.W celu jakim nie wiem?Powiedział że nie chce bym zostawiła męża ani Polskę.

Czy cybersex mi wystarcza? O ile wiem seksuolodzy uważają ten rodzaj akcji za możliwe rozładowanie napięć,przy sytuacjach beznadziejnych i wykluczający choroby weneryczne.Ela210-jak myślisz?Wystarcza?

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

11

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Sandra77 napisał/a:

Ela210- a co mam się łajdaczyć,bo mąż nie rozumie moich potrzeb . Moralniaka mam,bo jakby nie było to zdrada-to raz.Dwa-on jest młodszy ode mnie i ma skłonności destrukcyjne.Raz chciał popełnić samobójstwo,bo nie odzywałam się 2 dni.Nie chciałam tego.Nie planowałam. Nie jestem dz...ką,myślę o sobie i drugiej stronie.Zresztą druga strona też to robi.Chcę być fer.I chronić siebie.Żadnych zdjęć,adresów,danych.Z drugiej strony płynie to strumieniami.Mnóstwo zdjęć o które nie proszę i nigdy nie prosiłam.W celu jakim nie wiem?Powiedział że nie chce bym zostawiła męża ani Polskę.

Czy cybersex mi wystarcza? O ile wiem seksuolodzy uważają ten rodzaj akcji za możliwe rozładowanie napięć,przy sytuacjach beznadziejnych i wykluczający choroby weneryczne.Ela210-jak myślisz?Wystarcza?

Mam wrażenie, że Turcy (zresztą nie tyko Turcy) tacy są - okazują emocje z dużą intensywnością. Nie zabił by się, oni tak dramatyzują, po prostu tak się zachowują, u nich to normalne. Zalewają wręcz aktualny obiekt swojej adoracji swoim wyobrażeniem, jak uczucie powinno wg nich wyglądać (najlepiej jak w filmie z bollywood). I można im mówić, że np. jedno zdjęcie na dzień wystarczy, albo kontakt od czasu do czasu. Nie posłuchają. No tak już mają.
Dla Europejek a dla Polek to już chyba w ogóle jest tak odmienne zachowanie w stosunku do tego, jak Polacy się zachowują, że wciągają się chętnie w takie znajomości. U nas często okazanie uczucia ogranicza się do "masz kasę, dobry obiad, przynieś piwo".
Tylko, że autorko, Turek często robi takie rzeczy bo w głowie ma plan działania polegający na wykorzystaniu kobiety w jakiś sposób. Mnóstwo jest takich historii.

Więc jeśli Cię taka znajomość bawi, to się nią baw, jeśli nie bawi to ją zerwij. Ale traktuj jego wylewne zaloty z przymrużeniem oka.

12

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Sandra77 napisał/a:

Excop-dla twojej informacji to ja na niego patrzę a nie on na mnie wink
Do Turcji się nie wybieram,za mąż też nie zamierzam wychodzić,bo już jestem mężatką.Chodzi mi o moralniaka. Całą tą znajomość zawarłam przypadkowo.Całkiem.Żadne portale randkowe.Nawet na nie nie wchodzę-bo po co?Ale znajomość trwa od sierpnia tego roku i zaczyna mnie martwić bo "on" się zakochał.Jest młodszy ode mnie . I tu mój kac moralny.Nie chcę nikogo zranić.Ani siebie,ani jego.
Pytanie padło o mojego męża:problemem jest libido.Zerowe.

Dziękuję za uściślenie formy kontaktów. smile
Libido męża. Od zawsze takie, czy czasu jakiegoś?
Ważne to, myślę, w kontekście przyszłych Was albo każdego, osobno?

facet po przejściach
Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Sandra77 napisał/a:

Excop-dla twojej informacji to ja na niego patrzę a nie on na mnie wink
Do Turcji się nie wybieram,za mąż też nie zamierzam wychodzić,bo już jestem mężatką.Chodzi mi o moralniaka. Całą tą znajomość zawarłam przypadkowo.Całkiem.Żadne portale randkowe.Nawet na nie nie wchodzę-bo po co?Ale znajomość trwa od sierpnia tego roku i zaczyna mnie martwić bo "on" się zakochał.Jest młodszy ode mnie . I tu mój kac moralny.Nie chcę nikogo zranić.Ani siebie,ani jego.
Pytanie padło o mojego męża:problemem jest libido.Zerowe.

Przecież oni kłamią. Mają "prawo" powiedzieć każde kłamstwo żeby uwieść kobietę. Mysłałem tylko, że takie historie są charakterystyczne dla nastolatek. Zwłaszcza jak przeczytałem o "zakochaniu się" przez internet. Przecież każdy wie, że to bzdura.

A co do odpowiedzi na Twoje pytanie to jest prosta. Jeśli zdradzasz a robisz to bo robisz w ukryciu bez wiedzy meza to oczywiscie ranisz i jego i siebie a konsekwencje tego moga przyjsc niespodziewanie. Nie wiem jak mozna myslec inaczej. Przeciez zdrada to zdrada a romans internetowy z zagraniczniakiem to  rowniez zdrada, np. zdrada emocjonalna.

14 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-12-07 13:37:35)

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Jak uważasz, ze żle robisz,czyli łajdaczysz się,  to po co to robisz.
Przytocz te badania, gdzie nauka twierdzi, że dla kobiety to sposób na rozładowanie- chętnie poczytam.. Bo wydaje mi się, że to męski model, a kobieta się raczej nakręca w ten sposób. I nie rozumiem filozofii psa ogrodnika w waszym związku. Po tym cyberseksie zaraz masz go dość na jakiś czas, czy myślisz o tym od razu po?

PS. Nie będziesz mieć życia, nie będziesz mieć chorób smile smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

15

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Marata-dziękuję.Nawet nie wiesz,jak bardzo.Twoja rada najbardziej mi się przydała.Głównie dlatego,że niczyjej krzywdy nie chciałam.Nie wiem czy teraz mi lepiej,czy gorzej.Wg zasady-dajesz co otrzymujesz.Jesteśmy kwita.Też oszukiwałam i kłamałam.Tylko,że świadomość,że jednak druga strona żerowała na mojej psychice jak pijawka,aż od sierpnia nie do końca jest cudowna.Z drugiej strony nie byłoby takiej chorej znajomości gdyby mąż zachowywałby się podłóg mnie fer.Nie szukałabym tego,czego nie mam gdzie indziej.
DoświadczonyDaro-wiem.Aż, tak zielona nie jestem.Kłamstwo za kłamstwo.Uznaję,że czasową niepoczytalność miałam smile
Excop-taki stan trwa już długo i prawdopodobnie związany jest z bardzo religijnym i ograniczonym wychowaniem męża.Mężczyzna dodatkowo nie jest maszyną,więc biorę pod uwagę fakt,że za dużo obciążeń ma na głowie.Do tego problemy ze zdrowiem.Jest wrzodowcem i nie tylko.

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

16

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Sandra77 napisał/a:

Excop-taki stan trwa już długo i prawdopodobnie związany jest z bardzo religijnym i ograniczonym wychowaniem męża.Mężczyzna dodatkowo nie jest maszyną,więc biorę pod uwagę fakt,że za dużo obciążeń ma na głowie.Do tego problemy ze zdrowiem.Jest wrzodowcem i nie tylko.

Rozumem. Zalecam jednak, jasne przedstawienie sprawy ślubnemu. W tej kwestii, czyli takich, czy innych powodów nawiązania romansu na odległość, powinnaś powiedzieć mu - nie o obywatelu Turcji - na razie przynajmniej, ale o Twoim poczuciu "uwięzienia".
Zwyczajowego i tego, trudniejszego do obalenia, wydolnościowego.
Nic na temat męża, poza jego światopoglądem i chorobie, praktycznie niczego nie ujawniłaś.
Jak on się czuje, odstawiając Cię od bliskości fizycznej?
Rozmawialiście o tym?
Przykro czytać o niespełnieniu. Ale tak to jest już, że niedostatki uzupełnia się po cichu, obawiając się podjęcia decyzji. By zacząć od nowa.
Źródła mogą być różne, dylemat przeważnie, taki sam.
Im dłużej to trwa, tym trudniej będzie.
Powodzenia. smile

facet po przejściach

17

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Po co to robisz, tak szczerze? :- (

18

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Krzyś321 napisał/a:

Po co to robisz, tak szczerze? :- (

Nie rozumiem pytania.

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

19

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

A ja celu Twojego posta. Pytania kolegi NIE da się bardziej uprościć.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

20

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Sandra77 napisał/a:

Ale znajomość trwa od sierpnia tego roku i zaczyna mnie martwić bo "on" się zakochał.Jest młodszy ode mnie . I tu mój kac moralny.Nie chcę nikogo zranić.Ani siebie,ani jego.
Pytanie padło o mojego męża:problemem jest libido.Zerowe.

Zakochał się ? Przez monitor : gadanie i kamerki ?
Jeśli nie chcesz nikogo ranić to :
- nie rań SIEBIE bo nie wiem czy ta zabawa jest tym czego naprawdę potrzebujesz
- Turek to chyba jakoś przeżyje brak wizji i fonii za czas jakiś, chyba, że jest w geograficznym pobliżu to ciekawie może się zdarzyć...
- męża przecież ranisz PRZEDE WSZYSTKIM, tym bardziej, że przecież NIE CHCESZ Go zostawiać, dlaczego właściwie ?

21

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Ja akurat nie rozumiem takiego  rozdarcia:
Albo potrzebuję takiego kontaktu z mężczyzną ( narodowość niestotna) i po prostu to robię i nie oceniam tego negatywnie
Albo nie robię, bo uważam że kogoś krzywdzę i siebie wbijam w wyrzuty sumienia.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

22

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Myślę,że chyba siebie ranię najbardziej...Ale nie wiem,jak sobie poradzić w obecnej sytuacji. Ten Turek jest najmniej istotny tutaj.Gdybym nie szukała,to bym nie znalazła.

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

23 Ostatnio edytowany przez Excop (2018-12-08 20:15:19)

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Sandra77 napisał/a:

Myślę,że chyba siebie ranię najbardziej...Ale nie wiem,jak sobie poradzić w obecnej sytuacji. Ten Turek jest najmniej istotny tutaj.Gdybym nie szukała,to bym nie znalazła.

Rozumiesz zatem, więc coś z tym zrób.
Im później, tym trudniej, gdy zapytana zostaniesz: "Dlaczego wcześniej mi nie powiedziałaś?!", odpowiedzieć będzie - dlaczego?

facet po przejściach

24

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Tylko co mam z tym zrobić?Znajomość zakończyłam z mężem po raz tysięczny porozmawiałam i po raz tysięczny ta rozmowa się niczym nie zakończyła.Nadal jestem w tym samym punkcie,co byłam.Do niczego nie prowadzące stadium sad

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

25 Ostatnio edytowany przez Excop (2018-12-10 18:18:59)

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Sandra77 napisał/a:

Tylko co mam z tym zrobić?Znajomość zakończyłam z mężem po raz tysięczny porozmawiałam i po raz tysięczny ta rozmowa się niczym nie zakończyła.Nadal jestem w tym samym punkcie,co byłam.Do niczego nie prowadzące stadium sad

Złóż pozew o rozwód.
To jedyne, możliwe w tej sytuacji posunięcie, byście, razem fizycznie niby, a faktycznie obok, mieli wreszcie, temat do rozmowy. Najmocniejszy wszakże. Ważne, by pomógł zburzyć tę, wymagającą kapitalnego remontu, fasadę. Chyba, ze te "tysiące razy", to lipa jednak jest?

facet po przejściach

26

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Szczerze?Nie wiem czy to coś da. Rozmowy i straszenie rozwodem już przechodziłam 4 x.Odpowiedż brzmiała:mam tego dość,jak bardzo chcesz odejść,to odejdż .Nie będę cię zatrzymywał.Sęk w tym,że ja nie chcę odejść od męża.

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

27

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Sandra77 napisał/a:

Szczerze?Nie wiem czy to coś da. Rozmowy i straszenie rozwodem już przechodziłam 4 x.Odpowiedż brzmiała:mam tego dość,jak bardzo chcesz odejść,to odejdż .Nie będę cię zatrzymywał.Sęk w tym,że ja nie chcę odejść od męża.

No to w czym problem? Pasuje to jemu, pasuje Tobie. Pewnie dlatego ten kochanek w takiej bezpiecznej odległości, by Cię nie kusił w realu.
Jak Ci to wystarcza..wg, mnie żadna to zdrada.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

28 Ostatnio edytowany przez DoswiadczonyDaro (2018-12-13 09:16:19)

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Ela210 napisał/a:
Sandra77 napisał/a:

Szczerze?Nie wiem czy to coś da. Rozmowy i straszenie rozwodem już przechodziłam 4 x.Odpowiedż brzmiała:mam tego dość,jak bardzo chcesz odejść,to odejdż .Nie będę cię zatrzymywał.Sęk w tym,że ja nie chcę odejść od męża.

No to w czym problem? Pasuje to jemu, pasuje Tobie. Pewnie dlatego ten kochanek w takiej bezpiecznej odległości, by Cię nie kusił w realu.
Jak Ci to wystarcza..wg, mnie żadna to zdrada.

Zdrada emocjonalna jest jak najbardziej ZDRADĄ z definicji i w praktyce. Nie wiem jaki masz CEL? w dewalułowaniu wartości i przedstawianiu spraw w nieprawdziwy i przekłamany sposób? Wprowadzasz ludzi w błąd i robisz to świadomie. Albo też prezentujesz pogląd, że grzech, który jest robiony w ukryciu, nie jest grzechem. To jednak jest zwykłe KŁAMSTWO. A skutki zdrady czy to ukrytej czy to nie ukrytej, są takie same. Zaburzenie relacji, odejście mentalne od partnera, traktowanie go w przedmiotowy sposób, itd.

29

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Nie zrozumieliśmy się. Akurat w TYM związku to nie jest zdrada bo ona nie zabiera mężowi niczego, co łaskawie zechciałby jej dać. Bo w tej sferze nie chce.

Gdyby to im coś odbierało- byłoby zdradą.
Powiem Ci więcej- w moim mniemaniu miła rozmowa z sąsiadką i myślenie o niej kosztem żony jest zdradą, bo coś zabiera z małżeństwa.
Seks na boku i zapomnienie o panience jest niewiernością, ale nie jest zdradą- jeśli żonie się nic nie zabiera.
A czym jest lekceważenie sfery intymnej przez jej męża? Jakbyś to nazwał?
Co Ona ma zrobić? rozwieść się z powodu tego "nieważnego" seksu, czy zdusić to w sobie?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach
Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Ela210 napisał/a:

Nie zrozumieliśmy się. Akurat w TYM związku to nie jest zdrada bo ona nie zabiera mężowi niczego, co łaskawie zechciałby jej dać. Bo w tej sferze nie chce.

Gdyby to im coś odbierało- byłoby zdradą.
Powiem Ci więcej- w moim mniemaniu miła rozmowa z sąsiadką i myślenie o niej kosztem żony jest zdradą, bo coś zabiera z małżeństwa.
Seks na boku i zapomnienie o panience jest niewiernością, ale nie jest zdradą- jeśli żonie się nic nie zabiera.
A czym jest lekceważenie sfery intymnej przez jej męża? Jakbyś to nazwał?
Co Ona ma zrobić? rozwieść się z powodu tego "nieważnego" seksu, czy zdusić to w sobie?

To wszystko jest WAŻNE i to jest zdrada. Tak jak napisałem ZAKŁAMUJESZ rzeczywistość. A zdrada jakkolwiek może być symptomem jakiś dysfukcji w związku nie jest ich rozwiązaniem a tylko pogłębia problemy, wzajemne oddalenie się i nie jest rozwiązaniem. Natomiast jak ktoś nie ma seksu w związku to może różnie do tego podchodzić. Najpierw rozwiązywać z partnerem. Poza tym każdy mierzy się z różnymi problemami w związkach i co cżłowiek to "rozwiązanie". I tak samo jak picie nie jest rozwiązaniem problemów depresjii, tak samo zdrada nie jest rozwiązaniem problemów z seksem w związku. Bo to nie jest rozwiązanie. To jest zastępowane i wprowadzanie kłamstwa do życia.

31

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
DoswiadczonyDaro napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Nie zrozumieliśmy się. Akurat w TYM związku to nie jest zdrada bo ona nie zabiera mężowi niczego, co łaskawie zechciałby jej dać. Bo w tej sferze nie chce.

Gdyby to im coś odbierało- byłoby zdradą.
Powiem Ci więcej- w moim mniemaniu miła rozmowa z sąsiadką i myślenie o niej kosztem żony jest zdradą, bo coś zabiera z małżeństwa.
Seks na boku i zapomnienie o panience jest niewiernością, ale nie jest zdradą- jeśli żonie się nic nie zabiera.
A czym jest lekceważenie sfery intymnej przez jej męża? Jakbyś to nazwał?
Co Ona ma zrobić? rozwieść się z powodu tego "nieważnego" seksu, czy zdusić to w sobie?

To wszystko jest WAŻNE i to jest zdrada. Tak jak napisałem ZAKŁAMUJESZ rzeczywistość. A zdrada jakkolwiek może być symptomem jakiś dysfukcji w związku nie jest ich rozwiązaniem a tylko pogłębia problemy, wzajemne oddalenie się i nie jest rozwiązaniem. Natomiast jak ktoś nie ma seksu w związku to może różnie do tego podchodzić. Najpierw rozwiązywać z partnerem. Poza tym każdy mierzy się z różnymi problemami w związkach i co cżłowiek to "rozwiązanie". I tak samo jak picie nie jest rozwiązaniem problemów depresjii, tak samo zdrada nie jest rozwiązaniem problemów z seksem w związku. Bo to nie jest rozwiązanie. To jest zastępowane i wprowadzanie kłamstwa do życia.


Pytałam O TWOJE rozwiązanie.  A pozostałe kwestie UPRASZCZASZ i nie obrażaj się, bo to nie zarzut- tylko Twój sposób porządkowania świata- bez wgłębiania się w szczegóły, przynosi Ci pewnie spokój i dalej szukać nie musi.. jestem ciekawa porady dla autorki. Rozmowy były.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

32

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Pani Elu, a czym się różni Pani zdaniem niewierność od zdrady i jak to się ma do związku małżeńskiego?

33

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Krzyś321 napisał/a:

Pani Elu, a czym się różni Pani zdaniem niewierność od zdrady i jak to się ma do związku małżeńskiego?

Panie Krzysiu smile napisałam. na przykładzie małżeństwa autorki- męża seks z żoną nie interesuje chociaż jest zupełnie świadomy jej potrzeb.Więc Ona niczego mu nie zabiera, czego on chciałby.
Niewierność seksualna- inny partner poza mężem.

definicja Wikipedii do przemyślenia w tym aspekcie:
Zdrada – świadome złamanie przysięgi lub odstępstwo od przyjętych (przez siebie, najbliższe osoby lub daną społeczność) norm czy wartości, działanie przeciwko tym normom i wartościom, zaparcie się ich, a także jawna lub skryta ich negacja. Człowiek dopuszczający się zdrady określany jest mianem zdrajcy. Zdrada może dotyczyć poszczególnych osób lub całej społeczności, wobec których zdrajca ma trwałe zobowiązania lub ponosi za nie odpowiedzialność[1].

W różnych kulturach, religiach i systemach prawnych zdrada jest czynem moralnie złym, chociaż niekiedy odmiennie rozumianym, w zależności od uwarunkowań historycznych i społecznych[1].

W sensie psychologicznym zdrada jest skutkiem wolnego wyboru, opierającego się na niewierności wobec siebie samego, najbliższych czy całej społeczności. Jednakże przyczyną zdrady może być także lęk przed zagrożeniem, a w skrajnych przypadkach jej wymuszenie, na przykład torturami. W sensie społecznym zdrada jest jawną lub skrytą odmową uczestnictwa we wspólnocie, której człowiek jest członkiem i jednocześnie działaniem przeciwko normom i wartościom tej wspólnoty[1].

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

34

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.
Sandra77 napisał/a:

Szczerze?Nie wiem czy to coś da. Rozmowy i straszenie rozwodem już przechodziłam 4 x.Odpowiedż brzmiała:mam tego dość,jak bardzo chcesz odejść,to odejdż .Nie będę cię zatrzymywał.Sęk w tym,że ja nie chcę odejść od męża.

Przecież powiedziałem: "Złóż pozew o rozwód", tak?
Nie chcesz odchodzić, a jednocześnie substytutu poszukałaś w zastępstwie zimnego pierdoły?
W czym rzecz w takim razie? Bo nie rozumiem?

facet po przejściach

35

Odp: Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Że też takie rzeczy jeszcze się dzieją w 2018 roku...

-

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Niemożliwa znajomość z Turkiem.Proszę radę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018