Kikunia82 napisał/a:to bardzo inteligenty chłopak i myślę że i tak się domysli nawet jesli to będzie nie wprost..męcze się bardzo bo czuje że mu sie podobam ale może różnica wieku jest zbyt duża dla niego
A to chcesz go tak zaprosic, zeby nie wiedział, po co go ciągasz? XD
Co bys pomyslala o innym koledze z pracy, ktory by do Ciebie podszedl i powiedział "mam ochote na dobra kawe po pracy. Idziesz ze mną?" Że szalony? Że nachalny? Że wyrywa Cie na randkę ze świecami i seksem? ...to nie jest nic zlego isc z kims pogadac.
*Jesli nie ma ochoty isc z Toba - podziekuje i odmowi.
Ty wiesz, ze nie jest zainteresowany, wiec sie nie meczysz juz z tematem. Jesli czujesz sie z tym debilnie (choc nie powinnas) mowisz - "ok. Namowie kogos innego. A nie wiesz, gdzie jest najblizej jakas kawiarnia z prawdziwego zdarzenia?"
* Jesli nie ma czasu isc z Toba - zaproponuje cos innego
*Jesli ma ochote wypic kawe w milym towarzystwie (i tyle) pojdzie
* Jesli na Ciebie leci - pojdzie i bedzie wykorzystywal okazje
Z tego co piszesz jest Toba zainteresowany, wiec nie wiem w czym masz problem? Przestań o tym pisać na forum i gdybać, tylko go gdzieś wyciągnij. Nie umawiasz się z nim na randke tylko na zwykłe spotkanie. Jak bedzie chciał, to nastepnym razem on Ciebie gdzies zaprosi
to sa takie proste socjalne sprawy. Dasz rade!:)
A i pytanie - dlaczego zrzucasz całą odpowiedzialnosć inicjowania spotkania na niego? Plus - jakie są szanse spotkania, kiedy kobieta tylko czeka biernie, aż mężczyzna ją zaprosi, a ten jest nieśmiały i do tego się nie kwapi?