Cześć, mam mętlik i muszę to z siebie wyrzucić.
Jestem z facetem od ponad 2 lat. Znamy się 4 lata. Na początku nie pozwalałam mu się zbliżyć do siebie i kiedy wyznał mi miłość nie uwierzyłam mu. Byłam na trudnym etapie życia. Wczoraj (wstyd i hańba) przeczytałam jego dawne (3 lata temu) rozmowy z jego ówczesną dziewczyną, z którą zaczął kręcić miesiąc przed zerwaniem znajomości ze mną. ( On się wkurzył, bo go podpuściłam). Trochę była o to awantura, bo kiedy pytałam się, kiedy zaczął z nią być on zbywał mnie,że nie pamięta. Coś mi nie pasowało. Kiedy umawiał się z nią( lub z nią był) spotykał się też ze mną. Ponadto, kiedy do mnie jeździł było kulturalnie. Kino, spacery, kwiaty itd. a do tamtej piwo, wyjazdy nad wode i dobra zabawa. tak było i w ciągu naszego związku on z kolegami i ich laskami wychodził, pił z innymi znajomymi ( kobietami) a ja nic nie wiedziałam. Kiedy się dowiedziałam, czułam się zraniona, upokorzona.
Cześć, mam mętlik i muszę to z siebie wyrzucić.
Jestem z facetem od ponad 2 lat. Znamy się 4 lata. Na początku nie pozwalałam mu się zbliżyć do siebie i kiedy wyznał mi miłość nie uwierzyłam mu. Byłam na trudnym etapie życia. Wczoraj (wstyd i hańba) przeczytałam jego dawne (3 lata temu) rozmowy z jego ówczesną dziewczyną, z którą zaczął kręcić miesiąc przed zerwaniem znajomości ze mną. ( On się wkurzył, bo go podpuściłam). Trochę była o to awantura, bo kiedy pytałam się, kiedy zaczął z nią być on zbywał mnie,że nie pamięta. Coś mi nie pasowało. Kiedy umawiał się z nią( lub z nią był) spotykał się też ze mną. Ponadto, kiedy do mnie jeździł było kulturalnie. Kino, spacery, kwiaty itd. a do tamtej piwo, wyjazdy nad wode i dobra zabawa. tak było i w ciągu naszego związku on z kolegami i ich laskami wychodził, pił z innymi znajomymi ( kobietami) a ja nic nie wiedziałam. Kiedy się dowiedziałam, czułam się zraniona, upokorzona.
No dobra gal było, ale czego oczekujesz od nas?
Alex_95 napisał/a:Cześć, mam mętlik i muszę to z siebie wyrzucić.
Jestem z facetem od ponad 2 lat. Znamy się 4 lata. Na początku nie pozwalałam mu się zbliżyć do siebie i kiedy wyznał mi miłość nie uwierzyłam mu. Byłam na trudnym etapie życia. Wczoraj (wstyd i hańba) przeczytałam jego dawne (3 lata temu) rozmowy z jego ówczesną dziewczyną, z którą zaczął kręcić miesiąc przed zerwaniem znajomości ze mną. ( On się wkurzył, bo go podpuściłam). Trochę była o to awantura, bo kiedy pytałam się, kiedy zaczął z nią być on zbywał mnie,że nie pamięta. Coś mi nie pasowało. Kiedy umawiał się z nią( lub z nią był) spotykał się też ze mną. Ponadto, kiedy do mnie jeździł było kulturalnie. Kino, spacery, kwiaty itd. a do tamtej piwo, wyjazdy nad wode i dobra zabawa. tak było i w ciągu naszego związku on z kolegami i ich laskami wychodził, pił z innymi znajomymi ( kobietami) a ja nic nie wiedziałam. Kiedy się dowiedziałam, czułam się zraniona, upokorzona.No dobra gal było, ale czego oczekujesz od nas?
Do dupy sytuacja. Nie wiem czy potraktować to jako "było minęło" czy zacząć życie w pojedynkę.
4 2018-09-10 14:01:23 Ostatnio edytowany przez Turnoffmymind (2018-09-10 14:01:49)
Turnoffmymind napisał/a:Alex_95 napisał/a:Cześć, mam mętlik i muszę to z siebie wyrzucić.
Jestem z facetem od ponad 2 lat. Znamy się 4 lata. Na początku nie pozwalałam mu się zbliżyć do siebie i kiedy wyznał mi miłość nie uwierzyłam mu. Byłam na trudnym etapie życia. Wczoraj (wstyd i hańba) przeczytałam jego dawne (3 lata temu) rozmowy z jego ówczesną dziewczyną, z którą zaczął kręcić miesiąc przed zerwaniem znajomości ze mną. ( On się wkurzył, bo go podpuściłam). Trochę była o to awantura, bo kiedy pytałam się, kiedy zaczął z nią być on zbywał mnie,że nie pamięta. Coś mi nie pasowało. Kiedy umawiał się z nią( lub z nią był) spotykał się też ze mną. Ponadto, kiedy do mnie jeździł było kulturalnie. Kino, spacery, kwiaty itd. a do tamtej piwo, wyjazdy nad wode i dobra zabawa. tak było i w ciągu naszego związku on z kolegami i ich laskami wychodził, pił z innymi znajomymi ( kobietami) a ja nic nie wiedziałam. Kiedy się dowiedziałam, czułam się zraniona, upokorzona.No dobra gal było, ale czego oczekujesz od nas?
Do dupy sytuacja. Nie wiem czy potraktować to jako "było minęło" czy zacząć życie w pojedynkę.
A jak jest teraz? Nadal utrzymuje kontakt z tamta dziewczyna? Czy leci na dwa fronty? A może jest dobrym, kochanym facetem, który kocha Ciebie a Ty jego?
5 2018-09-10 17:54:06 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2018-09-10 17:54:41)
Cześć, mam mętlik i muszę to z siebie wyrzucić.
Jestem z facetem od ponad 2 lat. Znamy się 4 lata. Na początku nie pozwalałam mu się zbliżyć do siebie i kiedy wyznał mi miłość nie uwierzyłam mu. Byłam na trudnym etapie życia. Wczoraj (wstyd i hańba) przeczytałam jego dawne (3 lata temu) rozmowy z jego ówczesną dziewczyną, z którą zaczął kręcić miesiąc przed zerwaniem znajomości ze mną. ( On się wkurzył, bo go podpuściłam). Trochę była o to awantura, bo kiedy pytałam się, kiedy zaczął z nią być on zbywał mnie,że nie pamięta. Coś mi nie pasowało. Kiedy umawiał się z nią( lub z nią był) spotykał się też ze mną. Ponadto, kiedy do mnie jeździł było kulturalnie. Kino, spacery, kwiaty itd. a do tamtej piwo, wyjazdy nad wode i dobra zabawa. tak było i w ciągu naszego związku on z kolegami i ich laskami wychodził, pił z innymi znajomymi ( kobietami) a ja nic nie wiedziałam. Kiedy się dowiedziałam, czułam się zraniona, upokorzona.
A teraz jak się czujesz? Chyba nie godziłas się na takie "klimaty" w waszym związku i chłopak dobrze o tym wiedział, skoro trzymał wszystko w tajemnicy przezd tobą?
Nie ufasz mu i teraz trudno będzie to naprawić, jeśli on nie widzi problemu. Oby nie było tak, że trafiłaś na zabawowego kolesia, niezdolnego do poważnego związku.
Teraz on mówi, że był młody, głupi i się zmienił. Nie chce mu wiecznie głowy suszyć o to, bo to zakrawa na chorobę psychiczną, ale nie potrafię mu zaufać. Tak, trafnie określone. Nie, nie ma kontaktu z tamtą, ponieważ ona jest z jego kumplem. Najlepsze jest to, że z nią wychodził na piwo, jeździł nad wode, imprezy itd. a ja teraz czuje się jakbym jakaś gorsza była, bo ze mną spędzał czas zupełnie inaczej.
Ponadto gość przez dwa lata naszego już związku okłamywał mnie w kwestii wyjść do kolegów i z czasem koleżanek.Podkreśle, ze jego koleżanki to kobiety chodzace po klubach, pijące wicej niz faceci i glupie jak buty. Twierdzi, że paskudnie się zachowywali. I bał sie ze mu zabronie. Tzn.odwozil mnie do domu a sam do kolegów na piwo. Albo mowil ze śpi lub źle się czuje, kiedy tak serio był u kolegów lub robił za ich szofera.
Alex_95 napisał/a:Turnoffmymind napisał/a:No dobra gal było, ale czego oczekujesz od nas?
Do dupy sytuacja. Nie wiem czy potraktować to jako "było minęło" czy zacząć życie w pojedynkę.
A jak jest teraz? Nadal utrzymuje kontakt z tamta dziewczyna? Czy leci na dwa fronty? A może jest dobrym, kochanym facetem, który kocha Ciebie a Ty jego?
Tak, teraz jest ok. I tak oboje czujemy to samo. Tylko skąd mam wiedzieć, że znowu nie bajeruje??
A to nie było tak, że z Tobą było kulturalnie przez to, że nie pozwalałaś się do siebie zbliżać?
A to nie było tak, że z Tobą było kulturalnie przez to, że nie pozwalałaś się do siebie zbliżać?
Nawet kiedy byliśmy już razem? Z innymi wypady ( kumple ich laski) a ze mną pizza, kino, popołudnie z filmem?
Dostałaś mały pokaz tego, jakim on jest człowiekiem i do jakich rzeczy jest zdolny.
- nie ma oporow lecieć na dwa fronty i zdradzać swoje kobiety
- nie ma problemu kłamać
- ukrywa swoje imprezy przed swoja kobietą
Sama rozumiesz jakie zagrożenia miłość takiej osoby ze sobą niesie. A decyzja, ryzykować (zostać z nim), czy nie (odejsc) jest tylko Twoja. Wiesz przynajmniej, czego mozesz sie po nim spodziewac w przyszlosci i kim jest. Czesto ignorujemy lub bagatelizujemy takie informacje, a pozniej jestesmy zdziwieni, dlaczego nas w jakis slaby sposob potraktowano. Jezeli z takim czlowiekiem chcesz byc, to raczej nie naleza mu sie jazdy, zmienic go nie zmienisz. Zaufanie? Oczywiscie, ale nigdy bezgranicznie
dobrze byc swiadomym, ze cos zlego moze sie wydarzyc. Ci, ktorzy sa kogos 100% pewni pozniej trudniej staja na nogi i sypie im sie caly swiat
11 2018-09-10 22:11:00 Ostatnio edytowany przez Alex_95 (2018-09-10 22:23:36)
Dostałaś mały pokaz tego, jakim on jest człowiekiem i do jakich rzeczy jest zdolny.
- nie ma oporow lecieć na dwa fronty i zdradzać swoje kobiety
- nie ma problemu kłamać
- ukrywa swoje imprezy przed swoja kobietąSama rozumiesz jakie zagrożenia miłość takiej osoby ze sobą niesie. A decyzja, ryzykować (zostać z nim), czy nie (odejsc) jest tylko Twoja. Wiesz przynajmniej, czego mozesz sie po nim spodziewac w przyszlosci i kim jest. Czesto ignorujemy lub bagatelizujemy takie informacje, a pozniej jestesmy zdziwieni, dlaczego nas w jakis slaby sposob potraktowano. Jezeli z takim czlowiekiem chcesz byc, to raczej nie naleza mu sie jazdy, zmienic go nie zmienisz. Zaufanie? Oczywiscie, ale nigdy bezgranicznie
dobrze byc swiadomym, ze cos zlego moze sie wydarzyc. Ci, ktorzy sa kogos 100% pewni pozniej trudniej staja na nogi i sypie im sie caly swiat
Ja byłam go pewna w 100%. Potem było wielkie zaskoczenie. Zawsze coś mi nie pasowało. Wiem, że potrafi być szczery, bo ostatnio to pokazuje. Sam mówi, że sie zmienił. W sumie nie tylko on. Jego znajomi takze. Nie wiem, nie lubię skreślać ludzi.
Moim zdaniem powinnaś go zostawić, bo on oszukiwał Cię, gdy zaczęliście się spotykać. Ja nie uznaję randkowania z kilkoma osobami jednocześnie, bo to pokazuje, że dana osoba lubi mieć liczne bodźce. A to z kolei wskazuje na jej cechy charakteru, w tym niestabilność. On się szybko znudzi monogamią i prędzej czy później, może znów zacząć po cichu spotykać się z pijącymi koleżankami, które mogą być dość otwarte na seks. Nie potrafiłabym zaufać temu facetowi, poza tym bałabym się, że może mnie czymś zarazić.
Jovanna napisał/a:Dostałaś mały pokaz tego, jakim on jest człowiekiem i do jakich rzeczy jest zdolny.
- nie ma oporow lecieć na dwa fronty i zdradzać swoje kobiety
- nie ma problemu kłamać
- ukrywa swoje imprezy przed swoja kobietąSama rozumiesz jakie zagrożenia miłość takiej osoby ze sobą niesie. A decyzja, ryzykować (zostać z nim), czy nie (odejsc) jest tylko Twoja. Wiesz przynajmniej, czego mozesz sie po nim spodziewac w przyszlosci i kim jest. Czesto ignorujemy lub bagatelizujemy takie informacje, a pozniej jestesmy zdziwieni, dlaczego nas w jakis slaby sposob potraktowano. Jezeli z takim czlowiekiem chcesz byc, to raczej nie naleza mu sie jazdy, zmienic go nie zmienisz. Zaufanie? Oczywiscie, ale nigdy bezgranicznie
dobrze byc swiadomym, ze cos zlego moze sie wydarzyc. Ci, ktorzy sa kogos 100% pewni pozniej trudniej staja na nogi i sypie im sie caly swiat
Ja byłam go pewna w 100%. Potem było wielkie zaskoczenie. Zawsze coś mi nie pasowało. Wiem, że potrafi być szczery, bo ostatnio to pokazuje. Sam mówi, że sie zmienił. W sumie nie tylko on. Jego znajomi takze. Nie wiem, nie lubię skreślać ludzi.
Tzn. On sam się skreślił i określił kim jest. Nie pisalam byś go zostawiła. To Twoja indywidualna sprawa. Napisałam tylko, zebys sobie nie wmawiala, ze jest kimś wiecej, niż to do czego jest zdolny.
Moim zdaniem gdyby chodziło tylko o ta sytuacje kiedy zaczynaliście się spotykać i on w tym samym czasie spotykał się z inna, to jest to w pewnym sensie wybaczalne. Ale to co robił w ciągu tych dwóch lat waszego związku, tj. Imprezował z innymi dziewczynami i ukrywał to przed tobą, już nie jest wybaczalne.
Jak można mieć do kogoś takiego zaufanie? Bo co bo bal się ze mu zabronisz? Serio? Zabronić byś mu nie mogła, ewentualnie mogłabyś zakończyć już wcześniej ten związek bo by ci to nie odpowiadalo, bądź on by zrezygnował z tych imprez, czy niektórych wyjść, bo widziałby ze tobie to nie odpowiada. A tak to.. żyłaś z kłamca, który ukrywał przed tobą instotne jak widać dla ciebie kwestie. Jak kiedyś postanowi cię zdradzać to tez ci o tym nie powie bo będzie się bal ze na niego nakrzyczysz xd ... Eh. Taki chyba typ będzie wssystko ukrywał i myślał ze to jest w porządku.
Nie wiem, albo go pożegnaj, albo ustał coś, Np na imprezy wychodzimy tltko razem, jak się nie zgodzi to już sama musisz zdecydować czy będziesz potrafiła tak żyć.
Niestety tak czy siak istnieje możliwość ze nadal będzie kłamał ze śpi, a w tym czasie naprawdę będzie gdzie indziej.
Przecież Ty żyłaś z te 2 lata z tą 2 spokojną stroną tego człowieka. Nie znasz go od tej imprezowej strony, pokazał Ci tylko to co chciał pokazać.
I pewnie teraz wielkie halo jak TY mogłaś coś takiego odkryć.
Z tego co widać chłopak lubi poszaleć szkoda tylko że nie wziął pod uwagę Ciebie.
2 lata notorycznych kłamstw... zastanów sie dobrze, to nie jest łatwa sprawa zostawić kogoś, ale może lepiej teraz niż za te naście lat jak wiele osób tutaj.
Moim zdaniem gdyby chodziło tylko o ta sytuacje kiedy zaczynaliście się spotykać i on w tym samym czasie spotykał się z inna, to jest to w pewnym sensie wybaczalne. Ale to co robił w ciągu tych dwóch lat waszego związku, tj. Imprezował z innymi dziewczynami i ukrywał to przed tobą, już nie jest wybaczalne.
Jak można mieć do kogoś takiego zaufanie? Bo co bo bal się ze mu zabronisz? Serio? Zabronić byś mu nie mogła, ewentualnie mogłabyś zakończyć już wcześniej ten związek bo by ci to nie odpowiadalo, bądź on by zrezygnował z tych imprez, czy niektórych wyjść, bo widziałby ze tobie to nie odpowiada. A tak to.. żyłaś z kłamca, który ukrywał przed tobą instotne jak widać dla ciebie kwestie. Jak kiedyś postanowi cię zdradzać to tez ci o tym nie powie bo będzie się bal ze na niego nakrzyczysz xd ... Eh. Taki chyba typ będzie wssystko ukrywał i myślał ze to jest w porządku.Nie wiem, albo go pożegnaj, albo ustał coś, Np na imprezy wychodzimy tltko razem, jak się nie zgodzi to już sama musisz zdecydować czy będziesz potrafiła tak żyć.
Niestety tak czy siak istnieje możliwość ze nadal będzie kłamał ze śpi, a w tym czasie naprawdę będzie gdzie indziej.
Tak, ta sytuacja jest wybaczalna, bo sama też "kręciłam" z innym, ale bardzo mi się nie podobało, kiedy po takim czasie się dowiedziałam o imprezach z kumplami na których były ich dziewczyny lub koleżanka jednej z nich, a ja nic nie wiedziałam. Ja zawsze byłam spokojna I nader dojrzała na swój wiek. A te dziewczyny to takie trzpiotki.
Turnoffmymind napisał/a:Moim zdaniem gdyby chodziło tylko o ta sytuacje kiedy zaczynaliście się spotykać i on w tym samym czasie spotykał się z inna, to jest to w pewnym sensie wybaczalne. Ale to co robił w ciągu tych dwóch lat waszego związku, tj. Imprezował z innymi dziewczynami i ukrywał to przed tobą, już nie jest wybaczalne.
Jak można mieć do kogoś takiego zaufanie? Bo co bo bal się ze mu zabronisz? Serio? Zabronić byś mu nie mogła, ewentualnie mogłabyś zakończyć już wcześniej ten związek bo by ci to nie odpowiadalo, bądź on by zrezygnował z tych imprez, czy niektórych wyjść, bo widziałby ze tobie to nie odpowiada. A tak to.. żyłaś z kłamca, który ukrywał przed tobą instotne jak widać dla ciebie kwestie. Jak kiedyś postanowi cię zdradzać to tez ci o tym nie powie bo będzie się bal ze na niego nakrzyczysz xd ... Eh. Taki chyba typ będzie wssystko ukrywał i myślał ze to jest w porządku.Nie wiem, albo go pożegnaj, albo ustał coś, Np na imprezy wychodzimy tltko razem, jak się nie zgodzi to już sama musisz zdecydować czy będziesz potrafiła tak żyć.
Niestety tak czy siak istnieje możliwość ze nadal będzie kłamał ze śpi, a w tym czasie naprawdę będzie gdzie indziej.Tak, ta sytuacja jest wybaczalna, bo sama też "kręciłam" z innym, ale bardzo mi się nie podobało, kiedy po takim czasie się dowiedziałam o imprezach z kumplami na których były ich dziewczyny lub koleżanka jednej z nich, a ja nic nie wiedziałam. Ja zawsze byłam spokojna I nader dojrzała na swój wiek. A te dziewczyny to takie trzpiotki.
Ale to Ty w końcu wiedziałaś ze chloapk wychodzi na imprezę? Mówił ci o tym?
Czemu z nim nigdy nie chodziłaś?
Przecież Ty żyłaś z te 2 lata z tą 2 spokojną stroną tego człowieka. Nie znasz go od tej imprezowej strony, pokazał Ci tylko to co chciał pokazać.
I pewnie teraz wielkie halo jak TY mogłaś coś takiego odkryć.
Z tego co widać chłopak lubi poszaleć szkoda tylko że nie wziął pod uwagę Ciebie.
2 lata notorycznych kłamstw... zastanów sie dobrze, to nie jest łatwa sprawa zostawić kogoś, ale może lepiej teraz niż za te naście lat jak wiele osób tutaj.
Pokazał mi swoją rozrywkową stronę, kiedy wróciliśmy do siebie po przerwie. Jednak Tak, jak mówisz teraz są kłótnie bo ja go kontroluje. Tylko, że jak on by się czuł, kiedy ja bym robiła coś takiego. Nwm. Mowi że się zmienił a ja nadal mam w głowie że kłamie.
Alex_95 napisał/a:Turnoffmymind napisał/a:Moim zdaniem gdyby chodziło tylko o ta sytuacje kiedy zaczynaliście się spotykać i on w tym samym czasie spotykał się z inna, to jest to w pewnym sensie wybaczalne. Ale to co robił w ciągu tych dwóch lat waszego związku, tj. Imprezował z innymi dziewczynami i ukrywał to przed tobą, już nie jest wybaczalne.
Jak można mieć do kogoś takiego zaufanie? Bo co bo bal się ze mu zabronisz? Serio? Zabronić byś mu nie mogła, ewentualnie mogłabyś zakończyć już wcześniej ten związek bo by ci to nie odpowiadalo, bądź on by zrezygnował z tych imprez, czy niektórych wyjść, bo widziałby ze tobie to nie odpowiada. A tak to.. żyłaś z kłamca, który ukrywał przed tobą instotne jak widać dla ciebie kwestie. Jak kiedyś postanowi cię zdradzać to tez ci o tym nie powie bo będzie się bal ze na niego nakrzyczysz xd ... Eh. Taki chyba typ będzie wssystko ukrywał i myślał ze to jest w porządku.Nie wiem, albo go pożegnaj, albo ustał coś, Np na imprezy wychodzimy tltko razem, jak się nie zgodzi to już sama musisz zdecydować czy będziesz potrafiła tak żyć.
Niestety tak czy siak istnieje możliwość ze nadal będzie kłamał ze śpi, a w tym czasie naprawdę będzie gdzie indziej.Tak, ta sytuacja jest wybaczalna, bo sama też "kręciłam" z innym, ale bardzo mi się nie podobało, kiedy po takim czasie się dowiedziałam o imprezach z kumplami na których były ich dziewczyny lub koleżanka jednej z nich, a ja nic nie wiedziałam. Ja zawsze byłam spokojna I nader dojrzała na swój wiek. A te dziewczyny to takie trzpiotki.
Ale to Ty w końcu wiedziałaś ze chloapk wychodzi na imprezę? Mówił ci o tym?
Czemu z nim nigdy nie chodziłaś?
No nie mówił. Mówił " dobranoc". I jechał. Porownałam po prostu siebie i te dziewczyny. Po naszej przerwie mialam okazje je poznac. Nic specjalnego. I musiałam mu uświadamiać jakie one są.
potrafi prowadzić podwójne życie.
dla mnie to by było nie do przeskoczenia.
Dziwna ta wasza relacja.. musiałaś uświadamiać chłopakowi jakie one są...
Nie czaje tego
Facet chodzi na imprezy nic ci nie mówiąc a ty go uświadamiasz jakie te dziewczyny są.
Dziwna ta wasza relacja.. musiałaś uświadamiać chłopakowi jakie one są...
Nie czaje tego
Facet chodzi na imprezy nic ci nie mówiąc a ty go uświadamiasz jakie te dziewczyny są.
No myślał, że jeśli to ( jedna z nich) dziewczyna kumpla( który jest OK) to jest spoko. Nasza relacja jest bardzo dziwna. Sądzę, że też mnie nie zabierał ze sobą, bo ja musiałam być w domu o 22. Ale nie będę to usprawiedliwiać bo nie wiem jak było
Z własnego doświadczenia wiem, że choćbyś go nie wiem jak mocno kochała, a nie ma zaufania to dupa blada będzie z tego.
Nawet jeśli teraz zdecydujesz się, że dalej z nim jesteś to i tak w Twojej głowie będzie siedziało to wszystko, co teraz wyrzucasz na forum i to raczej nie zniknie.. Zastanów się czy takiego związku chcesz.
U mnie niestety się posypało i to chyba zdecydowanie po zbyt długim czasie, ale mimo tego czasu zaufanie się nie pojawiło mimo, że bardzo się starałam (ale on jednak nie- ciągle był jakiś powód, który zapalał mi lampkę kontrolną i brak zaufania się pogłębiał).