Witam, mam pewien problem ktorego nie potrafie do konca opisac, ale sproboje. Mianowicie mam 25 lat i 2 lata temu podczas przerwy w pracy poczulem silna chec poznania kogos, ale niestety godziny pracy, moje wyalienowanie nie pozwalalo mi na poznanie kogos w moim miescie ktorego i tak nienawidzilem (zle doswiadczenia). Uznalem dobra.. sprobojemy, sciagnalem aplikacje randkowa po 2 dniach szperania za potencjalnym partnerem natknalem sie na jedna ktora wygladala bardzo standardowo na tle innych (nie miala piersi wyeksponowanych, glupkowatego wyglau) uznalem super napisze do niej. Na poczatku pisalismy bardzo duzo i pierwszy raz w zyciu poczulem, ze jest tam gdzies moja wybranka.. To byla dziewczyna z ktora moglem porozmawiac o wszystkim od teorii spiskowych, po gowno na scianie, taniec, rozaniec. Spotkalismy sie w wybranym miejscu po paru miesiacach pisania i bylem zaskoczony tym jak sie ona prezentuje i jak jest wspaniala osoba... czulem, ze zlapalem pana boga za nogi w koncu ! Poczulem pierwszy raz w zyciu jakies uczucia do drugiego czlowieka, przedtem wszystkie partnerki ktore mialem byly tylko do jednego z ta wiedzialem, ze bedzie inaczej.. Nasze poczatkowe spotkania byly szalone, bo odwlekalem poznanie jej z moimi rodzicami wiec troche polecialem z wyobraznia i zaczelismy spotykac sie czasami w hotelach i kazde nasze przygody byly fajne w mojej ocenie i szalone, wyjatkowe. Problem pojawil sie w momencie kiedy zaprosila mnie do swojego domu w swoim miescie rodzinnym. Mialem kiedys bogate partnerki, ale nigdy na mnie zadne mieszkanie takiego wrazenia nie zrobila. Co prawda rzekomo bylo wynajmowane, ale od razu poczule msie tam swojo polubilem jej siostre, brata, matke mimo tego, ze nie mielismy super kontaktu. Pomyslalem czego ona szuka przy mnie ? Co prawda mam ambicje, marzenia i nie jestem glupi, ale czulem, ze to nie wszystko co pozwoli ja utrzymac przy sobie. Pewnego wieczoru wracalem do domu i zobaczylem karte (ace of spades) na ziemi i ja zachowalem (wierzylem w zabobony) po kazdym spotkaniu z nia (dojazd, kupno czegos) robilo odcisk na moim portfelu wiec potrzebowalem wiecej pieniedzy. Znalazlem najprostsza droge mianowicie hazard w necie... Na poczatku wygralem 500, z czasem 500 nie wystarczalo wiec zaczalem grac na wieksze stawki. Los na poczatku mi sprzyjal, bo potrafilem z 1000 zl zrobic 10 tys w ciagu dnia grajac w rozne gry (blackjack, poker, baccarat, uzywac glitchow na slotach < secret knowledge type like > ) niestety po jakims czasie dobra passa sie skonczyla i zaczalem przegrywac i sie staczac. W ciagu roku przez moje konto przelecialo ponad 300 tys, mialem okazje zostac milionerem na kryptowalutach, ale niestety nie zainwestowalem w to co chcialem (niewiem czemu) wiec outcome byl taki, ze z wlasnych kompleksow (poor) zaczalem grac by jej imponowac ? finalnie stracilem wszystko siebie, pieniadze, zaufanie, ja. Smutne, ze podczas calego tego zwiazku z ukochanej osoby w moich oczach stala sie popychadlem i zaczalem ja wyzywac, obrazac.. jest mi tak wulgaryzm wstyd i przykro, ze stracilem pierwszy raz kogos kto mnie faktycznie kochal, a ja robilem wszystko na wspak by sobie i jej zaszkodzic. Nie dziwie sie jej, ze mnie zostawila, ale to co mam w glowie teraz od 2 msc to jest istny sajgon, cofam sie w rozwoju, przestalem wierzyc w cokolwiek, tesknota zabija, stalem sie kims innym niz bylem. Pewnie napisalem wszystko chaotycznie, ale to rowniez wskazuje na to jaki ten zwiazek byl... Nie wiem czy to mozliwe, ale dla mnie to bylo traumatyczne doswiadczenie (rozstanie) i nie potrafie sie poskladac. Nigdy nie czulem milosci.... nawet do ojca, matki, kogokolwiek bylem takim socjopata, a przy niej bylo inaczej...... stalo sie ze mna cos nie dobrego i nie potrafie juz mentalnie sobie z tym poradzic. Czuje sie jak gowno ktore wieczorami ma chore mysli, wszystko co budowalem i w co wierzylem zostalo wulgaryzm na tysiac kawalkow... nie umiem juz sie poskladac... wulgaryzm teraz tylko na dlugi pracujac za granica, a jedyny przyjaciel to wierzyciel.
1 2018-08-16 14:21:29 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-08-16 19:40:15)
Temat: Moj (EX! zwiazek) Male 25..