Kilka pytań odnośnie "tych spraw" - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Cześć, mam 23 lata i dość długo zastanawiałem się czy w ogóle warto pisać i zasięgać opinii innych w tej sprawie, no ale raz się żyje, może mi pomożecie wink

Mam kilka pytań odnośnie tych spraw.
1. Kochamy się z dziewczyną od 1,5 roku, zawsze używamy gumek. Używaliśmy już praktycznie każdej firmy, lateksowe, bezlateksowe, z żelami nawilżającymi jak i bez nich (dziewczynę zwykle udaję się rozpalić na tyle, że żel był zbędny). Mam porównanie odnośnie odczucia z gumką i bez, ponieważ przed samym okresem (a te dziewczyna ma jak z zegarkiem) spróbowaliśmy na kilka ruchów bez gumki. Oczywiście nie powiem nic nowego, że niebo a ziemia, bo czuć wszystko, a przez gumkę jest duże tłumienie. No ale powiedzmy, że same ruchy frykcyjne dają przyjemność dość porównywalną po pewnym czasie (szczególnie te szybkie). Za to mam pytanie odnośnie mojego finiszu. Kiedy kończę i dochodzi do wytrysku, to czuję się niekomfortowo w gumce. I ile pierwsza faza orgazmu, kiedy bardzo szybko rośnie podniecenie i jest "ten jeden wielki skurcz" jest przyjemna, o tyle ta, kiedy są już regularne skurcze i wytrysk, to praktycznie przestaję się poruszać, bo jakoś mnie drażni dotyk gumki. Po prostu, jak się poruszam wtedy, to czuję jakby mnie obcierała za mocno i jest dyskomfort. Czasem wykonuję ruchy, ale są one minimalne. Czy to normalne i też tak macie? Czy bez prezerwatywy odczucia podczas finiszu są dużo lepsze? Dodam, że swoje porównanie odnoszę do czasów "ręcznych", kiedy to cały finisz był bardzo przyjemny i pełny szybkich ruchów, które od początku do końca dawały przyjemność. Bez ogumienia nie próbowaliśmy, ponieważ jeszcze dzieci nie chcemy.
2. Chcieliśmy zastąpić gumki inna formą anty. Dziewczyna była u ginekologa, wykonała wszystkie badania, po czym przepisano jej rzekomo dobrane tabletki. Zaczęła brać i już mieliśmy się cieszyć seksem bez gumek, kiedy to nagle po 3-4 tabletkach zaczęły ją łapać skurcze, bardzo bolała ją głowa i miała poczucie ogólnego zdrętwienia. Oczywiście natychmiast odłożyła tabletki, bo wedle tego co wyczytałem, to mogą być problemy z krzepnięciem krwi - chociaż o dziwo żaden lekarz jej tego nie wykrył i w rodzinie też tego problemu nie było.  Tabletki były dwuskładnikowe z tego co pamiętam i lekarz powiedział "pewnie ma Pani "uczulenie" na jedną z nich", po czym zaproponował jednoskładnikowe i tak na chybił trafił, aż może podejdą. Niestety po przygodzie z tymi dwuskładniowymi dziewczyna zniechęciła się, nie chcąc narażać zdrowia, co oczywiście też poparłem. Idąc dalej tym tropem domyślamy się, że hormony w jej wypadku odpadają, zgadza się? I tutaj pojawia się pytanie - czy jest jakaś sensowna metoda anty, którą moglibyśmy wprowadzić bez obawy o jej zdrowie i jednocześnie aby nie była to gumka?

3. Czy to normalne, że dziewczyna nie ma orgazmu pochwowego, tzn. nie może dojść przez ruchy frykcyjne w pochwie? Ma orgazm łechtaczkowy, który z łatwoscią jestem jej w stanie dać ustami czy ręką i jak twierdzi jest z niego zadowolona. Próbowałem już wszystkiego i niestety nie udało się nigdy jej doprowadzić klasycznie. Dodam, że również stymulowałem okolice punktu G (jeśli wgl istnieje xd) i mówiła, że jest tylko lekko bardziej przyjemnie niż pozostałej części pochwy, ale nie jest to tak jak na łechtaczce, gdzie może dojść. Dodam, że próbowaliśmy w wielu pozycjach, wielu tempach, a mój rozmiar też jest "sensowny". W poprzednich związakch też nigdy nie udało się jej osiągnąć tej formy orgazmu. Czy zatem po prostu go nie ma, czy nie umieliśmy go odkryć?

Pozdrawiam smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Co do punktu trzeciego to tak, jest to normalne.

Co do punktu pierwszego, nie uważasz, że powinieneś zapytać o to na męskim forum? To jest kobiece.

3

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
Lady Loka napisał/a:

Co do punktu trzeciego to tak, jest to normalne.

Co do punktu pierwszego, nie uważasz, że powinieneś zapytać o to na męskim forum? To jest kobiece.


Stwierdziłem, że dam tutaj hurtowo, widziałem tu też pewną grupę net-facetów. Ale w pewnym sensie masz rację i spytam gdzie indziej jeszcze smile

Dziękuję ślicznie za odpowiedź na pytanie 3, od razu mi lżej że to jednak normalne, a nie ja nawalam tongue

4

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Co do punktu trzeciego - naprawdę tak trudno połączyć stymulację łechtaczki ze stosunkiem?  I nie, nie musisz tego robić ty. Może ona sama. I niekoniecznie palcem. Zapytaj jak robi to sama. Najlepiej niech ci pokaże. I żyli długo i szczęśliwie...  To takie proste. Szczerość i prawda.

5

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

No ok. to pytanie nr 3. wyczerpane. A na pytanie nr 2 poradzi coś ktoś? wink

6 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-08-11 22:13:15)

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Nie ma takiej metody.
Niehormonalna jest jeszcze spirala, ale ją się poleca u kobiet, które już rodziły, bo jednym z jej skutków ubocznych jest późniejsza bezpłodność. Pomijając już to, że taka spirala działa przez to, że tworzy ciągły stan zapalny w macicy, co też na pewno ma wpływ na zdrowie i samopoczucie.

Prezerwatywy Wam zostają. No i celibat wink

edit.
Ale w mojej opinii jej reakcja wcale nie znaczy, że wszystkie hormonalne metody odpadają.
Tabletki niestety w większości przypadków dobiera się na zasadzie jedne - jak spasują to ok, jak nie to inne. I tak do skutku. Niestety nie ma aż tak dokładnych badań, żeby powiedzieć na 100%, które tabletki będą idealne do danej jednostki.
Spróbowanie jednoskładnikowych nie zaszkodzi.
Poza tabletkami są jest jeszcze trochę rozwiązań - plastry, krążek, zastrzyki wink

7

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Generalnie nikt jeszcze nie wymyślił całkowicie bezinwazyjnej antykoncepcji. Niestety. Tabletki, zastrzyki, plastry to wszystko są metody hormonalne i często mają skutki uboczne. Najczęstszym to spadek libido i ogólne niechciejstwo, czasem poważniejsze jak zakrzepy. Sprawa jak przedmówczyni pisała powoduje jałowe stany zapalne i przez to jest odradzana kobietom które jeszcze nie rodziły. Aczkolwiek są już u nas spirale dla nieródek. Minusem jest dość wysoki koszt bo z tego co kojarzę około 1100 zł. Pozostaje najmniej inwazyjna i najskuteczniejsz oprócz w/w sposobów prezerwatywa. Jako osoba która nie może brać hormonów i nie może założyć spirali łączę się w bólu smile

8

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
Lady Loka napisał/a:

Nie ma takiej metody.
Ale w mojej opinii jej reakcja wcale nie znaczy, że wszystkie hormonalne metody odpadają.
Tabletki niestety w większości przypadków dobiera się na zasadzie jedne - jak spasują to ok, jak nie to inne. I tak do skutku. Niestety nie ma aż tak dokładnych badań, żeby powiedzieć na 100%, które tabletki będą idealne do danej jednostki.
Spróbowanie jednoskładnikowych nie zaszkodzi.
Poza tabletkami są jest jeszcze trochę rozwiązań - plastry, krążek, zastrzyki wink

No tak, plastry, zastrzyki, krążek - ale to wszystko to wciąż hormony, a na te reakcja nie była najlepsza..no chyba, że na inny składnik była taka reakcja? Generalnie to bóle głowy, drętwienie, brak czucia w kończynach, a w nocy to już tragedia. Miała któraś z pięknych Pań na tym forum takie objawy, lub spotkała się z kimś kto miał? Udało się rozwiązać problem? A jeśli tak to jak? Szczerze to myślała o dalszych próbach na zasadzie "może te podejdą?", ale trafił się nam bardzo zapracowany okres i nie chciała sobie ewentualnie dokładać jeszcze fizycznych niedogodności. Dodam, że po tamtych tabsach chyba 3-5 dni schodziło jej to drętwienie po odstawieniu..także nie fajnie.

Kunka, czyli Wy też skazani na gumki? Czy może wymyśliliście jakieś obejście problemu? My jak na razie doszliśmy do wniosku, że obecnie trzeba przeboleć i jazda w gumiakach, a jak już się nieco ustatkujemy i będziemy gotowi na dziecko, to będzie można się bawić w kalendarzyk w "bezpieczne dni", bo nawet jakby coś, to dziecko problemem nie będzie smile

9

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Ja już mam tyle lat, że nieplanowana ciąża nie była by tragedią, więc między końcem jajeczkowania, a okresem uprawiamy seks bez zabezpieczenia wink a tak to tylko gumka.
Jeżeli chodzi o sposoby hormonalne to ja też na początku miałam problemy z dobraniem. Chyba że trzy różne środki próbowałam i ciągle miałam plamienia. Na czwarty dobrze zareagowałam, ale po pewnym czasie zaczęło mi spadać libido i miałam stany depresyjne po czym zrobił mi się zakrzep który na szczęście utknął w palcu. Przestraszyłam się i całkowicie odstawiłam hormony. Bo co jak co, ale dla przyjemniejszych doznań nie zaryzykuje życia
smile  ale są dziewczyny które bardzo dobrze reagują na tabsy, więc może warto pokombinować.

10

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
Kunka napisał/a:

Ja już mam tyle lat, że nieplanowana ciąża nie była by tragedią, więc między końcem jajeczkowania, a okresem uprawiamy seks bez zabezpieczenia wink a tak to tylko gumka.

W jaki sposób określasz, że już jest po jajeczkowaniu? smile

11

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

1. gumki -- wg mnie źle zakładasz; gdzieś tutaj pisałem jak ja to robię i nie narzekam na brak czucia.

3. dziewczyna nie dostanie orgazmu pochwowego tak samo jak Ty nie dostaniesz orgazmu jądrowego od masowania jąder... po to jest łechtaczka, która ma u dołu część nazywaną punktem G... i jak penis tam naciska/stuka/masuje, to może ona dostać oragazmu pochwowego...    jedne dziewczyny lubią być na górze, bo same sterują ruchami tak, aby penis je tam masował (odginają się do tyłu, bo punkt G jest z przodu), inne lubią jak dasz nogi wysoko w górę aby penis pukał w przednią ścianę pochwy, ... a inna może lubi od tyłu, tylko nie ruszaj się przód/tył, tylko góra/dół, aby penis pukał w punkt G... jeszcze inna ma pochowwe, ale nie przyzna się, że przy okazji sama sobie łechtaczkę masuje, albo robi to partner. 

Ale wiesz cooo... jak ona ma z Tobą orgazm, to po co się martwić, że nie ma pochowego? Nie rozumiem tego...

12

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
Gary napisał/a:

1. gumki -- wg mnie źle zakładasz; gdzieś tutaj pisałem jak ja to robię i nie narzekam na brak czucia.

3. dziewczyna nie dostanie orgazmu pochwowego tak samo jak Ty nie dostaniesz orgazmu jądrowego od masowania jąder... po to jest łechtaczka, która ma u dołu część nazywaną punktem G... i jak penis tam naciska/stuka/masuje, to może ona dostać oragazmu pochwowego...    jedne dziewczyny lubią być na górze, bo same sterują ruchami tak, aby penis je tam masował (odginają się do tyłu, bo punkt G jest z przodu), inne lubią jak dasz nogi wysoko w górę aby penis pukał w przednią ścianę pochwy, ... a inna może lubi od tyłu, tylko nie ruszaj się przód/tył, tylko góra/dół, aby penis pukał w punkt G... jeszcze inna ma pochowwe, ale nie przyzna się, że przy okazji sama sobie łechtaczkę masuje, albo robi to partner. 

Ale wiesz cooo... jak ona ma z Tobą orgazm, to po co się martwić, że nie ma pochowego? Nie rozumiem tego...

Masz ponad 5k postów, może mnie bardziej naprowadzisz? smile

Martwić się nie martwię, ale po prostu chciałem jej dać cały wachlarz przyjemności, jaki tylko jest smile

13

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
blackcock napisał/a:

Masz ponad 5k postów, może mnie bardziej naprowadzisz? smile

https://www.netkobiety.pl/t108069.html#p3177376


Martwić się nie martwię, ale po prostu chciałem jej dać cały wachlarz przyjemności, jaki tylko jest smile

No to powodzenia w tych dążeniach.

14 Ostatnio edytowany przez blackcock (2018-08-13 15:28:52)

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
Gary napisał/a:
blackcock napisał/a:

Masz ponad 5k postów, może mnie bardziej naprowadzisz? smile

https://www.netkobiety.pl/t108069.html#p3177376


Martwić się nie martwię, ale po prostu chciałem jej dać cały wachlarz przyjemności, jaki tylko jest smile

No to powodzenia w tych dążeniach.

Dzięki stary. Człowiek robi to od ponad roku i pomyśleć, że robiłem to źle smile Robiłem wedle tej instrukcji z opakowania i może tutaj był problem.

Jak już dorwałem Cię specu, to powiedz mi jeszcze - dajesz jakieś nawilżenie na penis przed założeniem gumki, żeby miał "mokrzej" w środku? Gdzieś o tym słyszałem ale nie próbowałem.

I druga rzecz (w pewnym sensie sprzeczna z pytaniem nr 1) - po dłuższych zabawach, powiedzmy tak 20-30 minutach penetracji penis się poci/wytwarza śluz i w środku robi się wilgotniej. Guma zaczyna się ślizgać po nim i niekiedy jest tak, że zsunie się o 20-30% długości, a ta zsunięta część, pomięta jak rodzynka (bez powietrza w środku) gromadzi się na czubku penisa, co podczas penetracji  zmniejsza komfort, bo po pewnym czasie czuje się, że nie ociera się o partnerkę, a o kłębek gumy na czubku fujary. Dużo przyjemniej jest, kiedy tarcie występuje na strefie guma-kobieta, niż jak penis-guma. No a wiadomo, ślizga się tam gdzie jest wilgotniej.  Dodam, że  kobieta raczej nie ma problemu z mokrością, a nawet czasami dla urozmaicenia używaliśmy żelu nawilżającego.  A wracając do tematu dyskomfortu podczas zsuwania się, no to żeby jakoś się ratować --- poprawiam to poprzez naciągniecie z powrotem do tyłu, ale parę ruchów i z powrotem się robi kłębek na czubku. Dodam, że obwód raczej jest ok, nawet zdarzał się problem z nakładaniem niektórych standardowych 53 mm. Czy zsuwanie się ograniczy po zmianie sposobu na Twój?  I czy takie zakładanie jak Twoje jest bezpieczne równie jak to z instrukcji? W tamtym poście napisałeś coś w deseń "jest bezpieczne, ale niewygodne". Czy zatem komfort obniża bezpieczeństwo?

15

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Jak nawilżysz penisa przed założeniem gumki to po pierwszym ruchu gumka Ci zostanie w partnerce tongue

16

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
Lady Loka napisał/a:

Jak nawilżysz penisa przed założeniem gumki to po pierwszym ruchu gumka Ci zostanie w partnerce tongue

Czyli jak jest zakładana gumka po tym jak był w ustach, to lepiej zrobić, by był suchy i go obetrzeć?

17

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
blackcock napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Jak nawilżysz penisa przed założeniem gumki to po pierwszym ruchu gumka Ci zostanie w partnerce tongue

Czyli jak jest zakładana gumka po tym jak był w ustach, to lepiej zrobić, by był suchy i go obetrzeć?

Na logikę - gumka ma przylegać czy się po Tobie ślizgać? tongue
u mnie w łóżku gumki to podstawa od prawie roku, a nigdy nie zdarza nam się, żeby się ześlizgiwała aż tak jak Tobie.
Pomijając fakt, że stan gumki powinno się kontrolować w trakcie seksu. Czyli co jakiś czas po prostu ręką sprawdzaj i naciągaj jak trzeba.

18

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Autorze co to pkt 2 to dziewczyna ma źle dobrane tabletki - z dobrze dobranymi tabletkami nie powinno być efektów ubocznych. Znam dziewczyny które musiały wypróbować dwa, trzy preparaty żeby dobrać dobry do siebie.

19

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
blackcock napisał/a:

Dzięki stary. Człowiek robi to od ponad roku i pomyśleć, że robiłem to źle smile Robiłem wedle tej instrukcji z opakowania i może tutaj był problem.

Instrukcja na opakowaniu jest okej. Nie może być skomplikowana...


.... dajesz jakieś nawilżenie na penis przed założeniem gumki, żeby miał "mokrzej" w środku? Gdzieś o tym słyszałem ale nie próbowałem.

Nie, nic nie daję. Guma ma być drugą skórą, więc nie może się przesuwać. Jak jest drugą skórą to nie pęka i nie zsuwa się. No chyba że ocierasz się o suche miejsca partnerki (np. uda), to wtedy może, może...



... po dłuższych zabawach, .. ta zsunięta część, pomięta jak rodzynka... W tamtym poście napisałeś coś w deseń "jest bezpieczne, ale niewygodne". Czy zatem komfort obniża bezpieczeństwo?

Spróbuj tak jak pisałem i zobaczysz. Bo dużo teorii tutaj napisałeś... Jak spróbujesz to daj znać.

Powodzenia.

20 Ostatnio edytowany przez blackcock (2018-08-13 22:12:31)

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Dzięki Gary, jak spróbuję, to dam znać, jednakże nie wcześniej niż po weekendzie - w rozjazdach jesteśmy.

Mam jeszcze jedno pytanie - od kiedy postępowałeś wedle swojej instrukcji, to nie miałeś problemu ze zsuwaniem się? Nawet po dłuższych zabawach? A jeśli problem wystąpił, to czy istniała inna droga niż zwyczaje "obciągnięcie" w dół?

PS. Jestem niesamowicie zaskoczony kulturą i poziomem odpowiedzi na tym forum, nie sądziłem, że na internetowych forach można spotkać tylu ogarniętych ludzi smile

21

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Gary witam smile Jak zwykle celna odpowiedz, uważam Cię za eksperta wink

22

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

@myszak36: ale chyba się nie znamy... masz tylko jeden post smile
@blackcock:   spróbuj i zobaczysz, pwoodzenia.

23

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Ktoś zapomniał sie przelogować z fejk konta big_smile

24

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Gary, robiłem testy beta i takie uwagi:
- cholernie ciężko jest z użyciem 1 ręki rozwijać, kiedy druga musi mocno trzymać skórę do ciała
- etap ostatni, czyli skóra od ciała i dociągnąć w dół gumy- jak ciągnę do góry skórę z gumą, to ciężko uzyskać napięcie skóry, a i u góry nie dużo brakuje, by sie zsunęło, to co nałożone
-jak już się uporam, to rzeczywiście jest lepiej, dłużej się trzyma i mniej zsuwa, jest ten efekt pofałdowania naprzemiennie skóra guma,  który pomaga w sprawie smile

25 Ostatnio edytowany przez Gary (2018-08-16 10:17:39)

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
blackcock napisał/a:

- cholernie ciężko jest z użyciem 1 ręki rozwijać, kiedy druga musi mocno trzymać skórę do ciała

Może coś robisz źle. Przy erekcji zakładamy, to jasne, prawda? Pierwszy punkt, to ścisnąć zbiorniczek, gumka jest cała zrolowana, przykładasz zbiorniczek do dziurki, rozwijasz gumę na główkę penisa, ale rolka nie może spaść za główkę, bo tam jest skóra, i by ją guma złapała -- dlatego napisałem że rozwijasz do połowy główki. Teraz możesz ręce puścić wolno i guma się trzyma na czubku penisa, powietrze NIE wchodzi do zbiorniczka, bo guma ściśle przylega do główki penisa. Oczywiście nie ma żadnych naprężeń, bo wszystko robimy delikatnie. NIE mocno jak napisałeś. Nie trzeba mocno, bo gumka jest miękka i skóra też miękka, a "konstrukcję" utrzymuje penis w erekcji.

Zatem jak puścisz ręce i guma nie spada, nic się nie dzieje, to co za problem pociągnąć skórę do ciała i rozwinąć gumę drugą ręką? Palec wskazujący i kciuk trzymają skórę przy nasadzie penisa, rolkę rozwijasz do końca główki, spada z tego "progu" niżej na trzon penisa, potem jedzie po równej bez zmarszczek skórze dalej i dalej, skóra jest sucha, gumka się przylepia. Na końcu tego "etapu" kciukiem i wskazującym lewej ręki trzymasz skórę przy górce łonowej, a prawa ręka zakończyła rozwijanie gumy aż do tych trzymających palców. Puszczasz ręce.... skóra wraca na swoje miejsce, ale od czubka główki aż do miejsca gdzie skończyłeś rozwijanie przylega idealnie, już się nigdy nie przesunie. Po powrocie do naturalnej pozycji rolka gumki jest gdzieś w połowie penisa. Wtedy robisz następny krok:


- etap ostatni, czyli skóra od ciała i dociągnąć w dół gumy- jak ciągnę do góry skórę z gumą, to ciężko uzyskać napięcie skóry, a i u góry nie dużo brakuje, by sie zsunęło, to co nałożone

Po pierwsze... nie naciągasz aby było napięcie, tylko naciągasz, aby nie było zmarszczek. Więc delikatnie przesuwasz skórę do przodu np. lewą ręką, a prawą rozwijasz gumę aż do nasady penisa.

Jeśli teraz puścisz ręce, to skóra znowu wróci do naturalnej pozycji, czyli guma przesunie się w stronę brzucha.

W efekcie cały penis jest "ogumowany" od czubka aż do nasady, idealnie przylega do każdego mm skóry, łagodnie spada za główką, jest przylepiona do tej skóry. W zasadzie jak zamkniesz oczy to powinieneś sobie powiedzieć "wcale nie czuję gumy"... To powinno być tak jakby penis był pomalowany cieńką warstwą farby gumowej, a nie penis zapakowany w obcisły strój.




-jak już się uporam, to rzeczywiście jest lepiej, dłużej się trzyma i mniej zsuwa, jest ten efekt pofałdowania naprzemiennie skóra guma,  który pomaga w sprawie smile

Jak się uporasz to jest tak idealnie, że nie czuć gumy w ogóle.

Po seksie (a może nawet w trakcie -- prejakulat) jak wyjmiesz penisa z cipki, to może być taki efeekt, że gumka się zsunie do przodu i wisi jak skarpeta... ale po pierwsze -- zsuwa się tylko troszkę z przodu tam gdzie w środku jest mokro, a po drugie jeden pocierający ruch ręką od czubka do postawy penisa i już jest jakby założona od nowa. Tak założona guma nigdy nie pęka (no chyba że świadomie będziesz tarł o suche ciało z odrastającymi włosami, albo partnerka pazurami zawadzi ostro), oraz nigdy !!! się nie zsuwa. Sam sprawdź -- po seksie pociągnij za czubek gumy i spróbuj ją zerwać, zobacz jak ciężko schodzi, prawie penisa urywa.

26

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
blackcock napisał/a:

Gary, robiłem testy beta i takie uwagi:
- cholernie ciężko jest z użyciem 1 ręki rozwijać, kiedy druga musi mocno trzymać skórę do ciała

A od czego masz wtedy partnerkę? smile
ja mojemu facetowi zakładam gumkę jedną ręką, bo drugą naciągam skórę. Da się. A jak mam problem, to mam do pomocy jeszcze jego dwie ręce tongue

27

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Testy 2.0 przeprowadzone.

Wnioski - jest przyjemniej, lepiej czuć i mniej się zsuwa. A jak już nawet zrobi się skarpeta od preejakulatu, to jednym ruchem udawało się znów na jakiś czas ustawić gumę na swoje miejsce. Tam gdzie było sucho trzymała się świetnie i ciężko było ściągnąć. Dodatkowo udało mi się osiągnąć większą przyjemność z orgazmów poprzez ocieranie się czubkiem nie gdzieś głęboko w partnerce, ale na wejściu o te fałdki, które czuć najbardziej. Według mnie z gumki udało się wyciągnąć już max, a przynajmniej z tych powszechnie dostępnych. Pozostaje jeszcze kwestia, czy warto próbować tworów typu Sagami 0.02 lub Pasante Unique o grubości 15 mikronów. Jednak wg. mnie już wiele więcej z tej metody się nie da wyciągnąć i trzeba z tym żyć... a jak przyjdzie czas może kiedyś, to po prostu kalendarzyk z nastawieniem, że nawet jeśli, to tragedii nie ma smile

28

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
blackcock napisał/a:

Cześć, mam 23 lata i dość długo zastanawiałem się czy w ogóle warto pisać i zasięgać opinii innych w tej sprawie, no ale raz się żyje, może mi pomożecie wink

Mam kilka pytań odnośnie tych spraw.
1. Kochamy się z dziewczyną od 1,5 roku, zawsze używamy gumek.

Nie wiem jak w Polsce, bo nie sprawdzałam, ale w Niemczech dostępne są tzw. prezerwatywy dla kobiet, wpisz w google Das Diaphragma którą nie jest tał łatwo załozyć, ale jak się dojdzie do wprawy to potem jest coraz łatwiej. Nawet partner może partnerce założyć. Oczywiście dodatkowo krem antykoncepcyjny. Skuteczność ok. 80% wg tego co piszą. Wiem, że chciałbyć skutecznośc 100%, ale jeśli piszesz, że Twoja dziewczyna ma regularne cykle to może po prostu wstrzymać się z seksem na tych 10-12 dni?
Z pierwszym partnerem własnie stosowałam diafragmę+krem, co prawda nie mieliśmy okazji do częstych stosunków, a jesli już to wypadały one raczej w dniach bezpłodnych.
Mam jeszcze tę diafragmę.

blackcock napisał/a:

3. Czy to normalne, że dziewczyna nie ma orgazmu pochwowego, tzn. nie może dojść przez ruchy frykcyjne w pochwie?

Nie wiem czy to orgazm, ale ogromna satysfakcja nawet bez ruchów frykcyjnych w pochwie.
Byłam na wycieczce kamperem ze znajomymi (opisuję w innym wątku), samo wtulenie w Kamila mimo iż seksu nie było powodowało u mnie bardzo energetyczne uczucie, on też leżał za mną mając wzwód, a kolejnej nocy leżeliśmy oboje na boku byłam tak podniecona leżącym za mną Kamilem, ze zdjęłam majtki, a potem Kamil zdjął i tak leżeliśmy dłuższy czas wtuleni, ale nie złączeni, a ja czerpałam z tej sytuacji satysfakcję. Dopiero potem Kamil wszedł we mnie, mimo iż pochwa nie nalezy do zbytnio unerwionych, to jednak u mnie wprowadzenie członka dało mi olbrzymią satysfakcję i cały czas gdy członek był we mnie, a szczególnie wtedy sprawiło mi to olbrzymią satysfakcję, może to był orgazm.

blackcock napisał/a:

tzn. nie może dojść przez ruchy frykcyjne w pochwie?

Mieszkałam z partnerem, seks był codziennością, ale z żadnym z poprzednich partnerów nie współżyłam w pozycji bocznej tylnej, dopiero teraz dowiedziałam się że pobudzanie członkiem przedniej ściany pochwy sprawi mi jeszcze większą satysfakcję, mimo iż Kamil jako takich ruchów nie wykonywał i nie doszlismy do wytrysku.
Z Patrykiem bylismy w pozycji bocznej ale przedniej, wykonywał ruchy, miał wytrysk, też było mi dobrze, ale od tyłu było mi lepiej.
Biorąc za przykład swój przypadek, proponuję Tobie wypróbować kilka pozycji, w końcu dojdziecie do pozycji satysfakcjonującej.

29

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Po kilku testach udało się dojść do większej wprawy. Gary, dzięki wielkie.
Mam jeszcze pytanie odnośnie gumek - przez które czuliście najwięcej? Które najbardziej przepuszczały ciepło i pozwalały czuć drugą osobę?  Osobiście testowałem chyba wszystkie durexy, obecnie jestem na Skynach i są OK. Próbowałem również Mr Dick "gładkie" i tutaj bega zaskoczenie, bo cienietkie i czuć jak złoto, tylko ciepła nie puszczają...
Jeśli jeszcze to czytasz Gary,  lub ktokolwiek inny kto był w temacie, to co możecie polecić? smile
Warto np. inwestować w Pasante Unique czy też Sagami 0.02? Jest jakaś wielka różnica? Testował ktoś?

30

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
blackcock napisał/a:

Ktoś zapomniał sie przelogować z fejk konta big_smile

????

31 Ostatnio edytowany przez Gary (2018-09-18 00:39:36)

Odp: Kilka pytań odnośnie "tych spraw"
blackcock napisał/a:

Po kilku testach udało się dojść do większej wprawy. Gary, dzięki wielkie.

Fajnie, że się mogłem komuś przydać smile smile


Mam jeszcze pytanie odnośnie gumek - przez które czuliście najwięcej? Które najbardziej przepuszczały ciepło i pozwalały czuć drugą osobę?  Osobiście testowałem chyba wszystkie durexy, obecnie jestem na Skynach i są OK. Próbowałem również Mr Dick "gładkie" i tutaj bega zaskoczenie, bo cienietkie i czuć jak złoto, tylko ciepła nie puszczają...
Jeśli jeszcze to czytasz Gary,  lub ktokolwiek inny kto był w temacie, to co możecie polecić? smile
Warto np. inwestować w Pasante Unique czy też Sagami 0.02? Jest jakaś wielka różnica? Testował ktoś?

Szczerze mówiąc jak już dobrze założysz gumkę, to wszystko jedno jaką będziesz stosował. Wydaje mi się, że 95% sukcesu to dobrze założona, a dodatkowe kilka procent to wybieranie odpowiedniej. Ja całe życie stosuję Durex Classic... a w seksie pozamałżeńskim nawet nie wiem jakie to są gumki... nie lubię tylko czarnych i grubych -- chyba bardziej z powodów wizualnych, bo nie chce mieć czarnego penisa, bo mi przypomina zepsutego banana.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Kilka pytań odnośnie "tych spraw"

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024