Potrzeby erotyczne a ciąża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Potrzeby erotyczne a ciąża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Potrzeby erotyczne a ciąża

Witam. Jestem z dziewczyną od 10 miesięcy. Ja mam 21 lat, a ona 20. To mój pierwszy poważny związek. Z wcześniejszymi dziewczynami byłem tylko dla zaspokajania swoich seksualnych potrzeb. Kiedy się poznaliśmy ona była już w związku z moim kolegą i bardzo mnie pociągała. Po prostu nie mogłem oderwać oczu od jej dużych piersi i kształtnej pupy. Miałem nawet o niej sny erotyczne, które doprowadzały mnie do ejakulacji. Przyznam, że na początku rzeczywiście chciałem tylko zaciągnąć ją do łóżka, ale i coraz częściej myślałem o tym, że z taką kobietą mógłbym spędzić całe życie. Ucieszyłem się, kiedy z nim zerwała i zacząłem starać się o jej względy. Nie było łatwo, bo trzymała mnie na dystans i nie ufała mi. Miała mnie za playobya, który chce ją uwieść i porzucić. Starałem się o nią trzy miesiące i pierwszy raz w życiu miałem taką przerwę od seksu. Dodam, że mam bardzo duży popęd seksualny i łatwo się podniecam. Po tych trzech miechach w końcu ją zdobyłem. Pierwszy raz kochaliśmy się po tygodniu bycia parą. Mam problemy z przedwczesnym wytryskiem i trochę bałem się, że ona mnie wyśmieje i porzuci. Na szczęście zrozumiała i wcale nie miała pretensji, że tak szybko doszedłem. Ucieszyła się nawet, że tak na nią reaguję. Lubię jak w łóżku jest czułość, patrzenie sobie w oczy i pocałunki, i ona też. Chętnie zgadza się na nowe pozycje i to z nią spełniam swoją największą fantazję, czyli seks hiszpański. No i niedawno dowiedziałem się, że zostanę tatą. Nadal wychodzę z szoku, chociaż moglismy się tego spodziewać. Namiętność brała górę nad myśleniem o zabezpieczeniu, a ja nie potrafię się kontrolować. W sumie to cieszę się nawet z tej ciąży, choć oboje studiujemy a ja dodatkowo pracuję. Teraz narzeczona jest dla mnie jeszcze ważniejsza, bo nosi w brzuchu nasz największy skarb. Na każdym kroku pragnę okazywać jej czułość i miłość. Kilka dni po tej nowinie kochaliśmy się. Dla mnie było super, tym bardziej, że ona była napalona jak nigdy. Moi koledzy mówią jednak, żebym nie był takim optymistą. No i teraz mam trochę obaw. Nie wyobrażam sobie życia bez seksu, to dla mnie bardzo istotna część życia. Poza tym boję się, że brak intymnych zbliżeń oddali nas od siebie. Jeśli chodzi o ciążę, to sprawiła, że partnerka jest teraz dla mnie jeszcze bardziej atrakcyjna. Bardzo podniecają mnie jej powiększające się piersi i krągłości. Uwielbiam ją dotykać i przytulać się do brzucha. Chcę się kochać z nią przez całą ciążę, dlatego mam też i tyle obaw. Niedługo zacznę chodzić z nią na wizyty do lekarza, a poza tym chcę być obecny podczas porodu. Angażuje się jak mogę, bo po prostu jara mnie to wszystko smile Seks zaczyna budzić we mnie lekkie poczucie winy. To dopiero ósmy tydzień i nie wiem jak to wszystko będzie wyglądało dalej. Już teraz wydawało mi się, że moja ulubiona pozycja sprawiała jej trochę bólu (czytałem, że piersi są bardzo wrażliwe szczególnie na początku ciąży) i zdaję sobie sprawę, że rosnący brzuch może utrudniać nam zbliżenia. Myślę też o słowach kolegów, że po urodzeniu dziecka zero seksu... Przeraża mnie to, bo nie chcę zdradzać swojej partnerki, a jednocześnie nie ufam samemu sobie. Wiem, że każda para to osobny przypadek, ale chce poznać wasze opinie.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża

Ty z nią jesteś bo kochasz czy kochasz seks z nią?
Jesteś człowiekiem czy zwierzęciem?
Jasne, że pod koniec ciąży i po porodzie nie będzie seksu. Przed porodem orgazm koboecy jest niewskazany,  po porodzie jest +/- 6 tygodni połogu
Zresztą też nie masz sobie co wyobrażać potem, bo opieka nad dzieckiem męczy i wątpię, żeby Twoja narzeczona miala siły na Twój popęd.

Natomiast Ty wydajesz się niedojrzały do zakładania rodziny. Zastanów się czy na pewno to jest kobieta, z którą chcesz spędzić życie, skoro wizja czasowego braku seksu jest tak przerażająca, że jest to dla Ciebie wytłumaczenie zdrady.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża

Po urodzeniu dziecka jest zero seksu jak tatuś ma w d***e pomoc przy dzieclu i kobieta jest na nogach przez 20h na dobe. Jak ktos przez dwa lata nie moze sie porzadnie wyspac to mu sie seksu odechciewa, bo sie zyc nawet odechciewa.

Reklama

4

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża

Autor został zbanowany. Trochę szkoda, bo to całkiem niezły temat do dyskusji.

5

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża

Użytkownik został zbanowany, lecz śledzić wątek nadal może.

Do autora: jedno jest pewne: wasze relacje się zmienią. Nie mówię, że pogorszą, bo mogą także zyskać, lecz życie we dwoje, a życie z dziećmi, to jest trochę inna para kaloszy.

Ciąża nie musi stanowić przeszkody w uprawianiu seksu. Oczywiście pojawią się pewne komplikacje: samopoczucie partnerki, zmieniające się ciało, hormony. Podobno niektóre kobiety mogą kochać się do samego rozwiązania. Podobno „kobiety w ciąży są gorące”, cytując barda. Może się zdarzyć też sytuacja, że ciąża jest zagrożona i, na zalecenie ginekologa, może stanowić barierę nie do pokonania dla seksu pochwowego. Znam, przeżyłem – dwa miesiące przed terminem rozwiązania zupełny brak seksu.

Ponadto okres połogu: nastaw się na dwa miesiące bez seksu. Przy wysokim libido może to być dla ciebie trudne, czy wręcz niewyobrażalne na ten moment. I ja kiedyś nie byłbym w stanie sobie wyobrazić braku seksu przez dwa miesiące, lecz stan rzeczy w życiu często ulega zmianie, człowiek też. Po prostu ten brak nie sposób nawet zestawić z bombą emocjonalną, która towarzyszy pojawieniu się na świecie potomka. Warto i trzeba to przeżyć, przetrwać. Po prostu zaprzyjaźnisz się bardziej na czas jakiś, oby jak najkrótszy ze swoją ręką wink

Potem, cóż… Pogódź się ze spadkiem swojej pozycji w hierarchii partnerki. I tyle. Nie walcz z tym, bo i tak niczego nie zmienisz, a tylko będziesz się frustrował. To naturalne, że twoja narzeczona będzie teraz przede wszystkim matką, a dopiero później narzeczoną/żoną. Opieka nad noworodkiem i niemowlęciem pochłania takie zasoby energii i uwagi, że najprawdopodobniej wpłynie na libido was obojga. Ciebie zapewne zupełnie go nie pozbawi (partnerki również nie musi), lecz jedyne co możesz zrobić, to rozmawiać z żoną na ten temat (oczywiście już po połogu). Nie naciskaj, po prostu uświadom, że ty także nadal tu jesteś. Jeśli możesz, pomagaj w obowiązkach, opiece. I postaraj się także ją zrozumieć. Może się także zdarzyć, że to Ty nabędziesz blokady po uczestniczeniu w porodzie. Takie sytuacje również się pojawiają.

Wszystkie te kwestie są bardzo indywidualne, jak podejrzewam. Część kobiet podobno dopiero po urodzeniu odkrywa na nowo seks i czepie z niego więcej, niż przed. W mojej sytuacji pojawienie się dzieci spowodowało permanentny brak seksu. Robię co mogę, by wesprzeć żonę w obowiązkach, właściwie nie mam chwili dla siebie, poświęcam się życiu rodzinnemu bez reszty (nie, nie tylko z obowiązku, czy przymusu, po prostu chcę). Staram się także adorować żonę, choć już teraz nie jest to łatwe ze względu na powstający mur obojętności, blokadę wynikającą z frustracji i złości na sytuację, a i tak problem pozostaje. Zatem:

Iceni napisał/a:

Po urodzeniu dziecka jest zero seksu jak tatuś ma w d***e pomoc przy dzieclu i kobieta jest na nogach przez 20h na dobe. Jak ktos przez dwa lata nie moze sie porzadnie wyspac to mu sie seksu odechciewa, bo sie zyc nawet odechciewa.

niekoniecznie musi to stanowić jedyny powód braku seksu w następstwie pojawienia się nowego członka rodziny. Nie identyfikowałbym powodów braku seksu tylko z zaniedbaniem/ niechęcią jednego z partnerów. Sama sytuacja może być wieloczynnikowa i po prostu przerosnąć młodych rodziców.  Ja mierzę się dziś z zerowym libido żony, która sytuację argumentuje przede wszystkim hormonami związanymi z karmieniem piersią oraz zmęczeniem. Dla mnie problemem pozostaje nie tylko brak współżycia, lecz właśnie brak bliskości, choć drobnej codziennej namiętności, kompletny brak pożądania ze strony żony. Nie działa niestety najlepszy w mojej ocenie sposób radzenia sobie z problemami, czyli rozmowa. Rozmawialiśmy wiele, zawsze z mojej inicjatywy, bo dla żony problem nie istniał, do momentu, kiedy jasno o tym powiedziałem. Niewiele to zmieniło, może poza dotarciem do świadomości żony, że problem dla mnie realnie istnieje i nie jest mały. Spotkałem się z kompletnym niezrozumieniem, usłyszałem, że przecież chodzi tylko o seks. Jak ja mogę taki być? To wszystko jest mocno obciążające psychikę i wpływa na jakość całego naszego związku.

Przepraszam z góry za wycieczkę w kierunku swoich problemów. Zdaję sobie sprawę, że dla autora wątku powyższy obraz będzie mocno przygnębiający, bo przedstawia możliwość braku współżycia przed i po narodzeniu dziecka. Jego sytuacja może być zgoła inna. Jednak tę świadomość warto sobie zbudować, ponieważ może to pomóc w przygotowaniu się na zmiany. A na to masz/ macie jeszcze ponad siedem miesięcy, więc warto nad tym pracować.

Życzę powodzenia i jak najwięcej radości w doświadczaniu tego wyjątkowego przeżycia, bo mimo wszystko naprawdę warto.

Reklama

6

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża

Tenon, ile twoja zona jest po porodzie i jak dawno miala caly dzien dla siebie? (Tak, zebys ty przejął wszystkie obowiazki, łącznie z karmieniem?

7

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża
Iceni napisał/a:

Tenon, ile twoja zona jest po porodzie i jak dawno miala caly dzien dla siebie? (Tak, zebys ty przejął wszystkie obowiazki, łącznie z karmieniem?

Mija 10. miesiac po porodzie.
Caly dzien dla siebie: 0. Glownie z powodu tego, ze ja karmic niestety piersia nie potrafie. Czy uzalezniasz fakt rozpoczecia wspolzycia po porodzie od mozliwosci spedzenia calego dnia bez dzieci? Pytanie retoryczne wink

8 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-05-15 13:37:57)

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża
tenon napisał/a:
Iceni napisał/a:

Tenon, ile twoja zona jest po porodzie i jak dawno miala caly dzien dla siebie? (Tak, zebys ty przejął wszystkie obowiazki, łącznie z karmieniem?

Mija 10. miesiac po porodzie.
Caly dzien dla siebie: 0. Glownie z powodu tego, ze ja karmic niestety piersia nie potrafie. Czy uzalezniasz fakt rozpoczecia wspolzycia po porodzie od mozliwosci spedzenia calego dnia bez dzieci? Pytanie retoryczne wink

Nie tyle uzależniam, co wiem, że to może pomóc.

Oczywiscie, że mozesz karmić dziecko - twoja partnerka moze systematycznie odciagac pokarm np do sloiczka. Mleko spokojnie wytrzymuje ok 12h w temp pokojowej, ok24h w lodowce i kilka tygodni (do pol roku w temp. ponizej -18C) w zamrazarce. Tatus spokojnie moze karmic takie dziecko sam butelka lub lyzeczka. Zwlaszcza ze 10 miesieczne dziecko nie bazuje juz na mleku matki a powinno miec stopniowo rozszerzana diete od co najmniej 4 miesiecy.

A dziala to na tej zasadzie, ze mozg matki jest szczegolnie wyczulony na placz dziecka. Kazdy placz dziecka wywołuje u matki stres i wyrzut hormonow a w konsekwencji napływ pokarmu i niepokoj,  poniewaz w naturze dziecko (niemowle obojetnie ludzkie czy zwierzece) placze kiedy jest zagrozone  lub z glodu.

Kobieta NIE MOZE się w pelni zrelaksowac pozostajac w poblizu dziecka bo nie jest w stanie wylaczyc biologicznej reakcji mozgu. Malo tego, wyrzut hormonow produkujacych mleko wywoluje nawet zapach dziecka.


Poza tym nie da sie odpoczac przez godzine czy dwie - da sie fizycznie odzyskac sily, ale odpoczynek psychiczny to inna bajka. Tu potrzeba godzin, jesli nie dni.

Nie da sie odpoczac jezeli tatus pomaga na zasadzie  "przewijam dziecko" jezeli ro kobieta robi pranie, wiesza je i sklada. "Nakarmie dziecko" vs robi zakupy, przygotowuje posilek, sprzata balagan po karmieniu. "Chodze na spacer" vs. Ubiera dziecko, przygotowuje pieluche, przelaske, butelke na spacer.

Pomoc, skuteczna, ma wtedy wartosc, kiedy dana czynnosc nie wymaga zadnej dodatkowej ingerencji ze strony kobiety np. Nakarmie dziecko i posprzatam po karmieniu, przygotuje dziecko i pojde z nim na spacer.

Inaczej kobieta dostaje "przerwe na kawe" a nie odpoczynek.

Dlatego chcesz seksu - pokaz zonie, ze potrafisz sie zajac dzieckiem przez 6, 10, 12 godzin  kiedy ona jest poza domem, ze moze isc do kina albo na kawe i przez pol dnia albo i caly oderwac sie od hormonalnego haju jaki funduje jej dziecko.

A po powrocie nie zastanie w domu zdewastowanej kuchni, góry prania i puree marchewkowego na suficie, ale ojca, ktory potrafi zaopiekowac sie SWOIM dzieckiem na równi z nią.

9 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-05-15 18:08:15)

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża
Iceni napisał/a:
tenon napisał/a:
Iceni napisał/a:

Tenon, ile twoja zona jest po porodzie i jak dawno miala caly dzien dla siebie? (Tak, zebys ty przejął wszystkie obowiazki, łącznie z karmieniem?

Mija 10. miesiac po porodzie.
Caly dzien dla siebie: 0. Glownie z powodu tego, ze ja karmic niestety piersia nie potrafie. Czy uzalezniasz fakt rozpoczecia wspolzycia po porodzie od mozliwosci spedzenia calego dnia bez dzieci? Pytanie retoryczne wink

Nie tyle uzależniam, co wiem, że to może pomóc.

Oczywiscie, że mozesz karmić dziecko - twoja partnerka moze systematycznie odciagac pokarm np do sloiczka. Mleko spokojnie wytrzymuje ok 12h w temp pokojowej, ok24h w lodowce i kilka tygodni (do pol roku w temp. ponizej -18C) w zamrazarce. Tatus spokojnie moze karmic takie dziecko sam butelka lub lyzeczka. Zwlaszcza ze 10 miesieczne dziecko nie bazuje juz na mleku matki a powinno miec stopniowo rozszerzana diete od co najmniej 4 miesiecy.

Powiem ci, Iceni, z własnego doświadczenia, że nie w każdym przypadku to działa, na co jestem żywym dowodem. Nie dało się u mnie odciągać pokarmu, to chyba jakiś rodzaj psychicznej blokady, bo przez 6 m-cy karmiłam syna TYLKO piersią bez najmniejszych problemów i systematycznie wzrastającej wadze, ale próby odciągania kończyły się fiaskiem.


Za to mogę potwierdzić, że:

tenon napisał/a:

Podobno „kobiety w ciąży są gorące”, cytując barda.

Jakoś tak do połowy ciąży miałam obrzmiałe drugo- i trzecio-rzędowe cechy płciowe, co skutkowało tym, że chodziłam wiecznie podkręcona. Przy tym wszystkim doprowadzenie mnie do orgazmu można było odliczać w sekundach i naprawdę nie przesadzam. To może się wydawać miłym uatrakcyjnieniem w czasie ciąży, ale nie jeśli jest to stały męczący stan. Bo to tak jakby mężczyzna stałe był w stanie erekcji i miał przedwczesny wytrysk.

10

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża
summerka88 napisał/a:
Iceni napisał/a:
tenon napisał/a:

Mija 10. miesiac po porodzie.
Caly dzien dla siebie: 0. Glownie z powodu tego, ze ja karmic niestety piersia nie potrafie. Czy uzalezniasz fakt rozpoczecia wspolzycia po porodzie od mozliwosci spedzenia calego dnia bez dzieci? Pytanie retoryczne wink

Nie tyle uzależniam, co wiem, że to może pomóc.

Oczywiscie, że mozesz karmić dziecko - twoja partnerka moze systematycznie odciagac pokarm np do sloiczka. Mleko spokojnie wytrzymuje ok 12h w temp pokojowej, ok24h w lodowce i kilka tygodni (do pol roku w temp. ponizej -18C) w zamrazarce. Tatus spokojnie moze karmic takie dziecko sam butelka lub lyzeczka. Zwlaszcza ze 10 miesieczne dziecko nie bazuje juz na mleku matki a powinno miec stopniowo rozszerzana diete od co najmniej 4 miesiecy.

Powiem ci, Iceni, z własnego doświadczenia, że nie w każdym przypadku to działa, na co jestem żywym dowodem. Nie dało się u mnie odciągać pokarmu, to chyba jakiś rodzaj psychicznej blokady, bo przez 6 m-cy karmiłam syna TYLKO piersią bez najmniejszych problemów i systematycznie wzrastającej wadze, ale próby odciągania kończyły się fiaskiem.

A konsultowałaś to z kimś? Ktoś Ci pokazał jak to robić aparatem do odciagania,  gruszką, dłonią?
Bo ja np aparatem do odciagania nie lubiłam, kiepsko mi szło, a własną dłonią się nauczyłam w kilka dni.

Z drugiej strony kiedy do wyboru mialam albo sie nauczyc, albo nigdy nie wyjsc z domu bez dziecka motywacja byla duuuza.

11

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża
Iceni napisał/a:
summerka88 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie tyle uzależniam, co wiem, że to może pomóc.

Oczywiscie, że mozesz karmić dziecko - twoja partnerka moze systematycznie odciagac pokarm np do sloiczka. Mleko spokojnie wytrzymuje ok 12h w temp pokojowej, ok24h w lodowce i kilka tygodni (do pol roku w temp. ponizej -18C) w zamrazarce. Tatus spokojnie moze karmic takie dziecko sam butelka lub lyzeczka. Zwlaszcza ze 10 miesieczne dziecko nie bazuje juz na mleku matki a powinno miec stopniowo rozszerzana diete od co najmniej 4 miesiecy.

Powiem ci, Iceni, z własnego doświadczenia, że nie w każdym przypadku to działa, na co jestem żywym dowodem. Nie dało się u mnie odciągać pokarmu, to chyba jakiś rodzaj psychicznej blokady, bo przez 6 m-cy karmiłam syna TYLKO piersią bez najmniejszych problemów i systematycznie wzrastającej wadze, ale próby odciągania kończyły się fiaskiem.

A konsultowałaś to z kimś? Ktoś Ci pokazał jak to robić aparatem do odciagania,  gruszką, dłonią?
Bo ja np aparatem do odciagania nie lubiłam, kiepsko mi szło, a własną dłonią się nauczyłam w kilka dni.

Z drugiej strony kiedy do wyboru mialam albo sie nauczyc, albo nigdy nie wyjsc z domu bez dziecka motywacja byla duuuza.

Były różne akcje, bo wżeniłam się w lekarską rodzinę, więc i medycy próbowali mnie „doprowadzić do porządku” i dzieciate koleżanki znosiły różne modele laktatorów, które na pewno się sprawdzą. Najlepsze efekty dawało ręczne odciąganie pokarmu, ale jak przez godzinę udało się zebrać z 10ml, to był sukces. Wszystko to wspominam jako dość upokarzające.
Wreszcie sobie odpuściłam. Uznałam, że jest to taki okres w moim życiu, w którym jestem „przyspawana” do młodego i jak wszystko i ten czas minie. Zresztą nie wspominam urlopu macierzyńskiego jako wiecznego zmęczenia, wręcz przeciwnie wyspałam się wówczas jak nigdy w życiu, bo chociaż mały budził się po nocach jak każdy noworodk i niemowlę, to później zasypiałam i odsypiałam noce wspólnie z nim czasem nawet do południa. Miałam też oprócz męża, pomoc ze strony kilku życzliwych osób, które mi pomagały w takich codziennych sprawach. Nikt też ode mnie nie wymagał (ani ja od siebie), żeby dom błyszczał a obiady były 3-daniowe.

12 Ostatnio edytowany przez tenon (2018-05-16 08:30:08)

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża

Iceni, dzieki za porade, mysle ze warto sprobowac. Nie bedzie to latwe, bo raz - dziecko nie jest nauczone pic z butelki ze smoczkiem, a dwa - odciaganie  mleka nie dziala, podobnie jak u summerki. Zaznacze, ze to nie jest nasze pierwsze dziecko, zona wie, jak odciagac - przy poprzednim dziecku udawalo sie. Swoj droga troche to dziwne. Mozna jednak sprobowac z pokarmami stalymi, bo owszem, dziecko karmione jest juz innym pokarmem. Wokol dziecka zrobic moge wszystko, za wyjatkiem wspomnianej piersi i uspokojenia w nocy, kiedy obudzi sie z placzem. Wtedy tylko mama.

Iceni napisał/a:

Dlatego chcesz seksu - pokaz zonie, ze potrafisz sie zajac dzieckiem przez 6, 10, 12 godzin  kiedy ona jest poza domem, ze moze isc do kina albo na kawe i przez pol dnia albo i caly oderwac sie od hormonalnego haju jaki funduje jej dziecko.

Wlasnie, poruszylas istotny, z mojego punktu widzenia, watek calej sprawy. Mierzi mnie, ze to ja , musze byc tym, ktory dba o te sfere naszego zycia.  Ok, ona nie ma libido, nie ma potrzeby, napiecia, ktore musi rozladowac, ale chyba zdaje sobie sprawe, jaki destrukcyjny wplyw dlugofalowo na zwiazek ma brak seksu, brak namiejetnosci, ciepla, dotyku. Dlaczego to tylko facet ma o to zabiegac? Moze byc nie mniej zmeczony - po pracy przychodzi i od razu przejmuje czesc obowiazkow, moze wszystkie, jesli chce dac zonie chwile dla siebie samej. Dziala do poznego wieczoru, wiec tez bywa chronicznie zmeczony. Nie narzekam, po prostu nie do konca sprawiedliwe mi sie to wydaje. Facet musi moc, musi byc w ciaglej gotowosci do boju o dobro zony, rodziny (nie zeby ona nie dbala o dobro rodziny), ich przyszlego zwiazku, ktory bez bliskosci ma male szanse na przetrwanie, a i tak wszystko koncentruje sie wokol kobiety, bo tylko ona ma prawo byc zmeczona. Kobiety czesto mowia o braku empatii ze strony mezczyzny, ale same nierzadko rowniez nie staraja sie zrozumiec partnera.

13

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża

A przed ciążami, jak wyglądał seks? zawsze go unikała, czy wychodziła z inicjatywą. To jest istotne, bo jeżeli taka była zawsze to sam sobie mozesz pluć w brodę, ze związałes się z kimś o innym temperamencie, w nadziei, a ze sie dotrzecie (tak jak kobiety często wiążą się z beznadziejnymi facetami, myśląc, ze ich wychowają i uleczą swoją miłością). Natomiast jezeli sytuacja problemowa pojawiła się po porodzie to w ciąży i opiece nad dzieckiem można doszukiwać się powodów problemu związanego z bliskością.
Co do odciągania pokarmu, to, ze przy pierwszym dziecku się udawało, nie znaczy, ze tak bedzie za każdym razem. Niestety ciało kobiety nie jest zaprogramowaną maszyną, pod wpływem wielu czynników, zarówno przebieg ciąży, jak i sprawa pokarmu, oraz opieki nad dzieckiem w przypadku różnych dzieci może wyglądać inaczej.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

14 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-05-16 13:09:50)

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża
tenon napisał/a:

to nie jest nasze pierwsze dziecko,

Tenon, jeśli to nie jest wasze pierwsze dziecko, to przyszło m do głowy coś, przed czym ostrzegają mnie wokół kobiety, które mają więcej niż jedno dziecko. Ponoć jest tak, że jak się pojawia drugie dziecko, to wraz z nimi pojawiają się w związku większe problemy, które wynikają z tego, że w przypadku jednego dziecka to faktycznie można się podzilić z partnerem opieką i obowiązkami, ale gdy dzieci jest więcej, to każde z nich potrzebuje uwagi, więc rodzice nom stop są w ruchu i to bardzo potęguje zmęczenie i znużenie obojga. Wiele razy słyszałam, że z jednym dzieckiem to mam lajtowo.

Inna sprawa, już z własnego doświadczenia jest taka, że niechęć do seksu nie musi wynikać z niskiego libido, ale z poczucia nieatrakcyjności. Mój mąż zawsze powtarzał, że uwielbia moje piersi, a ja uwielbiałam jego pieszczoty skierowane w ten obszar, a tu po prorodzie w okresie karmienia ten biust zrobił się nieproporcjonalnie wielki przez co ja czułam się nieatrakcyjna i wydawało mi się, że mój mąż też przestał lubić mój biust i jakoś go omijał. Prędzej lubiłam takie pozycje kiedy to ja byłam na górze a jak tu wystawiać na pierwszy plan te wielkie piersi big_smile Zresztą do tego dochodziły wypadające po porodzie garściami włosy, które zawsze były moim dużym atutem. Wydawało mi się, że pachnę mlekiem i w ogóle wyglądam koszmarnie, bo jeszcze blizna po cesarce. To wszystko naprawdę nie nastrajało do beztroskiego seksu. U mnie było tak, że zaczęliśmy dużo na ten temat rozmawiać i mój mąź np. był zszokowany, że ja się czuję nieatrakcyjna. Zaczęliśmy też kombinować z pozycjami, które mniej bujały biustem wink No ale to był mój problem, nie wiem jak się teraz widzi twoja żona i co na to można poradzić. Pogadajcie, poszukajcie smile

15

Odp: Potrzeby erotyczne a ciąża
tenon napisał/a:

Iceni, dzieki za porade, mysle ze warto sprobowac. Nie bedzie to latwe, bo raz - dziecko nie jest nauczone pic z butelki ze smoczkiem, a dwa - odciaganie  mleka nie dziala, podobnie jak u summerki. Zaznacze, ze to nie jest nasze pierwsze dziecko, zona wie, jak odciagac - przy poprzednim dziecku udawalo sie. Swoj droga troche to dziwne. Mozna jednak sprobowac z pokarmami stalymi, bo owszem, dziecko karmione jest juz innym pokarmem. Wokol dziecka zrobic moge wszystko, za wyjatkiem wspomnianej piersi i uspokojenia w nocy, kiedy obudzi sie z placzem. Wtedy tylko mama.

Iceni napisał/a:

Dlatego chcesz seksu - pokaz zonie, ze potrafisz sie zajac dzieckiem przez 6, 10, 12 godzin  kiedy ona jest poza domem, ze moze isc do kina albo na kawe i przez pol dnia albo i caly oderwac sie od hormonalnego haju jaki funduje jej dziecko.

Wlasnie, poruszylas istotny, z mojego punktu widzenia, watek calej sprawy. Mierzi mnie, ze to ja , musze byc tym, ktory dba o te sfere naszego zycia.  Ok, ona nie ma libido, nie ma potrzeby, napiecia, ktore musi rozladowac, ale chyba zdaje sobie sprawe, jaki destrukcyjny wplyw dlugofalowo na zwiazek ma brak seksu, brak namiejetnosci, ciepla, dotyku. Dlaczego to tylko facet ma o to zabiegac? Moze byc nie mniej zmeczony - po pracy przychodzi i od razu przejmuje czesc obowiazkow, moze wszystkie, jesli chce dac zonie chwile dla siebie samej. Dziala do poznego wieczoru, wiec tez bywa chronicznie zmeczony. Nie narzekam, po prostu nie do konca sprawiedliwe mi sie to wydaje. Facet musi moc, musi byc w ciaglej gotowosci do boju o dobro zony, rodziny (nie zeby ona nie dbala o dobro rodziny), ich przyszlego zwiazku, ktory bez bliskosci ma male szanse na przetrwanie, a i tak wszystko koncentruje sie wokol kobiety, bo tylko ona ma prawo byc zmeczona. Kobiety czesto mowia o braku empatii ze strony mezczyzny, ale same nierzadko rowniez nie staraja sie zrozumiec partnera.

Nie wiem jak jest u Twojej żony, ale wiem, że przerwa od dziecka czasem pomaga. Jezeli nie mozecie sobie pozwolic na caly dzien to chociaz na kilka godzin na maksa.

A co do drugiej kwestii: niestety bywa tak, że ciąża/opieka nad dzieckiem/karmienie drastycznie obniza libido. Niby masz rację, że  druga strona powinna to rozumieć  i tez sie starac, ale... kobiecie z "wyłączonym" libido jest trudno myslec o seksie, bo jej mózg jest pod tym wzgledem uspiony.

Pamietam jak mnie tak załatwiły tabletki antykoncepcyjne - wystarczyly dwa opakowania a seks moglby dla mnie przestac istniec - jakbym na seks oslepla - w jaki sposob wtedy inicjowac seks? Ja o tym, że seks istnieje przypominalam sobie kiedy widzialam scene erotyczna w tv. Ewentualnie kiedy przychodzil jakis wolniejszy weekend i mój ex krążył wokoło mnie wystarczajaco dlugo.

Trzecia rzecz, to to, co napisala Nirvanka - zeby kobieta po urodzeniu dziecka inicjowala seks i dbala na rowni z facetem o jakosc wspolzycia to musi to chciec i umiec robic jeszcze PRZED ciążą.  Kobieta aktywna, o wysokich potrzebach bedzie sama starała sie podniesc jakosc swojego wspolzycia. Kobieta bierna przed ciążą, jedynie "udostępniająca" sie mezczyznie, nawet chętnie, nie zmieni się nagle w boginię seksu po ciąży. 

A mężczyźni bardzo czesto mylą kobiety aktywne, ktore z równą łatwością potrafią odmówić seksu, kiedy nie maja na to ochoty, ale i przejąć całkowicie inicjatywę kiedy tę ochotę mają,  z kobietami biernymi, czyli takimi, ktore uprawiają seks nawet czesto, rzadko odmawiają, za to nigdy lub niemal nigdy nie inicjuja seksu same. Kiedy spytasz taka kobiete co lubi w seksie najczesciej okaze sie, ze wszystko co jej partner, poniewaz sama nie jest w stanie wykazac odrobiny kreatywności seksualnej.
Jaka naturę ma i miała Twoja zona sam wiesz najlepiej - jezeli kiedys byla aktywna, to predzej czy pozniej jej aktywnosc wroci, jezeli przed ciazami byla bierna, to nie oczekuj, że teraz nagle zacznie dbac na rowni z Tobą o wasze zycie erotyczne, bo w tym przypadku ona nigdy tego nie robila, jedynie ci nie odmawiała. (Zresztą to jest bardzo stara i poeszechna metoda "lapania" męża)

Ja Ci życzę, żeby Twoja żona była z tych aktywnych, bo wtedy możesz mieć nadzieję, że wkrotce się polepszy tongue

Naprawde dobrze bedzie jak zona przekroczy 40 a dzieci dorosna big_smile

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Potrzeby erotyczne a ciąża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018