Witajcie,,pytanie jak w tytule...
Jestem kobietą żyjącą w 6 letnim związku...
Co się dzieje w związku...że ludzie przestają się o Siebie starać?w końcu żyją obok siebie..i nikt nie zrobi pierwszego kroku..bo Ego nie pozwala?
Dowiedziałam się niedawno,że seks to nie wszystko,,,ze są ważniejsze rzeczy....a ja pytam co złego w bliskości..czułości...przytuleniu spontanicznym...
czy to jest złe??
pozdrawiam