Pisze bo sama nie wiem co mam robić. 3/4 tygodnie temu poznałam chłopaka całkiem przypadkiem poszliśmy na kawe jakoś tak fajnie się zaczęło. Czułam się przy nim coraz lepiej. Nawet zauważyłam że po spotkaniach z nim tryskam energią. Niedawno miał urodziny zrobiłam mu niespodzianke poszliśmy na kolacje miasto późńiej do niego. w miedzyczasie dowiedział się że jestem dziewczyną, która podchodzi do seksu nie jak do zabawy a cielesności w związku czy nagród dla osób, które chcą ze mna być. Wiadomo wylądowaliśmy w łóżku jednak kiedy po pewnym czasie chciałam tego powiedział, że nie bo chce żebym była pewna a wie że teraz pewna nie jestem. Jeśli tylko będę pewna on zrobi to z miła chęcią ale mam być pewna. I problem leży w tym, ze on ma prace przez którą często gdzieś wyjeżdża czy to do Polski czy za granicę. Np tak jak teraz wyjechał na tydzień. Mówił mi, że z nim jest cieżkie życie przez to że często go nie ma ale średnio wierzyłam. Po ostatniej rozmowie przyznałąm mu racje ale stwierdziłam ze nie jest ono niemożliwe. Stwierdził że mam racje jednak raczej sie nie udaje i dlatego chciał żebym była jego pewna i pewna chęci związku z częstymi wyjazdami. Szczerze mówiąc nie wiem co mam robić. Mega sie nim zauroczyłam. Już dawno nie dostrzegałam w facecie małych rzeczy w nim podoba mi się jego uśmiech, mowa takie nic ale jednak mega mnie to kręci i strasznie chciałabym z nim być jednak nie wiem jak to będzie. Tym bardziej, że mam złe doswiadczenia w zwiazkach na odległosć. Wiadomo nie jest to taki typowy związek na odległość ale na pewno nie zawsze będę mogła napisać o 3 w nocy "Przyjedz" bo po prostu ine będzie go codzinnie w mieście. Co myślicie o tej sytuacji? Chciałąbym spróbować ale nie wiem czy dam rade bo już teraz mega za nim tesknie....
Spróbuj mu zaufac, nie powiedziane, że kazdy facet ktory wyjezdza w delegacje musi zdradzac swoja partnerke.
Moze on tez martwi sie czy ty nie pojdziesz w bok ? moze on tezx mial ciezkie zwiazki ?
Daj szanse, co CIe nie zabije to Cię wzmocni
a żyje się raz, skoro tak na CIebie dziala moze to ten ? a jesli nie to masz przed sobą całe zycie ![]()
3 2018-04-19 14:37:35 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2018-04-19 14:38:25)
Wydaje mi się, że nie zrozumiałem sensu.
Przede wszystkim to poza sytuacjami zagrożenia życia lub zdrowia ja nigdy nie przyjechałbym do dziewczyny o 3 w nocy tylko dlatego że ona ma taki kaprys. Więc dla mnie to żaden argument w całej tej sprawie.
A co do reszty - wszystko zależy jak facet do tego podchodzi. Jeśli pomimo nawału pracy stara się znaleźć zawsze czas na spotkania z Tobą to nie odczuwałbym niepokoju. Do tego jego podejście do spraw seksu wydaje się bardzo dojrzałe, bo mógł zaliczyć a świadomie z tego zrezygnował zasłaniając się troską. Jak dla mnie trochę szukania dziury w całym ![]()
A mnie się to wszystko jakoś nie podoba.
Przecież do wylądowania w łóżku doszło, a z opisu wynika, że po fakcie facet dopiero informuje jaką to ma pracę i jaki to brak czasu będzie?
Przecież to standard po zaliczeniu ![]()
Noo, chyba, że się mylę (przecież mylić się mogę), więc ewentualnie w takim wypadku podpisuję się pod tym:
Wydaje mi się, że nie zrozumiałem sensu.
Ja też nie bardzo rozumiem.
Ogólnie związki na odległość to trudny temat, bo trzeba sobie na 100% ufać, inaczej to nie ma sensu...
Ale sama przetrwałam taki związek (rok) i teraz mieszkamy razem.
Wydaje mi się że coś nie gra. Że on mówiąc Ci to być może mówił tymi słowami że musisz liczyć się ze skokami w bok i jeszcze do tego "wiedziałaś, nie miej mi za źle, przecież po tym się zaangażowalas". Ale Ty już się zaangażowalas.
Może odpuść na razie łóżko i zwyczajnie poznaj tego człowieka. Przez łóżko go nie poznasz, przynajmniej chyba nie tak żeby budować jakąś przyszłośc
Wydaje mi się że coś nie gra. Że on mówiąc Ci to być może mówił tymi słowami że musisz liczyć się ze skokami w bok i jeszcze do tego "wiedziałaś, nie miej mi za źle, przecież po tym się zaangażowalas". Ale Ty już się zaangażowalas.
Może odpuść na razie łóżko i zwyczajnie poznaj tego człowieka. Przez łóżko go nie poznasz, przynajmniej chyba nie tak żeby budować jakąś przyszłośc
Nie zgodzę się, że facet ostrzega cię, że cię zdradzi.
Miałam no powiedzmy że chłopaka, bo to był,krótki związek. Mieszkał kilka bloków ode mnie ale miał pracę że średnio raz na tydzień wyjeżdżał w Polskę na 2-3 dni. Taka praca, robił jakieś ogrodzenia czy coś-nie ważne. I usłyszałam podobne słowa od niego, i dowiedziałąm się pytając skąd to pytanie, że był już w związku gdzie dziewczyna najpierw godziła sie na jego wyjazdy a potem zaczęło jej to przeszkadzać. I wolał mnie o tym uprzedzić abyśmy z czasem oboje nie byli zranieni. Kiedyś tego nie rozumiałam, bo byłam młoda, z czasem nabrałam dystansu do tego podejścia i uważam,że w moim przypadku, chłopak postąpił słusznie i uczciwie.
Dla dalszych pytań odpowiem, że tak byliśmy razem ale ten związek był krótki, jak wspomniałam na początku.
9 2020-03-21 22:31:47 Ostatnio edytowany przez Anma (2020-03-21 22:33:02)
Może być tak jak napisałaś i oby tak było, bo to lepiej rokuje dla ewentualnego związku. Ale może dobrze byłoby odbyc rozmowę z głównym zainteresowanym co z tego wynika i czy jest tak jak napisała Izzie czy aby nie rozmijacie się i on nie rozumie tego tak jak napisałam ja (mam nadzieję że Izzie ma rację
)
Anma napisał/a:Wydaje mi się że coś nie gra. Że on mówiąc Ci to być może mówił tymi słowami że musisz liczyć się ze skokami w bok i jeszcze do tego "wiedziałaś, nie miej mi za źle, przecież po tym się zaangażowalas". Ale Ty już się zaangażowalas.
Może odpuść na razie łóżko i zwyczajnie poznaj tego człowieka. Przez łóżko go nie poznasz, przynajmniej chyba nie tak żeby budować jakąś przyszłoścNie zgodzę się, że facet ostrzega cię, że cię zdradzi.
Miałam no powiedzmy że chłopaka, bo to był,krótki związek. Mieszkał kilka bloków ode mnie ale miał pracę że średnio raz na tydzień wyjeżdżał w Polskę na 2-3 dni. Taka praca, robił jakieś ogrodzenia czy coś-nie ważne. I usłyszałam podobne słowa od niego, i dowiedziałąm się pytając skąd to pytanie, że był już w związku gdzie dziewczyna najpierw godziła sie na jego wyjazdy a potem zaczęło jej to przeszkadzać. I wolał mnie o tym uprzedzić abyśmy z czasem oboje nie byli zranieni. Kiedyś tego nie rozumiałam, bo byłam młoda, z czasem nabrałam dystansu do tego podejścia i uważam,że w moim przypadku, chłopak postąpił słusznie i uczciwie.
Dla dalszych pytań odpowiem, że tak byliśmy razem ale ten związek był krótki, jak wspomniałam na początku.
Złotą łopatę za wykopalisko otrzymuje Amma
Złotą łopatę za wykopalisko otrzymuje Amma
A Ty zostajesz królową humoru. Popłakałam się ze śmiechu. AVE Ty.
Oczywistą rację ma Annax. Pomimo Twojego teoretyzowania jaki to Ty masz nabożny stosunek do seksu, gość Cię "zaliczył" i więcej mu się odechciało. A to, że Tobie się chce mało go obchodzi. I to by było na tyle...