Cześć jest to mój pierwszy post na tym Forum. od jakiegoś czasu mam problem z moim partnerem, gdzie wcześniej tego nie zauważałam. 28 kwietnia minie dokładnie rok od kiedy jesteśmy razem. Mój chłopak ma 26 lat. W przeszłości miał różne znajomości z kobietami ale jego najdłuższa relacja trwała tylko dwa miesiące. My spotykamy się już rok więc ze mną jest najdłużej. Problem polega na tym że brakuje mu takiej jakby to nazwać ogłady w związku z kobietą. Będąc ze mną popełnia różne gafy. Np Umówiliśmy się na wspólny spacer po parku ale on wziął ze soba rolki. Zaczął na nich jeździć a mnie zostawił. Kiedy zwróciłam mu uwagę że umawiamy się na wspólny spacer to i jakoś razem spędzamy czas on na mnie naskoczył i Powiedział że jest to przesada. Tłumaczenie było takie „ oj ja tam nie wiem nigdy nie miałem przecież dziewczyny”. Jak byliśmy w sklepie i ja wzięłam zakupy a on zaprowadził wózek na swoje miejsce Ja niosłam ciężkie torby a on szedł koło mnie nie zwracając na to uwagi. Kiedy powiedziałam żeby wziął te zakupy on znowu rzucił tłumaczeniem że przecież nigdy nie miał dziewczyny I jemu to nie przyszło do głowy a słyszał że ja chodzę na siłownię i podnoszę ciężarki więc dlaczego jest to dla mnie problemem?
Ma jakiegoś sąsiada z którym wspólnie jeździ na rowerze. Strasznie go obgadywał do mnie. Okazało się jednak że nasze sprawy związkowe również ujrzały światło dzienne. Mieliśmy jeden większy konflikt on już nagadał do swojej koleżanki że z tego nic nie będzie, ze jestem taka i owaka. Teraz koleżanka zaprosiła jego na wesele, bo bierze ślub. Ja teraz na tym weselu będę czuła się zle, bo ludzie mogą na mnie dziwnie patrzeć.
Dziewczyny doradźcie mi coś bo mam wrażenie że Wychowuje dorosłego faceta a on i tak będzie się tłumaczył tym że nigdy wcześniej nie miał dziewczyny i on nie umie zachować się w niektórych sytuacjach...