Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez zohaaa (2018-04-03 00:27:23)

Temat: Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?

Sprawa wygląda tak, że kilka miesięcy temu wpadłam do friendzone.
Spotykaliśmy się krótko, czysto koleżeńsko. Dawno nie spotkałam kogoś, przy którym czułam się tak dobrze, ale nie pomogłam szczęściu z dwóch powodów: zbiegło się to ze śmiercią bliskiej mi osoby i problemami rodzinnymi, co odbiło się moim stanie, a po drugie on od początku znajomości utrzymywał, że nie szuka dziewczyny, bo nie może pozbierać się po zdradzie narzeczonej sprzed kilku lat– bałam się odrzucenia, że tego już nie udźwignę. Koniec końców, zwierzałam mu się ze wszystkiego i kiedy kłopoty przestały brać górę nad zdrowym rozsądkiem, powiedziałam mu, że jest dla mnie ważny. Odpowiedział, że się cieszy, że powinniśmy się częściej spotykać, a dwa tygodnie później oznajmił mi, że ma nową dziewczynę, a ja nie jestem kobieca.
Bardzo to przeżyłam, uważałam jego postępowanie za nie fair, a z drugiej strony obwiniałam siebie, że nic z tego nie wyszło, więc spróbowałam go zatrzymać, oczywiście bezskutecznie i czułam się jeszcze bardziej głupio. Zaproponował mi przyjaźń - odmówiłam.
Po jakimś czasie zaczęliśmy znów rozmawiać z jego inicjatywy, kilka razy w miesiącu i wygląda to tak:
1.    BARDZO mnie wspiera w ważnych momentach i interesuje się tym co się u mnie dzieje, i potrafi życzliwie porozmawiać, ALE
2.    opowiada mi o swoich kolejnych związkach lub ich braku, stosuje zwroty PRZYJACIELU, KUMPLU, mimo że jestem kobietą. Czuję się gorsza, kiedy obecnie opowiada mi że po miesiącu znajomości zamieszkał z dziewczyną, kiedy mnie kilka miesięcy wcześniej mówił, że do stworzenia związku potrzebuje czasu, że nie umie już kochać etc. Nie chodzi o to, że kogoś ma, ale o fakt, że to co mi o sobie opowiadał nie zgadza się z rzeczywistością i czuję się jakby mnie okłamał.
3.    I NAJGORSZE: żartuje z mojego życia osobistego, w taki sposób że mi przykro, a kiedy zwracam mu uwagę, mówi że to tylko żarty. Zaczynało się od jakichś niewinnych tekstów, że już nie niego nie wzdycham, ale teraz „wolę dziewczyny, nie umiem faceta przyciągnąć” itd.
Przyjaźni z tego nie będzie, bo ja nie czuję się komfortowo. Kiedyś nie myślałam, że z kimś mogę tak dobrze się dogadywać, a dziś już nic z tego nie zostało.
Jak to zakończyć, żeby nie wyjść znowu na idiotkę? Po prostu nie reagować na kontakt, czy jednak napisać co mi nie leży w jego zachowaniu?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?
zohaaa napisał/a:

Sprawa wygląda tak, że kilka miesięcy temu wpadłam do friendzone.
Spotykaliśmy się krótko, czysto koleżeńsko. Dawno nie spotkałam kogoś, przy którym czułam się tak dobrze, ale nie pomogłam szczęściu z dwóch powodów: zbiegło się to ze śmiercią bliskiej mi osoby i problemami rodzinnymi, co odbiło się moim stanie, a po drugie on od początku znajomości utrzymywał, że nie szuka dziewczyny, bo nie może pozbierać się po zdradzie narzeczonej sprzed kilku lat– bałam się odrzucenia, że tego już nie udźwignę. Koniec końców, zwierzałam mu się ze wszystkiego i kiedy kłopoty przestały brać górę nad zdrowym rozsądkiem, powiedziałam mu, że jest dla mnie ważny. Odpowiedział, że się cieszy, że powinniśmy się częściej spotykać, a dwa tygodnie później oznajmił mi, że ma nową dziewczynę, a ja nie jestem kobieca.
Bardzo to przeżyłam, uważałam jego postępowanie za nie fair, a z drugiej strony obwiniałam siebie, że nic z tego nie wyszło, więc spróbowałam go zatrzymać, oczywiście bezskutecznie i czułam się jeszcze bardziej głupio. Zaproponował mi przyjaźń - odmówiłam.
Po jakimś czasie zaczęliśmy znów rozmawiać z jego inicjatywy, kilka razy w miesiącu i wygląda to tak:
1.    BARDZO mnie wspiera w ważnych momentach i interesuje się tym co się u mnie dzieje, i potrafi życzliwie porozmawiać, ALE
2.    opowiada mi o swoich kolejnych związkach lub ich braku, stosuje zwroty PRZYJACIELU, KUMPLU, mimo że jestem kobietą. Czuję się gorsza, kiedy obecnie opowiada mi że po miesiącu znajomości zamieszkał z dziewczyną, kiedy mnie kilka miesięcy wcześniej mówił, że do stworzenia związku potrzebuje czasu, że nie umie już kochać etc. Nie chodzi o to, że kogoś ma, ale o fakt, że to co mi o sobie opowiadał nie zgadza się z rzeczywistością i czuję się jakby mnie okłamał.
3.    I NAJGORSZE: żartuje z mojego życia osobistego, w taki sposób że mi przykro, a kiedy zwracam mu uwagę, mówi że to tylko żarty. Zaczynało się od jakichś niewinnych tekstów, że już nie niego nie wzdycham, ale teraz „wolę dziewczyny, nie umiem faceta przyciągnąć” itd.
Przyjaźni z tego nie będzie, bo ja nie czuję się komfortowo. Kiedyś nie myślałam, że z kimś mogę tak dobrze się dogadywać, a dziś już nic z tego nie zostało.
Jak to zakończyć, żeby nie wyjść znowu na idiotkę? Po prostu nie reagować na kontakt, czy jednak napisać co mi nie leży w jego zachowaniu?

W razie kolejnej próby kontaktu poproś abyście się nie kontaktowali więcej i napisz to co napisałaś, a ja pogrubiłam. Na kolejne próby udobruchania/tłumaczenia/proszenia itp nie reaguj.

3

Odp: Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?
zohaaa napisał/a:

Jak to zakończyć, żeby nie wyjść znowu na idiotkę? Po prostu nie reagować na kontakt, czy jednak napisać co mi nie leży w jego zachowaniu?

Ani jedno, ani drugie.

Nie reagowanie spowoduje, ze on moze dociekac co sie stało, a ty jego zachowanie odbierzesz jako ponowne zainteresowanie.

Napisanie "co ci nie lezy" jest bez sensu - zapamietaj sobie raz na zawsze, że osoby, ktore odchodzą  (z dowolnego powodu) tak naprawdę maja w d*** co o nich mysli ta druga osoba, poniewaz albo sa w euforii spowodowanej nowym zwiazkiem, albo psychicznie zmeczeni rozpadem bylego zwiazku.

Dlatego po prostu stopniowo ograniczaj kontakt, a znajomosc umrze sama.

4 Ostatnio edytowany przez balin (2018-04-03 09:23:36)

Odp: Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?

To nie jest koleżeństwo, a tym bardziej przyjaźń. Ty jesteś tylko po to, żeby on mógł podbijać swoje ego. Pytasz jak wyjść z tego z klasą? A po co z klasą? Po co ta dbałość o formę rozstania? Dla niego najgorsze będzie to, że Ty przestaniesz się z nim kontaktować. Gdy zaczniesz mu coś tam tłumaczyć, to tylko pokazujesz, że on jest ważny dla Ciebie. Znowu będziesz podbijać jego ego.

5

Odp: Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?

Nie musisz się "tłumaczyć" tylko po prostu "źle się czuję w relacji z tobą, nie będę jej kontynuować, nie pisz do mnie więcej". Zapyta "czemu?" i będziesz chciała odpowiedzieć, to mu powiedz, niech zdaje sobie sprawę, jak jego działania wpływają na innych: dlatego, że wyśmiewałeś się ze mnie, a kiedy mówiłam, żebyś przestał, nie zwracałeś uwagi na to co mówię, tylko obracałeś to w żart, nawet gdy jasno komunikowałam, że mnie to nie bawi, tylko boli; mnie  to raniło i czułam się zlekceważona. I znów podkreśl, że dla Ciebie nie ma żadnej szansy na kontynuowanie znajomości z osobą, która się tak zachowuje, więc nie życzysz sobie kontaktu.

Reszta, o tym, że nie czułaś się kobietą w relacji z nim, że czułaś, że on coś ci obiecuje, jest szansa na związek - daruj sobie. Skoro jest w nowym związku, to oczywiste, że to dla niego nie jest ważne.

Jeśli będziesz dalej w to brnąć, to jest szansa, że jak mu się nie ułoży z nową dziewczyną, to będziesz plasterkiem albo kołem zapasowym.

6

Odp: Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?
balin napisał/a:

Pytasz jak wyjść z tego z klasą? A po co z klasą? Po co ta dbałość o formę rozstania?

Dlaczego z klasą? Mam przed oczami jak się rozstawaliśmy i próbowałam go zatrzymać, a on miał gdzieś moje uczucia. Mam wrażenie, że przez to zaczął mnie traktować jak dziewczynkę, z której może sobie pożartować.

Monoceros napisał/a:

Reszta, o tym, że nie czułaś się kobietą w relacji z nim, że czułaś, że on coś ci obiecuje, jest szansa na związek - daruj sobie. Skoro jest w nowym związku, to oczywiste, że to dla niego nie jest ważne.

Wiem, że to dla niego nieważne,  on mi jasno powiedział, że nie dostrzegł we mnie kobiety, zabolało. Jednak po czasie zaczęłam rozważać relację koleżeńską, ponieważ zawdzięczam mu, że się nie załamałam w trudnym momencie. Niestety jego zachowanie doprowadziło do tego, że nawet życzenia na dzień kobiet odebrałam jako jakiś rodzaj śmieszkowania, bo po co takie życzenia dla nie-kobiety?

Zerwanie kontaktu też przeciągałam od kilku miesięcy, bo łudziłam się, że będzie ze mną normalnie rozmawiał, ale skoro coraz bardziej mnie bolą jego uwagi, to nie ma to już sensu. Niereagowanie na kontakt/blokowanie etc. nie jest w moim stylu, ale myślę, że cokolwiek powiem, może być obrócone w żart i będę się czuła jeszcze gorzej, stąd ten dylemat.

7

Odp: Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?
zohaaa napisał/a:
balin napisał/a:

Pytasz jak wyjść z tego z klasą? A po co z klasą? Po co ta dbałość o formę rozstania?

Dlaczego z klasą? Mam przed oczami jak się rozstawaliśmy i próbowałam go zatrzymać, a on miał gdzieś moje uczucia. Mam wrażenie, że przez to zaczął mnie traktować jak dziewczynkę, z której może sobie pożartować.

Monoceros napisał/a:

Reszta, o tym, że nie czułaś się kobietą w relacji z nim, że czułaś, że on coś ci obiecuje, jest szansa na związek - daruj sobie. Skoro jest w nowym związku, to oczywiste, że to dla niego nie jest ważne.

Wiem, że to dla niego nieważne,  on mi jasno powiedział, że nie dostrzegł we mnie kobiety, zabolało. Jednak po czasie zaczęłam rozważać relację koleżeńską, ponieważ zawdzięczam mu, że się nie załamałam w trudnym momencie. Niestety jego zachowanie doprowadziło do tego, że nawet życzenia na dzień kobiet odebrałam jako jakiś rodzaj śmieszkowania, bo po co takie życzenia dla nie-kobiety?

Zerwanie kontaktu też przeciągałam od kilku miesięcy, bo łudziłam się, że będzie ze mną normalnie rozmawiał, ale skoro coraz bardziej mnie bolą jego uwagi, to nie ma to już sensu. Niereagowanie na kontakt/blokowanie etc. nie jest w moim stylu, ale myślę, że cokolwiek powiem, może być obrócone w żart i będę się czuła jeszcze gorzej, stąd ten dylemat.

To się zdenerwuj zamiast "czuć się gorzej". Nie dawaj mu takiej władzy nad sobą, zamiast użalać się nad sobą, że ktoś ci nie dał słów cię podbudowujących, zamiast się przez to załamać, wkurz się na to, że on ma czelność obracać w żart to, co jest dla ciebie ważne i co mówisz z powagą. Zamiast "jest mi tak przykro, że tak mówisz, czuję się zraniona, gdy obracasz to w żart" to raczej idź "w no halo, mówię, że to nie jest żart i wkurza mnie to, że nie traktujesz tego poważnie! Nie życzę sobie, żebyś mnie tak lekceważył! Jestem zła, bo za każdym razem, gdy coś mówiłam, to żartowałeś z tego i mam tego dość." Nie jesteś wkurzona?

8

Odp: Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?
zohaaa napisał/a:
balin napisał/a:

Pytasz jak wyjść z tego z klasą? A po co z klasą? Po co ta dbałość o formę rozstania?

Dlaczego z klasą? Mam przed oczami jak się rozstawaliśmy i próbowałam go zatrzymać, a on miał gdzieś moje uczucia. Mam wrażenie, że przez to zaczął mnie traktować jak dziewczynkę, z której może sobie pożartować.

Monoceros napisał/a:

Reszta, o tym, że nie czułaś się kobietą w relacji z nim, że czułaś, że on coś ci obiecuje, jest szansa na związek - daruj sobie. Skoro jest w nowym związku, to oczywiste, że to dla niego nie jest ważne.

Wiem, że to dla niego nieważne,  on mi jasno powiedział, że nie dostrzegł we mnie kobiety, zabolało. Jednak po czasie zaczęłam rozważać relację koleżeńską, ponieważ zawdzięczam mu, że się nie załamałam w trudnym momencie. Niestety jego zachowanie doprowadziło do tego, że nawet życzenia na dzień kobiet odebrałam jako jakiś rodzaj śmieszkowania, bo po co takie życzenia dla nie-kobiety?

Zerwanie kontaktu też przeciągałam od kilku miesięcy, bo łudziłam się, że będzie ze mną normalnie rozmawiał, ale skoro coraz bardziej mnie bolą jego uwagi, to nie ma to już sensu. Niereagowanie na kontakt/blokowanie etc. nie jest w moim stylu, ale myślę, że cokolwiek powiem, może być obrócone w żart i będę się czuła jeszcze gorzej, stąd ten dylemat.

Bo bedziesz się czuła jeszcze gorzej. Ulga po wyrzuceniu z siebie pretensji bedzie jedynie chwilowa.

Czy ktos, kto nie przejmował sie twoimi uczuciami kiedy bylo w miare dobrze i byl blisko przejmie sie nimi w momencie gdy sie rozstaliscie?

Utwierdzisz go tylko w przekonaniu, ze dobrze zrobil pozbywajac sie ciebie, bo chociaz niewiele juz was łączy  ty masz nadal jakies problemy


Odpusc, zignoruj, zapomnij, idz dalej.

9

Odp: Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?
Monoceros napisał/a:

To się zdenerwuj zamiast "czuć się gorzej". Nie dawaj mu takiej władzy nad sobą, zamiast użalać się nad sobą, że ktoś ci nie dał słów cię podbudowujących, zamiast się przez to załamać, wkurz się na to, że on ma czelność obracać w żart to, co jest dla ciebie ważne i co mówisz z powagą. Zamiast "jest mi tak przykro, że tak mówisz, czuję się zraniona, gdy obracasz to w żart" to raczej idź "w no halo, mówię, że to nie jest żart i wkurza mnie to, że nie traktujesz tego poważnie! Nie życzę sobie, żebyś mnie tak lekceważył! Jestem zła, bo za każdym razem, gdy coś mówiłam, to żartowałeś z tego i mam tego dość." Nie jesteś wkurzona?

Iceni napisał/a:

Bo bedziesz się czuła jeszcze gorzej. Ulga po wyrzuceniu z siebie pretensji bedzie jedynie chwilowa.

Czy ktos, kto nie przejmował sie twoimi uczuciami kiedy bylo w miare dobrze i byl blisko przejmie sie nimi w momencie gdy sie rozstaliscie?

Utwierdzisz go tylko w przekonaniu, ze dobrze zrobil pozbywajac sie ciebie, bo chociaz niewiele juz was łączy  ty masz nadal jakies problemy


Odpusc, zignoruj, zapomnij, idz dalej.


Ogólnie przeważa uczucie dyskomfortu niż złości, bo taką mam naturę, ale ostatnio już był blisko tego, żebym zaczęła jemu dokuczać, aczkolwiek nie tędy droga - tak myślę. Może jakbym się zezłościła, to by dotarło, bo rzeczywiście byłoby to coś nowego.
Przysłał mi życzenia na święta i już mnie korciło, żeby odpisać, że może sobie darować, ale stwierdziłam, że lepiej to zrobić na tzw. gorącym uczynku.

Iceni, zdaję sobie sprawę, że to co czuję go nie obchodzi, ale takie puszczenie tego płazem nie przyniesie mu satysfakcji, że hmm, wygrał? Balin też zasugerował, że właśnie kontynuując kontakt tylko podnoszę jego ego, a mnie się wydaje wręcz odwrotnie... Chyba jeszcze jestem za młoda na takie gierki smile

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak zakończyć z klasą krzywdzącą relację?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024