Hejka,
mam taki luźny temat do rozmowy, czy mieliście takie sytuacje, że źle kogoś oceniliście na początku; zerwaliście kontakt; "nie wyszło" itp. Ja mam 3 takie osoby: znajoma starsza ode mnie 2 lata. która przestała się odzywać, ale nie dlatego, że się pokłóciłyśmy czy, że ja jej coś zrobiłam, znajomy w moim wieku, poznany przez internet, hmm..twierdził, że czuł się przytłoczony i pewien przystojny znajomy ze studiów i obozu, którego uczuć nie umiałam odwzajemnić, a był to najprzystojniejszy facet jakiemu się podobałam i charakter też wydawało się, ze ma ok.
Czy was nauczyły coś te doświadczenia?
Bardzo często żałuję, że niektóre z moich relacji z ludźmi (czy też związków) nie potoczyły się inaczej - że nie zerwałam ich znacznie wcześniej. Natomiast nie żałowałam nigdy kontaktów już zerwanych. Taki już mój charakter - mam kilka ważnych dla mnie osób, o które walczę jak głupia, nawet jeśli to nierozsądne, ale cała reszta świata może dla mnie nie istnieć.
3 2016-02-29 23:44:29 Ostatnio edytowany przez Wątłusz_Pierwszy (2016-02-29 23:44:53)
mam kilka ważnych dla mnie osób, o które walczę jak głupia, nawet jeśli to nierozsądne, ale cała reszta świata może dla mnie nie istnieć.
Mam podobne podejście. Jeśli jakaś znajomość się rozluźniła lub zerwała, to nie rozpaczam. Osoby o relacje z którymi jestem w stanie walczyć i zabiegać są do policzenia na palcach dwóch rąk.