Szkło w jedzeniu . - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Szkło w jedzeniu .

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Szkło w jedzeniu .

Czy znalezliscie kiedyś coś niejadalnego w jedzeniu ? Parę dni temu miałam w krokiecie z biedronki kamień zawinięty w kapuscie ,mam złamany ząb sad jakiś czas temu w mące miałam śrubkę .Z kolei mój znajomy miał szkło w nugetsach strasznie wymiotował krwią ,był na prześwietleniu . .

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Szkło w jedzeniu .

Starszą córkę znalazłem w kapuściu. Bałem się, czy nie będzie miała skośnych oczu, bo to była kapusta pekińska, ale wszystko skończyło się dobrze. Córka rośnie jak na drożdżach.

3

Odp: Szkło w jedzeniu .

tekturę w środku mrożonego paluszka rybnego z biedronki

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

4 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-02-27 01:17:42)

Odp: Szkło w jedzeniu .
cwany_gapa napisał/a:

Starszą córkę znalazłem w kapuściu. Bałem się, czy nie będzie miała skośnych oczu, bo to była kapusta pekińska, ale wszystko skończyło się dobrze. Córka rośnie jak na drożdżach.

Nie boisz się, że córka będzie miała grzybicę? To by dopiero była niesamowita historia.

Pij kefir.

5

Odp: Szkło w jedzeniu .

Nie jem świństw i może dlatego nie znajduję takich cudów w jedzeniu.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

6

Odp: Szkło w jedzeniu .

Koleżanka kiedyś zamówiła hamburgera na jakiejś stacji benzynowej. W środku na sałacie był ślimak.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

7

Odp: Szkło w jedzeniu .
Cyngli napisał/a:

Koleżanka kiedyś zamówiła hamburgera na jakiejś stacji benzynowej. W środku na sałacie był ślimak.

bo to było połączenie smaków, burger amerykańsko- francuski wink

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

8

Odp: Szkło w jedzeniu .

Kilka lat temu moja ówczesna dziewczyna w kebabie trafiła na kawałek szkła.

Odp: Szkło w jedzeniu .

Moja mama kiedyś znalazła gwóźdź w chlebie.

10

Odp: Szkło w jedzeniu .

Plastik w pierogach z biedronki.

11

Odp: Szkło w jedzeniu .

a ja znalazłam w bułce... bleeeee.... ludzki ząb
I to nie był mój.

A mój mąż wyciągnął dużą igłę z kotleta - uwaga: mojej produkcji. Nie zapomnę tego spojrzenia...
Trzeba dodać, że to się działo niedługo przed rozwodem, nie jestem krawcową i rzadko sięgam po igłę..., wiec wszystkie okoliczności przemawiały na moją niekorzyść...

If you manipulate words it is a lie, if you play on words it is a joke, if you rely on words it is ignorance, if you transcend words it is wisdom. Sri Sri R.S.

12

Odp: Szkło w jedzeniu .

Co najwyżej mięso w pierogach.

13

Odp: Szkło w jedzeniu .

Ja w sumie chyba nigdy nie trafiłam na żadne niecodzienne znalezisko, ale moja koleżanka, która pracowała kiedyś w sklepie spożywczym, opowiadała, że jedna z klientek przybiegła z karczemną awanturą, bo znalazła w twarogu czyjś złamany paznokieć. Klientce oczywiście się nie dziwię, bo było to wyjątkowo obrzydliwe.

Niezwykła napisał/a:

A mój mąż wyciągnął dużą igłę z kotleta - uwaga: mojej produkcji. Nie zapomnę tego spojrzenia...
Trzeba dodać, że to się działo niedługo przed rozwodem, nie jestem krawcową i rzadko sięgam po igłę..., wiec wszystkie okoliczności przemawiały na moją niekorzyść...

I co, igła stanowiła później świadczący przeciwko Tobie materiał dowodowy? wink

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

14

Odp: Szkło w jedzeniu .

Znajoma miała robaki w batonach firmy nestle. Ale czy są niejadalne ... hmmmm ... raczej nie big_smile

15

Odp: Szkło w jedzeniu .

Ze dwa razy miałam kamyka w kaszy. Rzeczywiście można sobie ząb ułamać...
Kiedyś też w barze mlecznym znalazłam w sałatce niewielki ułamany, ostry kawałek jakiejś porcelany. Jakbym to połknęła, to zapewne zwiedzanie ostrego dyżuru, w trybie pilnym, bym zaliczyła. Albo, w lepszym razie, jakiś ząb by na gryzieniu tego poszedł. Nie robiłam jednak awantury jakiejś, bo raz, że ja raczej spokojna kobieta wink a poza tym pomyślałam sobie, że to była może jakaś odłamana część maszyny jakiejś do krojenia tych warzyw, czy coś w tym stylu, ktoś nie zauważył po prostu, a w każdym razie specjalnie przecież nikt takich rzeczy nie wrzuca do sałatki wink Tylko odniosłam ta sałatkę i poinformowałam, że takie coś jest i żeby uważali tam w kuchni. Pani kucharka bardzo przepraszała i nawet mi chciała dać inną sałatkę (już nie pamietam, czy wziełam wink ) Ale to był mój ulubiony bar mleczny, jadałam tam swojego czasu prawie codziennie i wszystko było zawsze OK, więc po tym zdarzeniu też nie przestałam, traktując to jako po prostu jednorazowy "wypadek przy pracy" (co oczywiście nie powinno miec miejsca, ale wiadomo jak jest, kiedy dużo ludzi czeka na obsługę i kucharki musza zapier*** nieźle, żeby się wyrobić, to o niezauważenie czegoś też nietrudno wtedy). No, chociaż żebyście sobie nie myśleli, że ja taka na max tolerancyjna - jakby to był paznokieć, czy włos - to wtedy bym pewnie więcej do danej knajpy już nie przyszła wink

16

Odp: Szkło w jedzeniu .

Kiedyś pracowałam w kawiarni i wykładając muffinki zauważyłam w jednym jakiś kawałek dziwnego twardego plastiku...

17 Ostatnio edytowany przez BelleDeNuit (2018-03-04 08:26:37)

Odp: Szkło w jedzeniu .

Jak ja się cieszę, że mam wyczuloną jamę ustną...kiedyś znalazłam szkło w makaronie (kawałek pęknietej miseczki), dzwoneczek taki mały, jakie są na czekoladowych zajączkach pewnej znanej firmy, znalazłam kawałek uszczelki takiej gąbczastej, które dawniej były wykorzystywane do uszczelniania drewnianych okien i jakiś cymbał lutował garnek, którego przylutowaną częśc miałam w talerzu. Oprócz tego co jakiś czas znajduję włosy - bynajmniej moje lub kogoś z rodziny.
Dzięki tej wrażliwości jamy ustnej nigdy nie zdarzył mi się wypadek, tym bardzej nie połknęłam szkła lub kości...ale niektórzy to nie jedzą tylko żrą lub pochłaniają to i potem takie materiały znajdują w posiłkach lub kończą w szpitalu.

18

Odp: Szkło w jedzeniu .

Przypomniało mi się jeszcze, jak kiedyś (ze 20 lat temu jakoś to było) w wiadomościach, bodajże Teleekspresie, pokazywali znalezisko jednej pani w kupnych kotletach. Znajdował sie tam... kawalek palca ludzkiego hmm
Oczywiście została powiadomiona policja. Zastanawiano się, czy to nie efekt jakichś porachunków mafijnych... Nie wiem jak sie ta sprawa skończyła, czy doszli czyj to palec i jak to sie stało. W każdym razie, obleśne na max, zwłaszcza, ze pamietam jak dziś, jak ten kotlet z wystającym z niego palcem był pokazany ;( Na kotleta to przez następny rok nawet spojrzec nie mogłam wink

19

Odp: Szkło w jedzeniu .

Biały robak mi wyszedł ze schabowego smażonego z mięsa z biedry... też niby niejadalny nie był...

20

Odp: Szkło w jedzeniu .

Zdechły pająk zapakowany razem z kostką sera- też biedronka. Ser oddany pieskowi (z racji panicznego strachu przed pająkami), a niechciany dodatek- bez honorów, spuszczony w klozecie.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Szkło w jedzeniu .

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018