kiedy facet nie wie czego chce... socjopata? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

jestem przekonana że trwam w Mega dziwnych relacjach. Ostatnio właśnie dużo czytam o socjopatach ponieważ u jednej osoby z mojego otoczenia zauważyłam wszystkie takie cechy... niestety .
Powiem pokrótce jak wyglądają moje relacje... wydaje mi się że jestem uzależniona od relacji ... nie mogę nazwać tegi związkiem ponieważ nie jesteśmy parą... poznaliśmy się 5 lat temu ... byliśmy szczęśliwi jakieś 8 mc. Były kłótnie po czym poszedł sobie do innej.. wciąż mówił że wszystko jest ok .. że ja wylbrzymiam bo on z nią nie jest to tylko znajoma .. I wciąż słyszałam teksty że ja mam się zmienić bo wchodzę mu na głowę... po miesiącu znowu wrócił.. zaczęliśmy się spotykać ale w terenie.. spotkania na mieście. Nie trwało długo była on na dziewczyna.. teraz to było coś poważniejszego. Zdjęcia na fb.. wyznania miłosne. Ale ta dziewczyna szybko się na nim poznała.. I on jak ten piesek wrócił.. błagał o szansę mówił że kocha itp itd.. wybaczalam.. niestety .. wszystko było na początku pięknie.. ciągle mówił że kocha.. spotykaliśmy się normalnie.. jakiś rok to trwało kiedy było cudownie.. pewnego dnia się poklocilismy o totalną głupotę.. była awantura A jego rodzice byli świadkami.. wina obarczyl oczywiście mnie .. powiedział że mam się uspokoić i że on musi przemyśleć.. przemyślał w taki sposób, że zamiast ratować nasz związek pojechał z jakoś koleżanka nad jezioro...na spacer .. później był weekend majowy .. który spędził z nią... I znowu nie byliśmy razem .. 4 miesiące spotykał się jak to on nazywał z koleżanką... koleżanka to była tylko taka nazwa .. tak naprawdę on chciał z nią być bo wiem to z opowiadań innych osób..
Odpuscilam bo ile można...
Zakończył tamtą relację i zaczął odzywać się do mnie .. że on popełnił tyle błędów że on chce być że mną ale musimy dać sobie czas ...
Bez sensu naprawdę że się dałam nabrać na tego typu słowa. Spotykaliśmy się.. na zasadzie jak coś ma być to będzie.. u niego w domu nie byłam już 1.5 roku .. moim zdaniem ukrywa mnie przed rodzicami ... nasze relacje są takie dziwne .. bo razem nie jesteśmy.. dzwoni i pisze codziennie ... Ostatnio spotkaliśmy się miesiąc temu gdzie mieliśmy rozmowę że chcermy o nas zawalczyć.. Ale jak poruszam ten temat przez telefon on go unika jak ognia .. mówi że marudzę. A ja mam prawie 28 lat i chciałabym wiedzieć na czym stoimy. Chłopak chorował na depresję i nerwice lękowa dodam .. jest czas3m impulsywny.. na moje nie liczy się z innymi . I wszyscy są winni tylko nie on .. przeraża mnie to że tyle razy tak postąpił A ja daję mu szansę licząc że się zmieni... spotykamy się tak od ubiegłego roku . I nic się nie zmienia . Są tylko teksty że będzie dobrze.. więc ja przestałam o nas mówić . I nie zamierzam.. czy to kocham .. głęboko się nad tym już zastanawiam bo widzę że ta osoba się nie zmieni.. bo nie chce się zmienić.. nie okazuje uczuć .. jak dzwoni mówi tylko o sobie .. często ma problemy ze zdrowiem.. to głowa boli to coś tam .. A ja jestem jak taka matka zauważyłam.. pytam .. A boli Cię jeszcze A może weź tabletkę.. A on się że mną nie liczy..

Rzuci temat o kinie ... do którego nie jedziemy bo jest później zmęczony ... zamiast się spotkać wybiera znajomego.. przepraszam on nie ma znajomych jest to osoba która u niego pracuje.. pracownik .. wszyscy ludzie którzy to znają mówią że mam dać sobie spokój.. rodzina mona również to nie akceptuje . Sama nie wiem co mam robić.. jestem zraniona ale jest coś co mówi że może on pójdzie po rozum do głowy i będzie tak jak było... tylko mam też wrażenie że on ma mnie jako opcję zapasowa i szuka sobie jakieś kobiety .. bo jakby mu zależało spotkania byłby normalne... mówiłby o tym .. A on mnie traktuje jak koleżankę.. Sama nie wiem jak mam z nim gadać jak mam z nim pisać. Mam tyle lat A nie potrafię się odciąć od relacji które mnie niszczą. Jestem przez to nerwowa i zagubiona ... czytając dużo artykułów nie tylko na tej stronie . Również mam książkę o socjopatach.. szukam odpowiedzi.. I czuje że już mi tak nie zależy.. że chciałabym poznać człowieka któremu będzie zależało na mnie.. A nie człowieka który udaje że będzie okej A nie robi nic żeby tak było...
Dlatego postanowiłam odpuścić. Sama się do niego nie odzywać.. niech on to robi .. nie mam siły..

Dlatego właśnie porównuje X do socjopaty.. zero empatii.. szuka innych przygód... wina obarcza innych . Impulsywny egocentryczny .. tylko o sobie... mówi coś nie dotrzymuje słowa.. daje obietnice bez pokrycia .. kłamie.. tyle razy co ja to załapałam na kłamstwie.. masakra ... tak jakby miał 2 osobowosci.. Również parę razy słyszałam że on się zabije .. I tacy ludzie się nie zmienia.. obojętnie jacy byśmy dobrzy dla nich nie było i jak znajdą okazję to tak nas zostawia i bez skrupułów odejdą w inne relacje .... ile można... A ja go sobie tłumaczę że nerwica że sam nie wie czego chce..

Wiem że mogę się spotkać negatywnymi opiniami że moja wina że dawno powinnam to rzucić... W sumie racja.. marnuje czas A tego nikt mi nie odda..


True....



Na chwile obecna nasze relacje sie ostudzily , nie dzwoni codziennie .. aczkolwiek z mojej strony kontaktu jest zero ... sama do niego nie pisze i nie dzwonie (ciezko bo niestety kocham ta osobe sad )  - ale ON - jeszcze sie nie zdarzylo zeby nie napisal ..

myślicie dziewczyny ze ta relacja ma szanse, co robic? odpuscic....?  czekac co czas pokaze?
jest mi starsznie trudno bo teskknie.. bije sie z myslami ...
wydaje mi sie bardzo, ze ja chcialabym zeby on sie zmienil ... ale tyle razy byl i znikal.. ze nie jest ta zmiana u niego mozliwa, moze gdyby widzial ze calkiem mnie stracil . A tak ma ta pewnosc ze kiedy napisze to jestem.
Jakie jest wasze zdanie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Niby dużo czytałaś, a zdania łamaną polszczyzną? Hmmm, ciekawe.

3

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?
evalougo napisał/a:

Niby dużo czytałaś, a zdania łamaną polszczyzną? Hmmm, ciekawe.

Pisane ba szybko.. bez wagi na porządny układ zdań.. Ale zamiast udzielić odp . Fajnie się czepiać

4

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Ale odpowiedz jest oczywista i sama doskonale wiesz, co robić, skoro już odpuściłaś, bo ileż można i że zdajesz sobie sprawę, że zmiana u tego pana nie jest możliwa.
On pojawia się i znika, bo mu na to pozwalasz, więc zrób mu niespodziankę i olej po całości. Nie szkoda Ci czasu na takie zabawy?

Łatwiej odpowiada się na przejrzyste posty- ot cała filozofia mojego czepiania się.

5 Ostatnio edytowany przez balin (2018-01-28 11:31:16)

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

To taki wzorcowy obraz kobiecej miłości. Kobieca miłosć to takie wirujące kółeczko wokół faceta. Mimo, że facet jest jaki jest, ty wirujesz, doszukujesz się czegoś, czekasz na poprawę, której nijak spodziewać się nie można, nawet wątek zakladasz licząc, że przyłączymy się do tego wirowania. Wystarczy zmienić obiekt swojego wirowania, na bardziej stały i wszystko będzie ok. smile

6

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?
evalougo napisał/a:

Ale odpowiedz jest oczywista i sama doskonale wiesz, co robić, skoro już odpuściłaś, bo ileż można i że zdajesz sobie sprawę, że zmiana u tego pana nie jest możliwa.
On pojawia się i znika, bo mu na to pozwalasz, więc zrób mu niespodziankę i olej po całości. Nie szkoda Ci czasu na takie zabawy?

Łatwiej odpowiada się na przejrzyste posty- ot cała filozofia mojego czepiania się.


Przepraszam w takim razie za mało przejrzysty post -
Dziękuję za odpowiedzi..
Niby wszystko jest takie proste i oczywiste, bo najłatwiej byłoby odejść. Jest to jedno z racjonalnych wyjść z tej sytuacji..
Liczę sama nie wiem na co... bo prawde mówiąc cieżko  byłoby mi już uwierzyc jakieś jego szczere checi...
Tymabrdziej, że odkrylam ze ma Badoo... bardzo dziwny portal randkowy .. i juz teraz wiem skad jemu sie biora te kolezanki .

Dziewczyny teraz w week przebila mi sie opona.. i wlasnie on , ON zaproponowal pomoc. przyjechal zabral kolo , naprawil, nic nie chcial za to- i to mnie zastanawia dlaczego on to robi - skoro jestesmy tylko znajomymi...

ciezko mi z niego zrezygnowac.

Ale na chwile obecna nie daje mu znakow ze jeszcze mi zalezy - ostudzilam kontakty do zera..
nie wiem czy facet jest w stanie dojsc do takiego momentu w zyciu kiedy zrozumie "ze tak kobieta naprawde go kochala" bo czasem mam wrazenie ze wiekszosc facetow jest lekkomyslna i bez uczuc.. pna pewno w moim przypadku .

7

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?
balin napisał/a:

To taki wzorcowy obraz kobiecej miłości. Kobieca miłosć to takie wirujące kółeczko wokół faceta. Mimo, że facet jest jaki jest, ty wirujesz, doszukujesz się czegoś, czekasz na poprawę, której nijak spodziewać się nie można, nawet wątek zakladasz licząc, że przyłączymy się do tego wirowania. Wystarczy zmienić obiekt swojego wirowania, na bardziej stały i wszystko będzie ok. smile

tak... wiruję... i zamiast dawać porywać się temu wirowi , powinnam płynac pod prad..
Ja to wiem... tylko te uczucia sa takie dziwne... tak potrafia zawładnąć czlowiekiem sad
a tak poważnie nie jest tego wart

8

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Przede wszystkim współczuję Ci bycia planem B i tej nadziei - nie zasługujesz na to. Dlaczego uważasz go za socjopatę? Jakbyś zdefiniowała to wyrażenie?
Wydaje mi się, że zaczynasz obsesyjnie patrzeć na tę sytuację.
Z Twojej opowieści wnioskuję, że chłop(ak) jest idiotą bo ma osobę która tak wiele mu wybacza i tyle się dla niego poświęca, a on postrzega ją krótkowzrocznie. Nie winię Cię lecz powinnaś pomyśleć o sobie samej, sama wyciągasz odpowiednie wnioski. Nie wiem jakie jest Twoje otoczenie, lecz ja bym zaczął od szukania odpowiedzi właśnie w nim, może czas poznać nowe osoby. Niekoniecznie w relacji partnerzy i oczekiwać czegokolwiek. Może wśród nowopoznanych osób znajdą się takie które docenią to jak bardzo poświęcasz się dla innych, a Ty dzięki temu napiszesz nową definicję szczęścia i tego Ci życzę. Nie widzę sensu podtrzymywania oddechu relacji toksyczną strukturą. Potrzebujesz świeżego powietrza. Nie jestem kobietą więc nie potrafię zrozumieć pewnych spraw.
Pamiętaj aby nie do końca brać internetowe rady za właściwe, choćby dlatego, że nie jesteś w stanie ocenić intencji danej osoby.
Pozdrawiam.

9

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

web-- dziekuje za odpowiedz. Dlaczego uważam Pana B. za socjopate? Dlatego, ze socjopata nie odczuwa empatii, a klamanie przynosi mu chyba satysfakcje.
Potrafi tak odwrocic sytuacje, ze ja jestem sklonna w to uwierzyc.. SOcjopato to tez osoba , ktora nie potrafi trwac dlugo w jednej relacji.. on zreszta sam mowi ciagle ze nie wie czego chce. A ja mam dosyc ciaglego wybaczania kiedy on nie wyciaga wnioskow.

Najgorsze jest to , ze wczoraj pisałam z nim jako inna osoba na portalu randkowym i napisal ze szuka znajomosci i moze czegos wiecej..
a pozniej wieczorem oczywiscie napisal do mnie - puscil z premedytacja scieme ze ma pelno papierkowej pracy.
Jestem zalamana takim zachowaniem. Wszyscy dookola mowia mi ze on jest toksyczny ze mam zakonczyc wszelkie kontakty ....
Ale jest mi ciezko - bo w glebi mam uczucia do niego , ktorych nie potrafie sie pozbyc hmm


teraz sama nei wiem czy powiedziec mu o tym portalu randkowym czy zachowac to w tajemnicy bo wyjde na desperatke.. ?

10

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

On na pewno widzi, jakie emocje Tobą targają i niewiele sobie z tego robi. Nawet jeśli kiedyś pomyśli, że naprawdę go kochałaś- w czym Ci to pomoże? On i tak ma to w poważaniu.
Co do portalu- też nic Ci to nie da, bo co mu powiesz, skoro oboje jesteście wolnymi ludźmi i możecie robić, co wam się tylko podoba. A mijanie się z prawdą to dla kolegi najnormalniejszą rzecz pod słońcem.
A to że Ci zmienił oponę- nawet znajomym czasem można pomóc. Też mi się zdarzy i nie oczekuję rewanżu oraz nie żywię głębszych uczuć do takiej osoby. Tutaj doszukujesz się jakiegoś większego znaczenia, bo sama jesteś w panu zakochana.
On już dawno z Ciebie zrezygnował i doskonale wie, że jesteś na jego zawołanie.
Dziewczyno, robisz sobie krzywdę.
A o portalu nawet mu nie wspominaj.

11

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Ja to się niestety niezbyt na tym znam... Nie będę w stanie pomóc w tym obszarze tematycznym.

12

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

za późno - bo juz powiedzialam , zapytalam tylko czy uzywa badoo... powiedzialam to w taki sposob ze kolezanka mi powiedziala ze do niej napisal... no oczywiscie odwrocil kota ogonem ze to ona napisala do niego itp ze zaraz ja wyzwie ze takie bzdury gada .
Masakra - najgorzej sluchac klamstw kiedy zna sie prawde.
jestem osoba raczej bardzo niecierpliwa..
a ta moja relacja wydaje juz  mi sie taka mega wymeczona  - on sam nie wie czego chce.. a raczej wie.. ze chce kolejna du.pe poznac ,..  a mnie trzyma sobie jako kolo zapasowe hmm
tak potrafi zmanipulowac .. ze wydaje mi sie ze jemu troche jednak zalezy - a ta naprawde to jest jedna wielka gr a..

wiem, ze powinnam odpuscic.. wiem o tym - tylko jak to sie robi kiedy on staje sie jedna mysla kazdego dnia.?
nie moze do mnie dotrzec to, ze tacy ludzie sa..

13

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Najlepiej zerwać kontakt. Możesz o nim myśleć obsesyjnie (co w końcu mija), ale nie dzwoń, nie odbieraj, on dla Ciebie nie istnieję- umarł.
I wielu ludzi (kobiety i faceci) trzymają takie koła zapasowe przy sobie. I on będzie tak robił do momentu, aż kogoś pozna (wtedy powie: ale o co chodzi? Przecież byliśmy tylko znajomymi) albo powiesz ,,dość" (choć nie wiem czy do tego dojdzie, skoro tkwisz w tym od 5lat).

14

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

to racja... najbardziej racjonalne... ale kiedy ja o nim mysle jak o innym zupelnie czlowieku - tesknie za dawna osoba ..
zastanawiam sie czy nie lepiej udac sie na jakies zajecia u psycholog .. bo to trwa juz za dlugo - boje sie ze nie bede mogla sobie z nikim zycia przez to ulozyc hmm

15

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Socjopata wie czego chce. Owszem jest to osobowość impulsywna, która waha się, raz przyciąga drugą osobę do siebie, okazuje jej wielkie uczucie aby po niedługim czasie ją "odtrącić" np. może ją o coś oskarżać, lekceważyć, szukać dziury w całym. Jednak ta chwiejność wynika z chęci uzależnienia sobie ofiary od siebie, to rodzaj manipulacji. Z tym, że te zmiany akcji z socjopatą zdarzają się często, cyklicznie. Czyli np. 2 tygodnie jest super, potem kryzys, który też może trwać z dwa tygodnie, a potem znów przypływ uczuć itp. Socjopata jak czuje, że przegiął to od razu staje się cudowny i kochający. Socjopata nie pozwoliłby sobie na brak kontaktu z Tobą przez rok czasu, socjopacie zależy aby cały czas mieć kontrolę nad Tobą, nie spuści Cię ze smyczy...

Jak dla mnie Twój amant nie jest socjopatą, tylko chyba chciałby mieć dwie panny na raz.  Jak mu się  wali relacja z koleżanką to wraca do Ciebie, a jak czuje że tam coś może ugrać więcej  to odsuwa się od Ciebie. Czyli ma gdzieś i Ciebie i tą drugą. Sam nie wie czego chce, bo jest dupkiem? Bo jest niedojrzały? Bo nie zależy mu na związku tylko na własnych korzyściach? Bo nie zależy mu ani na Tobie, ani na niej? Jesteś kołem rezerwowym, jak nie ma nikogo i dopada go samotność, to przypomina sobie o Tobie. A jak ma szansę na coś lepszego to Cię olewa pod byle pretekstem. Nie socjopata tylko egoistyczna świnia.

16

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Ty kochasz wyobrażenie o nim. Po prostu. Człowiek, którego kochasz, nie istnieje, wygląda jak Twój znajomy, ale to nie on.
Skoro sobie z tym nie radzisz- psycholog nie jest głupim pomysłem.
I tak, jesteś na najlepszej drodze nieułożenia (zmarnowania?) sobie życia.

17

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?
evalougo napisał/a:

Ty kochasz wyobrażenie o nim. Po prostu. Człowiek, którego kochasz, nie istnieje, wygląda jak Twój znajomy, ale to nie on.
Skoro sobie z tym nie radzisz- psycholog nie jest głupim pomysłem.
I tak, jesteś na najlepszej drodze nieułożenia (zmarnowania?) sobie życia.

Chyba wyobrażenie o nim .. że to co było kiedy może jeszcze powrócić.. Ale on robi takie dzikie nadzieję. 

A wracając do poprzedniej wypowiedzi użytkownika odnośnie socjopaty.. to pan B. Czy kogoś poznał czy nie nie potrafi zrezygnować z odzywania się do mnie.  Mimo że teraz powiedzieliśmy sobie że nasze stosunki są kumpelskie  nie ma dnia żeby się nie odezwał.. czy też nie wysłał zdjęcia z łóżka rano. . Co dla mnie jest dziwne..

18

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Czy on kiedykolwiek zrozumie że źle robił? 
Czy moje nadzieję mogę sobie wysłać w kosmos ?
Wiem, że gdyby moje koleżanka byłaby w takiej sytuacji radziłabym  jej podobnie.. żeby olala.. Ale łatwiej jest radzić A jak się jest w takiej sytuacji to myśli się jakoś inaczej... I działa emocjami

19

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Oczywiscie, że łatwiej radzić, ale sporo ludzi przechodziło przez coś zbliżonego do Twojej sytuacji i jakoś się odcięło.
Możesz płakać, wściekać się, snuć romantyczne wizję z jego udziałem- wszystko, co chcesz, ale Twój znajomy nigdy nie dopasuje się do Twojego wyobrażenia o księciu z bajki.
Wierz mi, da się urwać kontakt i olać.
Nie liczyła bym na to, że on coś zrozumie. On robi tylko to, na co dostał przyzwolenie, a że daje Ci nadzieję... No musi jakoś "utrzymać" przy sobie koło, aby mu nie odjechało.

20

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Masz rację, łatwo jest dawać rady, trudniej z nich korzystać. Jeśli rozumiesz swoją pozycję to teraz musisz ją zaakceptować - to najtrudniejszy moment dla Ciebie. Jeśli czujesz, że psycholog Ci pomoże - nie wahaj się. Przede wszystkim każdy inny punkt widzenia bardzo Ci się przyda, wsparcie również.
Ja bym powiedział tak : socjopatę cechuje przede wszystkim niechęć do społeczeństwa lub jego elementu, lecz nie wyklucza to jednak empatii na innych szczeblach. Może więc nim być kochający pan X który jednak nienawidzi braku higieny u innych i nie potrafi nad tą nienawiścią panować. Ja bym pana B raczej określił narcyzem, koncentruje się na sobie, tylko i wyłącznie. Nie dba o Twój stan, lecz również zbyt wielkie ego nie pozwala mu myśleć przyszłościowo i postępować rozsądniej i to go różni od psychopaty, nie ma określonego planu działania chociaż chyba obu powinien cechować fakt, że posługują się innymi do osiągnięcia swoich celów. Oczywiście nie mogę stwierdzić tego, lecz są to wyłącznie luźne założenia, jako ciekawostka.
Nie koncentrujmy się na nim - to uważam za kluczowe dla Ciebie bo wiem, że ponad złudzeniami postawiłaś rozsądek. Powinnaś więc wyzbyć się wszystkiego co Ci się z nim kojarzy i nie ogranicza się to tylko do przedmiotów lecz również czynności, miejsc i każdego innego słowa które Cię będzie do niego prowadzić. Dla Ciebie po prostu pan B nie istnieje. Zastąp to rozmową z kimś innym, inną czynnością, bądź bardziej aktywna. Poczujesz się silniej i pewniej. To jak rozejm z papierosami, stopniowo zmniejszaj dawkę, a któregoś dnia zrozumiesz że w ogóle już tego nałogu nie potrzebujesz. Będzie to jeden z najbardziej satysfakcjonujących dni w Twoim życiu. Oczywiście mam nadzieję, że wyjście z tego labiryntu znajdziesz dużo wcześniej i łatwiejszym wektorem, a moje słowa okażą się zbędne i absurdalne. Trzymam kciuki za "nową Ciebie"

21

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?
web napisał/a:

Masz rację, łatwo jest dawać rady, trudniej z nich korzystać. Jeśli rozumiesz swoją pozycję to teraz musisz ją zaakceptować - to najtrudniejszy moment dla Ciebie. Jeśli czujesz, że psycholog Ci pomoże - nie wahaj się. Przede wszystkim każdy inny punkt widzenia bardzo Ci się przyda, wsparcie również.
Ja bym powiedział tak : socjopatę cechuje przede wszystkim niechęć do społeczeństwa lub jego elementu, lecz nie wyklucza to jednak empatii na innych szczeblach. Może więc nim być kochający pan X który jednak nienawidzi braku higieny u innych i nie potrafi nad tą nienawiścią panować. Ja bym pana B raczej określił narcyzem, koncentruje się na sobie, tylko i wyłącznie. Nie dba o Twój stan, lecz również zbyt wielkie ego nie pozwala mu myśleć przyszłościowo i postępować rozsądniej i to go różni od psychopaty, nie ma określonego planu działania chociaż chyba obu powinien cechować fakt, że posługują się innymi do osiągnięcia swoich celów. Oczywiście nie mogę stwierdzić tego, lecz są to wyłącznie luźne założenia, jako ciekawostka.
Nie koncentrujmy się na nim - to uważam za kluczowe dla Ciebie bo wiem, że ponad złudzeniami postawiłaś rozsądek. Powinnaś więc wyzbyć się wszystkiego co Ci się z nim kojarzy i nie ogranicza się to tylko do przedmiotów lecz również czynności, miejsc i każdego innego słowa które Cię będzie do niego prowadzić. Dla Ciebie po prostu pan B nie istnieje. Zastąp to rozmową z kimś innym, inną czynnością, bądź bardziej aktywna. Poczujesz się silniej i pewniej. To jak rozejm z papierosami, stopniowo zmniejszaj dawkę, a któregoś dnia zrozumiesz że w ogóle już tego nałogu nie potrzebujesz. Będzie to jeden z najbardziej satysfakcjonujących dni w Twoim życiu. Oczywiście mam nadzieję, że wyjście z tego labiryntu znajdziesz dużo wcześniej i łatwiejszym wektorem, a moje słowa okażą się zbędne i absurdalne. Trzymam kciuki za "nową Ciebie"

tak zgadzam sie.
Jezeli chodzi o egoiste to w 100 procentach .. potrafil dzwonic i mowic tylko  o sobie , czego to on nie zalatwil, jak on sie czuje - ewentualnie wspominal o swoich rodzicach . Wkoncu to sa dla niego najwazniejsze osoby . Mamusia i Tatus ..  Potrafil odmowic spotkania bo mame bolala glowa... a tak naprawde jak teraz sobie przypomne te wszystkie dziwne sytuacje to  jemu po prostu na mnie nie zalezalo
. Nawet jego znajomi bliscy odradzali mmi relacji  z nim , maja go praktycznie za glupka.
Od wrzesnia ubieglego roku - znowu zaczal do mnie wypisywac , on ma manie wysylania zdjec co robi - przewaznie sa to zdjecia z lozka i same jego noggi. Kochani wczoraj dostalam chyba 3 zdj jego nog ... po co w jakimm celu nie wiem. To ze mu wygadalam o tym badoo , zauwazylam ze wczoraj wiecej do mnie pisal - zwierzal sie.. ale na dluzsza mete nie idzie tego wytrzymac.. przyjdzie znowu weekend , znowu bede sama...  Boo niedosc ze on nic nie zaproponuje to jeszcze bedzie gadal ze ma pracy duzo ...  A nasze spotkania od 23 miesiecy polegaly na jego wizycie u mnie, lub wyjezdzie na zakupy bo UWAGA - on chcial sobie cos kupic... a ja jako przyzwoitka - z nadzieja wciaz ze bedzie dobrze...
UWAGA NR DWA: z jego rodzicami widzialam sie rowniez 23 mc temu - on nie zabieral mnie od czasu naszego ostatniego spotkania do domu , ponoc rodzice wiedzieli ze mamy kontakt aczkolwiek.... moim zdaniem mieli jakies obiekcje.. a to dziwne - bo kto inny pokocha ich rozkaproszonego synalka.. powinni jeszcze byc wdzieczni ze chcialam przygarnac ten jego egoizm i wszelkie choroby ... nerwice itp...

Na domiar zlego te ciagle jego zbywanie... teksty ze on chce zeby bylo dobrze , ze idziemy pooli i samo wyjdzie.. ze ja mam byc spokojna, bo on nie lubi tak szybko, tylko takie gadanie - a sam robil swoje.... pisal z innymi na badoo. Jestem o tym przekonana ze to badoo mial juz we wrzesniu tudziez w pazdzierniku kiedy mi skladal deklaracje ze moze byc fajnie miedzy nami ,... . Mam taka pewnosc poniewaz kumpela mi wygadala ze on do niej pisal we wrzesniu ale nie chciala mi mowic poniewaz widziala jaka jestem nim zafascynowana..

Byl sex miedzy nami rowniez... gdzie on dla mnie byl z milosci a pozniej mialam mega wyrzuty sumienia kiedy widzialam ta niepewnosc miedzy nami ...

mega tesknie za taka osoba jaka mam w glowie ... a to jak widze jakim on jest czlowiekiem mnie przerwza.. gdzies podswiadomosci chcialabym wierzyc w to ze on sie ogarnie i zrozumie ... ale nie ma  juz na to szansy niestety sad


uwierzcie mi , ze nadal kazdy gest z jego strony daje mi nadzieje ze on jeszcze moze o nas mysli - ze nie chce tak rezygnowac .. bbo zawsze kiedy ja mowilam "dajmy sobie spokoj tak nie ma sensu" - on rzucal : "to jest tylko twoje zdanie" ... zawsze ale to zawsze zwalal na mnie , "ze ja tak mowie" itp..
no dobra ale jakie jest jego zdanie? kiedy zaczynalam temat o nas... on sie wk... mega hmm draznil go ten temat - i sie o to klocilismy ..


dziekuje wam za te opinie sa dla mnie bardzo wazne, mysle ze sobie poradze.. czytamm tez sporo artykulow, ksiazek o trudnych osobowosciach ... staram go sobie jakos wybic z glowy albo usprawiedliwic...

22

Odp: kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

tak  sobie analizuje to co mi kiedys w sumie nie tak dawno powiedzial przez telefon :
"jestem ci bardzo wdzieczny ze mi pomoglas, ze sam moge jezdzic autem itp"

wiec bylam do pomocy , kiedys .. bo on ma firme transportowa...  jezdzialam z nim zeby dokonywac roznych czynnosci przy autach - czy to w niedziele czy swieta - raz mialam 38 st goraczki a musialam jako konwojent jechac z nim do poznania
bo mial kiedys wypadek i od tego czasu nerwica lekowa itp... wszedzie z mama czy tez tata , ale to juz pisalam wczesniej ..
.. a teraz ... zrobil prawko na tira.. sam jezdzi wszedzie... wiec ja nie jestem potrzebna,... bo jak juz sobie kogos pozna to pojedzie sam.
Przykre ale tak wlasnie sie czuje .. Ludzie sa nieraz dobrzy tylko w manipulowaniu i wykorzystywaniu ..
a ten czlowiek wiele przykrych rzeczy mi nagadal.. zawsze wtedy kiedy sie rozstawalismy ...
"on nic nie czuje" " czy widzisz zebym sie staral i latal wokol ciebie" ito itd ... wina zawsze mnie obraczal, ze jestem marudna itp itd..

Teraz moge smialo powiedziec ze nasz kontakt sie zmeinil . on mowi ze to jest przyjazn.. wczesniej dzwonil codziennie... codziennie.. teraz dzwonil wczoraj ale tylko dlatego ze ja dzwonilam pierwsza... a tak juz  czesto nie dzwoni..

chcialabym bardzo zeby zauwazyl ze mnie nie ma ... i moze wtedy mu sie ocz otworza...

"jesli sie starasz a nie jest to doceniane. wkoncu przestaniesz to robic. tylko kto bedzie bardziej zalowal? ten co sie staral czy ten co nie docenial?"

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kiedy facet nie wie czego chce... socjopata?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024