Spotykalem sie z jedna dziewczyna pare lat nie powiem bylo milo i duzo mi pomagala w ruzych sprawach no ale to normalne przeciez. jak mnie pytala czy mi zalezy to tak zawsze mowilem zeby usyszala co chciala a zeby nie klamac bo sie klamstwem brzedze. Jak pytala czy mnie kochac czy ci zalezy to ja zawsze: a dlaczego myslisz ze nie itp. W koncu udalo mi sie zalatwic sprawe w ktorej mi pomagala intensywnie to pomyslalem ze chyba nie ma sensu tego tak dalej ciagnac bo w sumie mnie to moocno ta znajomosc ogranicza. Najpierw jej powiedzialem ze zrywm dla jej dobra ze to moja wina potem jak prubowala mnie namaiwac powiedzialam juz 100-tu % szczerze ze jej nie choma ze nie kochalem nigdy ale ze chce ja miec blisko i teraz bedziemy sie przyjaznic. Nie chciala i zniknela. i teraz nie wiem: jak mozna byc taka msciwa zeby nie chciec sie przyjaznic po paru latach spotykania i jak jeszcze szczrze jej powiedziale co i jak i powinna byc wdzieczna ze teraz a nie za piec dziesiec lat. nawet nie odebrala na swieta jak dzwonilem z zyczneiami. O co jej chodzi????
jak jej potrzebowałes to była dobra przez lata zwodzies .
trzeba było na samym poczatku powiedziec jak sie sprawy maja .
a nie po latch ja ewidentnie olac
zgłosiłam trolla
Spotykalem sie z jedna dziewczyna pare lat nie powiem bylo milo i duzo mi pomagala w ruzych sprawach no ale to normalne przeciez. jak mnie pytala czy mi zalezy to tak zawsze mowilem zeby usyszala co chciala a zeby nie klamac bo sie klamstwem brzedze. Jak pytala czy mnie kochac czy ci zalezy to ja zawsze: a dlaczego myslisz ze nie itp. W koncu udalo mi sie zalatwic sprawe w ktorej mi pomagala intensywnie to pomyslalem ze chyba nie ma sensu tego tak dalej ciagnac bo w sumie mnie to moocno ta znajomosc ogranicza. Najpierw jej powiedzialem ze zrywm dla jej dobra ze to moja wina potem jak prubowala mnie namaiwac powiedzialam juz 100-tu % szczerze ze jej nie choma ze nie kochalem nigdy ale ze chce ja miec blisko i teraz bedziemy sie przyjaznic. Nie chciala i zniknela. i teraz nie wiem: jak mozna byc taka msciwa zeby nie chciec sie przyjaznic po paru latach spotykania i jak jeszcze szczrze jej powiedziale co i jak i powinna byc wdzieczna ze teraz a nie za piec dziesiec lat. nawet nie odebrala na swieta jak dzwonilem z zyczneiami. O co jej chodzi????
Albo jestes trollem albo idiota.
Zwodziles dziewczyne tyle lat poki Ci byla potrzebna a jak przestala to łaskawie w swym milosierdziu poinformowales ja ze nigdy Ci na niej nie zalezalo. Na ...wuja ona ma chciec terazTwojej przyjazni??? Zebys w imie tej pseudoprzyjazni jeszcze ja troche dluzej powykorzystywal? Madra dziewucha. Dobrze ze Ci dala kopa w zadek.
Feniks35 autor to najpewniej troll i idiota w jednym.
Mógł chociaż zadbać o interpunkcję i ortografię.
Z uwagi na niski poziom wątku oraz pożegnanie autora, temat zostaje zamknięty.