Gary napisał/a:Eeee... brzmisz całkiem niedojrzale.
35 lat, singielka... BSDM... a seks w ogóle uprawiasz? Masz kochanków?
Nic nie rozumiesz...
To Ty myslisz ze 35 latka, to juz jak babcia, nie ma miec fantazji itd?
Bylam dluzszy czas w zwiazku, bardzo toksycznym facet wykonczyl mnie psychicznie doszczetnie, wykorzystal,
a i w zasadzie to zawsze bylam sama SaMOTNA pomimo zwiazku, i nie nie zdradzalam bylam jak glupi wierny pies...
do tego moje zle przezycia z mlodszych lat i padlam...
Na bardzo dlugi czas zamknelam sie przed mezczyznami, nawet mowili o mnie "zakonnica" itp,
nie mialam seksu przez dlugi czas, balam sie mezczyzn...
Az w koncu troche otworzylam sie, wiecej rozumialam i nie jestem tak naiwna jak wczesniej.
Seks po 30stce calkiem inaczej smakuje, to jest dopiero seks !
i chcialabym spelnic swoje fantazje, to zle, niedojrzale?
Jestem samotna, i rowniez potrzebuje czulosci, fantazji, spelnienia, uniesien...
Nie wiem czy dalabym rade odnalezc sie na stale w zwiazku(chodz bardzo bym chciala)po tych wszystkich przezyciach.
Niby chcialabym spokojnego faceta potulnego na codzien, ale oni przewaznie sa ulegli, a tacy mnie nudza, i chyba nie wytrzymalabym, ucieklabym od takiego.Oczywiscie probowalam seksu z takimi uleglymi troche ich dominujac, ale bylo to dla okrutne, obrzydzajace wrecz, i nawet zrywalam kontakt z takimi Panami, bardzo szybko, nie jestem zadna sadystka, nie lubie zadawac komus bölu cielesnego, wyzywac sie fizycznie, to nie moja bajka.
Z kolei w zyciu codziennym z bardzo dominujacym mezczyznom nie wytrzymalabym,
jestem na codzien spokojna zrownowazona, ale rowniez potrafie byc dominujaca, majaca swoje zdanie, i zaden facet mi nic nie moze zabronic, i nie zabroni.
A jak bedzie probowal zabronic to z czasem bedzie wojna...Ja jestem mila, "kochana" ale nie az tak potulna.
Nie jeden przypadek mialam ze facet niby nic nie mowil mi ze nie podoba mu sie to co robie "moje zachowanie" a pozniej jak mi dowalil, to nie wiedzialam juz o co chodzi...A tak to byl spokojny, cichy...
Moze faktycznie to co dla niektorych moze brzmi troche dziwacznie z ust 35 latki...
Moj post styl wypowiedzi, ale realnie jestem zrownowazona, powazna, spokojna, kulturalna osoba, nigdy nikogo nie obrazam, nie wprawiam w zaklopotanie, jestem bardzo sprawiedliwa, szczera ale nie chamska, nie jestem typ plotkary, nie sledze zycia innych na facebookach itp, nie wyzywsza sie, nie jestem arogancka, a i temperamentu mi nie brak, rowniez mam potrzeby w tym seksualne, Jestem calkiem inna osoba, niz moze wynikac z postu/formy wypowiedzi.
Gary wiesz zycie pisze rozne scenariusze...
Zawsze marzylam o wlasnej rodzinie dzieciach, a widzisz jak sie wszystko potoczylo...
Od 18 roku wychowuje sie sama, z daleka od rodziny w obcym kraju, u rodzicow nigdy nie mialam wsparcia, nawet nie raz mi bylo bardzoo ciezko finansowo,
ale sama walczylam, ale przy rodzicach rowniez nie bylam szczesliwa wykanczali mnie psychicznie, do dzis potrafia, nawet jak przyjade na tydzien, potrafia tak dowalic ze odechciewa mi sie calkiem przyjezdzac, nie jest latwo, wiec prosze nie oceniaj mnie...