Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez Kowalski95 (2017-12-23 00:26:03)

Temat: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Witam. Mam jeden wielki balagan w glowie i prosze o jakas porade...
Zwiazek ponad 3,5 roku, stabilny, szczesliwy, powazny, bez wiekszych kryzysow, czulem w nim milosc. Bardzo bardzo dobry kontakt z jej rodzicami i niewiele gorszy jej z moimi. Bylem dla niej w sumie pierwszym chlopakiem. Planowalismy razem zamieszkac za kilka miesiecy, mowila o tym z zaangazowaniem.
5 tygodni temu po malej klotni nagle stwierdzila ze chce przerwy, ze nie wie co czuje itp ale po godzinnej rozmowie przy ktorej zdazylem sie rozkleic twierdzac ze to niemozliwe i co ona wgl wygaduje jednak szybko zmiekla, przeprosila i wszystko wrocilo do normy,  przez kilka godzin bylo wspaniale, mowila ze mnie kocha i ze chce ze mna byc, obiecalismy sobie ze troche ozywimy nasz zwiazek bo ostatnio bywalo nudno.
Kolejny dzien prawie caly spedzilismy razem, dobry seks, potem zakupy, utwierdzala mnie w przekonaniu ze mnie naprawde kocha. Odwiozlem ja o 19, pozegnalismy sie bardzo ladnie a o 20 miala isc spac do kolezanki. Jednak przez moj niepokoj na to jak odpisywala na smsy dowiedzialem sie kilka minut po fakcie ze byla nie u kolezanki ale z ta kolezanka i jakims chlopakiem w lesie i sie z nim calowala. Jak sie o tym dowiedzialem przez telefon wpadlem w histerie, w nocy przyjechaly do mnie i powiedziala ze nie zaluje ze sie z nim calowala, ze chyba mnie nie kocha, ze cos ja do niego ciagnie, ze cos do niego czuje... Nasza rozmowa to byla jedna wielka histeria i placz. Na drugi dzien spotkalismy sie na spokojnie, powiedziala to samo, zerwalismy kontakt.
Ten typ z ktorym sie calowala jest jej obcy, widziala go pol roku temu na 18stce kolezanki i kilka dni przed tym wszystkim raz w klubie i raz wsrod znajomych i to tyle..
Dwa tygodnie pozniej spotkalismy sie na moja prosbe, mowila ze nie jest z nim ale jest nim zainteresowana i ze jest szczesliwa ale jest jej bardzo zle z tym jak mnie potraktowala ale nie chce ze mna byc bo mnie nie kocha. Powiedzialem jej ze ja kocham i ze bede na nia czekal. 3 dni po tym spotkaniu czekalem na nia pod domem, bylem zrozpaczony i probowalem jej przemowic do rozsadku, mowilem ze sie poglubila, ze jej wybacze ze to nie mozliwe ze tak nagle przestala mnie kochac, ze lzami w oczach mowilem jej o swoich uczuciach a ona miala po prostu wyje**** jakby to nie byla wgl ta sama osoba, nie poznawalem jej. I od tamtego momentu (3 tyg) nie mamy zadnego kontaktu. Od jej siostry wiem ze dalej stoi nasze zdjecie nad jej lozkiem, a w domu w stosunku do rodzicow ktorzy nie rozumieja jej wyboru zachowuje sie jak zbuntowana nastolatka.
Nie wiem co o tym myslec, robie sobie nadzieje ze sie ocknie i bedzie chciala wrocic, kocham ja szalenie.
Planuje w wigilie do niej zadzwonic, zlozyc zyczenia i powiedziec ze ja kocham. Mysle o niej non stop i mam nadzieje... Tylko jaka jest szansa ze wroci? Nie wierze w to ze o mnie nie mysli, ze nie teskni, zawsze tesknila, bylismy prawie nierozlaczni.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Miej godność i nie odzywaj się do niej. Robiąc to, co robisz, tylko poniżasz się. Zachowuj się jak mężczyzna, nie jak rozhisteryzowana baba!

3 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-23 02:10:35)

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Laska Ci mówi prosto w twarz, że nie chce z Tobą być bo Cię nie kocha, a Ty zamiast się odwrócić na pięcie i zachować szacunek do siebie samego, wmawiasz jej, że się POGUBIŁA...
Trąci od Ciebie totalną desperacją, masakra. Gdzie się podziała Twoja godność?

4

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Wcale się nie pogubiła- ona wie co robi. Odpuść i broń Boże na nią nie czekaj, tylko weź się za siebie i swoje życie, ale BEZ niej.
Jak jej z tamtym coś nie wyjdzie, to EWENTUALNIE przypomni sobie o Twoim istnieniu.

5 Ostatnio edytowany przez balin (2017-12-23 10:43:20)

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Kolego co to za kobieta, która będąc w związku całuje się (żeby tylko) z innym? Dziękuj Ty Panu Bogu, że pokazała swoją twarz tak szybko. Pomyśl co by było gdyby poczuła to coś, gdybyście już byli małżeństwem z dziećmi? Uczucia są ślepe i utrudniają nam prawidłowy ogląd rzeczywistości.

6

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Walczac polegniesz bo bedzie to niesprawiedliwa walka w ktorej tylko Ty chcesz walczyc. Zrozum jedno, ona Cie nie kocha nawet jak staniesz na rzesach to nie odzyskasz jej. Czym predzej zrozumiesz, ze musisz odpuscisz tym lepiej dla Ciebie. Wierzac dalej w ten zwiazek bedziesz tylko pikowac w dol. Poczytaj podobne watki, jest ich tu setki, nie jestes sam, takich jak Ty jest tu wielu. Dasz rade. Skup sie na sobie!

7

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
Problem jest taki ze ona jest wrazliwa osoba, zawsze mowila i pokazywala mi ze mnie kocha, to bylo widac i czuc. Kilka dni przed tym wszystkim mowila ze juz teraz by chciala ze mna zamieszkac. Poznala OBCEGO typa i ja od tak poszedlem w odstawke, nie wierze w to ze to na powaznie. Ze niby ona o mnie nie mysli i nie teskni? Po co jej nasze zdecie na lozkiem... Moze i jestem desperatem ale zalezy mi na niej, myslalem ze jednak ktos napisze ze jest duza szansa ze sie poglubila i bedzie zalowac.

8

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Ta jej odmiana niekoniecznie musi być nagła. To tylko Tobie się tak wydaje. Równie dobrze mogła myśleć o tym typie przez te pół roku, albo go regularnie widywać. Niczego nie okazywała, bo nie była pewna czy jej z nim wyjdzie. Teraz okazało się, że tak więc Ty idziesz w odstawkę. Jak małpa - nie puści jednej gałęzi, póki nie złapie mocno kolejnej. Nie mówię, że tak było - to jedna z wersji.

Ale - jakby nie było, zachowaj godność, nie rób z siebie żałosnego pieseczka, bo na to to ona na pewno nie poleci. Takie zachowanie jest żenujące. Robisz tym samemu sobie krzywdę, rujnujesz poczucie własnej wartości.

9

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Również przychylam się do zadania, że zanim to wszystko grzmotło, zbierały się czarne chmury, nawet jak ich nie dostrzegałeś.

Jeśli ona zauroczyła się tamtym, jesteś na straconej pozycji i to, co teraz możesz zrobić, to zachować swoją godność i nie skomleć o miłość. Szczerze powiedziawszy to ja takiej dziewczyny już bym nie chciała i gdzieś miała, czy trzyma jeszcze moje zdjęcie nad łóżkiem, czy nie.

Wierzę, że Ci ciężko, ale nie rób rzeczy, których będziesz w przyszłości żałował.

10

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...
Kowalski95 napisał/a:

Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
Problem jest taki ze ona jest wrazliwa osoba, zawsze mowila i pokazywala mi ze mnie kocha, to bylo widac i czuc. Kilka dni przed tym wszystkim mowila ze juz teraz by chciala ze mna zamieszkac. Poznala OBCEGO typa i ja od tak poszedlem w odstawke, nie wierze w to ze to na powaznie. Ze niby ona o mnie nie mysli i nie teskni? Po co jej nasze zdecie na lozkiem... Moze i jestem desperatem ale zalezy mi na niej, myslalem ze jednak ktos napisze ze jest duza szansa ze sie poglubila i bedzie zalowac.

Każde rozstanie ma swoje etapy. Ty jesteś na tym pierwszym. Nie jesteś w stanie logicznie spojrzeć na te sytuacje bo Twój mózg zaprzecza faktom. Wiele osób to przerabiało i jest to normalne. Chcesz tak żyć kiedy Twoja kobieta dzisiaj z Tobą jest drugiego Cię nie kocha ma kogoś, później wraca i tak w kółko?
Chcesz to próbuj ale takie sytuacje prędzej czy później wykończą Cie psychicznie. Nie wiem ile Twoja partnerka ma lat i nie chce generalizować przez wiek, ale po opisanej sytuacji wydaje mi się, że ona jeszcze nie dojrzała emocjonalnie.

11

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Ja mam 22 lata i to moj drugi powazniejszy zwiazek. Ona ma 19... Juz jak ja poznalem i miala 16 lat to wydawala sie jednak dojrzalsza niz ma w papierach i przez te ponad 3,5 roku nie widzialem w niej nic niedojrzalego.
Czyli z zyczeniami w wigilie tez odpuscic? Pewnie i tak zrobie po swojemu, ale bardzo Wam wszystkim dziekuje.

12

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Gdy Cię czytam, jakoś nie dziwi mnie to co się stało.

13

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

O ile nie doszło do zdrady z twojej strony to twa reakcja naprawdę mnie dziwi.

14

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Nie, nigdy jej nie zdradzilem, nie skrzywdzilem, nic... nawet sie duzo nie klocilismy a jak juz to o glupoty. Bylismy zawsze dla siebie, prawie codziennie.

15

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...
Kowalski95 napisał/a:


Czyli z zyczeniami w wigilie tez odpuscic? Pewnie i tak zrobie po swojemu, ale bardzo Wam wszystkim dziekuje.

Pewnie wyślesz. Ja po rozstaniu też wysyłałem różne rzeczy. Ciężko w tym okresie o godność więc robi się takie rzeczy myśląc, że to coś zmieni i że drugą stronę to cokolwiek interesuje.

16

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Kowalski95. przykre jest to, co Cię spotkało, ale jedynym wyjściem jest pogodzenie się z sytuacją. Dobrze, że przynajmniej trzymasz fason i nie odzywasz sie do niej.
Chcesz złożyć jej życzenia świąteczne, zrób to, ale bez wyznań miłości i łzawych scen. Nie nawiązuj już do tego, co było. Cierpisz, to zrozumiałe, ale daj sobie czas na ochłonięcie i nie czekaj na nią.
Przestań ją idealizować, Wasze zdjęcie w jej pokoju nie ma znaczenia, ona jasno się określiła, przyjmij to do wiadomości i pogódź się. Wygląda na to, że znudził ją poważny związek, czemu trudno się dziwić zważając na jej wiek.
Musisz przez to przejść, a jeśli chcesz zachować twarz, to po prostu odpuść.

17

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Nie rozumien stwierdzenia, że znudził się jej poważny związek. Odkochała się i tyle. Nie jej wina. Głupio z jej storny, że poszła w ślimaka z jakimś facetem, ale wydaje mi się że w tamtym momencie ona już mniej lub bardziej świadomie nie uważała że jest w związku.
I zgadzam się z przedmówcami. Ona nie odkochała się w ciągu kilku godzin czy dni. Nie widziałeś tego, ale dam sobie rękę uciąć że wątpliwości miała od dawna. Podjęła decyzję, sytuacja w lesie utwierdziła ją w tym przekonaniu i koniec.
Złóżenie życzeń nic nie zmieni. Będziesz tylko cierpiał czekając na odpowiedź, a potem jeszcze bardziej czytając zdawkową wiadomość. Będziesz się zadręczał, rozpamiętywał i analizował. Prościej i łatwiej będzie pogodzić się z tym że ona Cię nie chce i ruszyć dalej.

18

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Pewnych zachowań nigdy nie można zrozumieć.
Przyłączam się do większości i zalecam urwanie kontaktu.
Po pierwsze, przestaniesz być postrzegany, jako podnóżek dla niej i przez ewentualne jej następczynie.
Po drugie, nic nie poprawia poziomu własnego ego bardziej, niż świadomość, że tu czy gdzieś tam, jest kilkaset - no, może kilkadziesiąt milionów samotnych pań w wieku byłej. Tak popatrz na rozstanie. I zaraz poczujesz się lepiej. smile

19

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...
Kowalski95 napisał/a:

Zwiazek ...stabilny, .. powazny, bez wiekszych kryzysow, .... Bardzo bardzo dobry kontakt z jej rodzicami i niewiele gorszy jej z moimi.

Dziewczyna ma 19 lat, to bardzo młoda osoba i wygląda na to, że jest jeszcze za młoda na poważny, stabilny związek, trwający do końca życia. Większość ludzi w tym wieku chce szaleć, poznawać ludzi, poznawac zycie, a nawet robić różne głupstwa.
Widocznie jej czas właśnie przyszedł, na taki swoisty bunt wobec stałości i stabilności, jak i na tą chęć młodzieńczego "zaszalenia".
Przykre jednak jest w tym to, że tak Ciebie mamiła, dając fałszywą nadzieję i udając, ze wszystko jest bez zmian. Chodzi mi o ten fragment:

Kowalski95 napisał/a:

przez kilka godzin bylo wspaniale, mowila ze mnie kocha i ze chce ze mna byc, obiecalismy sobie ze troche ozywimy nasz zwiazek bo ostatnio bywalo nudno.
Kolejny dzien prawie caly spedzilismy razem, dobry seks, potem zakupy, utwierdzala mnie w przekonaniu ze mnie naprawde kocha.

To takie nieczyste zagranie z jej strony. Przecież musiała czuć, że jednak nie jest OK, więc po co te wyznania uczuć... Niefajnie to świadczy o tej osobie.

Kowalski95 napisał/a:

5 tygodni temu po malej klotni

- dla Ciebie małej -

Kowalski95 napisał/a:

nagle stwierdzila ze chce przerwy, ze nie wie co czuje itp ale po godzinnej rozmowie przy ktorej zdazylem sie rozkleic twierdzac ze to niemozliwe i co ona wgl wygaduje jednak szybko zmiekla, przeprosila i wszystko wrocilo do normy,

- I Ty uwierzyłeś, że wróciło? Tu dziewczyna Ci mówi, że nie wie co czuje, na co Ty sie rozklejasz, to ona żeby Ciebie uspokoić powiedziała na odczepnego, że jest OK - ale chyba to nie jest takie proste, że ktoś nagle jak mial watpliwości, to nagle ich nie ma? Nie dalo Ci to NIC do myślenia? Tak jakbyś koniecznie chcial żyć w swoim Matrixie, nie przyjmujesz do wiadomości danych ze świata zewnętrznego, ktore nie pasują do niego. Do tej Twojej wizji ideału. W ten sposob, to ona jakby chciała, to mogła Ci nawet przez te całe 3 lata przyprawiać rogi aż do sufitu i nic byś nie wiedział (bo po prostu nie chcialbyś wiedzieć). Sam niestety w tym momencie spowodowałeś, że po tych 5 tygodniach spotkał Ciebie wielki szok. Wypieraleś rzeczywistość i tak sie to właśnie kończy. A jakbyś wysłuchał na spokojnie, z otwartym umysłem, co dziewczyna na prawde do Ciebie wtedy powiedziała, to byś już mógł sie spodziewać tego, co może po takich slowach nadejść.

Kowalski95 napisał/a:

Odwiozlem ja o 19, pozegnalismy sie bardzo ladnie a o 20 miala isc spac do kolezanki. Jednak przez moj niepokoj na to jak odpisywala na smsy dowiedzialem sie kilka minut po fakcie ze byla nie u kolezanki ale z ta kolezanka i jakims chlopakiem w lesie i sie z nim calowala.

Hm, serio uwazasz tą dziewczynę za taką super...? Przed południem jest z Tobą, mówi "kocham", a po południu ślini sie z jakimś gościem po krzakach... Powinna była zerwać z Tobą najpierw, a ona nie dość, że nie zerwała, to jeszcze makaron na uszy nawijała, jak to niby juz wszystko w porządku, jak to jednak kocha... Młoda, bo młoda, ale już by powinna mieć więcej w sobie przyzwoitości i empatii, bo to w koncu nie male dziecko, tylko pełnoletnia panna. Wygląda na to, że albo celowo chciała Ci zrobić przykrość, albo jest zwyczajnie pozbawiona empatii, egoistyczna i nie myśląca o innych ludziach.
A to:

Kowalski95 napisał/a:

Problem jest taki ze ona jest wrazliwa osoba

jest właśnie najlepszy dowód jaki sobie Matrix w glowie wytworzyłeś.
Jak tak sie zachowuje "wrażliwa osoba" to ja bym wolała takich "wrażliwych osób" nigdy w swoim życiu nie spotkać.

Kowalski95 napisał/a:

Ten typ z ktorym sie calowala jest jej obcy, widziala go pol roku temu na 18stce kolezanki i kilka dni przed tym wszystkim raz w klubie i raz wsrod znajomych i to tyle..

Może i nie widywała go czesto, ale wystarczy, że stanowił jakąś odmianę dla niej i wpasował się w jej aktualne potrzeby. Jak ma na ten moment potrzebę "wyszaleć się" to jakikolwiek facet, który by sie nawinął i ją czymś zainteresował, mógłby wchodzić w grę. Z Tobą już się nudziła, a jest młoda i chce sie bawić. Nie jest gotowa do małżeństwa i stateczności. Musisz z tym sie pogodzić.

Kowalski95 napisał/a:

w domu w stosunku do rodzicow ktorzy nie rozumieja jej wyboru zachowuje sie jak zbuntowana nastolatka.

A dlaczego rodzice mają dorosłej osobie dyktowac z kim się ma ona spotykać? Bardzo dziwne, że rodzice w ogóle mogą myśleć o wtrącaniu się w takie kwestie u swojego dorosłego dziecka. To nie ich sprawa i wtrącanie sie w to jest oznaką, że ludzie ci są bezczelni i przekraczają cudze granice, opiniując o kwestiach, w których nieproszeni nie powinni sie w ogóle odzywać. Nie zauważyli może, że ich córeczka nie jest już małym dzieciaczkiem, któremu mamusia z tatusiem wybierają towarzystwo do zabawy? I to od dośc długiego już czasu wink
I czyżby przypadkiem nie pod ich naciskiem dziewczyna z Tobą tyle czasu była? Nawet jak już czuła, że "pije wczorajsze piwo, z którego uleciał gaz" smile Bo może tak chciała sie przypodobać rodzicom, być taką "dobrą córeczką" i spotykać się z "grzecznym chłopczykiem", który budzi aprobatę rodziców? Ale do czasu. W końcu jej to wyszło bokiem, to się zbuntowala, i teraz chce po swojemu życie poznawać, i sobie wybrac chłopaka bez zbędnych nacisków otoczenia.
Rodzice nie mają tu nic do gadania z kim ona chce sobie życie układać. To nie ich życie, żeby mieli je urządzać. Każdy urzadza sam dla siebie, bo kazdy ma tylko jedno - swoje własne - życie.

Kowalski95 napisał/a:

Nie wiem co o tym myslec, robie sobie nadzieje ze sie ocknie i bedzie chciala wrocic, kocham ja szalenie.
Planuje w wigilie do niej zadzwonic, zlozyc zyczenia i powiedziec ze ja kocham. Mysle o niej non stop i mam nadzieje... Tylko jaka jest szansa ze wroci? Nie wierze w to ze o mnie nie mysli, ze nie teskni, zawsze tesknila, bylismy prawie nierozlaczni.

Ale ona dobrze wie, że ją kochasz. Co to da, ze powtórzysz jej to po raz n-ty? Jesteś dla niej elementem życia stalym i niezmiennym, znanym od wielu, wielu lat. Tym sie własnie znudziła, a może i pewien etap życia (nastoletni) dobiega końca, więc kobieta chce zmian. I to zmian radykalnych.
Nic nie zrobisz w związku z tym. Weź to na klatę i nie płaszcz się przed nią, bo to nic nie zmieni. Wręcz przeciwnie, bo może znowu zacznie Cię okłamywać, czy inne jazdy robić. Ona czuje, że chcesz ją opleść niczym bluszcz, wiec szuka ucieczki i to wygląda na to, że nawet sie juz nie liczy za bardzo z Twoimi uczuciami (bo może jej wyszlo bokiem liczenie sie z nimi przez te 3 lata. Jeśli potrafiłeś ją szantażować emocjonalnie tak jak podczas tej rozmowy 5 tyg. temu, w sensie: bo Ty trzęsiesz sie i płaczesz, bo ona coś szczerze powiedziała i ona czuje sie potem winna Twojego stanu, to wycofuje swoje słowa, żebyś się uspokoił. Ale z kolei sama z sobą jest wtedy w fałszu i niezgodzie. Więc też na pewno dobrze sie nie czuła. Może dlatego teraz ma już całkiem w nosie Twoje uczucia, postawiła na bycie szczerą sama ze sobą, nie chce sie do nikogo dopasowywać, ani nikogo "ugłaskiwać".).
Ogółem to oboje macie chyba swoje własne jazdy. Ona ma tendencje do unikania konfrontacji, wycofuje swoje zdanie pod wpływem czyichś nalegań, emocjonalnych szantaży itp. Dlatego jest słaba, bo kłamstwo to domena własnie ludzi slabych. Co boją się powiedzieć co na prawdę myślą. Boją się reakcji otoczenia, więc udaja i są fałszywi. Z kolei Ty, wydajesz sie byc facetem-bluszczem (poczytaj sobie w internecie o tym zjawisku, czy ono Ciebie nie dotyczy?) który ma zapędy do "zagłaskania kotka na śmierć". W głowie sobie tworzysz iluzję: idalnego związku, idealnej dziewczyny. Potem pod to podciągasz rzeczywistość. A jak nie pasuje jedno z drugim, to prawdę wypierasz. No niestety, prawda i tak przyjdzie i da Ci z buta w twarz. Lepiej byś wyszedł, jakbyś nie wypierał, choć może nie byłoby jakoś duzo lepiej, rozstanie zawsze boli, ale jednak na pewno trochę łatwiej. Bo mialbyś i więcej czasu by jakoś sobie wszystko przetrawić pomału. A tak, no to spotkał Cię szok i taki wlaśnie typowy kop w ryj, co sie dzieje zawsze, jak człowiek przez x czasu wypiera rzeczywistość.

20

Odp: Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Dwa miesiące temu zerwał ze mną facet przez SMS po 2,5roku od tak bo stwierdzil że nie kocha. Wiem doskonale co czujesz. Zachowywałam się jak desperatka i wierz mi że w tej chwili to cieszę się że ze mną zerwał bo zrobił mi przysługę. Bo uświadomiłam sobie że nigdy mnie nie szanował i nie docenial. Czy kobieta która kocha całuje się z innym? NIE. czy kobieta która kocha ma co do tego wątpliwości? NIE. Czy warto się starać i rozpaczać w twoim przypadku? NIE. Wierz mi (wiem co mówię) lepiej jest być samemu odchorowac swoje i być spokojnym i szczęśliwym niż być z kimś kto w każdej chwili może nas zostawić bo ma taki kaprys. A im dłużej jesteś w związku z kimś takim to tym bardziej się przyzwyczajasz i angażujesz i później tylko mocniej boli. A masz pewność że ponownie by cię nie zdradziła? (Tak całowanie się to zdrada). Patrz na czyny nie słowa. Trzymaj się dasz radę i jeszcze sobie podziękujesz kiedyś jak odpuścisz wink

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna zostawila mnie od tak w ciagu kilku godzin...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024