Trudna relacja z chłopakiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Trudna relacja z chłopakiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Trudna relacja z chłopakiem

Hej, mam 21 lat. Ponad 6 lat byłam w związku z chłopakiem. Zaczęło się od szkolnej przyjaźni, która szybko przerodziła się w pierwszą miłość. Przez te 6 lat był dla mnie najbliższą osobą na świecie, mimo że zdążyliśmy się pokłócić o każdą możliwą głupotę. Jednak zawsze ostatecznie się godziliśmy. W zeszłym roku studiowaliśmy w miastach oddalonych od siebie o 600km. On w Szczecinie, a ja w Krakowie. Przetrwaliśmy tę próbę czasu i odległości, mimo że widzieliśmy się przez kilka dni raz na 2 miesiące. Natomiast przez wakacje było między nami jak dawniej, czyli spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę. Od tego roku on postanowił przenieść się do Krakowa, bo jak twierdził "chce być blisko mnie". To miał być nowy rozdział w naszym związku. Było między nami idealnie, ale tylko przez pierwsze 2 tygodnie października. Później on wszedł w nowe środowisko, ponieważ studiujemy na całkiem różnych kierunkach. Zaczął mieć czas i pieniądze tylko na picie z kolegami. Zaczął też palić. Rozumiem, że studiowanie ma swoje prawa.. Ale dlaczego on zatracił się w tym do tego stopnia, że mnie odtrącił? Dosłownie z dnia na dzień powiedział mi, że mnie nie kocha i nie chce być już ze mną. Czułam się przez niego odtrącona, więc odpowiedziałam mu, że z mojej strony jest tak samo. Nie kocham go i to koniec. Przez następne tygodnie próbowałam odciąć się od niego i skupić się na studiach. Jednak on pisał smsy, że nie wyobraża sobie nie mieć ze mną kontaktu. W końcu nie wytrzymałam i mu odpisałam. Próbowaliśmy jakoś poukładać naszą relację. Na dzień dzisiejszy wygląda ona tak.. Ja tęsknię za człowiekiem, jakim był gdy go kochałam. Nie wyobrażam sobie być z kimkolwiek innym, ale z każdym dniem trudniej też wyobrazić mi sobie nasz powrót do siebie. A z kolei on odzywa się do mnie prawie codziennie, mimo że pisze krótko i odpowiada monosylabicznie. Za to dużo pisze z jakąś koleżanką ze studiów, która się w nim zakochała i składa mu bezpośrednie propozycje. Chociaż on mówi, że ta dziewczyna mu się nie podoba i nawet gdyby leżała nago w jego łóżku to by jej nie dotknął palcem. Niby traktuje ją jak koleżankę, ale jakoś ma zapisane jej imię z <3. Tak szczerze mówiąc, to szkoda mi jej, bo moim zdaniem jego cieszy w tej relacji tylko to, że ona zadowala jego ego. Wiadomo przecież, że każdy lubi się podobać płci przeciwnej.. Wczoraj wieczorem poszliśmy na piwo, a później oglądaliśmy u niego film. No i mimo że on mnie nie kocha, to pocałowaliśmy się kilka razy z jego inicjatywy. On chciał, żeby sytuacja dalej się rozwijała, ale ja mu odmówiłam. To się obruszył, że jestem uparta, a on przecież tylko chciał, żeby było miło. Późnym wieczorem odprowadził mnie do domu, a że nie chciało mu się wracać po 1 w nocy do siebie, to zgodziłam się, żeby przenocował u mnie na kanapie. No i został. A rano napisała do niego jego koleżanka z pytaniem, co tam u niego, a ten oczywiście pominął fakt wieczoru i noclegu u swojej byłej dziewczyny. Później zjedlismy razem śniadanie i poszlismy jeszcze na spacer. Tak z czysto kobiecego punktu widzenia.. Powiedziałam mu, że okropny z niego palant i nie powinien robić nadziei tej dziewczynie skoro mu się nie podoba. A ze swojego prywatnego punktu widzenia przykro mi, że przez tyle lat był i nadal w dużym stopniu jest dla mnie ważny taki zadufany w sobie dupek.. Co ja powinnam zrobić? Rozum jednocznacznie mówi mi, że powinnam zakończyć tę znajomość, bo inaczej nigdy nie będę gotowa na nowego faceta. A serce.. Ciągnie do niego. Chciałoby przeczekać ten jego okres niezależności i szaleństw, ale z drugiej strony zawsze będzie bolało, bo już zostało przez niego złamane. Chociaż my nigdy do siebie nie pasowaliśmy, to zawsze nam na sobie zależało i jedno drugiemu nie pozwoliło odejść. Co robić..?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trudna relacja z chłopakiem

Przeprowadził się do Krakowa dla Ciebie. Wpadł w nowe towarzystwo. Poznał nowego lachona, w którym prawdopodobnie fascynuje go to, że jest inny niż Ty. Lachon zawrócił mu troszkę w głowie. A on nie wie co zrobić. Z jednej strony jest z Tobą całe swoje świadome życie. I nawet jeśli nie jest to płomienna miłość taka jak na początku to po tylu latach jest przywiązanie, masa wspomnień, wspólne przyzwyczajenia itp. To nie znika z dnia na dzień. Pewnie też boi się co to będzie jak z tamtą mu nie wyjdzie, pewnie perspektywa bycia samemu go przeraża, bo ostatni raz było tak jak był dzieciakiem. Dlatego lawiruje. Podtrzymuje relację z Tobą żeby jakby co móc wrócić i kombinuje z tamtą jednocześnie.
Moim zdaniem to nawet niekoniecznie jest z jego strony wyrachowanie. Pogubił się i brak mu jaj żeby wybrać jedną z was.

3

Odp: Trudna relacja z chłopakiem
Edyta14 napisał/a:

Rozum jednocznacznie mówi mi, że powinnam zakończyć tę znajomość

Rozum dobrze Ci radzi. Słuchaj rozumu.

Zerwaliście, on ma nową laskę, Ciebie trzyma pod ręką diabli wiedzą po co, może na wypadek, jakby mu z tamtą nie wyszło. On chce spedzać z Tobą czas, całuje Cię, a Ciebie to rani, powoduje mętlik w głowie, fałszywe nadzieje. Odetnij sie od niego, bo z tego już nic nie będzie, a widując go zamykasz sobie drogę do wyleczenia się i znalezienia kolejnego partnera.

Kochałaś innego człowieka niz on jest teraz. Może Wasz związek przetrwał właśnie dzięki temu, że był na odległość. Z bliska okazało się, że nic Was nie łączy.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Trudna relacja z chłopakiem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024