Komfort i zasady. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

Temat: Komfort i zasady.

Moja dziewczyna po ponad roku związku zdecydowała się kupić mieszkanie i zamieszkać w nim razem ze mną od początku przyszłego roku.  Dzisiaj przez przypadek wyszła sprawa,  która mocno mnie poraziła. Jej tato ma wpaść ze 2-3 razy na weekendy pomoc Nam przy odnawianiu mieszkania, ona stwierdziła że gdy on wpadnie to mamy spać oddzielnie, żeby nie czuł się niekomfortowo bo ma dosyć silnie tradycyjne poglądy.  Jak wy byście się w takiej sytuacji zachowali?  Czy to nie jest dziecinada?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez evada (2017-12-11 10:49:18)

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:

Moja dziewczyna po ponad roku związku zdecydowała się kupić mieszkanie i zamieszkać w nim razem ze mną od początku przyszłego roku.  Dzisiaj przez przypadek wyszła sprawa,  która mocno mnie poraziła. Jej tato ma wpaść ze 2-3 razy na weekendy pomoc Nam przy odnawianiu mieszkania, ona stwierdziła że gdy on wpadnie to mamy spać oddzielnie, żeby nie czuł się niekomfortowo bo ma dosyć silnie tradycyjne poglądy.  Jak wy byście się w takiej sytuacji zachowali?  Czy to nie jest dziecinada?

dziecinada - nie dziecinada, ja spałabym oddzielnie, jej mieszkanie i jej zasady, wg mnie ona ma rację. Na wygody trzeba poczekać.

Jeszcze mogę dodać, że gdybyś zabrał się za pomaganie (po męsku) przy odnawianiu, to może ten tata nie byby potrzebny do pomocy, ale skoro to tata pomaga, jej mieszkanie, to dostosuj się.

3

Odp: Komfort i zasady.

Dla mnie dulszczyzna totalna bo skoro razem mieszkacie (czy tam bedziecie mieszkac) to wiadomo ze nie bedziecie spac oddzielnie wink Niemniej jednak jak to zostalo wyzej stwierdzone jej dom i jej zasady. Mozesz zawsze powiedzieze ze w takim razie na czas tych weekendow zostajesz jeszcze u siebie bo nie bedziesz bral udzialu w idiotycznej w tym przypadku grze pozorow.

4 Ostatnio edytowany przez evada (2017-12-11 11:01:43)

Odp: Komfort i zasady.

Może tata jeszcze nie wie, że będziecie mieszkać razem.

5

Odp: Komfort i zasady.
evada napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Moja dziewczyna po ponad roku związku zdecydowała się kupić mieszkanie i zamieszkać w nim razem ze mną od początku przyszłego roku.  Dzisiaj przez przypadek wyszła sprawa,  która mocno mnie poraziła. Jej tato ma wpaść ze 2-3 razy na weekendy pomoc Nam przy odnawianiu mieszkania, ona stwierdziła że gdy on wpadnie to mamy spać oddzielnie, żeby nie czuł się niekomfortowo bo ma dosyć silnie tradycyjne poglądy.  Jak wy byście się w takiej sytuacji zachowali?  Czy to nie jest dziecinada?

dziecinada - nie dziecinada, ja spałabym oddzielnie, jej mieszkanie i jej zasady, wg mnie ona ma rację. Na wygody trzeba poczekać.

Jeszcze mogę dodać, że gdybyś zabrał się za pomaganie (po męsku) przy odnawianiu, to może ten tata nie byby potrzebny do pomocy, ale skoro to tata pomaga, jej mieszkanie, to dostosuj się.

Dodatek jest niepotrzebny,  bo pracy jest tak dużo,  a czasu tak mało że nawet we troje będziemy pewnie potrzebować pomocy.

6

Odp: Komfort i zasady.
feniks35 napisał/a:

Dla mnie dulszczyzna totalna bo skoro razem mieszkacie (czy tam bedziecie mieszkac) to wiadomo ze nie bedziecie spac oddzielnie wink Niemniej jednak jak to zostalo wyzej stwierdzone jej dom i jej zasady. Mozesz zawsze powiedzieze ze w takim razie na czas tych weekendow zostajesz jeszcze u siebie bo nie bedziesz bral udzialu w idiotycznej w tym przypadku grze pozorow.

Tyle,  że to w weekendy będzie najwięcej pracy,  ale zaproponowałem że będę wtedy spał u przyjaciela, ewentualnie jeździł na noce do rodziców 100 km.

7

Odp: Komfort i zasady.
evada napisał/a:

Może tata jeszcze nie wie, że będziecie mieszkać razem.

Wie,  bez jego akceptacji nie zamieszkalibysmy razem.

8

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Dla mnie dulszczyzna totalna bo skoro razem mieszkacie (czy tam bedziecie mieszkac) to wiadomo ze nie bedziecie spac oddzielnie wink Niemniej jednak jak to zostalo wyzej stwierdzone jej dom i jej zasady. Mozesz zawsze powiedzieze ze w takim razie na czas tych weekendow zostajesz jeszcze u siebie bo nie bedziesz bral udzialu w idiotycznej w tym przypadku grze pozorow.

Tyle,  że to w weekendy będzie najwięcej pracy,  ale zaproponowałem że będę wtedy spał u przyjaciela, ewentualnie jeździł na noce do rodziców 100 km.

To moim zdaniem najlepsze rozwiazanie.

9 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-11 13:59:51)

Odp: Komfort i zasady.

Dla mnie to jest śmieszne, naprawdę.
W przyszłości jak Was będą odwiedzać, też będziesz musiał chodzić spać do kumpla...?

10

Odp: Komfort i zasady.
Cyngli napisał/a:

Dla mnie to jest śmieszne, naprawdę.
W przyszłości jak Was będą odwiedzać, też będziesz musiał chodzić spać do kumpla...?

Dla mnie trochę też,  stąd ten temat.  W przyszłości raczej już nie będzie nocować.

11

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:

Moja dziewczyna po ponad roku związku zdecydowała się kupić mieszkanie i zamieszkać w nim razem ze mną od początku przyszłego roku.  Dzisiaj przez przypadek wyszła sprawa,  która mocno mnie poraziła. Jej tato ma wpaść ze 2-3 razy na weekendy pomoc Nam przy odnawianiu mieszkania, ona stwierdziła że gdy on wpadnie to mamy spać oddzielnie, żeby nie czuł się niekomfortowo bo ma dosyć silnie tradycyjne poglądy.  Jak wy byście się w takiej sytuacji zachowali?  Czy to nie jest dziecinada?

Dziecinada zwyczajna. Przecież mieszkacie razem - to chyba jest oczywiste dla jej ojca, że śpicie ze sobą, ba, nawet seks uprawiacie. smile jeśli jej ojciec nie miał nic przeciwko waszemu wspólnemu mieszkaniu, to gdzie jest problem?

Dyskomfort nie jest u jej ojca - dyskomfort jest u niej, to nie tatuś ma problem z seksem, tylko ona się wstydzi przed tatusiem smile

12

Odp: Komfort i zasady.

Tak, masz rację.  Ona nawet nie wie jakie ojciec ma zdanie na ten temat, jedynie zakłada.

13

Odp: Komfort i zasady.

Ale tu nikt  nie mowi ze to jest normalne. To jest smieszne i dziecinne ale co zrobic. Mieszkanie nalezy do dziewczyny i ona ma prawo dyktowac swoje warunki. Jacenty zawsze moze podziekowac jej za wspolne mieszkanie i powiedziec ze zgodzi sie na nie dopiero gdy ona dorosnie do tego i nie bedzie sie wstydzic wlasnego chlopaka. Spanie u znajmomego to zreszta tez jakas forma zamanifestowania ze on w tej farsie nie bedzie bral udzialu. Co innego zostaje? Na sile przeciez jej do lozka sie nie polozy.

14

Odp: Komfort i zasady.

No właśnie.
Mogę :
1. Zrezygnować z mieszkania razem
2. Zrobić tak jak ja zaproponowałem
3. Zrobić tak jak ona chce
Tylko 2 wydaje mi się racjonalna i zgodna z moimi uczuciami i emocjami.

15

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:
evada napisał/a:

Może tata jeszcze nie wie, że będziecie mieszkać razem.

Wie,  bez jego akceptacji nie zamieszkalibysmy razem.

może tatuś z córeczką dają ci do zrozumienia (skoro sam nie zorientowałeś się po roku), że z kwiatami w zębach, z flachą w kieszeni powinieneś paść na kolana... no i takie tam pierdoły jak to przystało na tradycyjną RODZINĘ, a nie jakieś bzykanie po kątach!
Ewentualnie tatuś ma wrażliwe uszy i może nie wytrzymałby odgłosów waszej gimnastyki lol

16

Odp: Komfort i zasady.

Bardzo zabawne. Planujemy takie ekscesy,  ale na troszeczkę później. Przecież to oczywiste,  że jakby przyjechał to dzień przerwy w gimnastyce :-D

17

Odp: Komfort i zasady.

Generalnie to zgadzam się z powyższymi uwagami - jej mieszkanie, jej zasady... ale skoro zaczynacie razem mieszkać - to ustaw się na właściwej pozycji, a nie na szarym końcu po tatusiu, wujku, dziadku, kuzynie, przyjacielu z przedszkola,....
Będziecie musieli ustalić zasady wspólnego życia i lepiej byłoby dla waszego związku gdybyście to wy je ustalali, a nie osoby z zewnątrz.
Jeśli nie przekonuje cię ten argument, to poczytaj sobie dyskusję, gdzie mamusia/tatuś partnera mają więcej do powiedzenia w związku, niż rzeczony partner.

18

Odp: Komfort i zasady.

Mnie przekonuje,  ale ona jak na razie jest nieustepliwa.  Tak jak napisałem wyżej tylko te 3 scenariusze wchodzą w grę. Problem w tym,  że ojciec nawet nie wie ze wogole jest taki problem.

19 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-12-12 13:45:48)

Odp: Komfort i zasady.

Jedno ustępstwo, jedna przegrana potyczka to jeszcze nic, możesz jej ustąpisz dla dobrego nastroju wszystkich, ale cisnęłabym dalej tą sprawę, by kolejna akcja w tym stylu była oczywista dla wszystkich stron.
Na pewno nie rezygnowałabym z rocznego związku, tylko dlatego, że tatuś się wciska na trzeciego, co do opcji 2-3 musicie się dogadać tongue
(np. możesz zasugerować, że akurat twoja przyjaciółka ma prawie wolną chatę i rzeczywiście mógłbyś u niej przenocować wink - żartuję, nie wiem jakie twoja dziewczyna ma nerwy)

20

Odp: Komfort i zasady.
Averyl napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Wie,  bez jego akceptacji nie zamieszkalibysmy razem.

może tatuś z córeczką dają ci do zrozumienia (skoro sam nie zorientowałeś się po roku), że z kwiatami w zębach, z flachą w kieszeni powinieneś paść na kolana... no i takie tam pierdoły jak to przystało na tradycyjną RODZINĘ, a nie jakieś bzykanie po kątach!

O to to to! Bardzo możliwe big_smile

Ja nie wiem, co Ty postanowiłeś, Jacenty, ale ja bym się buntowała. Bo jak to będzie wyglądało na dłuższą metę? Za każdym razem jak Tatuś przyjedzie będziecie musieli udawać, że nie śpicie ze sobą? Kurde, dorośli jesteście...

21

Odp: Komfort i zasady.

A jakby taki bunt wg Ciebie miałby wyglądać?  Zrezygnować ze wspólnego zamieszkania?

22

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:

A jakby taki bunt wg Ciebie miałby wyglądać?  Zrezygnować ze wspólnego zamieszkania?

Nie, zostać w mieszkaniu.

23

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:

A jakby taki bunt wg Ciebie miałby wyglądać?  Zrezygnować ze wspólnego zamieszkania?

Sama nie wiem... pewnie próbowałabym o tym rozmawiać, albo wręcz się awanturować. Bo jest o co. To jest dziecinne zachowanie. Ile Twoja dziewczyna ma lat? Jeśli 89 to Twój rocznik, a ona jest w podobnym wieku, to czas chyba wydorośleć.

24

Odp: Komfort i zasady.

... jeszcze jest wersja, że jak będziecie ciężko pracować przy remoncie, to padnięcie umęczeni... i nikt nie zorientuje się, że tym sprytnym sposobem nocowałeś w łóżku z dziewczyną, a nie w domu kolegi, czy rodziców.

25

Odp: Komfort i zasady.

Dziecinada, smieszne i w zyciu bym sie na to nie zgodzila, nie macie kilkunastu lat gdy kolega wpada do kolezanki na noc do mieszkania rodzicow zeby spac odzielnie.

26

Odp: Komfort i zasady.
Cyngli napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

A jakby taki bunt wg Ciebie miałby wyglądać?  Zrezygnować ze wspólnego zamieszkania?

Nie, zostać w mieszkaniu.

I co zrobić?  Spać na podłodze,  to gdzie tu bunt?

27

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

A jakby taki bunt wg Ciebie miałby wyglądać?  Zrezygnować ze wspólnego zamieszkania?

Nie, zostać w mieszkaniu.

I co zrobić?  Spać na podłodze,  to gdzie tu bunt?

Spać w łóżku, tam, gdzie Twoje miejsce.

28

Odp: Komfort i zasady.
Cyngli napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nie, zostać w mieszkaniu.

I co zrobić?  Spać na podłodze,  to gdzie tu bunt?

Spać w łóżku, tam, gdzie Twoje miejsce.

Też dobry pomysł.

Mnie się coś innego ciśnie na myśl - mianowicie, czy aby nie jesteś traktowany jako jej gość, który ma sie dostosować? Jeśli macie mieszkać razem, to powinniście być na równych prawach, a nie, że mieszkanie jest jej, więc Ty musisz robić, co ona każe. Teraz chodzi o odegranie scenki przed tatusiem, ale z czasem różnie może być. Co jeśli się pokłócicie? Wystawi Cię za drzwi, bo to jej mieszkanie i Ty tam nie masz nic do powiedzenia? Będziesz nocował u kumpli za każdym razem, jak wpadnie ktoś z jej rodziny?

Musicie oboje być dorośli. Dziewczyna musi przestać się bać tatusia, czego zupełnie nie rozumiem, w końcu co jej zrobi? Zabroni jej mieszkać z facetem, skoro to jej mieszkanie i sama na nie zarabia? Wydziedziczy ją? Ty za to musisz tupnąć nogą i nie zgadzać się na taką dziecinadę. W końcu jej ojciec wie, że będziecie tam mieszkać razem, więc chyba nie sądzi, ze śpicie w osobnych pokojach/łóżkach??? yikes

Nie zgadzaj się na jej cyrki - bo to są cyrki i nic więcej.

29

Odp: Komfort i zasady.
Cyngli napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nie, zostać w mieszkaniu.

I co zrobić?  Spać na podłodze,  to gdzie tu bunt?

Spać w łóżku, tam, gdzie Twoje miejsce.

Wchodzenie na siłę do łóżka odpada.

30

Odp: Komfort i zasady.
CatLady napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

I co zrobić?  Spać na podłodze,  to gdzie tu bunt?

Spać w łóżku, tam, gdzie Twoje miejsce.

Też dobry pomysł.

Mnie się coś innego ciśnie na myśl - mianowicie, czy aby nie jesteś traktowany jako jej gość, który ma sie dostosować? Jeśli macie mieszkać razem, to powinniście być na równych prawach, a nie, że mieszkanie jest jej, więc Ty musisz robić, co ona każe. Teraz chodzi o odegranie scenki przed tatusiem, ale z czasem różnie może być. Co jeśli się pokłócicie? Wystawi Cię za drzwi, bo to jej mieszkanie i Ty tam nie masz nic do powiedzenia? Będziesz nocował u kumpli za każdym razem, jak wpadnie ktoś z jej rodziny?

Musicie oboje być dorośli. Dziewczyna musi przestać się bać tatusia, czego zupełnie nie rozumiem, w końcu co jej zrobi? Zabroni jej mieszkać z facetem, skoro to jej mieszkanie i sama na nie zarabia? Wydziedziczy ją? Ty za to musisz tupnąć nogą i nie zgadzać się na taką dziecinadę. W końcu jej ojciec wie, że będziecie tam mieszkać razem, więc chyba nie sądzi, ze śpicie w osobnych pokojach/łóżkach??? yikes

Nie zgadzaj się na jej cyrki - bo to są cyrki i nic więcej.

O tym,  żeby się nie zgadzać to doskonle wiem,  tylko po to założyłem temat,  żeby uzyskać podpowiedź jak najlepiej to rozegrać.

31

Odp: Komfort i zasady.
Averyl napisał/a:

... jeszcze jest wersja, że jak będziecie ciężko pracować przy remoncie, to padnięcie umęczeni... i nikt nie zorientuje się, że tym sprytnym sposobem nocowałeś w łóżku z dziewczyną, a nie w domu kolegi, czy rodziców.

To raczej nieprawdopodobne, aż tak ciężko nie będziemy pracować.

32

Odp: Komfort i zasady.

Wszystko wiesz,  ale nic nie robisz.  Rozmawiałeś z nią,  błagałeś,  kłóciłeś,  wymownie milczałeś,... przekazałeś jej już złotą myśl,  że to jest nie do zaakceptowania dla ciebie?  My już nic więcej nie wymyślimy dla ciebie,  musisz chyba wtulić się i naszeptać jej do ucha to wszystko,  z czym się tutaj zgadzasz.
Zaczynam mieć podejrzenie,  że chcesz się poużalać nad sobą, ale w sumie dobrze ci pod jej pantofelkiem.

33

Odp: Komfort i zasady.

Tu rozwiązanie jest tylko jedno. Postawić się i zostać w mieszkaniu. Każda inna opcja jest nie do przyjęcia i stawia Cię w roli kogoś o mniejszych możliwościach i znaczeniu.

34

Odp: Komfort i zasady.

Wątek, kolejny o tym związku, jest dowodem, że podstawowy problem tego związku nie został rozwiązany.

35

Odp: Komfort i zasady.
Wielokropek napisał/a:

Wątek, kolejny o tym związku, jest dowodem, że podstawowy problem tego związku nie został rozwiązany.

podstawowym problemem tego związku jest.   ten związek big_smile

36

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:
Averyl napisał/a:

... jeszcze jest wersja, że jak będziecie ciężko pracować przy remoncie, to padnięcie umęczeni... i nikt nie zorientuje się, że tym sprytnym sposobem nocowałeś w łóżku z dziewczyną, a nie w domu kolegi, czy rodziców.

To raczej nieprawdopodobne, aż tak ciężko nie będziemy pracować.

To może wynajmij ludzi do remontu a dziewczynę zaproś na nocowanie do hotelu.A tatusia rzeczonej do jego domu:)

37

Odp: Komfort i zasady.
Averyl napisał/a:

Wszystko wiesz,  ale nic nie robisz.  Rozmawiałeś z nią,  błagałeś,  kłóciłeś,  wymownie milczałeś,... przekazałeś jej już złotą myśl,  że to jest nie do zaakceptowania dla ciebie?  My już nic więcej nie wymyślimy dla ciebie,  musisz chyba wtulić się i naszeptać jej do ucha to wszystko,  z czym się tutaj zgadzasz.
Zaczynam mieć podejrzenie,  że chcesz się poużalać nad sobą, ale w sumie dobrze ci pod jej pantofelkiem.

Nie wiem czy czytałaś dokładnie,  ale zanim powstał wątek to o tym rozmawialiśmy i dyskutowalismy.  Nawet padł pomysł kompromisu.

38

Odp: Komfort i zasady.
gojka102 napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:
Averyl napisał/a:

... jeszcze jest wersja, że jak będziecie ciężko pracować przy remoncie, to padnięcie umęczeni... i nikt nie zorientuje się, że tym sprytnym sposobem nocowałeś w łóżku z dziewczyną, a nie w domu kolegi, czy rodziców.

To raczej nieprawdopodobne, aż tak ciężko nie będziemy pracować.

To może wynajmij ludzi do remontu a dziewczynę zaproś na nocowanie do hotelu.A tatusia rzeczonej do jego domu:)

Oni za nic w świecie nie chcą żeby ktokolwiek poza nami się dotykał tego mieszkania.

39

Odp: Komfort i zasady.

Jacenty89 - może i rozmawiałeś z nią, ale nic z tego nie wynika. Tak samo tutaj - wrzucamy różne pomysły, przedstawiamy swoje opinie... ale nic z tego nie wynika. Różnica polega na tym, że my sobie tak gadamy jak to na forum, ale to jest twoje życie, twoja przyszłość, twoja relacja z dziewczyną. Nie wiem finalnie jaka jest twoja decyzja, ale to co widać z tej dyskusji... ty chyba sam nie wiesz, co byś chciał. Z jednej strony - chciałbyś być z nią, nocować z nią (skoro macie mieszkać ze sobą), a z drugiej strony - masz poczucie, że musi być tak jak ona sobie tego życzy, wszystkie pomysły odrzucasz, z góry zakładając, że ona nie zaakceptuje ich... to gdzie jest miejsce w waszym związku na jakieś porozumienie, czy konsensus? to jest jednostronny związek?

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:

Oni za nic w świecie nie chcą żeby ktokolwiek poza nami się dotykał tego mieszkania.

Czyli do roboty możesz być, ale do spania to ona ma problem.

Naprawdę ja nie wiem co Ty jeszcze robisz w tym związku. A nie, czekaj, wiem. Robisz za pantofla! Robi z Tobą co chce, a Ty gdzieś zgubiłeś swoje jaja. Przepraszam, ale dziwię Ci się. Nigdy nie chciałabym mieć takiego Faceta, który nie potrafi postawić na swoim, tylko "szuka kompromisu", który wygląda tak, że i tak wychodzi na jej, a Ty udajesz że jest po Twojemu.
Gdzie Twoja godność? Ja po takim tekście trzasnęłabym drzwiami i więcej nie wróciła.

41

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

To raczej nieprawdopodobne, aż tak ciężko nie będziemy pracować.

To może wynajmij ludzi do remontu a dziewczynę zaproś na nocowanie do hotelu.A tatusia rzeczonej do jego domu:)

Oni za nic w świecie nie chcą żeby ktokolwiek poza nami się dotykał tego mieszkania.

A kim są ci mityczni oni?

42

Odp: Komfort i zasady.
gojka102 napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

To może wynajmij ludzi do remontu a dziewczynę zaproś na nocowanie do hotelu.A tatusia rzeczonej do jego domu:)

Oni za nic w świecie nie chcą żeby ktokolwiek poza nami się dotykał tego mieszkania.

A kim są ci mityczni oni?

Dziewczyna i jej tatuś.

Odp: Komfort i zasady.
Cyngli napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Oni za nic w świecie nie chcą żeby ktokolwiek poza nami się dotykał tego mieszkania.

A kim są ci mityczni oni?

Dziewczyna i jej tatuś.

Czyli zapewne prawowici właściciele mieszkania.
Jacenty Tobie zostaje rola współlokatora, wynajmującego pokój, tylko podpisz umowę.

44

Odp: Komfort i zasady.
Cyngli napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Oni za nic w świecie nie chcą żeby ktokolwiek poza nami się dotykał tego mieszkania.

A kim są ci mityczni oni?

Dziewczyna i jej tatuś.

A no to spoko:).Przecież firma zajmująca się remontami na pewno nie zrobi go tak fachowo jak Ty Jacenty i jej tatuś:)

45

Odp: Komfort i zasady.
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Cyngli napisał/a:
gojka102 napisał/a:

A kim są ci mityczni oni?

Dziewczyna i jej tatuś.

Czyli zapewne prawowici właściciele mieszkania.
Jacenty Tobie zostaje rola współlokatora, wynajmującego pokój, tylko podpisz umowę.

Jacenty, podpisz, bo ona już tak dała Ci do zrozumienia, że to jej mieszkanie i ewentualnie tatusia, że przyjdzie co do czego to w ciągu jednego wieczora mozesz wylądować na bruku. Spisz, jakie są warunki, jaki jest okres wypowiedzenia.

Dla mnie cała ta sytuacja jest nienormalna. A dla Ciebie?

46

Odp: Komfort i zasady.

Jacenty89 od ponad roku jesteś w związku z Kobietą, z którą co 3-4 miesiące masz całkowicie inne podejście do ważnych spraw życiowych.
Co 3,4 miesiące zakładasz nowe tematy o tym związku.
Tak się zastanawiam, czemu Ty to robisz?
Chyba tylko, żeby się wygadać pisemnie i tylko tyle.

Ja rozumiem, że związek to nie tylko cacy i miłość, ale Ty masz co 3,4 miesiące odmienne podejście do życia niż Twoja Kobieta.

Tak z ciekawości, wiesz dlaczego z Nią jesteś?
A jak tam tamte tematy, rozwiązały się jakoś, czy "pod dywan zostały zamiecione"-popisałeś sobie tylko tutaj i tyle?

A wracając do tego tematu, na jakiej zasadzie Ty będziesz w tym mieszkaniu?

47

Odp: Komfort i zasady.
Krejzolka82 napisał/a:

Ja rozumiem, że związek to nie tylko cacy i miłość, ale Ty masz co 3,4 miesiące odmienne podejście do życia niż Twoja Kobieta.

to nie jest tak źle, przy najmniej ona wie czego chce od życia tongue

a tak przez ciekawość jak sprawa remontu, zaczęty, skończony? dogadaliście się w temacie?

48

Odp: Komfort i zasady.
Averyl napisał/a:

to nie jest tak źle, przy najmniej ona wie czego chce od życia tongue

a tak przez ciekawość jak sprawa remontu, zaczęty, skończony? dogadaliście się w temacie?

Dokładnie, aczkolwiek fajnie byłoby, gdyby w tym związku jednak dwie osoby wiedziały czego chcą od życia i potrafiły słuchać siebie wzajemnie.
I co najważniejsze, fajnie byłoby, gdyby jednak mieli podobne podejście do życia.
Tak naprawdę Jacenty89 to taki pantoflarz bez swojego zdania.
Znaczy ma swoje zdanie, ale tylko na forum.


A co do remontu, pewnie się nie dowiemy, jak zresztą z innymi problemami, o których tutaj pisał.

49 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-12-21 23:55:33)

Odp: Komfort i zasady.
Krejzolka82 napisał/a:
Averyl napisał/a:

to nie jest tak źle, przy najmniej ona wie czego chce od życia tongue

a tak przez ciekawość jak sprawa remontu, zaczęty, skończony? dogadaliście się w temacie?

Dokładnie, aczkolwiek fajnie byłoby, gdyby w tym związku jednak dwie osoby wiedziały czego chcą od życia i potrafiły słuchać siebie wzajemnie.
I co najważniejsze, fajnie byłoby, gdyby jednak mieli podobne podejście do życia.
Tak naprawdę Jacenty89 to taki pantoflarz bez swojego zdania.
Znaczy ma swoje zdanie, ale tylko na forum.


A co do remontu, pewnie się nie dowiemy, jak zresztą z innymi problemami, o których tutaj pisał.

...wiedzieli czego chcą, umieli słuchać, mieli podobne podejści... oj szalona kobieto, ty chyba piszesz o związku doskonałym big_smile lol big_smile
z dwojga złego to lepiej jak facet jest pod pantoflem, niż kobieta ofiarą tongue
a tak na poważnie to układ do du**, bez większych szans na przyszłość - wiadomo łatwiej komunikować się z forum, niż z własnym partnerem... ale to nie rozwiązuje problemów.
Jacenty mógłbyś zaspokoić grono żądnych wieści kobiet, jak rozwiązałeś problem remontowo-sypialniany.

50

Odp: Komfort i zasady.

Całkiem zapomniałem wogole o istnieniu tego tematu. Pozdrawiam moje ulubione komentatorki szczególnie Krejzolke. Sprawa się sama rozeszła po kościach. Przyspieszylismy z remontem i zakończy się przed moją przeprowadzką.

51

Odp: Komfort i zasady.
Jacenty89 napisał/a:

Całkiem zapomniałem wogole o istnieniu tego tematu. Pozdrawiam moje ulubione komentatorki szczególnie Krejzolke. Sprawa się sama rozeszła po kościach. Przyspieszylismy z remontem i zakończy się przed moją przeprowadzką.

Czyli znowu zamiecione pod dywan. Straszna szkoda.

Odp: Komfort i zasady.
Cyngli napisał/a:

Czyli znowu zamiecione pod dywan. Straszna szkoda.

To samo miałam napisać smile
Czyli nic się nie zmieniło i nie zmieni.

Jacenty, tak szczerze, nie szkoda Ci czasu na ten związek? Miłość miłością, ale tutaj brak podstaw takich jak szacunek. Nie widzisz tego, że ona pomiata Tobą jak i kiedy chce? Zbliżają się święta i koniec roku, dla niektórych to czas podsumowań, przemyśleń, postanowień. Może też skorzystasz z tego czasu i zastanowisz się, czy warto tkwić w czymś, co sprawia że nie do końca jesteś szczęśliwy, o ile w ogóle jesteś....

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2023