amaakar napisał/a:Witam, ponad 3 miesiące temu zostawiła mnie narzeczona. Wyjechałem do Anglii do pracy, a ona miała dojechać do mnie po jakimś czasie, lecz wcześniej miała odbyć praktyki w innym mieście i mieliśmy wspólnie ustalić co dalej, czy ona przyjezdza do mnie czy ja do niej. Po paru dniach pobytu na praktykach zaczeła unikać ze mną kontaktu,
Możesz przyjąć, że to napiszę, jest zgodne ze schematem w 99%? Jak nie to poczytaj inne wątki z podobnym schematem zdarzeń. Sam ocenisz...
Zaczęła unikać kontaktu bo pojawił się boczniak i ona na niego skierowała całą swoją uwagę...
amaakar napisał/a:aż w końcu sie wkurzyłem i zapytałem o co chodzi, powiedziała mi że to koniec. Spotkalismy sie i tylko potwierdziła stanowisko, że mnie juz nie kocha itp, trwało to niby u niej już jakis czas. Przysiegała, że nikogo nie poznała, tylko traktuje mnie jak przyjaciela.
A co miała powiedzieć? że seks z tym boczniakiem jest tak boski że jej hormony buzują? Bała się Twojej reakcji i tego, że zaszargasz jej opinię wśród rodziny i znajomych, albo jeszcze nie była do końca pewna boczniaka. Postanowiła zostawić sobie małą furteczkę do powrotu, jakby tamto skończyło się totalną klapą.
amaakar napisał/a:Na początku się starałem i jednym słowem zrobiłem z siebie idiotę.
Typowe w takiej sytuacji. Wszyscy natychmiast doszukują się w sobie przyczyny rozstania i uważają, że jak natychmiast, radykalnie się zmienią, to jest szansa na powrót... A tymczasem emocje tej drugiej strony ulokowane są już zupełnie gdzie indziej i to staranie to jest już tylko odbierane jako brak jaj.
amaakar napisał/a:Wcześniej mieszkaliśmy razem, troche sie kłociliśmy, ale generalnie związek nie był najgorszy.
Jak zobaczyłem, że ona chce tylko przyjaźni, postanowiłem zerwac kontakt. Pisała do mnie co jakis czas, a ja ją olewałem, nie odpisywałem. Poźniej troche zacząłęm z nią sie kontatkować, ale tylko gdy ona pierwsza napisała. Zdziwiło mnie to, że zaczeła proponować wspólny wylot do Polski, wspólne spotkanie.. Spotkałem sie z nią nie dawno. Spedzilismy miło czas ale tylko jak przyjaciele, miałem wielką ochotę ją przytulić, zlapac za ręke ale czekałem na jej pierwszy krok bo to ona ze mna wtedy zerwała. Wróćiłem do domu, a ona znowu do mnie pisze, proponuje nawet wspólne spedzenie sylwestra, a w styczniu wycieczkę do Londynu. O co w tym może chodzić? czy ona chce jakos powoli to naprawić czy może tylko sie przyjaznić?
Testuje, czy jeszcze ma szanse u Ciebie po tym, jak dostała kopa w zad od boczniaka. Jak to na praktykach, pobzykał i zostawił.
amaakar napisał/a:I tutaj moje pytanie ,czy warto sie starać i pojechać tam do niej na wyżej wymienione terminy? Nie ukrywam, że nadal ją kocham, ale boje sie tego, że to wszystko jest już bez sensu, że kiedyś znów mnie zostawi oraz tego, że może sie przeliczę i jej tak na prawde tylkoo przyjażn chodzi a nie o związek.
To Twoje życie, Ty podejmujesz decyzję. Chcesz dać szansę komuś, komu nie można zaufać, komu tylko zniknąłeś na chwilę, już miała dla Ciebie zastępcę, to ją daj...
amaakar napisał/a: Jak myślicie? Ona chce coś więcej czy raczej?
Nie rozumiem dlaczego tak zajmuje Ciebie co ona chce. Zostawiła Ciebie, chce czegoś więcej, to niech teraz ona wykaże się inicjatywą. Niech pokaże, jak bardzo jej na Tobie zależy. Powinieneś zająć się teraz wyłącznie sobą...
amaakar napisał/a:Próbowałem sie z kims spotkac, ale nic z tego nikogo fajnego nie poznałem, myśle ciągle o niej.
Jak na zawiązek z kimś innym, to dla Ciebie zdecydowanie za wcześnie. Muszą opaść wszystkie emocje, a była stanie się całkowicie obojętną osobą.
Myślenie o ex można w miarę szybko zminimalizować poprzez CAŁKOWITY brak kontaktu i pracę nad swoimi emocjami. Zacznij od siłki, biegania itp. Im więcej wysiłku i potu tym więcej adrenaliny, która wypłucze z mózgu endorfiny. Wtedy proces zdrowienia emocjonalnego postępuje szybciej, niż gdybyś siedział i myślał. No i zero alko... on tylko wzmaga emocje i robi się po nim najgorsze głupoty.