Warto w tej sytuacji walczyć o miłość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

Witam, ponad 3 miesiące temu zostawiła mnie narzeczona. Wyjechałem do Anglii do pracy, a ona miała dojechać do mnie po jakimś czasie, lecz wcześniej miała odbyć praktyki w innym mieście i mieliśmy wspólnie ustalić co dalej, czy ona przyjezdza do mnie czy ja do niej. Po paru dniach pobytu na praktykach zaczeła unikać ze mną kontaktu, aż w końcu sie wkurzyłem i zapytałem o co chodzi, powiedziała mi że to koniec. Spotkalismy sie i tylko potwierdziła stanowisko, że mnie juz nie kocha itp, trwało to niby u niej już jakis czas. Przysiegała, że nikogo nie poznała, tylko traktuje mnie jak przyjaciela. Na początku się starałem i jednym słowem zrobiłem z siebie idiotę. Wcześniej mieszkaliśmy razem, troche sie kłociliśmy, ale generalnie związek nie był najgorszy.

Jak zobaczyłem, że ona chce tylko przyjaźni, postanowiłem zerwac kontakt. Pisała do mnie co jakis czas, a ja ją olewałem, nie odpisywałem. Poźniej troche zacząłęm z nią sie kontatkować, ale tylko gdy ona pierwsza napisała. Zdziwiło mnie to, że zaczeła proponować wspólny wylot do Polski, wspólne spotkanie.. Spotkałem sie z nią nie dawno. Spedzilismy miło czas ale tylko jak przyjaciele, miałem wielką ochotę ją przytulić, zlapac za ręke ale czekałem na jej pierwszy krok bo to ona ze mna wtedy zerwała. Wróćiłem do domu, a ona znowu do mnie pisze, proponuje nawet wspólne spedzenie sylwestra, a w styczniu wycieczkę do Londynu. O co w tym może chodzić? czy ona chce jakos powoli to naprawić czy może tylko sie przyjaznić?

I tutaj moje pytanie ,czy warto sie starać i pojechać tam do niej na wyżej wymienione terminy? Nie ukrywam, że nadal ją kocham, ale boje sie tego, że to wszystko jest już bez sensu, że kiedyś znów mnie zostawi oraz tego, że może sie przeliczę i jej tak na prawde tylkoo przyjażn chodzi a nie o związek. Jak myślicie? Ona chce coś więcej czy raczej? Próbowałem sie z kims spotkac, ale nic z tego nikogo fajnego nie poznałem, myśle ciągle o niej.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

może po prostu zapytaj jaki ma cel? W końcu byliście razem, więc chyba taki temat nie będzie jakąś wtopą wink

3

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
Lady Loka napisał/a:

może po prostu zapytaj jaki ma cel? W końcu byliście razem, więc chyba taki temat nie będzie jakąś wtopą wink


ktos mi mówił, żeby własnie nie pokazywać zainteresowania. W sensie nie gadac nic o związku, nie starać sie o to itp. Bo podobno skoro ona zerwala, to ona raczej musi pokazać, że jej zależy bo inaczej to bedzie takie jakby wybłagane. No nie wiem właśnie, zapytać, tylko co ona odpowie to nie mam pojecia. Czy wgl coś na to odpowie

4

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
Lady Loka napisał/a:

może po prostu zapytaj jaki ma cel? W końcu byliście razem, więc chyba taki temat nie będzie jakąś wtopą wink



Nawet jak zapyta to Ona moze mu nawijac makaron na uszy.Tutaj zasadnicza sprawa sa czyny a nie slowa i do tego przykul bym swoja uwage co do autora wink

5

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

Kolezko musisz wiedziec jedno.Nikt z nas nie da ci zlotej rady co zrobic w tej sytuacji bo bedziesz zalowal ze nas posluchales jak nie wypali.Sa sytuacje w zyciu ktore sami musimy podjac i ty przed nia wlasnie stanales.Co bym zrobil tego nie wiem bo musialbym byc na twoim miejscu i ciesze sie ze mnie tam nie ma.Jezeli chcesz jej wysluchac to tak jak wczesniej pisalem moze to byc prawda co ona chce osiagnac ale moga to byc puste slowa.To jest ryzyko ktore musisz podjac.To ona zawalila sprawe i niech ona teraz zawalczy ale czynami a nie slowami.Szanse mozesz jej dac i sam ocenisz czy jest sa to argumenty ktore daja ci nadzieje ze wszystko idzie w dobrym kierunku.Powodzenia ci zycze w podjeciu decyzji.

6

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

No niby tak, ale skoro ona robi jakieś dziwne podchody to tutaj trzeba sobie zrobić bilans zysków i strat. Ale ja też ogólnie jestem zwolenniczką rozmawiania o wszystkich tematach możliwych, tych łatwych i tych trudnych i tych dziwnych i tak swój związek buduję. Stąd moją pierwszą myslą jest zapytanie. Ciekawa też jestem, jaka byłaby jej reakcja.

Ja mam wrażenie, że ona sobie kogoś znalazła, relacja się posypała i będzie próbowała wrócić. Pytanie do autora, czy chce być kołem zapasowym. Nawet jeżeli nikogo nie miała fizycznie to mogła mieć kogoś na oku. Nie wyszło to wraca. Dla mnie i tak dziwna sytuacja, bo Ty też nie jesteś jej pieskiem, któego można do woli odrzucać, a on i tak wróci na zawołanie.

7

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
Lady Loka napisał/a:

No niby tak, ale skoro ona robi jakieś dziwne podchody to tutaj trzeba sobie zrobić bilans zysków i strat. Ale ja też ogólnie jestem zwolenniczką rozmawiania o wszystkich tematach możliwych, tych łatwych i tych trudnych i tych dziwnych i tak swój związek buduję. Stąd moją pierwszą myslą jest zapytanie. Ciekawa też jestem, jaka byłaby jej reakcja.

Ja mam wrażenie, że ona sobie kogoś znalazła, relacja się posypała i będzie próbowała wrócić. Pytanie do autora, czy chce być kołem zapasowym. Nawet jeżeli nikogo nie miała fizycznie to mogła mieć kogoś na oku. Nie wyszło to wraca. Dla mnie i tak dziwna sytuacja, bo Ty też nie jesteś jej pieskiem, któego można do woli odrzucać, a on i tak wróci na zawołanie.



Zgadzam sie z Toba w 100% i tez jestem zwolennikiem rozmowy w cztery oczy.
Co do drugiej tresci twego postu istnieje taka mozliwosc.

8

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
Lady Loka napisał/a:

No niby tak, ale skoro ona robi jakieś dziwne podchody to tutaj trzeba sobie zrobić bilans zysków i strat. Ale ja też ogólnie jestem zwolenniczką rozmawiania o wszystkich tematach możliwych, tych łatwych i tych trudnych i tych dziwnych i tak swój związek buduję. Stąd moją pierwszą myslą jest zapytanie. Ciekawa też jestem, jaka byłaby jej reakcja.

Ja mam wrażenie, że ona sobie kogoś znalazła, relacja się posypała i będzie próbowała wrócić. Pytanie do autora, czy chce być kołem zapasowym. Nawet jeżeli nikogo nie miała fizycznie to mogła mieć kogoś na oku. Nie wyszło to wraca. Dla mnie i tak dziwna sytuacja, bo Ty też nie jesteś jej pieskiem, któego można do woli odrzucać, a on i tak wróci na zawołanie.


Może i racja, myśle że pojade na tego Sylwestra i tam z nią jakoś pogadam o wszystkim. Tak chyba bedzie najlepiej
Myśle, że tak mogło być jak piszesz, wydaje mi się ,że nikogo nie miała, ale mogła miec kogos na oku bo w końcu poznała tam wiele osób wiec to by sie zgadzało. No właśnie nie chce być kołem zapasowym, a boje się ze tak będzie. Dlatego byłem taki oschły na początku po rozstaniu i jej nie odpisywałem aby po czuła że straciła, ale ostatnio jej odpisuje no i sie spotkałem, ale sam niczego nie zaczynam. Serce mówi by walczyć a rozum, że nie warto.. Boje się, że za jakis czas nawet jak z niąbede to wszystko sie powtórzy i znów mnie zostawi, ale z drugiej strony może akurat byłoby super.

9

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
Szary80 napisał/a:

Kolezko musisz wiedziec jedno.Nikt z nas nie da ci zlotej rady co zrobic w tej sytuacji bo bedziesz zalowal ze nas posluchales jak nie wypali.Sa sytuacje w zyciu ktore sami musimy podjac i ty przed nia wlasnie stanales.Co bym zrobil tego nie wiem bo musialbym byc na twoim miejscu i ciesze sie ze mnie tam nie ma.Jezeli chcesz jej wysluchac to tak jak wczesniej pisalem moze to byc prawda co ona chce osiagnac ale moga to byc puste slowa.To jest ryzyko ktore musisz podjac.To ona zawalila sprawe i niech ona teraz zawalczy ale czynami a nie slowami.Szanse mozesz jej dac i sam ocenisz czy jest sa to argumenty ktore daja ci nadzieje ze wszystko idzie w dobrym kierunku.Powodzenia ci zycze w podjeciu decyzji.

Dzięki za odpowiedź, no właśnie sam musze zdecydować, ale kompletnie nie wiem dlatego postanowiłem tutaj napisać. Dziwna sprawa i skomplikowana troche, musze poczekać i zobaczyć jak to sie potoczy..

10

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

Albo ma więź i jeszcze się nie wypaliło wink

Obejrz filmik hmm
Kiedyś kolega mi wspominał o filmiku typa 'Marchel' jak pamiętam coś o wyzwaniu po zerwaniu, niedawno sam go obejrzałem. Facet większość filmików i swoich teorii na tym opiera żeby być wyzwaniem dla drugiej strony i po części coś w tym jest. Dobrze opisał jak zachowywać się żeby za bardzo nie okazać że to Tobie zależy. Jakich słów lepiej użyć w takim przypadku jak Twój i na jakie aspekty zobaczyć trzeźwym wzrokiem. Możesz sam zauważyć że jak nie naciskasz i olewasz to się kontaktuje z Tobą. W momencie jak okażesz że jest górą, to szybko może się zmienić. Musisz sam zdecydować czy chcesz wrócić i dlaczego. To taka mała wojna będzie i po części manipulacja Nią, a raczej wywarcie presji wewnętrzne, żeby sama przegryzła się z tym że chce wrócić bez otwartego z Twojej strony że chcesz powrotu. wink
Życzę powodzenia i opisz jak sytuacja, nauczka dla innych na przyszłość będzie wink

11

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
kometa0000 napisał/a:

Albo ma więź i jeszcze się nie wypaliło wink

Obejrz filmik hmm
Kiedyś kolega mi wspominał o filmiku typa 'Marchel' jak pamiętam coś o wyzwaniu po zerwaniu, niedawno sam go obejrzałem. Facet większość filmików i swoich teorii na tym opiera żeby być wyzwaniem dla drugiej strony i po części coś w tym jest. Dobrze opisał jak zachowywać się żeby za bardzo nie okazać że to Tobie zależy. Jakich słów lepiej użyć w takim przypadku jak Twój i na jakie aspekty zobaczyć trzeźwym wzrokiem. Możesz sam zauważyć że jak nie naciskasz i olewasz to się kontaktuje z Tobą. W momencie jak okażesz że jest górą, to szybko może się zmienić. Musisz sam zdecydować czy chcesz wrócić i dlaczego. To taka mała wojna będzie i po części manipulacja Nią, a raczej wywarcie presji wewnętrzne, żeby sama przegryzła się z tym że chce wrócić bez otwartego z Twojej strony że chcesz powrotu. wink
Życzę powodzenia i opisz jak sytuacja, nauczka dla innych na przyszłość będzie wink


dzięki za rade, a zobacze jutro te filmiki smile  no i w sumie sie zastanawiam na tą rozmową, bo wtedy pokaże, że mi zależy, ale z drugiej strony moge sie sam nic nie doswiedzieć. Opisze wszystko co i jak, ale to jeszcze pewnie troche potrwa

12

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

Moim zdaniem nie pokażesz tongue
bo to zależy od tego, jak taką rozmowę poprowadzisz. Bo zawsze możesz powiedzieć coś w stylu "słuchaj, ale zerwałaś ze mną x czasu temu, a teraz nagle piszesz. Ja nie chcę kontaktu po zerwaniu i nie chcę się z Tobą przyjaźnić, więc kobieto weź powiedz, o co Ci właściwie chodzi". Dla mnie to taki dosyć neutralny tekst, a jednak ona będzie musiała się określić co do tego, o co jej chodzi.

Co do bycia wyzwaniem to to manipulacja drugą osobą. Wszelkiego rodzaju techniki na podryw i nie na podryw, jak utrzymać drugą osobę przy sobie są niczym poza manipulowaniem emocjami i uczuciami tej drugiej osoby. Stawiam zawartość mojego konta bankowego, że gdyby trafić na kogoś, kto doskonale zna swoją wartość i potrafi żyć sam i w parze, to te wszystkie techniki nie zadziałają, bo ta osoba stwierdzi "ok, nie zależy mu, idę dalej".

13

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
amaakar napisał/a:

Witam, ponad 3 miesiące temu zostawiła mnie narzeczona. Wyjechałem do Anglii do pracy, a ona miała dojechać do mnie po jakimś czasie, lecz wcześniej miała odbyć praktyki w innym mieście i mieliśmy wspólnie ustalić co dalej, czy ona przyjezdza do mnie czy ja do niej. Po paru dniach pobytu na praktykach zaczeła unikać ze mną kontaktu,


Możesz przyjąć, że to napiszę, jest zgodne ze schematem w 99%? Jak nie to poczytaj inne wątki z podobnym schematem zdarzeń. Sam ocenisz...
Zaczęła unikać kontaktu bo pojawił się boczniak i ona na niego skierowała całą swoją uwagę...

amaakar napisał/a:

aż w końcu sie wkurzyłem i zapytałem o co chodzi, powiedziała mi że to koniec. Spotkalismy sie i tylko potwierdziła stanowisko, że mnie juz nie kocha itp, trwało to niby u niej już jakis czas. Przysiegała, że nikogo nie poznała, tylko traktuje mnie jak przyjaciela.

 
A co miała powiedzieć? że seks z tym boczniakiem jest tak boski że jej hormony buzują? Bała się Twojej reakcji i tego, że zaszargasz jej opinię wśród rodziny i znajomych, albo jeszcze nie była do końca pewna boczniaka. Postanowiła zostawić sobie małą furteczkę do powrotu, jakby tamto skończyło się totalną klapą.

amaakar napisał/a:

Na początku się starałem i jednym słowem zrobiłem z siebie idiotę.

   
Typowe w takiej sytuacji. Wszyscy natychmiast doszukują się w sobie przyczyny rozstania i uważają, że jak natychmiast, radykalnie się zmienią, to jest szansa na powrót... A tymczasem emocje tej drugiej strony ulokowane są już zupełnie gdzie indziej i to staranie to jest już tylko odbierane jako brak jaj.

amaakar napisał/a:

Wcześniej mieszkaliśmy razem, troche sie kłociliśmy, ale generalnie związek nie był najgorszy.
Jak zobaczyłem, że ona chce tylko przyjaźni, postanowiłem zerwac kontakt. Pisała do mnie co jakis czas, a ja ją olewałem, nie odpisywałem. Poźniej troche zacząłęm z nią sie kontatkować, ale tylko gdy ona pierwsza napisała. Zdziwiło mnie to, że zaczeła proponować wspólny wylot do Polski, wspólne spotkanie.. Spotkałem sie z nią nie dawno. Spedzilismy miło czas ale tylko jak przyjaciele, miałem wielką ochotę ją przytulić, zlapac za ręke ale czekałem na jej pierwszy krok bo to ona ze mna wtedy zerwała. Wróćiłem do domu, a ona znowu do mnie pisze, proponuje nawet wspólne spedzenie sylwestra, a w styczniu wycieczkę do Londynu. O co w tym może chodzić? czy ona chce jakos powoli to naprawić czy może tylko sie przyjaznić?

Testuje, czy jeszcze ma szanse u Ciebie po tym, jak dostała kopa w zad od boczniaka. Jak to na praktykach, pobzykał i zostawił.

amaakar napisał/a:

I tutaj moje pytanie ,czy warto sie starać i pojechać tam do niej na wyżej wymienione terminy? Nie ukrywam, że nadal ją kocham, ale boje sie tego, że to wszystko jest już bez sensu, że kiedyś znów mnie zostawi oraz tego, że może sie przeliczę i jej tak na prawde tylkoo przyjażn chodzi a nie o związek.

To Twoje życie, Ty podejmujesz decyzję. Chcesz dać szansę komuś, komu nie można zaufać, komu tylko zniknąłeś na chwilę, już miała dla Ciebie zastępcę, to ją daj...

amaakar napisał/a:

Jak myślicie? Ona chce coś więcej czy raczej?


Nie rozumiem dlaczego tak zajmuje Ciebie co ona chce. Zostawiła Ciebie, chce czegoś więcej, to niech teraz ona wykaże się inicjatywą. Niech pokaże, jak bardzo jej na Tobie zależy. Powinieneś zająć się teraz wyłącznie sobą...

amaakar napisał/a:

Próbowałem sie z kims spotkac, ale nic z tego nikogo fajnego nie poznałem, myśle ciągle o niej.

Jak na zawiązek z kimś innym, to dla Ciebie zdecydowanie za wcześnie. Muszą opaść wszystkie emocje, a była stanie się całkowicie obojętną osobą.
Myślenie o ex można w miarę szybko zminimalizować poprzez CAŁKOWITY brak kontaktu i pracę nad swoimi emocjami. Zacznij od siłki, biegania itp. Im więcej wysiłku i potu tym więcej adrenaliny, która wypłucze z mózgu endorfiny. Wtedy proces zdrowienia emocjonalnego postępuje szybciej, niż gdybyś siedział i myślał. No i zero alko... on tylko wzmaga emocje i robi się po nim najgorsze głupoty.

14

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

Lepiej powiedzieć że minęło trochę czasu i nie wiesz czy tego chcesz i jeśli Ona tego chce to możecie spróbować. Ale Ona musi wyjść z inkcjatywą tego tematu wink
Bardzo trafne określenia od Pana wyżej. Poczytaj w necie o aspektach na które warto zobaczyć przed powrotem wink
Mogła Ci o wielu rzeczach nie powiedzieć przez co chcesz wrócić.
Ja np. Swojej kobiecie powiedziałem i popełniłem następnie wszystkie możliwe błędy przed co nie mam szans żebyśmy do siebie wrócili od jej strony i dochodzi strona jej rodziny, która bardzo pilnuje żeby nie miała ze mną kontaktu. Masz wolne pole do popisu

15 Ostatnio edytowany przez Ginger witch (2017-12-11 22:13:33)

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

Jestem w bardzo podobnej sytuacji i powiem Ci tak, jeśli wciąż ją kochasz to walcz o was! Być może decyzja o zerwaniu była pochopna, spraw aby było miło, nic na siłę. Cierpliwie czekaj na krok z jej strony, ale jednocześnie bądź taki, jak kobieta by chciała żebyś był. Mów, że ładnie wygląda, może staraj się wykonać jakiś mały gest typu przypadkowe złapanie za rękę (muśnięcie), takie małe rzeczy czasem potrafią dużo zdziałać. Ja wierzę, że do siebie wrócicie, że ona Cie kocha (tak jak mój były mnie). Pamiętaj, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana wink

Poza tym, nie masz nic do stracenia

16

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
Ginger witch napisał/a:

Jestem w bardzo podobnej sytuacji i powiem Ci tak, jeśli wciąż ją kochasz to walcz o was! Być może decyzja o zerwaniu była pochopna, spraw aby było miło, nic na siłę. Cierpliwie czekaj na krok z jej strony, ale jednocześnie bądź taki, jak kobieta by chciała żebyś był. Mów, że ładnie wygląda, może staraj się wykonać jakiś mały gest typu przypadkowe złapanie za rękę (muśnięcie), takie małe rzeczy czasem potrafią dużo zdziałać. Ja wierzę, że do siebie wrócicie, że ona Cie kocha (tak jak mój były mnie). Pamiętaj, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana wink

Poza tym, nie masz nic do stracenia

Raz chce walczyć a raz nie. Dlatego ja sam nic nie robie w tej sprawie, czekam na jej inicjatywe. Zobaczymy co dalej, może ten sylwester bedzie jakimś przełomem, to sie okaże, albo nie zdarzy się nic. Gorzej jak tylko o przyjaźń jej chodzi

17

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

Witam, postanowiłem zawalczyć.. Spotkaliśmy sie w tego Sylwestra. Zabawa była udana, miło spędzalismy czas. Nad ranem kładliśmy sie spać w jednym łożku, ona wynajmuje pokój także gdzie indziej spac nie mogłem, przytuleni, to był pierwszy krok do "odbudowy związku", następnie zacząłem ją całować no i wtedy sie zaczeło. Powiedziała, że zdania nie zmienia i chce tak jak to było przez nią mówione, jestem dla niej bardzo bliski ale tylko przyjacielem. Zaczeliśmy wtedy gadać, powiedziałem że całe te zaproszenie na Sylwka itp odebrałem jako jej starania o powrót. Nastepnego dnia czyli wczoraj też miło spędziliśmy, gdy szedłem na pociąg, złapałem ją za ręke, a ona nie protestowała. Gdy przyszła pora pożegania to ona się rozpłakała i zaczeła mnie przepraszać, że ona nie umie mi dać miłości i czuje sie bardzo żle z tym, bo wie ze ja ją kocham ale ona tego nie umie odwzajemnić.. Wróciłem do domu z jednej strony szcześliwy bo czułem sie przez te dwa dni tak jak 3 lata temu gdy zaczeliśmy być razem, ale z drugiej strony taki załamany jestem, dokładnie tak jak ze mna zerwała cztery miesiące temu. Później napisała mi ze mnie przeprasza itp, ze widzi to, że ją kocham tak na serio itp, mówiła również, że nigdy nie chciała mnie zranić. Wychodzi na to ze tutaj juz chyba nie ma szans na ten związek, ale z drugiej strony jest jeszczze nadzieja po tym, co sie działo np te chodzenie za ręke i takie tam..

18 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2018-01-02 20:44:12)

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
amaakar napisał/a:

[...]Powiedziała, że zdania nie zmienia i chce tak jak to było przez nią mówione, jestem dla niej bardzo bliski ale tylko przyjacielem. [...]

[...]Gdy przyszła pora pożegania to ona się rozpłakała i zaczeła mnie przepraszać, że ona nie umie mi dać miłości i czuje sie bardzo żle z tym, bo wie ze ja ją kocham ale ona tego nie umie odwzajemnić [...]

Czasem pragnienia przysłaniają nam fakty. Nie umiemy przyjąć, że ktoś nie odwzajemnia naszych uczuć. I że ma do tego najświętsze prawo...
Ta dziewczyna daje Ci do zrozumienia, że nie potrafi przekroczyć tej granicy między zażyłością i przyjaźnią a miłością do Ciebie. Czy potrafisz pozostać wyłącznie jej przyjacielem i czy taka rola jest dla Ciebie wystarczająca?

19 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-01-02 20:44:03)

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
amaakar napisał/a:

Wychodzi na to ze tutaj juz chyba nie ma szans na ten związek, ale z drugiej strony jest jeszczze nadzieja po tym, co sie działo np te chodzenie za ręke i takie tam..

Tak się zastanawiam ile jeszcze potrwa ten cyrk. Ona Ciebie nie kocha, ale tam dobrze mieć przyjaciela - może i dojdziecie do "fuckfriend" (bo musi gdzieś rozładować emocje), dopóki nie pozna kogoś z kim chciałaby stworzyć związek. Ty nadal coś do Niej czujesz i robisz naciski emocjonalne przez co wprowadzasz Ją w poczucie winy...

20

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
aurora borealis napisał/a:
amaakar napisał/a:

[...]Powiedziała, że zdania nie zmienia i chce tak jak to było przez nią mówione, jestem dla niej bardzo bliski ale tylko przyjacielem. [...]

[...]Gdy przyszła pora pożegania to ona się rozpłakała i zaczeła mnie przepraszać, że ona nie umie mi dać miłości i czuje sie bardzo żle z tym, bo wie ze ja ją kocham ale ona tego nie umie odwzajemnić [...]

Czasem pragnienia przysłaniają nam fakty. Nie umiemy przyjąć, że ktoś nie odwzajemnia naszych uczuć. I że ma do tego najświętsze prawo...
Ta dziewczyna daje Ci do zrozumienia, że nie potrafi przekroczyć tej granicy między zażyłością i przyjaźnią a miłością do Ciebie. Czy potrafisz pozostać wyłącznie jej przyjacielem i czy taka rola jest dla Ciebie wystarczająca?

to prawda.. niestety nie potrafie. Ona sie odzywa dalej, dzwoni gadamy ale faktycznie chce abym byl tylko przyjacielem. No ja w sumie nie chce urywac kontaktu ale wiem, że chciałbym cos wiecej niz tylko przyjazn. Musze odpuscic i tyle, ograniczyc kontakt po prostu.

21

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?
Leśny_owoc napisał/a:
amaakar napisał/a:

Wychodzi na to ze tutaj juz chyba nie ma szans na ten związek, ale z drugiej strony jest jeszczze nadzieja po tym, co sie działo np te chodzenie za ręke i takie tam..

Tak się zastanawiam ile jeszcze potrwa ten cyrk. Ona Ciebie nie kocha, ale tam dobrze mieć przyjaciela - może i dojdziecie do "fuckfriend" (bo musi gdzieś rozładować emocje), dopóki nie pozna kogoś z kim chciałaby stworzyć związek. Ty nadal coś do Niej czujesz i robisz naciski emocjonalne przez co wprowadzasz Ją w poczucie winy...

masz racje co raz bardziej to dostrzegam..

22

Odp: Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

Nie ograniczyć tylko zerwać. Całkowicie. W przeciwnym razie zamęczysz się na amen.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Warto w tej sytuacji walczyć o miłość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024