jak byc bardziej konsekwentną? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » jak byc bardziej konsekwentną?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: jak byc bardziej konsekwentną?

Cześć,
pisałam tu wcześniej kilka tematów, jednak ten ostatnio nie daje mi za wygraną.

Jak być bardziej konsekwentnym w działaniu?
Mówię tu o sprawach osobistych i o zawodowych.

Powiem tak, jestem dorosła,od ilku lat dopiero sama zaczelam wykazywać inicjatywę, nie pytać się mamy czy koleżanek- jeśli coś okaże się błędęm będzie to mój błąd.Problem w tym, że takjak pisałam, terazprzez semestr siedzę tylko w domu, robię dyplom, dałam sobie czas plus chcę się zapisać na prawo jazdy, chodzę na silownie, co dwa dni. Czasem spotykam się ze znajomymi.
Mam duzy problem, bo nie potrafię sama zorganizować sobie czasu, w znaczeniu, nie jestem konsekwentna w działaniu. Nie potrafię wysiedzieć i zrobić np tyle ile chcę, wiedząc, że mam póxniej wolny czas, albo lekcje jazdy za 2 dni.
Dyplom wymaga ode mnie skupienia, siedzenia, zaprojektowania, opisania. Wiem, nie chce tutaj popadac w jakies paranoje, ale nie potrafie sobie z tym poradzić.
Tak samo jak z życiem prywatnym.
Mam wrazenie, ze jedno odbija sie od drugiego. Ze postawilam sobie jakas granice, ze kiedy skoncze dyplom to uda mi się w zwiazkach. Że jesli sie obronie, to nie bede taka pospinana, taka grzeczna, bede bardziej konsekwentna i moze mi się uda.

Jestem na dziwnym etapie życia i nie wiem czy po prostu nie jest to tylko 'etap'ktory sie skonczy, czy po prostu ja we wszystkim jestem taka jałowa.
Nie potrafie wstać o 8- wstake o 9-9:30. Chce schudnac a jem i tak słodycze. WIecie o co chodzi. Chce schudnac 5 kg - chudne 3 kg i odpuszczam.

Wlasnie to odpuszczanie i niedociaganie do 100 %mam wrazenie, ze jest problemem. Tak jakbym 'bala sie' lub nie miala tyle wewnetrznej woli.
Oczywiscie nikt tego nie rozumie poza mną, bo to jestem ja. Rodzice uwazaja zejestem super. A ja np wiem, ze praca w nocy, zero chlopaka, jakies dziwne sytuacje konczace sie zlamanym sercem także wynikaja z mojego zachowania- jakby z braku konsekwencji. Moze czasem jestem odbierana jako 'gracz' bo nikt mi nie wejdzie na glowe, natomiast mam problem z komunikacja.


Po prosty mam wrazenie, ze potrzebuje kopa od życia, od rzeczywistosci, że każda znajomość ciagne do jakiegos punktu krytycznego, gdzie obydwoje zaczynamy sie znudów olewać i to sie rozpływa... Mam wrazenie, ze to tez moja wina... Nie wiem o co chodzi...

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2017-11-09 11:15:58)

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?

Czytam większość Twoich tematów i mam wrażenie, że Ty sobie bardzo sama tworzysz problemy. Za dużo myślisz, za mało robisz.
Masz coś do zrobienia to siadaj i to zrób. Tutaj nie ma wielkiej filozofii i raczej nikt Ci takiej nie napisze.
Prawda jest taka, że jak już przysiądziesz i zaczniesz coś robić to jest prościej. Najtrudniej jest zacząć, bo myśli uciekają. No i tutaj wykorzystaj to, co działa na Ciebie. Ja mam zawsze koło siebie dzbanek herbaty w czajniku z podgrzewaczem, jakąś delikatną muzykę puszczam, czasami zapachową świeczkę. Chodzi o to, zeby wyrabiać sobie nawyki. Ja jak zaczynam ogarniać herbatę to mój móżg już czuje, że o, idzie praca.
Plus ja mam swój włąsny system 45min nauki i 15min przerwy, mam wrażanie, że jestem wtedy bardziej produktywna.

Ale tak jak mówię, to jest kwestia wypracowania w sobie schematów i musisz to zrobić sama.

edit.
Tak samo w kwestii relacji i jakichś planów. Musisz sama w sobie wypracować konsekwencję.
Znajomości mają to do siebie, że czasami się rozmywają. Mam takiego przyjaciela, z którym widzę się może 2 razy w roku, ale wiem, że jak do niego napiszę z jakimś problemem, to mi pomoże.
Nie musi być tak samo intensywnie jak na początku znajomości. Tylko tego się po prostu trzeba nauczyć będąc w relacjach. Niektóre się rozmyją, inne nie.

3

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?
Lady Loka napisał/a:

Czytam większość Twoich tematów i mam wrażenie, że Ty sobie bardzo sama tworzysz problemy. Za dużo myślisz, za mało robisz.
Masz coś do zrobienia to siadaj i to zrób. Tutaj nie ma wielkiej filozofii i raczej nikt Ci takiej nie napisze.
Prawda jest taka, że jak już przysiądziesz i zaczniesz coś robić to jest prościej. Najtrudniej jest zacząć, bo myśli uciekają. No i tutaj wykorzystaj to, co działa na Ciebie. Ja mam zawsze koło siebie dzbanek herbaty w czajniku z podgrzewaczem, jakąś delikatną muzykę puszczam, czasami zapachową świeczkę. Chodzi o to, zeby wyrabiać sobie nawyki. Ja jak zaczynam ogarniać herbatę to mój móżg już czuje, że o, idzie praca.
Plus ja mam swój włąsny system 45min nauki i 15min przerwy, mam wrażanie, że jestem wtedy bardziej produktywna.

Ale tak jak mówię, to jest kwestia wypracowania w sobie schematów i musisz to zrobić sama.


tak bo ja mam takak tendencje do mówienia dużo. ale też z drugiej strony jak przysiądę to i tak zrobie.
tylko u mnie trudno jest wlasnie o takie skupienie.
nie chodiz nawet o takie coś jak herbata ale po prostu mam wewnetrzny zgrzyt.

zasiadam i robie ale zawsze cos mi przeszkodzi. siostra wejdzie do pokoju, bedzie mieć żal na życie to bede musiala stracic pol dnia na ogarnianie jej.

nie mowie ze tak nie mam, nie mowie ze nikomu nie pomagam.
ale zawsze cos mi przeszkadza. jak chce sie skupic na 100 % a musze wypracować sobie taki mechanizm, kóry by nie byl podatny na nic.

moze jakies ksiazki o konsekwencji, planowaniu polecasz?

dziękuję smile

4

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?

Nic nie umiem polecić, bo nic takiego nie czytałam. Nie wierzę w skuteczność poradników.
Naprawdę uważam, że to kwestia wewnętrznego nastawienia. Naucz resztę domowników, że jak siedzisz i coś robisz to np. 2h mają Ci nie przeszkadzać. To naprawdę jest kwestia nawyków. Bo skupienie raz będzie większe raz mniejsze. Raz przesiedzisz godzinę i zrobisz jedną rzecz, a raz w 20min zrobisz wszystko. Zależy od dnia. Mniej myśl, więcej działaj wink

5

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?
Lady Loka napisał/a:

Nic nie umiem polecić, bo nic takiego nie czytałam. Nie wierzę w skuteczność poradników.
Naprawdę uważam, że to kwestia wewnętrznego nastawienia. Naucz resztę domowników, że jak siedzisz i coś robisz to np. 2h mają Ci nie przeszkadzać. To naprawdę jest kwestia nawyków. Bo skupienie raz będzie większe raz mniejsze. Raz przesiedzisz godzinę i zrobisz jedną rzecz, a raz w 20min zrobisz wszystko. Zależy od dnia. Mniej myśl, więcej działaj wink


dzieki za taka radę.
mój plan jest taki- praca nad dyplomem, obrona, znaleznienie pracy, wypprowadzka i pozniej zobaczymy jak się zycie osobiste ułoży.

teraz jestem w takim kociokwiku , że nie ogarniam moich relacji z facetami... mam wrażenie, że albo ja jestem prowadzana we friendzone, albo ktos mysli, ze ja go prowadzam we friendzone-  i koniec końców zaczynamy siebie olewać i nie ma tej znajomości.
ja mam taka tendencje, z która nauczylam sie żyć, że nie wracam do przezlosci. jesli np ktos mnie olal dla jakiejs innej dziewczyny to po roku czy dwóch jak łaskawie i cos chce ode mnie to ja nie wracam. czy dobrze postepuje? a moze powinnam byc bardziej lajtowa ?

6

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?

Musisz popracować nad podzielnością uwagi ogólnie w życiu. Bo ja też mam sporo pracy (uczelnia + praca w 3 miejscach), a jednak z facetem sobie radzę, chociaż na początku znajomości też wsadziłam go w friendzone smile
A to czy pozwolisz facetom wracać czy nie, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Jeżeli to jacyś randomowi faceci, to po co Ci oni w życiu. Jeżeli to jakiś przyjaciel, bliski znajomy, to ja bym rozważała. Otaczaj się takimi ludźmi, jakimi chcesz.

7

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?

mam jakies beznadziejne schematy , ktore sobie przez lata wypracowałam nie wiem z jakiej racji.
czasem czuje, ze zyje w swiecie czarno- bialym a nie w odcieniach szarosci.

tak, podzielnosc uwagi by mi sie przydała. nie wiem jak mam to ogarnac.

8

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?

No to zmieniaj schematy, które Ci się nie podobają. Nikt tego za Ciebie nie zrobi. I też nikt nie powie Ci dokładnie w jaki sposób krok po kroku.

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?

Poradniki działają, trzeba czytać dobre i po pierwsze nastawienie pozytywne, bo jak ma się z góry założenie, że coś nie działa to nie może zadziałać bo nie pozwolimy temu zadziałać tłamsząc to na początku. U większości ludzi brak konsekwencji, chociaż czego by o sobie nie pisali to wynik lenistwa. Np. moja mama ma 50 lat i wzięła sobie psa. Wszyscy jej mówią, że musi go wychowywać, być wobec niego konsekwentna bo to ona chciała psa a pies się jej nie słucha. Chodzi po wszystkich i biadoli jak to pies się nie słucha. Jak była na 3 dni u nas i jej z mężem pokazaliśmy, że pies potrafi się super słuchać wystarczy poświęcić mu czas i być konsekwentnym to przyznała się. Pytamy się, czy zawsze tak jak z mamą rozmawialiśmy, mama każe psu usiąść przed drzwiami, zostać, przejść przez drzwi i zawołać psa tak jak go nauczyliśmy. Przyznała się, że jej się nie chce. Nie wychodzi z psem żeby się wybiegał, to labrador. Dwa razy byli w lesie. Fakt, że mieszkają w domu, ale pomimo tego ten pies potrzebuje, jak każdy, żeby poświęcać mu czas, bawić się z nim, a jej się nie chce. Masakra, żałujemy, że się zgodziliśmy na tego Psa dla mamy. Tata był przeciwny i teraz to wypomina a mamie po po prstu nie chce się go wycofywać i być konsekwentną, myśli, że wszystko samo przyjdzie. Pies robi co chce, ucieka jak się brama otwiera, wskakuje na nich w nocy na łóżko i kładzie się na nich, skacze na ludzi, pod-gryzuje w zabawie, ale to non stop bo on nie wie co to wychowywanie. Weterynarz powiedział mamie, że gdyby to był np. rottweiler to możliwe, że już by ich pogryzł.

10

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?
toniekoniecswiata napisał/a:

Poradniki działają, trzeba czytać dobre i po pierwsze nastawienie pozytywne, bo jak ma się z góry założenie, że coś nie działa to nie może zadziałać bo nie pozwolimy temu zadziałać tłamsząc to na początku. U większości ludzi brak konsekwencji, chociaż czego by o sobie nie pisali to wynik lenistwa. Np. moja mama ma 50 lat i wzięła sobie psa. Wszyscy jej mówią, że musi go wychowywać, być wobec niego konsekwentna bo to ona chciała psa a pies się jej nie słucha. Chodzi po wszystkich i biadoli jak to pies się nie słucha. Jak była na 3 dni u nas i jej z mężem pokazaliśmy, że pies potrafi się super słuchać wystarczy poświęcić mu czas i być konsekwentnym to przyznała się. Pytamy się, czy zawsze tak jak z mamą rozmawialiśmy, mama każe psu usiąść przed drzwiami, zostać, przejść przez drzwi i zawołać psa tak jak go nauczyliśmy. Przyznała się, że jej się nie chce. Nie wychodzi z psem żeby się wybiegał, to labrador. Dwa razy byli w lesie. Fakt, że mieszkają w domu, ale pomimo tego ten pies potrzebuje, jak każdy, żeby poświęcać mu czas, bawić się z nim, a jej się nie chce. Masakra, żałujemy, że się zgodziliśmy na tego Psa dla mamy. Tata był przeciwny i teraz to wypomina a mamie po po prstu nie chce się go wycofywać i być konsekwentną, myśli, że wszystko samo przyjdzie. Pies robi co chce, ucieka jak się brama otwiera, wskakuje na nich w nocy na łóżko i kładzie się na nich, skacze na ludzi, pod-gryzuje w zabawie, ale to non stop bo on nie wie co to wychowywanie. Weterynarz powiedział mamie, że gdyby to był np. rottweiler to możliwe, że już by ich pogryzł.


dziekuje za ten post.
dał mi do myslenia. nic samemu w życiu nie przychodzi.
na wszystko trzeba zapracować.

jednak ja nie mialam takiego wzorca w domu. moja mama bardziej meska od taty. moj tata leniwy sluchajacy sie swojej mamy ciagle. na jej smyczy, że tak powiem.

wychowalam sie w domu gdzie nie bylo kultu pracy. gdzie myslalam, ze bedac z domu z tradycjami, inteligentnej rodziny wszystkie drzwi stoja przede mna otworem.

dopiero pod koniec liceum i na studiach okazalo sie ze to nieprawda. 'przescigali' mnie ludzie z mniejszych miejscowosci, ludzie ze wsi, ktorzy duzo pracowali, ludzie, którzy nie lenili się.

nie wiedzialam dlaczego.
moj ojciec zawsze mowił, że 'jestesmy lepsi' bo jestesmy z takiej i takiej rodziny.

zaczelam to weryfikowac ok 4-5 lat temu. wiem, ze on sie myli. przez to jaki jest i przez to jak zostal wychowany nie zapracowal na takie dobra na jakie zasluguje w zyciu i jego zycie wyglada tak a nie inaczej.

mam wrazenie, ze dopiero na studiach ogarnelam to i ze sama zaczelam dzailac. inni ludzie byli pchani do roznych kolek zainteresowan, do roznych sekcji rozwoju- muzycznych, plastycznych. ja nigdzie- zawsze wolna reka, wolne wychowanie.

wiem, ze jestem dorosla ale widze konsekwencje i mi jest dosc trudno.
nie nalezy olewac ludzi. a moja mama ma taka tendencje ze za nią sie chodzi bo ona olewa.


to jest poczatek dluzszego tematu  o ktorym nie chce mowic teraz.

dlatego tez chce sie wyprowadzic i zyc tak jak ja chce.

mam wrazenie, ze nie mam faceta bo sama robie sobie blokady w umysle. ze cofam sie zamiast isc do przodu. ze nie eksploruje nowych sciezek a uciekam przed rzeczywistoscia.


dzieki za ten post z Psem - dal mi duzo do myslenia smile naprawdę smile

11

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?

hej koleżanko, wiem co czujesz, sama byłam w takiej dupie kilka lat temu -przed obroną.
tylko studiowałam w obcym mieście, musiałam opłacać mieszkanie ale generalnie też wszystko było wtedy takie bez rąk i nóg.
miałam chaos w głowie, problemy z facetami, uczelnia, obrona, prawko, szukanie pracy w zawodzie.
czułam się taka "zawieszona" bo w znalezieniu pracy blokowałał mnie brak dyplomu, byłam singielką, nie wiedziałam CO DALEJ z moim życiem (hehe).
ale ok teraz o tobie:
po pierwsze się uspokój. twoim celem jest teraz jedynie obrona (no, ewentualnie prawko). skup się na tych dwóch a wszelkie inne cele zostaw sobie na "po obronie".
Ja też się w czerwcu bronię (z czegoś innego niz te kilka lat temu) i mimo, że od tej obrony nie zależy kompletnie nic bo studia są hobbistyczne to i tak czuję, że dzielę życie na przed i po obronie smile
to chyba normalne więc wyluzuj trochę, rozterki sercowe, diete też zostaw sobie na "po obronie" smile
teraz pisz pracę (masz ten komfort że na ostatnim semestrze nie masz zajęć, ale zdrugiej strony wszyscy wiemy- im więcej czasu tym mniejsza dyscyplina, ja miałam  zajęcia 5 dni w tyg + pisanie i nie miałam czasu właśnie na zbędne rozkminy), jeśli nie potrafisz się skupić to polecam ci sprawdzoną metodę z dziada pradziada- BIBLIOTEKA wydziałowa <3 +100 pkt do efektywności.

12 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-11-09 12:54:41)

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?
Lady Loka napisał/a:

mam wrażenie, że Ty sobie bardzo sama tworzysz problemy. Za dużo myślisz, za mało robisz.

Kwintesencja tysiąca poradników.  Jeszcze od siebie dodałabym, że jak będziesz miała więcej obowiązków, to będzie ci łatwiej - będziesz miała proporcję 5% myślenia, 95% robienia. Jeżeli poczytasz sobie biografię znanych ludzi, to im więcej mieli obowiązków, tym bardziej byli zorganizowali, brnęli do celu.

Poza tym - musisz wiedzieć, dlaczego chcesz być bardziej konsekwentna, dlaczego chcesz schudnąć... dlaczego...
... to jest właśnie to myślenie, budowanie karkołomnych konstrukcji - jak skończę studia, to poukłada mi się w związkach, jak...
po prostu polub siebie taką jaka jesteś, a nie wyobrażenie o własnej osobie

13

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?
Averyl napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

mam wrażenie, że Ty sobie bardzo sama tworzysz problemy. Za dużo myślisz, za mało robisz.

Kwintesencja tysiąca poradników.  Jeszcze od siebie dodałabym, że jak będziesz miała więcej obowiązków, to będzie ci łatwiej - będziesz miała proporcję 5% myślenia, 95% robienia. Jeżeli poczytasz sobie biografię znanych ludzi, to im więcej mieli obowiązków, tym bardziej byli zorganizowali, brnęli do celu.

Poza tym - musisz wiedzieć, dlaczego chcesz być bardziej konsekwentna, dlaczego chcesz schudnąć... dlaczego...
... to jest właśnie to myślenie, budowanie karkołomnych konstrukcji - jak skończę studia, to poukłada mi się w związkach, jak...
po prostu polub siebie taką jaka jesteś, a nie wyobrażenie o własnej osobie


lubie siebie taka jaka jestem ale po prostu cisnie mnie ten dyplom, chce go zrobic szybko a robie wolno.
dlatego mowie o prawie jazdy, o silowni itp.
ale yez nie chce specjalnie odskakiwać, odrzucac tej pracy na pozniej a z 2 storny nie moge sie zebrac.

14

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?

Wy£ącz forum, przestań wymyślać problemy, zacznij działać.

15 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-11-09 13:13:45)

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?

ty wiesz lepiej kim jesteś, ale to co piszesz, nie potwierdza twojej tezy - raczej masz mętlik w głowie, jakieś schematy, które były w rodzinnym domu, jakieś własne obserwacje - ludzi, którzy pracują i mają wyniki, a pośrodku ty... coś chcesz, ale nie wiesz co i po co - ubawił mnie przykład z późnym wstawaniem. Umiesz wytłumaczyć na czym polega problem? skoro nie idziesz rano na uczelnie, skoro i tak zmarnujesz czas, to czemu nie pozwolisz swojej głowie, ciału odpocząć, wyspać się, po co oszukujesz się, że gdybyś wstała wcześniej, to popracowałabyś, przecież wiesz, że nie wstaniesz wcześniej, a jeśli, to nie popracujesz, bo coś, natomiast na pewno będziesz miała żal do siebie, że zmarnowałaś czas. To jest właśnie to co ja nazywam oszukiwaniem samego siebie, tworzeniem złudnego obrazu swojej osoby, powiedz sobie, że jesteś rozlazła jak guma w starych gaciach i jest gites-majonez,  dyplom napiszesz na 2 tyg. przed oddanie, bo wtedy będziesz czuć ciśnienie i nawet wczesne wstawanie będzie normalne.

16

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?

Znajdź porę, w której najlepiej funkcjonujesz. Moja siostra wstaje codziennie o 5 i się uczy. Ja wstaję o 11, ale chodzę spać koło2 bo uczę się najlepie w nocy. Znajdź władny rytm.

17

Odp: jak byc bardziej konsekwentną?
199144 napisał/a:

moze jakies ksiazki o konsekwencji, planowaniu polecasz?

Polecam Charles Duhigg - Siła nawyku. Mnie pomogła zrozumieć mechanizm powstawania nawyków i faktycznie w moim przypadku zadziałała. Piszesz że nie możesz się zabrać za robienie określonych rzeczy i tkwisz w takim marazmie i bylejakości. Uważasz się za osobę ambitną, czy nie? Na Twoim miejscu ambitna osoba miałaby wewnętrzną siłę na robienie ww. rzeczy? Dobrze też wiedzieć czego się chce. Masz jakieś plany, ale czy na 100% chcesz osiągnąć założony cel i jesteś w stanie poświęcić się mu w 100%? Nie możesz wstać rano? To się zmuś. Budzik 8:00 i wstajesz, czy tego chcesz czy nie. Łatwo nie będzie, ale rozwiązanie jest banalne - nie lenić się tylko wstać. Dla mnie mocnym kopem było poznanie w pracy kumpla, który przez cały rok, biega co dwa dni 10 km. I gdy ja wracałem z pracy o 20:00 przeklinając cały świat, on szedł biegać. I stwierdził, że z czasem się od tego uzależnił i sprawia mu to przyjemność. Można? Można. A jak pokazywał mi swoje zdjęcia sprzed 3-4 lat to w życiu bym nie pomyślał, że taki gość za dwa lata przebiegnie maraton. Masz filmik motywacyjny - kilka razy pomógł mi zmobilizować się do działania w chwili słabości wink https://www.youtube.com/watch?v=g9U1hTf91SY W moim przypadku wyrobienie nawyków, wyrobienie dyscypliny, spowodowało że przestałem tracić czas na jałowym myśleniu, tworzeniu sobie w głowie sztucznych problemów, a skupić na działaniu, bo tylko to niesie za sobą jakieś zmiany, a nie nasze jałowe myśli. Bycie zajętym rzeczami, które chcesz robić to bardzo fajny stan wink Grunt to ambicja i pracowitość - wielkiej filozofii tutaj nie ma.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » jak byc bardziej konsekwentną?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024