Nie wie co czuje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

Temat: Nie wie co czuje

Cześć, jestem Michał

To moja historia:

Znam z się z moja dziewczyna ( w sumie chyba byłą) ponad 10 lat...
Chodziliśmy razem do szkoły, całą podstawówkę i gimnazjum, potem nasze drogi w liceum się rozeszły.
Przez cale szkolne czasy kolegowalismy się czasami gadaliśmy lecz zawsze byliśmy tylko znajomymi z klasy...
Po ukończeniu szkoły coś do siebie poczuliśmy i zaczęliśmy się spotykać i tak po 2 miesiącach spotkań zostaliśmy parą.
Dogadywaliśmy się super, wszyscy nas podziwiali jacy to nie jesteśmy super i piękni jak bardzo do siebie pasujemy itd.
Czasami były drobne kłótnie lecz jak to w kazdym związku.
Mieliśmy jeden drobny kryzys bardziej z jej winy ale to zwalczylismy. Teraz jest prawie rok związku i coś się stało.
Od jakiegoś czasu , ja twierdze ze tydzień/dwa, Coś nie grało.
Po pewnym czasie powiedziałem jej ze ostatnio się nie dogadujemy i musimy to naprawić żeby tak nie wyglądał nasz związek. Ona powiedziała ze tez to widzi i ze tez chce to naprawić.
Spotkaliśmy się i na początku rozmawialiśmy co nam nie pasuje.
Gdy ja przytuliłem i powiedziałem ze bardzo kocham ona się rozpłakała i powiedziała ze nie wie co czuje,  ze jej tak strasznie na mnie zależy ale nie chce mnie stracić... ze nie wyobraża sobie zycia bezemnie.
Spytałem się czy mam to rozumieć jako zerwanie a ona odpowiedziała ze nie wie, ze chyba tak???
Od znajomych słyszałem po tej akcji ze ona cały czas płacze... ze tęskni...
Teraz pytanie co mam robić? Czekać? Czy zadzwonić do niej? Czy dać jej czas aby zatęskniła? Dodam ze znamy się baaardzo długo i praktycznie w ostatnim czasie straciła przyjaciół i zostałem jej tylko ja, a w tym momencie już nikt. Kocham ją nad życie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie wie co czuje

Napisz że kochasz ją nad życie i że jak będzie chciała się spotkać, to niech da znać.
Jeśli po tej wiadomości zapadnie milczenie, to twoja wina, bo musisz jej tę ifnormację dostarczyć skutecznie, czyli "za potwierdzeniem odbioru". Musisz się tego potwierdzenia domagać, aby odpowiedziała chociaż "OK". W przeciwnym wypadku regularnie wysyłaj jej taką wiadomość do czasu aż Ci się znudzi jej ignorancja i pójdziesz od niej w cholerę.

3

Odp: Nie wie co czuje
Gary napisał/a:

Napisz że kochasz ją nad życie i że jak będzie chciała się spotkać, to niech da znać.
Jeśli po tej wiadomości zapadnie milczenie, to twoja wina, bo musisz jej tę ifnormację dostarczyć skutecznie, czyli "za potwierdzeniem odbioru". Musisz się tego potwierdzenia domagać, aby odpowiedziała chociaż "OK". W przeciwnym wypadku regularnie wysyłaj jej taką wiadomość do czasu aż Ci się znudzi jej ignorancja i pójdziesz od niej w cholerę.


Z tym ze ona doskonale wie jak ja ją bardzo kocham... od jej koleżanek słyszałem ze cały czas płacze i wie jak mi bardzo na niej zależy... nie wiem co mam robić i myśleć..

4

Odp: Nie wie co czuje

Od jakiego czasu nie macie kontaktu? Jesli to kilka dni,poczekaj jeszcze chwile. Jesli tygodni,zrob tak jak radzi Gary.
Bardzo mozliwe ze ona czeka teraz na Twoj krok,skoro to ona zerwala. Moze byc jej glupio napisac pierwszej zeby nie wyjsc na osobe ktora co piec minut zmienia zdanie.

Szkoda byloby przez milczenie stracic cos co moze byc piekne. W zwiazku trzeba sie dotrzec.

5

Odp: Nie wie co czuje

Kurcze, znowu te milosci. Czytales to co napisales?

Przeciez juz jej powiedziales, ze ja nad zycie kochasz. Jej nad zycie tez zalezy (dlatego nie gadacie)

Zapytales czy to koniec zwiazku, dostales potwierdzenie.

O co kaman?

6 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-03 11:20:45)

Odp: Nie wie co czuje

Acha! Czyli ona wie doskonale. To bardzo dobrze. Zatem zmiana taktyki.

NIC nie musisz robić w waszym związku. Dziewczyna ma świra, jest niepoważna, niezrównoważona. Niech się wypłacze, wróci do Ciebie. Ty tylko czekasz. Absolutnie jej nie pomagaj, nie szukaj kontaktu, nie walcz o nią. Jak wróci, albo się odezwie, to bym ją ochrzanił:   

"Co Ty niepoważna jesteś? Ja Cię kocham, a Ty tutaj takie sceny mi odstawiasz? Mam z taką dziewczyną żyć? Wiesz coooo... wkurzyłaś mnie... idź do siebie na parę dni jeszcze, zastanów się czego w życiu chcesz, bo ja już więcej takich cyrków nie zamierzam znosić. Chcesz być ze mną, to bądź zdecydowanie. Masz wątpliwości, to idź i mnie nie męcz. Kocham Cię, ale tak żyć nie chcę. "

Zimny prysznic by się jej przydał. Mogłaby też tę robotę odwalić jej przyjaciółka, która uważa, że powinniście być razem.

Zadbaj o to, abyś nie był niewolnikiem jej nastrojów. Może ona jest pasożytem energetycznym i potrzebuje czerpać energię od kogoś, najlepiej od Ciebie. Jak się dasz, to za 10 lat będziesz wydrenowany i nieszczęśliwy. Na każdym jednak kroku powtarzaj i upewniaj ją, że bardzo kochasz i Ci na niej zależy.

7

Odp: Nie wie co czuje
opolanka1982 napisał/a:

Od jakiego czasu nie macie kontaktu? Jesli to kilka dni,poczekaj jeszcze chwile. Jesli tygodni,zrob tak jak radzi Gary.
Bardzo mozliwe ze ona czeka teraz na Twoj krok,skoro to ona zerwala. Moze byc jej glupio napisac pierwszej zeby nie wyjsc na osobe ktora co piec minut zmienia zdanie.

Szkoda byloby przez milczenie stracic cos co moze byc piekne. W zwiazku trzeba sie dotrzec.

Kilka dni nie mamy już kontaktu...
Zapomniałem jeszcze dodać ze według niej na początku związku to my ja robiłem to co ona chciała i na odwrót, ona to co ja lubiłem... może to przez to ze w ostatnio do naszego związku wkradła sie rutyna? Mało ostatnio wychodziliśmy na miasto czy gdzieś... raczej spotkania u mnie lub u niej w domu

8

Odp: Nie wie co czuje

Bajdelej, nie chce deprecjonowac twojego problemu, ale kilka pieter nizej jest temat zalozony przez Fajterke (czy odezwac sie pierwsza czy jakos tak) poruszajacy rownie skomplikowana zyciowa kwestie.

9

Odp: Nie wie co czuje
Misterek napisał/a:

? Mało ostatnio wychodziliśmy na miasto czy gdzieś... raczej spotkania u mnie lub u niej w domu


No i masz, wydalo sie. Przyczyna rozpadu zwiazku okazal sie wspolnie spedzany czas. Uwazajcie wink

10

Odp: Nie wie co czuje

Dodam jeszcze, że jutro prawdopodobnie będziemy się widzieć... pół przypadkiem bo mieszkamy bardzo blisko siebie i dojeżdżamy mniej więcej tymi samymi trasami do szkoły/pracy... Jak mam się zachować? Przywitać się i tyle?

11

Odp: Nie wie co czuje
namazu napisał/a:
Misterek napisał/a:

? Mało ostatnio wychodziliśmy na miasto czy gdzieś... raczej spotkania u mnie lub u niej w domu


No i masz, wydalo sie. Przyczyna rozpadu zwiazku okazal sie wspolnie spedzany czas. Uwazajcie wink

Nie musisz byc cyniczny...

12

Odp: Nie wie co czuje
Misterek napisał/a:

Dodam jeszcze, że jutro prawdopodobnie będziemy się widzieć... pół przypadkiem bo mieszkamy bardzo blisko siebie i dojeżdżamy mniej więcej tymi samymi trasami do szkoły/pracy... Jak mam się zachować? Przywitać się i tyle?

Oczywiscie ze sie przywitaj,zapytaj co u niej. Sam zobaczysz jak sie zachowa,a pozniej pewnie rozmowa sama sie sklei,albo nie.

13

Odp: Nie wie co czuje
namazu napisał/a:
Misterek napisał/a:

? Mało ostatnio wychodziliśmy na miasto czy gdzieś... raczej spotkania u mnie lub u niej w domu


No i masz, wydalo sie. Przyczyna rozpadu zwiazku okazal sie wspolnie spedzany czas. Uwazajcie wink


Chodzi mi tu o rutynę, że spotykaliśmy się w jednym miejscu przez cały czas

14

Odp: Nie wie co czuje

Nie musze, podobnie nie musze glaskac doroslego faceta po dupie zeby trafil do niego przekaz, prawda? Mysle, ze to malo wychowawcze.

15

Odp: Nie wie co czuje

Wychowawcze? Michal poprosil o porade,o spojrzenie z boku na problem.

Do autora watku: jesli po tak krotkim czasie do zwiazku wkradla sie rutyna to moze byc tak ze ona sie przestraszyla,ze cale dalsze zycie bedzie tak wygladac. Moze Ty jestes domatorem a ona imprezowiczka lub odwrotnie? Wtedy naprawde ciezko to pogodzic,zawsze beda jakies zgrzyty. Z tego co sobie poprzeliczalam jestescie bardzo mlodzi,ja w tym wieku latalam po imprezach,jakies wypady pod namiot czy w gory. U was tego zabraklo

16 Ostatnio edytowany przez namazu (2017-09-03 11:53:13)

Odp: Nie wie co czuje
Misterek napisał/a:
namazu napisał/a:
Misterek napisał/a:

? Mało ostatnio wychodziliśmy na miasto czy gdzieś... raczej spotkania u mnie lub u niej w domu


No i masz, wydalo sie. Przyczyna rozpadu zwiazku okazal sie wspolnie spedzany czas. Uwazajcie wink


Chodzi mi tu o rutynę, że spotykaliśmy się w jednym miejscu przez cały czas


Aaaa...spoko, zalapalem wink

A co do przejazdu. Trudna sprawa, tutaj bedzie potrzebne forumowe konsylium, poczekaj do jutra rana jak ludzie zadecyduja za Ciebie. Ale ja juz teraz podsune pomysl: w marketach maja takie papierowe torby na zakupy (przy kasach, latwo znajdziesz) kup sobie jedna albo lepiej 3 (ale w roznych marketach zebys mial na zmiane) .
Beda tez potrzebne nozyczki i wyszukiwarka internetowa. Najpierw to drugie. Wpisujesz Ku klux klan, przelaczasz na grafike. Wiesz juz co zrobic z torba. Taki Adam Slodowy.

Od jutra w oczekiwaniu na srodek lokomocji zakladaj na podroz.

Kategorycznie sie nie odzywaj, ani sloqem, nawet nie mruknij. Wyjdziesz na slabeusza i nigdy sie nie dogadacie. Tylko milczenie (no i torba)

17

Odp: Nie wie co czuje
opolanka1982 napisał/a:

Wychowawcze? Michal poprosil o porade,o spojrzenie z boku na problem.

Do autora watku: jesli po tak krotkim czasie do zwiazku wkradla sie rutyna to moze byc tak ze ona sie przestraszyla,ze cale dalsze zycie bedzie tak wygladac. Moze Ty jestes domatorem a ona imprezowiczka lub odwrotnie? Wtedy naprawde ciezko to pogodzic,zawsze beda jakies zgrzyty. Z tego co sobie poprzeliczalam jestescie bardzo mlodzi,ja w tym wieku latalam po imprezach,jakies wypady pod namiot czy w gory. U was tego zabraklo



To prawda, ona jest bardziej spokojna i wyciszona... ja bardziej imprezowy... teraz tez były wakacje, torche Imprez, rozłąki bo niestety na swoich wypoczynkach byliśmy osobno... lecz gdy zaczyna się szkoła i praca ja wracam do normalnego trybu zycia... imprezy bardzo rzadko... może to miało jakiś wpływ?

18

Odp: Nie wie co czuje
namazu napisał/a:
Misterek napisał/a:
namazu napisał/a:

No i masz, wydalo sie. Przyczyna rozpadu zwiazku okazal sie wspolnie spedzany czas. Uwazajcie wink


Chodzi mi tu o rutynę, że spotykaliśmy się w jednym miejscu przez cały czas


Aaaa...spoko, zalapalem wink

A co do przejazdu. Trudna sprawa, tutaj bedzie potrzebne forumowe konsylium, poczekaj do jutra rana jak ludzie zadecyduja za Ciebie. Ale ja juz teraz podsune pomysl: w marketach maja takie papierowe torby na zakupy (przy kasach, latwo znajdziesz) kup sobie jedna albo lepiej 3 (ale w roznych marketach zebys mial na zmiane) .
Beda tez potrzebne nozyczki i wyszukiwarka internetowa. Najpierw to drugie. Wpisujesz Ku klux klan, przelaczasz na grafike. Wiesz juz co zrobic z torba. Taki Adam Slodowy.

Od jutra w oczekiwaniu na srodek lokomocji zakladaj na podroz.


Ale ty śmieszek jesteś

19 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-03 12:00:12)

Odp: Nie wie co czuje

Rutyna to sens związku, życia razem. Tak samo z seksem -- nie da się mieć przez 20 lat udanego seksu jeśli jest oparty na "nowościach".

Jak ją spotkasz w autobusie to usiądź obok niej, powiedz "Cześć! Cieszę się, że Cię widzę. Kocham Cię, ale wiem, że masz dołek więc jakoś sobie z tym radzę.". Potem dyskusja się jakoś potoczy. Jak będzie dobry moment, a ona w miarę stabilna psychicznie, to ochrzań ją jak wyżej.

A ile macie lat? Stawiam na 17 i 19-cie, bo wydaje mi się, że pewnych rzeczy nie widzisz i nie rozumiesz. Kto domator, kto imprezowy -- jakie to ma znaczenie...

20

Odp: Nie wie co czuje
Gary napisał/a:

Rutyna to sens związku, życia razem. Tak samo z seksem -- nie da się mieć przez 20 lat udanego seksu jeśli jest oparty na "nowościach".

Jak ją spotkasz w autobusie to usiądź obok niej, powiedz "Cześć! Cieszę się, że Cię widzę. Kocham Cię, ale wiem, że masz dołek więc jakoś sobie z tym radzę.". Potem dyskusja się jakoś potoczy. Jak będzie dobry moment, a ona w miarę stabilna psychicznie, to ochrzań ją jak wyżej.

A ile macie lat? Stawiam na 17 i 19-cie, bo wydaje mi się, że pewnych rzeczy nie widzisz i nie rozumiesz. Kto domator, kto imprezowy -- jakie to ma znaczenie...


Wiem co to znaczy.
Chodziło mi o to ,że ona jest raczej spokojna i wyciszona przez co woli siedzieć w domu.

Zobaczymy jak potoczy się sprawa jak się jutro spotkamy.

21

Odp: Nie wie co czuje
Misterek napisał/a:
Gary napisał/a:

Rutyna to sens związku, życia razem. Tak samo z seksem -- nie da się mieć przez 20 lat udanego seksu jeśli jest oparty na "nowościach".

Jak ją spotkasz w autobusie to usiądź obok niej, powiedz "Cześć! Cieszę się, że Cię widzę. Kocham Cię, ale wiem, że masz dołek więc jakoś sobie z tym radzę.". Potem dyskusja się jakoś potoczy. Jak będzie dobry moment, a ona w miarę stabilna psychicznie, to ochrzań ją jak wyżej.

A ile macie lat? Stawiam na 17 i 19-cie, bo wydaje mi się, że pewnych rzeczy nie widzisz i nie rozumiesz. Kto domator, kto imprezowy -- jakie to ma znaczenie...


Wiem co to znaczy.
Chodziło mi o to ,że ona jest raczej spokojna i wyciszona przez co woli siedzieć w domu.

Zobaczymy jak potoczy się sprawa jak się jutro spotkamy.


Mam nadzieję, że wybierzesz najlepszą torbę na to spotkanie. Liczę na Ciebie.

22

Odp: Nie wie co czuje
Misterek napisał/a:
namazu napisał/a:
Misterek napisał/a:

Chodzi mi tu o rutynę, że spotykaliśmy się w jednym miejscu przez cały czas


Aaaa...spoko, zalapalem wink

A co do przejazdu. Trudna sprawa, tutaj bedzie potrzebne forumowe konsylium, poczekaj do jutra rana jak ludzie zadecyduja za Ciebie. Ale ja juz teraz podsune pomysl: w marketach maja takie papierowe torby na zakupy (przy kasach, latwo znajdziesz) kup sobie jedna albo lepiej 3 (ale w roznych marketach zebys mial na zmiane) .
Beda tez potrzebne nozyczki i wyszukiwarka internetowa. Najpierw to drugie. Wpisujesz Ku klux klan, przelaczasz na grafike. Wiesz juz co zrobic z torba. Taki Adam Slodowy.

Od jutra w oczekiwaniu na srodek lokomocji zakladaj na podroz.


Ale ty śmieszek jesteś

Haha, a co, jeśli opisuje coś, co jemu pomogło, i teraz zrobi mu się smutno za nazwanie śmieszkiem? tongue Prawdę zna tylko namazu, ale teraz to już się do niej nie przyzna za żadne skarby wink

A co do wpadania na siebie przypadkiem- mówisz cześć i idziesz dalej, bo przecież się śpieszysz do pracy/szkoły/ na zakupy/nakarmić kota/na randkę z inną, jesteś bardzo zajęty i nie masz czasu na gadanie z przeszłością. Niech zobaczy, że tak jest, to pomyśli, że jak to mogło się stać, że myślenie o niej nie zajmuje Ci już 24 godzin każdego dnia, że ośmielasz się mieć jakieś życie poza nią i w ogóle to zapomniałeś o niej za szybko, więc zacznie o sobie przypominać.

Serio tak jest. Każdy lubi być w centrum uwagi, każdy lubi, gdy ktoś o nas walczy. I nawet, gdy kogoś się nie chce i ta osoba w końcu daje sobie siana, to jest jednak uczucie pustki i zastanawianie się, czy na pewno dobrze się zrobiło. A jej takie zastanawianie się pomoże na te wątpliwości i uzmysłowienie sobie, co tak naprawdę czuje

23 Ostatnio edytowany przez Leonessa (2017-09-03 17:37:18)

Odp: Nie wie co czuje
namazu napisał/a:


Aaaa...spoko, zalapalem wink

A co do przejazdu. Trudna sprawa, tutaj bedzie potrzebne forumowe konsylium, poczekaj do jutra rana jak ludzie zadecyduja za Ciebie. Ale ja juz teraz podsune pomysl: w marketach maja takie papierowe torby na zakupy (przy kasach, latwo znajdziesz) kup sobie jedna albo lepiej 3 (ale w roznych marketach zebys mial na zmiane) .
Beda tez potrzebne nozyczki i wyszukiwarka internetowa. Najpierw to drugie. Wpisujesz Ku klux klan, przelaczasz na grafike. Wiesz juz co zrobic z torba. Taki Adam Slodowy.

Od jutra w oczekiwaniu na srodek lokomocji zakladaj na podroz.

Kategorycznie sie nie odzywaj, ani sloqem, nawet nie mruknij. Wyjdziesz na slabeusza i nigdy sie nie dogadacie. Tylko milczenie (no i torba)

lol
Masz specyficzne poczucie humoru...  lol

24

Odp: Nie wie co czuje
Leonessa napisał/a:
namazu napisał/a:


Aaaa...spoko, zalapalem wink

A co do przejazdu. Trudna sprawa, tutaj bedzie potrzebne forumowe konsylium, poczekaj do jutra rana jak ludzie zadecyduja za Ciebie. Ale ja juz teraz podsune pomysl: w marketach maja takie papierowe torby na zakupy (przy kasach, latwo znajdziesz) kup sobie jedna albo lepiej 3 (ale w roznych marketach zebys mial na zmiane) .
Beda tez potrzebne nozyczki i wyszukiwarka internetowa. Najpierw to drugie. Wpisujesz Ku klux klan, przelaczasz na grafike. Wiesz juz co zrobic z torba. Taki Adam Slodowy.

Od jutra w oczekiwaniu na srodek lokomocji zakladaj na podroz.

Kategorycznie sie nie odzywaj, ani sloqem, nawet nie mruknij. Wyjdziesz na slabeusza i nigdy sie nie dogadacie. Tylko milczenie (no i torba)

lol
Masz specyficzne poczucie humoru...  lol

Mam, obliczyłem, żę za 20 lat nawet Kinga24 będzie w stanie je zrozumieć.

25

Odp: Nie wie co czuje
namazu napisał/a:
Leonessa napisał/a:
namazu napisał/a:


Aaaa...spoko, zalapalem wink

A co do przejazdu. Trudna sprawa, tutaj bedzie potrzebne forumowe konsylium, poczekaj do jutra rana jak ludzie zadecyduja za Ciebie. Ale ja juz teraz podsune pomysl: w marketach maja takie papierowe torby na zakupy (przy kasach, latwo znajdziesz) kup sobie jedna albo lepiej 3 (ale w roznych marketach zebys mial na zmiane) .
Beda tez potrzebne nozyczki i wyszukiwarka internetowa. Najpierw to drugie. Wpisujesz Ku klux klan, przelaczasz na grafike. Wiesz juz co zrobic z torba. Taki Adam Slodowy.

Od jutra w oczekiwaniu na srodek lokomocji zakladaj na podroz.

Kategorycznie sie nie odzywaj, ani sloqem, nawet nie mruknij. Wyjdziesz na slabeusza i nigdy sie nie dogadacie. Tylko milczenie (no i torba)

lol
Masz specyficzne poczucie humoru...  lol

Mam, obliczyłem, żę za 20 lat nawet Kinga24 będzie w stanie je zrozumieć.

Wątpię, bo nawet za 20 lat nie będę miała doświadczeń z zakładaniem toreb na głowę smile

26

Odp: Nie wie co czuje
Kinga24 napisał/a:
namazu napisał/a:
Leonessa napisał/a:

lol
Masz specyficzne poczucie humoru...  lol

Mam, obliczyłem, żę za 20 lat nawet Kinga24 będzie w stanie je zrozumieć.

Wątpię, bo nawet za 20 lat nie będę miała doświadczeń z zakładaniem toreb na głowę smile


Ja też wątpię, bo prostego żartu zrozumieć nie potrafisz..wyobraźnia to coś czego nie uczą na uniwersytecie, najlepszym nawet.

27

Odp: Nie wie co czuje
namazu napisał/a:
Kinga24 napisał/a:
namazu napisał/a:

Mam, obliczyłem, żę za 20 lat nawet Kinga24 będzie w stanie je zrozumieć.

Wątpię, bo nawet za 20 lat nie będę miała doświadczeń z zakładaniem toreb na głowę smile


Ja też wątpię, bo prostego żartu zrozumieć nie potrafisz..wyobraźnia to coś czego nie uczą na uniwersytecie, najlepszym nawet.

A skąd pewność, że nie potrafię zrozumieć i że nie jesteś podpuszczany właśnie dlatego, że dobrze rozumiem? smile Ja tu się ciągle śmieję smile

28

Odp: Nie wie co czuje

Zawsze mnie bawi jak goście się żalą że laska nie wie co czuje. Biorą tę nie pewność jako jakąś nadzieję.
Michaś zrozum, że jak dziewczę tak bredzi to znaczy że łagodnie spławia, staram się omijać słowo kocham, bo zawsze brzmi to patetycznie, ale tym razem użyje, jak się kogoś kocha to się o tym wie, Ty wiesz ze kochasz, nie masz żadnych wątpliwości.

Misterek napisał/a:

[...]Od znajomych słyszałem po tej akcji ze ona cały czas płacze... ze tęskni...

No i ch*y że płacze, laski lubią sobie płakać, może jej smutno że Ty ją tak kochasz a ona nie, dla tego łagodnie że nie wie co czuje i tyle. Znajomi też sobie mogą gadać, co ma to za znaczenie skoro jest jak jest.

I jak zawsze w podobnych przypadkach musi być ciekawa argumentacja co by masturbacja nadzieją dalej trwała.
Tu @Autor również nie zawiódł.

Misterek napisał/a:

Dodam ze znamy się baaardzo długo i praktycznie w ostatnim czasie straciła przyjaciół i zostałem jej tylko ja, a w tym momencie już nikt. Kocham ją nad życie.

Zupełna nowość, jeżeli chodzi o wyznaczniki prawdziwego uczucia.
No i fakt że kochasz ją nad życie, to klasycznie najzajebistrzy argument ever.
Dziwne te laski, przecież oczywiste, że jak się kogoś kocha że o jeny, to ta osoba musi koniecznie to odwzajemnić.
Pozdrawiam

29 Ostatnio edytowany przez T-28 (2017-09-04 11:44:28)

Odp: Nie wie co czuje

Pamiętam, jak kiedyś rzuciła mnie na studiach laska, którą też "kochałem nad życie", tak wtedy myślałem jako młody zakochany szczaw. Życia wtedy nie znałem, więc biegałem za nią jak idiota, zebrząc o "jeszcze jedną szansę". Nie rozumiałem też, co się stało, przecież byłem taki dobry, miły i ciągle jej mówiłem, że ją bardzo kocham wink Rezultat moich błagań? No cóż, zgodny z przewidywaniami big_smile

Po dwóch miesiącach uczucie zaczęło mi przechodzić, miałem też dość płaszczenia się przed panną (tak, nawet zakochane dzieciaki w końcu czasem mądrzeją), w końcu umówiłem się na randkę z koleżanką mojej byłej, która zawsze mi się podobała.

Rezultat? Ex jak się dowiedziała, to zaczęła do mnie wydzwaniać z płaczem, że tęskni, zrozumiała że mnie kocha i żebyśmy spróbowali jeszcze raz. I potem byłem z nią ładnych parę lat, a przyjacielski kontakt mamy do dziś.

Wnioski autorze wątku wyciągnij sam.

30

Odp: Nie wie co czuje
T-28 napisał/a:

Pamiętam, jak kiedyś rzuciła mnie na studiach laska, którą też "kochałem nad życie", tak wtedy myślałem jako młody zakochany szczaw. Życia wtedy nie znałem, więc biegałem za nią jak idiota, zebrząc o "jeszcze jedną szansę". Nie rozumiałem też, co się stało, przecież byłem taki dobry, miły i ciągle jej mówiłem, że ją bardzo kocham wink Rezultat moich błagań? No cóż, zgodny z przewidywaniami big_smile

Po dwóch miesiącach uczucie zaczęło mi przechodzić, miałem też dość płaszczenia się przed panną (tak, nawet zakochane dzieciaki w końcu czasem mądrzeją), w końcu umówiłem się na randkę z koleżanką mojej byłej, która zawsze mi się podobała.

Rezultat? Ex jak się dowiedziała, to zaczęła do mnie wydzwaniać z płaczem, że tęskni, zrozumiała że mnie kocha i żebyśmy spróbowali jeszcze raz. I potem byłem z nią ładnych parę lat, a przyjacielski kontakt mamy do dziś.

Wnioski autorze wątku wyciągnij sam.


Ale czekaj... wróciłeś do ex? Bo nie rozumiem

31

Odp: Nie wie co czuje

Lepiej napisz jak sie torba sprawdzila, dzisiaj pada, nie pomyslalem o tym ale moze sam ogarnales foliowa jakas?

Nie podniecej sie, ze ktos wrocil do swojej bylej.

32

Odp: Nie wie co czuje
T-28 napisał/a:

Ex jak się dowiedziała, to zaczęła do mnie wydzwaniać z płaczem, że tęskni, zrozumiała że mnie kocha i żebyśmy spróbowali jeszcze raz. I potem byłem z nią ładnych parę lat.

Z tego wynika, że wrócił, chociaż moim zdaniem nie powinien po tym, jak go rzuciła i odtrącała, upokarzała odmową na prośby o powrót. Trzeba mieć dumę jednak. Pewnie nie wyszło jej z kimś innym, to sobie o nim wtedy przypomniała jak pies ogrodnika. Swoją drogą to koleżanka też dziwna- dla mnie facet przyjaciółek/koleżanek jest skreślony dla samej zasady. Zasady jakieś solidarności damskiej, koleżeńskiej. Jak można widzieć koleżankę w związku z kimś kilka lat, a potem jakby nigdy nic brać się za tego kolesia? Przecież wiadomo, że to toksyczna sytuacja, jak miałaby się czuć owa koleżanka później na wspólnych spotkaniach z przyjaciółmi? Jakieś to dziwne wg mnie. No ale co kto lubi. Koleś Ci radzi, żebyś wywołał zazdrość, to ona wróci. Ale czy gdyby ta miłość była prawdziwa, to byłoby to konieczne, byłby ten wątek? Czasem trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jest o co walczyć.

33

Odp: Nie wie co czuje

Kinga, nie ekscytuj się tak tamtą moją sytuacją, mówimy o sytuacji sprzed 14 czy tam 15 lat big_smile (nickiem się nie sugeruj, 28 to nie mój wiek)

34 Ostatnio edytowany przez T-28 (2017-09-04 15:01:31)

Odp: Nie wie co czuje

Kinga, nie ekscytuj się tak tamtą moją sytuacją, mówimy o sytuacji sprzed 14 czy tam 15 lat big_smile (nickiem się nie sugeruj, 28 to nie mój wiek)

Kinga24 napisał/a:

Koleś Ci radzi, żebyś wywołał zazdrość, to ona wróci. Ale czy gdyby ta miłość była prawdziwa, to byłoby to konieczne, byłby ten wątek? Czasem trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jest o co walczyć.

Nie było to celowe wywołanie zazdrości, po prostu uczucia do tamtej mi przeszły i miałem czystą głowę. A że potem odżyły, jak sie odezwała, to inna sprawa smile

35

Odp: Nie wie co czuje
T-28 napisał/a:

Kinga, nie ekscytuj się tak tamtą moją sytuacją, mówimy o sytuacji sprzed 14 czy tam 15 lat big_smile (nickiem się nie sugeruj, 28 to nie mój wiek)

Kinga24 napisał/a:

Koleś Ci radzi, żebyś wywołał zazdrość, to ona wróci. Ale czy gdyby ta miłość była prawdziwa, to byłoby to konieczne, byłby ten wątek? Czasem trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jest o co walczyć.

Nie było to celowe wywołanie zazdrości, po prostu uczucia do tamtej mi przeszły i miałem czystą głowę. A że potem odżyły, jak sie odezwała, to inna sprawa smile

Trzeba więcej, żeby wprawić mnie w ekscytację tongue
Wiem, że nie chciałeś celowo wywołać zazdrości, nie napisałam tego, lecz jedynie to, że w Twojej ex obudził się pies ogrodnika lub została w tym czasie pogoniona przez innego, co niekoniecznie musiało mieć związek z wielką miłością. Owszem, nie wiem, co ona miała w sercu, po prostu uważam, że dobre związki, w których jest "prawdziwa miłość" nie rozpadają się od tak, bez powodu. Zawsze jest jakiś powód, tyle że często z czemuś zatajony

36

Odp: Nie wie co czuje

No tamten związek faktycznie świetny nie był, przyszedł w końcu czas, że ja odszedłem. Dziewczyna specjalnie z tego powodu nie rozpaczała, więc zostaliśmy na stopie przyjacielskiej, bo nikt do nikogo nie miał w tym momencie żalu o rozstanie.

37

Odp: Nie wie co czuje
T-28 napisał/a:

No tamten związek faktycznie świetny nie był, przyszedł w końcu czas, że ja odszedłem. Dziewczyna specjalnie z tego powodu nie rozpaczała, więc zostaliśmy na stopie przyjacielskiej, bo nikt do nikogo nie miał w tym momencie żalu o rozstanie.

No właśnie, a można było tego uniknąć, rozstać się wcześniej i np. w tym czasie spotkać kogoś dużo lepszego. No ale tak działają właśnie emocje/uczucia, przez które ludzie mają tendencję do reanimowania lub trwania w czymś, co jest z góry skazane na niepowodzenie. I też tak myślę w przypadku autora- dziewczyna już ma wątpliwości, co czuje, już odstawia cyrki. Gdy się kocha, to jest się tego pewnym. I nawet jeśli autorowi jakimś cudem uda się do niej wrócić, pytanie czy będzie z nią szczęśliwy, czy przyniesie to więcej szkody i pożytku oraz zmarnowanie czasu

38

Odp: Nie wie co czuje
Kinga24 napisał/a:

Gdy się kocha, to jest się tego pewnym. I nawet jeśli autorowi jakimś cudem uda się do niej wrócić, pytanie czy będzie z nią szczęśliwy, czy przyniesie to więcej szkody i pożytku oraz zmarnowanie czasu

Mi przyniosło dużo cennych życiowych doświadczeń, w tym sensie nie był to czas do końca zmarnowany big_smile

39

Odp: Nie wie co czuje
T-28 napisał/a:
Kinga24 napisał/a:

Gdy się kocha, to jest się tego pewnym. I nawet jeśli autorowi jakimś cudem uda się do niej wrócić, pytanie czy będzie z nią szczęśliwy, czy przyniesie to więcej szkody i pożytku oraz zmarnowanie czasu

Mi przyniosło dużo cennych życiowych doświadczeń, w tym sensie nie był to czas do końca zmarnowany big_smile

No racja, w tym sensie nie był

40

Odp: Nie wie co czuje

Dobra, my tu gadu gadu, a ciekawe, czy udała się intryga z torbą smile

41

Odp: Nie wie co czuje
T-28 napisał/a:

Dobra, my tu gadu gadu, a ciekawe, czy udała się intryga z torbą smile

No właśnie autorze wątku, czekamy na relację smile

42

Odp: Nie wie co czuje

Kinga, chodź się umówimy na randkę w ciemno, założymy torby na głowę i będziemy tak paradować po mieście, udając kosmitów big_smile

43

Odp: Nie wie co czuje
T-28 napisał/a:

Kinga, chodź się umówimy na randkę w ciemno, założymy torby na głowę i będziemy tak paradować po mieście, udając kosmitów big_smile

Ok, może być, jak założymy torbę na głowę i nie wytniemy otworów na oczy, to będzie nawet dosłownie randka w ciemnie tongue
hmm, właśnie chyba odkryłam, skąd wzięła się ta nazwa tongue szkoda, że ludzie odeszli już od tych dawnych zwyczajów tongue

44 Ostatnio edytowany przez T-28 (2017-09-04 16:25:07)

Odp: Nie wie co czuje

Tylko jak zaiskrzy między ludźmi w torbach na głowie, to trzeba będzie szybko wyciąć otwory na usta big_smile

45

Odp: Nie wie co czuje
T-28 napisał/a:

Tylko jak zaiskrzy między ludźmi w torbach na głowie, to trzeba będzie szybko wyciąć otwory na usta big_smile

Nie no, otwór na nos  i połowę ust będzie, po co więcej tongue Przecież w wyjątkowych warunkach i tak się mówi "torba na głowę i za ojczyznę" tongue Boże, co właśnie znalazłam: https://www.youtube.com/watch?v=X4jjdghk0VA tongue ale żeby nie było, przypadkowo to znalazłam tongue

46

Odp: Nie wie co czuje

Najgorsze, że oni chyba tak na poważnie ;P ale tekst i muzyka, jak widać, na każdą okazję jest tongue

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024