Goście - uzgadnianie wizyty - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Goście - uzgadnianie wizyty

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Goście - uzgadnianie wizyty

Witam wszystkich.
Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda w waszysch związkach zapraszanie/ przyjscie gości. Czy konsultujecie, uzgadniacie, pytacie o zgodę swojego partnera jeśli chcecie, aby ktoś was odwiedził i czy wymagacie czegoś takiego od swojego partnera? Czy tylko informujecie? Czy jeśli Twój chłopak/mąż chce zaprosic kolege np. na piwo do was do domu, to najpierw ma z Tobą uzgodnć czy nie masz nic przeciwko i dopiero umowić się z kolegą? Czy Ty jak chcesz zaprosic np. Kaśkę na kawe/ wino to pytasz sie go co on na to? Czy tylko imformujesz, że ta koleżank przyjdzie np. dzisiaj wieczorem?
A jak jest w przypadku takich spontanicznych przyjść. Znajomi dzwonią, że są w okolicy i za 20min będą. Wiesz, że nie macie nic w planach, a Twój partner skoczył tylko po coś do sklepu. Dzwonisz najpierw do niego spytać czy on nie ma nic przeciwko żeby przyszli i dpiero dajesz odpowiedź znajomym?
Jestem ciekawa jak to jest u was i jak wy dogadujecie się w tej kwesti.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Goście - uzgadnianie wizyty

Podanie, swiadectwo szczepienia przeciwko ospie wietrznej i zdjecie w stroju kosmonauty to podstawa. Odpowiedz w ciagu dwoch dni.

3

Odp: Goście - uzgadnianie wizyty

Ja generalnie nie lubię ludzi zapraszać do siebie, bo to tylko kłopot, ale gdybym zapraszała, to oczywiste, że pytam partnera. W końcu on ma prawo, by mieć u siebie w domu święty spokój, a nie że ja będę świergotać mu za uchem z jakąś Kaśką tongue Tak samo, gdyby on kogoś zaprosił na piwo, to powinien mnie zapytać - może mam ochotę posiedzieć w ciszy i odpocząć. To wg mnie oznaka szacunku do partnera.

4

Odp: Goście - uzgadnianie wizyty

A na powaznie. Jak cos nie zaburza miru domowego to konsultacje uwazam za zbedne.

5

Odp: Goście - uzgadnianie wizyty
namazu napisał/a:

A na powaznie. Jak cos nie zaburza miru domowego to konsultacje uwazam za zbedne.

Według Ciebie samo poinformowanie o czyims przyjściu wystarczy? A co jeśli druga osoba chce odpocząć, i nie ma ochoty, aby ktoś obcy kręcił się po domu?

6

Odp: Goście - uzgadnianie wizyty

Zależy czy mamy miejsce, gdzie osobno możemy się zamknąć, żeby jemu/jej nie przeszkadzać. Jak zapraszam ludzi do domu, to współlokatorkę często pytam, czy jej nie będzie to przeszkadzać, mimo że mamy osobne pokoje; bo wiadomo, że czasem człowiek nie ma ochoty na to, żeby obcy ludzie siedzieli w jego domu. Wiadomo, że czasem mi będzie wszystko jedno, czy jej to przeszkadza czy nie, skoro przyjechał do mnie przyjaciel z drugiego końca Polski, ale często to kwestia tego, czy siedzę w domu czy idę na spacer, do knajpy albo w ogóle mówię znajomym "sorry, innym razem". Wiele zależy do partnera. Ja wolę, żeby mnie poinformowano, że ktoś przyjdzie, a ja sobie wtedy zdecyduję, czy się zaszyję w pokoju czy będę się uspołeczniać.

7

Odp: Goście - uzgadnianie wizyty

Jeśli chce kogoś zaprosić to konsultuje to z mężem, bo może on mieć inne plany. Może akurat w ten wieczór leci mecz o którym nie wiem lub ma ochotę iść do kina?
Jeśli ktoś dzwoni, że jest w okolicy to mówię, że za chwilę oddzwonię bo nie wiem czy mąż czegoś nie zaplanował. Z tym, że mój m jest w domu tylko w weekendy, więc chce żeby miał spokój jak już jest a na pogaduchy z Kaśka mam dużo czasu w tygodniu

8

Odp: Goście - uzgadnianie wizyty

Jak jeszcze podczas studiów mieszkałam ze współlokatorką, która była dość towarzyska i zawsze kogoś spraszała, to było cholernie wkurzające - wrócić do domu, a tu kilka osób. Ani odpocząć, ani się uczyć...

Nawet jeśli gość będzie umiał się zachować to sama jego obecność w złym momencie może być niewygodna.

9

Odp: Goście - uzgadnianie wizyty

Czyli jednak pytanie o zgode na przyjście kogoś. A w jakiej formie takie pytanie zadajecie? Wiem, że temat może wydawać wam się śmieszny/ dziwny, ale liczę na wasze odpowiedzi. 
Czy pytacie np. "tego dnia(konkretny dzien) chciałbym, aby przyszedł do nas Jacek i będziemy oglądać mecz. Co ty na to? Masz coś przeciwko?" i dopiero umawianie z kolegą czy on w ogoóle chce przyjść. Czy może ustalacie najpierw z osobą która ma przyjść, i informujecie partnera/partnerke, np. "umówiłem sie na jutro z Jackiem na oglądanie u nas meczu" I czekacie na ewentualny sprzeciw, ktory oczywiscie wezmiecie pod uwage.

10

Odp: Goście - uzgadnianie wizyty

Generalnie wolę wyjścia do jakiejś knajpki czy kafejki niż siedzieć w domu, ale oczywiście to nie jest regułą. Jeśli więc ktoś wpada na chwilę, spontanicznie, to trudno oczekiwać, abym miała pytać męża, czy też on mnie, o 'zgodę'. Jeśli jednak zapowiada się dłuższa wizyta, to wzajemnie to ze sobą konsultujemy. Przy czym to nie działa na zasadzie - ja pytam, on się zgadza albo nie (lub odwrotnie), ale po prostu z szacunku dla drugiego bierzemy pod uwagę nasze plany, zmęczenie, porę dnia czy też inne czynniki.

wikiii-111 napisał/a:

A w jakiej formie takie pytanie zadajecie?

Aż musiałam chwilę się zastanowić, jak to dokładnie wygląda wink. Zwykle po prostu pytam czy mąż nie ma nic przeciwko temu, że Aśka czy Marta z Krzyśkiem wtedy i wtedy wpadną lub czy (ogólnie) ma ochotę na gości, czy może jednak chce/potrzebuje odpocząć albo mu to koliduje z innymi planami? Potem to wygląda tak, że jeśli ktoś ewidentnie przychodzi do mnie, bo to jest na przykład 'moja' koleżanka, to albo z nami siedzi, albo my (jeśli jest temat do omówienia) po jakimś czasie zaszywamy się w moim pokoju, albo nawet, robiąc nam 'wolną chatę', sam w tym czasie z kimś się umawia, wtedy już poza domem.
Mąż jest jednak na tyle towarzyski i chętny, że jeśli nie jest jakoś wyjątkowo zmęczony, to w zasadzie mogłabym go po prostu poinformować.

O ile jest taka możliwość, to temat staram się najpierw omówić z mężem, dopiero potem dzwonić do znajomych z zaproszeniem. Nie zawsze jednak tę kolejność udaje się zachować, bo na przykład kogoś niespodziewanie spotkam i wówczas spontanicznie postanawiamy umówić się na dłuższe pogaduchy - wtedy staram się zostawić sobie margines swobody w stylu: porozmawiam z X., jeśli nie ma innych planów, to jak najbardziej możemy spotkać się u mnie, jeśli nie, to... (tu pada alternatywa).

11

Odp: Goście - uzgadnianie wizyty

U nas znajomi jak zawsze mają przyjść to uprzedzają, taka kultura znajomych po prostu

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Goście - uzgadnianie wizyty

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024