Tatuaz na przedramieniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Tatuaz na przedramieniu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

Temat: Tatuaz na przedramieniu

Hej chcialem zapytac czy zrobienie sobie wielkiej kotwicy na przedramieniu i argumentowanie to (cytat) takim powodem:

"To ze chciałam umrzeć a nie umarłam
Oznacza to ze kocham teraz moje życie
I chce być do niego przywiązana
Oznacza ze mam o nie dbać
I się nie poddawać"

strasznie mnie to martwi tatuaz mojej dziewczyny. Jest to jej pierwszy tatuaz. Jest jeszcze na studiach mloda glupia (patrz cytat) i nie wie jakie jest zycie. Pracowac bedzie chyba w biedronce z takim wygladem. Przez jakies ckliwosci oszpecila sobie ramie na cale zycie lub je upiekszyla w zaleznosci jak na to patrzec. Nie wiem co myslec i czy to zaakceptuje ;/ Czy po tym cytacie mozna stwierdzic czy jest jakas nie ten teges? Dziwne kolczyki tolerowalem, zielone wlosy (teraz ma normalny rudy), kolczyki w dziwnych miejscach.

Ja jej mowilem ze jak bede ustawiony w zyciu to tylko wtedy ewentualnie w ukrytym miejscu moze bym zrobil sobie tatuaz ale nie na przed ramieniu.
Czy jestem zbyt konserwatywny czy ona nie spełna rozumu?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Ty zbyt konserwatywny a ona zbyt rozwiązła... Myślało dziewczę, że jak zrobi sobie tatuaż, to jest super fajna i wyjątkowa. Najlepiej gdybyś patrzył na nią jak na człowieka, kim jest i czy dasz radę z nią być.

3

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Raczej Ty zbyt konserwatywny, a ona? Może nie tyle co niespełna rozumu, bo to za mocno powiedziane, chyba chciała być oryginalna...

4

Odp: Tatuaz na przedramieniu

no głupota... totalna

niepotrzebnie mowilem ze moze kiedys i ja sobie zrobie ;/ ale potraktowala to nad zbyt powaznie. Znacie jakis ludzi co maja tatuaze w otwartych miejscach i zajmuja dobrze platne stanowiska? bo to mnie boli ze moze ta superfajnoscia spierdzielila sobie zycie a napewno 50% rozmow rekrutacyjnych jesli tego czegos nie zakryje w magiczny sposob. Za Odra do atlantyku bym nie mial takich obaw ale jestesmy w polsce na polskich warunkach spolecznych.

5 Ostatnio edytowany przez namazu (2017-09-01 00:49:24)

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

Hej chcialem zapytac czy zrobienie sobie wielkiej kotwicy na przedramieniu i argumentowanie to (cytat) takim powodem:

"To ze chciałam umrzeć a nie umarłam
Oznacza to ze kocham teraz moje życie
I chce być do niego przywiązana
Oznacza ze mam o nie dbać
I się nie poddawać"

strasznie mnie to martwi tatuaz mojej dziewczyny. Jest to jej pierwszy tatuaz. Jest jeszcze na studiach mloda glupia (patrz cytat) i nie wie jakie jest zycie. Pracowac bedzie chyba w biedronce z takim wygladem. Przez jakies ckliwosci oszpecila sobie ramie na cale zycie lub je upiekszyla w zaleznosci jak na to patrzec. Nie wiem co myslec i czy to zaakceptuje ;/ Czy po tym cytacie mozna stwierdzic czy jest jakas nie ten teges? Dziwne kolczyki tolerowalem, zielone wlosy (teraz ma normalny rudy), kolczyki w dziwnych miejscach.

Ja jej mowilem ze jak bede ustawiony w zyciu to tylko wtedy ewentualnie w ukrytym miejscu moze bym zrobil sobie tatuaz ale nie na przed ramieniu.
Czy jestem zbyt konserwatywny czy ona nie spełna rozumu?


NIespełna razem to raz.

Nie czaje jak mozna napisać o kimś rozwiązła na podstawie takich informacji - intelektualne pozerstwo albo konieczność wykonania tomografii - to do Gary'ego


Tatuaż to normalna kwestia, sam sobie szykuje taki na przedramię tzw. rękaw.
Autorze nie rozumiem skąd pomysł, że tatuaż dyskwalifikuje pracownika i predysponuje go do pracy na najniższych stanowiskach. Wyjdź z domu.
Zatrudniam kilkadziesiąt osób, spersonalizowany tatuaż jest dla mnie atutem. Obecnie pracuje w niemieckim oddziale mojej firmy, tatuaże ma 50 % ludzi (tak w biurze też) Otwórz sobie oczy i nie pozwól przymykać je osobom, które swoje obycie w świecie zamykają na jednym kraju lub na czubku własnego nosa.

6

Odp: Tatuaz na przedramieniu
namazu napisał/a:
Romekk92 napisał/a:

Hej chcialem zapytac czy zrobienie sobie wielkiej kotwicy na przedramieniu i argumentowanie to (cytat) takim powodem:

"To ze chciałam umrzeć a nie umarłam
Oznacza to ze kocham teraz moje życie
I chce być do niego przywiązana
Oznacza ze mam o nie dbać
I się nie poddawać"

strasznie mnie to martwi tatuaz mojej dziewczyny. Jest to jej pierwszy tatuaz. Jest jeszcze na studiach mloda glupia (patrz cytat) i nie wie jakie jest zycie. Pracowac bedzie chyba w biedronce z takim wygladem. Przez jakies ckliwosci oszpecila sobie ramie na cale zycie lub je upiekszyla w zaleznosci jak na to patrzec. Nie wiem co myslec i czy to zaakceptuje ;/ Czy po tym cytacie mozna stwierdzic czy jest jakas nie ten teges? Dziwne kolczyki tolerowalem, zielone wlosy (teraz ma normalny rudy), kolczyki w dziwnych miejscach.

Ja jej mowilem ze jak bede ustawiony w zyciu to tylko wtedy ewentualnie w ukrytym miejscu moze bym zrobil sobie tatuaz ale nie na przed ramieniu.
Czy jestem zbyt konserwatywny czy ona nie spełna rozumu?


NIespełna razem to raz.

Nie czaje jak mozna napisać o kimś rozwiązła na podstawie takich informacji - intelektualne pozerstwo albo konieczność wykonania tomografii - to do Gary'ego


Tatuaż to normalna kwestia, sam sobie szykuje taki na przedramię tzw. rękaw.
Autorze nie rozumiem skąd pomysł, że tatuaż dyskwalifikuje pracownika i predysponuje go do pracy na najniższych stanowiskach. Wyjdź z domu.
Zatrudniam kilkadziesiąt osób, spersonalizowany tatuaż jest dla mnie atutem. Obecnie pracuje w niemieckim oddziale mojej firmy, tatuaże ma 50 % ludzi (tak w biurze też) Otwórz sobie oczy i nie pozwól przymykać je osobom, które swoje obycie w świecie zamykają na jednym kraju lub na czubku własnego nosa.

No własnie pisałem zebym nie mial problemu z tym za Odrą big_smile Czy ty pracujesz w niemieckim oddziale w polsce?
Wiem, ze ludzie pracuja z tatuazami. To ze zatrudniasz kogos majac sam tatuaz wiele upraszcza, ale mi chodzi o polska mentalnosc i jak bedzie traktowana w oczach innych. Takze za granica spotkalem sie ze sam szef eksponuje swoje tatuaze to inna mentalnosc. Nie mam zasciankowych zachowan tylko boje sie takiego zachowania wsrod innych glownie HR - rekruterow.

7

Odp: Tatuaz na przedramieniu

W Niemczech, ale to ma niewielkie znaczenie. Tatuaż to normalna sprawa, uwierz. Ostatnio będąc w banku (w Polsce) laska miała spory tatuaż, podobnie w urzędzie.
Przez popularyzacje tej formy staje się bardziej akceptowalna. Tatuaże ma dla przykładu gros sportowców i to nie tylko tych z klatki.

NIe obawiaj się, teraz liczą się kwalifikacje.

8 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-09-01 13:53:58)

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Mój stosunek do tatuaży jest NEUTRALNY.
Nie jestem wielkim znawcą tej sztuki.

Tatuaże stają się coraz modniejsze w PL. Widzę kilka młodych osób na stanowiskach pracy z widocznymi przecież tatuażami na przedramieniu. Czasem coś zwróci moją uwagę, czasem nie. COŚ zawsze mówią o ich właścicielu. Na pewno jako klientka/petentka nie mam uprzedzeń z tego powodu.

Taki jest problem z...napisami, które się najzwyczajniej w świecie mogą zdeaktualizować.

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

Znacie jakis ludzi co maja tatuaze w otwartych miejscach i zajmuja dobrze platne stanowiska? bo to mnie boli ze moze ta superfajnoscia spierdzielila sobie zycie a napewno 50% rozmow rekrutacyjnych jesli tego czegos nie zakryje w magiczny sposob.

Znam. Ponadto, w dużych firmach istnieje coś takiego jak dress code. Nie ma możliwość, by Pani w Poważnej Firmie paradowała w bluzeczce na ramiączka i odkrywała wszystkie swoje wdzięki. Generalnie, do pracy chodzi się ubranym schludnie i niewyzywająco. W dużych korpo zakłada się białe koszule z długimi rękawami, więc nie ma problemu z zakryciem tatuażu.
Gorzej, gdyby zrobiła sobie kolczyk w języku lub w dolnej wardze wink

10

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Otóż to. To jest tatuaż na przedramieniu a nie na twarzy czy dekolcie, nie ma problemu z zakryciem go.

Uważam, że masz nieco zaściankowe poglądy, sam oceniasz dziewczynę źle, bo się wytatuowała, i przypisujesz swoje poglądy innym.

Zapytam jeszcze, czy ten tatuaż został starannie wykonany, w dobrym studio, jest równy, estetyczny, czy jest to tzw. janusz robiony za pińćset zeta i flaszkę?

11

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Wydaje się, że pożądnie zrobiony aczkolwiek mi niepodobaja sie te kreski (jakby szkicowane) i wielkosc tatuazu zwlaszcza jak na 1 tatuaz. Mysle ze poszlo na ten projekt z 400zl aczkolwiek nie pytalem bo sie troche poklocilismy , zaliczka 100zl byla.

http://imgur.com/pSsws5e

12

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

Mysle ze poszlo na ten projekt z 400zl aczkolwiek nie pytalem bo sie troche poklocilismy , zaliczka 100zl byla.

Pokłóciliście się o to, co ona zrobiła ze SWOIM ciałem? Rozumiem, że coś może Ci się nie podobać, ale osobiście nie widzę podstaw, aby w to ingerować, a tym bardziej suszyć jej z tego powodu głowę. Kiedy ja zdecydowałam się na tatuaż, przy czym inni widzą go tylko wówczas, kiedy jestem na basenie czy plaży, to swojego mężczyznę o tym po prostu poinformowałam, potem też poradziłam się co do dokonanego wyboru. On sam nie był pomysłem może zachwycony, ale też nie oponował.

Prawdę mówiąc ta kotwica niespecjalnie mi się podoba, ale tatuaż wydaje się właściwie wykonany. Jest też mniejszy i w innym miejscu niż spodziewałam się to zobaczyć po Twoim opisie z pierwszego posta.

13

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Taki tatuaż to Rewiński miał w Panu Kleksie smile  Jeszcze raz przeczytałem twój pierwszy post, Ty się o tatuaż nie martw a gust dziewczyny smile

14

Odp: Tatuaz na przedramieniu
namazu napisał/a:

Nie czaje jak mozna napisać o kimś rozwiązła na podstawie takich informacji - intelektualne pozerstwo albo konieczność wykonania tomografii - to do Gary'ego

Normalnie ignoruję taki poziom dyskusji, ale napiszę może dla innych.

Każdy ma swoje ciało i robi z nim co chce. Jedni na ciele robią sobie trwałe rysunki, inni pompują wargi i na spotkaniu biznesowym wygląda laska jakby była chora, inna naciąga skórę i po czasie wygląda jak siostra Predatora, trzecia sobie worki z silikonem pod piersi włoży,  a inna daje dupy za pieniądze. Akceptuję to wszystko smile smile. Jeden pan sobie strzyże brwi że zostają tylko rodzynkowe plamy obok nosa, inny pan chciał być młody i ma kasztanową błyszczącą farbę jak pani z reklamy Schwarzkopf, trzeci wdzieje białe ciuchy i skórkowe białe mokasyny i płynnym krokiem zmierza na dancing, inny kupi sobie duży zegarek, obcisłe dżinsy, gruby pasek... Dla mnie to jednak wszystko tylko taka tapeta, za którą kryje się ponure wnętrze.

Wolę ludzi z klasą... starszy prawnik, który nie ma dużego zegarka a jest mądry... Prześliszna 30-tka, mega seksowna, która normalnie jest ubrana, ale nie ubranie czyni ją seksowną. Szalenie inteligentna dziewczyna, która kurczę... za grosz nie ma talentu do ubierania się i jej kolorki są wkurzające... ale nago jest cudem świata.

15

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

Wydaje się, że pożądnie zrobiony aczkolwiek mi niepodobaja sie te kreski (jakby szkicowane) i wielkosc tatuazu zwlaszcza jak na 1 tatuaz. Mysle ze poszlo na ten projekt z 400zl aczkolwiek nie pytalem bo sie troche poklocilismy , zaliczka 100zl byla.

http://imgur.com/pSsws5e

Nie jest zły smile dobrze wykonany. Do tego łatwo będzie go zakryć. Nie widzę problemu w tatuażu.

16

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Gary napisał/a:

Dla mnie to jednak wszystko tylko taka tapeta, za którą kryje się ponure wnętrze.

Dlaczego uważasz, że za tym wszystkim kryje się ponure wnętrze? A może właśnie jest ono kolorowe, a to co widzimy na zewnątrz, to odwaga bycia sobą i bycia nieszablonowym? Nie generalizowałabym. Moim zdaniem wszystko tu zależy od konkretnego człowieka.

17

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Gadam z dziewczyna i mowi o makijazasz zakrywajacych tatuaz, CatLady cos wiesz czy to realne? bo na googlach to gra swiatel na tych filmikach czy to rzeczywiiscie zakrywa?

18

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Co prawda nie jestem CatLady wink, ale prawdopodobnie taki efekt można uzyskać przy pomocy mocno kryjącego podkładu (dostępny w wielu odcieniach) Dermacol:


            http://puu.sh/xoYS2/b5b4b37fe2.jpg

                                       (źródło: strona FB drogerii internetowej ezebra.pl)

19 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-01 18:16:59)

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Olinka napisał/a:
Gary napisał/a:

Dla mnie to jednak wszystko tylko taka tapeta, za którą kryje się ponure wnętrze.

Dlaczego uważasz, że za tym wszystkim kryje się ponure wnętrze? A może właśnie jest ono kolorowe, a to co widzimy na zewnątrz, to odwaga bycia sobą i bycia nieszablonowym? Nie generalizowałabym. Moim zdaniem wszystko tu zależy od konkretnego człowieka.

Może masz rację, że rozciągnąłem sereotyp. Przepraszam.

Wiele osób chce zlikwidować swój tatuaż. Pytanie dlaczego? Pomylili się? Już nie chcą być nieszablonowi? Dlaczego tatuaż był fajny a nie jest? Po co załaniać tatuaż makijażem? Bo komuś przeszkadza? W takim razie po co orbić tatuaż, jak trzeba go potem kryć? Dlaczego wyglądem trzeba pokazywać swoją nieszablonowość? Hmm... a może tak trzeba?

Prawdę mówiąc ja bym się dobrze czuł w standardach.. aby wszyscy mieli takie samo ubranie i tak samo wyglądali. Jak mrówki. Ale chyba się wpakowałem w temat niepotrzebnie. Wybaczcie.

20

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Gary napisał/a:

Wiele osób chce zlikwidować swój tatuaż. Pytanie dlaczego? Pomylili się? Już nie chcą być nieszablonowi? Dlaczego tatuaż był fajny a nie jest? Po co załaniać tatuaż makijażem? Bo komuś przeszkadza?

Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi. Jedni z etapu buntu weszli w etap emocjonalnej stabilizacji, a nawet przestawili się na zupełnie inny życiowy tor, z czym tatuaż wydaje się im kłocić. Innym po prostu zmienił się gust i wybrany wzór zwyczajnie przestał się podobać. Jeszcze inni mają zapewne zupełnie odmienne powody. To zresztą dlatego sama decyzja i wybór powinny być tak starannie przemyślane.

Gary napisał/a:

W takim razie po co orbić tatuaż, jak trzeba go potem kryć? Dlaczego wyglądem trzeba pokazywać swoją nieszablonowość? Hmm... a może tak trzeba?

No cóż, żyjemy w takim społeczeństwie, w jakim żyjemy, czasem zamiast szarpać się czy bez sensu komuś tłumaczyć, łatwiej go po prostu zakryć. Jeśli zaś chodzi o nieszablonowość, to niektórzy mają taki styl bycia, że lubią się w jakiś sposób wyróżniać. Jednak niektórzy wybierają mniej trwałe formy, jak ciuchy, makijaż czy choćby ekscentryczny kolor włosów, inni decydują się na trwały tatuaż. Moim zdaniem nieważne czy się coś innym podoba, czy nie, ważne, aby być w zgodzie z samym sobą.

21

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

Gadam z dziewczyna i mowi o makijazasz zakrywajacych tatuaz, CatLady cos wiesz czy to realne? bo na googlach to gra swiatel na tych filmikach czy to rzeczywiiscie zakrywa?

Nigdy o takim czymś nie słyszałam, pierwszy raz widzę na zdjęciu od Olinki. Szok! Nie wiedziałam, że się tak da.

22

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

Hej chcialem zapytac czy zrobienie sobie wielkiej kotwicy na przedramieniu i argumentowanie to (cytat) takim powodem:

"To ze chciałam umrzeć a nie umarłam
Oznacza to ze kocham teraz moje życie
I chce być do niego przywiązana
Oznacza ze mam o nie dbać
I się nie poddawać"

strasznie mnie to martwi tatuaz mojej dziewczyny. Jest to jej pierwszy tatuaz. Jest jeszcze na studiach mloda glupia (patrz cytat) i nie wie jakie jest zycie. Pracowac bedzie chyba w biedronce z takim wygladem. Przez jakies ckliwosci oszpecila sobie ramie na cale zycie lub je upiekszyla w zaleznosci jak na to patrzec. Nie wiem co myslec i czy to zaakceptuje ;/ Czy po tym cytacie mozna stwierdzic czy jest jakas nie ten teges? Dziwne kolczyki tolerowalem, zielone wlosy (teraz ma normalny rudy), kolczyki w dziwnych miejscach.

Ja jej mowilem ze jak bede ustawiony w zyciu to tylko wtedy ewentualnie w ukrytym miejscu moze bym zrobil sobie tatuaz ale nie na przed ramieniu.
Czy jestem zbyt konserwatywny czy ona nie spełna rozumu?

Jest jaka jest i albo to akceptujesz, albo nie i dajesz jej spokój. Trochę uderza protekcjonalność Twoich wypowiedzi o niej, ocenianie jej jako głupiej (bo ma tatuaż?) Może ten tatuaż wiele dla niej znaczy, bo np. wyszła z depresji i ciężkich chwil? Nie wiesz tego. Jeśli w związku dla Ciebie najważniejsze u kobiety jest to, żeby nie miała tatuażu, to sobie taką znajdź, skoro ta obecna nie ma wg Ciebie innych wartości...Też jestem konserwatywna, ale nie ma to nic wspólnego z nieokazywaniem szacunku.

23

Odp: Tatuaz na przedramieniu

szacunek mam

to ty uwazasz ze jest glupia. Ja uwazam ze to mlodziecza glupota dlatego ujolem to w taki sposob a nie inny. Kazdy jak byl mlody zrobil cos glupiego. Glupia bo ma tatuaz to ty tak myslisz nie ja.
ja uwazam ze madry polak po szkodzie i tyle.

24

Odp: Tatuaz na przedramieniu

dla mnie akurat żaden powód nie jest dość dobry na oszpecanie ciała tatuażem, bo w takiej kategorii to traktuję. Tak naprawdę nigdy mi się nie podobały tatuaże, zwłaszcza u kobiet, bo odpychająco i wulgarnie to wygląda, ale będąc w głupim wieku zrobiłam sobie nieduży pod wpływem impulsu i szpanu. Po latach go usunęłam bo się wstydziłam. Miałam wrażenie, że wszyscy go widzą i mają mnie za kryminalistkę wink
Kiedyś głownie kryminaliści się tatuowali i jakoś takie mi skojarzenia zostały. Gdy widzę mocno wytatuowanych facetów w dodatku mało sympatycznych z facjaty, to jakis lęk mnie ogarnia, że to bandziory czy coś w ten deseń.

25

Odp: Tatuaz na przedramieniu

tamten tatuaz juz nie da rady chyba ze potanieja operacje bo to duza powierzchnia do usuniecia by byla ale poki jej sie podoba to spoko, tylko zbyt meski ten tatuaz

26

Odp: Tatuaz na przedramieniu

no bo to jej ma się podobać a nie Tobie wink Pozostaje Ci zaakceptować to i cieszyć się, że na czole sobie nie strzeliła jakiejś sentencji. Albo poszukać sobie dziewczyny bez takich ozdób. Z dwojga złego wolę jeden duży tatuaż niż porozrzucanych 10 małych po całym ciele, bo to już w ogóle nie wygląda, tylko straszy, w sensie, że kicz i tandeta.

27

Odp: Tatuaz na przedramieniu

A może po prostu nie psujecie do siebie? Bo jeżeli teraz przeszkadza Ci ten tatuaż to za jakiś czas może być on tylko powodem do kłótni?
Mi osobiście mega podobają się wydziarane osoby, a dziewczyny szczególnie wink I nie przeszkadza mi czy na na kostce tatuaż 2x2cm czy cały rękaw... Podobnie jak kolega również pracuje w niemczech i tu widać że chyba KAŻDY to akceptuje. W Polsce trzeba poczekać pewnie jeszcze kilka lat a będzie podobnie jak z kulturą jazdy. Kiedyś aby Cię ktoś "wpuścił" graniczyło z cudem nie wspominając o jeździe motorem. A teraz, wiadomo że zdarzają się wyjątki ale jest o 100% lepiej wink Ale nie o tym.
Jeżeli jesteś taki zaborczy to wątpię, żebyś zrozumiał swoją dziewczynę hmm Wiesz doskonale że ona go nie usunie, a kto wie może zrobi następny? A może w planach ma "rękaw"?
A co do tego że w Polsce z tatuażem nie znajdzie się pracy - przyznaje się że nie wiem jak to jest ale tu wychodzi tylko zaborczość Polaków: tatuaż = więzienie sad

28 Ostatnio edytowany przez Romekk92 (2017-09-02 10:41:51)

Odp: Tatuaz na przedramieniu

No wczesniejsze rzeczy zaakceptowalem ja jestem otwarta osoba smile Poprostu szok mam 1 tatuaz wieki i w dziwnym miejscu. Tak wiem ze zrobi nastepny na kostce o jeszcze glupszym znaczeniu. Jutro zobacze na zywo moze nie bedzie tak zle? No moze za 10lat jak juz bysmy byli pewnie na swoim sie zmieni ta mentalnosc o ktorej mowisz i ja nie tyle co sam jestem zaborczy co boje sie zaborczosci ktora ja spotka w codziennym zyciu. Nigdy nie mialem znajomego z tatuazem i nigdy nie mialem z tym stycznosci a tutaj ukochana mi oznajmia ze ma i to na pol reki, wiec takze trzeba zrozumiec ta druga polowe smile Ja ja rozumiem a ona raczej nie - tzw. tolerancja w 1 strone (globalnym przykladem jest np wasi muzulmanie w niemczech a ty pewnie musisz pracowac i nie ujdzie ci na sucho molestowanie kobiet tam bo jestes bialy albo gorzej bo polak).

29

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Burn napisał/a:

A co do tego że w Polsce z tatuażem nie znajdzie się pracy - przyznaje się że nie wiem jak to jest ale tu wychodzi tylko zaborczość Polaków: tatuaż = więzienie sad

Nie przesadzajmy, takie skojarzenia mają już chyba tylko nieliczni, a i to głównie w odniesieniu do typowych dziar. Zdecydowanie zmieniło się to odkąd tatuaże stały się artystyczne, wtedy zrobiła się na nie pewnego rodzaju moda, zaczęli robić je i mężczyźni, i kobiety, młodzi i starzy. Ogromnie dziwi mnie ten stygmatyzm, który wciąż od czasu do czasu zdarza mi się obserwować. Niemniej ja lubię, kiedy ludzie są nieszablonowi, oryginalni, nie mają oporów, by być sobą.

Mój tatuaż jest niewielki, za to bardzo osobisty - w sensie znaczenia, niewidoczny dla innych, był dla mnie symbolem czegoś ważnego. Dziś zrobiłabym go zupełnie inaczej, ale absolutnie nie żałuję, bo dla mnie to coś o niebo więcej niż tylko rysunek na ciele. Być może dla dziewczyny Autora jej kotwica również ma jakieś głębsze znaczenie?

Romekk92 napisał/a:

Nigdy nie mialem znajomego z tatuazem i nigdy nie mialem z tym stycznosci a tutaj ukochana mi oznajmia ze ma i to na pol reki, wiec takze trzeba zrozumiec ta druga polowe smile

Zastanawiam się właśnie jak to możliwe, że nie masz styczności z nikim, kto ma tatuaż? W moim otoczeniu nie jest to niczym niezwykłym, a zapewniam, że mam bardzo "grzeczne" otoczenie wink.

30

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

No wczesniejsze rzeczy zaakceptowalem ja jestem otwarta osoba smile Poprostu szok mam 1 tatuaz wieki i w dziwnym miejscu. Tak wiem ze zrobi nastepny na kostce o jeszcze glupszym znaczeniu..

Dlaczego Ty ją tak dyskredytujesz? Dla niej to nie jest głupie, dla niej to jest ważne, dlatego to sobie wytatuowała. Widać myślała o tym jakiś czas. To ma mieć znaczenie dla niej, nie dla Ciebie. Albo to zaakceptujesz, albo znajdź sobie inną dziewczynę. Ona nie musi się konsultować z Tobą, pytając: misiu, czy uważasz, że to wystarczająco mądra motywacja, by zrobić tatuaż? Nie musi z Tobą omawiać wzorów. To jej ciało, jej tatuaże.

Głupie to jest robienie sobie wzorków, które nic nie znaczą, ale są w danym momencie w modzie, a za kilka lat wywołują wstyd - jak tzw. Tramp stamp, czyli tatuaż nad pupą tongue i najczęściej są robione pod wpływem impulsu i nieprzemyślane.

31

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

Poprostu szok mam 1 tatuaz wieki i w dziwnym miejscu. Tak wiem ze zrobi nastepny na kostce o jeszcze glupszym znaczeniu. Jutro zobacze na zywo moze nie bedzie tak zle? No moze za 10lat jak juz bysmy byli pewnie na swoim sie zmieni ta mentalnosc o ktorej mowisz i ja nie tyle co sam jestem zaborczy co boje sie zaborczosci ktora ja spotka w codziennym zyciu. Nigdy nie mialem znajomego z tatuazem i nigdy nie mialem z tym stycznosci a tutaj ukochana mi oznajmia ze ma i to na pol reki, wiec takze trzeba zrozumiec ta druga polowe

Mam pare pytań:
1.Ona zrobiła sobię ten tatuaż jak byliście już razem, a Ty dowiedziałeś się dopiero jak wróciła z zaklejoną ręką?
2.Ile macie lat?
3.Jeżeli przedaramie jest dla Ciebie dziwnym miejscem, to gdzie jest Twoim zdaniem normalne?
4.Rozmawialiście na początku znajomości o dziarach, jakie macie podejście?
Ja widzę to tak: zrobiła sobie tatuaż wiedząc że nie akceptujesz ich, teraz ma zamiar zrobić drugi. Lubi to, i Ty tego raczej nie zmienisz, ewentualnie możesz zmienić SWOJE nastawienie. Chcesz dla niej jak najlepiej, tylko że ona być może odbiera to wręcz przeciwnie. Sam czułbym się pewnie w pewnym stopniu "ograniczony". Nawet jak teraz żałuje tej dziary (mam nadzieje że jest dumna z niej smile ) to i tak nie powie Ci o tym, bo zna Twoje nastawienie i wie, że gdyby Ci to powiedziała zacząłbyś ją poniekąd krytykować "a nie mówiłem"... Sam bym tak zrobił.
Może problem jest w Tobie, że nieświadomie nie lubisz tatuaży bo nikt ze znajomych ich nie ma i podświadomie twierdzisz "po co to komu?"
Sam do wieku 18 lat (teraz mam troszkę lepiej jak 20 big_smile )miałem raczej neutralne nastawienie. Ale poznając osoby które miały od jednego do kilku/kilkunastu dziar i to od ręki po  szyje czy nawet dekolt zaczęły mi się coraz to bardziej podobać wink Teraz sam się zastanawiam nad zrobieniem pierwszej dziary smile

32

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Burn napisał/a:
Romekk92 napisał/a:

Poprostu szok mam 1 tatuaz wieki i w dziwnym miejscu. Tak wiem ze zrobi nastepny na kostce o jeszcze glupszym znaczeniu. Jutro zobacze na zywo moze nie bedzie tak zle? No moze za 10lat jak juz bysmy byli pewnie na swoim sie zmieni ta mentalnosc o ktorej mowisz i ja nie tyle co sam jestem zaborczy co boje sie zaborczosci ktora ja spotka w codziennym zyciu. Nigdy nie mialem znajomego z tatuazem i nigdy nie mialem z tym stycznosci a tutaj ukochana mi oznajmia ze ma i to na pol reki, wiec takze trzeba zrozumiec ta druga polowe

Mam pare pytań:
1.Ona zrobiła sobię ten tatuaż jak byliście już razem, a Ty dowiedziałeś się dopiero jak wróciła z zaklejoną ręką?
2.Ile macie lat?
3.Jeżeli przedaramie jest dla Ciebie dziwnym miejscem, to gdzie jest Twoim zdaniem normalne?
4.Rozmawialiście na początku znajomości o dziarach, jakie macie podejście?
Ja widzę to tak: zrobiła sobie tatuaż wiedząc że nie akceptujesz ich, teraz ma zamiar zrobić drugi. Lubi to, i Ty tego raczej nie zmienisz, ewentualnie możesz zmienić SWOJE nastawienie. Chcesz dla niej jak najlepiej, tylko że ona być może odbiera to wręcz przeciwnie. Sam czułbym się pewnie w pewnym stopniu "ograniczony". Nawet jak teraz żałuje tej dziary (mam nadzieje że jest dumna z niej smile ) to i tak nie powie Ci o tym, bo zna Twoje nastawienie i wie, że gdyby Ci to powiedziała zacząłbyś ją poniekąd krytykować "a nie mówiłem"... Sam bym tak zrobił.
Może problem jest w Tobie, że nieświadomie nie lubisz tatuaży bo nikt ze znajomych ich nie ma i podświadomie twierdzisz "po co to komu?"
Sam do wieku 18 lat (teraz mam troszkę lepiej jak 20 big_smile )miałem raczej neutralne nastawienie. Ale poznając osoby które miały od jednego do kilku/kilkunastu dziar i to od ręki po  szyje czy nawet dekolt zaczęły mi się coraz to bardziej podobać wink Teraz sam się zastanawiam nad zrobieniem pierwszej dziary smile

1. No prawie. Powiedziała jakieś 12 godzin przed robieniem gdzie juz dala zaliczke w tym salonie.
2. Srednia wieku to 23
3.  Gorna czesc uda , tłow od pach w dol, nawet intymne okolice - bardziej chodzi mi tu o dyskrecje a owe miejsca sa dyskretne z zalozenia
4. Malo gadalismy tylko tyle ze moze i ja bym sobie zrobil zgodnie z pkt.3 a ona juz mowila o tej kotwicy ale w zupelnie innym znaczeniu , to terazniejsze znaczenie jest w 1 poscie

Jutro dopiero zobacze to na zywo moze wyewoluuje jak ty z tymi tatuazami.

Glownie mam zal o ten pkt. 1. Tak jej cialo, nic nie bede zakazywac przeciez. Nawet jej mama sie dziwi ze nie ide na jakies imprezy i zartujac mowi "ze ja puszczam", gdzie wraca o 2 czy 3. Takze to ze nie mam jej zakazywac rzeczy to jasna sprawa smile nie jestesmy niewolnikami swoich ukochanych.

33 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2017-09-04 17:17:58)

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Mnie nie podobaja sie tatuaze, u kogos moga byc ale nie zachwycam sie i sama bym nie chciala miec, w sumie tak jak adaphiora czulabym ze oszpecilam swoje cial o bo uwazam ze jest lepsze bez tego ale nie bierzcie tego do siebie bo kazdy ma inn gust. Jezeli komus sie podobaja i maja jakies znaczenie to czemu nie? Mysle ze faktycznie firmy teraz inaczej na to patrza. No ale jezeli chodzi o ten tatuaz to nie znam sie, ale przyznam ze dla mnie wyglada jak narysowany dlugopisem. No ale to jej tatuaz i skoro jej sie podoba to ok.

34

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Burn napisał/a:

A może po prostu nie psujecie do siebie? Bo jeżeli teraz przeszkadza Ci ten tatuaż to za jakiś czas może być on tylko powodem do kłótni?
Mi osobiście mega podobają się wydziarane osoby, a dziewczyny szczególnie ;) I nie przeszkadza mi czy na na kostce tatuaż 2x2cm czy cały rękaw... Podobnie jak kolega również pracuje w niemczech i tu widać że chyba KAŻDY to akceptuje. W Polsce trzeba poczekać pewnie jeszcze kilka lat a będzie podobnie jak z kulturą jazdy. Kiedyś aby Cię ktoś "wpuścił" graniczyło z cudem nie wspominając o jeździe motorem. A teraz, wiadomo że zdarzają się wyjątki ale jest o 100% lepiej ;) Ale nie o tym.
Jeżeli jesteś taki zaborczy to wątpię, żebyś zrozumiał swoją dziewczynę :/ Wiesz doskonale że ona go nie usunie, a kto wie może zrobi następny? A może w planach ma "rękaw"?
A co do tego że w Polsce z tatuażem nie znajdzie się pracy - przyznaje się że  nie wiem jak to jest ale tu wychodzi tylko zaborczość Polaków: tatuaż = więzienie :(

To prawda. Ludzie powinni zwracac uwage na takie rzeczy, gdy sie ze soba wiaza. Jestem przeciwna dyskryminacji ze wzgledu na tatuaz on nie okresla czlowieka i powinno sie patrzec na niego calosciowo a nie stereotypowo. Wybor  partnera to co innego bo kazdy ma swoj gust i moze nie chciec partnera z tatuazami. Skoro mi nie podobaja sie za bardzo tatuaze, taki mam gust i estetyke a wiadomo ze partner musi sie podobac to wybralam kogos z kim zarowno podobamy sie sobie jak i mamy podbobne cele oboje nie mamy tatuazy i nie planujemy.

35

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Wiesz, dużo ludzi napisze Ci, że nie wolno kogoś osądzać po tatuażach bo chcą być tolerancyjni i poprawni politycznie, ale tak naprawdę wciąż widok dziewczyny z tatuażem budzi jednak trochę negatywne skojarzenia. Jak to mój kolega powiedział, tatuaż u laski dla niego kojarzy się z okrzykiem "hej, lubię się bzykać". Mi osobiście kojarzy się z "hej, zobaczcie jaka jestem oryginalna".
Co do szukania pracy - nie wiesz czy nie trafi na pracodawcę który tak właśnie myśli. Owszem, może to będzie pracodawca młody, z nowoczesnym myśleniem i może tez z tatuażem, ale bardziej prawdopodobne, że będzie to ktoś kto jest starszy i ma myślenie "dawne".

Ponoć rzadko na jednym tatuażu się kończy, bo tatuowanie uzależnia.

A swoją drogą, ja osobiście nie rozumiem, po co się tatuować na stałe. Są genialne tatuaże tymczasowe które trzymają do miesiąca, sama sobie czasami takie robię. Mogę mieć różne wzory w rożnych miejscach i nigdy nie powiem, że czegoś żałuję.

36

Odp: Tatuaz na przedramieniu
madoja napisał/a:

Jak to mój kolega powiedział, tatuaż u laski dla niego kojarzy się z okrzykiem "hej, lubię się bzykać". Mi osobiście kojarzy się z "hej, zobaczcie jaka jestem oryginalna".

Kolega - żenujący. Ja ludzi nie oceniam po tatuażach lub ich braku, ale po tego typu tekstach już tak. To tego typu poglądy świadczą o człowieku.
Sama mam tatuaż na łopatce, wpełzający tak jakby na ramię. I wiesz co? Nie robiłam go po to, by komuś coś komunikować. Ani facetom, czy lubię się bzykać ani innym ludziom, że jestem bardzo oryginalna. W ogóle nie robiłam go z myślą o innych ludziach, o tym, co będą myśleć. Ten tatuaż się do innych osób w żaden sposób nie odnosi, nie jest formą demonstrowania czegoś, ani komunikowania. Ma dla mnie bardzo osobiste znaczenie, które znam tylko ja.

Co do szukania pracy - nie wiesz czy nie trafi na pracodawcę który tak właśnie myśli. Owszem, może to będzie pracodawca młody, z nowoczesnym myśleniem i może tez z tatuażem, ale bardziej prawdopodobne, że będzie to ktoś kto jest starszy i ma myślenie "dawne".

Ponoć rzadko na jednym tatuażu się kończy, bo tatuowanie uzależnia.

A swoją drogą, ja osobiście nie rozumiem, po co się tatuować na stałe. Są genialne tatuaże tymczasowe które trzymają do miesiąca, sama sobie czasami takie robię. Mogę mieć różne wzory w rożnych miejscach i nigdy nie powiem, że czegoś żałuję.

Nieważne, co myśli pracodawca - on wcale nie musi wiedzieć, że pracownik ma tatuaż. Jeśli praca wymaga określonego wyglądu, to tatuaż się zasłania, w końcu nie jest na twarzy... A jak trochę popracujesz, to możesz czasem rękaw podwinąć - zwolnić Cię za to nie mogą.

Czy uzależnia? Może, ale pewnie nie wszystkich.

Tatuaże tymczasowe to nie to samo. Poza tym, to chyba paskudnie wygląda gdy się zmywa? Przynajmniej takie z henny, jak się już rozmazują... No i to nie to samo big_smile Tymczasowe to sobie robiłam jak byłam dzieckiem, jak dodawali do gumy do żucia big_smile

37

Odp: Tatuaz na przedramieniu
CatLady napisał/a:

I wiesz co? Nie robiłam go po to, by komuś coś komunikować. Ani facetom, czy lubię się bzykać ani innym ludziom, że jestem bardzo oryginalna. W ogóle nie robiłam go z myślą o innych ludziach, o tym, co będą myśleć. Ten tatuaż się do innych osób w żaden sposób nie odnosi, nie jest formą demonstrowania czegoś, ani komunikowania. Ma dla mnie bardzo osobiste znaczenie, które znam tylko ja.

Dokładnie. Nie wiem dlaczego niektórzy nie potrafią przyjąć do wiadomości, że tatuaż robi się przede wszystkim dla siebie i niewiele osób w ogóle obchodzi co inni na ten temat myślą.

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Wszystko zależy od Twojego nastawienia. Jeżeli to akceptujesz to z czasem przywykniesz. Jeżeli natomiast kłuje Cię to w oczy przy każdej okazji i wiesz, że nic się w tej kwestii nie zmieni, wówczas trzeba poważnie porozmawiać z partnerką. Jeśli będzie to powodem przyszłych kłótni to wówczas należy pomyśleć czy nadal chcesz z nią być.

39

Odp: Tatuaz na przedramieniu

No to opowiem jak wrazenia.

Tatuaz nie wydaje sie byc taki zly chyba przezyje tongue Mama tak srednio do tego podchodzi jak ja - pol zartem mowi ze bede spac z gazeta hmm (ze w przyszlosci sie wytapetuje i rzeczywiscie chce na kostce zrobic jakies liczby boje sie ze nie skonczy sie na 2 tatuazach). Fakt ze ma do splaty raty tez mnie nie zadowala bo robi sobie tatuaze zamiast przyoszczedzic chociaz zapewnia mnie ze i na raty starczy. Brat neutralnie smile A tacie nie mowilem bo sie boje jego reakcji, ostatnio byl program z corka Leszka Milera w dzien dobry TVN gdzie miala tatuaz na calej szyi w okolo. To powiedzial ze dziwoląg po uslyszeniu wywiadu gdzie corka dawnego premiera mowila fakty jak wy wyzej o tym ze nie tatuaz powinien determinowac jak postrzegamy czlowieka itp. i ze jej po prostu bylo przykro na fale hejtu na nia. Wygooglajcie sobie ja w google grafika "corka leszka milera" jesli was ciekawi jej tatuaz big_smile

40

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

A tacie nie mowilem bo sie boje jego reakcji (...)

Że Ty masz coś do powiedzenia, to jestem w stanie zrozumieć, ale co do jej tatuażu ma Twoja mama, tata, brat? Wybacz, ale jakby mój mąż wytatuował się od czubka głowy po palce stóp, to zupełnie nie obchodziłoby mnie co na ten temat myśli moja rodzina, znajomi czy ktokolwiek inny. Jeśli mieliby z tym problem, to byłby to ich problem.

41

Odp: Tatuaz na przedramieniu

niby racja Olinka byc moze to przez to ze jestem tuz po studiach i wkraczam w dorosle zycie big_smile dziewczyna jeszcze studentka. No i masz racje ze to bylby ich problem nie moj. Ja sie boje zbednego gadania, reakcji i kazdego spotkania na ktorym mozna wspomniec o tym bo bedzie mi przykro tylko ze wzgledow ze to rodzina jakby to byl ktos obcy to bym olał wink

42

Odp: Tatuaz na przedramieniu

W takim razie musisz nauczyć dystansować się i odpierać krytykę. To znaczy nie musisz, ale jeśli się nauczysz, to będzie Ci z tym łatwiej wink.

43

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Napisz nam jak Twoja dziewczyna podchodzi do tego, że Tobie się nie podoba jej tatuaż oraz do tego, że konsultujesz jej tatuaże ze swoją rodziną, że wypytujesz rodzinę o ich opinię.

44 Ostatnio edytowany przez Romekk92 (2017-09-16 21:00:25)

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Dziewczyna raczej ze smutkiem ale rozumie to, a ja zaakceptowalem ostatecznie i taki happy end big_smile nawet przy zblizeniu gdy nie mysle o tym wszystkim to dodaje na + taki tatuaz big_smile zwlaszcza jak uzywa tej reki hah

Ja nie konsultuje broń Boże! Zawsze mnie mama pyta co u dziewczyny to samo brat wiec odpowiedzialem ze sobie robi tatuaz (tacie nie mowilem). Tym bardziej ze jest on w widocznym miejscu, wiec chcialem ich wczesniej przygotowac (a o tacie paradoksalnie sie obawiam i zwlekam).  Dziewczyna nie wie o tym bo to chyba naturalne, ze w domniemaniu najblizsza rodzina wie co jego syn robi. Tak samo ja sie nie dowiedzialem ze ona opowiada o mnie swojej mamie i przypadkiem slyszalem jak jej mama rozmawia z jej ciocia i mowi ze szukam pracy itd. Dziewczyna nie oswiadcza mi "sluchaj konsultowalam twoje bezrobocie z moja mama, tak mowie tylko". Tak samo jak obronilem mgr inz to dostalem wielka milke oreo od jej mamy a nic sie nie chwalilem. Nasze zycie jest transparentne w znaczeniu jawne, nie mamy nic do ukrycia. Nie rozmawiajac z jej babcia czy mama one wszystko wiedza i sie nie gniewam o to tak samo i ona smile

Wracajac o tatuazu z bratem rozmawialem 3minuty smile a z mama moze z 20min ktore bylo pomieszane z relacja mamy i taty i jeszcze o starych czasach kiedy sie uczyla. Kobiety lubia sobie pogadac tak sadze smile I o tym ze za jej czasow przekucie uszow nie bylo mile widziane (normalne przekucie pod kolczyki nie helixy)

Takze nie konsultowalem i jakbym tak wyskoczyl do dziewczyny to byloby nie fajnie. Poprostu informuje o zyciu jej bo jest i moim po czesci big_smile

wiecej konsultuje sie tutaj z wami niz z rodzicami, ale nie mam poprostu stycznosci z tatuazami i osobami ktore je posiadaja big_smile az do teraz

p.s. juz mam prace big_smile zaczynam od pazdz.

45

Odp: Tatuaz na przedramieniu

Jeżeli chcesz być z tą dziewczyną to i tak twój tata zobaczy te dziary i prawdopodobnie powie co myśli na ten temat prosto w oczy. Także nie wiem czy jest sens ukrywać bo później mógłby mieć pretensje typu "mamie, bratu powiedziałeś a mnie się bałeś?" Może spróbuj porozmawiać z nim na temat tatuaży? Ewentualnie powiedz że Tobie się podobają (o ile nigdy nie mówiłeś jakie masz podejście) i że dziewczyna z którą się spotykasz ma dziary wink
A dziary jak dla mnie sztos smile Może na szyi troche za bardzo wrzucające się w oczy, ale ważne że jej się podoba smile

46

Odp: Tatuaz na przedramieniu

no tak tylko ze tata ma tendecje do tzw. mantry. Nie uslysze tego raz tylko co kazde spotkanie przez jakies 3lata moze 5, wiec wole posluchac pozniej bo wiem ze i tak bedzie gadane.
Pewnie sam na sam z jakies 4 godziny monologu bedzie w 3-4 okazjach sam na sam.

dziary sztos jak sa nowe a czy starsze beda rownie fajne to nie wiem zobacze big_smile jak z nia dozyje do starosci.

47

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

dziary sztos jak sa nowe a czy starsze beda rownie fajne to nie wiem zobacze big_smile jak z nia dozyje do starosci.

Dziary robisz po to żeby podobały Ci się teraz a nie za xx lat... Każdy ma świadomość że z czasem skóra się marszczy itd i wiadomo że tak fajnie nie będzie. A z tą starością dobrze napisałeś, bo skąd wiesz co się wydarzy np. za 3 lata?

48

Odp: Tatuaz na przedramieniu
Romekk92 napisał/a:

no tak tylko ze tata ma tendecje do tzw. mantry. Nie uslysze tego raz tylko co kazde spotkanie przez jakies 3lata moze 5, wiec wole posluchac pozniej bo wiem ze i tak bedzie gadane.
Pewnie sam na sam z jakies 4 godziny monologu bedzie w 3-4 okazjach sam na sam.

Powtórzę - tata tu nie ma nic do komentowania, a Ty zamiast wysłuchiwać kazań, wspomnianą mantrę powinieneś zdławić w zarodku. Wystarczy coś w typie: To moja dziewczyna, nie życzę sobie takich komentarzy. Krótko, zwięźle i na temat. Im bardziej na to pozwalasz, tym bardziej inni sobie pozwalają.

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Tatuaz na przedramieniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024