Hej chcialem zapytac czy zrobienie sobie wielkiej kotwicy na przedramieniu i argumentowanie to (cytat) takim powodem:
"To ze chciałam umrzeć a nie umarłam
Oznacza to ze kocham teraz moje życie
I chce być do niego przywiązana
Oznacza ze mam o nie dbać
I się nie poddawać"
strasznie mnie to martwi tatuaz mojej dziewczyny. Jest to jej pierwszy tatuaz. Jest jeszcze na studiach mloda glupia (patrz cytat) i nie wie jakie jest zycie. Pracowac bedzie chyba w biedronce z takim wygladem. Przez jakies ckliwosci oszpecila sobie ramie na cale zycie lub je upiekszyla w zaleznosci jak na to patrzec. Nie wiem co myslec i czy to zaakceptuje ;/ Czy po tym cytacie mozna stwierdzic czy jest jakas nie ten teges? Dziwne kolczyki tolerowalem, zielone wlosy (teraz ma normalny rudy), kolczyki w dziwnych miejscach.
Ja jej mowilem ze jak bede ustawiony w zyciu to tylko wtedy ewentualnie w ukrytym miejscu moze bym zrobil sobie tatuaz ale nie na przed ramieniu.
Czy jestem zbyt konserwatywny czy ona nie spełna rozumu?
